Dodaj do ulubionych

Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po KRLD

10.10.08, 20:01
Tak się zastanawiam co armia południowokoreańska mogłaby przejąć na
stan od Północy po ewentualnym zjednoczeniu, czy Phenian ma dziś w
arsenale coś na tyle nowoczesnego i przydatnego. Jak pamiątamy
Zjednoczone Niemcy niewiele przyjęły do swojego uzbrojenia ze
sprzętu bardzo licznej armii NRD
Obserwuj wątek
    • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 20:16
      Ja mysle ze duch panujacy w armii Korei Ludowo-Demokratycznej(ten
      czlon - demokratycznej jest po prostu przedni:) bylby niezwyklym
      wzmocnieniem mozliwosci bojowych Poludniowej Korei;)
      • rudy102_t_34_85 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 20.10.08, 23:15
        Jak to co!?
        Mnóstwo pożytecznych,rewelacyjnych wynalazków jakich nie uświadczysz
        nigdzie na świecie!
        Oto niektóre z nich:
        -MBB (Main Battle Bicycle).
        farm2.static.flickr.com/1186/1405830872_b9cba0bf19_o.jpg
        Nowatorskie podejście do zagadnienia mobilności na sieciocentrycznym
        polu walki uwzględniające redukcję emisjii CO2 i oszczędność na
        benzynie.
        -BBB (Bionic Battle Bunny)
        www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=6865800
        blogs.usatoday.com/ondeadline/2007/02/hungry_north_ko.html
        Opracowany w Niemczech i nielegalnie przetransferowany do KRLD pod
        przykrywką pomocy żywnościowej.Powiększona i ulepszona wersja
        prototypu ujawnionego przez Monty Pythona.Śmiertelnie grożny w
        bezpośrednim zwarciu bojowym.
        -BBB bis home made.
        Odmiana rodzima tej broni zbudowana w ramach idei Dżu-Cze.
        www.blackfive.net/photos/uncategorized/kimbunny.jpg
        -Ciężkozbrojny Robotransformer Biomechaniczny.
        www.theonion.com/content/files/images/Kim-Jong-Il-Unfolds-C.jpg
        Połączenie sklonowanego Kima-Juniora z najnowszą technologią
        wykradzioną z Japonii.Nie do pokonania!
        -Ciężarówka Bojowa wyposażona w autonomiczny moduł samonaprawczy
        (widoczny w akcjii przy tylnym zawieszeniu).
        www.chinesecars.net/images/boek%20korea2.jpg
        -MKC (Mad Killer Cucumbers) czyli Ogórcy-Zabójcy.
        operachic.typepad.com/photos/uncategorized/2008/02/24/kimmilkshakebringsboys.jpg
        "Podpełznie cichaczem niby nie wiedzieć za czem,mrugnie spod
        czeluści korzonek zapuści,wrośnie powolutku od spodu i jak potem da
        łupnia..."
        -CCC (Coca Cola Clone).
        farm3.static.flickr.com/2166/2485992393_4dd22013c4.jpg
        Wierna kopia odrdzewiacza z Atlanty.Przydatna przy konserwacjii
        broni.

        MAŁO ???



    • kapitan.kirk Rakiety balistyczne :-) 10.10.08, 21:23
      Poza tym może jeszcze Iły-28 - nie (brońcie bogowie!) żeby nimi
      latać; ale jak się rozprzeda je kolekcjonerom, to będzie można za to
      kupić kilka całkiem nowoczesnych maszyn :-)

      Pzdr
    • jorl Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 21:31
      Rakiety dalekiego zasiegu z glowicami jadrowymi. Tym samym ogromny skok w
      mozliwosciach militarnych.
      Ale zjednoczenia ala Niemcy nie bedzie. Wlasnie dlatego USA za cholere nie chce
      odpuscic sankcji przeciw Koreii Pn. Bo wcale nie jest pewna jak by sie
      ewentualne zjednoczenie skonczylo.
      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 21:54
        jorl napisał:

        > Rakiety dalekiego zasiegu z glowicami jadrowymi. Tym samym ogromny skok w
        > mozliwosciach militarnych.
        > Ale zjednoczenia ala Niemcy nie bedzie. Wlasnie dlatego USA za cholere nie chce
        > odpuscic sankcji przeciw Koreii Pn. Bo wcale nie jest pewna jak by sie
        > ewentualne zjednoczenie skonczylo.
        > Pozdrowienia


        Zwyciestwem socjalizmu nad cywilizacja zachodnia, i wchlonieciem Koreii
        poludniowej przez KRLD
        • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 23:10
          Jak ja lubie jak Jorl bierze sie za analizy i ewentualne scenariusze
          rozwoju sytuacji polityczno-militarnych na swiecie.
          A po zjednoczeniu mysle ze jak w przypadku Zachodu i Rosji -
          Koreanczycy z Poludnia zaczeliby sie osiedlac w okolicach
          Phenianu.Bo jak Rosja zakreci kurek Korei Pd, to epoka
          lodowcowa,powrot do sreniowiecza, itp.itd. blebleble:))
      • oficer-prowadzacy Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 22:07
        jorl napisał:

        > Rakiety dalekiego zasiegu z glowicami jadrowymi. Tym samym ogromny skok w
        > mozliwosciach militarnych.

        Tjaaaa....

        > Ale zjednoczenia ala Niemcy nie bedzie. Wlasnie dlatego USA za cholere nie chce
        > odpuscic sankcji przeciw Koreii Pn. Bo wcale nie jest pewna jak by sie
        > ewentualne zjednoczenie skonczylo.

        Kim Dzong Il zostałby prezydentem USA?
        • bmc3i Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 23:10
          oficer-prowadzacy napisał:

          > jorl napisał:
          >
          > > Rakiety dalekiego zasiegu z glowicami jadrowymi. Tym samym ogromny skok w
          > > mozliwosciach militarnych.
          >
          > Tjaaaa....
          >


          W tym akurat co smiesznego? pln koreanskie Taepo-dong 2 sa w fazie
          konstrukcyjnej, lub nawet testowej. zasieg od 6 do 10 tys km
          • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 23:14
            To ze pewnie po zjednoczeniu rakiety zostalyby skasowane a bombki
            wywiezione do USA.
            • bmc3i Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 23:22
              browiec1 napisał:

              > To ze pewnie po zjednoczeniu rakiety zostalyby skasowane a bombki
              > wywiezione do USA.

              To ponizej mialo byc do Ciebie, ale ja pomieszalem teksty.
          • bmc3i Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 10.10.08, 23:20
            bmc3i napisał:


            >
            > W tym akurat co smiesznego? pln koreanskie Taepo-dong 2 sa w fazie
            > konstrukcyjnej, lub nawet testowej. zasieg od 6 do 10 tys km

            Byc moze. Stany natomiast musza rozwijac Aegis BMD, GMD w Kaliforni i w miare
            mozliwosci BMD fazy startowej, aby w razie Pln-koreanskiego ataku na Koree Pld
            Phenian nie mogl szantazowac Waszyngtonu, atakiem na Tokio i Los Angeles jesli
            VII flota nie wycofa sie z rejonu operacji.
          • oficer-prowadzacy Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 08:14
            bmc3i napisał:

            > oficer-prowadzacy napisał:
            >
            > > jorl napisał:
            > >
            > > > Rakiety dalekiego zasiegu z glowicami jadrowymi. Tym samym ogromny
            > skok w
            > > > mozliwosciach militarnych.
            > >
            > > Tjaaaa....
            > >
            >
            >
            > W tym akurat co smiesznego? pln koreanskie Taepo-dong 2 sa w fazie
            > konstrukcyjnej, lub nawet testowej. zasieg od 6 do 10 tys km

            Nie śmieję się z północnokoreańskich rakiet.
            Śmieję się z kogoś kto uważa, że przejęcie tych rakiet będzie milowym krokiem w
            możliwościach militarnych Republiki Korei. Bo ten ktoś chyba uważa, że Korea
            Południowa nie jest w stanie sama zaprojektować i wykonać takich pocisków i
            technologiczny spadek po Korei Płn. będzie dla niej jakimś szczególnym darem
            niebios.
            Fakt, że jedna Korea ma takie rakiety, a druga nie wynika wyłącznie z przyjętej
            w tych krajach doktryny prowadzenia wojny, bo porównywanie potencjałów
            technologicznych obu krajów... cóż... nie wypadłoby na korzyść Kim-ów.
            • billy.the.kid Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 08:47
              tak jakoś smiesznie pare latek temu, tak jakos blisko tej keorei zjednoczył się
              wietnam.
              • kapitan.kirk Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 08:55
                Różnica w stopniu rozwoju gospodarczego i w formie rządów była w
                przypadku obu Wietnamów nieporównanie mniejsza niż dziś w przypadku
                Korei.

                Pzdr
                • wojciech6j Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 11:51
                  W momencie zjednoczenia Niemiec wskaźniki rozwoju ekonomicznego per capita 3:1
                  na korzyść RFN. Wpompowali 1 bilion USD i efekt mizerny. Dla Korei ten wskaźnik
                  to 10:1. Nikogo na to nie stać. Ani Korei płd ani nawet USA.
                  Jednak gdyby nawet to nie tylko nic nie przejmą ale nawet zredukują swoją armię.
              • oficer-prowadzacy Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 09:02
                billy.the.kid napisał:

                > tak jakoś smiesznie pare latek temu, tak jakos blisko tej keorei zjednoczył si
                > ę
                > wietnam.

                A oprócz przypomnienia oczywistego faktu, to płyną z tego jakieś wnioski?
              • hiperrealizm wietnam się nie zjednoczył 11.10.08, 09:57
                Wietnam Południowy został podbity przez Wietnam Północny i tyle.
                ===========
                A dzisiaj.
                Symbolem zmian jest to, że Sajgon znów powszechnie (choć
                nieoficjalnie) nazywany jest Sagonem.
                • grogreg Re: wietnam się nie zjednoczył 11.10.08, 11:20
                  Czyli się zjednoczył.
                  Liczy się efekt, nie metoda.
                  • bmc3i Re: wietnam się nie zjednoczył 11.10.08, 13:23
                    grogreg napisał:

                    > Czyli się zjednoczył.
                    > Liczy się efekt, nie metoda.


                    Nie sie zjednoczyl, lecz zostal w duzym cudzyslowie "zjednoczony". Roznica jest
                    istotna.
                    • grogreg Re: wietnam się nie zjednoczył 11.10.08, 18:49
                      Nie widzę różnicy.
                      • bmc3i Re: wietnam się nie zjednoczył 11.10.08, 18:58
                        grogreg napisał:

                        > Nie widzę różnicy.


                        Nie widziesz roznicy miedzy dobrowolnym polaczeniem, sfederalizowaniem, czy
                        utworzeniem konfederacji, a fizycznym podbojem?
                        • grogreg Re: wietnam się nie zjednoczył 12.10.08, 16:52
                          Nie ma żadnej różnicy.
                          Oczywiście jest dla zjednoczonych.
                          Dla świata, nie ma.
                          • bmc3i Re: wietnam się nie zjednoczył 12.10.08, 23:18
                            grogreg napisał:

                            > Nie ma żadnej różnicy.
                            > Oczywiście jest dla zjednoczonych.
                            > Dla świata, nie ma.

                            Nie chce mi sie prowadzic filozoficznej dyskusji, przypomnij sobie jednak, ze
                            niektore panstwa nigdy nie uznały rozbioru I RP, a niektore panstwa, zbrojnie
                            stawały przeciwko "jednoczącemu".
                            • grogreg Re: wietnam się nie zjednoczył 13.10.08, 00:08
                              No właśnie prowadzisz filozoficzne dyskusje, co zaciemnia sens dyskusji.

                              > Nie chce mi sie prowadzic filozoficznej dyskusji, przypomnij sobie jednak, ze
                              > niektore panstwa nigdy nie uznały rozbioru I RP, a niektore panstwa, zbrojnie
                              > stawały przeciwko "jednoczącemu".

                              Jaki to miało wpływ na rozwój broni pancernej? Inżynierii wojskowej?
                              Logistyki?
                              • bmc3i Re: wietnam się nie zjednoczył 13.10.08, 00:09
                                grogreg napisał:

                                > No właśnie prowadzisz filozoficzne dyskusje, co zaciemnia sens dyskusji.
                                >
                                > > Nie chce mi sie prowadzic filozoficznej dyskusji, przypomnij sobie jednak
                                > , ze
                                > > niektore panstwa nigdy nie uznały rozbioru I RP, a niektore panstwa, zbro
                                > jnie
                                > > stawały przeciwko "jednoczącemu".
                                >
                                > Jaki to miało wpływ na rozwój broni pancernej? Inżynierii wojskowej?
                                > Logistyki?
                                >

                                Nie wiem jaki wplyw na rozwoj broni pancernej miala operacja Pustynna Burza, ale
                                miedzynarodowa akcja odbijania Kuwejtu z rąk państwa jednoczącego, na pewno
                                miała wplyw na rozwoj logistyki.
                                • grogreg Re: wietnam się nie zjednoczył 13.10.08, 00:33
                                  Jasne, że miała.
                                  I właśnie ten wpływ roztrząsamy.
                                  Aspekty polityczno, moralne i kulinarne zostawmy odpowiednim forom.
    • grogreg Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 11:19
      Kilka milionów uzbrojonych gęb do wykarmienia.
      Prawda jest taka, że Korea Południowa jest mniej chętna zjednoczeniu niż
      powszechnej epidemii opryszki.

      Korea Północna ma trochę sprzętu z czasu zejścia Związku Sowieckiego, tylko nie
      wiadomo w jakim stanie się teraz znajduje. Prawdopodobnie opłakanym (brak
      serwisu). Na pewno lepiej wygląda sprzęt rodzimy i chińskiej proweniencji, ale
      to technologia lat siedemdziesiątych.

      Jeśli dojdzie do zjednoczenia to cały sprzęt pójdzie do hut.
      • kapitan.kirk Hihihi :-) 11.10.08, 11:49
        Żeby to z lat siedemdziesiątych... Poniżej zapraszam do obejrzenia
        sobie z lotu nietoperza bazy 24 Pułku Lotnictwa Bombowego w Ujiu,
        położonej niedaleko granicy chińskiej:

        tinyurl.com/4tjbfn
        tinyurl.com/53z452
        tinyurl.com/429fzl
        tinyurl.com/3haq2b
        tinyurl.com/53njmt
        tinyurl.com/4cc9dj

        Jak widać, "technologia z lat siedemdziesiatych" stoi generalnie w
        krzakach i czeka na złomowanie, natomiast w dumnej roli sprzętu
        bojowego wystepuje technologia z lat czterdziestych - samoloty
        Herbin H-5, czyli ZUBOŻONA wersja Iła-28 :-D Swoją drogą też miałem
        wątpliwości, czy Iła-28 w ogóle można jeszcze zubożyć, ale okazuje
        się że prawdziwy komunista nie zna przeszkód - H-5 nie mają radaru
        pokładowego PSP-N, który ponoć był skopiowaną w ZSRR wersją stacji
        APQ-7 z samolotu B-29 (nie znam się na radarach, więc może to tylko
        plotka), a którego skopiowanie nastepnie w Chinach okazało się być
        najwyraźniej zadaniem ponad tamtejsze siły ;-P

        Pzdr
        • axx611 Re: Hihihi :-) 11.10.08, 13:49
          Z takiego polaczenia oczywiscie pod scislym i jedynym kierownictwem
          USA Koreje bylyby wprost cudownym dostawca pierszorzednego miesa dla
          potrzeb soldateski amerykanskiej. Zolnierz karny i
          zdyscyplinowany,za duzo nie dawac do jedzenia, zrobi zawsze dobra
          robote ku chwale wolnosci i demokracji. Beda super w okupacjach
          innych krajow podobnie zreszta jak polacy ,zatem rozwazanie o
          potencjach ekonomicznych nie ma zadnego znaczenia. Liczy sie dobre
          swieze mieso.
          • axx611 Re: Hihihi :-) 11.10.08, 13:54
            A uzupelieniu Kim bardzo ale to bardzo gustuje w renomowanych
            napitkach. Bardzo lubi dobry francuski koniak.
            Zapewnie majac problemy z zaparciami serwuje sobie (a byc moze kaze
            sobie serwowac) dobra lewatywe wlasnie z koniaku.
            Jak potwierdzil kol odyn do tego szkoda koniaku ale w przypadku Kima
            mie ma to zadnego znaczenia. Jest bomba atomowa to i jest na koniak
            francuski.
            • browiec1 Re: Hihihi :-) 11.10.08, 14:10
              najwazniejsze ze UP (Ukochany Przywodca) zyje i ma sie dobrze!!!!
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5799142,Kim_Dzong_Il_zyje_i_ma_sie_dobrze__Telewizja_pokazala.html
              nawet pojechal sie zabawic z kobiecym oddzialem artylerii;))
              • axx611 Re: Hihihi :-) 11.10.08, 14:40
                I to jest wlasnie to. Koniak,zolnierki,moze jakies lekkie narkotyki
                cos na potencjal, moze bicze wodne wg kuracji dr.ks.Kneippa potrafia
                zrobic z chorego ,supermana. Zatem tylko koniak,lewatywa,sex i
                back.
                • billy.the.kid Re: Hihihi :-) 11.10.08, 16:35
                  tak jakośśmiesnie tyle wynika ze tam gdzie nie ma busiów/wsystko jedno jak ich
                  nazwiemy/, państewka jednoczą się nie tak jak byście chcieli.
                  • browiec1 Re: Hihihi :-) 11.10.08, 17:01
                    To znaczy np. gdzie? Pisac ogolnie kazdy potrafi,podaj jakies
                    przyklady.
                    A Wietnam coraz bardziej ciagnie w strone kapitalizmu.Pewnie bedzie
                    model jak w Chinach - komuchy u wladzy,gospodarka
                    kapitalistyczna.Tyle ze Wietnam to nie Chiny i pewnie szybciej
                    komunisci przeistocza sie w socjaldemokratow;)
                    • billy.the.kid Re: Hihihi :-) 11.10.08, 17:32
                      tzn. w wietnamie, a bedzie i w korei.
                      • browiec1 Re: Hihihi :-) 11.10.08, 17:40
                        No jak "busie" rzadzily w okresie kiedy Wietnam Polnocny zajal
                        poludniowy to fajnie. To byl najnormalniejszy podboj i nic
                        wiecej.Poza tym obecnie socjslistyczny Wietnam coraz szybciej
                        odkrywa smak gospodarki kapitalistycznej.I co by nie mowic wiecej
                        panstw socjalistycznych przeszlo na system kapitalistyczny (w ogole
                        czy przy zjednoczeniu) niz na odwrot,pokojowego przejscia na
                        kominizm nie bylo nigdzie.
                • browiec1 Re: Hihihi :-) 13.10.08, 18:20
                  Z Mistrzuniem moze jednak nie byc OK:)
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5805408,Zdjecie_Kim_Dzong_Ila_falszywe__bo_drzewa_sa_zbyt.html
    • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 18:46
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,5799809,USA_skreslily_Koree_Pln__z_listy_sponsorow_terroryzmu.html
      A tam dalej gry i zabawy ludu polskiego.
      • billy.the.kid Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 19:44
        pieuśko- cała am.pld.idzie w tym kierunku.
        tak jakoś smiesznie społeczeństwa zaczynają docenieac miód liberalizmu i
        globalizacji.
        doceniają fakt nieprzyzwoitego wrostu zarobków 0,5% tych z nawyszej półki ze
        zwykłym zjadaczem chlebusia.
        i wojenka bogta północ-biedne południe już trwa. poczytaj takiego facia co to
        się nazywał adam schaff. ale co ty tam jakichś komuchów będxiesz czytał, nie?
        • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 11.10.08, 23:13
          Chwila,o czym ty piszesz? Niby w jakim kierunku idzie cala Am.Pd?
          Socjalizmu moze? W Boliwii bardzo szybko "docenili" pomysly
          socjalisty Moralesa.Jedynie Hugonek takie badziewie odstawia,ale to
          dyktator,do tego ma rope. Ciekawe jaki raj bylby w Wenezueli bez
          niej,skoro nawet teraz cudownie to tam nie jest. A no jest jeszcze
          ten sandinista Ortega.I to hcyba wszystko.Bo nawet "socjalista" da
          Silva nie wymysla jakichs bredni
          antyliberalnych,antykapistalistycznych(mial takie pomysly ale szybko
          mu to przeszlo) i antydemokratycznych.
          • billy.the.kid Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 12.10.08, 08:58
            piwusko-znów nie wiesz co piszesz.
            wenezuela- wygoniła busiów od cycka ropą-to was najbardziej boli.
            mimo że g..o z tego macie chłopaki-taka rozpacz. i jeszcze ruskie tam wejdą. to
            że ludkowie w wen. korzystaja z dóbr naturalnych swojego kraju-edukacja ,służba
            zdrowia-łojezuniu-toż to czysty populizm.
            to że wojsko nie wp..la sie do polityki- toż to czysty populizm.
            zajryj do ekwadoru, peru, zdziebko do brazylii. tam też odwracają się od te4go
            "cudownego" liberalizmu.

            a tak poza tym.- wielkie korporacje w latach 70 dawały swym szefom zarobic tak
            coś z 50 razy tyle ile zarabiał robol. w latach 90-ok.500 razy tyle. dzis to
            bedzie z 1000 razy tyle. szefowie któregoś z tych bałaganów w usa,który padł,
            w ostatnich dniach zrobili se jakiś fajny zjazd"integracyjny" w kalifornii- tak
            cos za marne pół mln.papierów. to już z tych piniendzorów które przyszły na
            "ratowanie
            gospodarki". na koszt tych,których wpuścili w kanał.no i naturalnie wypłącili se
            po paredziesiąt mln.papierów za swą ciężką pracę.a ludkowie widzą ze są przez
            tych orłów kopani w pupę.a w tejże am.płd. zwykli zjadacze chleba potrafili to
            zauważyc.
            FAJNY TEN LIBERALIZM-NIE?

            może zajrzyj do tego wspomnianego schaffa- ale pamiętaj ze to trudna lektura.
            • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 12.10.08, 14:32
              Co ty trujesz,ze zapytam delikatnie? Co mnie obchodza szefowie
              korporacji? To wiadomo od dawna ze dra ile wlezie tylko ze ja
              zwiazku nie widze z tym o czym rozmawialismy.
              Z ta Wenezuela to sobie nie zartuj,tak jest cudownie ze ludzie nic
              kupic nie moga,wojsko(prochavezowskie) jak najbardziej miesza sie w
              polityjke(ale myle ze i wojsko go wywali w koncu),a kasa z ropy
              idzie na zbrojenia i pomoc Kubie czy Boliwii a nie dla
              Wenezuelczykow.Z edukacji to jedynie wciskaja im kit o rewolucji
              boliwarianskiej.Co do calych nacjonalizacji to skonczyly sie tak,ze
              tym razem kradna "wodzowie ludu",jak zawsze,a wyfobycie spada bo bez
              zachodnich technikow i sprzetu nie ma jak zasobow wydobywac. Co do
              panstw ktore wymieniles to to ze prezydentem zostal tam ktos o
              pogladach lewicowych nie znaczy ze kraj od razu pedzi w strone
              komunizmu/socjalizmu.Wiem ze cie to boli,ale taka jest prawda. I
              jednak wiekszosc panstw regionu woli trzymac z "bisiami" niz z
              Miedputinem.
            • oficer-prowadzacy Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 12.10.08, 18:40
              billy.the.kid napisał:

              > piwusko-znów nie wiesz co piszesz.
              > wenezuela- wygoniła busiów od cycka ropą-to was najbardziej boli.

              Spać po nocach nie możemy z żalu.
              buahahahahahahah
    • jorl oficer-prowadzacy 12.10.08, 19:19
      oficer-prowadzacy napisał:

      > Śmieję się z kogoś kto uważa, że przejęcie tych rakiet będzie milowym krokiem w
      > możliwościach militarnych Republiki Korei. Bo ten ktoś chyba uważa, że Korea
      > Południowa nie jest w stanie sama zaprojektować i wykonać takich pocisków i
      > technologiczny spadek po Korei Płn. będzie dla niej jakimś szczególnym darem
      > niebios.



      Widze ze jak na oficera znasz sie nad podziw na czyms na czym oficerowie nie
      bardzo sie znac moga bo to nie ich dzialka przeciez. No to moze o tym jak to
      Korea Pd takie nowoczesne panstwo ze sobie i to stosunkowo szybko rakiety
      miedzykontynentalne jak i glowice atomowe moze zbudowac. Mysle ze Twoje zdanie
      bierze sie stad ze idziesz do sklepu a tam Samsugowe komorki czy LCD TV. I to
      juz swiadczy wedlug Ciebie ze Koree Pd jest w tej samej lidze technologicznej
      jak kraje wysokorozwiniete. No to blizej moze. Na komorce pisze Samsung. A czy w
      srodku tez Samsung? Nie! W srodku sa uklady scalona pochodzace z niewielu firm
      majacych siedzibe w krajach 1 ligi. Kiedys glownie amerykanskich teraz np. tez z
      Niemiec. Z Infineon. A wlasnie zaprojektowanie i opracowanie technologi
      potrzebnej do projektowania jak i do produkcji ukladow scalonych do komorek, a
      sa to naprawde wysokoskaplikowane urzadzenia, jest ich podstawa. Oczywiscie jak
      koreanscy inzynierowie programuja aby na ekranach komorek pokazywalo sie to co
      trzeba tez jest potrzebne i fajnie dla nich ze to robia ale to jest juz nie ta
      pierwsza liga. A moze LCD TV? Wlasnie niedawno w jednym fachowym czasopismie
      ktorych dostaje sporo na biurko wyczytalem o LCD do TV. A wiec chemia do nich
      jak i urzadzenia pomiarowe pochodza z Niemiec. Oczywiscie tez i z USA ale
      napewno z Koreii Pd pochodzi tez potrzebna praca inzynierska ale znowu nie z tej
      ligi. A z dzialki oficerskiej? Ten naddzhwiekowy szkolny. Koreanski. Co
      wazniejszego opracowaly firmy z USA. Naturalnie Swiat jest tak powiazany
      gospodarczo ze nic dziwnego ze w jednym produkcie jest praca firm z wielu
      krajow. I dobrze. Ale warto zawsze wiedziec, jak sie rzuca takimi twierdzeniami
      jak Ty drogi oficerze gdzie sa te kluczowe a gdzie te mniej wazne technologie. I
      skad. No a teraz rakiety miedzykontynentalne czy glowice atomowe do nich. Nie
      slyszalem aby Korea Pd miala swoj solidny program kosmiczny. Jak Japonia np. Tez
      nie slyszalem zeby samodzielnie projektowala reaktory jadrowe. Dlatego w obydwu
      tych zakresach ma male doswiadczenie. Czyli by musiala zaczac od podstaw.
      Naturalnie jakby miala dostep do zakupu kluczowych do tych produktow technologii
      z krajow 1 ligi jakos by to, tez nie za szybko, ale poszlo. Ale jakby miala
      odciety dostep co by zapewne tak nastapilo trwaloby to juz naprawde dlugo. Do
      tego musieliby posadzic tam mnostwo ludzi i to w setki tysiecy liczac. Ludzi
      zabranych od produkcji pokojowej czyli stopa zyciowa, tez nie za wysoka tamze,
      by niezle siadla. Rozruchy?
      A Korea Pn? Oni juz te lekcje przerobili. Sami i to naprawade sami opracowali i
      do rakiet i broni jadrowej WSZYSTKO czyli materialy do budowy rakiet, przyrzady
      pomiarowe, obliczenia naukowe itd . Nawet nic od Rosji czy Chin. To bylo
      naturalnie dla takiego malego kraiku ogromnym obciazeniem. Nic dziwnego ze
      gryzli trawe.
      Moze troche jeszcze o technologiach ale juz nie Koreii a innego kraju? ChRL?
      Ostatnio wystrzelil znowu ludzi na orbite. Juz drugi raz. I tym razem nawet
      jacys tam wyszli w przestrzen kosmiczna. Czyli mieli potrzebe do tego spaceru
      wyposazenie. ChRL pogromca Kosmosu? Samodzielny? A nieprawda! Ich statek
      kosmiczny z wszystkimi jego systemami zbudowali za pomoca Rosjan. Czyli sporo
      sami nie konstruowali a uzytkuja przez innych wymyslone urzdzenia. Czyli nie tak
      prosto, jako ze nie ma sie know-how poprzez nie wlasne opracowanie, dalej nowe
      projektowac. Teraz do tego spaceru tez gdzies czytalem ze kupili od Rosji
      licencje na potrzebne do tego urzadzenia.
      A Rosja przed 40 laty opracowala to wszystko od podstaw.
      To tyle na temat technologii.
      Pozdrowienia
      • billy.the.kid Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 20:23
        piwuśko- to wybranie lewicowych jest wyrazem poparcie dla liberałów??
        głupot ci nawciskali że-łojezuniu- w wenezueli tylko ocet na półkach.
        takie prostackie te busiowe propagandy.nie dziwiłbym sie gdyby te kretynizmy
        wypisywał tow.ignornt. ale ty??
        • browiec1 Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 22:59
          Ale to nie sa moje wymysly,anie "busiow" tylko podawane przez
          swiatowe serwisy informacje,z roznych krajow,nie tylko USA. No i nie
          wiem co ma wybor kogos lewicowego do systemu gospodarczego? U nas
          Kwachu tez niby lewicowiec a jakos komunizmu reaktywowac nie
          zamierzal.
      • browiec1 Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 23:07
        Masz duzo racji,Koreanczycy z Poludnia to moze nie technologiczna
        pierwsza liga,ale w takim razie co powiedziec o Korei polnocnej?
        Skoro oni dali rade,to Korea Pd. ze swoim stopniem rozwoju tez
        dalaby sobie rade bez problemu,skoro niezle radzily sobie kraje
        takie jak RPA,Brazylia,Argentyna,czy maly Izrael. Tu chodzi tylko i
        wylaczne o polityke,nic wiecej. No i Korea Pln sama potrzebnych
        technologii nie wymyslila,xarowno te rakietowe jak i atomowe sa
        pochodzenia radzieckiego.To nie jest zaawansowany sprzet i zrobienie
        czegos na takim poziomie w poludniowej czesci kraju to juz zupelnie
        nie problem.
        • bmc3i Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 23:22
          browiec1 napisał:

          > Masz duzo racji,Koreanczycy z Poludnia to moze nie technologiczna
          > pierwsza liga,


          Co takiego? A znasz jakies lepsze technologie niż technologie Samsunga na
          przyklad w niektorych dziedzinach, technologie z ktorych korzysta caly swiat, a
          bez ktorych Ty osobiscie nie potrafiłbys sie dzisiaj obejsc? A Jorl bez
          technologii Samsunga "pracowałby na liczydłach."


          ale w takim razie co powiedziec o Korei polnocnej?
          > Skoro oni dali rade,to Korea Pd. ze swoim stopniem rozwoju tez
          > dalaby sobie rade bez problemu,skoro niezle radzily sobie kraje
          > takie jak RPA,Brazylia,Argentyna,czy maly Izrael. Tu chodzi tylko i
          > wylaczne o polityke,nic wiecej.


          Dokladnie


          • browiec1 Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 23:43
            W sprawie technicznej chodzilo mi o to ze jednak nie dorownuja w
            dziedzinie techniki wojskowej USA czy np. Japonii.
      • oficer-prowadzacy Jorl 12.10.08, 23:14
        Dzięki Jorl, że mi oczy na świat otworzyłeś.

        Nie wiedziałem przedtem, że Korea Południowa jest tak zacofana technologicznie w
        porównaniu z Północą i że to zapóźnienie jest prawdziwą przyczyną braku własnych
        ICBM.

        Oczywiście konsekwentnie trzeba uznać, że Japonia, czy Niemcy też są zapóźnione
        technologicznie wobec państwa Kimów, bo też ICBM nie produkują.

        Tjaaaa
        Korea Płn. to prawdziwa potęga.
      • marek_boa Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 23:25
        Przykro mi Jorl ale w temacie pozyskania przez KRL-D technologii rakietowej to
        się troszki Mylisz!:)
        - Pierwsze pociski taktyczne zakupione były przez Koreę w ZSRR i były to
        systemy 2K6 "Łuna" z pociskami 3P9! Po odmowie sprzedaży systemów
        taktyczno-operacyjnych 9K72 "Elbrus" z pociskami R-17(8K14) Korea Północna
        systemy te pozyskała z Egiptu! Odkupili wtedy też nowszy system taktyczny 9K52
        "Łuna-M" z pociskami 9M21! Oba te systemy posłużyły za wzorce do opracowania
        własnych konstrukcji Hwasong (ale nadal były to kopie Radzieckich pocisków
        R-17)! Dopiero następna konstrukcja Nadong była już dość poważną modyfikacją o
        zasięgu powyzej 500 kilometrów! Ostatnie konstrukcje Koreańskie jakie są znane
        to pociski Teape Dong-1 i Teape Dong-2 są już w pełni orginalną myślą techniczną
        Koreańczyków!
        - Jorl bez Chińskich specjalistów ani program rakietowy ani atomowy nie mógł by
        zaistnieć w KRL-D!
        -Pozdrawiam!
        • browiec1 Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 23:42
          Ale poczatkowo to chyba wiekszy byl jednak wklad ZSRR.reaktor z
          Jonbion jest zdajen sie pochodzenia radzieckiego? No i mimo wszystko
          nawet Teapo Dongi maja w sobie duzo z konstrukcji radzieckiej(o
          chinskiej mysli technicznej w dziedzinie zbrojen nie ma co mowic bo
          90% to kopie wzorow pochodzacych innych panstw,glownie ZSRR/Rosji).
          • marek_boa Re: oficer-prowadzacy 18.10.08, 07:56
            Reaktor Browiec jest wzoru Radzieckiego ale z tyłu ma nalepkę Made in China! O
            ile pierwsze pociski Hwasong były "żywcem" zerżnięte z Radzieckich pocisków R-17
            to Teape Dong-1 i Teape Dong-2 z Radziecką czy też Chińską myślą techniczną nie
            mają już absolutnie nic wspólnego!
            -Pozdrawiam!
            • browiec1 Re: oficer-prowadzacy 19.10.08, 22:08
              No te pociski koreanskie(choc nie wiem jak to jest w przypadku tych
              najnowszych) skladaly sie z fragmentow rakiet mniejszych,np.
              poszczegolnych czlonow z roznych typow.Wiec jest raczej
              prawdopodobne ze mimo wszystko technologie w nich zastosowane maja
              wiele wspolnego z radzieckimi.No i wspolpraca z innymi krajami w
              dziedzinie rakietowej tez byla,co prawda Koreanczycy byli tymi
              bardziej zaawansowanymi,ale kooperujace kraje mogly np. zalatwiac
              jakies niezbedne,nowoczesne urzadzenia.
        • bmc3i Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 29.10.08, 21:56
          marek_boa napisał:

          > Przykro mi Jorl ale w temacie pozyskania przez KRL-D technologii rakietowej to
          > się troszki Mylisz!:)
          > - Pierwsze pociski taktyczne zakupione były przez Koreę w ZSRR i były to
          > systemy 2K6 "Łuna" z pociskami 3P9! Po odmowie sprzedaży systemów
          > taktyczno-operacyjnych 9K72 "Elbrus" z pociskami R-17(8K14) Korea Północna
          > systemy te pozyskała z Egiptu! Odkupili wtedy też nowszy system taktyczny 9K52
          > "Łuna-M" z pociskami 9M21! Oba te systemy posłużyły za wzorce do opracowania
          > własnych konstrukcji Hwasong (ale nadal były to kopie Radzieckich pocisków
          > R-17)! Dopiero następna konstrukcja Nadong była już dość poważną modyfikacją o
          > zasięgu powyzej 500 kilometrów! Ostatnie konstrukcje Koreańskie jakie są znane
          > to pociski Teape Dong-1 i Teape Dong-2 są już w pełni orginalną myślą techniczn
          > ą
          > Koreańczyków!
          > - Jorl bez Chińskich specjalistów ani program rakietowy ani atomowy nie mógł b
          > y
          > zaistnieć w KRL-D!
          > -Pozdrawiam!

          Rosjanie dostarczyli KRLD takze pociski SLBM R-27 i to w latach 90-tych XX w.,
          nastepnie byli pracownicy biura Makajewa mogli im przerobic je na na lądowe...
          • browiec1 Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 29.10.08, 23:05
            A po co koreanczykom morskie pociski balistyczne? No i pytanie
            podstawowe - na Koree przez wiekszosc czasu sa nalozone rozne
            embarga wiec dostarczenie pocisku balistycznego o wlasciwie
            globalnym zasiegu to w ogole jakis cud mniemany.Bo wynikaloby z tego
            ze Korea ma teraz miedzykontynentalne pociski balistyczne.Mozesz cos
            wiecej o tym napisac?
            • bmc3i Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 29.10.08, 23:18
              browiec1 napisał:

              > A po co koreanczykom morskie pociski balistyczne?


              Po nic - zostaly przerobione na wystrzeliwane z ladowych wyrzutni typu TEL.

              No i pytanie
              > podstawowe - na Koree przez wiekszosc czasu sa nalozone rozne
              > embarga wiec dostarczenie pocisku balistycznego o wlasciwie
              > globalnym zasiegu to w ogole jakis cud mniemany.




              Nie sowieckie pociski SLBM R-27 mialy zasieg jedynie 2.400 km, w wersji U i K
              3.400 km.


              Bo wynikaloby z tego
              > ze Korea ma teraz miedzykontynentalne pociski balistyczne.Mozesz cos
              > wiecej o tym napisac?

              Bardzo by chciala, ale jeszcze nie ma. R-27 ma jedynie 2400 km zasiegu. Nie
              kazdy pocisk SLBM jest odpowiednikiem ICBM. Niektore z nich mozna bylo zaliczyc
              nawet do jedynie SRBM.
              • browiec1 Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 30.10.08, 01:35
                No dobra,ale ja sie pytam jakim cudem te pociski jawnie trafily do
                oblozonej embargiem Korei? Tam nawet kalacha nie wolno bylo chyba
                sprzedac a co dopiero pociski balistyczne. Co do SLBMow - ostatnio
                Siniewa machnela ponad 11 tys kilosow,wiec tyle mniej wiecej co ICBM.
                • bmc3i Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 30.10.08, 01:51
                  browiec1 napisał:

                  > No dobra,ale ja sie pytam jakim cudem te pociski jawnie trafily do
                  > oblozonej embargiem Korei?


                  Czlowiek radziecki wszystko potrafi. Co wiecej, byli pracownicy biura
                  konstrukcyjnego SKB-385 - najwazniejszego radzieckiego biura konstrukcyjnego
                  pociskow SLBM - pomogli słoneczku Kimowi przekonstruowac je w wersje bodajze
                  R-27N, i takie tam.



                  Tam nawet kalacha nie wolno bylo chyba
                  > sprzedac a co dopiero pociski balistyczne.


                  Ha, ty bardzo nie doceniasz ludzi radzieckich :)



                  Co do SLBMow - ostatnio
                  > Siniewa machnela ponad 11 tys kilosow,wiec tyle mniej wiecej co ICBM.


                  SLBM to tylko akronim nazwy wskazujacej platforme strzalu, zasiegi moga byc
                  bardzo rozne.
                  • browiec1 Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 30.10.08, 02:54
                    O tej Siniewie napisalem w zwiazku z tym Twoim zdaniem - "Nie
                    kazdy pocisk SLBM jest odpowiednikiem ICBM".Chodzilo mi o to ze tan
                    akurat wlasciwie jest. Zas jak chodzi o dostarczanie rakiet
                    Komowi,to owszem nie bylbym zaskoczony gdyby to sie dzialo za czasow
                    ZSRR,ale zeby Rosja dostarczala Kimowi w latach 90-tych pociski
                    balistyczne? Troche to dla mnie dziwnie brzmi(nie zebym nie docenial
                    czlowieka radzieckiego,ale czas mi tu zupelnie nie pasi).
                    • bmc3i Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 30.10.08, 08:56
                      browiec1 napisał:

                      > O tej Siniewie napisalem w zwiazku z tym Twoim zdaniem - "Nie
                      > kazdy pocisk SLBM jest odpowiednikiem ICBM".Chodzilo mi o to ze tan
                      > akurat wlasciwie jest. Zas jak chodzi o dostarczanie rakiet
                      > Komowi,to owszem nie bylbym zaskoczony gdyby to sie dzialo za czasow
                      > ZSRR,ale zeby Rosja dostarczala Kimowi w latach 90-tych pociski
                      > balistyczne? Troche to dla mnie dziwnie brzmi(nie zebym nie docenial
                      > czlowieka radzieckiego,ale czas mi tu zupelnie nie pasi).


                      To wrzuc sobie R-27 chociazby w google. Sporo zrodel o tym [pisze
                    • bmc3i Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 00:05
                      browiec1 napisał:


                      > ZSRR,ale zeby Rosja dostarczala Kimowi w latach 90-tych pociski
                      > balistyczne? Troche to dla mnie dziwnie brzmi(nie zebym nie docenial
                      > czlowieka radzieckiego,ale czas mi tu zupelnie nie pasi).

                      Mowi o tym niestety sporo zrodel.
                      • marek_boa Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 09:00
                        Tylko ,że Drogi Bm wszystkie te źródła nie znajdują potwierdzenia ani w
                        dokumentach Radzieckich/Rosyjskich ani w oficjalnych zestawieniach uzbrojenia
                        KRL-D rok rocznie przedstawianych w raportach CIA! Podejrzewam ,że informacje te
                        są tak samo wiarygodne jak co roku podawana sprzedaż systemów przeciwlotniczych
                        S-300 do Iranu a także histeria rozpętana przez Amerykańskie media o rzekomej
                        sprzedaży przez Ukrainę przed 2003 rokiem systemów nieradarowego wykrywania
                        "Kolczuga" do Iraku! Podobnie się ma do tego informacja jakoby pociski
                        samosterujące Ch-55 trafiły do Iranu z Ukrainy poprzez ChRL!
                        - Żadne jak dotąd pociski balistyczne w ,których posiadaniu jest Korea Północna
                        w najmniejszym nawet stopniu nie przypominają konstrukcyjnie pocisku RSM-25!
                        Większość pocisków(na przykład Hwasong) ma typowy układ "zerżnięty" z pocisków
                        8K14 zakupionych w Egipcie a nowe pociski Teape-Dong-2 już z pociskami
                        Radzieckimi nie ma nic wspólnego!
                        - Biorąc na logikę to po kiego grzyba Rosjanie mieli by dostarczać do Korei w
                        latach 90-tych pociski RSM-25 o zasięgu 2500 kilometrów skoro mieli od metra
                        niepotrzebnych już pocisków RSM-40 o zasięgu 7800 lub 9100 kilometrów?!
                        -Pozdrawiam!
                        • bmc3i Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 13:18
                          marek_boa napisał:

                          > Tylko ,że Drogi Bm wszystkie te źródła nie znajdują potwierdzenia ani w
                          > dokumentach Radzieckich/Rosyjskich


                          A co chcesz miec w dokumentach rosyjskich - tak dostarczalismy technologie
                          balistyczne KRLD?


                          ani w oficjalnych zestawieniach uzbrojenia
                          > KRL-D rok rocznie przedstawianych w raportach CIA! Podejrzewam ,że informacje t
                          > e
                          > są tak samo wiarygodne jak co roku podawana sprzedaż systemów przeciwlotniczych
                          > S-300 do Iranu a także histeria rozpętana przez Amerykańskie media o rzekomej
                          > sprzedaży przez Ukrainę przed 2003 rokiem systemów nieradarowego wykrywania
                          > "Kolczuga" do Iraku! Podobnie się ma do tego informacja jakoby pociski
                          > samosterujące Ch-55 trafiły do Iranu z Ukrainy poprzez ChRL!
                          > - Żadne jak dotąd pociski balistyczne w ,których posiadaniu jest Korea Północn
                          > a
                          > w najmniejszym nawet stopniu nie przypominają konstrukcyjnie pocisku RSM-25!


                          Jakos dla amerykanskiego wywiadu przypominaja R-27, 4K10, RSM-25, SS-N-6 Mod 1,
                          Serb - czy jakkolwiek chcesz to nazywac - i to zarowno ksztaltem, jak i
                          ksztaltem czepca balistycznego, jak i niemal dokladnymi wymiarami. sa tylko o ok
                          3 m dluzsze i dwie tony lzejsze Calosc - 10 pociskow na mobilnych wyrzutniach
                          ladowych - zaobserwowana satelitarnie przed paradą w Pyongyang w 2003 roku.
                          Kiedy sprawa zaczela sie robic na zachodzie glosna, Phenian wycofal je z parady.
                          Wszystko 10 - 11 lat po wyjezdzie do Polnocnej Korei w 1992 roku grupy
                          bezrobotnych naukowcow rakietowych i nuklearnych, m.in. z biura SKB-385. Ta
                          dwudziestka wyjachala za oficjalna zgoda Minisyterstwa Obrony Rosji. Za nią
                          wyjechaly kolejne, zrodla jednak milcza czy mialy zgode MObr.

                          Zeby bylo ciekawiej, to grupy naukowcow ktore wyjechaly z Rosji w 1992 roku, to
                          te same ktore [pracowaly m.in., nad R-27



                          > Większość pocisków(na przykład Hwasong) ma typowy układ "zerżnięty" z pocisków
                          > 8K14 zakupionych w Egipcie a nowe pociski Teape-Dong-2 już z pociskami
                          > Radzieckimi nie ma nic wspólnego!
                          > - Biorąc na logikę to po kiego grzyba Rosjanie mieli by dostarczać do Korei w
                          > latach 90-tych pociski RSM-25 o zasięgu 2500 kilometrów skoro mieli od metra
                          > niepotrzebnych już pocisków RSM-40 o zasięgu 7800 lub 9100 kilometrów?!
                          > -Pozdrawiam!

                          Ty mnie o rosyjska logike nie pytaj.
                          Za zgoda Min Obr wyjezdzaja do Pln Koreii grupu rosyjskich konsruktorow, po 10
                          latach widac pociski niemaal identyczne jak R-27. Ale oczywiscie nei watpie ze
                          napiszeszz ze to bzdura, ze zaden rosjanin tam nie wyjechal- ze to pic na wode
                          amerykanskiej propagandy.
                          • marek_boa Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 15:44
                            Jest ino dwa drobne problemy Bm z tymi "wyjechanymi" naukowcami ,którzy
                            pracowali w ZSRR nad konstrukcją pocisku RSM-25! Prace nad podstawową wersją
                            tego pocisku Rosjanie zakończyli w roku 1966 i średnia wieku konstruktorów w
                            roku 1990-tym to by było circa about kole 70 lat!:)
                            - Dla Amerykańskiego wywiadu zaś pomyłki związane z obserwowaniem parad
                            wojskowych to nic innego tylko chleb powszedni! Przypomnę tylko Radziecki pocisk
                            strategiczny R-26(8K66),który na paradzie w Moskwie pokazano w formie...makiety
                            w skali 1:1 i...nie wprowadzono do produkcji seryjnej! Długo jeszcze CIA
                            wykazywała w raportach ten pocisk w służbie czynnej! No ta bene pomylono mu
                            oznaczenie i przyznano takie same jak wcześniejszemu pociskowi R-9A(8K75) czyli
                            SS-8 Sasin!
                            - Podobna sytuacja była z pociskiem GR-1 (8K713) ,który na paradzie w Moskwie
                            pokazano w liczbie dwóch sztuk bo i tyle tylko wyprodukowano - pocisk ten nawet
                            nie przeszedł prób startowych! CIA dość długo wykazywała 50 (SIC!) tych pocisków
                            w służbie!
                            -Pozdrawiam!
                            P.S. A pro po logiki to narażanie się opinii publicznej na świecie sprzedażą
                            takich pocisków raczej musieli brać pod uwagę ,że ktoś to wykryje i właśnie
                            opchnęli by pociski RSM-40!
                            • bmc3i Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 19:07
                              marek_boa napisał:

                              >
                              > P.S. A pro po logiki to narażanie się opinii publicznej na świecie sprzedażą
                              > takich pocisków raczej musieli brać pod uwagę ,że ktoś to wykryje i właśnie
                              > opchnęli by pociski RSM-40!


                              Tzn., ze rosyjskie ministerstwo obrony wydalo 20 bylym konstruktorom z SKB-385
                              zgode na wycieczke turystyczną do Phenianu?

                              • marek_boa Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 22:15
                                Znaczy się mogło nie wyrazić zgody na JAKĄKOLWIEK wycieczkę emerytom?!
                                -Pozdrawiam!
                                • bmc3i Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 04.11.08, 15:21
                                  marek_boa napisał:

                                  > Znaczy się mogło nie wyrazić zgody na JAKĄKOLWIEK wycieczkę emerytom?!
                                  > -Pozdrawiam!

                                  Nie, MON nie wydal zgody na wycieczke, n to nawet w dzisiejszej Rosji nikt nie
                                  potrzebuje zgody - zgoda zostala wydana grupie osob na wyjazd zarobkowy do KRLD>
                        • browiec1 Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 14:33
                          Moze te pociski o wiekszym zasiegu nie byly juz sprawne,albo co
                          bardziej prawdopodobne Rosjanie nie chcieli juz bardziej "przeginac"
                          dostarczajac rakiety miedzykontynentalne bo by sie straszny smrod
                          narobil.
                          • marek_boa Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 15:50
                            Browiec bezsens! Skoro mieli by w du...ie opinię międzynarodową i wysłali im te
                            pociski to po ką cholerę mieli by zaprzątać sobie głowę czy opylą im starsze czy
                            młodsze sztuki?! Chciałbym tylko zauważyć ,że KRL-D odmówiono sprzedaży pocisków
                            i wyrzutni R-300 "Elbrus" tak samo jak wyrzutni systemu 9K52 "Łuna-M"! Korea
                            zakupiła te systemy dopiero w Egipcie!Gdzie tu sens?! Odmawia się dostarczenia
                            pocisków o zasięgu 70-170 kilometrów a dostarcza się nagle pociski o zasięgu
                            2500 kilometrów?!
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 16:12
                              No mnie tez sie to wydaje dziwne,ale ponoc sa to rzeczy
                              udokumentowane,tak przynajmniej tu ktos pisal.ja osobiscie nic o tym
                              nie wiem.
                              • marek_boa Re: Zapomniales o R-27 w latach 90-tych 02.11.08, 16:14
                                Toż już pisałem na temat "udokumentowanych" pocisków strategicznych będących
                                rzekomo na uzbrojeniu ZSRR a nigdy nie wprowadzonych do uzbrojenia a nawet nigdy
                                nie zbudowanych w prototypie!
                                -Pozdrawiam!
      • bmc3i Re: oficer-prowadzacy 12.10.08, 23:48
        jorl napisał:

        > bierze sie stad ze idziesz do sklepu a tam Samsugowe komorki czy LCD TV. I to
        > juz swiadczy wedlug Ciebie ze Koree Pd jest w tej samej lidze technologicznej
        > jak kraje wysokorozwiniete. No to blizej moze. Na komorce pisze Samsung. A czy
        > w
        > srodku tez Samsung? Nie! W srodku sa uklady scalona pochodzace z niewielu firm
        > majacych siedzibe w krajach 1 ligi. Kiedys glownie amerykanskich teraz np. tez
        > z
        > Niemiec. Z Infineon. A wlasnie zaprojektowanie i opracowanie technologi
        > potrzebnej do projektowania jak i do produkcji ukladow scalonych do komorek, a
        > sa to naprawde wysokoskaplikowane urzadzenia, jest ich podstawa. Oczywiscie jak
        > koreanscy inzynierowie programuja aby na ekranach komorek pokazywalo sie to co
        > trzeba tez jest potrzebne i fajnie dla nich ze to robia ale to jest juz nie ta
        > pierwsza liga.



        Kulą w płot drogi Jorlu.
        Wspomniales cos i Infeonie? Pierwsza liga bo niemieckie? No to rozbierz prosze
        Cie te kośc pamieci Infeona, wyciagnij z niej moduły pamieci, odwroc na druga
        strone i co zobaczysz? Made by Samsung!

        kingston, Infeon, mój ulubiony corsair, etc, etc, wszyscy najlepsi producenci
        ukladów pamieci jadą na modułach Samsunga, i od dobrych kilku lat nikt nawet nie
        potrafi sie zblizyc do technologii samsunga. Jesli w jakims modelu układu
        pamieci nie zastosowano modułów Samsunga, to masz gwarancje, ze masz do
        czynienia z produktem low level market.


        > jak i urzadzenia pomiarowe pochodza z Niemiec. Oczywiscie tez i z USA ale
        > napewno z Koreii Pd pochodzi tez potrzebna praca inzynierska ale znowu nie z te
        > j
        > ligi.


        Nawet nie wiesz czego uzywasz w swojej pracy i w swoim zyciu.

        > A Korea Pn? Oni juz te lekcje przerobili. Sami i to naprawade sami opracowali i
        > do rakiet i broni jadrowej WSZYSTKO czyli materialy do budowy rakiet, przyrzady
        > pomiarowe, obliczenia naukowe itd . Nawet nic od Rosji czy Chin.



        To jest dobre :)
        • odyn06 Koledzy-do tematu 13.10.08, 20:44
          Wracając do myśli przewodniej. Myślę, że obecnie na świecie nie ma zbyt wielu
          ludzi poważnie myślących o "zjednoczeniu" obydwu Korei. Dlaczego? Ano dlatego,
          że koszty tego zjednoczenia byłyby astronomiczne, a efekt trudny do przewidzenia.
          Lepiej traktować ten jak małpę z brzytwą licząc na to, że jak każda dyktatura
          ulegnie erozji, a podatnymi na cywilizacyjne normy będą Koreańczycy z Północy,
          którzy się jeszcze nie urodzili. A armia?
          To typowy stalinowski model zindoktrynowanej do bólu armii ilościowej. Ona
          rozpieprzy się sama, a społeczność międzynarodowa będzie miała za zadanie
          położyć łapę na atomowych zabawkach, bo niebezpieczne. To jest jednak śpiew
          dalekiej przyszłości. Nie wiem, czy tego doczekamy.
          Na razie Kuba na tapecie:-))
          • bmc3i Re: Koledzy-do tematu 13.10.08, 21:25
            odyn06 napisał:

            > Wracając do myśli przewodniej. Myślę, że obecnie na świecie nie ma zbyt wielu
            > ludzi poważnie myślących o "zjednoczeniu" obydwu Korei. Dlaczego? Ano dlatego,
            > że koszty tego zjednoczenia byłyby astronomiczne, a efekt trudny do przewidzeni
            > a.
            > Lepiej traktować ten jak małpę z brzytwą licząc na to, że jak każda dyktatura
            > ulegnie erozji, a podatnymi na cywilizacyjne normy będą Koreańczycy z Północy,
            > którzy się jeszcze nie urodzili.



            Wyobraz sobie enerdowców po zjednoczeniu - jak dzieci we mgle, ze o ludziach
            sowieckich nie wspomne, choc Ci ostatni nie przezyli takiego szkou kulturowego
            jak wschodni niemcy, bo zycie sie im z dnia na dzien nie zmienilo. W przypadku
            Koreanczykow z polnocy, efekt bylby jeszcze gorszy. To prawa natury - zadne
            zwierze urodzone w niewoli, ktore spedzilo w niej cale zycie, nie bedzie
            potrafilo przezyc, jesli nagle da mu sie wolnosc. Homo sapiens nie jest tu
            wyjatkiem. Nawet homo sovieticus nie poradzili sobie ze wzgledna zmiana
            rzeczywistosci, a to przeciez ludzie nie az pod takim butem w 1990 roku zyjacy,
            jak poddani cesarza Kima.

            • odyn06 Re: Koledzy-do tematu 14.10.08, 08:29
              Po zjednoczeniu Niemiec zdecydowano, że wybrane elementy NVA zostaną adopotowane
              dla potrzeb Bundeswehry. Przejęto na pniu lotnictwo transportowe i wszystkich
              pilotów z Mig-29, służbę zdrowia i wszystkich lekarzy rozpoznanie wojskowe i
              służbę sanitarno-epidemiologiczną. Pozostałe elementy składowe zostały
              wyprzedane, albo zezłomowane. Ludzi zwolniono do cywila, ale lata służby
              zaliczono im wg stawek o wiele niższych niż w Bundeswehrze.
              Ten model postępowania na pewno nie jest możliwy do zastosowania na Kubie i w
              Korei Północnej.
    • jorl bmc 15.10.08, 20:14
      bmc3i napisał:
      > Kulą w płot drogi Jorlu.
      > Wspomniales cos i Infeonie? Pierwsza liga bo niemieckie? No to rozbierz prosze
      > Cie te kośc pamieci Infeona, wyciagnij z niej moduły pamieci, odwroc na druga
      > strone i co zobaczysz? Made by Samsung!
      >
      > kingston, Infeon, mój ulubiony corsair, etc, etc, wszyscy najlepsi producenci
      > ukladów pamieci jadą na modułach Samsunga, i od dobrych kilku lat nikt nawet ni
      > e
      > potrafi sie zblizyc do technologii samsunga. Jesli w jakims modelu układu
      > pamieci nie zastosowano modułów Samsunga, to masz gwarancje, ze masz do
      > czynienia z produktem low level market.


      Juz na temat Koreanskiego Pd mocarstwa technologicznego w elektronice tutaj
      bylo. Ale dopiero Ty sie podpierasz pamieciami Samsuga. Czekalem na to.
      Fakt akurat pamieci robia Samsugowcy. I sie im to chwali. Ale dlaczego wlasnie
      oni? A innych skaplikowanych polprzewodnikowych elementow juz nie?
      Ano pamieci wazna sprawa. I potrzebuje Swiat tego faktycznie w ogromnych ilosciach.
      A co to sa pamieci? Ano sa to bardzo proste struktury powtarzane w jednym
      ukaldzie scalonym w ogromnych ilosciach. Ale bardzo regulane sa te struktury.
      Czyli do opracowywania ich nie potrzeba wymyslnych programow projektujacych. Do
      testowania tez zadnych wymyslnych (w porownaniu do np. microprocesorow). I to
      wlasnie projektuja Koreanczycy. Wlasnie dlatego ze proste.
      Ale do projektowania uzywaja urzadzen i programow z krajow 1 ligi. Do produkcji,
      a faktycznie sa to uklady z duza rozdzielczoscia, nowoczesne ale tez
      zaimportowane z krajow 1 ligi maszyny i urzadzenia.
      Ale ze tego trzeba ogromne ilosci wiec koszty pracownikow trzeba i daje sie
      trzymac nisko. Bo nie wymaga produkcja i opracowyywanie ciaglych zmian. Jak w
      innych ukladach.
      Chwali im sie to ale to dalej nie jest przepustaka do 1 ligi.
      W Niemczech jedna firma tez buduje pamieci. Ale cenowo od dawna nie daje sobie
      rade. Bo za proste a wiec Koreanczycy z bieda sa turtaj lepsi. I ta niemiecka
      plajtuje.
      Ale do komorek Samsung juz sobie nie opracowywuje ukladow scalonych. A by sie
      tak prosilo! Samemu dla siebie.
      Musza kupowac. Wlasnie ostatnio w Niemczech. Ale glownie w USA.
      Zreszta i w USA sa opracowywane jakos te najnowsze rodzaje pamieci. Co prawda
      potem laduja w masowej produkcji w Koreii. Bo tam taniej.
      I jeszcze. Mozna sie naciac z napisami na ukladach scalonych. Bo stoi np. Made
      in Malazaja a to znaczy tylko ze tam sa w obudowe pakowane. Ale pamieci Samsuga
      faktycznie w Koreii. Jak stoi wyzej.
      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: bmc 15.10.08, 21:55
        jorl napisał:

        > > Cie te kośc pamieci Infeona, wyciagnij z niej moduły pamieci, odwroc na d
        > ruga
        > > strone i co zobaczysz? Made by Samsung!
        > >
        > > kingston, Infeon, mój ulubiony corsair, etc, etc, wszyscy najlepsi produc
        > enci
        > > ukladów pamieci jadą na modułach Samsunga, i od dobrych kilku lat nikt na
        > wet ni
        > > e
        > > potrafi sie zblizyc do technologii samsunga.
        > Juz na temat Koreanskiego Pd mocarstwa technologicznego w elektronice tutaj
        > bylo. Ale dopiero Ty sie podpierasz pamieciami Samsuga. Czekalem na to.

        > ach.
        > A co to sa pamieci? Ano sa to bardzo proste struktury powtarzane w jednym
        > ukaldzie scalonym w ogromnych ilosciach. Ale bardzo regulane sa te struktury.
        > Czyli do opracowywania ich nie potrzeba wymyslnych programow projektujacych. Do
        > testowania tez zadnych wymyslnych (w porownaniu do np. microprocesorow). I to
        > wlasnie projektuja Koreanczycy. Wlasnie dlatego ze proste.
        > Ale do projektowania uzywaja urzadzen i programow z krajow 1 ligi. Do produkcji
        > ,
        > a faktycznie sa to uklady z duza rozdzielczoscia, nowoczesne ale tez
        > zaimportowane z krajow 1 ligi maszyny i urzadzenia.
        > Ale ze tego trzeba ogromne ilosci wiec koszty pracownikow trzeba i daje sie
        > trzymac nisko. Bo nie wymaga produkcja i opracowyywanie ciaglych zmian. Jak w
        > innych ukladach.
        > Chwali im sie to ale to dalej nie jest przepustaka do 1 ligi.
        > W Niemczech jedna firma tez buduje pamieci. Ale cenowo od dawna nie daje sobie
        > rade. Bo za proste a wiec Koreanczycy z bieda sa turtaj lepsi. I ta niemiecka
        > plajtuje.
        > Ale do komorek Samsung juz sobie nie opracowywuje ukladow scalonych. A by sie
        > tak prosilo! Samemu dla siebie.
        > Musza kupowac. Wlasnie ostatnio w Niemczech. Ale glownie w USA.
        > Zreszta i w USA sa opracowywane jakos te najnowsze rodzaje pamieci. Co prawda
        > potem laduja w masowej produkcji w Koreii. Bo tam taniej.
        > I jeszcze. Mozna sie naciac z napisami na ukladach scalonych. Bo stoi np. Made
        > in Malazaja a to znaczy tylko ze tam sa w obudowe pakowane. Ale pamieci Samsuga
        > faktycznie w Koreii. Jak stoi wyzej.
        > Pozdrowienia


        tylko ze najbardziej pierwszoligowy z pierwszoligowych, Kingston (przy ktorym
        Infeon to 3-Liga) probowal robic swoje wlasne moduly pamieci do wlasnych kosci
        pamieci, i nie dal rady stoworzyc modułu rownie wydajnego, jak te koreanskie.
        Efekt, Uklady pamieci brand Kingston na modulałach Kingston kosztują 28 USD za 1
        GB pamieci, takie same uklady Kingstona na modulach Samsunga kosztuja 64 USD. To
        wynik jak napisales "prostoty"?



        • browiec1 Re: bmc 16.10.08, 14:31
          Jak juz sie bawimy w elektroniczne ligi to ktos tu chyba nawet Korei
          Pd nie dogania;))
          www.altair.com.pl/start-1887
    • jorl oficer_p 15.10.08, 20:29
      oficer-prowadzacy napisał:

      > Dzięki Jorl, że mi oczy na świat otworzyłeś.
      >
      > Nie wiedziałem przedtem, że Korea Południowa jest tak zacofana technologicznie
      > w
      > porównaniu z Północą i że to zapóźnienie jest prawdziwą przyczyną braku własnyc
      > h
      > ICBM.

      Widze ze skonczyles Wyzsza Szkole Propagandy im kogo? Goebbelsa?
      Stwierdzilem przeciez wlasnie zgodnie z tematem tego watku ze Korea Pn wlasnie
      ma rakiety i bron jadrowa. Na niezlym poziomie i NAPEWNO wyzszym jak Kore Pd. I
      stwierdzilem ze Korea Pd musialaby duzo pracowac aby ten poziom osiagnac. I to
      wlasnie jest prawda.
      Wiec nie przekrecaj.




      > Oczywiście konsekwentnie trzeba uznać, że Japonia, czy Niemcy też są zapóźnione
      > technologicznie wobec państwa Kimów, bo też ICBM nie produkują.

      I znowu to samo. Dotyczy TYLKO rakiet i glowic. Natomiast naturalnie kraje 1
      ligi jak Japonia czy Niemcy po decyzji BUDUJEMY mialyba szybko funkcjonujace i
      duzo wieksze jak moze miec Korea Pn sily rakietowo jadrowe. Bo sa z 1 Ligi.
      W latach 90tych XX Niemcy kupily od Rosji z tone wysokowzbogaconego plutonu
      (albo uranu?) z ktorego moglaby sobie jak trzeba szybko zbudowac pareset bomb A.
      A rakiety miedzykontynentalnie tez szybko.
      Zreszta Japonia prowadzi solidny program kosmiczny. No i miala/ma reaktor
      powielajacy.
      A wiec nie wiem skad wmawiasz mi ze ja twierdze ze Niemcy/Japonia sa na tym
      samym poziomie jak Kore Pd.

      > Tjaaaa
      > Korea Płn. to prawdziwa potęga.

      W zakresie rakietowo/jadrowym troche tak. I wlasnie TYLKO dzieki temu zmusza USA
      do ustepstw.

      Pozdrowienia
    • jorl bmc 15.10.08, 20:45
      bmc3i napisał:

      > Wyobraz sobie enerdowców po zjednoczeniu - jak dzieci we mgle, ze o ludziach
      > sowieckich nie wspomne, choc Ci ostatni nie przezyli takiego szkou kulturowego
      > jak wschodni niemcy, bo zycie sie im z dnia na dzien nie zmienilo.

      Pierwsze pare miesiecy. Po padnieciu Muru. Ale jeszcze przed formalnym
      zjednoczeniem 3.X.1990 juz ochloneli. I wcale juz nie byli taki entuzjastyczni.
      Jeszcze przed zjednoczeniem, latem 1990 zaczeli lazic przedstawiciele fabryk
      DDRowskich aby moze z Zachodu dostac zlecenia do pracy. Bo im sie nagle wszystko
      skonczylo. Sam mialem takich u mnie w fabryce ktorzy prosili sie ze moga cos
      zaprojektowac z dziedziny w jakiej my siedzimy bo co prawda pieniadze dostaja
      ale nie maja nic do roboty. Bo stornowano zlecenia.
      Byla taka pani inzynier ktora mi doslownie powiedziala "musimy udowodnic nasze
      prawo do zycia". Nie wygladala na wesola a jak pisalem bylo to latem 1990r.
      Oczywiscie znaczylo to ze prawo do zycia to prawo do pracy jako inzynier. Bo
      jalmuzne nawet na niezle przezycie to z mojego podatku dostali. Ona napewno tez
      juz do konca zycie sobie nie poinzynierowala.

      No a po Zjednoczeniu to takich slyszalem masowo. zreszta mamy 40km od Berlina
      kupiona fabryke DDRowska. Tych ludzi znam, wiem jak sa wsciekli ze sie tak dali
      omamiac. W czasach NRDowiskich jeszcze. Jaki raj na zachodzie.
      Ale potem bylo za pozno. Pociag odjechal i cale generacje maja w DDRerze zlamane
      zycie.
      A wiec nie szastaj drogi bmc takimi prostymi myslami. Bo z rzeczywistoscia nie
      maja wiele wspolnego.

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: bmc 15.10.08, 22:03
        jorl napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > Wyobraz sobie enerdowców po zjednoczeniu - jak dzieci we mgle, ze o ludzi
        > ach
        > > sowieckich nie wspomne, choc Ci ostatni nie przezyli takiego szkou kultur
        > owego
        > > jak wschodni niemcy, bo zycie sie im z dnia na dzien nie zmienilo.
        >
        > Pierwsze pare miesiecy. Po padnieciu Muru. Ale jeszcze przed formalnym
        > zjednoczeniem 3.X.1990 juz ochloneli. I wcale juz nie byli taki entuzjastyczni.
        > Jeszcze przed zjednoczeniem, latem 1990 zaczeli lazic przedstawiciele fabryk
        > DDRowskich aby moze z Zachodu dostac zlecenia do pracy. Bo im sie nagle
        wszystke prawo do zycia to prawo do pracy jako inzynier. Bo
        > jalmuzne nawet na niezle przezycie to z mojego podatku dostali. Ona napewno tez
        > juz do konca zycie sobie nie poinzynierowala.
        >
        > No a po Zjednoczeniu to takich slyszalem masowo. zreszta mamy 40km od Berlina
        > kupiona fabryke DDRowska. Tych ludzi znam, wiem jak sa wsciekli ze sie tak dali
        > omamiac. W czasach NRDowiskich jeszcze. Jaki raj na zachodzie.
        > Ale potem bylo za pozno. Pociag odjechal i cale generacje maja w DDRerze zlaman
        > e
        > zycie.
        > A wiec nie szastaj drogi bmc takimi prostymi myslami. Bo z rzeczywistoscia nie
        > maja wiele wspolnego.
        >


        rogi Jorlu, moze zanim zaczniesz udzielac mi dobrych rad, to wskaz najpierw
        wporst, w ktorym miejscu mijam sie z prawda, bo filozoficznymi opowiastkami z
        zycia owadów nikogo nie wzruszysz.
    • jorl boa 15.10.08, 20:52
      marek_boa napisał:

      > Przykro mi Jorl ale w temacie pozyskania przez KRL-D technologii rakietowej to
      > się troszki Mylisz!:)
      > - Pierwsze pociski taktyczne zakupione były przez Koreę w ZSRR i były to
      > systemy 2K6 "Łuna" z pociskami 3P9! Po odmowie sprzedaży systemów
      > taktyczno-operacyjnych 9K72 "Elbrus" z pociskami R-17(8K14) Korea Północna
      > systemy te pozyskała z Egiptu! Odkupili wtedy też nowszy system taktyczny 9K52
      > "Łuna-M" z pociskami 9M21! Oba te systemy posłużyły za wzorce do opracowania
      > własnych konstrukcji Hwasong (ale nadal były to kopie Radzieckich pocisków
      > R-17)! Dopiero następna konstrukcja Nadong była już dość poważną modyfikacją o
      > zasięgu powyzej 500 kilometrów! Ostatnie konstrukcje Koreańskie jakie są znane
      > to pociski Teape Dong-1 i Teape Dong-2 są już w pełni orginalną myślą techniczn
      > ą
      > Koreańczyków!
      > - Jorl bez Chińskich specjalistów ani program rakietowy ani atomowy nie mógł b
      > y
      > zaistnieć w KRL-D!

      Wiem jak to USA zgarnela V2 w Niemczech, rozkrecono je na czesci, wymierzono,
      narysowano i wyklepano/wytoczono/wyfrezowano nowe. Te nowe poskladano, nawet
      lataly ale jakos calkiem niewysoko.
      Ale jak sie juz chce miec wieksze to naprawde bez wlasnych badan, prob
      przyrzadow laboratoryjnych sie nic nie da zrobic.
      I wlasnie dlatego USA sie tak niepokoi bo Korea Pn moze swoimi naukowcami a nie
      swoimi rakietami niezle pomoc innym krajom.
      Moze byli Chinczycy na poczatku. Ale jakos mysle ze od dawna robia to tylko
      Koreanczycy. I jak to robia to naprawde wszystko co potrzeba. Bo maja mniej czy
      wieceje na te sprawy embargo. I tez od Chin czy Rosji.
      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: boa 15.10.08, 22:06
        jorl napisał:

        >
        >
        > Wiem jak to USA zgarnela V2 w Niemczech, rozkrecono je na czesci, wymierzono,
        > narysowano i wyklepano/wytoczono/wyfrezowano nowe. Te nowe poskladano, nawet
        > lataly ale jakos calkiem niewysoko.


        A o tym, ze ZSRR zgarnal 5000 tysiecy niemieckich konstrukotrow i naukowcow,
        wywiozl ich na biale niedzwiedzie i tam kazal opracowywac rakiety dla Stalina
        tez wiesz? O tym ze sowiecka R-1 byla wierna kopia V-2, z nieco jedynie
        ulepszonym ukladem naprowadzania, kosztem ladunku bojowego, rowniez wiesz? O tym
        ze jeszcze kilka typow radzieckich pociskow ktorych nie chce mi sie wymieaniac,
        wywodzily sie wprost z V-2 wiesz?



        > Ale jak sie juz chce miec wieksze to naprawde bez wlasnych badan, prob
        > przyrzadow laboratoryjnych sie nic nie da zrobic.
        > I wlasnie dlatego USA sie tak niepokoi bo Korea Pn moze swoimi naukowcami a nie
        > swoimi rakietami niezle pomoc innym krajom.
        > Moze byli Chinczycy na poczatku. Ale jakos mysle ze od dawna robia to tylko
        > Koreanczycy. I jak to robia to naprawde wszystko co potrzeba. Bo maja mniej czy
        > wieceje na te sprawy embargo. I tez od Chin czy Rosji.
        > Pozdrowienia
        • marek_boa Re: boa 18.10.08, 08:22
          Znaczy się zacznijmy od tego ,że "mityczna liczba" 5000 Niemieckich naukowców
          to tak na prawdę jest fikcja i to spora!:) Rosjanie w specjalnym biurze
          konstruktorskim czyli filii No.1 biura NII 88 zatrudnili 150 Niemieckich
          konstruktorów! Cała reszta "naukowców" to byli inżynierowie zatrudnieni przy
          produkcji pocisków włącznie z majstrami nadzorującymi pracowników!
          - Jeśli chodzi o same pociski to na podstawie V-2(A-4) Rosjanie skonstruowali 2
          typy rakiet:
          - R-1 (8A11 Obiekt "Wołga")
          - R-2 (8Ż38)
          - Część rozwiązań z Niemieckich konstrukcji została przetestowana w pociskach
          R-3(8A67) i R-3A(8A63) ,które nie zostały skierowane do produkcji,zaś sami
          Niemcy zaprojektowali w ZSRR 3 typy pocisków:
          - G-2(R-12)
          - G-4(R-14)
          - G-5(R-15)
          Konstruktorem prowadzącym te trzy projekty był prof. Grettrup - wszystkie trzy
          konstrukcje pozostały na papierze!
          -Pozderawiam!
          • jorl Re: boa 18.10.08, 09:32
            bmc sie oburzyl jak to ja zbeszczescilem Dobre Imie USA poprzez te przyklad jak
            to soboe rozebrali V2 zrobili wszystkie czesci ale latac za dobrze to juz nie
            potrafily te V2.
            A to mial byc tylko przyklad ze nawet taka potega przemyslowa jak USA ale akurat
            w dziedzinie rakiet nie majaca know-how tak sobie marszu nie mogla rakiet
            zbudowac. Mmo ze miala niemieckie V2.
            Aby nabyc to know-how zebrali takich von Braunow ktorzy to Amerykanom
            przekazali. Z tym nawet akurat w USA von Braun byl szefem budowy Saturna. Czyli
            dlugo go uzywali. Ale oczywiscie po kilku latach juz Amerykanie sami potrafili
            rakiety budowac. Z tym ze to trwa.
            Wlasnie to mial byc przyklad ze trzeba samemu sobie zdobywac know-how. I dlatego
            wlasnie Korea Pn ma w tym napewno przewage nad Korea Pd. I w razie zjednoczenia,
            a taki byl temat tego watku, Korea juz cala by to mogla miec. Oczywiscie jak
            politycznie by sie to dalo przeprowadzic. I Zjednoczenie jak i zatrzymanie tych
            broni.

            Co do Niemcow w ZSRR. Czytalem opracowanie historyczne w Niemczech o Radzieckiej
            bombie A. Wiec tam pisali ze oczywiscie byli w ZSRR zabrani naukowcy,
            inzynierowie niemieccy. Ale wiecej byli potrzebni do podniesienia ogolnego
            poziomu technicznego przemyslu radzieckiego. Wlasnie nawet rodzaj i obieg
            dokumentacji, porzadek w niej jak i w pracy. A teorie bomby A to opracowali
            praktycznie Rosjanie sami. Tak czytalem w tej niemieckiej ksiazce. A pisali ja
            historycy niemieccy po rozmowach z Niemcami ktorzy wrocili po latach z tych
            pracy w ZSRR.
            Pozdrowienia
            • marek_boa Re: boa 18.10.08, 10:15
              Cały sęk w tym Jorl,że w USA praktycznie cały program rakietowy wojsk lądowych
              po II WŚ opierał się właśnie na konstrukcjach von Brauna i był on długie lata
              głównym konstruktorem rakiet! Rosjanie swój program rakietowy oparli na
              ROZWIJANIU Niemieckich konstrukcji ale głównymi konstruktorami pozostali ich
              specjaliści:
              - S.P.Koroliow
              - W.P.Głuszko
              - N.D.Piliugin
              - W.P.Barmin
              - W.I.Kuzniecow
              - S.E.Frołow
              - W.P.Ariefiew
              - Ju.A.Szczerbakow
              - Co ciekawsze początki techniki rakietowej w Chinach to właśnie przekazana
              do ChRL w końcu lat 50-tych dokumentacja pocisków R-2(8Ż38) - Chińczycy pociski
              te eksploatowali do początku lat 80-tych!
              -Pozdrawiam!
              • marek_ogarek Re: boa 18.10.08, 15:20
                marek_boa napisał:

                > Cały sęk w tym Jorl,że w USA praktycznie cały program rakietowy
                wojsk lądowych
                > po II WŚ opierał się właśnie na konstrukcjach von Brauna i był on
                długie lata
                > głównym konstruktorem rakiet! Rosjanie swój program rakietowy
                oparli na
                > ROZWIJANIU Niemieckich konstrukcji ale głównymi konstruktorami
                pozostali ich
                > specjaliści:

                Ale to byly inne kraje, inna mentalnosc i inne systemy. Nawet gdyby
                sam Albert Ainstein znalazl sie w zsrr, jego dalsze osiagniecia
                zostalyby przypisane jakiemus rosjaninowi. Amerykanie nie mieli
                problemow natury politycznej. Wszyscy sa imigrantami, wiec skoro
                pojawia sie kolejny imigrant von Braun i jest dobry, to nie ma
                zadnego powodu zeby go jak najszybciej odsunac na bok i zastapic kim
                innym. Mogl pracowac, czesac kase i cieszyc sie salwa. W zsrr lat
                50/60 sytuacja nie do pomyslenia.
                • marek_boa Re: boa 18.10.08, 16:40
                  Mareczku chyba nie Zrozumiałeś!?:) Biuro konstruktorskie Koroliowa i Głuszki
                  istniało na długo zanim Niemcy zaczęli w ogóle myśleć o rakietach!:) Pierwszy
                  powstał instytut N.I.Tichomirowa pod nazwą "Gazodynamiczieskije Laboratoria" w
                  1928 roku! Biuro konstruktorskie W.P.Głuszki powstało w 1929 roku a biuro
                  Koroliowa w 1931 roku!
                  -Pozdrawiam!
                  • bmc3i Re: boa 19.10.08, 22:29
                    marek_boa napisał:

                    > Mareczku chyba nie Zrozumiałeś!?:) Biuro konstruktorskie Koroliowa i Głuszki
                    > istniało na długo zanim Niemcy zaczęli w ogóle myśleć o rakietach!:) Pierwszy
                    > powstał instytut N.I.Tichomirowa pod nazwą "Gazodynamiczieskije Laboratoria" w
                    > 1928 roku! Biuro konstruktorskie W.P.Głuszki powstało w 1929 roku a biuro
                    > Koroliowa w 1931 roku!
                    > -Pozdrawiam!


                    I pewno dlatego pierwszy dzialajacy radziecki pocisk balistyczny, to dopiero
                    powojenny R-1, niemal wierna kopia V-2.

                    • marek_boa Re: boa 22.10.08, 06:09
                      Nic bardziej mylnego Bm! Pierwsze działające pociski balistyczne w ZSRR
                      powstały w latach 30-stych!:
                      - 1933 - w KB-7 powstały pociski eksperymentalne R-06/R-03/ANIR-5/R-05
                      - 1936 - w RNII powstały pociski "07" i "08"
                      - 1939 - w NII-3 powstały pociski badawcze "212"/"216"/"217"/"301"
                      W latach 40-stych powstały pierwsze pociski lotnicze o dużym zasięgu:
                      - 1941 - w CKB-29 powstała lotnicza torpeda rakietowa AT o zasięgu 65 km
                      - 1944 - w NII-3 powstał pocisk balistyczny D-1 i pocisk skrzydlaty D-2
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: boa 22.10.08, 13:31
                        Oka,moze dzialajace ale czy do czegokolwiek przydatne? Bo zbudowanie
                        samego pocsku/rakiet jakas wielka sztuka nie jest. Natomiast zeby
                        mial jakies zastosowanie (czyt. trafial w cel) to juz inna bajka.
                        Jak np. ta rakietotorpeda miala trafic w okret? I jak naprowadzane
                        byly te pociski D-1 i D-2? A jesli jakos byly naprowadzane z jaka
                        dokladnoscia trafialy?
                        • marek_boa Re: boa 25.10.08, 09:51
                          Browiec na temat pierwszych rakietotorped AT skonstruowanych przez Koroliowa
                          dla samolotów Tu-2 niestety po za ogólnymi danymi więcej informacji nie posiadam!
                          - Pocisk D-1 był niekierowanym pociskiem balistycznym o masie całkowitej 1100
                          kg z czego na głowicę bojową przypadało 200 kilo i o zasięgu 13
                          kilometrów!Posiadał silnik na stały materiał pędny!
                          - Pocisk skrzydlaty D-2 był pociskiem kierowanym,również z silnikiem na stały
                          materiał pędny! Jego masa startowa to 1200 kg z 200 kilogramową głowicą bojową!
                          Zasięg od 20 do 70 kilometrów!
                          -Pozdrawiam!
                          • bmc3i Re: boa 25.10.08, 15:31
                            marek_boa napisał:

                            > Browiec na temat pierwszych rakietotorped AT skonstruowanych przez Koroliowa
                            > dla samolotów Tu-2 niestety po za ogólnymi danymi więcej informacji nie posiada
                            > m!
                            > - Pocisk D-1 był niekierowanym pociskiem balistycznym o masie całkowitej 1100
                            > kg z czego na głowicę bojową przypadało 200 kilo i o zasięgu 13
                            > kilometrów!Posiadał silnik na stały materiał pędny!
                            > - Pocisk skrzydlaty D-2 był pociskiem kierowanym,również z silnikiem na stały
                            > materiał pędny! Jego masa startowa to 1200 kg z 200 kilogramową głowicą bojową!
                            > Zasięg od 20 do 70 kilometrów!
                            > -Pozdrawiam!

                            Czy Ty przypadkiem nie mieszasz roznych pojec? Sygnatury "D-..." to sygnatury
                            systemów, a nie pociskow. W przypadku SLBM, w sklad systemu wchodzil pocisk -
                            jakiś "R-..." i okrety okreslonych prodjektów. Razem stanowilo i do dzis stanowi
                            pewien system, okreslany litera D i numerem np. D-9.

                            • marek_boa Re: boa 26.10.08, 08:01
                              Drogi Bm bez obrazy ale nie Ucz ojca dzieci robić dobrze?!:) W czasach o
                              ,których piszemy nawet Koroliow w wyobraźni nie miał jeszcze okrętów podwodnych
                              wyposażonych w pociski balistyczne i rakiety skrzydlate!:) Oba typy pocisków
                              startowały z wyrzutni naziemnych i nie miały z morzem absolutnie nic wspólnego!
                              Nazwy kompleksów(lub systemów)balistycznych w MW ZSRR pojawiły się dopiero od
                              momentu wejścia do służby pocisków R-11MF!
                              -Pozdrawiam~!
                          • browiec1 Re: boa 25.10.08, 17:57
                            No dobra,ale wlasnie glownie mi chodzi o to,jak te pociski byly
                            naprowadzane i czy byly w cokolwiek(z jakas minimalna dokladnoscia)
                            w stanie trafic.Bo budowa samej rakiety ktora wystartuje i gdzies
                            poleci oszalamiajacym sukcesem nie jest.
                            • marek_boa Re: boa 26.10.08, 08:02
                              W tym sęk Browiec ,że nie mam dokładnych danych na ten temat więc nie będę się
                              wymądrzał!:)
                              -Pozdrawiam!
                              • bmc3i Re: boa 26.10.08, 18:38
                                marek_boa napisał:

                                > W tym sęk Browiec ,że nie mam dokładnych danych na ten temat więc nie będę się
                                > wymądrzał!:)
                                > -Pozdrawiam!


                                Juz to napisalem - R-1 mial CEP 1500 metrow.
                                • marek_boa Re: boa 26.10.08, 22:11
                                  Bm pytanie Browca dotyczyło rakietotorpedy AT i pocisku skrzydlatego D-2 a nie
                                  danych R-1!
                                  -Pozdrawiam!
                                  • hitlerowiec_molotow Re: boa 26.10.08, 22:24
                                    marek_boa napisał:

                                    > Bm pytanie Browca dotyczyło rakietotorpedy AT i pocisku skrzydlatego D-2 a nie
                                    > danych R-1!
                                    > -Pozdrawiam!


                                    Samo pojecie "pocisku skrzydlatego" jest chyba nie poprawne, prawdopodobnie jest
                                    tez rusycyzmem od krylatoj rakiety. niepoprawne, bo skrzydla nie sa
                                    wyznacznikiem pocisku samosterujacego.

                                    • marek_boa Re: boa 26.10.08, 22:52
                                      Ale też i pojęcie "pocisku samosterujacego" w stosunku do pierwszych
                                      "rakiet-skrzydlatych" jest nieadekwatne! Trzeba by wrócić do Polskiego
                                      określenia "samolot-pocisk"(i Radzieckiego "Samoliot-Snariad") odnoszącego się
                                      na przykład do Niemieckiej V-1 albo Amerykańskiego "Regulus-I" lub "Regulus-II"
                                      jak i do Radzieckiego OKB-301! Pojęcie Kryłataja Rakieta" jest jak najbardziej
                                      adekwatne do pocisków P-10/P-5/P-6/P-500 czy P-20 a to dla tego ,że były to
                                      pociski ze skrzydłami!
                                      -Pozdrawiam!
                                      • hitlerowiec_molotow Re: boa 26.10.08, 23:01
                                        marek_boa napisał:

                                        > Ale też i pojęcie "pocisku samosterujacego" w stosunku do pierwszych
                                        > "rakiet-skrzydlatych" jest nieadekwatne! Trzeba by wrócić do Polskiego
                                        > określenia "samolot-pocisk"(i Radzieckiego "Samoliot-Snariad") odnoszącego się
                                        > na przykład do Niemieckiej V-1 albo Amerykańskiego "Regulus-I" lub "Regulus-II"
                                        > jak i do Radzieckiego OKB-301! Pojęcie Kryłataja Rakieta" jest jak najbardziej
                                        > adekwatne do pocisków P-10/P-5/P-6/P-500 czy P-20 a to dla tego ,że były to
                                        > pociski ze skrzydłami!
                                        > -Pozdrawiam!

                                        rzecz w tym, ze Rosjanie uzywajja pojecia krylatoj rakiety do wszyskich pociskow
                                        samosterujacych. Prawda? A przeciez tak wcale ani nie jest, ani nie musi byc.

                                        • marek_boa Re: boa 01.11.08, 09:05
                                          H_M Czepiasz się...nazewnictwa???! Przecie to tylko semantyka! Pociski ,które
                                          mają skrzydła to "Kryłatyje Rakiety",pociski bez skrzydeł to "Rakiety"! Nazwa
                                          "pocisk samosterujący" to bodaj nazwa wymyślona przez Amerykanów i tak się to u
                                          nich nazywa! Przecież można używać nazw Rosyjskich dla Rosyjskich konstrukcji i
                                          nazw Amerykańskich dla Amerykańskich konstrukcji! W czym problem?!
                                          -Pozdrawiam!
                                          • browiec1 Re: boa 01.11.08, 23:47
                                            Ja mam wlasnie pytanie odnosnie nazewnictwa: czy pociskiem
                                            samoslerujacym mozemy nazwac tylko pociski podobne w dzialaniu do
                                            Tomahawka,czy np. pocisk naprowadzajacy sie np. na promieniowanie
                                            radarowe jak HARM tez jest pociskiem samosterujacym?
                                            • bmc3i Re: boa 01.11.08, 23:59
                                              browiec1 napisał:

                                              > Ja mam wlasnie pytanie odnosnie nazewnictwa: czy pociskiem
                                              > samoslerujacym mozemy nazwac tylko pociski podobne w dzialaniu do
                                              > Tomahawka,czy np. pocisk naprowadzajacy sie np. na promieniowanie
                                              > radarowe jak HARM tez jest pociskiem samosterujacym?

                                              To kwestia niedostatkow jezyka polskiego niestety. W jezyku angielskiem nazywa
                                              sie to Cruise missile, czyli krążący, "myszkujący", zmianiajacy, swobodny - w
                                              sensie braku stalej trasy. HARM natomiast, to raczej Guided - naprowadzany
                                              (mniejsza o to czy samonaprowadzajacy sie, czy tez przez cos/kogos innego)

                                              Nie - nazwa pocisk samosterujacy, czy raczej manewrujacy w nomenklaturze
                                              zarezerwowana jest dla pocisków typu Cruise, a nie dla Guided.

                                              • browiec1 Re: boa 02.11.08, 00:30
                                                Tez tak wlasnie myslalem,dzieki za odpowiedz.
                      • bmc3i Re: boa 22.10.08, 13:36
                        marek_boa napisał:

                        > Nic bardziej mylnego Bm! Pierwsze działające pociski balistyczne w ZSRR
                        > powstały w latach 30-stych!:
                        > - 1933 - w KB-7 powstały pociski eksperymentalne R-06/R-03/ANIR-5/R-05
                        > - 1936 - w RNII powstały pociski "07" i "08"
                        > - 1939 - w NII-3 powstały pociski badawcze "212"/"216"/"217"/"301"
                        > W latach 40-stych powstały pierwsze pociski lotnicze o dużym zasięgu:
                        > - 1941 - w CKB-29 powstała lotnicza torpeda rakietowa AT o zasięgu 65 km
                        > - 1944 - w NII-3 powstał pocisk balistyczny D-1 i pocisk skrzydlaty D-2
                        > -Pozdrawiam!

                        Nic mniej mylnego marek. Mowa o pierwszym dzialajacym i wprowadzonym do sluzby
                        POCISKU BALISTYCZNYM.

                        Zaden z pociskow wymienionych przez ciebie nie spelnia tych warunkow.

                        A eksperymentalne pociaki rakietrowe amerykanie rowniez mieli porzed wojna,
                        rowniez tez pracowali nad pociskami balistycznymi.
                      • matrek R-1 moglby sie nazywac V-2 mod 1 22.10.08, 14:14

                      • hitlerowiec_molotow Re: boa 22.10.08, 14:25
                        marek_boa napisał:

                        > Nic bardziej mylnego Bm! Pierwsze działające pociski balistyczne w ZSRR
                        > powstały w latach 30-stych!:
                        > - 1933 - w KB-7 powstały pociski eksperymentalne R-06/R-03/ANIR-5/R-05
                        > - 1936 - w RNII powstały pociski "07" i "08"
                        > - 1939 - w NII-3 powstały pociski badawcze "212"/"216"/"217"/"301"
                        > W latach 40-stych powstały pierwsze pociski lotnicze o dużym zasięgu:
                        > - 1941 - w CKB-29 powstała lotnicza torpeda rakietowa AT o zasięgu 65 km
                        > - 1944 - w NII-3 powstał pocisk balistyczny D-1 i pocisk skrzydlaty D-2
                        > -Pozdrawiam!


                        Powiedz jeszcze ze rosjanie pracowali nad pociskami balistycznymi juz od
                        Ciolkowskiego...

                        Caly swiat nad nimi przed wojna pracowal, ale to niemcy "zrobili wynik" to von
                        Braun dokonal przelomu, i korzystali z jego osiagniec wszyscy - tak rosjanie jak
                        i ameryknie, zas niemieccy naukowcy w ZSRR wniesli rownie znaczacy wklad w
                        rozwoj sowieckiej broni balistycznej, jak ci w USA
                        • browiec1 Re: boa 22.10.08, 14:59
                          Co tam Ciolkowski,juz Chinczycy robili duzo przed wojna "pociski
                          balistycze":))))
                          pl.wikipedia.org/wiki/Pocisk_rakietowy
                        • habeas_corpus Re: boa 22.10.08, 15:38
                          hitlerowiec_molotow napisał:

                          > Powiedz jeszcze ze rosjanie pracowali nad pociskami balistycznymi juz od
                          > Ciolkowskiego...

                          Nic to nie pomoże bo i tak pierwsi byli Chińczycy.
                          • bmc3i Re: boa 22.10.08, 15:39
                            habeas_corpus napisał:

                            > hitlerowiec_molotow napisał:
                            >
                            > > Powiedz jeszcze ze rosjanie pracowali nad pociskami balistycznymi juz od
                            > > Ciolkowskiego...
                            >
                            > Nic to nie pomoże bo i tak pierwsi byli Chińczycy.

                            Tylko ze to nie byly balistyczne
                            • habeas_corpus Re: boa 22.10.08, 15:41
                              bmc3i napisał:

                              > Tylko ze to nie byly balistyczne

                              Chcesz powiedzieć, że były samosterujące?
                              • browiec1 Re: boa 22.10.08, 15:49
                                mozna powiedziec ze byly to samosterujace pociski balistyczne,czyli
                                nawet lepsze od obecnych:P
                              • bmc3i Re: boa 22.10.08, 15:51
                                habeas_corpus napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                > > Tylko ze to nie byly balistyczne
                                >
                                > Chcesz powiedzieć, że były samosterujące?

                                Wlasnie o to chodzi ze nie mialy wlasnego ukladu naprowadzania, co jest jednym z
                                warunkow uznania z rakietowy pocisk balistyczny.

                                • habeas_corpus Re: boa 22.10.08, 15:58
                                  Uspokój się. Pocisk balistyczny to taki, który porusza się po krzywej balistycznej. Czyli ma fazę silnikową kiedy nabiera prędkości oraz wysokości, a następnie przechodzi w fazę lotu balistycznego kiedy opór powietrza (jeśli leci w atmosferze) oraz przyciąganie (w każdym przypadku) powodują, iż prędzej czy później spadnie na ziemię.

                                  Układ sterowania jest potrzebny, żeby pocisk trafił tam gdzie wycelowano, a nie tam gdzie zaniosą go przypadkowe prądy powietrzne. Chińczycy także stosowali w swoich pociskach układy sterowania. To były pręty stabilizujące lot rakiety, a w późniejszych wiekach stosowano brzechwy aerodynamiczne.
                                  • bmc3i Re: boa 22.10.08, 16:00
                                    habeas_corpus napisał:

                                    > Uspokój się. Pocisk balistyczny to taki, który porusza się po krzywej balistycz
                                    > nej. Czyli ma fazę silnikową kiedy nabiera prędkości oraz wysokości, a następni
                                    > e przechodzi w fazę lotu balistycznego kiedy opór powietrza (jeśli leci w atmos
                                    > ferze) oraz przyciąganie (w każdym przypadku) powodują, iż prędzej czy później
                                    > spadnie na ziemię.
                                    >
                                    > Układ sterowania jest potrzebny, żeby pocisk trafił tam gdzie wycelowano, a nie
                                    > tam gdzie zaniosą go przypadkowe prądy powietrzne. Chińczycy także stosowali w
                                    > swoich pociskach układy sterowania. To były pręty stabilizujące lot rakiety, a
                                    > w późniejszych wiekach stosowano brzechwy aerodynamiczne.


                                    Jestem bardzo spokojny, bo wiem co pisze. Nie uznaje sie za pocisk balistyczny
                                    niczego co nie ma ukladu naprowadzania. Wg twojej teorii natomiast, posikami
                                    balistycznymi byly nawet "Katiusze".

                        • marek_boa Re: boa 25.10.08, 09:54
                          Nie od Ciołkowskiego ale od lat 20-stych! Jeśli chodzi zaś o artylerię
                          rakietową to od 1815 roku!
                          -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: boa 19.10.08, 22:26
                marek_boa napisał:

                > Cały sęk w tym Jorl,że w USA praktycznie cały program rakietowy wojsk lądowych
                > po II WŚ opierał się właśnie na konstrukcjach von Brauna i był on długie lata
                > głównym konstruktorem rakiet! Rosjanie swój program rakietowy oparli na
                > ROZWIJANIU Niemieckich konstrukcji ale głównymi konstruktorami pozostali ich
                > specjaliści:


                Bo niemcom nie ufali. Co do von Baruna, nie byl zadnym glownym kondtruktorem -
                w przeciwienstwie do ZSRR/Rosji, w staniach w ogole nie ma takiego pojecia! von
                Braun nie byl w usa tym czym Korlow w ZSRR. Niemiaszek byl szefem projektu, a to
                bardzo nie to samo co glowny konstruktor. Konstruktorami byly zespoley
                amerykanow, a von Braun udzielal tylko "zyczliwych rad". Powtarzam cszef
                projektu, nie glowny konstruktor. Prosze nie wtlaczac swiata zachodniego w ramy
                sowieckich pojec. Na zachodzie nie ma tak genialnych ludzi, aby mogli sami
                zaprojektowac pocisk balistyczny.


                • marek_boa Re: boa 22.10.08, 06:15
                  To są "przesądy światło ćmiące" Bm!:) Cały program rakietowy US-Army opierał
                  się na projektach von Brauna w takim samym stopniu co cały Amerykański program
                  kosmiczny! Różnica polegała na tym ,że w ZSRR Niemcy "podpowiadali" jak coś tam
                  rozwiązać konstrukcyjnie Radzieckim konstruktorom a w USA Amerykańscy
                  inżynierowie realizowali projekty von Brauna i to co wymyślił! Cała reszta to li
                  tylko semantyka! Na tym mniej więcej polegała różnica!
                  -Pozdrawiam!
                  • bmc3i Re: boa 22.10.08, 13:41
                    marek_boa napisał:

                    > To są "przesądy światło ćmiące" Bm!:) Cały program rakietowy US-Army opierał
                    > się na projektach von Brauna w takim samym stopniu co cały Amerykański program
                    > kosmiczny! Różnica polegała na tym ,że w ZSRR Niemcy "podpowiadali" jak coś tam
                    > rozwiązać konstrukcyjnie Radzieckim konstruktorom a w USA Amerykańscy
                    > inżynierowie realizowali projekty von Brauna i to co wymyślił! Cała reszta to l
                    > i
                    > tylko semantyka! Na tym mniej więcej polegała różnica!
                    > -Pozdrawiam!


                    Piszesz nieprawdw. R-1 to byl doslownie V-2. Ulepszyli mu jedynie cep przez
                    wstawienie lepszego ukladu naprowadzania, kosztem rezerwy udzwigu na ladunek
                    wybuchowy. Nie pisze wiec, ze w przeciwienstwie do amerykanow, rosjanie od razu
                    robili swioje wlasne konstrukcje, a nie niemieckie
                    • marek_boa Re: boa 25.10.08, 10:14
                      Bm Zdecyduj się!:) Albo była to "dosłownie" V-2 albo "ulepszona"! Oba pojęcia
                      się wykluczają! We wszystkich dostępnych źródłach piszących o Radzieckich
                      pociskach balistycznych jak byk stoi ,że R-1(8A11) jest konstrukcją Radziecką
                      powstałą na BAZIE konstrukcji Niemieckiego pocisku A-4! Po za tym proponuję
                      porównać rozmiary obu pocisków i ich dane taktyczno-techniczne! Jedyną cechą
                      wspólną obu jest średnica korpusu!
                      -Pozdrawiam!
                      • bmc3i Re: boa 25.10.08, 15:28
                        marek_boa napisał:

                        > Bm Zdecyduj się!:) Albo była to "dosłownie" V-2 albo "ulepszona"! Oba pojęcia
                        > się wykluczają! We wszystkich dostępnych źródłach piszących o Radzieckich
                        > pociskach balistycznych jak byk stoi ,że R-1(8A11) jest konstrukcją Radziecką
                        > powstałą na BAZIE konstrukcji Niemieckiego pocisku A-4! Po za tym proponuję
                        > porównać rozmiary obu pocisków i ich dane taktyczno-techniczne! Jedyną cechą
                        > wspólną obu jest średnica korpusu!
                        > -Pozdrawiam!


                        Marek, musisz zmienic zrodla. Nawet zrodla rosyjskie - Oleg Bukharin, Timur
                        Kadyshew, Eugeni Miasnikow, Pawel Podwig - pisza ze jedyna roznica miedzy R-1 a
                        A-4 byl uklad naprowadzania. R-1 powinien nazywac sie V-2 mod 1 :)
                        • browiec1 Re: boa 25.10.08, 17:56
                          Czyli jaki byl ten uklad naprowadzania?
                          • bmc3i Re: boa 25.10.08, 20:15
                            browiec1 napisał:

                            > Czyli jaki byl ten uklad naprowadzania?


                            Komendowe. Na tyle dobre ze CEP zmniejszyl sie dziesieciokrotnie - do 1,5 km.
                            Kosztem jednak ladownosci samego pocisku - masa glowicy spadla do 780 kg
                            • browiec1 Re: boa 25.10.08, 23:06
                              A jak takie naprowadzanie wygladalo w praktyce,tzn jak to dziala?
                              Obserwowano pocisk na radarze i korygowano radiowo jego lot,czy jak?
                              • bmc3i Re: boa 26.10.08, 01:24
                                browiec1 napisał:

                                > A jak takie naprowadzanie wygladalo w praktyce,tzn jak to dziala?
                                > Obserwowano pocisk na radarze i korygowano radiowo jego lot,czy jak?


                                No mniejwiecej taka wlasnie jest zasada dzialania naprowadzania komendowego.
                                Obecnie rzadko stosowanego w pociskach balistycznych. Latwe do zaklocenia, a
                                jego uruchomienie natychmiast informuje przeciwnka o odpaleniu pocisku.
                                • browiec1 Re: boa 26.10.08, 01:30
                                  No to wszystko ladnie i pieknie,tyle ze o ile znam ta zasade w
                                  przypadku pociskow np. ziemia-powietrze,o tyle dziwne mi sie to
                                  wydaje w przypadku pociskow balistycznych.Ale co tam,swiat wieksze
                                  cuda widzial:)
                                  • bmc3i Re: boa 26.10.08, 01:37
                                    browiec1 napisał:

                                    > No to wszystko ladnie i pieknie,tyle ze o ile znam ta zasade w
                                    > przypadku pociskow np. ziemia-powietrze,o tyle dziwne mi sie to
                                    > wydaje w przypadku pociskow balistycznych.Ale co tam,swiat wieksze
                                    > cuda widzial:)

                                    Wowczas to byla dosc nowoczesna technologia, naprowadzanie bezwladnosciowe zdaje
                                    sie nie bylo jeszcze zbyt dobrze rozwiniete. To konstrukcja lat 40-tych, w
                                    sluzbie na poczatku lat piecdziesiatych.
                                    • browiec1 Re: boa 26.10.08, 01:51
                                      No bezwladnosciowo to byly chyba naprowadzane V-2,wiec jesli mam
                                      racje no to takie naprowadzanie bylo dosc dobrze rozwiniete.
                                      • bmc3i Re: boa 26.10.08, 01:57
                                        browiec1 napisał:

                                        > No bezwladnosciowo to byly chyba naprowadzane V-2,wiec jesli mam
                                        > racje no to takie naprowadzanie bylo dosc dobrze rozwiniete.


                                        Byc moze, ale radzieckie rozwiazanie bylo znacznie celniejsze niz niemieckie.
                                        Tyle ze dzis chyba juz nikt go w tego rodzaju pociskach nie stosuje.
                                        • marek_boa Re: boa 26.10.08, 08:42
                                          Zmień źródła jednak stanowczo Bm!:) System sterowania inercjalnego jest nadal
                                          podstawowym systemem kierowania Rosyjskich pocisków balistycznych n.p.
                                          R-36M2(15A18M)! Fakt ,że system ten wspomagany jest przez komputer pokładowy nie
                                          zmienia postaci rzeczy!:)
                                          -Pozdrawiam!
                                      • marek_boa Re: boa 26.10.08, 08:34
                                        Właśnie Masz rację Browiec!:)
                                        -Pozdrawiam!
                                    • marek_boa Re: boa 26.10.08, 08:33
                                      Bm Zmień źródła!:) Pierwszy z prawdziwego zdarzenia pocisk balistyczny,który
                                      wszedł do służby w ZSRR czyli R-5(8A62) miał naprowadzanie inercyjne połączone
                                      ze zdalnym sterowaniem na odległość + boczna korekcja lotu+ awaryjne wyłączniki
                                      silników!Następny pocisk czyli R-12 (8K63) miał sterowanie inercyjne +
                                      radiokorekcja!
                                      -Pozdrawiam!
                                      • bmc3i Re: boa 26.10.08, 18:39
                                        marek_boa napisał:

                                        > Bm Zmień źródła!:) Pierwszy z prawdziwego zdarzenia pocisk balistyczny,który
                                        > wszedł do służby w ZSRR czyli R-5(8A62) miał naprowadzanie inercyjne połączone
                                        > ze zdalnym sterowaniem na odległość + boczna korekcja lotu+ awaryjne wyłączniki
                                        > silników!Następny pocisk czyli R-12 (8K63) miał sterowanie inercyjne +
                                        > radiokorekcja!
                                        > -Pozdrawiam!


                                        Mowa byla o R-1 jedynie, a ten mial naprowadzanie wylacznie rdio-komendowe.
                                        • marek_boa Re: boa 26.10.08, 22:18
                                          No to jeszcze raz! Naprowadzanie pocisku R-1 (8A11) było tylko i wyłącznie
                                          INERCYJNE! System został opracowany przez N.D.Piliugina w NII-885! Dodatkowy
                                          system bocznej radiokorekcji lotu został opracowany dla pocisku R-2(8Ż38) w 1949
                                          roku w III oddziale NII-88!
                                          -Pozdrawiam!
                                • marek_boa Re: boa 26.10.08, 08:26
                                  I tam! System naprowadzania tego pocisku nie był wcale komendowy tylko
                                  inercjalny! Opracował ten system N.D.Piliugin w NII-885! Żadne państwo na
                                  świecie w tamtych czasach nie dysponowało radarem o zasięgu 270 kilometrów! W
                                  późniejszych projektach np.R-3(8A67) do układu inercjalnego dołożono jeszcze
                                  radiokorekcję!
                                  -Pozdrawiam!
                        • marek_boa Re: boa 26.10.08, 08:12
                          Myślę Bm ,że pod tym względem to moim źródłom mogę spokojnie zaufać!:)
                          - "Otiecziestwiennyje Stratiegicznije Rakietnyje Kompllieksy (sprawocznik) -
                          A.W.Karpienko,A.F.Utkin,A.D.Popow - konsultacje:
                          - Akademik RAN W.F.Utkin
                          - prof.Ju.S.Solomonow
                          - prof.G.A.Jefremow
                          - wydane w Sankt-Petersburgu w 1999 roku!
                          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: boa 19.10.08, 22:17
            marek_boa napisał:

            > Znaczy się zacznijmy od tego ,że "mityczna liczba" 5000 Niemieckich naukowców
            > to tak na prawdę jest fikcja i to spora!:) Rosjanie w specjalnym biurze
            > konstruktorskim czyli filii No.1 biura NII 88 zatrudnili 150 Niemieckich
            > konstruktorów! Cała reszta "naukowców" to byli inżynierowie zatrudnieni przy
            > produkcji pocisków włącznie z majstrami nadzorującymi pracowników!


            Rosjanie wywiezli do ZSRR 5000 naukowcow i konstruktorow z roznych dziedzin
            wosjkowych 0 nie tylko trachniki rakietowej, wraz z rodzinami. Wszyscy pracowali
            najpierw w niemczech w Instytucie Rabe, po czym zostali zgarnieciee przez NKWD i
            przywitali sie z bialymi nidzwiedziami, gdzie pracowali znacznie wydajniej :)



            > - Jeśli chodzi o same pociski to na podstawie V-2(A-4) Rosjanie skonstruowali
            > 2
            > typy rakiet:
            > - R-1 (8A11 Obiekt "Wołga")
            > - R-2 (8Ż38)
            > - Część rozwiązań z Niemieckich konstrukcji została przetestowana w pociskach
            > R-3(8A67) i R-3A(8A63) ,które nie zostały skierowane do produkcji,zaś sami
            > Niemcy zaprojektowali w ZSRR 3 typy pocisków:
            > - G-2(R-12)
            > - G-4(R-14)
            > - G-5(R-15)
            > Konstruktorem prowadzącym te trzy projekty był prof. Grettrup - wszystkie trz
            > y
            > konstrukcje pozostały na papierze!
            > -Pozderawiam!

            Zapomniales o R-11, bedacej pochodna V-2, ktora nie tylko zostala skeirowana do
            produkcji, ale wraz ze swoimi odmianami skierowana do uzbrojniea.
            • marek_boa Re: boa 22.10.08, 06:48
              W tym sęk ,że niestety Mylisz pojęcia Bm! Jeśli chodzi o technikę rakietową to
              w Niemczech zaraz po zakończeniu wojny funkcjonowały 4 "Spec Instytuty" i 4
              zakłady produkcyjne kierowane przez Rosjan i zatrudniające Niemieckich naukowców
              i inżynierów!:
              > "Spec Instytuty":
              -"Raketen Bau"("Rabe") w Bleicherode ,w Turyngii - zajmował się konstruowaniem
              pojazdów do badań telemetrycznych i systemów kierowania pocisków V-2( system
              "Messyna")
              -"Nordchauzen" - ogólną balistyką pocisków
              -"Wystrieł" w Lechesten - techniką startów pocisków balistycznych i
              projektowaniem stendów badawczych
              -"Berlin" w Berlinie = konstrukcją pocisków przeciwlotniczych
              > Zakłady:
              - No.1 w Zommerde (Erfurt) -produkcja korpusów pocisków
              - No.2 "Montania" w Nordchauzen - produkcja silników rakietowych
              - No.3 w Klein Bodunten - oprzyrządowanie do montażu pocisków
              - No.4 w Zonderchauzen - aparatura i systemy kierowania
              - Po za tym podziemna fabryka produkująca kompletne pociski V-2 "Mittelwerk" w
              Hordhauzen!
              - Nie licząc tych instytutów i zakładów produkcyjnych Rosjanie przejęli też
              Niemieckie archiwa dokumentacyjne w Pradze i Brnie!
              Nie ,nie zapomniałem Bm!:) Pocisk R-11(8A61) z pociskiem V-2 nie licząc
              ogólnej koncepcji budowy nie miał już absolutnie nic wspólnego! Opracowany
              został bez udziału niemieckich konstruktorów,których od 1950 roku systematycznie
              odsuwano w ZSRR od projektowania!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: boa 22.10.08, 13:48
                marek_boa napisał:

                > Nie ,nie zapomniałem Bm!:) Pocisk R-11(8A61) z pociskiem V-2 nie licząc
                > ogólnej koncepcji budowy nie miał już absolutnie nic wspólnego! Opracowany
                > został bez udziału niemieckich konstruktorów,których od 1950 roku systematyczni
                > e
                > odsuwano w ZSRR od projektowania!
                > -Pozdrawiam!

                Wiem ze zostal opracowany przez Korolowa i podlegle mu biura, ale to takie
                eufemistyczne okreslenie "ogolna koncepcja". W normalnym jezyku uzywa sie na to
                okreslenia "pochodna".

                Nie byl to pocisk, ktory nie mial nic wspolnego z V-2

                • marek_boa Re: boa 25.10.08, 10:17
                  Rozumiem ,ze w ten sposób KAŻDY balistyczny pocisk na świecie jest "pochodną"
                  V-2 a każdy rewolwer to "pochodna" Colta!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • habeas_corpus Re: boa 25.10.08, 11:04
                    marek_boa napisał:

                    > Rozumiem ,ze w ten sposób KAŻDY balistyczny pocisk na świecie jest "pochodną"
                    > V-2 a każdy rewolwer to "pochodna" Colta!:)

                    Każda rakieta - nie. Każdy rewolwer - chyba tak!
                  • bmc3i Re: boa 25.10.08, 15:34
                    marek_boa napisał:

                    > Rozumiem ,ze w ten sposób KAŻDY balistyczny pocisk na świecie jest "pochodną"
                    > V-2 a każdy rewolwer to "pochodna" Colta!:)
                    > -Pozdrawiam!


                    Mowimy o pochodnej, w przypadku gdy jeden pocisk wsprost czerpie z technologii
                    innego, na przyklad ulepszajac rozwiazania konstrukcyjne bezposredniego porzednika.
    • jorl bmc 17.10.08, 19:35
      bmc3i napisał:


      > tylko ze najbardziej pierwszoligowy z pierwszoligowych, Kingston (przy ktorym
      > Infeon to 3-Liga) probowal robic swoje wlasne moduly pamieci do wlasnych kosci
      > pamieci, i nie dal rady stoworzyc modułu rownie wydajnego, jak te koreanskie.
      > Efekt, Uklady pamieci brand Kingston na modulałach Kingston kosztują 28 USD za
      > 1
      > GB pamieci, takie same uklady Kingstona na modulach Samsunga kosztuja 64 USD. T
      > o
      > wynik jak napisales "prostoty"?

      Wrzucilem Kingstona w googla i wychodzi mi ze jest tak ja wiedzialem. Nie jest
      to firma projektujaca uklady scalone czyli polprzewodniki. I je produkujaca.
      Moze probowali. Ale Samsung w prostych, bo takie sa w koncu pamieci, ukladach
      ale w gigantycznej produkcji napewno jest bezkonkurencyjny. Tania sila robocza.
      Wiem bo w Niemczech tez za pomaca rzadu probowano robic pamieci. I by trzeba
      bylo ciagle doplacac. Wiec sie likwiduje. Lepiej robic do komorek a i dla AMD
      tez mozna.
      Zreszta duzo polprzewodnikowych firm amerykanskich ma centra projektowe w
      Niemczech jak i w innych wysokorozwiniezych krajach. Ale jakos nie w Koreii Pd.
      Z tym ze jak pisalem maszyny, przyrzady, programy kupuja Koreanczycy w 1 lidze.
      Pozdrowienia
      • rudy102_t_34_85 Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 20.10.08, 23:22
        Jak to co!?
        Mnóstwo pożytecznych,rewelacyjnych wynalazków jakich nie uświadczysz
        nigdzie na świecie!
        Oto niektóre z nich:
        -MBB (Main Battle Bicycle).
        farm2.static.flickr.com/1186/1405830872_b9cba0bf19_o.jpg
        Nowatorskie podejście do zagadnienia mobilności na sieciocentrycznym
        polu walki uwzględniające redukcję emisjii CO2 i oszczędność na
        benzynie.
        -BBB (Bionic Battle Bunny)
        www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=6865800
        blogs.usatoday.com/ondeadline/2007/02/hungry_north_ko.html
        Opracowany w Niemczech i nielegalnie przetransferowany do KRLD pod
        przykrywką pomocy żywnościowej.Powiększona i ulepszona wersja
        prototypu ujawnionego przez Monty Pythona.Śmiertelnie grożny w
        bezpośrednim zwarciu bojowym.
        -BBB bis home made.
        Odmiana rodzima tej broni zbudowana w ramach idei Dżu-Cze.
        www.blackfive.net/photos/uncategorized/kimbunny.jpg
        -Ciężkozbrojny Robotransformer Biomechaniczny.
        www.theonion.com/content/files/images/Kim-Jong-Il-Unfolds-C.jpg
        Połączenie sklonowanego Kima-Juniora z najnowszą technologią
        wykradzioną z Japonii.Nie do pokonania!
        -Ciężarówka Bojowa wyposażona w autonomiczny moduł samonaprawczy
        (widoczny w akcjii przy tylnym zawieszeniu).
        www.chinesecars.net/images/boek%20korea2.jpg
        -MKC (Mad Killer Cucumbers) czyli Ogórcy-Zabójcy.
        operachic.typepad.com/photos/uncategorized/2008/02/24/kimmilkshakebringsboys.jpg
        "Podpełznie cichaczem niby nie wiedzieć za czem,mrugnie spod
        czeluści korzonek zapuści,wrośnie powolutku od spodu i jak potem da
        łupnia..."
        -CCC (Coca Cola Clone).
        farm3.static.flickr.com/2166/2485992393_4dd22013c4.jpg
        Wierna kopia odrdzewiacza z Atlanty.Przydatna przy konserwacjii
        broni.

        MAŁO ???




        • hitlerowiec_molotow Big German Bunnies May Help Feed N. Korea 20.10.08, 23:28
          Ciekawe jak czesto German engineering zapewnia upgrade
          • browiec1 Re: Big German Bunnies May Help Feed N. Korea 20.10.08, 23:52
            No to juz pytanie do Jorla:)
        • odyn06 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 21.10.08, 10:08
          Świetne:-))
    • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 24.10.08, 03:50
      To sa prawdziwe programy rakietowe,a nie jakies "skladaki" domowej
      roboty:)
      www.altair.com.pl/start-1938
      Pojawia sie i Korea Pd.,wiec chyba jednak polnocnokoreanskie
      osiagniecia w tej dziedzinie nie bylyby az tak wielkim szokiem na
      poludniu po polaczeniu,jak niektorzy by chcieli.
      • bmc3i Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 24.10.08, 03:55
        browiec1 napisał:

        > To sa prawdziwe programy rakietowe,a nie jakies "skladaki" domowej
        > roboty:)
        > www.altair.com.pl/start-1938
        > Pojawia sie i Korea Pd.,wiec chyba jednak polnocnokoreanskie
        > osiagniecia w tej dziedzinie nie bylyby az tak wielkim szokiem na
        > poludniu po polaczeniu,jak niektorzy by chcieli.


        Koreanczycy z poludnia maja swoj pocisk Hyunmoo. O wiekszym zasiegu nie
        potrzebuja, wiec po co maja opracowywac, czy tym bardziej brac polsnocne ICBM-y.
        Przeciw komu?


        • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 24.10.08, 13:21
          Wiadomo - marsjanie tylko czekaja na ich kazdy falszywy ruch:)
    • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 24.10.08, 16:14
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5846382,Tusk__Koreanczycy_wybuduja_w_Polsce_elektrownie_atomowe.html
      A powinni sie przeciez zglosic do zaawansowanych w tej dziedzinie
      Koreanczykow ale z Polnocy:)
      I dodatkowo,ze technika zawodna jest:)
      www.alert24.pl/alert24/1,84880,5844968,Wjechal_do_jeziora__bo_tak_go_nakierowal_GPS.html
    • browiec1 Maly krok wenezuelskiego chlopa... 30.10.08, 22:52
      ...w zdobyciu informacji o wspanialej sytuacji kraju,wielkim skokiem
      cywilizacyjnym ojczyzny boliwarianskiej rewolucji:)
      wiadomosci.onet.pl/1854076,441,item.html
      To jest prawdziwy porgram kosmiczny na miare wielkosci El
      Commendante Hugo Chaveza:) Choc ja osobiscie mysle ze wenezuelski
      odciaty od swiata chlop wolalby aby ta kase przeznaczyli na jakies
      placowki zdrowia w okolicy a nie na program satelitarny z medycznymi
      poradami:) Ale coz,rewolucja rzadzi sie swoimi zawilymi prawami.
      • bmc3i Rozbawil mnie jeden z komentarzy publiki. 30.10.08, 23:12
        "Wenezuela dala pstryczka w nos sąsiadowi z północy".

        Pytam, na czym polegal ten pstryczek w nas? Na przygotowywaniu przez pięć lat -
        jak wynika z tekstu - najprostszego satelity, ktorego budowa Amerykanom zajmuje
        dwa tygodnie?

        Jesli juz, to to raczej pstryczek w nos wykształconym w Polsce inzynierom,
        którzy nie potrafia sami zaprojektowac najprostszego urzadzenia przemyslowego.
        • browiec1 Re: Rozbawil mnie jeden z komentarzy publiki. 31.10.08, 01:05
          U nas tez by powstal bez problemu satelita gdyby ktos bez ograniczen
          mogl na niego wykladac petrodolary.To wlasnie urok "ropnych"
          dyktatur.
          • bmc3i Re: Rozbawil mnie jeden z komentarzy publiki. 31.10.08, 01:14
            browiec1 napisał:

            > U nas tez by powstal bez problemu satelita gdyby ktos bez ograniczen
            > mogl na niego wykladac petrodolary.To wlasnie urok "ropnych"
            > dyktatur.

            Mysle ze i bez petrodolarow Polska pod kazdym wzgledem bylaby w stanie
            przygotowac i wyslac w kosmos satelite. Satelity to dzis technologia powszednia.
            Trzeba by tylko naprawde tego chciec.

            Ale to juz odrebny watek.
            • browiec1 Re: Rozbawil mnie jeden z komentarzy publiki. 31.10.08, 01:16
              No to wlasnie o to mi chodzi.Ale chciec to musi panstwo,czyli
              dokladnie rzad(oraz musi byc taka potrzeba a nie jedynie
              fantazja).Bo naukowcy i inzynierowie sami tego finansowac nie beda.
    • jorl o pamieciach polprzewodnikowych 01.11.08, 10:30
      bmc3i napisał:

      >
      > tylko ze najbardziej pierwszoligowy z pierwszoligowych, Kingston (przy ktorym
      > Infeon to 3-Liga) probowal robic swoje wlasne moduly pamieci do wlasnych kosci
      > pamieci, i nie dal rady stoworzyc modułu rownie wydajnego, jak te koreanskie.
      > Efekt, Uklady pamieci brand Kingston na modulałach Kingston kosztują 28 USD za
      > 1
      > GB pamieci, takie same uklady Kingstona na modulach Samsunga kosztuja 64 USD. T
      > o
      > wynik jak napisales "prostoty"?


      Ostatnio wpadl mi w oko dobry artykol w jednym z fachowych czasopism ktore
      dostaje na biurko. A ze te czasopisma maja swoja strone w necie tutaj link:

      www.elektroniknet.de/home/bauelemente/news/n/d/kostendruck-zwingt-zu-investitionen/
      Po hitlerowsku wiec troche potlumacze.
      Zum Vergleich: Samsung hält einen Anteil von 28,5 Prozent, die Nummer 2, Hynix,
      einen Anteil von 26,6 Prozent.

      Tutaj widac ze Samsung i inny koreanczyk maja 28,5% i 26,6% swiatowego udzialu w
      pamieciach liczac Bit. Czyli daleko nie wszystko.
      Ale dalej. Waznym elementem do ich produkcji sa systemy litograficzne. Czyli
      naswietlajace te maski z ta coraz lepsza rozdzielczoscia. Potrzebna i w
      pamieciach jak w mikropocesorach do PC. Obecnie ca. 30nm.
      Tutaj mamy firme majaca 65% swiatowych dostaw tych maszyn i 80% producentow.
      Strona z Wiki:

      de.wikipedia.org/wiki/ASML_Holding
      kto chce latwo znajdzie o tej firmie i po angielsku.

      Skad jest ta firma ? USA? Nie! Holandia!
      Jako ze maja taki udzial jest wykluczone aby Intel albo AMD nie uzywal ich
      maszyn litograficznych.
      Po prostu swiat jest ze soba powiazany. Z tym ze Koreanczycy sa na nizszym poziomie.
      Ale i ten ASML ma dostawcow.

      So bezieht ASML das gesamte optische System von Carl Zeiss in Oberkochen.
      Weitere große Zulieferer sind Agilent für die Messsysteme und Cymer für die
      Laserquellen. Insgesamt beträgt der Kreis der Zulieferer rund 700 Firmen.

      AMSL ma 700 z kolei dostawcow. Ci glowni sa tez z krajow pierwszej ligi. Nie z
      Koreii.

      Tak wyglada Swiat. Ale nie w oczach hobbystow. Jak bmc czy matrek.

      Pozdrowienia


    • czyngis_chan Południowcy nie chcą zjednoczenia. 01.11.08, 14:48
      Koszty czegoś takiego by były kilkudziesięciokrotnością kosztów
      zjednoczenia Niemiec.
    • browiec1 Re: Co armia Zjednoczonej Korei może przejąć po K 04.11.08, 14:41
      wiadomosci.onet.pl/1856498,12,item.html Onet to Onet,ale mam
      pytanie - rakiety taepodong 2 sa wieloglowicowe? Korea ma w ogole na
      tyle zminiaturyzowane ladunki zeby je umiescic na rakietach? No i
      ta ilosc plutonu - to walsnie by wystarczylo na 8 glowic nuklaernych
      czy zwyklych,prymitywnych bomb lotniczych?
  • browiec1 Re: boa 26.10.08, 01:54
    Jakim Ty cudem wyslales post z godzina 01.57 jak u mnie bylo dopiero
    01.53?:))A teraz jest 01.54,jakas nowa technika NASA?:))
    • bmc3i Re: boa 26.10.08, 02:11
      browiec1 napisał:

      > Jakim Ty cudem wyslales post z godzina 01.57 jak u mnie bylo dopiero
      > 01.53?:))A teraz jest 01.54,jakas nowa technika NASA?:))

      Przypadkiem nie ma dzis jakiejs zmiany czasu?
  • browiec1 Re: boa 26.10.08, 01:56
    Naprowadzanie inercyjne caly czas sie stosuje,jako dodatkowy ale
    pewnie i w pewien sposob "zabezpieczajacy" system,nawet
    Peacekeepery go mialy.
    • bmc3i Re: boa 26.10.08, 02:11
      browiec1 napisał:

      > Naprowadzanie inercyjne caly czas sie stosuje,jako dodatkowy ale
      > pewnie i w pewien sposob "zabezpieczajacy" system,nawet
      > Peacekeepery go mialy.

      Inercycjne to inaczej bezwladnosciowe. Pisalem ze komendowego praktycznie nie
      stsosuje sie dzis w pociskach balistycznych
      • browiec1 Re: boa 26.10.08, 03:05
        No to sie nie zrozumielismy o jaki typ naprowadzania chodzi:) Co
        do "zakrzywienie czaso-przestrzeni" to juz kiedys cos podobnego
        widzialem tu.Tez myslalem ze to zwiazane ze zmiana czasu(jest
        dzisiaj),ale z drugiej strony "wahniecie" jest o godzine a nie 4
        minuty.Poza tym to przeciez serwer wyborczej wbija chyba czas
        zaleznie od czasu przujscia wiadomosci,wiec to skad i z jakiej
        strefy czasowej sie wysyla nie powinno miec znaczenia.Chyba ze im
        sie jakis reset przy zmiania godziny zrobil.W kazdym razie wygladalo
        jakbys wiadomosc z przyszlosci przyslal:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka