Dodaj do ulubionych

Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księcia

05.01.09, 02:04
"Panzer IV Ausf.B zniszczony w trakcie walk pod miejscowością
Pociecha w Puszczy Kampinoskiej w dniu 18 września 1939 roku.

Został on zniszczony przez tankietkę TKS z działkiem automatycznym
kaliber 20mm plutonowego podchorążego Romana Edmunda Orlika (71.
dywizjon pancerny z Wielkopolskiej
BK). Kierowcą tankietki był kapral Bronisław Zakrzewski.

Panzer IV należał do dowódcy plutonu czołgów z I. batalionu Panzer-
Regiment 11. z 1. Dywizji Lekkiej (niestety nie wiem, która
kompania).

Dowódcą tym był 23-letni Oberleutnant (albo Leutnant) Victor IV
Albrecht Johannes Józef Michał Maria zu Hohenlohe-Schillingsfürst
von Ratibor - Prinz von Ratibor.

Trzecie dziecko i pierworodny syn najpotężniejszego księcia
śląskiego - Herzoga von Ratibor, Prinz zu Hohenlohe und Fürst von
Corvey Victora III Augusta Marii zu Hohenlohe-Schillingsfürst von
Ratibor, oraz księżnej Elżbiety zu Oettingen-Oettingen und Oettingen-
Spielberg.

W wyniku otrzymania co kilku skutecznych trafień, Panzer IV księcia
von Ratibor zapalił się i wypalił. Być może nastąpiła też wewnętrzna
eksplozja amunicji (ta wielka dziura przez środek czołgu może na to
wskazywać - lub też Orlik trafił parę razy w to samo miejsce w
pancerzu).

Książę przeżył, ale został ciężko ranny i ciężko poparzony.

Orlik wraz ze swoim kierowcą próbowali ratować załogę zniszczonego
przez siebie Panzer IV, jednakże wkrótce po tym jak wyciągnęli
ciężko poranionego i poparzonego Victora z jego czołgu, ten -
niestety - zmarł.

Ogółem w boju pod miejscowością Pociecha w dniu 18 września Orlik
wyeliminował przy pomocy swojej tankietki trzy niemieckie czołgi
(dwa pozostałe to najprawdopodobniej czeskie Pz-35(t)) - z czego
jeden spłonął (Panzer IV).

Wziął także do niewoli 2 niemieckich pancerniaków z załogi jednego z
rozbitych przez siebie czołgów."

Z forum Odkrywcy:
www.odkrywca.pl/panzer39-wraki-czesc-czwarta,644359.html#644359
Obserwuj wątek
    • panzerviii Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 05.01.09, 10:39
      według poniższego źródła (patrz ostanie zdanie). Orlik nastepnego
      dnia ubił kolejne 7 panzerów.

      www.bolas.prv.pl/
      jesli to jest link do strony głownej, należy wejsć w spis treści i
      poszukac podstrony poswięconej tankietkom.

      A ten książe to pewno jakiś zniemczony do kwadratu nasz Piast.
      • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 05.01.09, 11:07
        Niestety panowie sprawa nie jest jednoznaczna! Do tego samego zwycięstwa
        przyznaje się też R.Nawrocki i jakoby tankietką uzbrojoną w 20 mm nkm dowodził
        właśnie on! Wedle jego opisu starcia R.Orlik kierował tankietką uzbrojoną w ckm
        7,92mm a nie w nkm 20mm! Według Nawrockiego w starciu tym unieszkodliwiono
        ogniem nkm dwa Niemieckie czołgi a trzeci z zasadzki uciekł bo skończyła się
        amunicja! Obie te wersje przytacza J.Magnuski w swojej książce jak i Leszek
        Komuda w artykule "Przeciwpancerne Tankietki cz.II" w "Militaria - magazyn
        historyczno-modelarski vol.1 No.4"
        -Pozdrawiam!
        • 1410_tenrok Nawrocki zgłosił sie, kiedy Orlik już nie żył 22.01.09, 14:54
          to czyni jego wyznania niepoważnymi. Orlik nie mógł się do nich
          odnieść. Z drugiej strony, znane zdjęcia pokazują Orlika przy oraz w
          TKS uzbrojonym w ckm.

          A swoją drogą to dziwne, że Orlik nie ma swojego hasła w wikipedii.
          • wladca_pierscienii Re: Orlik - dowód logiczno-psychologiczny 11.02.09, 08:16
            1410_tenrok napisał:

            > Nawrocki zgłosił sie, kiedy Orlik już nie żył
            > to czyni jego wyznania niepoważnymi. Orlik nie mógł się do nich
            > odnieść.

            inna sprawa
            jeśliby Orlik jednego dnia walczył w TKS z ckm
            NIE mógłby następnego dnia walczyć w TKS z nkm

            > Z drugiej strony, znane zdjęcia pokazują Orlika przy oraz w
            > TKS uzbrojonym w ckm.

            TKS-y były produkowane w latach 1933-1936

            nkm-y zaczęto w nich instalować na krótko przed wojną
            więc nic dziwnego, że zawodowy wojskowy
            ma zdjęcia ze zwykłym ckm

            > A swoją drogą to dziwne, że Orlik nie ma swojego hasła w wikipedii.
            • marek_boa Re: Orlik - dowód logiczno-psychologiczny 11.02.09, 09:43
              Drogi W_P po pierwsze p.Orlik nie był zawodowym wojskowym (Podchorąży rezerwy)
              a po drugie ja mam zdjęcie obok i w Ferrari( w kabinie MiGa-29 też)!:)
              -Pozdrawiam!
            • browiec1 Re: Orlik - dowód logiczno-psychologiczny 11.02.09, 14:54
              Z tego co ja wiem to zalog jednak nie spawano do siedzen i mogli zmienic pojazd:P
              • wladca_pierscienii Re: Orlik - dowód logiczno-psychologiczny 13.02.09, 10:10
                browiec1 napisał:

                > Z tego co ja wiem to zalog jednak nie spawano do siedzen i mogli
                zmienic pojazd
                > :P

                RAZ:
                jak ja byłem w wojsku
                to numer seryjny "MOJEGO" zwykłego "kałacha"
                miałem wpisany do książeczki wojskowej

                chociaż przyznaję bez bicia, że kajdankami do niego NIE byłem
                przypięty ;-))

                DWA:
                trochę empatii...

                wczuj sięw sytuację faceta

                wyobraż sobie
                jednego dnia zniszczyłeś lub uszkodziłeś trzy czołgi niemieckie
                czy następnego dnia
                pożyczysz koledze taki wóz z nkm
                biorąc od niego gorszy ?
                • marek_boa Re: Orlik - dowód logiczno-psychologiczny 13.02.09, 18:54
                  Drogi W_P po pierwsze czołg to nie kałach i w razie kontuzji,choroby lub
                  częściej śmierci (na wojnie) członka załogi zastępował zazwyczaj ktoś inny!
                  - Wedle R.Nawrockiego to podchorąży rezerwy Orlik od początku do końca walczył
                  na TKS uzbrojonym w km a nie przesiadał się z jednego na drugi!
                  -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: Orlik - dowód logiczno-psychologiczny 17.02.09, 00:34
                  Ale na wojnie roznie bywa,sprzet ulega zniszczeniu,psuje
                  sie,dzialaja inne "wyzsze" sily.A nikt z tego powodu nie zwalnia ze
                  sluzby zolnierza jedynie dlatego ze ma "przypisany" egzemplarz
                  uzbrojenia,ktore nie jest sprawne.No i kto mowi ze mial sie
                  zamieniac po zniszczeniu Niemcow a nie przed?
    • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 06.01.09, 17:41
      Czyli wynika z tego ze trzeba bylo postawic na tego typu tankietki
      to i wiecej by Panzerow plonelo(nie mam na mysli
      oczywiscie "naszego" forumowego:) Bo w sumie pewnie drogie by to nie
      bylo a wtedy czolgi niemieckie mimo wszystko super-odporne nie byly.
      • wiarusik Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 06.01.09, 18:11
        Postawić to postawili,tyle że czasu nie było.
        Część tankietek i tak powinna być z km,gdyż to marnotrastwo walić z
        20 mm do piechoty.
        • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 06.01.09, 18:40
          Zgadza sie tylko jak sytuacja byla jaka byla,oze powinno sie zamiast
          1 czolgu wprodukowac 3 silniej uzbrojone tankietki,albo robic tylko
          takie,bo do piechoty moze walic kto inny z czego innego?
          • bmc3i Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 06.01.09, 19:42
            browiec1 napisał:

            > Zgadza sie tylko jak sytuacja byla jaka byla,oze powinno sie zamiast
            > 1 czolgu wprodukowac 3 silniej uzbrojone tankietki,albo robic tylko
            > takie,bo do piechoty moze walic kto inny z czego innego?


            "Zamiast 1 czolgu"? A gdzie my mielismy te czolgi?
            • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 01:21
              Jak to gdzie mielismy? Przeciez chocby czolgow 7TP bylo ok 140 a
              mysle ze taki czolg byl ze 3 razy drozszy od
              wersji "porzeciwpancernej" tankietki.TKSow samych bulo ok 200. A to
              juz byloby cos skoro mogly rozwalic wlasciwie wszystkie owczesne
              pancerne pojazdy III Rzeszy(gdyby wsztskie uzbroic w nkmy wz. 38FK
              Swoja droga to cholera ze ta wojna nie mogla poczekac pare lat.Tyle
              powstawalo wtedy (niestety w malych ilosciach) rodzajow broni na
              swiatowym poziomie.
          • wiarusik Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 06.01.09, 20:04
            Problem polega na tym,że tankietki miały mizerne opancerzenie.
            Nie chroniło przed czołgami i p.panc. działkami piechoty.
            Już taniej zamontować nkm na taczance.
            • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 01:23
              A ktory czolg byl wtedy taki super-odporny? na pewno 7TP tez na
              ostrzal bronia p.panc byl nieodporny. A z ta taczanka ti nie
              zartuj,tankietka mimo wszystko to pojaz mechaniczny z lepszymi
              mozliwosciami trakcyjnymi,nie mowiac juz o tym ze cienki pancerz
              lepszy id braku pancerza.
              • wiarusik Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 01:26
                pojazd mechaniczny potrzebuje paliwa,a nkm można łatwo zamaskować
                • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 01:51
                  No tak dyskutujac to najlepiej byloby w 39 wprowadzic zastepy
                  samobojcow:)
              • speedy13 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 11:45
                Hej

                browiec1 napisał:

                > A ktory czolg byl wtedy taki super-odporny? na pewno 7TP tez na
                > ostrzal bronia p.panc byl nieodporny.

                Zależy jaką broń przeciwpancerną masz na myśli. Tankietki nie były odporne na
                ppanc. pociski karabinowe, 7TP-tak.
                • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 14:33
                  Ale juz chyba nie na pociski z karabinow p.panc?
      • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 10:05
        Browiec działania zmierzające do przezbrojenia tankietek TKS w nkm 20mm FK
        wz.38 podjęto już 10 stycznia 1937 roku! Miało być w pierwszej kolejności
        przezbrojone 1/3 wszystkich posiadanych tankietek(czyli 220 wozów)! 21 maja 1937
        roku zmodyfikowano ten plan do liczby 326 wozów z tym działkiem! No i wszystko
        było by pięknie ładnie gdyby nie kilka "drobnych" schodów!
        1) Wstępna próba ustawienie nkm na tankietce TK dowiodła ,ze pojazd ten należy
        dość znacząco przebudować!
        2) Pomyślna integracja nkm z tankietką TKS powiodła się 24 stycznia 1939 roku!
        3) Do maja 1939 roku trwały spory pomiędzy "piechtą" a "pancernymi" czy
        montowany na TKS nkm 20 mm ma być "tylko" przeciwpancerny czy też
        przeciwpancerno-przeciwlotniczy!
        4) Decyzja o planowanym rozpoczęciu produkcji seryjnej nkm 20 mm FK wz.38
        zapadła w połowie 1938 roku a produkcję tą rozpoczęto dopiero
        w początku 1939 roku!Pierwszą większą partię tej broni (w ilości 320 sztuk)
        miano wyprodukować od listopada 1939 do lutego 1940 roku!
        5) Amunicję do nkm zamówiono 16 lipca 1938 roku (20 000 sztuk miesięcznie) z
        rozpoczęciem produkcji w 1939 roku! Po skorygowaniu zamówienia na 1 lutego 1940
        roku miano dysponować 90400 sztuk naboi tego kalibru!
        - A pro po drogie to kilka ówczesnych cen:
        - koszt przezbrojenia jednej tankietki TK w nkm - 5000 zł
        - koszt przezbrojenia jednej tankietki TKS w nkm - 4000 zł
        - koszt zakupu jednego nkm 20 mm - 30 000 zł
        - koszt końcowy (komplet) - 35228 zł za jedną tankietkę (bez amunicji bo cena
        tejże miała zostać ustalona dopiero po końcowym ustaleniu ilości zapotrzebowania
        na nkm!)
        - Summa sumarum ogólny koszt przezbrojenia 220 sztuk tankietek miał wynieść 7
        750 000 zł!
        Ogółem do 1 września 1939 roku przezbrojono w nkm 24 sztuki tankietek TKS!
        -Pozdrawiam!
        • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 14:36
          Dzieki za odpowiedz,lacznie z cenami,tylko moze sie orientujesz ile
          w stosunku do jednej takiej przezbrojonej tankietki kosztowal jeden
          czolg 7TP?
          A podsumowujac,jak zwykle zawinil brak czasu w polaczeniu z niemoca
          decyzyjna.Bo chocby juz same TKS mozna bylo budowac w takiej
          konfiguracji od podstaw,bo odpowiedniki polskiego nkma na pewno byly
          dostepne duzo wczesniej.
          • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 17:02
            Browiec jak znajdę cenę 7TP to na pewno zapodam!:)
            - I tak i nie!:) Próby umieszczenia cięższej broni na tankietkach zaczęły się
            już od 1931 roku! Na początku próbowano dostosować do TK Francuski nkm 13,2mm
            Hotchkiss ale z prób tych szybko zrezygnowano (jeden prototyp TK),później na
            tapetę wzięto nkm Oerlikon-S kal.20 mm/ Madsen kal.20mm/Solothurn S-18-100
            kal.20mm),które dostarczone do badań(nie licząc Madsena z,którego zrezygnowano
            ze względu na wagę!) w 1934 roku! Po badaniach do dalszych prób skierowano już
            tylko nkm firmy Solothurn (a tak na prawdę to była...rusznica przeciwpancerna -
            Tankbutchse) ,którego zakupiono 4 sztuki (i 7200 sztuk amunicji) za około 62 000
            zł sztuka!Broń ta pojawiła sie w Polsce w czerwcu 1935 roku! Po zamontowaniu jej
            na tankietce TKS ,na poligonie w Zielonce odbyły się 7 lutego 1936 roku próby
            tego pojazdu! Wypadły oględnie pisząc tak sobie!
            - W 1936 roku szef Departamentu Kawalerii przedstawił swój punkt widzenia na ta
            sprawę: "Tankietki uzbrojone w nkm 20 mm tak ale nie koniecznie firmy
            Solothurn"!Trzeba wyłonić komisję ,która przebada na miejscu u producenta inne
            nowsze konstrukcje"! Do przebadania zakwalifikowano :
            - 20 mm Oerlikon FFS
            - 20 mm Oerlikon SSG
            - 20 mm Madsen
            - 20 mm Hispano-Suiza
            - 23 mm Hispano-Suiza
            - 23 mm Madsen
            - 25 mm Hotchkiss
            W tym momencie zaczęły się przepychanki - stwierdzono na "górze" ,że dobrze by
            było zunifikować broń z działkami lotniczymi montowanymi właśnie na PZL P-24!:(
            - W tym samym czasie w Fabryce Karabinów wzięto się za konstruowanie
            przeciwlotniczego nkm 20 mm,który w perspektywie miał być bronią
            uniwersalną(również lotniczą!) i do tego dużo tańszą! Dalej to już było tak jak
            opisałem wyżej!
            -Pozdrawiam!
            • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 07.01.09, 18:02
              No czyli najzelotto tez mialo swoj udzial jak i opieszalosc
              decyzyjna. A ciekaw jestem czy daloby sie dozbroic czesci takietek
              (jak byly problemy z nkmami 20mm) np. w karabiny p.panc UR ze
              zwiekszonym magazynkiem.
              • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 10:53
                Browiec a na ką cholerę montować broń piechoty do tankietek?! Znaczy się chodzi
                mnie konkretnie o to ,że Kb.UR był bronią "przenośną" przez jednego żołnierza
                czyli dość lekką! Nie Uważasz zaś ,że 20 mm nkm FK wz.38A o wadze bez podstawy
                57 kg byłby dość ciężki do noszenia?!:)
                - Były próby(i to udane) uzbrajania w podobną broń pojazdów mechanicznych ale
                jednak były to zazwyczaj rusznice przeciwpancerne:
                - Bren Carrier - rusznica pepanc "Boys" kal.13,97mm - waga - 16,5 kg
                - BA-64B - rusznica pepanc PTRS kal.14,5 mm - waga - 20,3 kg
                - Sd.Kfz.250/11 - sPzB 41 kal.28 mm - waga - 229 kg
                - Sd.Kfz.221 - sPzB 41 kal.28 mm - waga - 229 kg
                -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 15:36
                  Ja to napisalem jedynie w taki msensie ze taki karabin mozna bylo
                  szybciej i taniej wyprodukowac niz nkmy(i pewnie taniej) i jak juz
                  bylo taki zamieszanie z nkmami to mozna bylo zrobic (z braku
                  rusznic) taki pojazd przeciwpancerny z Urem,bo mimo wszystko tez
                  mial dobre parametry jak na tamte czasy.
                  • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 16:57
                    Browiec tylko na Boga Ojca po co?! Skoro karabin przeciwpancerny mógł przenosić
                    praktycznie jeden żołnierz?! Unowocześniając aspekt,czy widziałeś lub słyszałeś
                    o skonstruowaniu jakiegoś pojazdu opancerzonego ,którego głównym uzbrojeniem
                    byłby granatnik przeciwpancerny?! Toż z założenia tankietka miała być "ruchomym
                    gniazdem karabinu maszynowego" do walki z piechotą przeciwnika a nie służyć do
                    walki z czołgami!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 17:41
                      Jak nie bylo czolgow wlasnych w odpowiedniej ilosci to jak widac
                      tankietki z czolgami wroga musialy walczyc.Te dobrze uzbrojone z
                      niezlymi skutkami.
                      • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 21:40
                        Skoro tankietki przeznaczone do walki z piechotą przeciwnika walczyły z
                        czołgami to kto i czym walczył z piechotą?!
                        -Pozdrawiam!
                        • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 22:36
                          A ile te tankietki sie nawalczyly z piechota skoro naboj p.panc ze
                          zwyklego karabinu mogl je zalatwic? A jak mialy tylko prowadzic
                          ogioen z km to to samo mogla robic piechota.Km tez lekki i przenosic
                          go mozna.
                          • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 08:47
                            Browiec patrząc po ilości wykorzystywanych w 1939 roku tankietek TK/TKS z
                            cekaemem to jednak "więcej" się nawalczyły niż TKS z enkaemem!:) Po za tym Weź
                            pod uwagę ,że opancerzenie TKS z nkm było TAKIE SAME jak TKS z ckm!
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 14:29
                              Ale wytlumacz mi czego ma to dowodzic? Co ma do tego opancerzenie? A
                              to ze TKS z ckm bylo wiecej niz z nkm wiem i uwazam to za blad,i to
                              ze tych z ckm bylo wiecej nie znaczy ze wplynely na walki w wiekszy
                              sposob niz te z nkm.
                    • panzerviii po co? 08.01.09, 17:50
                      odpowiedź chyba jest prosta. Tankietki były poczatkowo przewidziane
                      do zwiadu i rozpoznania. W tej roli spisywały sie dobrze. Ba, chyba
                      w sytuacji kiedy gdzieś tak w okolicach 7-8 wrzesnia lotnictwo
                      polskie było zdziesiątkowane informacje przez nie przynoszone
                      musiały być bezcenne.

                      jednak przed wrześniem, chyba intuicyjnie odkryto, że tankietka może
                      być niezłym tank busterem, jesli sie ja przerobi i uzbroi w
                      odpowiednią broń. male to to - wielkosci Matiza, w krzakach ukryc
                      łatwo, latwiej niz tanka, a z bepiecznej odległosci moze ubic nawet
                      panzer IV. Do wojny obronnej idealne. Do kontrataków i ataków
                      oczywiście sie nie nadaje.
                      • panzerviii Re: po co? 08.01.09, 17:51
                        oczywiście zgadzam się, że montowanie broni piechoty jest bezsensowne
                      • wiarusik Re: po co? 08.01.09, 18:28
                        Chiałoby się powiedzieć "niszczyciel czołgów".
                    • misza_kazak Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 20:17
                      marek_boa napisał:

                      > Unowocześniając aspekt,czy widziałeś lub słyszałeś
                      > o skonstruowaniu jakiegoś pojazdu opancerzonego ,którego głównym uzbrojeniem
                      > byłby granatnik przeciwpancerny?!

                      Marku, jesli ppancerny kompleks rakiet kierowanych zaliczyc do "granatnikow przeciwpancernych" to mozna powiedziec ze taki pojazd jest:
                      www.btvt.narod.ru/4/xrizantema.htm

                      Opancerzony pojazd 9P157-2 (na bazie BMP-3) z kompleksu 9K123 "Chrizantema-S" :))
                      Oprocz 15 rakiet 9M123 i 9M123-2 nie ma nic - nawek KMu :)


                      Z nieprzyjetych na uzbrojenie jest jeszcze Kornet-E na bazie tegoz BMP-3.
                      www.rusarmy.com/strelo/images/ptrk_kornet_3.jpg
                      • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 21:43
                        Misza zgadza sie ale jest to jednak niszczyciel czołgów wyposażony w system
                        rakietowy ,którego za cholerę nie da się przenosić "na piechotę"!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 22:35
                          No co ty? A PPK to samolotami woza?
                          • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 09:30
                            A ppk Browiec to jest granatnik przeciwpancerny?! Od kiedy?!:)
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 14:32
                              Chwila - napisales o unowoczesnienieniu aspektu-dzis glowna bronia
                              p.panc piechoty sa PPK wtedy karabiny/rusznice. I piosales o
                              systemach rakietowych ktorych sie nie przenosi - wiele
                              specjalizowanych niszczycieli czolgow wykorzystuje zwyczajne PPK.
                        • misza_kazak Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 09:13
                          marek_boa napisał:

                          > Misza zgadza sie ale jest to jednak niszczyciel czołgów
                          wyposażony w system
                          > rakietowy ,którego za cholerę nie da się przenosić "na piechotę"!:)

                          Masz racje :)) Ale wersja z Kornetem juz bardziej pasuje :))
                          • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 09:34
                            Zgadza się Misza ale nadal nie jest to granatnik przeciwpancerny!:) Po za tym
                            wszystkie mobilne wyrzutnie ppk charakteryzowały się dużą ilością zapasowych
                            pocisków! No i zazwyczaj nie była to jedna wyrzutnia(nie licząc a bodaj dwóch
                            typów?!) tylko od 3 do 6 na jedneym podwoziu!
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 14:33
                              A karabin/nkm to jeden magazynek mial,tak? I cos Ty sie tak uparl na
                              ten granatnik? Toz w czasie II wojny w pozniejszym okresie tez byly
                              panzerfausty/bazooki.
                              • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 17:30
                                Browiec nie miał jednego magazynka! Uparłem się do porównywaniu
                                rusznic/karabinów przeciwpancernych , do granatników przeciwpancernych bo tak
                                jak rusznica/karabin przeciwpancerny był bronią POJEDYNCZEGO żołnierza
                                piechoty(nie licząc granatów!) tak tę rolę pełni teraz właśnie granatnik! No i
                                miałeś w czasie II WŚ pojazdy ,których główną bronią był Panzerfaust/Bazooka??!
                                -Pozdrawiam!
                                • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 19:47
                                  Ze wzgledy na efekty strzalu tak z bazooki jak i granatnika nikt z niego w
                                  pojezdzie zamknietym strzelal nie bedzie (chyba ze chce grilla zrobic).A z
                                  karabiny/nkmu/dzialka mozna strelac jak najbardziej i nie ma znaczenie czy cos
                                  jest bronia jednego zolnierza czy calej kompanii - chodzi o skutecznosc i
                                  mozliwosc uzywania w pojedzie.
                      • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 08.01.09, 22:35
                        Ale co daleko szukac - nawet u nas chyba jeszcze jezdza BRDMy z
                        Malutkimi.
                        • misza_kazak Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 01:03
                          browiec1 napisał:

                          > Ale co daleko szukac - nawet u nas chyba jeszcze jezdza BRDMy z
                          > Malutkimi.

                          Zgadza sie, ale BRDMy w zasadzie sa samochodami opancerzonymi - grubosc pancerza od 5 do 10 mm. Myslalem ze Markowi chodzilo o gasienicowe pojazdy klasy BMP czy czolgu.
                          • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 01:31
                            W porownaniu do TKS bardziej pasuje wlasnie samochod pancerny,nawet
                            grubosci pancerza maja podobne.
                            • misza_kazak Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 09:06
                              browiec1 napisał:

                              > W porownaniu do TKS bardziej pasuje wlasnie samochod
                              pancerny,nawet
                              > grubosci pancerza maja podobne.

                              Ok. Zgadzam sie.
                        • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 10:22
                          Browiec BRDM-y nigdy nie przenosiły po jednej wyrzutni tylko kilka!
                          - BRDM 2P27 - 3 x 3M6 "Trzmiel"
                          - BRDM 2P32 - 4 x 9M11 "Falanga"
                          - BRDM 9P110 - 6 x 9K14M "Maliutka"
                          - BRDM-2 9P122 - 6 x 9M14M "Maliutka-M"
                          - BRDM-2 9P133 - 6 x 9M14P "Maliutka-P"
                          - BRDM-2 9P124 - 4 x 9M17M "Skorpion-M"
                          - BRDM-2 9P137 "Flejta" - 4 x 9P19P "Falanga-P"
                          - BRDM-2 9P148 - 5 x 9M111 "Fagot"
                          - BRDM-2 9P148 - 5 x 9M111M "Faktoria"
                          - BRDM-2 9P148 - 5 x 9M113 "Konkurs"
                          - BRDM-2 9P148 - 5 x 9M113M "Konkurs-M"!
                          - Po za tym były i inne mobilne wyrzutnie:
                          - GAZ-69 2P26 - 4 x 3M6 "Trzmiel"
                          - MT-LB 9P149 "Szturm-S" - 2 x 9M114 "Szturm-S"
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 14:39
                            A gdzie ja napisalem ze przewozil jedna?O co Ci chodzi ze to musi
                            byc jedna sztuka?
                            • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 17:39
                              O to mnie chodzi ,że Przyrównałeś ppk do granatników przeciwpancernych i ,że
                              były pojazdy uzbrojone w ppk! Zgadza się pociski 9M14 "Maliutka" były w wersji
                              przenośnej (dwie "walizeczki") ale w tedy operator nie przenosił sam kilku
                              pocisków!W tworzeniu mobilnych wyrzutni ppk chodziło właśnie o to ,ze na
                              pojeździe znajdowało się kilka wyrzutni i odpowiedni zapas pocisków! Po za tym
                              ppk to broń drużyn przeciwpancernych a nie "typowej" piechoty! Jeśli już
                              porównywać czasy II WŚ i współczesne to odpowiednikiem ppk nie będzie
                              rusznica/karabin przeciwpancerny tylko lekkie działko pepanc kal.25/37/40/45 mm
                              montowane jako broń przeciwpancerna w mnóstwo cytrynowa siła pojazdów jak i
                              czołgów lekkich!
                              -Pozdrawiam!
                              • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 09.01.09, 19:50
                                Granatniki mogace strzelac amunicja przeciwpancerna montukje sie na pojazdach,w
                                koncu granatnik to nie tylko RPG7. No i w ogole nie rozumiem dlaczego argymentem
                                na nie ma byc to ze Ur mogl przeniesc 1 wojak a nie 20? szczegolnie dziwne jest
                                porownywanie tego,ze obecnie pojazdy wieksze przewoza duzy zapas amunicji.
                                • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 10.01.09, 08:25
                                  Znaczy się Browiec to ,że montuje się na pojazdach granatniki automatyczne
                                  (Typu na przykład AGS-17 "Plamia") to ja wiem!:) Tylko ,że za cholerę taki
                                  granatnik NIE JEST bronią pojedynczego żołnierza piechoty!:) Toż dałem Ci
                                  przykłady,że montowanie na pojazdach rusznic/karabinów przeciwpancernych nie
                                  licząc kilku wyjątków po prostu się nie sprawdziło w czasie II WŚ!
                                  - Mieszasz Browiec!:) A pro po przewożenia większej ilości amunicji to
                                  przyczynek do powstania mobilnych wyrzutni ppk,których pierwsze wzory do małych
                                  gabarytowo nie należały! Wyjątkiem od tej reguły było pojawienie się ppk 3M14
                                  "Maliutka"!
                                  -Pozdrawiam!
                                  • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 10.01.09, 13:37
                                    Rusznice co niektore radzieckiej produkcji tez zdaje sie tachalo
                                    dwoch zolnierzy,wiec nie wiem w czym problem? Podobnie jak nie wiem
                                    nadal dlaczego argumentem na nie ma byc ilosc przewozonych dzis PPK:)
                                    Poza tym jak pisalem wiele razy chodzi mi o zastosowanie dorazne z
                                    braku nkmow w odpowiedniej liczbie,a nie zeby je masowo
                                    produkowac.Po prostu MOIM ZDANIEM wiecej by zdzialaly z Urem niz z
                                    ckmem.Ale to juz czysto teoretyczne rozwazania.
                                    • marek_boa Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 11.01.09, 07:36
                                      Oba typy Radzieckich rusznic Browiec ETATOWO obsługiwało dwóch żołnierzy( tak
                                      samo jak i Kb.Ur.-a!)! Tak samo też oba typy mogły być niesione i używane przez
                                      jednego żołnierza! Ze względu na masę nie było to nie możliwe :
                                      - PTRS - 20 kg
                                      - PTRD - 16 kg
                                      - Rozumiem ,że jaja sobie Robisz Browiec Pisząc ,że nie wiesz DLACZEGO powstały
                                      mobilne wyrzutnie ppk , i że jednym z impulsów ich powstania była większa
                                      jednostka ognia do natychmiastowego użycia?!
                                      - W ten sposób to ja Browiec stwierdzam ,że trzeba było olać nkm-y czy Kb.Ur-y
                                      i wszystkie zaoszczędzone w tym przypadku środki skierować na rozwinięcie
                                      produkcji seryjnej tankietki TKS-D!
                                      -Pozdrawiam!
                                      • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 12.01.09, 00:44
                                        A gdzie ja napisalem ze nie wiem czemu powstaly mobilne
                                        wyrzutnie,mozesz wskazac fragment gdzuie tak napisalem? I przy
                                        okazji mobilnych wyrzutni - sam podales piekny argument do swojego
                                        nastepnego postu gdzie piszesz o uzbrojeniu na pojazdach.Jak widac
                                        lepiej jednak je montowac w pojezdzie chocby ze wzgledu na wieksza
                                        jednostke ognia co tankietki tez dotyczylo.
                                      • browiec1 Re: Jak karaluch pokonał śląskiego rycerza-księci 12.01.09, 00:45
                                        A i co do TKS-D to wydawalo mi sie ze rozmawiamy o chc troche
                                        mozliwych do realizacji projektach a nie o s-f w tamtym okresie.Choc
                                        sama koncepcja fajna to nierealna.
                    • wladca_pierscienii Re: broń przeciwpancerna czy przeciwczołgowa??? 12.01.09, 08:48
                      marek_boa napisał:

                      > ?! Unowocześniając aspekt,czy widziałeś lub słyszałeś
                      > o skonstruowaniu jakiegoś pojazdu opancerzonego ,którego głównym
                      uzbrojeniem
                      > byłby granatnik przeciwpancerny?!

                      ja bym to ujął tak:

                      po II Wojnie Światowej powstała „cytrynowa siła’ ;-)
                      „transporterów opancerzonych”/„bojowych wozów piechoty”
                      które miały 2 bronie:
                      a) i karabin maszynowy kalibru 7,62-7,92 mm do zwalczania piechoty
                      b) i „coś cięższego” kalibru 14,5-30 mm do zwalczania lekkich
                      pojazdów opancerzonych



                      > Toż z założenia tankietka miała być "ruchomym
                      > gniazdem karabinu maszynowego" do walki z piechotą przeciwnika a
                      nie służyć do
                      > walki z czołgami!

                      jak już pisałem
                      z założenia tankietka miała prowadzić rozpoznanie
                      a w czasie rozpoznania mogła spotkać
                      rozpoznawcze samochody PANCERne przeciwnika
                      • wladca_pierscienii Re: broń przeciwpancerna czy przeciwczołgowa??? 12.01.09, 08:53
                        wladca_pierscienii napisał:

                        > ja bym to ujął tak:
                        >
                        > po II Wojnie Światowej powstała „cytrynowa siła’ ;-)
                        > „transporterów opancerzonych”/„bojowych wozów piechoty”
                        > które miały 2 bronie:
                        > a) i karabin maszynowy kalibru 7,62-7,92 mm do zwalczania piechoty
                        > b) i „coś cięższego” kalibru 14,5-30 mm do zwalczania lekkich
                        > pojazdów opancerzonych
                        >
                        >
                        oczywiście tankietka była za mała,
                        aby wyposażyć ją w dwie bronie naraz
                • wladca_pierscienii niepełna prawda to kłamstwo ! 04.02.09, 09:45
                  marek_boa napisał:

                  > - Były próby(i to udane) uzbrajania w podobną broń pojazdów
                  mechanicznych ale
                  > jednak były to zazwyczaj rusznice przeciwpancerne:
                  > - Bren Carrier - rusznica pepanc "Boys" kal.13,97mm - waga - 16,5
                  kg
                  > - BA-64B - rusznica pepanc PTRS kal.14,5 mm - waga - 20,3 kg
                  > - Sd.Kfz.250/11 - sPzB 41 kal.28 mm - waga - 229 kg
                  > - Sd.Kfz.221 - sPzB 41 kal.28 mm - waga - 229 kg

                  Sd.Kfz.221 był początkowo uzbrojony
                  www.1939.pl/uzbrojenie/niemieckie/pojazdy/index.html
                  w PzB 39 7,92 mm
                  • speedy13 Re: niepełna prawda to kłamstwo ! 04.02.09, 09:53
                    Hej

                    No więc właśnie - to się tak dokładnie nie przekłada:

                    wladca_pierscienii napisał:

                    > marek_boa napisał:
                    >
                    > > - Były próby(i to udane) uzbrajania w podobną broń pojazdów
                    > mechanicznych ale
                    > > jednak były to zazwyczaj rusznice przeciwpancerne:

                    Jeśli "podobna broń" ma oznaczać "podobna do kb. Ur." to absolutnie nie zgadzam
                    się z poniższymi "podobieństwami":

                    > > - Bren Carrier - rusznica pepanc "Boys" kal.13,97mm - waga - 16,5
                    > kg

                    Bren Carrier to odkryty transporter opancerzony. Prócz rusznicy przewoził też
                    kilka osób uzbrojonych w broń maszynową

                    > > - BA-64B - rusznica pepanc PTRS kal.14,5 mm - waga - 20,3 kg

                    Ale to jest broń samopowtarzalna, z której strzelać można naprawdę szybko.

                    > > - Sd.Kfz.250/11 - sPzB 41 kal.28 mm - waga - 229 kg
                    > > - Sd.Kfz.221 - sPzB 41 kal.28 mm - waga - 229 kg

                    To zaś wbrew nazwie Panzerbuchse jest po prostu małokalibrową armatą. Były do
                    niej również pociski odłamkowo-burzące. Poza tym pojazdy te prócz dziaŁka miały
                    też karabin maszynowy.
                    >
                    > Sd.Kfz.221 był początkowo uzbrojony
                    > www.1939.pl/uzbrojenie/niemieckie/pojazdy/index.html
                    > w PzB 39 7,92 mm

                    Zgadza się, jednak i on miał prócz rusznicy karabin masz. MG 34.
                    >
                    • marek_boa Re: Speedy bez przesadyzmu proszę... 07.02.09, 08:31
                      - Napisałem w podobną nie ze względu na sposób działania tylko ze względu na to
                      ,że była to broń przeznaczona typowo dla piechoty (zmniejszona
                      masa,przystosowanie do przenoszenia przez pojedynczego żołnierza) i dostosowana
                      do montażu na pojeździe opancerzonym!
                      - Speedy sorry ale się Zdecyduj?!:) Nie podoba Ci się w końcu porównanie
                      podobieństwa uzbrojenia czy sam pojazd?! Bo akurat tego ostatniego nie
                      porównywałem! Jedyną wspólną cechą tych wszystkich pojazdów było to ,że broń ta
                      była głównym uzbrojeniem tychże!
                      - Wychodząc z takiego założenia jak Twoje wątpliwości trzeba dojść do wniosku w
                      takim razie ,że NIKT i NIGDY nie zdecydował się tak uzbroić pojazd jak
                      proponowane uzbrojenie TKS w Kb.Ur wz.35 przez kolegów!
                      -Pozdrawiam!
                      P.S. Jeśli chodzi o Sd.Kfz.250/11 i Sd.Kfz.221 to fakt ,że 229 kg "działko"
                      trudno zaliczyć do broni "łatwo przenoszonych przez pojedynczego żołnierza" i tu
                      z czystym sumieniem przyznaję Ci rację - zagalopowałem się!:)
                      • wladca_pierscienii Re: bez przesadyzmu proszę... 09.02.09, 08:36
                        marek_boa napisał:

                        > - Napisałem w podobną nie ze względu na sposób działania tylko ze względu na t
                        > o
                        > ,że była to broń przeznaczona typowo dla piechoty (zmniejszona
                        > masa,przystosowanie do przenoszenia przez pojedynczego żołnierza) i dostosowana
                        > do montażu na pojeździe opancerzonym!

                        jak dla mnie jest to rozwiązanie "tanie państwo"
                        do pojazdu adaptuje się coś, co już istnieje

                        > - Speedy sorry ale się Zdecyduj?!:) Nie podoba Ci się w końcu porównanie
                        > podobieństwa uzbrojenia czy sam pojazd?! Bo akurat tego ostatniego nie
                        > porównywałem! Jedyną wspólną cechą tych wszystkich pojazdów było to ,że broń ta
                        > była głównym uzbrojeniem tychże!

                        tankietka była pojazdem tak małym
                        że mogła mieć tylko jedno uzbrojenie
                        a nie dwa ("główne" i "dodatkowe")

                        > - Wychodząc z takiego założenia jak Twoje wątpliwości trzeba dojść
                        > do wniosku w
                        > takim razie ,że NIKT i NIGDY nie zdecydował się tak uzbroić pojazd
                        > jak
                        > proponowane uzbrojenie TKS w Kb.Ur wz.35 przez kolegów!

                        nikt nawet nad tym nie pracował
                        więc jak już pisałem,
                        przypuszczam że z powodu TAJEMNICY ci od broni pancernej nic
                        o kb Ur nie wiedzieli

                        wkm/nkm Hotchkiss 13,2 mm miał na 200 metrów przebijalność 11 mm
                        kb Ur na 200 metrów miał przebijalność 22 mm

                        a mała szybkostrzelność ?
                        możnaby na bazie naboju kb Ur
                        zbudować broń samopowtarzalną
                        byłąby trochę cięższa
                        ale dla pojazdu i jarzma żadna to różnica
                        • marek_boa Re: bez przesadyzmu proszę... 09.02.09, 09:46
                          W_P na etapie wprowadzania broni na uzbrojenie jak Ci już pisałem decydującym
                          ciałem w tej materii był KSUS! Bez wiedzy tej instytucji w skład ,której
                          wchodzili wyżsi wojskowi różnych specjalności nie było możliwe wprowadzić na
                          uzbrojenie WP,czołgu,samolotu,okrętu czy najzwyczajniejszego karabinu! W
                          kwestiach specjalistycznych powoływano konsultantów z poszczególnych rodzajów
                          wojsk! Nie było technicznie możliwe aby Ci generałowie i pułkownicy nie
                          wiedzieli o jakieś broni!
                          - Sorry W_P ale argument w stylu ,że "tankietka była pojazdem tak małym...."
                          nie trzyma się kupy! Były jeszcze mniejsze pojazdy uzbrojone w dwa karabiny
                          maszynowe - choćby wyprodukowany w ZSRR,w 1940 roku ,w kilku egzemplarzach
                          Obiekt 217 czyli "PPG"! Po prostu TK czy TKS został tak skonstruowany i tyli!
                          - W_P pewnie by i można było tylko po co?! Toż zamierzano przecież wprowadzić
                          do uzbrojenia nkm FN wz.38 kal.20mm,którego parametry przewyższały Kb.Ur!
                          Podejrzewam ,że gdyby chciano zrobić tak jak Piszesz to "wzmocniony" Kb.Ur.nie
                          wszedł by do uzbrojenia w 1937 roku tylko kole roku 1939 lub 1940-go! Już w
                          takiej konfiguracji w jakiej został zaprojektowany były dwuletnie problemy z
                          opracowaniem wytrzymalszej lufy! Po za tym Weź pod uwagę ,że z momentem
                          wprowadzenia grubszych pancerzy czołgowych czyli już kole 1940-41 roku kaliber
                          7,92mm przestał być praktycznie całkowicie nieskuteczny!
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: bez przesadyzmu proszę... 09.02.09, 14:46
                            Ale przeciez to o czym napisalem na poczatku,to nie byl pomysl
                            normalnej produkcji tankietek z Urem,tylko doraznego wzmocnienia
                            sily ognia tych pojazdow wobec niemoznosci dostarczenia nkmow.
                            Powtarzam: jako rozwiazanie DORAZNE,bo jak pisalem,takie tankietki
                            moim zdaniem przydalyby sie bardziej niz te z ckmem.
                            • marek_boa Re: bez przesadyzmu proszę... 10.02.09, 08:28
                              Browiec tylko kiedy miano by to zrobić???! Jak Sam Stwierdziłeś miało by to być
                              wzmocnienie "doraźne" - czyli tymczasowe! W toku całej dyskusji przedstawiłem Ci
                              problemy techniczne jakie by się z tym wiązały! To nie było takie hop-siup typu
                              wyjmujemy ckm a wkładamy Ura i mamy pojazd przeciwpancerny!
                              -Pozdrawiam!
                              • browiec1 Re: bez przesadyzmu proszę... 10.02.09, 09:34
                                Wystarczylo nad tym pomyslec po numerze wycietym
                                Czechoslowacji,szczegolnie ze juz wiedziano jak sie ma sprawa z
                                szybkoscia dostaw nkmow.Bo sadze ze jednak tak powiedzmy w pol roku
                                mozna bylo cos zrobic.
                                • marek_boa Re: bez przesadyzmu proszę... 10.02.09, 09:53
                                  Browiec ale cały czas jest to li tylko gdybanie i nic więcej! Po za tym gdyby
                                  zabrano się za to jak Piszesz po Czechosłowacji to najprawdopodobnie skończyło
                                  by się tak samo jak z nkm-em! Toż Ci już pisałem ,że niedowład organizacyjny
                                  struktur odpowiedzialnych za ubrojenie WP przed wojną był taki sam albo jeszcze
                                  gorszy niż dzisiaj! Nawet spodziewana (w jakimś sensie) wojna nie tylko nie
                                  przyspieszyła modernizacji armii i wprowadzania nowych typów uzbrojenia ale w
                                  nie których przypadkach wręcz spowolniła działania w tym temacie! Znaczy się
                                  typowo Polskie: "A jakoś to będzie"!
                                  -Pozdrawiam!
                                  • browiec1 Re: bez przesadyzmu proszę... 10.02.09, 10:01
                                    Tego Marek to ja akurat nigdy nie kwestionowalem,ze organizacyjnie
                                    nasze wojsko do dzis o bajzel sie opiera.Nie z winy zwyklych
                                    zolnierzy a jakiegos "usennienia" najwyzszych dowodcow i politykow
                                    za wojsko odpowiedzialnych.
                    • wladca_pierscienii Re: niepełna prawda to kłamstwo ! 09.02.09, 08:38
                      speedy13 napisał:


                      > > > - BA-64B - rusznica pepanc PTRS kal.14,5 mm - waga - 20,3 kg
                      >

                      samochód pancerny wz. 34
                      część pojazdów była uzbrojona TYLKO w działko Puteaux
                      a ono też NIE było samopowtarzalne
                      • speedy13 Re: niepełna prawda to kłamstwo ! 09.02.09, 10:14
                        Hej

                        wladca_pierscienii napisał:

                        > samochód pancerny wz. 34
                        > część pojazdów była uzbrojona TYLKO w działko Puteaux
                        > a ono też NIE było samopowtarzalne

                        Ale można było prowadzić zeń ogień pociskami odłamkowymi i kartaczami, więc
                        pewne zdolności zwalczania piechoty zostały zachowane. Oczywiście nie tak duże,
                        jak w przypadku pojazdu uzbrojonego w km, ale większe nieporównanie, niż pojazdu
                        uzbrojonego w karabin powtarzalny.
                        O to głównie chodziło mi w moim poprzednim poście - na stwierdzenie przedmówcy,
                        że były przecież pojazdy uzbrojone w rusznice ppanc. odpowiadałem, że albo była
                        to broń samopowtarzalna, albo oprócz rusznicy pojazd miał też karabiny masz.
                        • marek_boa Re: niepełna prawda to kłamstwo ! 09.02.09, 10:22
                          A tego to ja akurat żadną miarą nie negowałem Speedy!:)
                          -Pozdrawiam!
                        • wladca_pierscienii Re: amunicja 37 mm 18.02.09, 08:31
                          speedy13 napisał:

                          > Hej
                          >
                          > wladca_pierscienii napisał:
                          >
                          > > samochód pancerny wz. 34
                          > > część pojazdów była uzbrojona TYLKO w działko Puteaux
                          > > a ono też NIE było samopowtarzalne
                          >
                          > Ale można było prowadzić zeń ogień pociskami odłamkowymi i kartaczami, więc
                          > pewne zdolności zwalczania piechoty zostały zachowane. Oczywiście nie tak duże,
                          > jak w przypadku pojazdu uzbrojonego w km, ale większe nieporównanie, niż pojazd
                          > u
                          > uzbrojonego w karabin powtarzalny.

                          "kartaczy" to nie było wcale
                          derela.republika.pl/weapl2.htm#arm
                          a pociski burzące były lżejsze od granatu ręcznego piechoty


                          > O to głównie chodziło mi w moim poprzednim poście - na stwierdzenie przedmówcy,
                          > że były przecież pojazdy uzbrojone w rusznice ppanc. odpowiadałem, że albo była
                          > to broń samopowtarzalna, albo oprócz rusznicy pojazd miał też karabiny masz.
                          >

                          Sowieci mieli wybór powtarzalna albo samopowtarzalna
                          nie do sprawdzenia jest dzisiaj
                          czy gdyby mieli tylko rusz. powtarzalną
                          to czy zainstalowali by ją czy nie
                          • speedy13 Re: amunicja 37 mm 18.02.09, 17:41
                            Hej

                            wladca_pierscienii napisał:
                            >
                            > "kartaczy" to nie było wcale
                            > derela.republika.pl/weapl2.htm#arm

                            Aha - toby znaczyło że nasi ich sobie nie kupili? Bo w ogóle
                            kartacze 37x94R jako takie istniały jak najbardziej, zobacz tu
                            www.tbof.us/data/tanks/r35/renault_r35.htm nazywały się Boite
                            a balles. Może nie za rewelacyjne, ale były...

                            > a pociski burzące były lżejsze od granatu ręcznego piechoty

                            To są mniej więcej proporcje granatu obronnego. Podtrzymuję swoje
                            zdanie, że broń wystrzeliwująca pociski odłamkowe o właściwościach
                            nieco gorszych od granatu obronnego jest efektywniejszą bronią
                            przeciwpiechotną niż karabin powtarzalny.


                            > Sowieci mieli wybór powtarzalna albo samopowtarzalna

                            ?? Mieli jakąś powtarzalną? Masowo produkowali tylko dwa modele,
                            samopowtarzalną PTRS i jednostrzałowy półautomat PTRD. Chyba że masz
                            na myśli brytyjskiebo Boysa, zdaje się że faktycznie wysłano ich
                            trochę Rosjanom w ramach LL...
                            • wladca_pierscienii Re: amunicja 37 mm 23.02.09, 13:34
                              speedy13 napisał:

                              > Hej
                              >
                              >

                              > > a pociski burzące były lżejsze od granatu ręcznego piechoty
                              >
                              > To są mniej więcej proporcje granatu obronnego. Podtrzymuję swoje
                              > zdanie, że broń wystrzeliwująca pociski odłamkowe o właściwościach
                              > nieco gorszych od granatu obronnego jest efektywniejszą bronią
                              > przeciwpiechotną niż karabin powtarzalny.

                              nawet do wroga, który przyjął postawę strzelecką leżąc ?

                              >
                              >
                              > > Sowieci mieli wybór powtarzalna albo samopowtarzalna
                              >
                              > ?? Mieli jakąś powtarzalną? Masowo produkowali tylko dwa modele,
                              > samopowtarzalną PTRS i jednostrzałowy półautomat PTRD.

                              samopowtarzalny czy jednostrzałowy
                              nie zmienia to sensu moojej poprzedniej wypowiedzi
                            • wladca_pierscienii Re: amunicja 37 mm 18.03.09, 08:17
                              speedy13 napisał:

                              > Hej
                              >
                              > wladca_pierscienii napisał:
                              > > a pociski burzące były lżejsze od granatu ręcznego piechoty
                              >
                              > To są mniej więcej proporcje granatu obronnego. Podtrzymuję swoje
                              > zdanie, że broń wystrzeliwująca pociski odłamkowe o właściwościach
                              > nieco gorszych od granatu obronnego jest efektywniejszą bronią
                              > przeciwpiechotną niż karabin powtarzalny.
                              >
                              >

                              w Wikipedii wyczytałem, że Niemcy
                              w Panzer III przy zmianie przeznaczenia
                              z "czołgu przeciczołgowego"
                              na "czołg przeciwpiechotny"
                              zmienili mu armatę
                              z długolufej 50 mm
                              na krótkolufą 75 mm

                              chyba ci "Hunowie" co podbili pół Europy
                              wiedzieli co robią
                  • marek_boa Re: A juś Ci...?!? 07.02.09, 08:13
                    Sorry wielkie W_P ale...srali muchy będzie wiosna! Jeśli dla Ciebie
                    "przewożenie broni na zewnętrznych zaczepach" jak to miało miejsce z PzB 39
                    kal.7,92mm w przypadku Sd.Kfz.221 jest >>początkowym uzbrojeniem<< " to w takim
                    razie trzeba przyjąć,że pojazdów uzbrojonych w...granaty ręczne było mnóstwo
                    cytrynowa siła! Ba,nawet w pistolety były uzbrojone takie pojazdy! Tylko ,że w
                    tedy zazwyczaj się pisze o tym,że TO ZAŁOGA POJAZDU była uzbrojona w taką broń a
                    nie sam pojazd!
                    -Pozdrawiam!
              • wladca_pierscienii Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 14:12
                browiec1 napisał:

                > No czyli najzelotto tez mialo swoj udzial jak i opieszalosc
                > decyzyjna. A ciekaw jestem czy daloby sie dozbroic czesci takietek
                > (jak byly problemy z nkmami 20mm) np. w karabiny p.panc UR ze
                > zwiekszonym magazynkiem.

                moim zdaniem miałoby to duży sens

                ale... prób takich NIE robiono

                więc podejrzewam, że ci od rozwoju broni pancernej

                nie wiedzieli nic o naszej tajnej broni przeciwpancernej kb Ur
                • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 15:36
                  A to ja wiem ze nie robiono,ale moim zdaniem takie z karabinem
                  p.panc przydalyby sie bardziej niz z km.
                  • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 17:00
                    Wcale ,że bo nie Browiec!:) Głównym zadaniem tankietek była walka z piechotą
                    przeciwnika a do tego Kb.Ur, nie za bardzo się nadawał!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 17:43
                      Ale piechote moze zwalczac piechota,a pojazd przenoszacy bron p.panc
                      a nie zwykly ckm bylby dla nas wtedy wartosciowszy a na pewno
                      mobliniejszy niz piechiociarz z Urem.
                      • wiarusik Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 18:30
                        Po to wymyślono czołg,by on walczył z piechotą.
                      • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 21:52
                        Mobilniejszy Powiadasz Browiec?! No nie wiem - odsetek spalonych i porzuconych
                        pojazdów pancernych przez własną załogę w 1939 roku z powodu awarii i braku
                        paliwa jest niestety o ile mnie wiadomo dużo większy niż straty zadane nam przez
                        Niemców! Piechociarz z "Urem" mógł się schować za pierwszy lepszy krzaczek i jak
                        podchodził na stanowisko bojowe to nie było go słychać na kilometr! Po za tym
                        takiego piechociarza zabitego w boju od biedy mógł zastąpić przy tym "Urze"
                        kolega z okopu! Zabitego kierowcę tankietki z REGUŁY nie było czym ani kim
                        zastąpić! Kiedyś przytaczałem wspomnienia jednego z dowódców batalionu piechoty
                        z września 1939 roku - wedle jego wspomnień batalion zaskoczył i zdobył całą
                        kolumnę zaopatrzenia Niemieckiego na samochodach ciężarowych - wszystkie pojazdy
                        musiano spalić bo w całym batalionie NIE BYŁO ANI JEDNEGO żołnierza ,który umiał
                        by prowadzić samochód!Osobiście podejrzewam ,że nie był to jakiś "szczególny"
                        batalion piechoty!
                        -Pozdrawiam!
                        • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 22:40
                          Zgadza sie,tylko ile taki piechociarz i jak szybko bedzie sie mogl
                          przemieszczac,,na ile starczy mu sil? Jak juz pisalem,nie chodzi mi
                          o to ze nkm byl gorszy czy rowny z URem,czy zeby masowo takie
                          tankietki robic,ale jak sie robilo goraco i wiadomo bylo ze przemysl
                          nie daje rady,lepiej bylo tankietki z ckm przezbroic w Ury i zrobic
                          improwizowane pojazdy p.panc.Na pewno zadalyby wieksze straty
                          nieprzyjacielowi niz tankietki z km.
                          • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 10:25
                            Browiec zadały by większe straty nieprzyjacielowi w wojskach pancernych ale nie
                            w piechocie, a jak już pisałem pancerz TKS w wersji"przeciwpancernej" nie różnił
                            się od wersji "przeciwpiechotnej"!
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 14:41
                              A skad wiesz jakie "sukcesy" odniosly w walce z piechota skoro
                              najwiekszym zagrozeniem dla nas byly niemieckie wojska pancerne?
                              Blitzkrieg to nie piechota,ewentualnie na motorach. A wieksze szanse
                              na przezycie miala tankieta dzialajaca z zaskoczenia przeciw czolgom
                              niz ta stojaca frontem do narodu przed nacierajacym wojskie.
                              • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 17:44
                                Browiec Zastanowiłeś się co Napisałeś?! Blitzkrieg to nie SAME czołgi tylko
                                umiejętne połączenie działań broni pancernej,artylerii,piechoty i lotnictwa!
                                - Nawet w 1939 roku Niemieckie czołgi skutecznie odcięte od osłaniającej je
                                piechoty były bezproblemowo niszczone! Tankietki szanse na przeżycie nie
                                polegały na działaniu z zasadzek tylko na ich małych wymiarach i prędkości!
                                -Pozdrawiam!
                                • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 19:51
                                  A co stanowilo o siele dzialan niemieckich? Dywizje pancerne i
                                  zmechanizowane.bez wsparcia czolgow niewiele by zdzialaly. I rozmowa nie tyczy
                                  tego co zrobic by tankietki przetrwaly ale by wrogowi napsuly jak najwiecej krwi.
                        • wladca_pierscienii Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 10:04
                          marek_boa napisał:

                          > Mobilniejszy Powiadasz Browiec?! No nie wiem - odsetek spalonych
                          i porzuconych
                          > pojazdów pancernych przez własną załogę w 1939 roku z powodu
                          awarii i braku
                          > paliwa jest niestety o ile mnie wiadomo dużo większy niż straty
                          zadane nam prze
                          > z
                          > Niemców! Piechociarz z "Urem" mógł się schować za pierwszy lepszy
                          krzaczek i ja
                          > k
                          > podchodził na stanowisko bojowe to nie było go słychać na
                          kilometr! Po za tym
                          > takiego piechociarza zabitego w boju od biedy mógł zastąpić przy
                          tym "Urze"
                          > kolega z okopu! Zabitego kierowcę tankietki z REGUŁY nie było czym
                          ani kim
                          > zastąpić!

                          ha-ha-ha....

                          na tej samej zasadzie mógłbyś dowodzić
                          że ckm "luzem"
                          jest LEPSZY niż ckm z tankietką
                          ha ha ha....


                          > Zabitego kierowcę tankietki z REGUŁY nie było czym ani kim
                          > zastąpić!

                          można powołać więcej kierowców-rezerwistów
                          • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 10:42
                            No więc W_P w obronie ckm "luzem" jest lepszy od ckm zainstalowanego na
                            tankietce! Ckm "luzem" łatwiej jest zamaskować i ustawić na przykład na
                            pierwszym piętrze chałupy lub w piwnicy niż ten zamontowany na tankietce!
                            - Tylko skąd ich było brać?! Toż pisałem ,że w Polskiej przedwojennej armii był
                            problem z ludźmi ,którzy umieli kierować ZWYKŁYMI samochodami a co dopiero
                            tankietkami?!
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 14:43
                              Tylko ze taki okopany ckm ciezej zwinac i zwiac,nie mowiac o
                              prowadzeniu dzialan zaczepnych,a o tym ze pod taka chalupe podjedzie
                              wrogi czolg i po stanowisku nie wspomne.
                              Co do kierowcow to WP mial pewnie na mysli powolanie zwyklych
                              kierowcow cywilnych,a tych chyba jednak troche bylo.
                              • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 17:51
                                No fakt tylko że ,żeby zabrać w inne miejsce ckm nie trzeba było benzyny a w
                                razie śmierci strzelca drugi żołnierz nie musiał mieć innych umiejętności
                                tylko...nauczyć się biegać!
                                - Browiec przytoczyłem Ci konkretny przykład CAŁEGO batalionu piechoty w
                                ,którym NIKT nie potrafił prowadzić samochodu! Jak myślisz czy w przedwojennej
                                Polsce po wsiach co chałupa stały w garażach (albo stodołach) po dwa
                                samochody????! Po za tym na litość prowadzenie samochodu jednak trochę się różni
                                od kierowania czołgiem nie Uważasz?!
                                -Pozdrawiam!
                                • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 19:53
                                  Ale jak zabierzesz ckm gdzie indziej jesli przez powolnosc takiej druzyny
                                  zostaniesz odciety i zlikwidowany?
                                  Co do kierowcow to Ty napisales o kierowcach cirezarowek nie ja,bo nie o
                                  kierowcach czolgow rozmawialismy.
                                  • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 08:30
                                    Znaczy się tankietek lub czołgów lekkich według Ciebie nie da się
                                    okrążyć,odciąć i zlikwidować?!:) Pisałem Browiec ale w kontekście ,że skoro w
                                    przedwojennej Polsce było tak krucho z kierowcami W OGÓLE to przeszkolonych
                                    kierowców tankietek lub czołgów było jeszcze mniej!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 13:41
                                      No na pewno sie da,bo juz tak nie raz bywalo,tyle ze co latwiej
                                      okrazyc - cos co sie porusza 40/h i moze na jedym baku odskoczyc o
                                      100 km czy kolesi taszczacych ckm na plecach,albo w ogole siedzacych
                                      w okopie? Ze juz o zlozeniu takiego cmku do transportu nie wspomne
                                      (chyba ze chcesz w odwrocie porzucac bron:).Z bronia na pojezdzie
                                      tego problemu nie ma.
                                      • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 11.01.09, 07:43
                                        Browiec i tak ,i nie! Uszkodzony ckm dwóch żołnierzy nadal mogło"tachać" na
                                        plecach bo od tego obsługa była jak du...a od sr...ia! Uszkodzoną tankietkę czy
                                        czołg trzeba było spalić lub porzucić!
                                        - Jeśli nawet ckm trzeba by było zostawić uciekając to i tak była by to
                                        mniejsza strata niż zostawienie tankietki czy czołgu!
                                        - Z bronią na pojeździe jest często-gęsto problem...samego pojazdu!
                                        -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 14:37
                            Dobrze to ujales.
                    • wladca_pierscienii Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 10:02
                      marek_boa napisał:

                      > Wcale ,że bo nie Browiec!:) Głównym zadaniem tankietek była walka
                      > z piechotą przeciwnika

                      tankietka to "czołg rozpoznawczy"
                      czyli z definicji
                      jaj zadaniem była walka z pododziałami rozpoznawczymi przeciwnika

                      "z braku laku" mogła też służyć do innych celów

                      > Wcale ,że bo nie Browiec!:) Głównym zadaniem tankietek była walka
                      z piechotą
                      > przeciwnika a do tego Kb.Ur, nie za bardzo się nadawał!

                      nkm/działko 20 mm też nie za bardzo
                      a mimo to około połowy tankietek planowano przezbroić w nkm-y

                      powiem więcej
                      WEDŁUG MNIE możnaby połowę tankietek mieć na stałe z założonymi kb Ur
                      a drugą połowę w miarę potrzeb przezbrajać (mechanicy z jednostki)
                      albo w km-y
                      albo w kb Ur-y
                      • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 11:02
                        Gwoli ścisłości W_P nie połowę tylko jedną trzecia!:)
                        - Nic bardziej mylnego W_P! Wymiana samej broni nie wchodzi w rachubę! Trzeba
                        by było wymieniać jarzmo broni a myślę ,że w warsztatach polowych było by to
                        jednak deczko trudne! Nawet biorąc pod uwagę wymiary broni:
                        > ckm Hotchkiss wz.25:
                        - długość lufy - 775 mm
                        - długość całkowita - 1289 mm
                        > Kb.Ur. wz.35:
                        - długość lufy - 1200 mm
                        - długość całkowita - 1760 mm
                        -Pozdrawiam!
                        • wladca_pierscienii Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 11:29
                          marek_boa napisał:

                          > - Nic bardziej mylnego W_P! Wymiana samej broni nie wchodzi w
                          rachubę! Trzeba
                          > by było wymieniać jarzmo broni a myślę ,że w warsztatach polowych
                          było by to
                          > jednak deczko trudne!

                          miałem na myśli, że kb Ur przyszłyby
                          do jednostek już połączone z jarzmem



                          > Nawet biorąc pod uwagę wymiary broni:
                          > > ckm Hotchkiss wz.25:
                          > - długość lufy - 775 mm
                          > - długość całkowita - 1289 mm
                          > > Kb.Ur. wz.35:
                          > - długość lufy - 1200 mm
                          > - długość całkowita - 1760 mm

                          a działko 37 mm Puteaux (samochody pancerne i Renault 1917)
                          też miało inną długość niż ckm Hotchkiss

                          ważne żeby jarzmo broni pasowało
                          do pancerza
                          • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 12:40
                            W_P ale to nie tylko jarzmo było by do wymiany ale i część
                            oprzyrządowania,amunicja ,przyrządy celownicze! Po za tym Kb.Ur wz. 1935
                            wyprodukowano tylko około 3500 sztuk i nie starczyło ich nawet dla drużyn pepanc
                            piechoty a co dopiero pisać o "trzymaniu", ich w magazynach dla ewentualnego
                            przezbrojenia!
                            - No i cóż z tego?! Zauważ ,że pierwsze samochody pancerne wz.28 powstały w
                            działkiem a dopiero następne przezbrojono w km! I nie była to "przeróbka" polowa
                            tylko tak je wyprodukowano! Po za tym W_P nie Wziąłeś pod uwagę tego ,że tak
                            działko jak i km były w wieży?! Toż zmienia to zasadniczo całą sprawę!
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 14:46
                              No i wlasnie o to chodzi Marek,ja caly czas pisze ze gdy sytuacja
                              byla jak byla,wiedziano ze przemysl nie zdazy z produkcja
                              nkmow,mozna bylo przerzucic wieksze moce na karabiny p.panc(lub od
                              poczatku zakladac taka mozliwosc zeby nie bawic sie w prace b+r jak
                              czas naglil).
                              • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 18:10
                                Matre Dios a od kiedy to tak zaczął "czas naglić" Browiec?! Toż Ciebie pisałem
                                jak komu dobremu ,że prace nad nkm kal.20mm zaczęto kole roku 1931 a nad Kb.Ur
                                wz.35 w 1934 roku! Tak jedną jak i drugą broń produkowano w innych zakładach
                                produkcyjnych! Karabin Przeciwpancerny wz.35 w Fabryce Karabinów w Warszawie a
                                nkm 20 mm FK wz.1938 miano produkować seryjnie w nowo budowanym zakładzie
                                Krakowskiej firmy "Zieleniewski,Fitzner-Gampner" w Sanoku! Po za tym Kb.Ur.
                                wz.35 był seryjnie produkowany dopiero po dopracowaniu lufy od 1937 roku!
                                - Browiec do samego końca nic nie było wiadome! Zauważ ,że wszystkie plany
                                wprowadzenia nowych rodzajów broni tak w wojskach lądowych,jak w marynarce i
                                lotnictwie przewidywały wejście ich na uzbrojenie DOPIERO od roku 1940-go!
                                Praktycznie ŻADEN program wprowadzenia nowego rodzaju broni nie został
                                przyspieszony od 1937-38 roku ba wręcz nie ,które zostały spowolnione,a nie
                                które całkowicie zarzucone!
                                -Pozdrawiam!
                                • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 20:00
                                  Chodzi mi o to ze latwiej wyprodukowac karabin niz nkm(pewnie z niego nauczyc
                                  strzelac tez) jest tanszy,i byl szybciej dopracowany.
                                  jakie plany byly to wiem,swiadcza o tym o czym swiadcza,tym nie mniej nawet pol
                                  roku robiloby roznice.
                                  • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 08:40
                                    No pewnie że łatwiej i nawet dużo taniej! Tylko ,że dalej będę twierdził,iż
                                    lepiej mieć pod pancerzem(nawet "byle jakim") AUTOMATYCZNE działko kal.20 mm niż
                                    JEDNOSTRZAŁOWĄ rusznicę /karabin przeciwpancerny kal.7,92mm! W ten sposób czyli
                                    w typowej "gdybologii" można dyskutować dlaczego wstrzymywano prace nad nkm.20
                                    mm czekając co wyjdzie z konstruowania karabinu przeciwpancernego! Bo tak na
                                    prawdę od 1931 do 1934 roku nad nkm-em prowadzono tylko prace "studyjne"!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 13:45
                                      A gdzie ja napisalem ze nkm jest gorszy?Toz caly czas pisze ze jest
                                      lepszy,ale w koncu tankietek z nim bylo chyba 20. I stad sie w ogole
                                      wziela dyskusja o Urze. A ze programy zbrojeniowe w II RP byly
                                      prowadzone z logika ktora rozumieli tylko owczesni decydenci i szly
                                      sobie one niezbadanymi i nieznznymi sciazkami to ja wiem:)
                                    • misza_kazak NKM ? 11.01.09, 17:43
                                      > prawdę od 1931 do 1934 roku nad nkm-em prowadzono tylko
                                      prace "studyjne"!

                                      Marku, mogl bys podac pelna nazwe NKM ? CHodzi mi o to "N"
                                      Nadkalibrowy ? :))
                                      Pozdro!
                                      Misza
                                      • marek_boa Re: NKM ? 11.01.09, 17:54
                                        " Najcięższy Karabin Maszynowy" - ten sposób w przedwojennej Polsce określało
                                        się ciężki karabin maszynowy kalibru od 12,7mm do 23 mm! Po wojnie określenie to
                                        zastąpione zostało przez "wkm" ( Wielkokalibrowy Karabin Maszynowy) czyli po
                                        Rosyjsku "Krupnokalibiernyj Puliemiot"!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • misza_kazak Re: NKM ? 11.01.09, 18:09
                                          marek_boa napisał:

                                          > " Najcięższy Karabin Maszynowy" - ten sposób w przedwojennej
                                          Polsce określał
                                          > o
                                          > się ciężki karabin maszynowy kalibru od 12,7mm do 23 mm! Po wojnie
                                          określenie t
                                          > o
                                          > zastąpione zostało przez "wkm" ( Wielkokalibrowy Karabin
                                          Maszynowy) czyli po
                                          > Rosyjsku "Krupnokalibiernyj Puliemiot"!
                                          > -Pozdrawiam!

                                          Dzieki! Wiedzialem ze to analog WKM i naszego КП, ale nie mogle
                                          domyslic sie jakie slowo to oktresla :))
                                          Pozdro
                                          Misza
                                • wladca_pierscienii Re: wz.35 - majaczysz Marku 12.01.09, 08:25
                                  marek_boa napisał:

                                  > Matre Dios a od kiedy to tak zaczął "czas naglić" Browiec?! Toż
                                  Ciebie pisałem
                                  > jak komu dobremu ,że prace nad nkm kal.20mm zaczęto kole roku 1931

                                  jak sam napisałeś na tym wątku:
                                  1931 - km 13,2 mm
                                  1932 - nic
                                  1933 - nic
                                  1934 - nic
                                  1935 - nic
                                  1936 - nic
                                  1937 - Madsen i Solothurn
                                  1938 - polski nkm

                                  > a nad Kb.Ur
                                  > wz.35 w 1934 roku!

                                  nad kb Ur od 1933
                                  a nad "jakimś" od 1931/1932

                                  Tak jedną jak i drugą broń produkowano w innych zakładach
                                  > produkcyjnych! Karabin Przeciwpancerny wz.35 w Fabryce Karabinów w
                                  Warszawie a
                                  > nkm 20 mm FK wz.1938 miano produkować seryjnie w nowo budowanym
                                  zakładzie
                                  > Krakowskiej firmy "Zieleniewski,Fitzner-Gampner" w Sanoku!

                                  według TBiU o tankietkach
                                  to w Fabryce Karabinów

                                  > Po za tym Kb.Ur.
                                  > wz.35 był seryjnie produkowany dopiero po dopracowaniu lufy od
                                  1937 roku!

                                  jak nazwa "wz. 35" wskazuje
                                  w 1935 kb Ur był już ukończony
                                  • browiec1 Re: wz.35 - majaczysz Marku 12.01.09, 15:05
                                    A o jaki to km 13,2 mm chodzi? Jakas konstrukce z ktorej rozwinieto
                                    pozniej nkm?
                                    • wladca_pierscienii Re: nkm 13,2 mm 12.01.09, 15:51
                                      browiec1 napisał:

                                      > A o jaki to km 13,2 mm chodzi? Jakas konstrukce z ktorej
                                      rozwinieto
                                      > pozniej nkm?

                                      sądząc z tego co pisze M_B
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=89314936&a=89450733
                                      to domyślam się, że chodziło o ten
                                      www.1939.pl/uzbrojenie/polskie/piechota/nkm_132mm_wz30_hotchkiss/index.html
                                      • browiec1 Re: nkm 13,2 mm 12.01.09, 16:05
                                        No tak,ale to nie jakies badania nad nia prowadzono,bo to nie polska
                                        konstrukcja,a tyko chciano ja ewentualne dostosowac do tankietek a
                                        to juz dwie rozne bajki.
                                        • marek_boa Re: nkm 13,2 mm 17.01.09, 08:52
                                          Browiec to nie dwie różne bajki tylko całkiem coś innego! Przed wojną w Polsce
                                          na podstawie licencji produkowano przeciwlotniczy zdwojony nkm 13,2mm Hotchkiss
                                          dla Marynarki Wojennej! W 1931 roku dostosowano ten nkm w wersji pojedynczej dla
                                          broni pancernej montując go na tankietce TK! W późniejszych latach w tę broń
                                          uzbrojono kilkanaście dwu wieżowych czołgów Vickers zakupionych w Anglii jak i
                                          pierwszą serię produkowanych w Polsce dwu wieżowych czołgów 7TP - fakt ,że z
                                          tych ostatnich nie długo je zdjęto! Vickersy jak i pierwsza partia 7TP były
                                          uzbrojone w jeden km 7,92mm Hotchkiss wz.25 i jeden nkm 13,2 mm wz.30! Ze
                                          względu na zbyt nikłą przebijalność i zbyt duży odrzut broni czołgi 7TP zostały
                                          przezbrojone!
                                          -Pozdrawiam!
                                  • marek_boa Re: wz.35 - nic z tych rzeczy! 17.01.09, 08:39
                                    Od 1931 roku rozpoczęły się prace KONCEPCYJNE nad wyborem cięższego uzbrojenia
                                    do tankietek niż ckm kal.7,92mm! W roku 1932 do rozpatrzenia przez Inspektora
                                    Broni Pancernej skierowano memorandum na temat uzbrojenia tankietek w nkm 13,2mm
                                    lub 20 mm czyli "korzenie" nkm tkwią właściwie w tym roku! To ,że konstrukcyjnie
                                    przez 5 lat nic się nie działo nie ma żadnego znaczenia! Czyli:
                                    - 1931 - Decyzja o przezbrojeniu - bez określenia typu broni - podjęto próby z
                                    nkm Hotchkiss kal.13,2mm
                                    - 1932 - Wskazanie na możliwość zabudowy nkm kal.20 mm - bez określenia
                                    konkretnego typu broni - skierowanie zapytań do producentów europejskich o zakup
                                    lub wypożyczenie egzemplarzy do testów
                                    - 1933 - Sprowadzenie do Polski w celu dokonania prób nkm Solothurn S18-100 i
                                    nkm Oerlikon-S
                                    - 1934 - Próby porównawcze egzemplarzy testowych
                                    - 1935 - Wybór i zakup 4 sztuk nkm kal.20 mm Solothurn S18-100,zamówienie 2
                                    egzemplarzy nkm kal.20 mm Solothurn SS-100,zakup amunicji przeciwpancernej (100
                                    sztuk) do nkm kal.20 mm Solothurn S18-100 i zakup licencji na produkcję tej
                                    broni w Polsce
                                    - 1936 - W Warszawskiej Fabryce Karabinów podjęto prace konstrukcyjne nad
                                    "działkiem" kal.20 mm zamówionym przez Lotnictwo!
                                    - 1937 - Po wprowadzeniu do uzbrojenia armaty pepanc.37 mm i Kb.Ur. wz.35
                                    lal.7,92mm zainteresowanie piechoty nkm kal. 20 mm wygasło a wojsk pancernych
                                    wzrosło ze wskazaniem na uniwersalność(broń miała być przeciwpancerna i
                                    przeciwlotnicza! KSUS nakazał dalsze prace porównawcze z nowymi typami
                                    działek/nkm kal.20mm z całej europy!
                                    - 1938 - Dowództwo Broni Pancernej zwróciło sie do Szefa Departamentu
                                    Uzbrojenia o zamówienie 2 egzemplarzy nkm FK kal.20 mm wz.38 model A w celu
                                    zamontowania ich na tankietkach!
                                    > Zainteresowanie lekką bronią przeciwpancerną piechoty rozpoczęło się od
                                    konferencji CSS w Toruniu ,w 1931 roku - zapoczątkował to pokaz karabinu
                                    myśliwskiego Halger konstrukcji inż.H.Gerlicha z nowymi nabojami przebijającymi
                                    płyty pancerne! Od tego roku rozpoczęły się prace koncepcyjno-konstruktorskie
                                    nad tego typu bronią w Polsce,które ukończono w 1934 roku konstruując Kb.Ur.!
                                    Pierwsze 5 sztuk wyprodukowano w 1935 roku i skierowano do testów od tego
                                    momentu broń została nazwana Kb.Ur.wz.35! Ze względu na niską żywotność lufy
                                    dalszej produkcji nie kontynuowano! Dopracowanie nowej lufy trwało 2 lata! Do
                                    produkcji seryjnej przystąpiono w połowie 1937 roku!
                                    - Jeśli chodzi o produkcję nkm kal.20 mm to w Warszawskiej FK nawet jej nie
                                    przewidywano! FK była i tak przeciążona produkcją innego sprzętu!Brano pod uwagę
                                    Wytwórnię Obrabiarek w Pruszkowie ale zrezygnowano z tego samego powodu - firma
                                    Zieleniewski w WO, w Pruszkowie zamawiała wykonanie samych luf bez hamulców
                                    wylotowych!
                                    - Kb.Ur. wz.35 w 1935 roku był konstrukcyjnie ukończony ale nie produkowany
                                    seryjnie!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • wladca_pierscienii Re: wz.35 - nic z tych rzeczy! 19.01.09, 14:58
                                      marek_boa napisał:

                                      > > Zainteresowanie lekką bronią przeciwpancerną piechoty
                                      rozpoczęło się od
                                      > konferencji CSS w Toruniu ,w 1931 roku - zapoczątkował to pokaz
                                      karabinu
                                      > myśliwskiego Halger konstrukcji inż.H.Gerlicha z nowymi nabojami
                                      przebijającymi
                                      > płyty pancerne! Od tego roku rozpoczęły się prace koncepcyjno-
                                      konstruktorskie
                                      > nad tego typu bronią w Polsce,które ukończono w 1934 roku
                                      konstruując Kb.Ur.!
                                      > Pierwsze 5 sztuk wyprodukowano w 1935 roku i skierowano do testów
                                      od tego
                                      > momentu broń została nazwana Kb.Ur.wz.35! Ze względu na niską
                                      żywotność lufy
                                      > dalszej produkcji nie kontynuowano! Dopracowanie nowej lufy trwało
                                      2 lata! Do
                                      > produkcji seryjnej przystąpiono w połowie 1937 roku!

                                      według mojego źródła prace nad wydłużeniem żywotności lufy z 30
                                      strzałów do 300 strzałów trwały w latach 1931-33
                                      • marek_boa Re: wz.35 - nic z tych rzeczy! 23.01.09, 09:43
                                        Sorry W_P ale nie można było prowadzić prac nad wydłużeniem żywotności lufy
                                        czegoś co nie istniało nawet jeszcze w pomyśle a co dopiero mówić w praktyce!
                                        -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 14:37
                        Dokladnie o to mi chodzi,ze jak bylo juz goraco mozna bylo w sumie
                        malo wartosciowe tankietki z km przezbroic prowizorycznie w Ury
                        (gdyby oczywiscie byly:). A jak tez pisalem wczesniej i Ty
                        teraz,tankietka slabo nadawala sie do walk z piechota bo mogla
                        zerwac zwyklym nabojem p.panc z karabinu(o granacie nie
                        wspominajac),a dzialajac z zasadzki moga ubic nawet Panzera IV.
                • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 16:03
                  Drogi W_P nic bardziej mylnego!:) Zatwierdzaniem konkretnego modelu broni do
                  wyposażenia WP zajmował się w przedwojennej Polsce Komitet do Spraw Uzbrojenia
                  i Sprzętu (KSUS)! Bez wiedzy i opinii tego Komitetu na uzbrojenie nie mogła
                  wejść ŻADNA broń! Sęk w tym ,że o ile pierwsze Kb.wz.35 (dla utajnienia bez
                  przymiotnika "przeciwpancerny") w liczbie 5 sztuk zostały dostarczone do prób w
                  1935 roku i nawet zatwierdzone do produkcji to w trakcie badań okazało się ,że
                  broń ta ma bardzo małą żywotność lufy i potrzeba było jeszcze 2 lat na
                  poprawienie tego mankamentu!
                  Nie brano też tej broni pod uwagę do montażu na tankietkach ze względu na
                  postanowienie uzbrojenia tych wozów w broń MASZYNOWĄ! Prace nad taką bronią jak
                  już pisałem wcześniej zaczęły się kole roku 1931 czyli dużo wcześniej niż nad
                  Kb.pepanc wz.35! Po za tym porównując przebijalność tej broni to Kb.UR wz.35
                  dysponował przebijalnością pancerza rzędu 15 mm z odległości 300 metrów a nkm FK
                  wz.38 model A taką sama przebijalność uzyskiwał na odległość 400 metrów!Po za
                  tym niebagatelną sprawa była tu też szybkostrzelność broni :
                  - Kb.UR wz.35 - 8-10 strzałów na minutę
                  - nkm FK wz.1938 model A - 320 strzałów na minutę!
                  - Sorry W_P ale pisanie "ci od rozwoju broni pancernej" nijakiego sensu nie ma
                  - tą tematyką czyli tankietkami( jak i w ogóle uzbrojeniem) zajmował się w
                  przedwojennej Polsce właśnie KSUS!
                  -Pozdrawiam!
                  • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 17:46
                    To sie zgadza Marek,tylko wez pod uwage ze te nakietki nie mialy
                    szans w atakach pancernych face to face na kolumne czolgow tylko
                    dzialaly z zaskoczenia,z zasadzki.Wiec walily z gora 100 metrow wiec
                    zasieg nie byl istotny. I watpie zeby do tych czolgow z nkmu
                    strzelano seriami a raczej ogniem pojedynczym,moze po 3 naboje.Wiec
                    i ten argument odpada(choc oczywiscie dla takiego Ura ozna by
                    skonstruowac odpowiednio wiekszy magazynek bo odpada sprawa
                    obiciazenia zolnierza).Oczywsicie wiadomo ze nkmy(co udowodnily)
                    bylyby bronia niemal idealna dla tankietek ale z braku laku...
                    • wiarusik Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 18:33
                      Skoro twierdzisz że tankietki nie miały szans w atakach
                      pancernych,sugerujesz ataki z zasadzek,to dlaczego stwierdziłeś że
                      nkm na taczance to zły pomysł?Zapętliłeś się.
                      • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 22:34
                        Bo tankietka jest bardzie ruchliwa,dojedzie w wiecej miejsc,daje
                        lepsza oslone.
                        • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 18:14
                          Browiec a nie Zauważyłeś ,że sam sobie Przeczysz?! Najpierw Piszesz,że pancerz
                          tankietki nie był odporny na zwykłe ,karabinowe pociski przeciwpancerne a teraz
                          nagle "daje lepszą osłonę"?! Ty się Weź i Zdecyduj dobrze?!:)
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 09.01.09, 19:56
                            A widziales zolnierzy strzelajacych do piechoty pociskami p.panc? Ja pisalem to
                            w tym sensie nie ze mozna bylo prowadzic natarcia tankietkami na piechote tylko
                            pewnie staly okopane czyli sie marnowaly.Zwykly pocisk mogl sie zatrzymac na
                            pancerzu tankietki lub na piersi piechura.Ci w tankietce mieli wieksze szanse
                            mimo wszystko.
                        • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 08:47
                          Browiec sorry ale argument "dojedzie w więcej miejsc" jest strasznie mylny!:)
                          Jakoś nie widzę możliwości działania tankietki w błocie po kolana albo kopnym
                          śniegu!:) Koń zaś w takich warunkach poruszać się jest w stanie!:) No i odpada
                          część logistyki!:) Dla konia w pewnych warunkach klimatycznych nie potrzeba
                          "paliwa" - nażre się trawy i pojedzie dalej!:)Z uzupełnieniem "paliwa" w zimie
                          też nie ma problemu - co chałupa we wsi ,to stodoła pełna siana!:)
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 13:47
                            Mnie chodzilo nie o jezdzenie po Tatrach,tylko ze jest mobilniejszy -
                            czyli latwiej i szybciej sie nim przemieszczac. Poza tym tam gdzie
                            nie mogly dojechac tankietki nie dojechalby i niemiecki sprzet
                            pancerny wiec tu w ogole argument niz z guchy niz z pietruchy:)
                          • wladca_pierscienii Re: koń a tankietka, kierowcy 12.01.09, 08:39
                            marek_boa napisał:

                            > Browiec sorry ale argument "dojedzie w więcej miejsc" jest
                            strasznie mylny!:)
                            > Jakoś nie widzę możliwości działania tankietki w błocie po kolana
                            albo kopnym
                            > śniegu!:) Koń zaś w takich warunkach poruszać się jest w stanie!:)

                            w ostatnią sobotę w TVP Info (TVP3)
                            przy okazji pokazania wraku ciągnika C2P
                            pokazali zdjęcia archiwalne tankietek
                            podczas forsowania rzeki
                            spieniona woda sięgała do górnej części gąsienicy

                            > No i odpada
                            > część logistyki!:) Dla konia w pewnych warunkach klimatycznych nie
                            potrzeba
                            > "paliwa" - nażre się trawy i pojedzie dalej!:)Z
                            uzupełnieniem "paliwa" w zimie
                            > też nie ma problemu - co chałupa we wsi ,to stodoła pełna siana!:)

                            ogólnie temat „konie – motoryzacja przed 1939 r.”
                            był już poruszany
                            wznowiłem zarchiwizowany wątek:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=56801&w=89668737

                            co do kierowców tankietek
                            to uważam, że kierowcami byli żołnierze służby zasadniczej
                            a ci się zmieniają co 2 lata
                            więc byłoby kogo powołać z rezerwy na zapas

                            a rzeczywiście czołg inaczej się prowadzi niż samochód
                            w serialu „Czterej Pancerni i pies”
                            widać jak Grigorij Sakaszwili
                            ma 2 „wajchy” zamiast kierownicy
                            • wladca_pierscienii Re: koń a tankietka, kierowcy 13.01.09, 11:45
                              > w ostatnią sobotę w TVP Info (TVP3)
                              > przy okazji pokazania wraku ciągnika C2P
                              > pokazali zdjęcia archiwalne tankietek
                              > podczas forsowania rzeki
                              > spieniona woda sięgała do górnej części gąsienicy
                              >

                              konkretnie był to program
                              "Było nie minęło"
                            • marek_boa Re: koń a tankietka, kierowcy 17.01.09, 09:04
                              W_P co innego forsować rzekę po brodzie doskonale znanym na ćwiczeniach(i
                              niejednokrotnie wcześniej do takiego forsowania przygotowanym) a co innego
                              poruszać się pojazdem pancernym o dość wąskich gąsienicach po błocie!
                              - Jeśli chodzi o kierowców tankietek to we wszystkich opisach walk pojawia się
                              jednak wątek prowadzenia ich przez żołnierzy młodszej kadry oficerskiej (pod
                              chorążowie/chorążowie) lub starszych podoficerów (kapral/plutonowy)!
                              Przeszkolonych rezerwistów właśnie w tym fachu znowu tak wielu nie było!
                              -Pozdrawiam!
                              • wladca_pierscienii Re: koń a tankietka, kierowcy i kaprale 16.02.09, 08:29
                                marek_boa napisał:

                                > - Jeśli chodzi o kierowców tankietek to we wszystkich opisach walk pojawia się
                                > jednak wątek prowadzenia ich przez żołnierzy młodszej kadry oficerskiej (pod
                                > chorążowie/chorążowie) lub starszych podoficerów (kapral/plutonowy)!
                                > Przeszkolonych rezerwistów właśnie w tym fachu znowu tak wielu nie było!

                                akurat
                                - kapral
                                - starszy kapral
                                to są najniższe stopnie podoficerskie
                                charakterystyczne dla żołnierzy służby zasadniczej

                                dopiero plutonowy to stopień podoficera zawodowego
                                • marek_boa Re: koń a tankietka, kierowcy i kaprale 16.02.09, 10:09
                                  Sorki W_P mój błąd powinno być młodszych podoficerów!:)
                                  -Pozdrawiam!
                    • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 21:56
                      No więc strzelano różnie Browiec! Nie którzy,pojedynczym ogniem ,nie którzy
                      małymi seriami, a inni do bólu! Mam opis jak w czasie jednego boju w tankietce
                      skończyła się amunicja!Zapas wynosił 150 sztuk,więc raczej pojedynczym ogniem
                      strzelec nie strzelał!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 08.01.09, 22:38
                        Jak sam piszesz strzelano roznie,w zaleznosci od mozliwosci
                        nauczyliby sie strzelac krotkimi seriami.
                        • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 08:51
                          Tylko ,że Browiec NIKT nie opracował karabinu przeciwpancernego strzelającego
                          seriami! Już przy "zwykłym" strzelaniu pojedynczym pociskiem ze względu na
                          bardzo mocny ładunek(w celu nadania pociskowi dużej prędkości początkowej) były
                          problemy z wytrzymałością lufy! Dwa lata zajęło poprawianie tej wytrzymałości!
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 10.01.09, 13:39
                            To mozna strzelac pojedynczymi pociskami,mniejsze zuzycie amunicji a
                            przy dzialaniu z zasadzki jest czas zeby dobrze wycelowac.Zreszta
                            caly czas rozwazamy sytuacje jak sie nie ma co sie lubi... Bo wiecej
                            taki karabon zdziala strzelajac ogniem pojedynczym niz tankietka
                            walaca do czolgu seria z ckmu:)
                          • speedy13 Re: tankietka z kb Ur ? 11.01.09, 18:12
                            Hej

                            marek_boa napisał:

                            > Tylko ,że Browiec NIKT nie opracował karabinu przeciwpancernego
                            strzelającego
                            > seriami!

                            Gwoli ścisłości w pewnym sensie Niemcy zrobili. MG 141, na naboje
                            7,9x94 (od rusznicy ppanc. PzB38), nie jestem pewien czy
                            przewidywali użycie go na jakiejś przenośnej podstawie czy raczej
                            tylko jako broń pokładową w wozach bojowych czy samolotach. Ponieważ
                            jednak nie działał najlepiej, zwłaszcza przy ogniu ciągłym miał
                            tendencję do zacięć, ukończyli go jako broń samopowtarzalną EW 141.
                            W tej postaci zresztą kariery także nie zrobił, był to już rok 1941-
                            42 i kolesie uznali że wobec postępu w konstrukcji czołgów na
                            świecie dalsze rozwijanie małokalibrowej broni ppanc. tego rodzaju
                            nie ma sensu. Wyprodukowano jakąś minimalną liczbę czołgów z rodziny
                            Pz.I i jakichś samochodów panc. z takim uzbrojeniem (EW 141) i tyle.
                            • marek_boa Re: tankietka z kb Ur ? 11.01.09, 18:15
                              A tego to nie wiedziałem! Dzięki Speedy!;)
                              -Pozdrawiam!
                              P.S. Tak szczerze pisząc toć przecie i KPWT - 14,5mm strzelał amunicją
                              przeciwpancerną (ten sam typ pocisków co w PTRS/PTRD)! Ino ,że to już powojenne
                              czasy!
                              • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 12.01.09, 00:48
                                A prototypy KPWT nie powstaly czasem w czasie II wojny jeszcze?
                                • speedy13 Re: tankietka z kb Ur ? 12.01.09, 10:06
                                  Hej

                                  browiec1 napisał:

                                  > A prototypy KPWT nie powstaly czasem w czasie II wojny jeszcze?

                                  Może nawet i tak (niestety pisze z pracy i nie mam jak sprawdzić) ale jeśli
                                  nawet, to musiałby być to rok 1945, może 44 a więc nie byłaby to już broń mogąca
                                  zagrozić przeciętnym czołgom tego okresu, co najwyżej jakimś lekko opancerzonym
                                  pojazdom.

                                  Ale co do przezbrajania tankietek to jeszcze coś mi przyszło na myśl. Ten pomysł
                                  z kb "Ur." nie za bardzo mi się podoba. Pojazd uzbrojony w powtarzalny karabin
                                  nie za bardzo mógłby bronić się przed piechotą na przykład. Poza tym te "małe"
                                  rusznice naprawdę efektywne były z bliskiej odległości, <100 m. O ile mogę sobie
                                  wyobrazić że strzelec ukryty w krzakach czy w okopie podpuści czołg tak blisko i
                                  nie zostanie zauważony, to co do tankietki miałbym pewne wątpliwości. Ona jest
                                  nieduża ale jednak większa.
                                  Ale można by rozważyć coś innego. O ile wiem (jak mówiłem nie mam tu jak
                                  sprawdzić pewnych rzeczy) jarzmo km-u stosowane w tankietkach było uniwersalne,
                                  podobne jak w samochodach panc. I można było wsadzić w nie dowolny krajowy km,
                                  zarówno Hotchkiss ws.14 chłodzony powietrzem, jak i km-y chłodzone wodą Browning
                                  wz.30 czy MG 08/15, jak i - uwaga - działko 37 mm Puteaux (takie samo jak w
                                  samochodach panc., czołgach Renault, kutrach rzecznych...). Wiem że były próby
                                  tak uzbrojonej tankietki, niestety nie pamiętam co z nich wynikło. To działko to
                                  lekka i dość krótka broń (L/33) o małej prędkości pocz. i niewielkiej zdolności
                                  przebijania - ale niewielkiej jak na działko, bo zapewne jednak co najmniej nie
                                  gorszej niż kb Ur. I od pocisku 37 mm była z pewnością nieporównanie większa
                                  demolka, nawet od takiego "pełnego" z uwagi na jego rozmiary, nie mówiąc już o
                                  jakimś ppanc. z ładunkiem wybuchowym czy zapalającym, który eksplodowałby
                                  wewnątrz trafionego pojazdu. No i z działka można by też prowadzić ogień do
                                  innych celów niż czołgi, np. do piechoty za pomocą pocisków odłamkowych czy
                                  kartaczy.
                                  • browiec1 Re: tankietka z kb Ur ? 12.01.09, 15:11
                                    Tle ze Speedy tu nie chodzi o podobanie lub nie,ale o to co mozna
                                    bylo zrobic zeby jakos wzmocnic mzliwosci tankietek w zwalczaniu
                                    pojazdow wroga w obliczu niedostatku nkmo i wlasnych czolgow. Jesli
                                    np. takie 37 mm dzialka byly w magazynach np. zdemontowane ze
                                    starych pojazdow to oczywiscie bylby to bardzo dobry pomysl,pytanie
                                    tylko ile takich pociskow 37mm by sie do tankietki zmiescilo? I jak
                                    by to wplynelo na jej wlasciwosci jezdne?
                                    No a moj pomysl z Urem jest czysto teoretyczny, po prostu byl
                                    skuteczny i w wiekszej ilosci niz nkmy,a tankietka dzialajac z
                                    zasadzki miala mozliwosc napsuc wrogowi krwi. I na pewno moim
                                    zdaniem jej znaczenie w takich zadanich byloby bardziej wartosciowe
                                    dla naszych wojsk,niz sama mozliwsoc bronienia sie(czy jak chcial
                                    Marek "walki") z piechota.
                                  • wladca_pierscienii tankietka a mały Fiat 126p 13.01.09, 11:38
                                    speedy13 napisał:

                                    > Ale co do przezbrajania tankietek to jeszcze coś mi przyszło na
                                    myśl. Ten pomys
                                    > ł
                                    > z kb "Ur." nie za bardzo mi się podoba. Pojazd uzbrojony w
                                    powtarzalny karabin
                                    > nie za bardzo mógłby bronić się przed piechotą na przykład.

                                    dlatego w nkm 20 mm
                                    miano przezbroić tylko 1/3 tankietek

                                    > Poza tym te "małe"
                                    > rusznice naprawdę efektywne były z bliskiej odległości, <100 m.


                                    z 300 metrów da się zabić/zranić kierowcę i strzelca
                                    1) Panzer I i Panzer II (WIĘKSZOŚĆ w 1939 r.)
                                    2) samochodu pancernego
                                    3) Sd. 251

                                    jest to niewiele
                                    W PORÓWNANIU Z armatą przeciwlotniczą 88 mm

                                    jest to dużo
                                    W PORÓWNANIU Z karabinem maszynowym



                                    > O ile mogę
                                    > sobie
                                    > wyobrazić że strzelec ukryty w krzakach czy w okopie podpuści
                                    czołg tak blisko
                                    > i
                                    > nie zostanie zauważony, to co do tankietki miałbym pewne
                                    wątpliwości. Ona jest
                                    > nieduża ale jednak większa.
                                    >

                                    to tankietka musi się schować
                                    za trochę większym krzakiem :-)


                                    WYSOKOŚĆ:
                                    mały Fiat 134 cm
                                    TKS_____ 133 cm


                                    SZEROKOŚĆ:
                                    mały Fiat 138 cm
                                    TKS_____ 176 cm
                                    tankietka szersza jest aż o 38 cm
                                    ale takie życie...
                                    strzelec musiał przeładowywać broń...


                                    DŁUGOŚĆ:
                                    mały Fiat 305-313 cm
                                    TKS_____ 256 cm
                                    • patmate Re: tankietka a mały Fiat 126p 13.01.09, 12:18
                                      Parę uwag:
                                      - podane zużycie pocisków podcza boju - 150 szt w odniesieniu do
                                      TKS-a z NKM-em FK wz 38A prawie 2-krotnie przewyższa jednoskę ognia
                                      pojazdu wynoszącą 80 szt. amunicji. Mam wrażenie że autora relacji
                                      poniosła fantazja (no chyba, ze zachomikował).
                                      - użycie UR-a na TKS-ie podejrzewam że mogło być możliwe, bo
                                      standardowy kaem łatwo było wyjąć z jarzma i ustawić na zewnętrznym
                                      wsporniku do strzelań przeciwlotniczych; co najwyżej należało
                                      opracować wkładkę mocującą. Problem jednak w efektywności broni -
                                      niższej niż FK oraz sądzę ze celności. FK posiadały specjalnie
                                      opracowaną "Lunetę czołgową do nkm 20mm-A" której wyprodukowano
                                      zaledwie 60 szt. Do Ur-a należałoby coś dołożyć. Ewentualnie można
                                      było doposażyć plutony TK-3 lub TKS w dodatkowo 1 UR jako broń
                                      do "użytku zewnętrznego".
                                      - tankietki wyposażone w NKM FK włanczane były jako 3 wóz do
                                      plutonu, pozostałe 2 wyposażone w CKM miały za zadanie walkę z
                                      piechotą (stąd ta 1/3 wozów docelowo wyposażonych w NKM).
                                      - jako sprzęt p-panc wystarczyło rozkręcic produkcję TKS-D na
                                      podwoziu C2P który był produkowany do wybuchu wojny (2-ga seria
                                      produkcyjna, 74 pojazdy zamówiona wiosną '39).
                                      Pzdr
                                      -
                                      • patmate 7TP a nkm FK 13.01.09, 12:24
                                        Podobno trwały prace (podaję za Magnuskim) nad czołgiem
                                        przeciwlotniczym na podwoziu 7TP, mającym mieć uzbrojenie w postaci
                                        2 nkm FK wz 38 w obrotowej wieżyczce. Prace prowadził J.
                                        Napiórkowski i zostały przerwane na rzecz opracowania przezbrojenia
                                        TKS w rzeczony NKM.
                                        Pzdr
                                      • browiec1 Re: tankietka a mały Fiat 126p 13.01.09, 23:52
                                        To sie wszystko zgadza,ale... Mnie chidzilo jedynie o sytuacje jaka
                                        byla w 1939. A z bronia pancerna i p.panc na pojazdach bylo
                                        krucho.Oczywiscie gdyby bylo wszystko tak jak w planach(czyli zbyt
                                        pieknie:) bylyby 7TP,tankietki z km,nkm,masa strzelcow z Urami,od
                                        groma dzialek p.panc,silne lotnictwo itd.Ale tego nie bylo.Wiec
                                        skoro nie bylo moze tak jak pisalem nalezalo najlepiej jak mozna
                                        wykorzystac to co jest i stworzyc taka wlasnie improwizowana
                                        platforme p.panc.A celnosc i efektywnosc bylaby wystarczajaca,bo jak
                                        pisalem nikt by w Polsce z uzyciem tankietek nie robil Luku
                                        Kurskiego tylko dzialal z zaskoczenia.
                                      • wladca_pierscienii Re: pluton tankietek 02.02.09, 10:40
                                        patmate napisał:

                                        > - tankietki wyposażone w NKM FK włanczane były jako 3 wóz do
                                        > plutonu, pozostałe 2 wyposażone w CKM miały za zadanie walkę z
                                        > piechotą (stąd ta 1/3 wozów docelowo wyposażonych w NKM).

                                        według autora TBiU nr 36

                                        samodzielna kompania liczyła
                                        2 plutony po 6 wozów + 1 dowódcy (razem 13)

                                        szwadron liczył:
                                        2 plutony po 5 + 1 dowódcy + 2 zapasowe (razem 13)

                                        pluton przy pociągu pancernym od 4 do 6 wozów
                                        • patmate Re: pluton tankietek 02.02.09, 19:51
                                          Wywołany do tablicy musiałem odrobić lekcję:
                                          Miałbyc półpluton (skleroza ;) ).
                                          Zajrzałem do "Regulaminu Broni Pancernej, Czołgi Rozpoznawcze-
                                          Walka", Warszawa 1938.
                                          Półpluton: 2 tankietki
                                          Pluton: 4 tankietki (w 2 półplutonach)+ tankietka dowódcy
                                          (dodatkowo - motocykl, motocykl z przyczepką)+ tankietka patrolu
                                          reperacyjnego z przyczepką.

                                          Pzdr
                  • wladca_pierscienii Re: KSUS - Komitet do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu 10.02.09, 08:53
                    marek_boa napisał:

                    > Drogi W_P nic bardziej mylnego!:)
                    > Zatwierdzaniem konkretnego modelu broni do
                    > wyposażenia WP zajmował się w przedwojennej Polsce Komitet do
                    > Spraw Uzbrojenia
                    > i Sprzętu (KSUS)! Bez wiedzy i opinii tego Komitetu na uzbrojenie
                    > nie mogła wejść ŻADNA broń!

                    Drogi M_B !

                    jak sam napisałeś KSUS zajmował się ZATWIERDZANIEM (lub nie)
                    proponowanych wzorów uzbrojenia

                    proponowanie czegoś nowego NIE należało do statutowych
                    zadań tego urzędu

                    a poza tym dochodzi kwestia tajemnicy wojskowej
                    • marek_boa Re: KSUS - Komitet do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu 10.02.09, 10:05
                      Znaczy się Suponujesz ,że czołgiści ,którzy wchodzili jako ciało doradcze w
                      skład KSUS-u nie mieli dostępu do informacji o uzbrojeniu przeciwpancernym ze
                      względu na tajemnicę?! Sorry ale jakoś nie widzę tego!:( W jaki sposób gość
                      ,który miał zatwierdzać do produkcji broń mógł nie mieć dostępu do informacji
                      związanych z tą bronią?! Moim skromnym zdaniem akurat tych panów żadna tajemnica
                      czy to wojskowa czy przemysłowa nie dotyczyła! Po prostu statutowo musieli mieć
                      dostęp do wszelkich tajemnic z bronią związanych bo inaczej sens istnienia tego
                      Komitetu był by fikcją!
                      - Tu nie chodzi W_P o to ,że KSUS miał by coś nowego proponować tylko o to,że
                      WSZELKIE propozycje z JAKIEGOKOLWIEK rodzaju wojsk spływały do zaopiniowania
                      właśnie, do KSUS-u!W dodatku były to propozycje ze wszystkimi ,najdrobniejszymi
                      detalami jako ,że nie licząc rekomendowania do produkcji to KSUS zajmował się
                      też o ile mnie pamięć nie myli rozdziałem forsy z budżetu MON-u!
                      -Pozdrawiam!
                      • wladca_pierscienii Re: KSUS - Komitet do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu 10.02.09, 12:21
                        marek_boa napisał:

                        > Znaczy się Suponujesz ,że czołgiści ,którzy wchodzili jako ciało
                        doradcze w
                        > skład KSUS-u nie mieli dostępu do informacji o uzbrojeniu
                        przeciwpancernym ze
                        > względu na tajemnicę?! Sorry ale jakoś nie widzę tego!:( W jaki
                        sposób gość
                        > ,który miał zatwierdzać do produkcji broń mógł nie mieć dostępu do
                        informacji
                        > związanych z tą bronią?! Moim skromnym zdaniem akurat tych panów
                        żadna tajemnic
                        > a
                        > czy to wojskowa czy przemysłowa nie dotyczyła! Po prostu statutowo
                        musieli mieć
                        > dostęp do wszelkich tajemnic z bronią związanych

                        moim zdaniem
                        wiedzieć musieli
                        powiedzieć NIE mogli

                        > - Tu nie chodzi W_P o to ,że KSUS miał by coś nowego proponować
                        tylko o to,że
                        > WSZELKIE propozycje z JAKIEGOKOLWIEK rodzaju wojsk spływały do
                        zaopiniowania
                        > właśnie, do KSUS-u!

                        włąśnie o to chodzi
                        że TYLKO zatwierdzał
                        • marek_boa Re: KSUS - Komitet do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu 10.02.09, 19:24
                          Czyli Zgadzasz się ,że kwestia "bo nie wiedzieli,bo tajemnica" odpada?!:)
                          -Pozdrawiam!
                  • wladca_pierscienii Re: szybkostrzelność - wada czy zaleta ? 24.03.09, 09:11
                    marek_boa napisał:

                    > tym niebagatelną sprawa była tu też szybkostrzelność broni :
                    > - Kb.UR wz.35 - 8-10 strzałów na minutę
                    > - nkm FK wz.1938 model A - 320 strzałów na minutę!

                    według danych, które sam podałeś na tym wątku
                    dzieląc planowaną ilość amunicji 20 mm przez planowaną ilość nkm-ów
                    wychodzi 283 sztuki amunicji na nkm

                    na jednym z dwóch linków o broni czołgowej
                    jakie podałem na tym wątku
                    jest informacja, że jest co najmniej jedna relacja
                    że do tankietek uzywano zdobycznej niemieckiej amunicji 20 mm
                    która była wymienna z Solothurn 20 mm
            • wladca_pierscienii cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 13.01.09, 15:31
              marek_boa napisał:

              > Browiec jak znajdę cenę 7TP to na pewno zapodam!:)

              tu podał Jopekpl
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=65192483&a=65265201
              > - I tak i nie!:) Próby umieszczenia cięższej broni na tankietkach
              zaczęły się
              > już od 1931 roku! Na początku próbowano dostosować do TK Francuski
              nkm 13,2mm
              > Hotchkiss ale z prób tych szybko zrezygnowano (jeden prototyp TK),

              w kwestii formalnej
              i tu
              www.1939.pl/uzbrojenie/polskie/piechota/nkm_132mm_wz30_hotchkiss/index.html
              i tu
              derela.republika.pl/weapl.htm#mg
              piszą, że te wkm-y zostały zakupione w 1932 r.
              więc nie mogło być prób od 1931 r.

              w kwestii praktycznej
              z tego, że Vickers E i część dwuwieżowych 7TP
              POCZĄTKOWO miałą mieć nkm 13,2 mm
              wynika, że ten nkm NIE miał być bronią maszynową z grubszą lufą
              do zabijania grubszych żołnierzy
              tylko bronią przeciwpancerną



              > później na
              > tapetę wzięto nkm Oerlikon-S kal.20 mm/ Madsen kal.20mm/Solothurn
              S-18-100
              > kal.20mm),które dostarczone do badań(nie licząc Madsena z,którego
              zrezygnowano
              > ze względu na wagę!) w 1934 roku! Po badaniach do dalszych prób
              skierowano już
              > tylko nkm firmy Solothurn (a tak na prawdę to była...rusznica
              przeciwpancerna -
              > Tankbutchse) ,

              JAK WYŻEJ
              z tego wynika, że wojskowi szukali
              nie broni do seryjnego zabijania grubasów i "mięśniaków"
              lecz broni przeciwpancernej

              Pozdrawiam
              Władca Pierścieni



              > którego zakupiono 4 sztuki (i 7200 sztuk amunicji) za około 62 00
              > 0
              > zł sztuka!Broń ta pojawiła sie w Polsce w czerwcu 1935 roku! Po
              zamontowaniu je
              > j
              > na tankietce TKS ,na poligonie w Zielonce odbyły się 7 lutego 1936
              roku próby
              > tego pojazdu! Wypadły oględnie pisząc tak sobie!
              > - W 1936 roku szef Departamentu Kawalerii przedstawił swój punkt
              widzenia na t
              > a
              > sprawę: "Tankietki uzbrojone w nkm 20 mm tak ale nie koniecznie
              firmy
              > Solothurn"!Trzeba wyłonić komisję ,która przebada na miejscu u
              producenta inne
              > nowsze konstrukcje"! Do przebadania zakwalifikowano :
              > - 20 mm Oerlikon FFS
              > - 20 mm Oerlikon SSG
              > - 20 mm Madsen
              > - 20 mm Hispano-Suiza
              > - 23 mm Hispano-Suiza
              > - 23 mm Madsen
              > - 25 mm Hotchkiss
              > W tym momencie zaczęły się przepychanki - stwierdzono
              na "górze" ,że dobrze b
              > y
              > było zunifikować broń z działkami lotniczymi montowanymi właśnie
              na PZL P-24!:(
              > - W tym samym czasie w Fabryce Karabinów wzięto się za
              konstruowanie
              > przeciwlotniczego nkm 20 mm,który w perspektywie miał być bronią
              > uniwersalną(również lotniczą!) i do tego dużo tańszą!

              idea unifikacji części nie umarłą do dziś
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=56801&w=89040358
              gorzej, że produkcja nkm-u dla tankietki
              mocno się przez to opóźniła...
              • patmate Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 13.01.09, 17:08
                > - W tym samym czasie w Fabryce Karabinów wzięto się za
                konstruowanie
                > przeciwlotniczego nkm 20 mm,który w perspektywie miał być bronią
                > uniwersalną(również lotniczą!) i do tego dużo tańszą!

                taniość polegać miała na zastąpieniu importu dewizowego krajową
                produkcją. Zagraniczne środki płatnicze trzeba było wypracowywać
                własnym exportem.
                Pzdr
              • browiec1 Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 13.01.09, 23:58
                Czyli jesli ktos jest w stanie do dokladnie policzyc:
                7TP - 230 tys zlotych,wobec tego:
                -ile kosztowala standardowa tankietka z ckm?
                -ile kosztowala takietka z nkm
                -ile moglo kosztowac przezbrojenie tankietki w karabin Ur(razem z
                karabinem oczywiscie).
                • marek_boa Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 17.01.09, 09:45
                  To jest dość proste Browiec ale nie do końca!:)
                  - Koszt zakupu kompletnego nkm kal.20 mm FK wz.38 wynosił 30 000 złotych + koszt
                  przezbrojenia tankietek:
                  - TKS - 4000 zł
                  - TK - 5000 zł
                  - Czyli przezbrojenie jednej tankietki kosztowało od 34 000 do 35 000 złotych!
                  W ten sam sposób należało by przeliczyć koszt przezbrojenia tankietek w
                  Kb.Ur.wz.35 czyli do kosztu zakupu tej broni dodać koszt wyprodukowania nowego
                  jarzma,uchwytu etc.(nie łudźmy się ,że jarzmo mocowania ckm/nkm/działka było by
                  takie same dla karabinu!)! Najprawdopodobnie cena przezbrojenia była by podobna
                  do tej z nkm czyli wyniosła by około 4000 złotych!
                  -Pozdrawiam!
                  • browiec1 Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 19.01.09, 13:32
                    Oka,ale ile kosztowal pojedynczy Ur i tankietka TKS.Chodzi mi o to
                    ile takich tankietek z nkm lub Urem mozna bylo kupic za cene jednego
                    7TP.
                    • wladca_pierscienii Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 19.01.09, 14:53
                      browiec1 napisał:

                      > Oka,ale ile kosztowal pojedynczy Ur i tankietka TKS.Chodzi mi o to
                      > ile takich tankietek z nkm lub Urem mozna bylo kupic za cene
                      jednego
                      > 7TP.

                      ZERO

                      produkcję tankietek wstrzymano w czerwcu 1936 roku

                      po tym wyprodukowano:
                      ciągniki C2P
                      1 sztuka TKS-B (testowanie udoskonaleń z C2P)
                      2-6 sztuk TKS-D

                      natomiast kb Ur z jarzmem oceniam na kilka tysięcy złotych
                      (trochę więcej niż rkm Browning + jarzmo)

                      koszt OPCJONALNEGO celownika teleskopowego (optycznego) - nieznany
                      • browiec1 Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 19.01.09, 16:08
                        Czyli za jednego 7TP mozna bylo przezbroic ok 23-25 tankietek. A ile
                        kosztowala jedna tankietka gdy jeszcze je "tlukli"?
                        • marek_boa Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 23.01.09, 09:55
                          Browiec szczerze pisząc to nie chce mnie się szukać dokładnych danych a pro po
                          kosztu zakupu w 1936 roku tankietki TKS ale pierwsze TK zbudowane w 1931 roku
                          kosztowały po 28 000 złotych!Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę ino ówczesną inflację!:)
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 23.01.09, 13:44
                            No czyli tak na oko zamiast jednego 7TP mozna by kypic ze 4
                            tankietki z nkmem. Swoja droga ciekawe ze sam nkm kosztowal tyle co
                            tankietka:)
                            • marek_boa Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 23.01.09, 14:32
                              Browiec toż Ciebie pisałem ,ze trzeba wziąć pod uwagę inflację w tamtym
                              okresie! W 1931 roku tankietka kosztowała 28 000 złotych a w 1939 roku jeden nkm
                              kosztował 30 000 złotych! Dla porównania cena samolotu myśliwskiego PZL P-11c w
                              1936 roku wynosiła 70 000 złotych!
                              -Pozdrawiam!
              • marek_boa Re: cz. 1 - broń ppanc dla tankietki 17.01.09, 09:17
                Licencja na produkcję nkm 13,2mm Hotchkiss została zakupiona w 1931 roku wraz z
                kilkoma egzemplarzami do testów! W 1932 roku uruchomiono w Polsce produkcję
                licencyjną i o takich zakupach mówią źródła podane przez Ciebie W_P!
                -Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka