bmc3i
10.02.09, 21:29
W PRL-u, zgodnie z doktryną wojenną ZSRR, w jednostkach LWP nie bylo
snajperow, lecz strzelcy wyborowi na poziomie druzyny - bedacy raczej
obserwatorami i udzielajacymi wsparcia strzelcami wyborowymi wlasnie, niz
snajperami.
Po upadku ustroju szczesliwosci i sprawiedliwosci spolecznej, zaczeto
podejmowac proby utworzenia profesji prawdziwego snajperam przeznaczopnego do
wykonywania dzialan scisle snajperskich. Ale tu zaczely sie schody - przede
wszystkim, brak metod szkolenia snajpoerow. Brak posuniety do tego stopnia, ze
gdy zakupiono dla tych zolnierzy 200 karabinów snaperskich SAKO TRG-21 po 55
tys zl sztukam niektorzy kilku żołnierzy kompletnie rozregulowalo bębny
celownikow, doprowadzajac w ten sposob do ich uszkodzenia.
Sytuacje uratowalo dopiero skorzystanie z instruktorow policji, ktora uzywa
tych karabinow od kilku lat. Wciaz jednak brak jest rozwinietych procedur
szkolenia snajperow.