Dodaj do ulubionych

Oblot A400

19.06.09, 18:05
W końcu oblatano pierwszego A400

www.youtube.com/watch?v=tGgs3bJMCxk
Trzeba przyznać, że droga startu jest imponująco krótka, ale z zachowaniem
zakładanego udźwigu będzie chyba problem.
Obserwuj wątek
    • jorl Re: Oblot A400 19.06.09, 18:20
      Fajne. Ale tak naprawde ten filmik jest interesujacy:

      www.youtube.com/watch?v=_7nb8izsQY4&NR=1
      jak na to patrze to dla mnie jest miod. Ten Swiat. Swiat nowoczesnego przemyslu.
      Moj Swiat.
      Po stokroc mialem racje ze wyemigrowalem. W Polsce czegos takiego niema. Tylko
      Montownie im. Balcerowicza.

      Pozdrowienia


      • bmc3i Re: Oblot A400 19.06.09, 18:25
        jorl napisał:

        > Fajne. Ale tak naprawde ten filmik jest interesujacy:
        >
        > www.youtube.com/watch?v=_7nb8izsQY4&NR=1
        > jak na to patrze to dla mnie jest miod. Ten Swiat. Swiat nowoczesnego przemyslu
        > .
        > Moj Swiat.
        > Po stokroc mialem racje ze wyemigrowalem. W Polsce czegos takiego niema.


        Nie ma, bo przez dziesieciiolecia pracy w PRL-u, nie potrafiles zbudowac zadnej
        firmy technologicznej.





        Tylko
        > Montownie im. Balcerowicza.
        >
        > Pozdrowienia
        >
        >
        • jorl Re: Oblot A400 19.06.09, 18:47
          bmc3i napisał:


          > Nie ma, bo przez dziesieciiolecia pracy w PRL-u, nie potrafiles zbudowac zadnej
          > firmy technologicznej.

          Widzisz matrek, jak sie przeprowadzilem do Berlina Zachodniego i zaczelem
          pracowac w biurze konstrukcyjnym to mialem na stole nie lepsze przyrzady jak te
          ktore mialem w Polsce.
          Ale oczywiscie od lat 70tych w Polsce nastepowal upadek poprzez narastajace
          obijanie gruch. Od czasu do czasu wybuchajace w rozruchy kielbasiane ktorych
          skutkiem bylo dalsze odpuszczanie dyscypliny w pracach w komune. I tak radosna
          walka z komuna, ludzie napuszczani przez Zachod, wlasnymi rekama, oczywiscie
          walczyc o wolnosc itp cofali cywilizacyjnie Polske. A juz "Solidarnosc" byla
          szczytowym osiagnieciem w rozwalaniu Polski.
          A jak przyszla upragniona wolnosc i sie okazalo ze aby mozna bylo sobie kupic
          cos ladnego na Zachodzie trzeba bylo zdemontowac zreszta i tak przegnile poprzez
          walke po wolnosc gospodarke.
          No i Montownie im Balcerowicza.

          Pozdrowienia
          • bmc3i Re: Oblot A400 20.06.09, 00:03
            jorl napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            >
            > > Nie ma, bo przez dziesieciiolecia pracy w PRL-u, nie potrafiles zbudowac
            > zadnej
            > > firmy technologicznej.
            >
            > Widzisz matrek, jak sie przeprowadzilem do Berlina Zachodniego i zaczelem
            > pracowac w biurze konstrukcyjnym to mialem na stole nie lepsze przyrzady jak te
            > ktore mialem w Polsce.
            > Ale oczywiscie od lat 70tych w Polsce nastepowal upadek poprzez narastajace
            > obijanie gruch. Od czasu do czasu wybuchajace w rozruchy kielbasiane ktorych
            > skutkiem bylo dalsze odpuszczanie dyscypliny w pracach w komune. I tak radosna
            > walka z komuna, ludzie napuszczani przez Zachod, wlasnymi rekama, oczywiscie
            > walczyc o wolnosc itp cofali cywilizacyjnie Polske. A juz "Solidarnosc" byla
            > szczytowym osiagnieciem w rozwalaniu Polski.
            > A jak przyszla upragniona wolnosc i sie okazalo ze aby mozna bylo sobie kupic
            > cos ladnego na Zachodzie trzeba bylo zdemontowac zreszta i tak przegnile poprze
            > z
            > walke po wolnosc gospodarke.
            > No i Montownie im Balcerowicza.

            juz nie plec o kilebasie. Pracowales przez kilkadziesiat lat w {Polsce jako
            inzynier ponoc - trzeba bylo zalozyc wlasna firme technologiczna, mialbys dzis
            prezna korporacje, a Polska nie malaby tylko samych montowni.

          • odyn06 Re: Oblot A400 20.06.09, 20:16
            Ja tobie Jorl współczuję. Ty jesteś chory. Twoja choroba nazywa się emigracja.
            Na nią nie ma lekarstwa. Objawami chorobowymi jest nienawiść do własnej
            przeszłości, sfiksowane poglądy na otaczającą rzeczywistość i rozpaczliwa próba
            pogodzenia starego "ja" z dzisiejszym "ich" w mentalnie obcym dla ciebie kraju.
            Ty i tobie podobni na siłę nie chcą być Polakami a dla Niemców nigdy Niemcami
            nie będzą. Nicht war?
            Trochę mi ciebie żal. bo w trakcie pobytów za granicą, a szczególnie w
            Niemczech, takich jak ty nieszczęśników widziałem dziesiątki.

            Dwa tygodnie temu byłem w Niemczech na pogrzebie. Umarł Polak, który przez
            dziesięciolecia serdecznie nienawidził swojej polskości i nie cierpiał Polski.
            Nie mówił po polsku i nie pozwalał rodzinie mówić po polsku. To było komiczne,
            kiedy ja do niego mówiłem po polsku, a on udawał,że mnie nie rozumie.
            I co?
            Kiedy skończył 87 lat przeszedł metamorfozę. Czując zbliżającą się śmierć
            przypomniał sobie nasz język, a formując testament poprosił o polskiego księdza
            i aby mu nad grobem zaśpiewać wojskową piosenkę, bo ten pan bronił Polski przed
            Niemcami w 1939 roku.
            No, to mu zaśpiewaliśmy, aby na tamtym świecie Polska mu się przyśniła.
            A ciebie Jorl mi żal. Szkoda cię chłopie, aber das ist nur Dein Problem.
            • bmc3i Re: Oblot A400 20.06.09, 23:36
              odyn06 napisał:

              > Ja tobie Jorl współczuję. Ty jesteś chory. Twoja choroba nazywa się emigracja.
              > Na nią nie ma lekarstwa. Objawami chorobowymi jest nienawiść do własnej
              > przeszłości, sfiksowane poglądy na otaczającą rzeczywistość i rozpaczliwa próba
              > pogodzenia starego "ja" z dzisiejszym "ich" w mentalnie obcym dla ciebie kraju.
              > Ty i tobie podobni na siłę nie chcą być Polakami a dla Niemców nigdy Niemcami
              > nie będzą. Nicht war?
              > Trochę mi ciebie żal. bo w trakcie pobytów za granicą, a szczególnie w
              > Niemczech, takich jak ty nieszczęśników widziałem dziesiątki.
              >
              > Dwa tygodnie temu byłem w Niemczech na pogrzebie. Umarł Polak, który przez
              > dziesięciolecia serdecznie nienawidził swojej polskości i nie cierpiał Polski.
              > Nie mówił po polsku i nie pozwalał rodzinie mówić po polsku. To było komiczne,
              > kiedy ja do niego mówiłem po polsku, a on udawał,że mnie nie rozumie.
              > I co?
              > Kiedy skończył 87 lat przeszedł metamorfozę. Czując zbliżającą się śmierć
              > przypomniał sobie nasz język, a formując testament poprosił o polskiego księdza
              > i aby mu nad grobem zaśpiewać wojskową piosenkę, bo ten pan bronił Polski prze
              > d
              > Niemcami w 1939 roku.
              > No, to mu zaśpiewaliśmy, aby na tamtym świecie Polska mu się przyśniła.
              > A ciebie Jorl mi żal. Szkoda cię chłopie, aber das ist nur Dein Problem.


              Są dwie grupy imigrantów - tacy co to dziadek bronił Góry Świetej Anny, a dzis
              wnuczek 120-procentowy "Niemiec z dziada pradziada", bardziej niemiecki od
              samych niemców, który na polskih forach dzieki intenetowi rzuca co chwila
              "Polaczkami", i tacy, dla ktorych nowy kraj to nowa ojczyzna, przez co maja dwie
              ojczyzny, z która sa emocjonalnie zwiazani. Do pierwszej z tych grup zaliczam
              Jorla, do drugiej natomiast np. Łukasza Podolskiego.

              • odyn06 Re: Oblot A400 21.06.09, 09:40
                Zgoda. Pierwszych mi żal. Drugich szanuję.
                • bmc3i Re: Oblot A400 22.06.09, 00:39
                  odyn06 napisał:

                  > Zgoda. Pierwszych mi żal. Drugich szanuję.

                  Widzisz. To dusza emigranta. Przecietny emigrant, ktoey spedzil poza Polską iles
                  lat i ktory ileś tam zawdziecza nowej ojczyźnie, jest rozdwojony. Z jednej
                  strony, wciąz jest sercem Polakiem, z drugiej strony, emocjonalnie zwiazany jest
                  z nowa ojczyzną. Przypadek Lukasza Podoslkiego, który cieszy sie z bramek
                  strzxelanych dla niemiec, ale wyraźnie nie cieszy się z bramek strzelanych
                  Polsce, jest dobitnymk przykładem rozłamu w duszy Polaka, któy emigrował z
                  kraju. Czuje sie empcjonalnie zwiazany zarówno z nowym krajem, jaK i ze starym.
                  Na drugim biegunie jest Klose vel Jorl - gra dla JAK Podolski DLA niemiec, ale
                  nawet w wywiadach prasowych odcina sie wszelkimi sposobami od Polski, mimo ze
                  nic go nie rózni od przypadku Ł. Podolskiego.
            • browiec1 Re: Oblot A400 21.06.09, 15:24
              Ja to Jorlowi pisze od dawna.Ale z pelnym podziwem przyznaje Odyn
              zes to ujal bardzo ladnie a rownoczesnie stanowczo i dobitnie,ja na
              to cierpliwosci nie mialem.I jedyne co dodam od siebie-mnie go tam w
              ogole nie zal.Jemu tam (oficjalnie) jest dobrze,jak Billemu ze swoja
              zomowska emeryturka.Jeden i drugi ma w d... Polske.I dobrze,niech
              maja.Historia tez ich bedzie miala w tym samym miejscu i zostanie po
              nich jedynie nic nie znaczacy smrod.
              • marek_boa Re: Oblot A400 21.06.09, 15:39
                Sorry wielkie Browiec za wtręt ale....po Tobie ,Odynie czy po mnie to pomniki
                będą stawiać i historia nie zapomni???!:) Niestety jak po WIĘKSZOŚCI Polaków(tak
                jak i innych nacji) też zostanie tylko smród!
                -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: Oblot A400 21.06.09, 15:58
                  A gdzie ja tu pisze o sobie czy Odynie?To bylo odnosnie tekstu ze
                  billy smieje sie z Bohaterow.Niech sie pajac smieje.
        • mako75 Re: Oblot A400 19.06.09, 21:24

          bmc3i napisał:


          > Nie ma, bo przez dziesieciiolecia pracy w PRL-u, nie potrafiles zbudowac zadnej
          > firmy technologicznej.
          >
          W PRL nie było potrzeby tzw. myśli technologicznej. Raz wymyślony produkt wystarczal na lata. np. syrenka produkowana w latach 1957-1983 ponieważ nie było konkurencji a produkt był deficytowy wiec klepano go prawie 30 lat.
          samochód Żuk 1956-1998 masakra.
          Montownie im. balcerowicza??
          A nie czasem imienia Gierka???
          np. Fiat 165p Fiat 126p telewizory Rubin... to była myśl polska czy może poprostu montownie??
          • c355 Re: Oblot A400 20.06.09, 00:16
            mako75 napisał:


            > Montownie im. balcerowicza??
            > A nie czasem imienia Gierka???
            > np. Fiat 165p Fiat 126p telewizory Rubin... to była myśl polska czy może popros
            > tu montownie??

            Podobno wkład dewizowy do wyprodukowania 1 kolorowego Jowisza wynosił 145 USD.

            Swoją drogą te same zakłady na Zachodzie to nowoczesne fabryki a po
            przeniesieniu produkcji do Polski tu już tylko montownie im. Balcerowicza ?
            • browiec1 Re: Oblot A400 20.06.09, 14:21
              Drogi Kolego,nie trudz sie,bo to najmniejszego sensu nie m.Nie trac
              sil i intelektu na proby logicznego zrozumienia bezsensonego belkotu
              Jorla.To sie mija z celem,prawie jak Bulawa:P
              • mako75 Re: Oblot A400 20.06.09, 15:30
                browiec1 napisał:
                To sie mija z celem,prawie jak Bulawa:P

                Dobre :D
      • brigada_di_bandito Re: Oblot A400 19.06.09, 18:35
        Montownie im.Balcerka były już wcześniej,wzorce są sprawdzone.
        www.youtube.com/watch?v=VTgeNw1guBs
        • mako75 Re: Oblot A400 19.06.09, 21:28
          Nie ma to jak socjalistyczny model produkcji. Myśl technologiczna przy dopasowywaniu elementów nadwozia jest poprostu genialna.
          • mako75 link 19.06.09, 21:30
            www.youtube.com/watch?v=zBsPFI--muo
            • bmc3i Dobre :)) 20.06.09, 00:11
              mako75 napisał:

              > www.youtube.com/watch?v=zBsPFI--muo


              Socjalistyczny R&D i technologie :))
              • brigada_di_bandito Re: Dobre :)) 20.06.09, 07:11
                Z czego się śmiejecie?
                Z własnej ignorancji.
                www.youtube.com/watch?v=JxL_CGtcIHI
                • mako75 Re: Dobre :)) 20.06.09, 15:29
                  brigada_di_bandito napisała:

                  > Z czego się śmiejecie?
                  > Z własnej ignorancji.
                  > www.youtube.com/watch?v=JxL_CGtcIHI
                  Chodzi ci o to że w bentleya żeby dopasować klape też napier... sie z buta w maske żeby ja wyprostować?? czy o to auto jest tak dopasowane do reszty ze trzeba pier.. drzwiami az sie samochód trzesie żeby je zamknąć??? lub używa sie do ego kawalka deski i na siłe sie drzwi nagina do reszty???
                  • ignorant11 Re: Dobre :)) 20.06.09, 21:32
                    mako75 napisał:

                    > brigada_di_bandito napisała:
                    >
                    > > Z czego się śmiejecie?
                    > > Z własnej ignorancji.
                    > > www.youtube.com/watch?v=JxL_CGtcIHI
                    > Chodzi ci o to że w bentleya żeby dopasować klape też napier...
                    sie z buta w ma
                    > ske żeby ja wyprostować?? czy o to auto jest tak dopasowane do
                    reszty ze trzeb
                    > a pier.. drzwiami az sie samochód trzesie żeby je zamknąć??? lub
                    używa sie do e
                    > go kawalka deski i na siłe sie drzwi nagina do reszty???
                    >


                    Sława!

                    A co??? Ten kołchoxnik porównuje Betleja do Trabanta?

                    I co mu wychodzi?

                    Ze to samo?

                    NO tak w niesławnym i haniebnym prlu kupno trabanta było takim samym
                    wyczynem jak dla Brytyjczyka kupno Bentleja.

                    No i losc kólek podbna...

                    Na tym, oczywiscie podobieństwa sie kończa.

                    Dale debillego bandyty jorla to trabant był produkowany w p"poteznym
                    przemysle" a Bentlej w montowni Balcerowicza...


                    Gdyby ten znawca mopa wiedział ze GMC rozwał zamkniecie zakładów w
                    Bochum i przeniesienie CAŁEJ produkcji do Gliwic własnie ze wzgledu
                    na niska jakos w Bochum...
                    :))

                    On pracuje w "nowoczesnym przemysle" i ma sprzet za 300 Eu...
                    :))

                    Toz ja w nieslawnym prlu miałem drozsze zabawki...
                    :))


                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                • wkkr co chciałeś udowodnić? 21.06.09, 08:55
                  czy ty naprawdę nie dostrzegasz różnicy?
              • browiec1 Re: Dobre :)) 21.06.09, 15:38
                Dla wszystkich milosnikow polskiej techniki
                www.youtube.com/watch?v=y9OaLDQd3zo&feature=related
                To jest ciekawe
                www.youtube.com/watch?v=oF4phDLfGF4&feature=related
                jak i to
                www.youtube.com/watch?v=IcAW0r-puJg&feature=related
                Tu rozmiar podobny a jakby odrobine lepiej:)
                www.youtube.com/watch?v=mz-s1sIoLhU&feature=fvw
                tu tez ociupinke
                www.youtube.com/watch?v=5I002GT1mK4&feature=related
                • marek_boa Re: Dobre :)) 21.06.09, 15:59
                  Browiec bez przesadyzmu! Mówią Ci coś nazwy "Syrena-110","Beskid","Wars"?!
                  -Pozdrawiam!
                  • browiec1 Re: Dobre :)) 21.06.09, 16:06
                    Owszem bo dzieckiem bedac mialem taka ksiazeczke o samochodach:)
                    Tyle ze nie wiem odnosnie czego to piszesz?
                    • marek_boa Re: Dobre :)) 21.06.09, 16:16
                      Ano tego co zwykle!:)
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: Dobre :)) 21.06.09, 20:09
                        Ale moglbys Marku,jak Cie prosze,troche jasniej?O co Ci chodzilo
                        odnosne tych samochodow?
                  • mako75 Re: Dobre :)) 21.06.09, 17:25
                    marek_boa napisał:

                    > Browiec bez przesadyzmu! Mówią Ci coś nazwy "Syrena-110","Beskid","Wars"?!
                    > -Pozdrawiam!

                    Samochody które wymieniłeś nie były produkowane bo nie było zapotrzebowania tylko w wiekszości z przyczyn polityczno- ekonomicznych. Znaczy brakowało kasy na uruchomienie nowej produkcji.
                    I to by było tyle co do tamtego systemu. Poprostu był niewydolny i zbankrutował.
                    • mako75 poprawka 21.06.09, 17:27

                      Samochody które wymieniłeś nie były produkowane nie dlatego że nie było zapotrzebowania tylko w wiekszości z przyczyn polityczno- ekonomicznych. Znaczy brakowało kasy na uruchomienie nowej produkcji.
                      • ignorant11 Re: poprawkaprl zdechł:)) 21.06.09, 17:51
                        mako75 napisał:

                        >
                        > Samochody które wymieniłeś nie były produkowane nie
                        dlatego że nie było
                        > zapotrzebowania tylko w wiekszości z przyczyn polityczno-
                        ekonomicznyc
                        > h. Znaczy brakowało kasy na uruchomienie nowej produkcji.
                        >

                        Sława!

                        Wbrew propagandzie sowieciarza trzeba przypomniec, ze prl nie umiał
                        wyprodukowac nawet sznurka do snopowiazałek - dyzurny temat kazdego
                        lata...
                        :))
                        ani nawet papieru toaletowego -osławione wieńce prlu.

                        prl był z gówna i trzymał sie wyłacznie na ruskich bagnetach bo
                        nawet trodzima zulia ubecko-partyjna nie byłaby w stanie utrzymac
                        tej padliny bez wsparcia towarzyszy- czytaj widma holokastu
                        grozacego od rosjan.

                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                        • browiec1 Korwin Mikke 21.06.09, 20:14
                          Nie lubie tego goscia bo najczesciej androny nieziemskie sadzi,nie
                          majace nic wspolnego z rzeczywistoscia,ale w przedostatnim TEMI
                          machnal nawet nieglupi felieton

                          Janusz Korwin–Mikke

                          Sowietskij Cziełowiek, czyli paradygmat

                          Nieświętej pamięci Karol Marx powiedział kiedyś, że „Socjalizm
                          zostanie zbudowany w krajach o najwyższym rozwoju gospodarczym”. Tak
                          stało się rzeczywiście – a nie było to trudne do przewidzenia.
                          Socjalizm jest bowiem systemem tak absurdalnym, że Norman Bolrlaugh
                          musiał wymyślić pszenicę dającą w jednym kłosie 65 ziaren (a nie
                          12), by socjaliści mogli zmarnować z tego 2/3 – a Ludzkość nie
                          umarła z głodu.
                          Ilustruje to słynny dowcip ormiański w postaci pytania do Radia
                          Erewań: „Drodzy Towarzysze z Radia Erewań: czy można w Armenii
                          zbudować socjalizm?” Odpowiedź, jak w każdym dowcipie ormiańskim,
                          brzmiała: „W zasadzie tak – ale lepiej w Gruzji…”
                          Niektórzy sądzą, że przyczyną niewydolności socjalizmu są wady
                          natury ludzkiej – co ilustruje kolejny dowcip: „Drodzy Towarzysze z
                          Radia Erewań: czy można zbudować socjalizm w Luksemburgu?”;
                          odpowiedź: „W zasadzie tak – ale szkoda tak małego kraju na tak
                          wielkie złodziejstwa…”
                          Istotnie: w krajach takich, jak Dania, Norwegia lub Szwecja
                          socjalizm nie doprowadził (na razie…) społeczeństwa do nędzy, gdyż
                          tam za kradzież ucinano ręce – i ludzie jakoś mało kradli, choć w
                          socjalizmie aż się o to prosi. Doprowadził za to do kompletnego
                          zastoju – i upadku moralnego.
                          Socjalizm – to tak naprawdę styl myślenia. Uważania siebie nie za
                          człowieka, tylko za mrówkę, „członka społeczności”, „Człowieka
                          Sowieckiego”. I cały wysiłek Czerwonych skierowany jest właśnie na
                          to, by człowiek tak myślał: nie o sobie, lecz o mrowisku (czego
                          absurdalną ilustracją jest, że człowiek kupując samochód, ma nie
                          myśleć o tym, czy jest tani i szybki – lecz „czy nie wydalał za dużo
                          dwutlenku węgla”!)
                          Gdy zostanie stworzony paradygmat, gdy utrwali się pewien sposób
                          widzenia rzeczywistości – to umarł w butach. Gdy dwa pokolenia
                          kształcone były na (świetnym skądinąd poetycko…) wierszu śp.
                          Władysława Broniewskiego i powtarzały z zapałem:

                          „…Ale Komuna się nie podda,
                          Komuna śmiercią gardzi!
                          Paryżu! Gniewny okrzyk podaj:
                          „Do broni, Komunardzi! (…)
                          Nim chmary żołdactwa runą,
                          Nim przejdą po naszym ciele:
                          na barykady, Komuno!
                          Do broni, obywatele!”

                          to już tkwi w podświadomości. I bardzo niewielu ludzi potrafi sobie
                          potem wyrozumować, że owo „żołdactwo” to byli ludzie, którzy
                          przyszli uwolnić Paryż spod okupacji pijanej tłuszczy, która
                          mordowała co wybitniejszych ludzi, rabowała wszystkich i gwałciła
                          (tylko kobiety – „postęp” nie zaszedł wtedy tak daleko, jak teraz).
                          Wyrozumowanie – to jedno, a odruchy wpojone w dzieciństwie – to
                          drugie. Te odruchy zostają.
                          Dlatego właśnie Czerwoni, ilekroć muszą rządzić w koalicji, żądają
                          dla siebie dwóch stanowisk: Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (by
                          kształtować teraźniejszość) i Ministerstwa „oświaty” czy
                          innej „edukacji narodowej” – by kształtować przyszłość.
                          Bo, jak słusznie zauważył śp. ks. Stanisław Staszic: „Zawsze takie
                          Rzeczpospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie”. Więc III
                          Rzeczpospolita jest taka, jaka jest – bo jej obywatele byli chowani
                          za sanacji, za okupacji hitlerowskiej (narodowo–socjalistycznej!),
                          za okupacji stalinowskiej (komunistycznej – choć, na szczęście, już
                          nie bolszewickiej!), i w różnych swojskich socjalizmach. Nikt nie
                          pamięta czasów, kiedy panowała tu normalność – bo musiałby w 1914
                          roku mieć już paręnaście lat!!!
                          Socjalizm stał się drugą skórą człowieka. „Obywatele” po prostu nie
                          potrafią sobie wyobrazić życia w normalnym państwie, które NIE
                          zajmuje się np. tym, jak rodzice wychowują swoje dzieci, ani tym
                          czy „obywatele” zrobili sobie jakieś badania profilaktyczne. Państwo
                          nie zajmowało się wbijaniem dzieciom do głowy, że nie wolno kraść –
                          i, proszę sobie wyobrazić, choć mówiły to dzieciom tylko matki, a
                          pilnowali ojcowie z pasem w ręku, złodziejstwo było znacznie mniej
                          rozpanoszone, a mafii w dzisiejszym sensie w ogóle nie było!!
                          Obecnie mamy do wyboru dwie metody: wprowadzić Prawa Drakona i siłą
                          przywrócić normalność – albo czekać parę pokoleń, aż oliwa
                          sprawiedliwa…
                          …tyle, że zalewający Europę muzułmanie nie będą czekać!
                          • bmc3i Re: Korwin Mikke 22.06.09, 00:50
                            Nie spodziewalem sie po Tobie takiego tekstu, i z calym szacunkiem dla Ciebie -
                            mysle ze nie jest twój, Niemniej jednak w dużej mierze zgodze się z nim.

                            • browiec1 Re: Korwin Mikke 22.06.09, 08:13
                              Matrus,chyba spiacy byles,przeciez dalem tytul odpowiedni,napisalem
                              jak byk
                              "Nie lubie tego goscia bo najczesciej androny nieziemskie sadzi,nie
                              majace nic wspolnego z rzeczywistoscia,ale w przedostatnim TEMI
                              machnal nawet nieglupi felieton" wiec gdzies Ty wyczytal o tym ze to
                              ja napisalem?:))
                    • brigada_di_bandito Re: Dobre :)) 21.06.09, 17:36
                      mako75 skoro nie było wtedy kasy to czemu chciano teraz zniszczyć jedyny prototyp.
                      www.youtube.com/watch?v=Mt4bzl-ypiU
                      Jeszcze jeden.
                      pl.wikipedia.org/wiki/FSO_Ogar
                      • mako75 Re: Dobre :)) 21.06.09, 18:31
                        brigada_di_bandito napisała:

                        > mako75 skoro nie było wtedy kasy to czemu chciano teraz zniszczyć jedyny protot
                        > yp.
                        .
                        Nie było kasy. Dlatego samochodu nie wdrożono. Nie zrobiono tego od 1983 do upadku PRLu.
                        Zniszczyć to chyba chciano pod koniec PRLu lub na początku III RP dlaczego?? chyba jako ukłon w kierunku Fiata z którym PRL od 1987 negocjował kredyty na uruchomienie produkcji następcy malucha. I tyle.
                        Nie było kasy na własne auto, to sie brało co dawali... I nie było to w czasach III RP tylko z PRLu.
                      • bmc3i Re: Dobre :)) 22.06.09, 00:56
                        brigada_di_bandito napisała:

                        > mako75 skoro nie było wtedy kasy to czemu chciano teraz zniszczyć jedyny protot
                        > yp.
                        > www.youtube.com/watch?v=Mt4bzl-ypiU

                        Prawdziwe pytanie brzmi, nie dlaczego "mialo byc tak pieknie a wyszlo jak
                        zwykle
                        ", lecz dlaczego to powiedzenie jest prawdziwe. I tu kwestyai m.in. do
                        Ciebie.

                        > Jeszcze jeden.
                        > pl.wikipedia.org/wiki/FSO_Ogar
    • jorl odyn 21.06.09, 21:05
      Widzisz odyn, Ty nie masz pojecia o gospodarce. Byles w woju czy to
      komunistycznym czy tym nowym a one podobne. Z gospodarka czy to komunistyczna
      czy kapitalistyczna nie ma to nic wspolnego. Zreszta cale stada foprumowiczow
      tutaj tak samo. Widac jak siedza na okraglo na forum czyli gruchy w pracach
      obijaja i do tego uzywaja pracowych komputerow. Czysta kmuna. Na nich pracuja
      biedni zaharowani za nedzne grosze ludzie w Montowniach im. Balcerowicza.
      Dlatego usilujecie tutaj twierdzic jak to fajnie jest w Montowniach im.
      Balcerowicza. Lepiej nie wiedziec, prawda?

      Ale teraz Twoich "wspolczuciach" w stosunku do mnie odyn. Najpierw "Twoj"
      nawrocony kolega. Moze najpierw opowiedz co on w Niemczech robil? Siedzial na
      zasilkach chwalil Niemcy bo bal sie ze mu zabiora. A ja? Pracuje w kapitalizmie
      zarabiam pieniadze za swoja prace a nie za darowizny, pracuje ciezko ale wiem za
      co. Maja do mnie szacunek nawet jak moze mnie nie lubia. Bo go wywalczam wlasna
      praca.
      Znam takich co wisza na zasilkach lat 20 cicho siedza.

      Teraz do Ciebie odyn. Mi Ciebie jest zal. Byles komunista w wojsku, przyszedl
      kapitalizm musiales przejsc przez sito czolgales sie, sliniles abyc tylko zostal
      w wojsku. Jestes jak cala np. wasza partia tych poskomunistow. Napluc wam na
      twarz sie usmiechacie i przepraszacie ze zyjecie. Mialem znajomego komandora w
      MarWoju. Tez byl komunista potem trzesac sie o wysluge lat aby doczolagac sie do
      emerytury tez dawal sobie pluc na glowe.
      Taka jest wlasnie roznica miedzy nami ze ja na emigracji ale moge byc soba a Ty
      czolganie pelzaniem.
      Tacy sa najgorsi. To walasnie ci wlazili w d.. Amerykanom, dlatego tez i Amis
      wlasnie rzady postkomunistow lubia. Mozna ich latwo postraszyc.
      I nie wyjezdzaj mi z polskoscia. Bo ja, wlasnie dlatego ze sie znam, pokazje wam
      w Polsce gdzie leziecie. A ze jak widze lubicie tam lezsc to pozostaje mi tylko
      z was tam w Polsce kpic.

      Pozdrowienia
      • odyn06 Re: odyn 21.06.09, 21:48
        Jeszcze bardziej mi cię żal...
        Dotychczas byłeś kontrowersyjnym forumowiczem.
        Dzisiaj jesteś żałosnym facetem:-))
        • browiec1 Re: odyn 21.06.09, 22:27
          Jak dla kogo,ci co chcieli widziec, w tym osobniku juz od dawna
          widzieli zalosc o poranku i specjaliste jak z koziej d... traba.
      • bmc3i Re: odyn 22.06.09, 01:03
        To znaczy, to ze teraz jestes w Niemczech, i nikt Cie nie pyta co robiles w
        komunie w PRL-u - bo nikogo tam nie intereswsują Twoje zaslugi dla
        peerelowskiego SB, to jest Twoja zasluga i chwala? A moze swoje wyróznienia zas
        urządzania podsluchowe dla SB, o ktorych kiedys pisales, trzymasz na dnie
        szuflady i nikomu nie pokazujesz?

    • jorl matrek 21.06.09, 21:25
      bmc3i napisał:

      > juz nie plec o kilebasie. Pracowales przez kilkadziesiat lat w {Polsce jako
      > inzynier ponoc - trzeba bylo zalozyc wlasna firme technologiczna, mialbys dzis
      > prezna korporacje, a Polska nie malaby tylko samych montowni.
      >

      W roku 2001, nie wiedzialem wtedy dokladnie jak jest w Polsce, pomyslalem w
      koncu konstruuje elektronike przemyslowa w Niemczech to czemu nie w Polsce?
      Pojechalem do jednej fabryki wlasnie z automatyki przemyslowej. Poszedlem
      pogadalem z kilkoma prezesami i wyjasnielem sobie jak jest w Polsce. Absolutnie
      nie tak jak w Niemczech. Ja jestem od projektowania i produkowania urzadzen nie
      dla ludzi w sklepach a dla przemyslu. Do budowy maszyn do lini automatcznych
      itd. Wlasnie ten przemysl jest charakterystyczna dla krajow 1 Swiata. Ale jak w
      Polsce sa Montownie im. Balcerowicza to WSZYSTKIE maszyna tamze sa przywiezione
      z firmy-matki z Niemiec itd. Cala dokumentacja co ma byc produkowane itd. W
      Niemczech te linie sa projektowane a wiec wlasnie takie firmy jak moja moga
      swoja cegielke do tego dokladac. I takich firm jest setki tys w Niemczech.
      Wlasnie problem oparcia sie na Montowniach im. Balcerowicza ZAMYKA droge tego
      naturalnego powstawania przemyslu wlasnie takiego jak w krajach zachodnich. Tej
      ogromnej ilosci firm. Ktore najpierw powstaja w garazu bo dostaly zlecenie na
      zaprojektowanie czegos dla innych, np. sensoru do jakies maszyny do linii
      produkcyjnej. Potem produkcja potem nastepne i tak firma moze rosnac. W Polsce
      rynku wlasnie dla tego naturalnego rozwoju NIE MA.
      Wlasnie Polske sprowadzic do poziomu uniemozliwiajacego naturalny rozwoj
      zaproponowano Montownie im. Balcerowicza. Z radoscia przyjete prze roznych
      palantow nic o Swiecie nie wiedzacych.
      A teraz sie dziwia rozni ludkowie dlaczego nic w Polsce nie mozna zaprojektowac.
      Przeciez niczego w Polsce w tym zakresie nie ma.
      Wiem ze to do was nie dotrze. Bo sie absolutnie na tej prawdziwej gospodarce nie
      znacie. Przed laty chyba 7 na innym forum mialem cykl postow tlumaczacych jak
      wyglada nowoczesna gospodarka. Ale to jest rzucanie perel miedzy swinie. Na
      ciemnote nie ma rady. Pozostaje z was kpic. Moze to dotrze??
      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: matrek 22.06.09, 01:20
        Pt zyslowie brzmi, nie rzucac perrluy miedzy swinie, lecz miedzy wieprze -
        jesli ju juz, po drugie, praoweales w pPolsce 30 lat, zgadza sie? W PRFL-u
        dfokladnier mowiac/. Mytler sie czy nie? Dlaczego wteddy nier stwporzyles firmyt
        tehynologicznej, ktora dzis byla by nie tyulko montwonia, lecz miala swoje
        technolgolie?

        powiem, cvi przwdfe Jorl - a Ty zaprzecz temu... Bo wol;ales wyslugiowac sie SB
        konstruujac dla niej podsluchy, jak kiedys pisdales - budujadx socjalizm,
        obijaja w ten sposob gruchy i robiac wsdzystko aby poslski przemysl zdolowac,
        niz rzetelnie pracowac. Wazny byl dla ciebie srodek zasranego zadka, niz uczciwa
        praca - stad ważniejsza byla drewniana boazeria na scianie esbeckiego M-2, "mala
        stabilizacja", 126p i meblościanka za partyjne pieniadze, niż rzeczywista ludzka
        aktywnosc, w dzisiejszym rouzmieniu, prawda? przyznaj sie Jorl? po tym co
        piszesz, wniskuje ze w dupie miales socjalizm, liczył sie tylko bieżacy
        dobrobyt, aby zamknąć od pierwszego do pierwszego, i stać było na łapówke na
        paliwo, różową benzynę do Wartburga ponad comiesieczny przydzial kartkowy...
        Prawda, Jorl? Przyznaj sie...

        Niczego w esbekowie nie stworzyles, bo wolales wyslugiwac sie esbecji, nie
        wymagalo to wielkiego wysilku, a przy pierwszej okazji spieprzyłeś do Niemiec,
        teraz za srasz jakie to w Polsce montownie jedynie - to gdzier sza te Twoje
        firmy? Twoje, czyli zalozone przez Cioebie? gdybyzs sie troche postaral, to
        stowrzylbys jako inzynier nie jedfna llecz kilka firm technologivznychj, dfzieki
        ktorym Polska niebylaby dfzis jedynie kjrajem montownic. Inaczej mowica, Polskia
        jest dzis krajem montowni dzieki wlasnie takim jak ty, ktorzy nieczego nie byli
        w stanie stworzyc, przxez 30, czy tram 50 lat....




    • jorl c355 21.06.09, 21:31
      c355 napisał:

      > Swoją drogą te same zakłady na Zachodzie to nowoczesne fabryki a po
      > przeniesieniu produkcji do Polski tu już tylko montownie im. Balcerowicza ?


      Nastepny "znawca" sie odezwal.
      Nowoczesnosc tych fabryk na zachodzie polegala na opracowaniu maszyn do ich
      produkcji, opracowaniu produktu, dokumentacji, oprzyrzadowania instrukcji i
      produkcji i kontroli.
      A juz sama produkcja to nizutki poziom. Dlatego przenoszona do Bantustanow. Jak
      Chiny Polska Meksyk. Gdzie taniej.
      Kraj ktory tylko montuje nie moze opracowac zadnych broni. Dlatego w Polsce cos
      nowoczesniejszego trzeba kupic.


      Pozdrowienia
      • mako75 Re: c355 21.06.09, 22:02
        jorl napisał:


        > Nastepny "znawca" sie odezwal.

        > A juz sama produkcja to nizutki poziom. Dlatego przenoszona do Bantustanow. Jak
        > Chiny Polska Meksyk. Gdzie taniej.

        Dziwne ostatnio w Bantustanach:
        Hesji, Północna Nadrenii Westfalii, Turyngii oraz Nadrenii-Palatynacie tak walczono o utrzymanie tych montowni opla.
        Rozumiem że tam panuje swojego rodzaju niski poziom rozwoju technologicznego i ponieważ nie stać ich na rozwiniecie setki tysiecy firm projektowych to rzady tych Bantustanów postanowiły dopłacać byleby tylko nie zamykać montowni.
        • jorl Re: c355 21.06.09, 22:31
          mako75 napisał:


          > Dziwne ostatnio w Bantustanach:
          > Hesji, Północna Nadrenii Westfalii, Turyngii oraz Nadrenii-Palatynacie tak walc
          > zono o utrzymanie tych montowni opla.
          > Rozumiem że tam panuje swojego rodzaju niski poziom rozwoju technologicznego i
          > ponieważ nie stać ich na rozwiniecie setki tysiecy firm projektowych to rzady t
          > ych Bantustanów postanowiły dopłacać byleby tylko nie zamykać montowni.

          Podstawowe co sie w Niemczech robi to projektuje i samochody linie produkcyjne
          do ich produkcji, systemy logistyki kontroli itd. Oczywiscie ze tez sie i
          produkuje. I jako ze produkcje, ta wielkoseryjna, mozna do bantustanu przeniesc
          to traca prace tacy bantustanowi Niemcy. Ale nie ci co robia ta madra robote.
          Najlepiej tak naprawde byloby dla Niemiec wszystkie proste prace do bantustanow
          przeniesc a co madre u siebie. I w tym kierunku idzie chociaz naturalnie nie da
          sie tego zrobic za szybko. Bo sie nagle tak szybko bantustany naprodukowaly po
          upadku komuny ze trudno nadazyc.

          Pozdrowienia
          • browiec1 Re: c355 21.06.09, 22:33
            Taaa,i jak jeszcze tych bantustanowych Niemcow pozbawi pracy,to tych
            madrych opracowujacych samochody te bantustany niemieckie za jaja
            powiesza.
            • jorl Re: c355 21.06.09, 22:45
              browiec1 napisał:

              > Taaa,i jak jeszcze tych bantustanowych Niemcow pozbawi pracy,to tych
              > madrych opracowujacych samochody te bantustany niemieckie za jaja
              > powiesza.

              Niekoniecznie. Pozostana potrzebni i robotnicy w firmach takich gdzie ja
              pracuje. Bo tutaj robi sie male serie. 100 do 1000szt rocznie. Zato wiele
              roznych. U nas sa potrzebni solidni robotnicy. Ta zmiana nastepuje. Przesuwanie
              z wielkoseryjnych do takich jak moja.
              Ale to wymaga czasu. Chociaz w tej chwili, wyglada mi na to ze tak sie juz
              dzieje, koncerny z Zachodu wycofuja produkcje, co najmniej troche, z bantustanow
              do np. Niemiec. Bo mimo ze w bantustanach malo zarabiaja to sa inne niepotrzebna
              koszty. Wozenie maszyn, podzespolow w jedna strone, fachowcy na delegacjach tez
              koszty, samochody montowane w Polsce musza byc po przyjechaniu kontrolowane na
              uszkodzenia. To sa tez koszty ktore dochodza. Jak bedzie transport drozal
              (ropa!) tez to bedzie coraz mniej oplacalne. No chyba ze bantustany coraz beda
              za mniej kasy pracowaly. 10PLN za 1 Euro, pensje gdzie sa w PLN liczac, to
              bedzie konkurencyjnie. Zgoda. Wyscig w dol, kto taniej!

              Pozdrowienia
              • mako75 Re: c355 22.06.09, 00:25
                jorl napisał:


                > Niekoniecznie. Pozostana potrzebni i robotnicy w firmach takich gdzie ja
                > pracuje. Bo tutaj robi sie male serie. 100 do 1000szt rocznie. Zato wiele
                > roznych. U nas sa potrzebni solidni robotnicy. Ta zmiana nastepuje. Przesuwanie
                > z wielkoseryjnych do takich jak moja.
                > Ale to wymaga czasu. Chociaz w tej chwili, wyglada mi na to ze tak sie juz
                > dzieje, koncerny z Zachodu wycofuja produkcje, co najmniej troche, z bantustano
                > w
                > do np. Niemiec. Bo mimo ze w bantustanach malo zarabiaja to sa inne niepotrzebn
                > a
                > koszty. Wozenie maszyn, podzespolow w jedna strone, fachowcy na delegacjach tez
                > koszty, samochody montowane w Polsce musza byc po przyjechaniu kontrolowane na
                > uszkodzenia. To sa tez koszty ktore dochodza. Jak bedzie transport drozal
                > (ropa!) tez to bedzie coraz mniej oplacalne. No chyba ze bantustany coraz beda
                > za mniej kasy pracowaly. 10PLN za 1 Euro, pensje gdzie sa w PLN liczac, to
                > bedzie konkurencyjnie. Zgoda. Wyscig w dol, kto taniej!
                >
                > Pozdrowienia
                Spoko. Polskiemu robotnikowi dają ze 2tyś zl. No ale to dla niemieckiej firmy zbyt duże koszta. Bo maszyny do każdego auta w gliwicach oddzielnie przywoża z Niemiec. Ale to nic. Przeniesie sie produkcje do batustanu niemieckiego i da w przeliczeniu na złotowki 300-400euro miesiecznie to niemiecki bathustański robotnik bedzie śmigał zadowolony na 3 zmiany. Luzik.
    • jorl odyn 21.06.09, 22:36

      odyn06 napisał:

      > Jeszcze bardziej mi cię żal...
      > Dotychczas byłeś kontrowersyjnym forumowiczem.
      > Dzisiaj jesteś żałosnym facetem:-))

      Smieszny jestes odyn. Jak tam bylo Twoje pelzanie przed komisjami aby w wojsku
      siedziec? W 1990? Zjadles swoja czerwona ksiazeczke? Oficjalnie? Przed komisja?
      Nie udawaj ze tak nie bylo. Mnie nie oszukasz.

      Pozdrowienia
      • odyn06 Re: odyn 22.06.09, 09:26
        Ciebie oszukać? Jakbym śmiał:-))
        Przenikliwość twojego umysłu jest tak wielka, że jakakolwiek próba oszustwa jest
        skazana na porażkę.
        Czy nabyte umiejętności wynikają z krajowych kontaktów, które opisał Matrek?
        Czy zostają za całe życie?
        • wujcio44 Jorl jest cool 22.06.09, 10:55
          Pamiętam, jak w 2003 ustalili z miszą, że siły zbrojne USA się do niczego nie
          nadają, ponieważ prowadziły tylko wojny z Indianami i na tym etapie rozwoju
          pozostały. Jorl jest naprawdę mistrzem intelektu i podejrzewam, że on jest
          inżynierem, ale od sprzątania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka