Gość: Pzl IP: 213.77.80.* 02.01.04, 16:19 Czy to prawda ze AN-2 nie jest produkawany bo nie dostał jakiegos certyfikatu w USA ? Ponoc bano sie jego konkurencji na Alasce i w Kanadzie i w ten sposob go zalatwiono. Czy to sa tylko plotki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Cattaraugus Re: AN-2 dlaczego juz go nie produkuja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 16:35 Eeeeeee, no bez przesady. Kanadyjskie konstrukcje DHC rodem z deski kreślarskiej inż. Jakimiuka jakoś "nie pożarły się" z Wilgami na pływakach i jakoś to wszystko ze sobą koegzystuje. Ja też - na miejscu Amerykanów i Kanadyjczyków - sto razy zastanowiłbym się, czy wprowadzać na rynek samolot stojący w hierarchii postępu technicznego daleko poniżej Dakoty. Naprawdę, bez przesady. An-2 to oczywiście rzemieślniczo poprawny samolot i dobrze sprawdzony, ale jego czas przeminął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Przepraszam pomylilem forum to nie mialo byc tu. IP: 213.77.80.* 02.01.04, 16:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Dlaczego? To bardzo dobre forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 16:37 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum IP: 213.77.80.* 02.01.04, 16:40 wiem ze dobre, ale temat jest raczej malo zwiazany z militariami. Kto jeszcze uzywa AN-2 w wojsku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 17:20 > wiem ze dobre, ale temat jest raczej malo zwiazany z militariami. > Kto jeszcze uzywa AN-2 w wojsku :) -------------------------------------------- Obstawiałbym niezawodnych towarzyszy z KRL-D, DRW, ChRL, Kuby i może jeszcze kilku innych patologicznych państw rządzonych przez generalissimusów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: technior Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum IP: 217.97.128.* 02.01.04, 18:00 Nasze lotnictwo ma jeszcze kilka latających Antków - miałem wątpliwą przyjemność przemieszczać się takim samolotem nie dawniej jak miesiąc temu. Od z górą 15 lat mówi się o wycofaniu Antka z wojska ale jakoś to się nie udaje.Teraz zaprzestano ich remontów i najnormalniej wypadają z obiegu.Pozostaje tylko pytanie co po nich ?Wojsko nie posiada tyle kasy ,aby wszystkie eskadry lotnictwa taktycznego miały swój"ciągnik"np typu Skytruck,więc wygląda na to że z transportem podstawowym będzie problem i to wcale niełatwy do rozwiazania ! Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum 23.03.04, 13:53 Gość portalu: technior napisał(a): > Nasze lotnictwo ma jeszcze kilka latających Antków - miałem wątpliwą > przyjemność przemieszczać się takim samolotem nie dawniej jak miesiąc temu. > Od z górą 15 lat mówi się o wycofaniu Antka z wojska ale jakoś to się nie > udaje.Teraz zaprzestano ich remontów i najnormalniej wypadają z > obiegu.Pozostaje tylko pytanie co po nich ? Oficjalny stan na koniec 2003 roku to 25 sztuk An-2 - część do wycofania (za LW 3/2004). >Wojsko nie posiada tyle kasy ,aby > wszystkie eskadry lotnictwa taktycznego miały swój"ciągnik"np typu > Skytruck,więc wygląda na to że z transportem podstawowym będzie problem i to > wcale niełatwy do rozwiazania ! Ano niestety prawda - zamówione, częściowo dostarczone 10 sztuk Bryzy sprawy nie załatwi. Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum 23.03.04, 13:49 Gość portalu: Cattaraugus napisał(a): > Obstawiałbym niezawodnych towarzyszy z KRL-D, DRW, ChRL, Kuby i może jeszcze > kilku innych patologicznych państw rządzonych przez generalissimusów Towarzysze z DRW nie tak dawno nabyli ostatnie 3 (?) wyprodukowane w Mielcu An-y 2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 02.01.04, 18:25 > Kto jeszcze uzywa AN-2 w wojsku :) Podobno nie do zastąpienia, jeśli chodzi o loty na małej wysokości i lądowanie w przygodnym terenie. Do przerzucania dywersantów jak znalazł. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawe Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 20:00 A ja przypominam sobie, jak przed wielu laty wsiadałem do Antka w biegu;- w tym samolocie w hamulcach były nadmuchiwane balony gumowe, które często lubiły pękać i przy bocznym wietrze, przy starcie trzeba było przytrzymywać samolot za skrzydła, żeby wiatr nie zdmuchnął go z pasa startowego. Dopiero przy pewnej prędkości ster kierunku zaczynał spełniać swoją funkcję i w wówczas już w biegu trzeba było wskakiwać do samolotu. I taka historia zdarzyła mi się przed laty, gdy Hydral wysłał do Warszawy m. in. po mnie swój fabryczny samolot, w którym przytrafiła się taka usterka i ja, jako wówczas jeden z młodszych pasażerów musiąłem współspełniać rolę steru kierunku:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Re: Dlaczego? To bardzo dobre forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 00:43 Gość portalu: barnaba napisał(a): > > Kto jeszcze uzywa AN-2 w wojsku :) > > Podobno nie do zastąpienia, jeśli chodzi o loty na małej wysokości i lądowanie > w przygodnym terenie. Do przerzucania dywersantów jak znalazł. > > pozdrawiam ----------------------------------------------------- Bez wątpienia - dlatego to najukochańszy samolot polskich pilotów agro, w przeciwieństwie do znienawidzonych Kruków i umiarkowanie lubianych Dromaderów. A dywersanci? To chyba tak na modłę Po-2, czyli wyłączyć na chwilę silnik, wyrzucić skoczków, odpalić silnik i w nogi... chę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Nieśmiertelny ASz-62IR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 21:31 Jeśli cokolwiek przeżyje z samolotu An-2, to do końca świata (chyba?) przetrwa silnik ASz-62IR - kopia P&W. Czytałem o rozważaniach nad re-enginingiem wszystkich światowych Dakot właśnie w te silniki. Jeśli sie nie mylę, to ruszył proces certyfikacji tych silników w USA i Australii. Poza tym jest jeszcze spory rynek latających replik z II wojny. Jeśli dobrze pamiętam, to seria nowo wyprodukowanych obecnie Fw 190 jest napędzana tymi silnikami. Ludzie, ten silnik przyżyje wszystkich młodziaków z tego forum. Jaki ten silnik jest prosty i niezawodny to ludzkie pojęcie przechodzi. Przez ładne kilka lat w ramach praktyk na silnikowni PLL Lot m.in. prostowałem gumowym młotkiem na płycie traserskiej popychacze zaworów tego silnika. Wszystko niby na czujnik zegarowy, ale tolerancja wymiarów bardzo przyjazna dla "młotkowego". Ech, łza się kręci, nie ma już takich silników... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawe Re: Nieśmiertelny ASz-62IR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 21:59 No i dawał mocne przeżycia w nocy, szczególnie dla nowicjuszy, gdy szły płomienie z rur wydechowych:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ml Re: Nieśmiertelny ASz-62IR IP: *.proterians.net.pl 02.01.04, 23:54 Dokładnie. Te wszystkie latające repliki Polikarpowów 16, 15 i 153 też chodzą na tych silnikach (chyba konkretnie z Chin ściągane) Przy okazji, ma ktoś linka do tech FW-190?? w sumie widziałem tylko fotki w SP, a ściągnąłbym jakieś fotki w locie... Ale z tymi Dakotami to chyba przesada, amerykanie mają sporo swoich silników. Tak samo Japońce (Zera) są napędzane jakimiś amerykańskimi silnikami) Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: Nieśmiertelny ASz-62IR 03.01.04, 01:35 Teraz się ja wypowiem, jako młodziak którego ASz-62IR przeżyje :P Mieszkam w KRK, na ściezce podejścia na Balice...Kiedyś słyszę potworny huk, wylatuję z domu, kurde słychać niewidać!!! Nagle z zachodu(zazwyczaj lądują lecąc ze wschodu, a ten idiota pod prąd!) wyłania się dostojny pan Antoni i z lekkim kaszelkiem przelatuje na wsokości jakiśik 30-40 metrów. Nagle zacząj jeszcze zniżać lot( kierując się na wieżę kościelną i olbrzymi krzyż ufundowany przez papieża), silnik zakasłał, plunął jakąś ciemną mazią, podymił, pobłyskał płomieniami... Pilot zrobił gwałtowny zwrot, lotem koszącym preleciał pod drutami wysokiego napięcia, wyrównał na 30-40 metrów i pan Antani pokasłując odleciał w kierunku Balic. Jeszcze kilka razy widziałem Antki przelatujące pod drutami, ale już poza miastem(nad pobliską wiochą :P). To tyle jeżeli chodzi o An-2. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Re: Nieśmiertelny ASz-62IR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 01:42 No pięknie! Prokuratorska sprawa. Tylko spisać im numery taktyczne. Widziałem podobny numer na lotnisku w Radomiu, z tym, że to był jeden jedyny przypadek, gdy widziałem w powietrzu kłopot z Anem-2. Wprawdzie skłamałbym, gdybym powiedział, że palił mu się silnik, ale coś się musiało rozpierniczyć, bo mu starsznie ten ASz dymił i pilot kombinował, żeby tylko jak najszybciej przyziemić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: technior Re: Nieśmiertelny ASz-62IR IP: 217.97.128.* 03.01.04, 11:28 W lotnictwie wojskowym istnieje taka przyśpiewka ........ -Co tak w górze błyszczy stalą ? -To Aeny kluczem walą! -W uszach szum! -Woczach łzy! -Na liczniky sto dwadzieścia trzy ! Było jeszcze coś dalej ale już zapomniałem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: Nieśmiertelny ASz-62IR 03.01.04, 18:25 Z Antkiem to było też fajnie właśnie koło Radomia, jedziemy z rodziną... walimy rurą ponad 100 starym Żukiem :) Nagle Żuk zadygotał, myślimy, przy tej prędkości to normalka, a tu z za górki lotem koszącym AN-2 przelatuje, jak gdyby nigdy nic... W domach to szklanki ze stołu spadały... A u nas, w KRK, kiedyś się mało An-26 z dzwigiem nie zdeżył!!! Leciał nad osiedlem Żabiniec, gdzie przeważa nowa zabudowa, w tym liczne wysokie żurawie. Siedzę sobie u kolegi, nagle ryk silników. Mówię "o antek leci"(po tylu latach rozpoznaję typy samolotów po odgłosie silnika), ale jakoś głośno, no to my z kolegą do okna... Antek leci "psim chodem", tuż nad dachami, nagle się piloci zorientowali, że przed nmi dzwig, no to rura! Zwrot na skrzydło, gaz i w górę. Potem zawrócili przelecieli jeszcze raz, ale już trochę wyżej i zniknęli. Ot takie "figliki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus LaLa-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 21:55 A kto jeszcze pamięta ten wynalzek sklecony na bazie An-2? To latające rusztowanie LaLa-1? Jeden jedyny raz widziałem "to to" w powietrzu, jak coś "to to" kombinowało nad Warszawą. Stałem na Nowym Świecie, a "to to" przelatywało dość nisko tak jakby wzdłuż Powiśla. Zulu!!!!!!!!! Może to ty tam wtedy leciałeś z miernikiem "czegoś tam", jakiejś antymaterii, albo co... Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: LaLa-1 04.01.04, 21:58 CZy to jest Antek z silnikiem odrzutowym? Bo jakoś coś mie się tak po czaszce obija :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Re: LaLa-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 22:07 LaLa-1 to była przednia 1/3 kadłuba normalnego An-2 (czyli z normalnym napędem tłokowym) zakończona szklaną kopułą, a z tego wszystkiego wychodziła wielka konstrukcja kratownicowa ("rusztowanie") na której trzymały się stateczniki, w tym podwójne usterzenie pionowe. Antek z silnikiem odrzutowym to najwyraźniej gdzieś Ci się ćmi jako PZL M-15 Belphegor - pierwszy na świecie rolniczy samolot odrzutowy, jak głosiła bolszewicka propaganda, a de facto samolot do dystrybucji broni B i C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Re: LaLa-1 IP: 213.77.80.* 04.01.04, 22:25 Wlasnie zrobili go do testow w zwiazku z M-15. LaLa to skrot od latajace labolatorium, testowano na nim zachowanie sie samolotu rolniczego z silnikiem turboodrzutowym (AI-25). Silnik zamontowano z tyłu i dlatego ta kratownica. Potem LaLe-1 zdemontowano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wutea Re: LaLa-1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.04, 10:08 Kolego Cattaraugus nastepnym razem ja bedziesz chcial cos powiedziec to pierwej lyknij sobie zimnej wody aby odzyskac jasnosc umyslu. W swym bolszewickim zapale zapomniales o dystrybucji broni A. A La-La to naprawde byl antek z silnikiem odrzutowym (do prob). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Z najlepszymi życzeniami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 16:22 Gość portalu: wutea napisał(a): > Kolego Cattaraugus nastepnym razem ja bedziesz chcial cos powiedziec to > pierwej lyknij sobie zimnej wody aby odzyskac jasnosc umyslu. W swym > bolszewickim zapale zapomniales o dystrybucji broni A. -------------------------------------------------------- Kolego wutea, następnym razem, jak będziesz chciał coś powiedzieć, to pierwej łyknij sobie syropu Passispasmin, aby odzyskać jasność umysłu, równowagę emocjonalną i wiedzę o wszystkich planach wobec M-15. W swym bolszewickim zapale nie zapomnij pisać do mnie poprawną polszczyzną, jak na publiczne miejsce przystało. Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen No to czym w końcu... 05.01.04, 17:01 ... była ta lala? Bo się pogubiłem. W wiele rzeczy jakie kolega Cattaraugus piszę wierzę, ale tu chyba rację ma reszta... Mię też się wydaje, że to był odrzutowiec... Belphegor też, pare razy żem go w życiu widział(w Muzeum), ale, że ma nos od Antka to nie pamiętałęm... A wszystko to piszę popijając ciplutką Earl Gray :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Re: No to czym w końcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 18:11 god_save_the_queen napisał: > ... była ta lala? Bo się pogubiłem. W wiele rzeczy jakie kolega Cattaraugus > piszę wierzę, ale tu chyba rację ma reszta... Mię też się wydaje, że to był > odrzutowiec... Belphegor też, pare razy żem go w życiu widział(w Muzeum), ale, > że ma nos od Antka to nie pamiętałęm... --------------------------------------------------------------- Tak, oczywiście, rację ma "reszta", ale to nie jest usprawiedliwieniem dla głupiej napastliwości. Trochę zemściły się moje skróty myślowe i najwyraźniej nie wyszedł mi też dowcip, że antek odrzutowy to M-15. To miało być takie żartobliwe nawiązanie do dwupłatowości Belphegora. Nie wyszło...:-) Zapomniałem też, że Lala była latającą hamownią dla silnika odrzutowego, bo też Lala nie zawsze z nim latała i w jej czasach były na ten temat artykuły w prasie lotniczej oraz zdjęcia i rysunki Lali w różnych konfiguracjach. Nie da się jednak powiedzieć, że Lala to An-2 odrzutowy, bo przecież zachowano w nim podstawowy zespół napędowy oparty na ASz-62IR. Było także wiele rozważań nad wykorzystaniem Lali do różnych innych zadań w badaniach geofizycznych, w pracach aerofotogrametrycznych, może także innych. Po prostu był taki czas, gdy paru decydentom lotniczym szkoda było się rozstać z tym obciętym kadłubem antka, który aż się prosił, żeby wmontować tam jakieś inne stanowisko do badań z powietrza. I to wszystko da się spokojnie, kulturalnie napisać, bez "besserwisserstwa". Pozdrawiam i dziękuję za "wiarę w inne rzeczy..." C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryd Re: No to czym w końcu... IP: *.acn.pl 05.01.04, 19:30 W Mielcu zrobili z Antka pomnik. Stoi sobie na cokole przy wjeżdzie do miasta od strony Tarnowa. Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: No to czym w końcu... 06.01.04, 17:21 No z tym Belphegorem, toś kolego przesadził... za dużo do myślenia :P No, a z odrzutowością LAli miałęm jednak rację (poniekąd). Ja tego dziadostwa w życiu nie widziałęm, tylko słyszałęm/czytałem, że powstał taki antek z silnikiem odrzutowym... Osobiście wyobrażałem to sobie jako An-2 z silnikiem przepływowym, z wlotem w miejscu silnika tłokowego... :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: LaLa-1 IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 05.01.04, 21:52 > Antek z silnikiem odrzutowym to najwyraźniej gdzieś Ci się ćmi jako PZL M-15 > Belphegor - pierwszy na świecie rolniczy samolot odrzutowy, jak głosiła > bolszewicka propaganda, a de facto samolot do dystrybucji broni B i C. eeee tam. Nie nadawał się do dystrybucji broni B i C bardziej niż dowolny samolot rolniczy. Prędkość maksymalna tego cuda to zaledwie 200 km/h (dla porównania Dromader- ok. 250 km/h, nawet Kruk był szybszy). Do tego jeszcze słaba zwrotność i niewielki zasięg. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus Re: LaLa-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:01 > eeee tam. > Nie nadawał się do dystrybucji broni B i C bardziej niż dowolny samolot > rolniczy. --------------------------------------------------- ... bo on się w ogóle do niczego nie nadawał. Fakt robienia wojskowych analiz M- 15 pod kątem wykorzystania go do dystrybucji B i C (niekoniecznie z takim marnym napędem) jest może wiedzą dla odrobinę wybranych, ale nie jest już aż taką tajemnicą. Oczywiście - rzecz jest wybitnie teoretyczna. M-15 wywodzi się przecież z czasów nieodległych dystrybucji "orange factor" nad Wietnamem, stąd zastanawiano się nad jakąś formą odpowiedzi sprzętowej Wschodu do takich zadań. Pozdrawiam C. Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: LaLa-1 06.01.04, 17:22 Samolot "gasniczy" Be-6(?) napełniany napalmem :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: LaLa-1 IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 06.01.04, 18:28 wiecie, Iła-62 też można było napełnić materiałem wybuchowym, a potem skierować na WTC lub Pentagon :))))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cattaraugus B lub C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 19:26 ... bo do tego nie jest potrzebny żaden wyszukany samolot "high tech". Przecież całą dystrybucję "agent orange" nad Wietnamem załatwiał oddział siedmiu samolotów UC-123B. Fakt - prawie trzy razy szybszych od Belphegora, ale nie da się przecież powiedzieć, że te zaadaptowane do tej roli transportowce z napędem tłokowym to coś specjalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zulu Re: Do Cattarugusa IP: *.telia.com 25.01.04, 15:09 Cattaraugusie, w Polsce nie dane bylo mi latac.W tych czasach bylem wrogiem klasowym.Dopiero bedac na zachodzie nauczylem sie i dosiadlem sterow ,ale maszyn wojskowych z drugiej wojny swiatowej.Takich jest duzo w rekach prywatnych.Robi sie cieplo to wszyscy piloci wyciagaja swoje Messerschmity, Mustangi nawet ruskie Jaki, rozne rozpoznawcze z tamtego okresu,stare helikoptery,nawet latajace beczki to taki odpowiednik miga 15 i 17 oczywiscie juz odrzutowe.Nieraz sie widzi na niebie tak na 300m wiecej nie wolno inaczej sie trzeba zglaszac do najblizszego lotniska, a do 300m jest przestrzen wolna dla wszystkich, cale gromady samolotow historycznych ktore warcza jak w 39 i leca kolumnami na piknik.ja z kolego mielismy maszyne rozpoznawcza amerykanska nawet miala oznakowanie z wojny,ten tyo samolotu potrzebowal 100m na wyladowanie i start wystarczylo z 50m,strasznie fajna maszyna ekonomiczna 12 l paliwa na godzine.Wszystkie czynnosci w jednym drazku.Wiekszosc bylych pilotow ma kolo swoich domostw pasemko do staru i ladowania zatwierdzone .takze nie tzrebna sie prosic o miejsce na lotniskach i im podlegac jest pelna wolnosc do 300m. Pzdr.Zulu P.S Nie dane mi bylo mierzyc te antymaterie. Ten sie smieje, kto to robi ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
cattaraugus Do Zulu 25.01.04, 15:36 Nasz kochany Zulu - nie gniewaj się i przypadkiem nie obrażaj za tę "antymaterię". Ma ona przecież w świecie nauki tyle samo zwolenników, co przeciwników. To nie miał być jakiś przytyk do Ciebie, ale wiesz... Ty jesteś taki nasz forumowy "3 w 1", czyli Tytus, Romek i Atomek w jednej postaci. No wiesz... wannolot i te rzeczy... Za to Cię lubimy :-) Pozdrawiam C. Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: Do Zulu 25.01.04, 17:54 Kurcze... jak się dorobia jakiejś kasy na samolot to chyba wyemigruje z tej cholernej leppromillerolandi. Nawet do szwecji, mimo, że zimno :) Kurde, co niedziel latć jakimś zabytkiem... A unas każdy lot paralotni czy innego dziadostwa cza zgłaszać... I to tylko do wrocłąwia... psia ich mać :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zulu Re: Do Cattaraugusa IP: *.telia.com 25.01.04, 20:54 Dzieki,nigdy nawet na mysl mnie nie przeszlo o tym co piszesz.Wiesz biore swiat tak jak go czuje i nigdy sie na nic nie kreuje.Uwazam ze tak powinien postepowac kazdy czlowiek i Ty tez takim jestes to sie czuje i wiele innych kolegow dlatego to forum jest bardzo sympatyczne.Prezentujecie dobry poziom wykazujecie duza kulture no i tutaj jest milo mimo, ze balansujemy caly czas pomiedzy roznymi broniami,technikami i technologiami nasza rzeczywistoscia i najciekawsza historia. Pzdr.Zulu Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: AN-2 dlaczego juz go nie produkuja ? 23.01.04, 17:55 W zeszłym roku, o ile się nie mylę, w Mielcu zrobiono kilka maszyn dla lotnictwa Vietnamu!!! :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ml Re: AN-2 dlaczego juz go nie produkuja ? IP: *.proterians.net.pl 24.01.04, 01:09 Zbudowano, a raczej zmontowano. Bo ZTCW nie chodziło tu o wyprodukowanie od podstaw, ale złożenie z części które były w magazynie pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tody1305 Re: AN-2 dlaczego juz go nie produkuja ? 26.01.04, 09:12 Chciałbym się zapytać kolegów którzy mieli praktyczną styczność z lotnictwem. Czy prawdą jest, że Antek jest chyba jedynym samolotem który można odpalić na korbę? Słyszałem też, że jest bardzo wyrozumiały jeśli chodzi o lądowanie. Gdy np ktos początkujący wpadnie w panikę i nie wie co zrobić to wystarczy ściągnąć drążek. Antek przepadnie, ale zetknięcie z ziemią podczas tego przepadania można zaliczyć bardziej to twardego lądowania niż do katastrofy. Podobno nawet podwozie wytrzymuje. Czy ktoś mógłby to zweryfikować? Odpowiedz Link Zgłoś
cattaraugus Korba to do Syrenki - nie do An-a-2 26.01.04, 13:32 tody1305 napisał: > Chciałbym się zapytać kolegów którzy mieli praktyczną styczność z lotnictwem. > Czy prawdą jest, że Antek jest chyba jedynym samolotem który można odpalić na > korbę? > Słyszałem też, że jest bardzo wyrozumiały jeśli chodzi o lądowanie. Gdy np ktos > > początkujący wpadnie w panikę i nie wie co zrobić to wystarczy ściągnąć drążek. > > Antek przepadnie, ale zetknięcie z ziemią podczas tego przepadania można > zaliczyć bardziej to twardego lądowania niż do katastrofy. Podobno nawet > podwozie wytrzymuje. > Czy ktoś mógłby to zweryfikować? ================================================================================ Z tą korbą to wierutna bzdura. Ktoś się naoglądał zdjęć lub filmów o samolotach Siebel lub Arado. W ramach szkolnych praktyk wkładałem przez kilka lat tłoki do cylindrów silnika ASz-62IR (napędzającego An-a-2) i wierzaj mi, że siła, jakiej trzeba użyć do wciśnięcia takiego tłoka jest bardzo duża. A gdzie siła do poruszenia jakąś wyimaginowaną korbą 9 cylindrów? Nawet gubernator Schwarzenegger nie dałby rady :-) Prawdą jest natomiast, iż An-2 jest wprost uwielbiany przez pilotów za własności pilotażowe i bezpieczeństwo latania. Jednak technika lądowania nie polega na "przepadaniu" akurat podczas lądowania. Tego nikt nie robi i nie ćwiczy i nie należy mylić ściągania na siebie wolantu An-a-2 w fazie tzw. wytrzymania podczas lądowania, bo to nie ma nic wspólnego z przepadaniem. Ściąga się na siebie drążek podczas lądowania nawet na szybowcach i wszystkim innym, co ma skrzydła i usterzenie. Pozdrawiam C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxikasek Re: Korba to do Syrenki - nie do An-a-2 IP: 212.14.9.* 04.02.04, 16:06 W mojej okolicy (pod Chojną) ruscy testowali kiedyś odrzutowy samolot rolniczy. Wszyscy chłopi zbierali z asfaltu tony ziarna- za ch..rę nie mógł trafić dokłądnie w pole. No i się w końcu rozp...ył, przyjechali , pozbierali resztki i koniec agrotechniki na wsi, kurde. Odpowiedz Link Zgłoś
cattaraugus Cywilny Belphegor w wojskowej Chojnie? 04.02.04, 16:22 Gość portalu: maxikasek napisał(a): > W mojej okolicy (pod Chojną) ruscy testowali kiedyś odrzutowy samolot rolniczy. > > Wszyscy chłopi zbierali z asfaltu tony ziarna- za ch..rę nie mógł trafić > dokłądnie w pole. No i się w końcu rozp...ył, przyjechali , pozbierali resztki > i koniec agrotechniki na wsi, kurde. ----------------------------------------------------------------------------- No comment. Dedykuję powyższy cytat rozeźlonemu koledze, który parę postów powyżej zaatakował mnie za informację, iż pseudocywilny "rolniczy" Belphegor miał być takim samolotem niosącym samą dobroć dla ludzkości. To była taka "dobroć:", którą aż się testowało w radzieckiej wojskowej bazie lotniczej Chojna. Pozdrawiam C. Odpowiedz Link Zgłoś
tody1305 Re: Korba to do Syrenki - nie do An-a-2 16.03.04, 12:01 A właśnie że można. Popytałem znajomego z lotniska i dowiedziałem sie,że po lewej stronie kabiny jest korba którą dobija się ciśnienie do instalacji pneumatycznej i wtedy można odpalać bez żadnej pomocy z zewnątrz. Ja wcale nie myślałem o założeniu korby na wał i bezpośrednim kręceniu ręcznie jak w samochodzie, tylko o wykorzystaniu jakiegoś ustrojstwa które pozwoli uruchomić silnik tylko za pomocą siły rąk (i korby oczywiście). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madog Re: Korba to do Syrenki - nie do An-a-2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 01:27 Chodzi mnie o tą korbę. Samoloty tłokowe np BF 109 też na korbę odpalane były. Wkladało sie taką bodajże z lewej strony kadłuba przed kabiną pilota i rozktęcalo koło zamachowe ( dwóch chłopa trzeba było ), Potem koło przekazywalo energię na silnik (sprzęgło), i motorek chodzi!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Re: AN-2 dlaczego juz go nie produkuja ? IP: 193.111.166.* 04.02.04, 17:20 Zdaje sie ze Chinczycy go dalej robia pod nazwa J-40. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: AN-2 dlaczego juz go nie produkuja ? 14.06.04, 11:06 A kto pamięta Ana-3 ? Dla nie pamiętających przypominam - An-2 z silnikiem turbośmigłowym, który za późnego Gierka proponowano Polsce do produkcji licencyjnej, w której miał zastapic wersję oryginalną :-D Szkoda, że nie wyszło, byłyby jeszcze większe jajca... Odpowiedz Link Zgłoś