Gość: €uropejka IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 09:39 ...jest instytucja. Wiec czy nie za malo pracownikow? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:15 ...jest jak ryksza jeden musi ciagnac by drugi mogl siedziec po wiec wiecej pracownikow? Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:20 dokladnie. zreszta przy wiekszej liczbie pracownikow, szczegolnie " na czarno":)) zwykle siada, wiec chyba model z 2-ma pracownikami jest najwydajniejszy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygne Re: Malzenstwo... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 11:23 Euro na pewno była zainspirowana jakąś głębsza myslą zadając to pytanie (sugerujące odpowiedź:)) Może trzeba poczekać aż uscisli swoje spostrzeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:28 Moze ostatnio przezywa jakies rozterki zwiazane z malzenstwem, albo probuje wymyslic sposob zeby miec do dyspozycji w nim wiecej niz 1 meski egzemplarz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygne Re: Malzenstwo... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 11:31 Z tolerancją chyba u Ciebie nie najlepiej:) Dlaczego z góry sugerujesz rodzaj? Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:34 nie sugeruje rodzaju:) i co to ma wspolnego z tolerancja?:)) myslalem ze to troche ironiczne... ale... Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:39 rhemek napisał: > nie sugeruje rodzaju:) > i co to ma wspolnego z tolerancja?:)) > myslalem ze to troche ironiczne... > ale... .."męski egzemplarz" - skad ta pewnośc? Wykluczasz inny automatycznie:)) No, ale to może nie z powodu braku tolerancji, rzeczywiście. Za posądzenie przepraszam:) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:42 moze byc i zenski... nie znam preferencji ani mysli piszacej... a tym bardziej nie mam nic przeciwko ... jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:45 rhemek napisał: > moze byc i zenski... nie znam preferencji ani mysli piszacej... a tym bardziej > nie mam nic przeciwko ... jestem za. łojezu, ja tez nie znam ani myśli, ani preferencji, bo przeciez na razie nie wiemy czy w ogóle chodzi o jakiekolwiek egzemplarze. Tak tylko napisałam, bo Twoje jednoznaczne stwierdzenie takie nie na czasie jest, niemodne:)) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:48 Ja tez nie mam nic na mysli. Ja naprawde nie chcialem byc staroswiecki:) jestem za wyzwoleniem plci pieknej i w ogole. to przyklad jak z jednego slowa mozna wyciagnac mase wnioskow... :)) pozdrawiam cie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Malzenstwo... IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 11:50 Moze was rozczaruje, ale mnie zainspirowal tutaj tylko jeden egzemplarz meski - S.J.Lec :) Nie ma tu zadnej prywatnosci, ot, chcialam rozruszac troche forum, bo ostatnio tak powaznie a i nudnawo. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:54 I chyba ci sie udalo:) a swoja droga 2 kobiety razem to nie jest takie zle... :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Malzenstwo... IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 11:59 rhemek napisał: > I chyba ci sie udalo:) > a swoja droga 2 kobiety razem to nie jest takie zle... > :))))) Z wpisow widac, ze juz sa trzy ;) uciagniesz? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:01 a 2-ch panow to niby co? tez niczego sobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Malzenstwo... IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 12:08 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > a 2-ch panow to niby co? > tez niczego sobie aaaaa, ciagnacych moze byc wiecej, byle siedzacych nie bylo za duzo :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:29 rhemek napisał: > ale zwykle to siedzacych jest wiecej zawsze wszak moze byc NIEzwykle! a co! fantazje trzeba miec i ...ryksze he, he Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 12:31 ok. Wszak ryksze mozna samemu zrobic ale z wyobraznia gorzej:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:56 rhemek napisał: > ok. > Wszak ryksze mozna samemu zrobic ale z wyobraznia gorzej:)) --------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:01 jasne:0 ale zawsze jest jakas nadzieja wtedy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:11 na Nadzieje, to sie mozna niezle Nadziac ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:26 albo nie znasz kobiet albo jestes za mlody albo jedno i drugie albo wszystkiego najlepszego w nadziewaniu! he, he pozdr Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:29 skad zaraz taki osad:) to byla ironia:) a ty pewnie nowy don juan?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:36 > skad zaraz taki osad:) z zasiedzenia w jednym watku > to byla ironia:) to tez ;-))) > a ty pewnie nowy don juan?? ani nowy, ani stary jam sztywniak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:47 jeszcze tylko 4 tygodnie, jeszcze tylko 4 tygodnie!!!! i nie bede szytwniak - chyba nie doczekam, ojojoj Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:50 Cygne ci nie pozwoli, biedaku:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:54 a coz takiego moze miec cygne do mojej sztywnosci intrygujesz mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 15:24 rhemek napisał: > zapytaj ja:)) > tajemnice sa slodkie:)) otoz nie zwyklam pytac osobe, nazwijmy ją "A" o cos, co sugeruje osoba "B", ze "A" twierdzi o "C" - tak sie tworza ploteczki, pomowionka, bagienka i inne smrodki a ja te z daleka i lukiem szerokim omijac zwyklam i tego sie bede sztywno trzymac kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 15:28 Nie mialem niczego zlego na mysli... dlaczego wszyscy sa tutaj tak przewrazliwieni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 15:50 ejtam, tejtam, a cos ty taki niemajacy? a miej sobie - fajnie cos miec nie? a jam jest sztywna (poki co, poki co) a nie przewrazliwiona i kropka he, he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:34 hmmm zawsze w rykszy moze zasiasc dwoje a rykszarz coz, nadal bedzie slepo ciagnal dalej swa powinnnosc role wszak rozdzielone przez mysl przemknie mu jedynie, ze moze w prezencie gwiazdkowym kupic wage lub slim fast Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:36 dlaczego tylko dwoje? sa tez czterosobowe, a ciagnacy wyrobi sobie miesnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:44 ciagnacy zawsze moze sie pozbyc rykszy a wtedy siedzacy dalej nie ruszy jak we wszystkim nalezy wiec zachowac umiar ;-) wiec lepiej dwuosobowe niz cztero... Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:46 Ciagnacego zawsze mozna zastapic. A wieksze towarzystwo jest ciekawsze. i bardziej mile:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:58 rhemek napisał: > Ciagnacego zawsze mozna zastapic. > A wieksze towarzystwo jest ciekawsze. > i bardziej mile:)) owszem mozna gorzej jak potencjalny ciagnacy siedzacym sie stanie a fortuna jak wiemy kolem sie lubi toczyc, oj lubi, lubi wiec? nie czyn drugiemu, bo sam pociagiem zostaniesz slowem: pociagajaca teoryjka niewielka Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 12:08 ale ludzie maja to do siebie ze lubia prubowac:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:50 a niech probuja!!! słodka chwila - szalenstwa jest warta smacznego i uciesznego zycia zycze z glebi rykszy i spod niej!!! tylko na zakretach zycia niech nie narzekaja, ze z "pociagu'jącego" widmo sie porobilo a oni se kuku nabili i juz nie chca sie w to bawic. buuuha, ha, ha no co? jest niezle! obecnie z rykszy mamy juz pociag widmo Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:02 pociag jest lepszy od rikszy. i bardziej wygodny i pojemny. Tylko te szyny przeszkadzaja..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:10 no co ty! cigniesz te ryksze i wzroku nawet wyzej nie podniesiesz by dostrzec, ze szyn nie ma, bo to to pociag widmo!!! ales sie zaciungnal, no, no Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:17 widze widze:) a ciagnec nie lubie, wole jechac:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:48 kazdy by wolal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 16:16 ojoj wszedzie tyko wole, wola, wole, wola no jak wolisz woła? czy wolisz wole albo wolną wolę a moze wołowinkę wolisz? ja ...wole konczyc, bo chyba przewolowałam z tym wołem, tj woleniem, tfu! z wolą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 16:26 Ale udziwniles... tak w ogole na jaki temat teraz dyskutujemy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 16:49 rhemek napisał: > Ale udziwniles... ...łaś,...łaś,...łaś > tak w ogole na jaki temat teraz dyskutujemy??? no, cały czas zgodnie z głównym nurtem tematycznym wątku czyli: wolę czy nie wolę za wołu robić czyli ciągnąć rykszę, którą zaanektowałam jako sybmol związku małż. na potrzebę europejkowego wątku. a jak już wiemy, że np. nie wolisz ciagnąć jako ten wół, to rodzi się pytanie: może wolisz coś bliskiego wołu czy na ten przykład woło-winkę - takie swojskie poczucie winy wynikające z faktu, ze w rykszy dwoje lub czworo a połówka małżeńska ciągnie... do tego doszła wolna wola czyli komu, co i na ile się pozwala zachować z indywidualności w zwiazku nie podcinając przy tym skrzydeł sobie i innym a jednocześnie zachowując zwiazek w jako takiej całości, bez pęknięć no to jak? ciute jasniej i tematyczniej? :-))) z nadzieją, że tak, pozdrawiam Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 17:01 Dzieki za lopatologiczne wyjasnienie. Zastanawiajac sie na d natura zwiazkow trzeba ujac tu jeszcze model Frojdowskiej interpretacji snow, jako kluczowy do zrozumienia stosunkow panujacych w nocy miedzy obydwiema spiacymi polowkami. Zastanowic sie nalezy nad karygodnym zaniedbaniem ze strony natury, wskutek ktorego tylko jedna z polowek jest zdolna przezywac cud wydawania na swiat potomstwa doglebnie. Riksza ciagnieta a nie pchana dwuosobowa jest modelem zapewniajacym wychowanie potomstwa, choc wiadomo, ze kobiety zgodnie z pociagiem genetycznym pozatym okresem wola zroznicowany material rozrodczy. Dlatego tez czesto preferuja model czteroosobowy. Trzeba tu jeszcze ujac teorie zensunnickie. I jak, dobrze zrozumialem?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 19:28 Teoretycznie dobrze, choć jakby na odwyrtkę teraz będzie.. Zastanawiając się nad faktem zawiązywania związków, czy też małżeństw należy zadać sobie pytanie Po Co? No? Po Co? Otóż. Sprawa jest prosta. U podstaw związku leży teoria stara jak świat czyli: Sex Za Mięso. Mężczyzna w zamian za stały dostęp do sexu oraz możliwość przedłużenia, na następne pokolenia swego kodu genetycznego, zapewnia kobiecie mięso. Ta zaś, za owo mięso zapewnia mu stały dostęp do sexu. Ponadto, ta zaprzeszłość genetyczna, którą osobnik płci męskiej dziedziczy po przodkach wyzwala w nim, niczym niepohamowaną konieczność muliplikacji swoich genów na tylu płaszczyznach, na ilu jest to tylko możliwe,skłaniając go tym samym do poligamii. Tak więc jak widać z powyższego wywodu jest rzeczą całkowicie oczywistą, że osobnik męski nie może być monogamiczny a wszelkie próby zmuszenia go do pozostania przy jednej partnerce są sprzeczne z jego naturą. Co zaś się tyczy wzmiankowanych ...”zaniedbań ze strony natury, wskutek którego tylko jedna z polowek jest zdolna przezywac cud wydawania na swiat potomstwa doglebnie...” to ja chętnie się tym cudem podzielę. A co, mam gest. :-))) Pozdrawiam, póki co, nadal sztywno Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:09 Wiesz chyba z natury kobiety chca miec stalego partnera zyciowego a jednoczesnie wielu partnerow seksualnych. Niestety to jest ze soba sprzeczne. Mezczyzni tez nie sa stali w uczuciach. Lecimy na kazda kobiete, ktora jest pod reka, a udawanie czegos innego to zwykle klamstwo, niestety.... Zreszta kobieta z nowym partnerem potrafi lepiej przezywac uczucia niz ze starym... Na szczescie zyjac w nowoczesnym zwiazku mozna miec wiele partnerek z azgoda tej jedynej( i odwrotnie) i kochac jedna. i jest to chyba uczciwsze, niz w typowych zwiazkach, gdzie i tak do tego dochodzi ale poza plecami partnerow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:24 z tym nowym partnerem i z tym lepszym przezywaniem to tez nie tak rozowo jakby sie zdawac moglo. poczatkowe stadium zwiazku czyli taniec godowy pozbawiony jest pospolitego wynoszenia smieci, czy tez innych mniej romantycznych obowiazkow. wlasnie pozbawiony jest obowiazkow! poza obowiazkiem robienia sobie dobrze. ale wczesniej czy pozniej feromony uleca i nie lada sztuka i wyzwaniem jest dla zwiazku utrzymanie go - mimo przywiedniecia obustronnej atrakcyjności. godzenie sie na innych partnerow, czy tez ich ukrywanie jest dla mnie niczym niezrozumiala proba ciagniecia czegosc czego nie ma. po co byc razem skoro sie juz nie jest. dla partnera, na pokaz, dla dobra potomstwa? e...tam albo razem, albo osobno. wszelkie inne rozwiazania na pewno ktoras ze stron bardzo, bardzo bola - mimo zapewnien, ze tak nie jest. tak se myslac pozdrawiam, Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: sex za mięso 12.11.03, 20:28 a kobieta jest skazana na monogamie? co Ty bredzish ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:33 wydaje mi sie ze obecne zwiazki sa skutkiem istnienia okreslonej kultury i nie maja pokrycia w kulturze spolecznej. ilosc partnerow nie zawsze idzie w parze z jakoscia. Model z jednym stalym a innymi z doskoku zapewnia idealne rozwiazanie spoleczne, dzieki czemu kobieta ma wiecej czasu na roznicowanie swojej puli genetycznej. cos takiego jak wierna kobiata nie istnieje. Zreszta mezczyzna tez nie, aby nie byc posadzonym o tendencyjnosc. Pruba zakucia nas w moralne kajdany monogamizmu prowadzi tylko do nieszczesc.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:46 rhemek napisał: > wydaje mi sie ze obecne zwiazki sa skutkiem istnienia okreslonej kultury i nie > maja pokrycia w kulturze spolecznej. > ilosc partnerow nie zawsze idzie w parze z jakoscia. > Model z jednym stalym a innymi z doskoku zapewnia idealne rozwiazanie spoleczne > , dzieki czemu kobieta ma wiecej czasu na roznicowanie swojej puli genetycznej. > cos takiego jak wierna kobiata nie istnieje. Zreszta mezczyzna tez nie, aby nie > byc posadzonym o tendencyjnosc. > Pruba zakucia nas w moralne kajdany monogamizmu prowadzi tylko do nieszczesc... > . cos w tym jest. choc nie zawsze sprawdza sie w zyciu. obserwacje codziennosci tez zroznicowanie pogladow przynosi i szale wierny-niewierny, staly-luzny raz w jedna, raz druga strone przechyla. ku zdziwieniu dodam, ze istnieja wierne jednostki i to plci obojga. i nie maja po 100 lat. zycie jest rozne, ludzie rozni i nic nie jest czarne i biale. a porownywanie stalego monogamicznego zwiazku do zakuwania w moralne kajdany, to chyba przesada. szczerosc jednak ponad wszystko, wiec jesli nie chcesz monogamii uprzedz polowke zanim sie zwiazesz i potomstwo poczniesz. lub nie zwiazuj sie i pozostan poligamista. myslac, ze tak chyba jest uczciwie, pozdrawiam Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:33 a kto mowi o skazaniu na monogamie? e... co to, to nie teoria, jak kazda, ma zwolennikow i przeciwnikow ja sie dlugo wzbranialam w koncu padlam zycie, takie zycie sex nie zawsze oznacza sex mieso nie zawsze jest miesem a uklad nadal dziala jak w zegarku tik, tak, tik, tak, tik, tak Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:34 Dokladnie. Natury sie nie przechytrzy. Chociaz niektorzy maja taka nadzieje. Uklad dziala i wszyscy sa szczesliwi... Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: sex za mięso 12.11.03, 20:39 slizgi temat a moze sliski bijcie zabijcie, przez was sama nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:45 Dlaczego sliski?? to ze ja i moja zyciowa partnerka jestesmy wobec siebie calkowicie szczerzy i otwarci to chyba dobrze... I zal mi naszych zaklamanych niby przykladnych malzenstw. zalosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:48 spokojnie quczi zycie jest dlugie bedziesz wiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:50 A dowiadujac sie zyskarz zyciowa madrosc:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:51 co bywa czasem bolesne... ale warto Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: sex za mięso 12.11.03, 21:00 juz nie mam idealow a jeszcze nie mam odwagi ;) okej, nic wiecej nie pisze, bo forum jest publiczne i wiele osob tu przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:03 trzeba miec odwage. Odwaga czyni nas silniejszymi. Zreszta przeyzcia tez... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 21:07 idealy miec chwalebna rzecz, ale te chyba z biegiem lat gdzies nam sie po katach chowaja i wtedy kazdy musi Sam Sobie wierny pozostac, bo idealom z racji ich niebytu nie moze Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:08 wyjelas mi to z ust. zycie jest brutalne:) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:21 Bron boze jesli zdrada to tylko z udzialem partnera;) wtedy jest ok ale to temet na inna dyskusje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 21:30 namawiam raczej do Wiernosci Samemu Sobie a co wrzucic w WSS to juz kazdy indwywidualnie musi sobie odpowiedziec zdrada jak klamstwo ma krotkie nogi wiec czy warto? dla niektorych tak, dla innych nie dla jednych to wykladnia i sposob na zycie, niezaleznosc, wyzwolenie a dla drugich pogryzione sumienie, bol i wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:43 Zdrada bez sensu nie popiram. My z moja partnerka jestesmy wobec siebie uczciwi w tych sprawach io oboje na tym zyskujemy:) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: sex za mięso 13.11.03, 13:20 widze ze wiekszosc osob zignorowala ten temat:) boimy sie publicznych dyskusji na ten temat?? Pewnie tak. Choc czasem dobrze jest pozwolic sobie na chwilke szczerosci. Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:20 Jaki interesujacy wątek. Nasunęły mi sie dwa zasadnicze wnioski: 1. Zdrada nie popłaca w żadnym wariancie. 2. Świni skrzydła nigdy nie wyrosną P.S. Ten drugi to nawet nie wiem skąd mi sie wziął. Chyba skojarzenie mięsa , ptaków, lotów, itp ... Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:22 Ok masz racje. zdrada nie poplaca, jak juz pisalem. Co innego jak spotykacie sie z innymi parami w wiadomym celu... Wtedy jestescie wobec siebie szczerzy... ale to temat na inna dyskusje Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:29 rhemek napisał: > Ok masz racje. > zdrada nie poplaca, jak juz pisalem. > Co innego jak spotykacie sie z innymi parami w wiadomym celu... > Wtedy jestescie wobec siebie szczerzy... > ale to temat na inna dyskusje Widze Rhemku ze jesteś bardzo nowoczesny, oj to ja nie poradzę:)) Wcale sie nie dziwię, że femmy trochę Cie do porzadku w tamtym wątku przywołała:) Tego wniosku ze świnia w temacie oczywiście nijak nie bierz do siebie ani swoich pogladów. Nawet nie wiem dlaczego akurat w tym wątku to napisałam :o) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:33 tak. Ale nie Ja tylko: My jestesmy nowoczesni jako para, malzenstwo. inaczej nie mialo by to sensu;) pozdr a moze po prostu nie tyle nowoczesni co szczerzy... wobec siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygne Re: Moje małe déjá vu ..... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 13:46 "co innego jak sie spotykacie z innymi parami w wiadomym celu" zaraz mi to jakos sie tak skojarzyło..:) Za dużo filmów sie pewnie naogladałam z czerwonym kwadracikiem:) Ale jeśli to znaczyło tylko szczerzy to jak najbardziej. W temacie szczerości dyskusje mogę pociągnać. Ale to może poxniej, bo dziś mnie bardzo boli głowa i niczym A.Jakubowska poprosze o przerwę do jutra.:)) Jesli uważasz, że jestem zarozumiała to powiedz...szczerze. Nie wiem czy Ci wiadomo, że mój kandydat o mało nie wygrał na forum wyborów prezydenckich, więc miałam taka cicha nadzieję, że pozwoli mi za sobą chociaz tą dużą czarną teczke ponosić. Zaczęłam sie psychicznie nastawiać:)) pozdrawiam Cie Rhemku bardzo, bardzo serdecznie pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:51 Po pierwsze chyba twoje pierwsze skojarzenie jest najbardziej sluszne:) jestes fajna i napewno nie zarozumiala. To ja chyba pisze za bardzo ogolnikowo. Co do tego tematu wejdz sobie na strone www.klub69.net a to ze niekturzy ci tu czasem przyloza:) traktuj to w kategorii , ze cie zauwazaja i na swoj sposob lubia. gorace buziaczki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygne i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá vu ... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 19:20 sex za mięso Autor: Gość: Déjá vu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 12.11.2003 19:28 + odpowiedz na list Déjá vu napisała: Teoretycznie dobrze, choć jakby na odwyrtkę teraz będzie.. Zastanawiając się nad faktem zawiązywania związków, czy też małżeństw należy zadać sobie pytanie Po Co? No? Po Co? Otóż. Sprawa jest prosta. U podstaw związku leży teoria stara jak świat czyli: Sex Za Mięso. Mężczyzna w zamian za stały dostęp do sexu oraz możliwość przedłużenia, na następne pokolenia swego kodu genetycznego, zapewnia kobiecie mięso. Ta zaś, za owo mięso zapewnia mu stały dostęp do sexu. Ponadto, ta zaprzeszłość genetyczna, którą osobnik płci męskiej dziedziczy po przodkach wyzwala w nim, niczym niepohamowaną konieczność muliplikacji swoich genów na tylu płaszczyznach, na ilu jest to tylko możliwe,skłaniając go tym samym do poligamii. Tak więc jak widać z powyższego wywodu jest rzeczą całkowicie oczywistą, że osobnik męski nie może być monogamiczny a wszelkie próby zmuszenia go do pozostania przy jednej partnerce są sprzeczne z jego naturą. Co zaś się tyczy wzmiankowanych ...”zaniedbań ze strony natury, wskutek którego tylko jedna z polowek jest zdolna przezywac cud wydawania na swiat potomstwa doglebnie...” to ja chętnie się tym cudem podzielę. A co, mam gest. :-))) >Pozdrawiam, póki co, nadal sztywno Jejku jakie to wszystko mądre... Z Ciebie to psycholog dejavu powiedziałabym w kazdej dziedzinie zycia. Mam taka serdeczna prośbę. Gdybys miała chwilke to napisz co myślisz o mnie, ale tak szczerze, bez ogródek. Zniosę wszytsko. Od takiej madrej, szerzącej różne, różniste wartości, każda krytyka konstruktywna bedzie budująca i na pewno wniesie wiele pozytywów do mojego życia. Albo może inaczej. Jak odezwę sie na forum wg Ciebie nie tak, wal prosto z mostu, co jest źle, ok? Myśle, że bedzie to z Twojej strony nacechowane zyczliwościa, uczciwością itd.. Z góry dziękuję. p.s. Wiesz jakaś mała, tchórzliwa świnka nawrzucała mi ostatnio pod nie swoim nickiem, a to takie blee..... To tak na marginesie (wylałam z siebie żal), oczywiście nigdy nie podejrzewałabym Ciebie o cóś takiego. pozdrawiam goraco. irytująca cygne (nie grałas jako dziecko w chińczyka? ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 19:42 moze deja_vu miala taki nastroj. I przy okazji zachaczyla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 00:35 Gość portalu: rhemek napisał(a): > moze deja_vu miala taki nastroj. I przy okazji zachaczyla... na strój nie narzekam nas troje? to o jedno za wiele - jak dla mnie :-) prowokacyjka? aluzyjka? niewielka? nie ze mna takie numery Bruner :-))))))))))) milej nocy, Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v 14.11.03, 09:12 Lubie cie prowokowac:)) wtedy takie ladne odpowiedzi piszesz:))) A tak w ogole to widze ze niezla z ciebie bestyjka:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:00 rhemek napisał: > Lubie cie prowokowac:)) > wtedy takie ladne odpowiedzi piszesz:))) > A tak w ogole to widze ze niezla z ciebie bestyjka:))))) a co to jest tyjek? no, skoro jestem BES tego TYJKA to warto by wiedziec czego nie mam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 22:26 witam cygne! doba dla mnie przyciasna, wiec poki co skrotowo. czy psycholog ze mnie? nie wiem. wiem, ze mam ugruntowane poglady. jesli, to co pisze trafia do kogos, to milo, nie powiem, ze nie. choc czasem wale pod prad he, he. jednak nie zwyklam wypowiadac sie na temat osobowosci innych osob, wysnuwajac wnioski na podstawie slowa pisanego. staram sie tez nie zagladac w watki, ktore z minuty na minute gestnieja w obrazlistwa, bo to ani konstruktywne ani ciekawe. takie tam adrenalinki. jesli zas interesuje cie moja opinia na twoj temat, to rozczaruje cie - nie mam zadnej. ani na twoj, ani na temat zadnej innej osoby z tego forum. kazdy cos kreuje, kazdy bywa zlosliwy, kazdy czasem bywa soba. na tej podstawie wierz mi niewiele mozna wysnuc rzetelnych wnioskow. ale ok. w przyszlosci czytajac posty pomysle o tobie. znikajac do niedzieli pozdrawiam Déjá vu no i przede wszystkim dzieki za zaufanie, to bardzo cenna rzecz, ktora czasem sie zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v 15.11.03, 12:23 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): jesli zas interesuje cie moja opinia na twoj temat, to rozczaruje cie - nie > mam zadnej. ani na twoj, ani na temat zadnej innej osoby z tego forum. kazdy > cos kreuje, kazdy bywa zlosliwy, kazdy czasem bywa soba. na tej podstawie > wierz mi niewiele mozna wysnuc rzetelnych wnioskow. ale ok. w przyszlosci > czytajac posty pomysle o tobie. Raskolnikow w Zb. i Karze mówi w pewnym momencie tak : "Czyż t o jest poważne? Wcale nie poważne. Ot, dla dodania sobie fantazji bawię się myślami! Tak , bodaj że tylko się bawię! " Dzięki za szczere chęci, oczywiście żartowałam z ta opinią, niepotrzebny mi psycholog w razie koniecznosci mam darmową porade w rodzinie :)) Nigdy jeszcze nie zarzuciłam nikomu, ze sie podszywa pod inna osobe, albo, ze pisze pod innym nickiem, bo przeciez nie ma 100% pewności kto na klawisze naciska. Nie zrobie tego równiez teraz. Tak sie składa, że wiem kto to "oiseau1", więc troche pobawiłam sie myślami niechże mam jakąs z tego satysfakcję. Oiseau1 - diabeł tkwi w szczegółach, warto na nie zwracać uwagę. A tak w ogóle to pisząc gdzieś o "skromności' oczywiście żartowałam, więc niepotrzebnie wytoczone to zostało jako zarzut. Jasne, jaka to skromnośc chwalić sie skromnością :) Cóż, pokrążyłam trochę, może powinnam zalogowac sie jako jastrząb? Nie spadnę jednak, nie ma obawy, az taka to nie jestem :)) pozdrawiam. p.s. Odnośnie zaufania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu no to ja juz nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:10 nie rozumiem czy ktos mnie podejrzewa, czy podejrzewa, ze podejrzewa, ale w sumie to nie podejrzewa a chcialby bo mu podejrzane...lub przejrzal jejku, jejku ... to ja juz serio, serio NIC a NIC nie kumam Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: no to ja juz nic 15.11.03, 23:21 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > nie rozumiem > czy ktos mnie podejrzewa, czy podejrzewa, ze podejrzewa, ale w sumie to nie > podejrzewa a chcialby bo mu podejrzane...lub przejrzal > jejku, jejku ... > to ja juz serio, serio NIC a NIC nie kumam trudno jak to się mówi pisałam sobie a muzom:)) nawet jak przeczyta ten kto zakuma i tak zostanie tak samo. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: no to ja juz nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:31 cygne napisała: > Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > > > nie rozumiem > > czy ktos mnie podejrzewa, czy podejrzewa, ze podejrzewa, ale w sumie to ni > e > > podejrzewa a chcialby bo mu podejrzane...lub przejrzal > > jejku, jejku ... > > to ja juz serio, serio NIC a NIC nie kumam > > trudno > jak to się mówi pisałam sobie a muzom:)) > nawet jak przeczyta ten kto zakuma > i tak zostanie tak samo. > pozdr. a mialam nadzieje, ze sobie dzis zakumkam ale juz chyba nawet nie chce po co pozdro Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 23:19 rhemek napisał: > jestes fajna i napewno nie zarozumiala. tylko sie zachowuje, jak by byla Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Sex za mięso: jakie mieso? 14.11.03, 00:54 Ciekawe komentarze!! Mam pytanie: czy wszystkie miesa sa tak samo wartosciowe czy tez jest jakas skala wartosci? Jakie jest najlepsze / najbardziej pozadane: wolowina? cielecina? wieprzowina? baranina? schab/ drob? poledwica??? Czy np. kilogram cieleciny znaczy tyle samo co dwa kilo baraniny? Czy ktos moze mnie oswiecic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Sex za mięso: jakie mieso? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 00:57 mamona, mamona Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 13:26 nie wiem, kto walnal o tym mięsie, ale ja tez czytalam tamten artykul odnosil sie on do jaskiniowcow teraz kobita sama umie sie utrzymac podstawa malzenstwa jest obecnie przede wszystkim fiskus i opinia pubiczna no i okazja do fajnej imprezy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 13:53 to znaczy ze mezczyzna nie jest juz kobiecie potrzebny? Oj chyba sie mylisz:))))) Jeszcze sie przekonasz. Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 16:05 nie napisalam, ze mezczyzna nie jest kobiecie potrzebny napisalam tylko, ze malzenstwo nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:14 ok, choc mysle ze z czasem zmienisz zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 16:34 okej jesli jednak wyjde, to nie 'za mieso' tzn nie wyjde za maz, zeby miec co jesc, nie chodzi mi o pobranie sie z miesem:) ale zakrecilam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:42 A czy ja mowie ze za mieso??? i czy ci to proponuje??? zgadzam sie z toba Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 16:53 inni napisali, ze sex za mieso a ja pisze, ze to nieprawda;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:57 Bo to jest nieprawda przynajmniej w dzisiejszych czasach. Choc sa kobiety co to lubia;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:11 Ale to glownie wina plci pieknej, ze potem mezczyzni je tak traktuja:) Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 17:19 myslisz, ze one sie piepsha za pieniadze, tylko dlatego, ze to lubia? remku, odsylam do ogladania serialu dokumentalnego na tvp1 w nd okolo 21 pt. 'ballada o lekkim zabarwieniu' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:23 Wiesz wysuwasz za bardzo odwazne wnioski z moich wypowiedzi. gdzie ja cos takiego napisalem??? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 17:32 fakt, za daleko zaszlam choc moze nie na koniec swiata: Gość: rhemek Ale to glownie wina plci pieknej, ze potem mezczyzni je tak traktuja:) jakbyscie wy, faceci, dawali rowne pensje kobietom i mezczyznom, zatrudniali je na rowych warunkach i podobnie traktowali, to kobiety nie musialyby wychodzic za maz dla pieniedzy, bo same moglyby sobie poradzic jest to tez kwestia wychowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:37 I kultury> Nasza niestety wymusza na ludziach takie wlasnie wzorce zachowan..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:49 Ja????? Potepiam???? ale uogolniarz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 18:35 biega mi o to, ze spoleczenstwo zmusza kobiety do bardziej lub mniej doslownej prostytucji, a potem je za to potepia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 18:39 malostkowi ludzie potepiaja. Nie uogolniaj.. Ja jestem otwarty i ty chyba tez:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 18:48 Jestes slodka:) pozdrawiam Rhemek Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Mamona 14.11.03, 18:57 uuu... Remek... jeden facet powiedzial kiedys na mnie slodka... i wiesz, co sie z nim stalo? nikt nie wie nie widziano go odtąd na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 19:04 To Grozba??:) Mam sie ogladac na ulicy za siebie:)) Te nowoczesne kobity sa takie nerwowe:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Slodkosc ... IP: *.dynamic.umr.edu 14.11.03, 19:06 >>nikt nie wie nie widziano go odtąd na forum<< jest, jest; na forum Polonia!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Slodkosc ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 19:11 OCHHHHH!!!!!! Kamien spadl mi z serca!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ivica Re: Slodkosc ... 14.11.03, 22:43 jesli chodzi o g44 to nawet dzis byl na forum. Słodka qczi :PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Slodkosc ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 12:43 Z toba nigdy nic nie wiadomo:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:26 i bardzo dobrze!!!! nie zgadzaj sie!!! trzymam kciuki!!! pomysl kiedys o s.z.m. po np 10 latach malzenstwa, lub stalego zwiazku partnerskiego biorac pod uwage szersze pojecia wzmiankowanych, ze: mieso to nie tylko pieniadze: to np. nasza mala stabilizacja, to gromadzenie, to wieksza pewnosc jutra nizli w pojedynke... a sex to nie tylko sex: to "swiadczenie uslug" typu wikt, opierunek, wychowanie potomstwa ... trzymajac kciuki pozdrawiam, Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 21:50 a moze az tak akceptujaca ich ulomnosci? :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:12 A sama jestes chodzacym idealem??:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:27 idealy sa strasznie nuuudne wiec jesli jestem strasznie nuuudna, to istnieje szansa, zem ideal - starsznie nudny ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:33 Rozczaruje cie nie jestes nudna, a wrecz przeciwnie... Wiec nie jestes idealem:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:35 Twa logika mnie poraza, co gorzej, wywod koncowy idelanie zgadza sie z moim he, he ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 00:14 Czyli wreszcie trafienie w samo sedno?? pozdrawiam goraco. Jestes niesamowita!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 01:09 powiedzmy, ze nie kula w płot i, ze tu jest pies pogrzebany - zawsze to mniej precyzyjne niz sedno - samo sedno ;-))) >Gość portalu: rhemek napisał(a): > Jestes niesamowita!!! fakt jest to niezaprzeczalny, ze nikt sam z soba sie nie wita, wiec rozumiem Twoj wniosek i popieram - jestem nie-samo-wita Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Mamona 17.11.03, 09:06 I zobacz do jakiego fajnego wniosku doszlismy:) Juz jestes niesamowita i w ogole... A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te rozwazania:))) Boska?? :)) Goraco pozdrawiam Rhemek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 18:39 rhemek napisał: > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te rozwazania > :))) Boska?? :)) będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Mamona 17.11.03, 18:41 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > rhemek napisał: > > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te > rozwazania > > :))) Boska?? :)) > > będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi nigdy nie mow nigdy, kochana:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 19:45 rhemek napisał: > Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > > > rhemek napisał: > > > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te > > rozwazania > > > :))) Boska?? :)) > > > > będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi > > nigdy nie mow nigdy, kochana:)) > > koc chana? no nie! za koc to juz na pewno robic nie bede a tym bardziej za koc jakiegos chana a okreslenie "nie grozi" to nie to samo co "nigdy" - wiec przystopuj w swych zapedach mentorskich :-))) i przede wszystkim nikt mi nie bedzie mowil, co mam mowic no! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Mamona 17.11.03, 19:49 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > rhemek napisał: > > > Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > > > > > rhemek napisał: > > > > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczym > y te > > > rozwazania > > > > :))) Boska?? :)) > > > > > > będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi > > > > nigdy nie mow nigdy, kochana:)) > > > > > koc chana? > no nie! za koc to juz na pewno robic nie bede a tym bardziej za koc jakiegos > chana > a okreslenie "nie grozi" to nie to samo co "nigdy" - wiec przystopuj w swych > zapedach mentorskich :-))) > i przede wszystkim nikt mi nie bedzie mowil, co mam mowic > no! > :-))) ok moge przystopowac:)) tylko czy ty tego na pewno chcesz:)) pozdrawiam Rhemek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 19:59 zadufaniec sobie jestes i podchlebczyk he, he ale tarfi kiedys kosa na kamien oj...trafi :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Mamona 17.11.03, 20:05 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > zadufaniec sobie jestes > i podchlebczyk > he, he > ale tarfi kiedys kosa na kamien oj...trafi > :-))) juz dawno trafila, tylko o tym niewiesz;)) Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 18:47 > ...jest instytucja. > Wiec czy nie za malo pracownikow? Przechodze na islam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LJane Re: Malzenstwo... IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 17.11.03, 18:49 Podobno nawet mormonom zakazali poligamii ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 18:52 Gość portalu: LJane napisał(a): > Podobno nawet mormonom zakazali poligamii ;) niestety.. trzeba to zmienic! Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 18:53 genuine44 napisał: > > ...jest instytucja. > > Wiec czy nie za malo pracownikow? > > Przechodze na islam. Ja razem z toba:)) Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:09 Moze by jakis targ potencjalnych zon? Przykladowa ankieta: Zona nr1: Wzrost: Obwody (wszystkie) Widok ogolny Zalacznik: zdjecie. Zony nr ɭ Mozliwosci zarobkowe (w tys zl/rok) Sily witalne w KM Zdjecie niekonieczne. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:15 genuine44 napisał: > Moze by jakis targ potencjalnych zon? ok > Przykladowa ankieta: > > Zona nr1: > Wzrost:1,69 > Obwody (wszystkie) 89 75 90 > Widok ogolny szczupla atrakcyjna seksowna ubrana w ponczoszki mini, czarn buty na obcasach i oryg koszulke americanosa > Mozliwosci zarobkowe (w tys zl/rok) 50-60.000 > Sily witalne w KM 20000 > Zdjecie niekonieczne. > > > :)teraz twoja kolej rhemek > > > Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:16 Zapomnialem dodac: dla zonn wiecej jak jeden: zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:21 genuine44 napisał: > Zapomnialem dodac: > > dla zonn wiecej jak jeden: > > zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :) 200 Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:29 > > zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :) 200 > > Tak naprawde to wazna jest tylko roznica w silach witalnych a zuzyciem paliwa. Jak to bedzie? KM-zl. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:30 genuine44 napisał: > > > zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :) 200 > > > > 100 km/1zl na tydzien:) pasi? > > Tak naprawde to wazna jest tylko roznica w silach witalnych a zuzyciem paliwa. > > Jak to bedzie? KM-zl. :) Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:33 > > > 100 km/1zl na tydzien:) KM (konie mechaniczne a nie km) :) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:35 genuine44 napisał: > > > > 100 km/1zl na tydzien:) > > KM (konie mechaniczne a nie km) :) wiem:)) i tak niezly ciag, co? Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:40 A gdzie nasze forumowiczki?? Jeszcze nie zbesztaly?? Pozwalaja to zaraz dalszy ciag ankiety. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:41 genuine44 napisał: > A gdzie nasze forumowiczki?? Jeszcze nie zbesztaly?? Pozwalaja to zaraz dalszy > ciag ankiety. :) ok ale teraz odwazniej wiesz zaloz nowy watek i wklei tam ta czesc dyskusji bo tego juz nikt nie czyta:) Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:44 Dlaczego ja? Nie chce byc obiektem lynchu. :) > genuine44 napisał: > > > A gdzie nasze forumowiczki?? Jeszcze nie zbesztaly?? Pozwalaja to zaraz da > lszy > > ciag ankiety. :) > > > ok ale teraz odwazniej > wiesz zaloz nowy watek > i wklei tam ta czesc dyskusji > bo tego juz nikt nie czyta:) > Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Malzenstwo... 17.11.03, 20:00 bla bla bla a wy tylko o nas moze teraz ankietka na idealnego meza, lacznie z wymiarami? Odpowiedz Link Zgłoś