Dodaj do ulubionych

Malzenstwo...

IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 09:39
...jest instytucja.
Wiec czy nie za malo pracownikow?
Obserwuj wątek
    • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:15
      ...jest jak ryksza
      jeden musi ciagnac by drugi mogl siedziec
      po wiec wiecej pracownikow?
      • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:20
        dokladnie.
        zreszta przy wiekszej liczbie pracownikow, szczegolnie " na czarno":)) zwykle
        siada, wiec chyba model z 2-ma pracownikami jest najwydajniejszy:)
        • Gość: cygne Re: Malzenstwo... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 11:23

          Euro na pewno była zainspirowana jakąś głębsza myslą zadając to pytanie
          (sugerujące odpowiedź:))
          Może trzeba poczekać aż uscisli swoje spostrzeżenia.

          • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:28
            Moze ostatnio przezywa jakies rozterki zwiazane z malzenstwem, albo probuje
            wymyslic sposob zeby miec do dyspozycji w nim wiecej niz 1 meski egzemplarz:))
            • Gość: cygne Re: Malzenstwo... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 11:31

              Z tolerancją chyba u Ciebie nie najlepiej:)
              Dlaczego z góry sugerujesz rodzaj?
              • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:34
                nie sugeruje rodzaju:)
                i co to ma wspolnego z tolerancja?:))
                myslalem ze to troche ironiczne...
                ale...
                • cygne Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:39
                  rhemek napisał:

                  > nie sugeruje rodzaju:)
                  > i co to ma wspolnego z tolerancja?:))
                  > myslalem ze to troche ironiczne...
                  > ale...

                  .."męski egzemplarz" - skad ta pewnośc? Wykluczasz inny automatycznie:))
                  No, ale to może nie z powodu braku tolerancji, rzeczywiście. Za posądzenie
                  przepraszam:)
                  • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:42
                    moze byc i zenski... nie znam preferencji ani mysli piszacej... a tym bardziej
                    nie mam nic przeciwko ... jestem za.
                    • cygne Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:45
                      rhemek napisał:

                      > moze byc i zenski... nie znam preferencji ani mysli piszacej... a tym
                      bardziej
                      > nie mam nic przeciwko ... jestem za.

                      łojezu, ja tez nie znam ani myśli, ani preferencji, bo przeciez na razie nie
                      wiemy czy w ogóle chodzi o jakiekolwiek egzemplarze.
                      Tak tylko napisałam, bo Twoje jednoznaczne stwierdzenie takie nie na czasie
                      jest, niemodne:))
                      • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:48
                        Ja tez nie mam nic na mysli.
                        Ja naprawde nie chcialem byc staroswiecki:)
                        jestem za wyzwoleniem plci pieknej i w ogole.
                        to przyklad jak z jednego slowa mozna wyciagnac mase wnioskow...
                        :))
                        pozdrawiam cie serdecznie
                • Gość: €uropejka Re: Malzenstwo... IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 11:50

                  Moze was rozczaruje, ale mnie zainspirowal tutaj tylko
                  jeden egzemplarz meski - S.J.Lec :)
                  Nie ma tu zadnej prywatnosci, ot, chcialam
                  rozruszac troche forum, bo ostatnio tak powaznie
                  a i nudnawo. ;)
                  • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:54
                    I chyba ci sie udalo:)
                    a swoja droga 2 kobiety razem to nie jest takie zle...
                    :)))))
                    • Gość: €uropejka Re: Malzenstwo... IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 11:59
                      rhemek napisał:

                      > I chyba ci sie udalo:)
                      > a swoja droga 2 kobiety razem to nie jest takie zle...
                      > :)))))

                      Z wpisow widac, ze juz sa trzy ;)
                      uciagniesz? :)))
                      • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 12:10
                        sprobuje:))
                        moze nie bedzie tak zle:))
                    • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:01
                      a 2-ch panow to niby co?
                      tez niczego sobie
                      • Gość: €uropejka Re: Malzenstwo... IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 12:08
                        Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                        > a 2-ch panow to niby co?
                        > tez niczego sobie

                        aaaaa, ciagnacych moze byc wiecej,
                        byle siedzacych nie bylo za duzo :))
                        • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 12:09
                          ale zwykle to siedzacych jest wiecej:)
                          • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:29
                            rhemek napisał:
                            > ale zwykle to siedzacych jest wiecej

                            zawsze wszak moze byc NIEzwykle!
                            a co!
                            fantazje trzeba miec i ...ryksze he, he
                            • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 12:31
                              ok.
                              Wszak ryksze mozna samemu zrobic ale z wyobraznia gorzej:))
                              • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:56
                                rhemek napisał:
                                > ok.
                                > Wszak ryksze mozna samemu zrobic ale z wyobraznia gorzej:))
                                ---------------------------
                                • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:01
                                  jasne:0
                                  ale zawsze jest jakas nadzieja wtedy:))
                                  • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:11
                                    na Nadzieje, to sie mozna niezle Nadziac
                                    ;-)))
                                    • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:16
                                      ale kobiety to lubia:)))
                                      • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:26
                                        albo nie znasz kobiet albo jestes za mlody
                                        albo jedno i drugie
                                        albo wszystkiego najlepszego w nadziewaniu!
                                        he, he pozdr Déjá vu
                                        • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:29
                                          skad zaraz taki osad:)
                                          to byla ironia:)
                                          a ty pewnie nowy don juan??
                                          • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:36
                                            > skad zaraz taki osad:)
                                            z zasiedzenia w jednym watku

                                            > to byla ironia:)
                                            to tez ;-)))

                                            > a ty pewnie nowy don juan??
                                            ani nowy, ani stary jam sztywniak!


                                            • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:42
                                              na pewno sztywniak:))))))
                                              • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:47
                                                jeszcze tylko 4 tygodnie, jeszcze tylko 4 tygodnie!!!! i nie bede szytwniak -
                                                chyba nie doczekam, ojojoj
                                                • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:50
                                                  Cygne ci nie pozwoli, biedaku:)))))))))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:54
                                                    a coz takiego moze miec cygne do mojej sztywnosci
                                                    intrygujesz mnie
                                                  • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 14:06
                                                    zapytaj ja:))
                                                    tajemnice sa slodkie:))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 15:24
                                                    rhemek napisał:

                                                    > zapytaj ja:))
                                                    > tajemnice sa slodkie:))

                                                    otoz nie zwyklam pytac osobe, nazwijmy ją "A" o cos, co sugeruje osoba "B",
                                                    ze "A" twierdzi o "C" - tak sie tworza ploteczki, pomowionka, bagienka i inne
                                                    smrodki a ja te z daleka i lukiem szerokim omijac zwyklam i tego sie bede
                                                    sztywno trzymac kropka.






                                                  • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 15:28
                                                    Nie mialem niczego zlego na mysli...
                                                    dlaczego wszyscy sa tutaj tak przewrazliwieni...
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 15:50
                                                    ejtam, tejtam,
                                                    a cos ty taki niemajacy?
                                                    a miej sobie - fajnie cos miec nie?
                                                    a jam jest sztywna (poki co, poki co) a nie przewrazliwiona i kropka
                                                    he, he
                                                  • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 16:00
                                                    Kazdy lubi cos miec;)))
                                                    wiec ja tez:))
            • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:34
              hmmm zawsze w rykszy moze zasiasc dwoje
              a rykszarz coz, nadal bedzie slepo ciagnal dalej swa powinnnosc
              role wszak rozdzielone
              przez mysl przemknie mu jedynie, ze moze w prezencie gwiazdkowym kupic wage lub
              slim fast
              • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:36
                dlaczego tylko dwoje? sa tez czterosobowe, a ciagnacy wyrobi sobie miesnie:)
                • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:44
                  ciagnacy zawsze moze sie pozbyc rykszy
                  a wtedy siedzacy dalej nie ruszy
                  jak we wszystkim nalezy wiec zachowac umiar ;-)
                  wiec lepiej dwuosobowe niz cztero...
                  • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 11:46
                    Ciagnacego zawsze mozna zastapic.
                    A wieksze towarzystwo jest ciekawsze.
                    i bardziej mile:))
                    • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 11:58
                      rhemek napisał:
                      > Ciagnacego zawsze mozna zastapic.
                      > A wieksze towarzystwo jest ciekawsze.
                      > i bardziej mile:))

                      owszem mozna
                      gorzej jak potencjalny ciagnacy siedzacym sie stanie
                      a fortuna jak wiemy kolem sie lubi toczyc, oj lubi, lubi
                      wiec? nie czyn drugiemu, bo sam pociagiem zostaniesz
                      slowem: pociagajaca teoryjka niewielka
                      • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 12:08
                        ale ludzie maja to do siebie ze lubia prubowac:)))
                        • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 12:50
                          a niech probuja!!!
                          słodka chwila - szalenstwa jest warta
                          smacznego i uciesznego zycia zycze z glebi rykszy i spod niej!!!
                          tylko na zakretach zycia niech nie narzekaja, ze z "pociagu'jącego" widmo sie
                          porobilo a oni se kuku nabili i juz nie chca sie w to bawic.
                          buuuha, ha, ha
                          no co?
                          jest niezle!
                          obecnie z rykszy mamy juz pociag widmo
                          • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:02
                            pociag jest lepszy od rikszy.
                            i bardziej wygodny i pojemny.
                            Tylko te szyny przeszkadzaja.....
                            • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:10
                              no co ty!
                              cigniesz te ryksze i wzroku nawet wyzej nie podniesiesz by dostrzec, ze
                              szyn nie ma, bo to to pociag widmo!!!
                              ales sie zaciungnal, no, no
                              • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:17
                                widze widze:)
                                a ciagnec nie lubie, wole jechac:))
                                • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 13:48
                                  kazdy by wolal
                                  • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 13:53
                                    ja tez:) ale nie wszyscy wola:))
                                    • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 16:16
                                      ojoj wszedzie tyko wole, wola, wole, wola
                                      no jak wolisz woła?
                                      czy wolisz wole
                                      albo wolną wolę
                                      a moze wołowinkę wolisz?
                                      ja ...wole konczyc, bo chyba przewolowałam z tym wołem, tj woleniem, tfu! z
                                      wolą ;-)
                                      • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 16:26
                                        Ale udziwniles...
                                        tak w ogole na jaki temat teraz dyskutujemy???
                                        • Gość: Déjá vu Re: Malzenstwo... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.11.03, 16:49
                                          rhemek napisał:

                                          > Ale udziwniles...
                                          ...łaś,...łaś,...łaś

                                          > tak w ogole na jaki temat teraz dyskutujemy???

                                          no, cały czas zgodnie z głównym nurtem tematycznym wątku czyli: wolę czy nie
                                          wolę za wołu robić czyli ciągnąć rykszę, którą zaanektowałam jako sybmol
                                          związku małż. na potrzebę europejkowego wątku.
                                          a jak już wiemy, że np. nie wolisz ciagnąć jako ten wół, to rodzi się pytanie:
                                          może wolisz coś bliskiego wołu czy na ten przykład woło-winkę - takie swojskie
                                          poczucie winy wynikające z faktu, ze w rykszy dwoje lub czworo a połówka
                                          małżeńska ciągnie...
                                          do tego doszła wolna wola czyli komu, co i na ile się pozwala zachować z
                                          indywidualności w zwiazku nie podcinając przy tym skrzydeł sobie i innym a
                                          jednocześnie zachowując zwiazek w jako takiej całości, bez pęknięć

                                          no to jak?
                                          ciute jasniej i tematyczniej?
                                          :-)))
                                          z nadzieją, że tak, pozdrawiam Déjá vu
                                          • rhemek Re: Malzenstwo... 12.11.03, 17:01
                                            Dzieki za lopatologiczne wyjasnienie.
                                            Zastanawiajac sie na d natura zwiazkow trzeba ujac tu jeszcze model Frojdowskiej interpretacji snow, jako kluczowy do zrozumienia stosunkow panujacych w nocy miedzy obydwiema spiacymi polowkami.
                                            Zastanowic sie nalezy nad karygodnym zaniedbaniem ze strony natury, wskutek ktorego tylko jedna z polowek jest zdolna przezywac cud wydawania na swiat potomstwa doglebnie.
                                            Riksza ciagnieta a nie pchana dwuosobowa jest modelem zapewniajacym wychowanie potomstwa, choc wiadomo, ze kobiety zgodnie z pociagiem genetycznym pozatym okresem wola zroznicowany material rozrodczy.
                                            Dlatego tez czesto preferuja model czteroosobowy.
                                            Trzeba tu jeszcze ujac teorie zensunnickie.
                                            I jak, dobrze zrozumialem??
                                            • Gość: Déjá vu sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 19:28
                                              Teoretycznie dobrze, choć jakby na odwyrtkę teraz będzie..
                                              Zastanawiając się nad faktem zawiązywania związków, czy też małżeństw należy
                                              zadać sobie pytanie Po Co?
                                              No?
                                              Po Co?
                                              Otóż.
                                              Sprawa jest prosta.
                                              U podstaw związku leży teoria stara jak świat czyli: Sex Za Mięso.
                                              Mężczyzna w zamian za stały dostęp do sexu oraz możliwość przedłużenia, na
                                              następne pokolenia swego kodu genetycznego, zapewnia kobiecie mięso. Ta zaś,
                                              za owo mięso zapewnia mu stały dostęp do sexu. Ponadto, ta zaprzeszłość
                                              genetyczna, którą osobnik płci męskiej dziedziczy po przodkach wyzwala w nim,
                                              niczym niepohamowaną konieczność muliplikacji swoich genów na tylu
                                              płaszczyznach, na ilu jest to tylko możliwe,skłaniając go tym samym do
                                              poligamii. Tak więc jak widać z powyższego wywodu jest rzeczą całkowicie
                                              oczywistą, że osobnik męski nie może być monogamiczny a wszelkie próby
                                              zmuszenia go do pozostania przy jednej partnerce są sprzeczne z jego naturą.

                                              Co zaś się tyczy wzmiankowanych ...”zaniedbań ze strony natury, wskutek
                                              którego tylko jedna z polowek jest zdolna przezywac cud wydawania na swiat
                                              potomstwa doglebnie...” to ja chętnie się tym cudem podzielę. A co, mam
                                              gest. :-)))
                                              Pozdrawiam, póki co, nadal sztywno
                                              • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:09
                                                Wiesz chyba z natury kobiety chca miec stalego partnera zyciowego a jednoczesnie wielu partnerow seksualnych.
                                                Niestety to jest ze soba sprzeczne.
                                                Mezczyzni tez nie sa stali w uczuciach.
                                                Lecimy na kazda kobiete, ktora jest pod reka, a udawanie czegos innego to zwykle klamstwo, niestety....
                                                Zreszta kobieta z nowym partnerem potrafi lepiej przezywac uczucia niz ze starym...
                                                Na szczescie zyjac w nowoczesnym zwiazku mozna miec wiele partnerek z azgoda tej jedynej( i odwrotnie) i kochac jedna. i jest to chyba uczciwsze, niz w typowych zwiazkach, gdzie i tak do tego dochodzi ale poza plecami partnerow.
                                                • Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:24
                                                  z tym nowym partnerem i z tym lepszym przezywaniem to tez nie tak rozowo jakby
                                                  sie zdawac moglo.
                                                  poczatkowe stadium zwiazku czyli taniec godowy pozbawiony jest pospolitego
                                                  wynoszenia smieci, czy tez innych mniej romantycznych obowiazkow. wlasnie
                                                  pozbawiony jest obowiazkow! poza obowiazkiem robienia sobie dobrze.
                                                  ale wczesniej czy pozniej feromony uleca i nie lada sztuka i wyzwaniem jest
                                                  dla zwiazku utrzymanie go - mimo przywiedniecia obustronnej atrakcyjności.
                                                  godzenie sie na innych partnerow, czy tez ich ukrywanie jest dla mnie niczym
                                                  niezrozumiala proba ciagniecia czegosc czego nie ma. po co byc razem skoro sie
                                                  juz nie jest. dla partnera, na pokaz, dla dobra potomstwa? e...tam
                                                  albo razem, albo osobno. wszelkie inne rozwiazania na pewno ktoras ze stron
                                                  bardzo, bardzo bola - mimo zapewnien, ze tak nie jest.
                                                  tak se myslac pozdrawiam,
                                                  Déjá vu
                                              • qczi Re: sex za mięso 12.11.03, 20:28
                                                a kobieta jest skazana na monogamie?
                                                co Ty bredzish
                                                ;)
                                                • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:33
                                                  wydaje mi sie ze obecne zwiazki sa skutkiem istnienia okreslonej kultury i nie maja pokrycia w kulturze spolecznej.
                                                  ilosc partnerow nie zawsze idzie w parze z jakoscia.
                                                  Model z jednym stalym a innymi z doskoku zapewnia idealne rozwiazanie spoleczne, dzieki czemu kobieta ma wiecej czasu na roznicowanie swojej puli genetycznej.
                                                  cos takiego jak wierna kobiata nie istnieje. Zreszta mezczyzna tez nie, aby nie byc posadzonym o tendencyjnosc.
                                                  Pruba zakucia nas w moralne kajdany monogamizmu prowadzi tylko do nieszczesc....
                                                  • Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:46
                                                    rhemek napisał:

                                                    > wydaje mi sie ze obecne zwiazki sa skutkiem istnienia okreslonej kultury i
                                                    nie
                                                    > maja pokrycia w kulturze spolecznej.
                                                    > ilosc partnerow nie zawsze idzie w parze z jakoscia.
                                                    > Model z jednym stalym a innymi z doskoku zapewnia idealne rozwiazanie
                                                    spoleczne
                                                    > , dzieki czemu kobieta ma wiecej czasu na roznicowanie swojej puli
                                                    genetycznej.
                                                    > cos takiego jak wierna kobiata nie istnieje. Zreszta mezczyzna tez nie, aby
                                                    nie
                                                    > byc posadzonym o tendencyjnosc.
                                                    > Pruba zakucia nas w moralne kajdany monogamizmu prowadzi tylko do
                                                    nieszczesc...
                                                    > .

                                                    cos w tym jest. choc nie zawsze sprawdza sie w zyciu. obserwacje codziennosci
                                                    tez zroznicowanie pogladow przynosi i szale wierny-niewierny, staly-luzny raz
                                                    w jedna, raz druga strone przechyla.
                                                    ku zdziwieniu dodam, ze istnieja wierne jednostki i to plci obojga. i nie maja
                                                    po 100 lat.
                                                    zycie jest rozne, ludzie rozni i nic nie jest czarne i biale.
                                                    a porownywanie stalego monogamicznego zwiazku do zakuwania w moralne kajdany,
                                                    to chyba przesada.
                                                    szczerosc jednak ponad wszystko, wiec jesli nie chcesz monogamii uprzedz
                                                    polowke zanim sie zwiazesz i potomstwo poczniesz. lub nie zwiazuj sie i
                                                    pozostan poligamista.
                                                    myslac, ze tak chyba jest uczciwie, pozdrawiam
                                                    Déjá vu
                                                • Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:33
                                                  a kto mowi o skazaniu na monogamie?
                                                  e... co to, to nie
                                                  teoria, jak kazda, ma zwolennikow i przeciwnikow
                                                  ja sie dlugo wzbranialam
                                                  w koncu padlam
                                                  zycie, takie zycie

                                                  sex nie zawsze oznacza sex
                                                  mieso nie zawsze jest miesem
                                                  a uklad nadal dziala
                                                  jak w zegarku
                                                  tik, tak, tik, tak, tik, tak
                                                  • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:34
                                                    Dokladnie.
                                                    Natury sie nie przechytrzy.
                                                    Chociaz niektorzy maja taka nadzieje.
                                                    Uklad dziala i wszyscy sa szczesliwi...
                                                  • qczi Re: sex za mięso 12.11.03, 20:39
                                                    slizgi temat
                                                    a moze sliski
                                                    bijcie zabijcie, przez was sama nie wiem
                                                  • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:45
                                                    Dlaczego sliski??
                                                    to ze ja i moja zyciowa partnerka jestesmy wobec siebie calkowicie szczerzy i otwarci to chyba dobrze...
                                                    I zal mi naszych zaklamanych niby przykladnych malzenstw.
                                                    zalosne
                                                  • Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:48
                                                    spokojnie quczi
                                                    zycie jest dlugie
                                                    bedziesz wiedziec
                                                  • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 20:50
                                                    A dowiadujac sie zyskarz zyciowa madrosc:)
                                                  • Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:51
                                                    co bywa czasem bolesne...
                                                    ale warto
                                                  • qczi Re: sex za mięso 12.11.03, 21:00
                                                    juz nie mam idealow
                                                    a jeszcze nie mam odwagi ;)
                                                    okej, nic wiecej nie pisze, bo forum jest publiczne i wiele osob tu przychodzi
                                                  • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:03
                                                    trzeba miec odwage.
                                                    Odwaga czyni nas silniejszymi.
                                                    Zreszta przeyzcia tez...
                                                  • Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 21:07
                                                    idealy miec chwalebna rzecz, ale te chyba z biegiem lat gdzies nam sie po
                                                    katach chowaja
                                                    i wtedy kazdy musi Sam Sobie wierny pozostac, bo idealom z racji ich niebytu
                                                    nie moze


                                                  • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:08
                                                    wyjelas mi to z ust.
                                                    zycie jest brutalne:)
                                                  • qczi Re: sex za mięso 12.11.03, 21:11
                                                    namawiacie mnie do zdrady?
                                                    hihi
                                                  • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:21
                                                    Bron boze
                                                    jesli zdrada to tylko z udzialem partnera;)
                                                    wtedy jest ok
                                                    ale to temet na inna dyskusje
                                                  • Gość: Déjá vu Re: sex za mięso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 21:30
                                                    namawiam raczej do Wiernosci Samemu Sobie
                                                    a co wrzucic w WSS to juz kazdy indwywidualnie musi sobie odpowiedziec

                                                    zdrada jak klamstwo ma krotkie nogi
                                                    wiec czy warto?
                                                    dla niektorych tak, dla innych nie
                                                    dla jednych to wykladnia i sposob na zycie, niezaleznosc, wyzwolenie a dla
                                                    drugich pogryzione sumienie, bol i wstyd
                                                  • rhemek Re: sex za mięso 12.11.03, 21:43
                                                    Zdrada bez sensu nie popiram.
                                                    My z moja partnerka jestesmy wobec siebie uczciwi w tych sprawach io oboje na tym zyskujemy:)
                                                  • rhemek Re: sex za mięso 13.11.03, 13:20
                                                    widze ze wiekszosc osob zignorowala ten temat:)
                                                    boimy sie publicznych dyskusji na ten temat??
                                                    Pewnie tak.
                                                    Choc czasem dobrze jest pozwolic sobie na chwilke szczerosci.
                                                  • cygne Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:20

                                                    Jaki interesujacy wątek. Nasunęły mi sie dwa zasadnicze wnioski:

                                                    1. Zdrada nie popłaca w żadnym wariancie.
                                                    2. Świni skrzydła nigdy nie wyrosną

                                                    P.S. Ten drugi to nawet nie wiem skąd mi sie wziął.
                                                    Chyba skojarzenie mięsa , ptaków, lotów, itp ...
                                                  • rhemek Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:22
                                                    Ok masz racje.
                                                    zdrada nie poplaca, jak juz pisalem.
                                                    Co innego jak spotykacie sie z innymi parami w wiadomym celu...
                                                    Wtedy jestescie wobec siebie szczerzy...
                                                    ale to temat na inna dyskusje
                                                  • cygne Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:29
                                                    rhemek napisał:

                                                    > Ok masz racje.
                                                    > zdrada nie poplaca, jak juz pisalem.
                                                    > Co innego jak spotykacie sie z innymi parami w wiadomym celu...
                                                    > Wtedy jestescie wobec siebie szczerzy...
                                                    > ale to temat na inna dyskusje

                                                    Widze Rhemku ze jesteś bardzo nowoczesny, oj to ja nie poradzę:))
                                                    Wcale sie nie dziwię, że femmy trochę Cie do porzadku w tamtym wątku
                                                    przywołała:)
                                                    Tego wniosku ze świnia w temacie oczywiście nijak nie bierz do siebie ani
                                                    swoich pogladów.
                                                    Nawet nie wiem dlaczego akurat w tym wątku to napisałam :o)

                                                    pozdr.
                                                  • rhemek Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:33
                                                    tak. Ale nie Ja tylko:
                                                    My jestesmy nowoczesni jako para, malzenstwo.
                                                    inaczej nie mialo by to sensu;)
                                                    pozdr
                                                    a moze po prostu nie tyle nowoczesni co szczerzy... wobec siebie
                                                  • Gość: cygne Re: Moje małe déjá vu ..... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 13:46

                                                    "co innego jak sie spotykacie z innymi parami w wiadomym celu"

                                                    zaraz mi to jakos sie tak skojarzyło..:)
                                                    Za dużo filmów sie pewnie naogladałam z czerwonym kwadracikiem:)

                                                    Ale jeśli to znaczyło tylko szczerzy to jak najbardziej. W temacie szczerości
                                                    dyskusje mogę pociągnać.
                                                    Ale to może poxniej, bo dziś mnie bardzo boli głowa i niczym A.Jakubowska
                                                    poprosze o przerwę do jutra.:))
                                                    Jesli uważasz, że jestem zarozumiała to powiedz...szczerze.
                                                    Nie wiem czy Ci wiadomo, że mój kandydat o mało nie wygrał na forum wyborów
                                                    prezydenckich, więc miałam taka cicha nadzieję, że pozwoli mi za sobą chociaz
                                                    tą dużą czarną teczke ponosić. Zaczęłam sie psychicznie nastawiać:))

                                                    pozdrawiam Cie Rhemku bardzo, bardzo serdecznie


                                                    pozdr.
                                                  • rhemek Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 13:51
                                                    Po pierwsze chyba twoje pierwsze skojarzenie jest najbardziej sluszne:)
                                                    jestes fajna i napewno nie zarozumiala.
                                                    To ja chyba pisze za bardzo ogolnikowo.
                                                    Co do tego tematu wejdz sobie na strone www.klub69.net
                                                    a to ze niekturzy ci tu czasem przyloza:) traktuj to w kategorii , ze cie zauwazaja i na swoj sposob lubia.
                                                    gorace buziaczki:)
                                                  • Gość: cygne i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá vu ... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 19:20
                                                    sex za mięso
                                                    Autor: Gość: Déjá vu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                    Data: 12.11.2003 19:28 + odpowiedz na list
                                                    Déjá vu napisała:

                                                    Teoretycznie dobrze, choć jakby na odwyrtkę teraz będzie..
                                                    Zastanawiając się nad faktem zawiązywania związków, czy też małżeństw należy
                                                    zadać sobie pytanie Po Co?
                                                    No?
                                                    Po Co?
                                                    Otóż.
                                                    Sprawa jest prosta.
                                                    U podstaw związku leży teoria stara jak świat czyli: Sex Za Mięso.
                                                    Mężczyzna w zamian za stały dostęp do sexu oraz możliwość przedłużenia, na
                                                    następne pokolenia swego kodu genetycznego, zapewnia kobiecie mięso. Ta zaś,
                                                    za owo mięso zapewnia mu stały dostęp do sexu. Ponadto, ta zaprzeszłość
                                                    genetyczna, którą osobnik płci męskiej dziedziczy po przodkach wyzwala w nim,
                                                    niczym niepohamowaną konieczność muliplikacji swoich genów na tylu
                                                    płaszczyznach, na ilu jest to tylko możliwe,skłaniając go tym samym do
                                                    poligamii. Tak więc jak widać z powyższego wywodu jest rzeczą całkowicie
                                                    oczywistą, że osobnik męski nie może być monogamiczny a wszelkie próby
                                                    zmuszenia go do pozostania przy jednej partnerce są sprzeczne z jego naturą.

                                                    Co zaś się tyczy wzmiankowanych ...”zaniedbań ze strony natury, wskutek
                                                    którego tylko jedna z polowek jest zdolna przezywac cud wydawania na swiat
                                                    potomstwa doglebnie...” to ja chętnie się tym cudem podzielę. A co, mam
                                                    gest. :-)))
                                                    >Pozdrawiam, póki co, nadal sztywno


                                                    Jejku jakie to wszystko mądre... Z Ciebie to psycholog dejavu powiedziałabym w
                                                    kazdej dziedzinie zycia.
                                                    Mam taka serdeczna prośbę. Gdybys miała chwilke to napisz co myślisz o mnie,
                                                    ale tak szczerze, bez ogródek. Zniosę wszytsko. Od takiej madrej, szerzącej
                                                    różne, różniste wartości, każda krytyka konstruktywna bedzie budująca i na
                                                    pewno wniesie wiele pozytywów do mojego życia.
                                                    Albo może inaczej. Jak odezwę sie na forum wg Ciebie nie tak, wal prosto z
                                                    mostu, co jest źle, ok?
                                                    Myśle, że bedzie to z Twojej strony nacechowane zyczliwościa, uczciwością itd..

                                                    Z góry dziękuję.

                                                    p.s.
                                                    Wiesz jakaś mała, tchórzliwa świnka nawrzucała mi ostatnio pod nie swoim
                                                    nickiem, a to takie blee.....
                                                    To tak na marginesie (wylałam z siebie żal), oczywiście nigdy nie
                                                    podejrzewałabym Ciebie o cóś takiego.

                                                    pozdrawiam goraco.

                                                    irytująca cygne
                                                    (nie grałas jako dziecko w chińczyka? )
                                                  • Gość: rhemek Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 19:42
                                                    moze deja_vu miala taki nastroj. I przy okazji zachaczyla...
                                                  • Gość: Déjá vu Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 00:35
                                                    Gość portalu: rhemek napisał(a):

                                                    > moze deja_vu miala taki nastroj. I przy okazji zachaczyla...

                                                    na strój nie narzekam
                                                    nas troje? to o jedno za wiele - jak dla mnie :-)

                                                    prowokacyjka?
                                                    aluzyjka?
                                                    niewielka?
                                                    nie ze mna takie numery Bruner :-)))))))))))
                                                    milej nocy, Déjá vu

                                                  • rhemek Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v 14.11.03, 09:12
                                                    Lubie cie prowokowac:))
                                                    wtedy takie ladne odpowiedzi piszesz:)))
                                                    A tak w ogole to widze ze niezla z ciebie bestyjka:)))))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:00
                                                    rhemek napisał:

                                                    > Lubie cie prowokowac:))
                                                    > wtedy takie ladne odpowiedzi piszesz:)))
                                                    > A tak w ogole to widze ze niezla z ciebie bestyjka:)))))

                                                    a co to jest tyjek?
                                                    no, skoro jestem BES tego TYJKA to warto by wiedziec czego nie mam
                                                    :-))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 22:26
                                                    witam cygne!
                                                    doba dla mnie przyciasna, wiec poki co skrotowo.
                                                    czy psycholog ze mnie? nie wiem. wiem, ze mam ugruntowane poglady. jesli, to
                                                    co pisze trafia do kogos, to milo, nie powiem, ze nie. choc czasem wale pod
                                                    prad he, he.
                                                    jednak nie zwyklam wypowiadac sie na temat osobowosci innych osob, wysnuwajac
                                                    wnioski na podstawie slowa pisanego. staram sie tez nie zagladac w watki,
                                                    ktore z minuty na minute gestnieja w obrazlistwa, bo to ani konstruktywne ani
                                                    ciekawe. takie tam adrenalinki.
                                                    jesli zas interesuje cie moja opinia na twoj temat, to rozczaruje cie - nie
                                                    mam zadnej. ani na twoj, ani na temat zadnej innej osoby z tego forum. kazdy
                                                    cos kreuje, kazdy bywa zlosliwy, kazdy czasem bywa soba. na tej podstawie
                                                    wierz mi niewiele mozna wysnuc rzetelnych wnioskow. ale ok. w przyszlosci
                                                    czytajac posty pomysle o tobie.
                                                    znikajac do niedzieli pozdrawiam
                                                    Déjá vu

                                                    no i przede wszystkim dzieki za zaufanie, to bardzo cenna rzecz, ktora czasem
                                                    sie zdarza


                                                  • cygne Re: i jeszcze nieco o mięsie, skrzydłach i déjá v 15.11.03, 12:23
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    jesli zas interesuje cie moja opinia na twoj temat, to rozczaruje cie - nie
                                                    > mam zadnej. ani na twoj, ani na temat zadnej innej osoby z tego forum. kazdy
                                                    > cos kreuje, kazdy bywa zlosliwy, kazdy czasem bywa soba. na tej podstawie
                                                    > wierz mi niewiele mozna wysnuc rzetelnych wnioskow. ale ok. w przyszlosci
                                                    > czytajac posty pomysle o tobie.

                                                    Raskolnikow w Zb. i Karze mówi w pewnym momencie tak :
                                                    "Czyż t o jest poważne? Wcale nie poważne. Ot, dla dodania sobie fantazji
                                                    bawię się myślami! Tak , bodaj że tylko się bawię! "

                                                    Dzięki za szczere chęci, oczywiście żartowałam z ta opinią, niepotrzebny mi
                                                    psycholog w razie koniecznosci mam darmową porade w rodzinie :))
                                                    Nigdy jeszcze nie zarzuciłam nikomu, ze sie podszywa pod inna osobe, albo, ze
                                                    pisze pod innym nickiem, bo przeciez nie ma 100% pewności kto na klawisze
                                                    naciska. Nie zrobie tego równiez teraz.
                                                    Tak sie składa, że wiem kto to "oiseau1", więc troche pobawiłam sie myślami
                                                    niechże mam jakąs z tego satysfakcję.
                                                    Oiseau1 - diabeł tkwi w szczegółach, warto na nie zwracać uwagę.
                                                    A tak w ogóle to pisząc gdzieś o "skromności' oczywiście żartowałam, więc
                                                    niepotrzebnie wytoczone to zostało jako zarzut.
                                                    Jasne, jaka to skromnośc chwalić sie skromnością :)
                                                    Cóż, pokrążyłam trochę, może powinnam zalogowac sie jako jastrząb?
                                                    Nie spadnę jednak, nie ma obawy, az taka to nie jestem :))

                                                    pozdrawiam.

                                                    p.s. Odnośnie zaufania

                                                  • Gość: Déjá vu no to ja juz nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:10
                                                    nie rozumiem
                                                    czy ktos mnie podejrzewa, czy podejrzewa, ze podejrzewa, ale w sumie to nie
                                                    podejrzewa a chcialby bo mu podejrzane...lub przejrzal
                                                    jejku, jejku ...
                                                    to ja juz serio, serio NIC a NIC nie kumam
                                                  • cygne Re: no to ja juz nic 15.11.03, 23:21
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > nie rozumiem
                                                    > czy ktos mnie podejrzewa, czy podejrzewa, ze podejrzewa, ale w sumie to nie
                                                    > podejrzewa a chcialby bo mu podejrzane...lub przejrzal
                                                    > jejku, jejku ...
                                                    > to ja juz serio, serio NIC a NIC nie kumam

                                                    trudno
                                                    jak to się mówi pisałam sobie a muzom:))
                                                    nawet jak przeczyta ten kto zakuma
                                                    i tak zostanie tak samo.
                                                    pozdr.
                                                  • Gość: Déjá vu Re: no to ja juz nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:31
                                                    cygne napisała:

                                                    > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                    >
                                                    > > nie rozumiem
                                                    > > czy ktos mnie podejrzewa, czy podejrzewa, ze podejrzewa, ale w sumie to ni
                                                    > e
                                                    > > podejrzewa a chcialby bo mu podejrzane...lub przejrzal
                                                    > > jejku, jejku ...
                                                    > > to ja juz serio, serio NIC a NIC nie kumam
                                                    >
                                                    > trudno
                                                    > jak to się mówi pisałam sobie a muzom:))
                                                    > nawet jak przeczyta ten kto zakuma
                                                    > i tak zostanie tak samo.
                                                    > pozdr.

                                                    a mialam nadzieje, ze sobie dzis zakumkam
                                                    ale juz chyba nawet nie chce
                                                    po co
                                                    pozdro
                                                    Déjá vu
                                                  • qczi Re: Moje małe déjá vu ..... 13.11.03, 23:19
                                                    rhemek napisał:

                                                    > jestes fajna i napewno nie zarozumiala.

                                                    tylko sie zachowuje, jak by byla
                                              • starypierdola Sex za mięso: jakie mieso? 14.11.03, 00:54
                                                Ciekawe komentarze!!
                                                Mam pytanie: czy wszystkie miesa sa tak samo wartosciowe czy tez jest jakas
                                                skala wartosci? Jakie jest najlepsze / najbardziej pozadane: wolowina?
                                                cielecina? wieprzowina? baranina? schab/ drob? poledwica??? Czy np. kilogram
                                                cieleciny znaczy tyle samo co dwa kilo baraniny?
                                                Czy ktos moze mnie oswiecic?
                                                • Gość: Déjá vu Re: Sex za mięso: jakie mieso? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 00:57
                                                  mamona, mamona
                                                  • starypierdola Mamona 14.11.03, 03:09
                                                    ... a karty kredytowe sa ok?
                                                  • rhemek Re: Mamona 14.11.03, 09:11
                                                    Jak je akceptuja:))
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 13:26
                                                    nie wiem, kto walnal o tym mięsie, ale ja tez czytalam tamten artykul
                                                    odnosil sie on do jaskiniowcow
                                                    teraz kobita sama umie sie utrzymac
                                                    podstawa malzenstwa jest obecnie przede wszystkim fiskus i opinia pubiczna
                                                    no i okazja do fajnej imprezy ;)
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 13:53
                                                    to znaczy ze mezczyzna nie jest juz kobiecie potrzebny?
                                                    Oj chyba sie mylisz:)))))
                                                    Jeszcze sie przekonasz.

                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 16:05
                                                    nie napisalam, ze mezczyzna nie jest kobiecie potrzebny
                                                    napisalam tylko, ze malzenstwo nie
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:14
                                                    ok, choc mysle ze z czasem zmienisz zdanie
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 16:34
                                                    okej
                                                    jesli jednak wyjde, to nie 'za mieso'
                                                    tzn nie wyjde za maz, zeby miec co jesc, nie chodzi mi o pobranie sie z miesem:)
                                                    ale zakrecilam ;)
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:42
                                                    A czy ja mowie ze za mieso???
                                                    i czy ci to proponuje???
                                                    zgadzam sie z toba
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 16:53
                                                    inni napisali, ze sex za mieso
                                                    a ja pisze, ze to nieprawda;)
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:57
                                                    Bo to jest nieprawda przynajmniej w dzisiejszych czasach.
                                                    Choc sa kobiety co to lubia;)
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 17:09
                                                    sa faceci, co tesh
                                                    podaz implikuje popyt
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:11
                                                    Ale to glownie wina plci pieknej, ze potem mezczyzni je tak traktuja:)
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 17:19
                                                    myslisz, ze one sie piepsha za pieniadze, tylko dlatego, ze to lubia?
                                                    remku, odsylam do ogladania serialu dokumentalnego na tvp1 w nd okolo 21
                                                    pt. 'ballada o lekkim zabarwieniu'
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:23
                                                    Wiesz wysuwasz za bardzo odwazne wnioski z moich wypowiedzi. gdzie ja cos takiego napisalem??? Pozdrawiam.
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 17:32
                                                    fakt, za daleko zaszlam

                                                    choc moze nie na koniec swiata:


                                                    Gość: rhemek
                                                    Ale to glownie wina plci pieknej, ze potem mezczyzni je tak traktuja:)

                                                    jakbyscie wy, faceci, dawali rowne pensje kobietom i mezczyznom, zatrudniali je
                                                    na rowych warunkach i podobnie traktowali, to kobiety nie musialyby wychodzic
                                                    za maz dla pieniedzy, bo same moglyby sobie poradzic

                                                    jest to tez kwestia wychowania
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:37
                                                    I kultury>
                                                    Nasza niestety wymusza na ludziach takie wlasnie wzorce zachowan.....
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 17:41
                                                    to dlaczego je potepiacie potem?
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 17:49
                                                    Ja?????
                                                    Potepiam????
                                                    ale uogolniarz!!!!
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 18:35
                                                    biega mi o to, ze spoleczenstwo zmusza kobiety do bardziej lub mniej doslownej
                                                    prostytucji, a potem je za to potepia
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 18:39
                                                    malostkowi ludzie potepiaja.
                                                    Nie uogolniaj..
                                                    Ja jestem otwarty i ty chyba tez:)
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 18:45
                                                    ja potępiam
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 18:48
                                                    Jestes slodka:)
                                                    pozdrawiam
                                                    Rhemek
                                                  • qczi Re: Mamona 14.11.03, 18:57
                                                    uuu... Remek... jeden facet powiedzial kiedys na mnie slodka... i wiesz, co sie
                                                    z nim stalo?

                                                    nikt nie wie
                                                    nie widziano go odtąd na forum
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 19:04
                                                    To Grozba??:)
                                                    Mam sie ogladac na ulicy za siebie:))
                                                    Te nowoczesne kobity sa takie nerwowe:)
                                                  • Gość: Obserwator Slodkosc ... IP: *.dynamic.umr.edu 14.11.03, 19:06
                                                    >>nikt nie wie
                                                    nie widziano go odtąd na forum<<

                                                    jest, jest; na forum Polonia!!
                                                  • Gość: rhemek Re: Slodkosc ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 19:11
                                                    OCHHHHH!!!!!!
                                                    Kamien spadl mi z serca!!!!
                                                  • ivica Re: Slodkosc ... 14.11.03, 22:43
                                                    jesli chodzi o g44 to nawet dzis byl na forum.


                                                    Słodka qczi


                                                    :PPPPP
                                                  • qczi Re: Slodkosc ... 15.11.03, 12:39
                                                    grrr

                                                    z g44 to psheciesh zarty ;))
                                                  • Gość: rhemek Re: Slodkosc ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 12:43
                                                    Z toba nigdy nic nie wiadomo:))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 23:26
                                                    i bardzo dobrze!!!!
                                                    nie zgadzaj sie!!!
                                                    trzymam kciuki!!!
                                                    pomysl kiedys o s.z.m. po np 10 latach malzenstwa, lub stalego zwiazku
                                                    partnerskiego

                                                    biorac pod uwage szersze pojecia wzmiankowanych, ze:
                                                    mieso to nie tylko pieniadze: to np. nasza mala stabilizacja, to gromadzenie,
                                                    to wieksza pewnosc jutra nizli w pojedynke...
                                                    a sex to nie tylko sex: to "swiadczenie uslug" typu wikt, opierunek,
                                                    wychowanie potomstwa ...

                                                    trzymajac kciuki pozdrawiam, Déjá vu
                                                  • rhemek Re: Mamona 16.11.03, 09:03
                                                    Jestes az tak zrazona do mezczyzn??:)))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 21:50
                                                    a moze az tak akceptujaca ich ulomnosci?
                                                    :-))))
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:12
                                                    A sama jestes chodzacym idealem??:)
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:27
                                                    idealy sa strasznie nuuudne
                                                    wiec jesli jestem strasznie nuuudna, to istnieje szansa, zem ideal - starsznie
                                                    nudny
                                                    ;-)))
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:33
                                                    Rozczaruje cie nie jestes nudna, a wrecz przeciwnie...
                                                    Wiec nie jestes idealem:))))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:35
                                                    Twa logika mnie poraza, co gorzej, wywod koncowy idelanie zgadza sie z moim
                                                    he, he ;-)))
                                                  • Gość: rhemek Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 00:14
                                                    Czyli wreszcie trafienie w samo sedno??
                                                    pozdrawiam goraco.
                                                    Jestes niesamowita!!!
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 01:09
                                                    powiedzmy, ze nie kula w płot i, ze tu jest pies pogrzebany - zawsze to mniej
                                                    precyzyjne niz sedno - samo sedno ;-)))

                                                    >Gość portalu: rhemek napisał(a):
                                                    > Jestes niesamowita!!!

                                                    fakt jest to niezaprzeczalny, ze nikt sam z soba sie nie wita, wiec rozumiem
                                                    Twoj wniosek i popieram - jestem nie-samo-wita
                                                  • rhemek Re: Mamona 17.11.03, 09:06
                                                    I zobacz do jakiego fajnego wniosku doszlismy:)
                                                    Juz jestes niesamowita i w ogole...
                                                    A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te rozwazania:))) Boska?? :))
                                                    Goraco pozdrawiam
                                                    Rhemek
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 18:39
                                                    rhemek napisał:
                                                    > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te
                                                    rozwazania
                                                    > :))) Boska?? :))

                                                    będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi
                                                  • rhemek Re: Mamona 17.11.03, 18:41
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > rhemek napisał:
                                                    > > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te
                                                    > rozwazania
                                                    > > :))) Boska?? :))
                                                    >
                                                    > będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi

                                                    nigdy nie mow nigdy, kochana:))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 19:45
                                                    rhemek napisał:

                                                    > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                    >
                                                    > > rhemek napisał:
                                                    > > > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczymy te
                                                    > > rozwazania
                                                    > > > :))) Boska?? :))
                                                    > >
                                                    > > będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi
                                                    >
                                                    > nigdy nie mow nigdy, kochana:))
                                                    >
                                                    >
                                                    koc chana?
                                                    no nie! za koc to juz na pewno robic nie bede a tym bardziej za koc jakiegos
                                                    chana
                                                    a okreslenie "nie grozi" to nie to samo co "nigdy" - wiec przystopuj w swych
                                                    zapedach mentorskich :-)))
                                                    i przede wszystkim nikt mi nie bedzie mowil, co mam mowic
                                                    no!
                                                    :-)))
                                                  • rhemek Re: Mamona 17.11.03, 19:49
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > rhemek napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > rhemek napisał:
                                                    > > > > A ciekawe jaka bedziesz jak kiedys za kilakdziesiat lat skonczym
                                                    > y te
                                                    > > > rozwazania
                                                    > > > > :))) Boska?? :))
                                                    > > >
                                                    > > > będę skończona lub zważona, bo ~ska mi nie grozi
                                                    > >
                                                    > > nigdy nie mow nigdy, kochana:))
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > koc chana?
                                                    > no nie! za koc to juz na pewno robic nie bede a tym bardziej za koc jakiegos
                                                    > chana
                                                    > a okreslenie "nie grozi" to nie to samo co "nigdy" - wiec przystopuj w swych
                                                    > zapedach mentorskich :-)))
                                                    > i przede wszystkim nikt mi nie bedzie mowil, co mam mowic
                                                    > no!
                                                    > :-)))

                                                    ok moge przystopowac:))
                                                    tylko czy ty tego na pewno chcesz:))
                                                    pozdrawiam
                                                    Rhemek
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Mamona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 19:59
                                                    zadufaniec sobie jestes
                                                    i podchlebczyk
                                                    he, he
                                                    ale tarfi kiedys kosa na kamien oj...trafi
                                                    :-)))
                                                  • rhemek Re: Mamona 17.11.03, 20:05
                                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                    > zadufaniec sobie jestes
                                                    > i podchlebczyk
                                                    > he, he
                                                    > ale tarfi kiedys kosa na kamien oj...trafi
                                                    > :-)))

                                                    juz dawno trafila, tylko o tym niewiesz;))
    • genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 18:47
      > ...jest instytucja.
      > Wiec czy nie za malo pracownikow?

      Przechodze na islam.
      • Gość: LJane Re: Malzenstwo... IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 17.11.03, 18:49
        Podobno nawet mormonom zakazali poligamii ;)
        • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 18:52
          Gość portalu: LJane napisał(a):

          > Podobno nawet mormonom zakazali poligamii ;)

          niestety..
          trzeba to zmienic!
      • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 18:53
        genuine44 napisał:

        > > ...jest instytucja.
        > > Wiec czy nie za malo pracownikow?
        >
        > Przechodze na islam.

        Ja razem z toba:))
        • genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:09
          Moze by jakis targ potencjalnych zon?
          Przykladowa ankieta:

          Zona nr1:
          Wzrost:
          Obwody (wszystkie)
          Widok ogolny
          Zalacznik: zdjecie.

          Zony nr ɭ
          Mozliwosci zarobkowe (w tys zl/rok)
          Sily witalne w KM
          Zdjecie niekonieczne.


          :)



          • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:15
            genuine44 napisał:

            > Moze by jakis targ potencjalnych zon?
            ok

            > Przykladowa ankieta:
            >
            > Zona nr1:
            > Wzrost:1,69
            > Obwody (wszystkie) 89 75 90
            > Widok ogolny szczupla atrakcyjna seksowna ubrana w ponczoszki mini, czarn buty na obcasach i oryg koszulke americanosa
            > Mozliwosci zarobkowe (w tys zl/rok) 50-60.000
            > Sily witalne w KM 20000
            > Zdjecie niekonieczne.
            >
            >
            > :)teraz twoja kolej
            rhemek
            >
            >
            >
            • genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:16
              Zapomnialem dodac:

              dla zonn wiecej jak jeden:

              zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :)
              • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:21
                genuine44 napisał:

                > Zapomnialem dodac:
                >
                > dla zonn wiecej jak jeden:
                >
                > zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :) 200
                • genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:29
                  > > zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :) 200
                  >
                  >

                  Tak naprawde to wazna jest tylko roznica w silach witalnych a zuzyciem paliwa.

                  Jak to bedzie? KM-zl. :)
                  • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:30
                    genuine44 napisał:

                    > > > zuzycie paliwa. Koszt jedzenia w zl/tydzien. :) 200
                    > >
                    > > 100 km/1zl na tydzien:)
                    pasi?


                    >
                    > Tak naprawde to wazna jest tylko roznica w silach witalnych a zuzyciem paliwa.
                    >
                    > Jak to bedzie? KM-zl. :)
                    • genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:33
                      > > > 100 km/1zl na tydzien:)

                      KM (konie mechaniczne a nie km) :)
                      • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:35
                        genuine44 napisał:

                        > > > > 100 km/1zl na tydzien:)
                        >
                        > KM (konie mechaniczne a nie km) :)

                        wiem:))

                        i tak niezly ciag, co?
                        • genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:40
                          A gdzie nasze forumowiczki?? Jeszcze nie zbesztaly?? Pozwalaja to zaraz dalszy
                          ciag ankiety. :)
                          • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:41
                            genuine44 napisał:

                            > A gdzie nasze forumowiczki?? Jeszcze nie zbesztaly?? Pozwalaja to zaraz dalszy
                            > ciag ankiety. :)


                            ok ale teraz odwazniej
                            wiesz zaloz nowy watek
                            i wklei tam ta czesc dyskusji
                            bo tego juz nikt nie czyta:)
                            • genuine44 Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:44
                              Dlaczego ja?

                              Nie chce byc obiektem lynchu. :)


                              > genuine44 napisał:
                              >
                              > > A gdzie nasze forumowiczki?? Jeszcze nie zbesztaly?? Pozwalaja to zaraz da
                              > lszy
                              > > ciag ankiety. :)
                              >
                              >
                              > ok ale teraz odwazniej
                              > wiesz zaloz nowy watek
                              > i wklei tam ta czesc dyskusji
                              > bo tego juz nikt nie czyta:)
                              >
                              • rhemek Re: Malzenstwo... 17.11.03, 19:48
                                wkleilem:))
                              • qczi Re: Malzenstwo... 17.11.03, 20:00
                                bla bla bla
                                a wy tylko o nas


                                moze teraz ankietka na idealnego meza, lacznie z wymiarami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka