06.12.22, 20:31
Praca dla wielu z nas jest drugim życiem. Tam spędzamy 8 godzin dziennie, tam się angażujemy, tam nierzadko tworzą się przyjaźnie i konflikty. A skoro praca to drugie życie, to biuro jest drugim domem. W którym czeka na nas work wife lub work husband. I tu wcale (przynajmniej nie zawsze) chodzi o romans. A o tę jedną osobę przeciwnej płci, z którą przy lunchu zaczynamy rozmawiać o czymś więcej niż o kolejnym projekcie.
uznajecie to za zdradę?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: work wife 06.12.22, 20:33
      Rozmowę z kolegą przy lanczu? big_grin
    • podaje_haslo_okon Re: work wife 06.12.22, 20:37
      Czemu ktoś miałby uznawać to za zdradę? Btw. Właśnie się zorientowałam, że mam w pracy same work wives, ciekawe co to o mnie mówi smile
      • swinka-morska Re: work wife 06.12.22, 20:46
        O, to tak jak ja smile mam zespół żeński do wypęku i moje work wives pamiętają za mnie o rozliczeniu budżetu, co trzeba kliknąć w którym systemie itd. Kocham je smile
        • podaje_haslo_okon Re: work wife 06.12.22, 20:50
          A ja właśnie mam przewagę mężczyzn w zespole, a jakoś tak się złożyło, że trzymam się z babami smile W prywatnym życiu mam na odwrót.
      • milva24 Re: work wife 06.12.22, 20:50
        Też tak mam big_grin
    • tenjedennick Re: work wife 06.12.22, 20:59
      A dlaczego biuro? Ponad 80 proc. nie pracuje w biurze. W ogóle, dla mnie praca biurowa to jakiś koszmar.
      • clk Re: work wife 06.12.22, 22:45
        Jasne pani na kasie, panowie na produkcji, strażacy, kierowcy, służby wszelakie pozdrawiają smile
        • tenjedennick Re: work wife 06.12.22, 23:24
          Więcej pożytku niż kawki i nikomu niepotrzebne prezentacje smile
          • marta.graca Re: work wife 07.12.22, 07:10
            W ciągu trzynastu lat pracy zrobiłam jedną prezentację. Nie każda biurwa to korposzczur.
      • spod_wyszkowa Re: work wife 07.12.22, 01:11
        Stavrosie. Jak na urzędnika od ponad 20 lat to ten wpis wydaje mi się dziwny.
    • panna.nasturcja Re: work wife 06.12.22, 23:02
      Nie, rozmowy z kolegą nie uznajemy za zdradę, nawet przy lunchu.
      W życiu nie pracowałam w żadnym biurze.
      • princesswhitewolf Re: work wife 07.12.22, 00:32
        >W życiu nie pracowałam w żadnym biurze.
        Nie dziwota
    • bergamotka77 Re: work wife 06.12.22, 23:05
      Teraz już nie bo pracuję głównie zdalnie, ale kiedyś więcej czasu spędzałam z kolegami i koleżankami z pracy niż z rodziną i faktycznie byliśmy zżyci i dużo o sobie wiedzieliśmy. Plus wspólne wyjazdy i liczne wydarzenia i imprezy firmowe.
    • boogiecat Re: work wife 06.12.22, 23:34
      Ja mam w pracy jedna babke i dwoch facetow, z ktorymi stworzylabym rodzine w razie apokalipsy.

      A ty w kolko jakichs durnych zdradach.
    • iwoniaw Re: work wife 06.12.22, 23:42
      Co za durna teza. Nie, to że ludzie się z kimś kolegują, a nawet przyjaźnią, a tym bardziej, że rozmawiają na tematy inne niż praca, to nie jest zdradzanie żony/męża.
      Idąc tym tropem to w ogóle wszyscy na forum zdradzają rodzinę, bo przecież z obcymi gadają, w tym na tematy prywatne, egzystencjalne i w ogóle wszelkie...
      • boogiecat Re: work wife 06.12.22, 23:51
        Ale w pracy jest inaczej, poniewaz jest to miejsce, w którym możemy przeżywać swoje sukcesy (awans, podwyżka) i porażki (upadły projekt) 😀😛

        Przepraszam!
        • iwoniaw Re: work wife 07.12.22, 08:12
          No tak, faktycznie!
          🤣
    • trampki_w_kwiatki Re: work wife 06.12.22, 23:46
      Nie wiem, mam fajne babki w pracy, ale żadnej bym nie ten tego ten.
    • kaki11 Re: work wife 07.12.22, 00:05
      Jaką zdradę? Niby czemu? To, że rozmawiam z ludźmi w pracy na tematy poza pracowe i że się lubimy uznaję za normę a nie za zdradę. przecież ani ci ludzie nie są dla mnie bliżsi niż mąż (ani nawet niż przyjaciele), ani z nimi nie sypiam i bym nie chciała.
      Serio, można zwyczajnie kogoś lubić i się z kimś dogadywać. A jak masz takie relacje w pracy to tylko same plusy, bo przyjemniej się do niej chodzi i wraca bardziej zadowolonym. Niby dlaczego miałby to być coś niewłaściwego wobec partnera?
      I fakt, relacja - kolega z pracy (ale kolega a nie tylko współpracownik) jest trochę inna niż relacja z innymi, no bo na innym polu się rozgrywa , tylko dalej to jest ok.
    • sueellen Re: work wife 07.12.22, 01:32
      Mam work husband od 8 lat. Tak zresztą nas nazywają w pracy. Nigdy nie mogliśmy się nagadac gdy jeszcze przed pandemią chodziliśmy do biura. Lunche i kawki zawsze razem.. na koncercie raz byliśmy razem ( sami). Poza tym nic nas nie łączy. On jest w związku, ja też.
    • marta.graca Re: work wife 07.12.22, 07:13
      Chyba dorosły człowiek łatwo się zorientuje, gdzie jest granica między biurowym small talkiem, a początkiem romansu smile wiem, dla ciebie to kosmos.
    • feel_good_inc Re: work wife 07.12.22, 07:20
    • purchawka2020 Re: work wife 07.12.22, 08:28
      Nie mam męża pracowego - mam pracową siostrę.
      Koleżanka z pracy - w wieku mojej siostry, dosyć do niej podobna z zachowania i zainteresowań - bardzo się kumplujemy.
      Mam tez pracową ciocie Basię - jak wyżej.
      Może gdyby było więcej chłopów w pracy to kto wie.
      Nie jadamy lunchy - w budżetówce to nieekonomiczne i nie mamy przerwy na lunch. Może to dlatego.
    • tokyocat Re: work wife 07.12.22, 19:10
      Moge spac spokojnie zatem, moj work husband jest gejem 😍

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka