Gość: Niech
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.03.03, 18:19
Ludzie sie roznia (nie, dziekuje za Nobla, juz mam). Na forum tez. Na
przyklad na takich ktorzy maja do powiedzenia wiecej tym, ktorych lepiej
poznali. I nie ograniczaja tego poznawania do stukania w klawisze na forum
(jesli jest to technicznie mozliwe). I tacy ktorych najbardziej wciaga
pozostawanie w takiej e-rzeczywistosc - bez wzgledu na to jak moze byc
zafalszowana. I ktorym wlasnie wzajemna znajomosc moze przeszkodzic w
kontaktowaniu sie. I takie dwa swiaty sie tu starly. O tym dokladnie pisal
Kixx, a nie o tym co mu sugerowano. To oznaczalo jego stwierdzenie o
szkodliwosci spotkania. To spotkanie po prostu poroznilo jednych i drugich. I
ci drudzy sobie stad poszli, co wydaje mi sie byc rozsadnym rozwiazaniem dla
obu stron. Dla mnie ten temat jest zamkniety. Ale na koniec jedna dygresja.
Rozumiem ze mozna do kogos zywic uraze (uzasadniona czy nie - a co mnie to
obchodzi). Ale obnoszenie sie z tym po forum i szukanie partnerow do
wymieniania sie postami na ten temat wedlug mnie wystawia urazonemu
jednoznaczne swiadectwo. Hey!