justyszda
07.08.12, 23:19
Często wracam do swojego pierwszego porodu, który zakończył się niestety cc. Mąż się śmieje, że mam kompleks cesarkowy :) Bardzo chciałam urodzić naturalnie i niestety się nie udało, drugi poród też był cc (na zimno niestety). Ale do rzeczy. Chciałam zapytać, Pani Kasiu, generalnie z ciekawości, bo na pewno na kolejnym razem nie pozwolą mi rodzić naturalnie, czy samo złe ustawienie dziecka (twarzą nie w tą stronę- chyba nazywa się to potylicznym, albo mechanizmem odwróconym) jest wskazaniem do cc i czy położenie jest się w stanie wcześniej ustalić przez ręczne badanie w trakcie porodu (nie usg). Chyba lekarz czuje przez skórę na brzuchu, czy dotyka pupy dziecka, czy brzuszka :/ Moja I faza trwała od pęknięcia pęcherza (tak się zaczęło) do pełnego rozwarcia 12 godzin, potem 2 godz. na pełnym rozwarciu, ale główka się nie wstawiała. Niestety, nikt mi nie powiedział, co robić (chyba można "wymusić" przekręcenie dziecka przez ruchy biodrami), w ogóle nikt nie wiedział, dlaczego nie mam partych i nie wstawia się główka. Generalnie położne przez cały poród prawie się nie interesowały mną, rzuciły piłkę, ale nie taką na której można się kręcić, poruszać, tylko tak jakby dwie połączone ze sobą. Po 2 godz. na pełnym rozwarciu zrobili mi cc. Czy takiej sytuacji da się uniknąć, czy gdybym odpowiednio się poruszała lub parła na siłę, byłaby możliwość sn? Z góry dziękuję za odpowiedź.