stormy_weather
07.06.09, 18:19
Morze działało jakby ołowiem oblane … żadnego oddechu wiatru nie
można było wyczuć …
Takielunek klapał , bo żagle nie były napięte … gdy statek lekko
się poruszył druty i liny uderzały o stalową gardziel ..
deprymujące dźwięki …
Gdy ktoś był na górnym pokładzie , dobrze czynił , gdy unikał
kapitana , był w depresiv złym humorze …
Był wściekły bo dbał o prędkość naszej podróży …szoty i dolny
żagiel czekały by móc przyjąć każdy oddech wiatru ..ciągle
musiały być gotowe do akcji w tej nieruchawości i gorącej duszności
Tak wchodziliśmy do Chile …
Niektóre statki , to wiedzieliśmy , uwięzione są w bezwietrznych
rejonach ..
Niektórym załogom było to na zgubę , mówią starsi marynarze…
Co ja robię tu ?!
czekam na stormiego ... stormy weather ...
www.blinkx.com/video/seemann-deine-heimat-ist-das-meer-malu/Walw8sPRcJdHLl-tDQLmdA