angrusz1
16.12.09, 18:18
W połowie XVIII Polakom się żyło coraz lepiej . Sporo czasu bez
wojen . Nic to , że kraj niesuwerenny, ale Polacy siali i zbierali
i bogacili się .
Ale nie mieli ochoty płacić podatków na państwo , na armię , która
mogłaby obronić i suwerenność i granice .
Skończyło się tragicznie .
Teraz .
Teraz budżety państwa od lat są uchwalane z dużym deficytem . I w
czasie koniunktury , a tym bardziej w czasach kryzysu .
Dług państwowy rośnie .
Potrzeby NFZ i ZUS rosną , ale nikt nie zamierza podwyższać składek .
Każdy rząd się boi o tym mówić , każdy rząd działa z dnia na dzień i
kombinuje jak tu ukryć dług , a zwłaszcza jego przekroczenie progu
55 % pkb .
Grecja ma większy dług , ale już prawie zbankrutowała - wskaźniki
jej wiarygodności spadają .
A w Polsce młode pokolenie nie chce płacić na młodych emerytów , a
rząd ani słowa nie piśnie o zmniejszeniu emerytur pensji tam , gdzie
może : w budżetówce .
Aż rypnie tak jak na Łotwie .