Dodaj do ulubionych

Save Martha Stewart

IP: 69.156.224.* 08.02.04, 07:09
USA: Save Martha Stewart
Martha Stewart z domu Kostyra, to najsławniejsza córka polskich emigrantów,
która doszła do ogromnej miliardowej fortuny ciężką pracą w
branży “poradnictwa domowego” - pisze Grzegorz Guziński z Nowego Jorku.

USA: Save Martha Stewart
Właśnie przyjechala do sadu nowojorskiego na rozpoczecie swojego procesu. W
calym USA ukazuje sie teraz codziennie tysiace artykulow na temat Marthy.
Jest ona najbardziej znana postacia ze wszystkich osob ze swiecznika, ktora
ma klopoty z amerykanskim wymiarem sprawiedliwosci. Przed sadem zebralo sie
wielu amerykanskich sympatykow Stewart. Wsrod witajacych Marte przed sadem
byla takze grupa fanow polonijnych, ktora glosno wyrazala poparcie dla
Stewart przed budynkiem sadu. Martha odpowiedziala im po polsku...

Prasa zostala wykluczona sposrod grona osob przygladajacych sie procesowi
wyboru Jury w procesie przeciw Marcie Stewart.

Sedzia US District M. Goldman Cedarbaum obawiala sie, ze prasa moze podac
nazwiska potencjalnych jurorow i ich pytania oraz odpowiedzi w czasie procesu
selekcji. Transkrypt z selekcji Jury z pelna informacja o odpowiedziach i
pytaniach bedzie wydrukowany, lecz dopiero po usunieciu nazwisk kandydatow na
jurorow.

Setki kandydatow (calosc podobno wynosi okolo 500 osob!)na jurorow wypelnilo
juz aplikacje! Jacy beda najlepsi jurorzy dla Marthy? Oczywiscie tacy jak ona
w jej karierze biznesowej, czyli ciezko pracujace gospodynie domowe, bo to
one moga najlepiej docenic, co dobrego Stewart zrobila dla amerykanskiego
domu!

Jakie ostatecznie zarzuty wysunela prokuratura przeciw Marcie?

Zarzuty:

Konspiracja, Przeszkadzanie (obstrukcja) wymiarowi sprawiedliwosci, dwa razy
podanie faszywych informacji, fraud w papierach wartosciowych.

Maksymalna kara:

30 lat wiezienia i 2 mln dolarow grzywny

Stanowisko prokuratury:

Stewart i jej broker Peter Bacanovic przeszkadzalili wymiarowi
sprawiedliwosci w sledztwie w tzw. “Insider trading”, gdy broker nagle
sprzedal 4 000 akcji firmy ImClone w dniu 27 grudnia 2001 roku.
Wysokosc “zarobku “ Stewart na tej transakcji byla ok 51 000 dolarow.

Prokuratorzy twierdza, ze Martha i Bacanovic “uknuli konspiracje” aby
falszywie wyjasnic fakt sprzedazy twierdzac, ze byla przedtem istniejaca
umowa sprzedazy akcji, gdy ich wartosc spadnie ponizej 60 dolarow. Akcje
ImClone w tym dniu mialy wartosc 58 $ i 30 centow, wiec byly ponizej tego
poziomu!

Prokuratura zarzuca takze Stewart probe “podparcia wysokosci akcji” w swojej
firmie Omnimedia przy pomocy publicznego falszywego oswiadczenia o powodach
sprzedazy swoich akcji w ImClone.

Stanowisko Marthy Stewart:

Martha i broker Bacanovic mieli umowe zawarta na wiele tygodni przed dniem 27
grudnia 2001 o sprzedazy akcji, jesli osiagna one pulap ponizej 60 $. Tak
wlasnie bylo tego dnia, bo wysokosc akcji spadla do 58.30 $.

Stewart twierdzi, ze w swojej publicznej wypowiedzi deklarowala swoja
niewinnosc o sprzedazy akcji firmy ImClone

Kto bedzie prawdopodobnie swiadkiem w procesie Stewart?

Asystent brokera Bacanovica Douglas Faneuil, boyfriend Faneuil, pan Robert
Haskell, osobisty asystent Marty Stewart, Ann Armstrong oraz bardzo bliski
przyjaciel Marty, Mariana Pasternak.

Tak np. widzi sprawe “przestepstwa” wielki konserwatywny dziennik nowojorski
New York Post w atrykule sprzed kilku dni.

Inny wielki nowojorski dziennik liberalny “Newsday” zamiescil nawet specjalny
dodatek we wtorek p.t. “Save Martha”. Na cala pierwsza strone jest tam
wspanialy tort udekorowany rozowo-czerwonymi kwiatkami z takim wlasnie
napisem!

Jak powiedzial dla Newsday, F. Gajewski z Westfield w New Jersey, lat 62(w
tym wieku co Marta), pianista wyksztacony na slawnej Julliard w Lincoln
Center oraz doktor muzykologii z Harwardu: “ Mysle, ze jest ona glosem
wolajacym na pustyni. Marta popycha ludzi we wlasciwym kierunku i to dlatego
oni jej nie lubieja. Marta uswiadamiala przecietnemu Amerykaninowi jego braki
kulturalne!”

W srodku sa dodatkowo, dwie cale strony o fanach Marty! Sa tam pokazane
rozprowadzane koszulki z napisem” Save Martha”, czapki kucharzy z tym haslem
i oczywiscie fartuchy pan domu, uzywane w kuchni na codzien. Fartuch kuchenny
wyjasnia, ze jesli “sprzedaz (akcji)byla legalna, to musicie ja uniewinnic!”

Pani Moellering, absolwentka Harwardu i dyrektor analiz finansowych slawnej
Liz Clairborne na Manhattanie, lat 30 zalozyla strone internetowa dla obrony
Marty, ktora polecam naszym czytelnikom: www.SaveMartha.com Tam dyskutuje sie
niesluszne postepowanie mediow i prokuratury w sprawie Stewart.

Nie znalazlem jednak ani jednego dziennika, periodyku w Nowym Jorku, a pewnie
i nie ma go w USA, ktory ukazal sie w ostatnich dniach, bez artykulu o
Marcie. Informacje powtarzaja sie lub roznia sie nieco w szczegolach, lecz
ogolnie w kazdym wydaniu jest minimum jeden lub dwa artykuly na temat Marthy
Stewart.

Jest to obecnie zdecydowanie temat “Numer Jeden” wszystkich wiadomosci
wewnetrznych USA, przytlumiany tylko okresowo sprawami kampanii wyborczej
2004 i Irakiem.

Omawia sie marke i cene torebki z francuskiej firmy Hermes za 1125 $ z jaka
Martha zjawila sie w sadzie we wtorek 20 stycznia w pierwszy dzien procesu.

W sadzie Stewart zaprzeczyla wszystkim stawianym zarzutom prokuratury,
odpowiadajc na kazde pytanie sedziego: “Jestem niewinna”.

Czasy sie zmieniaja i dzis juz mozna sie przyznawac do polskich korzenii.
Przez ostatnie wiele lat po roku 1968 z powodu owczesnych walk frakcyjnych w
PZPR, Polacy mieli zla prase w USA. Myslimy, ze tamte czasy sa juz
historia...

Mysle, ze po wygranym procesie Martha Stewart pojawi sie takze po wielu
latach na imprezach polonijnych w Nowym Jorku i metropolii, dzielac sie z
Polonia swoim bardzo bogatym doswiadczeniem w dziedzinie “domowego“ biznesu.
Wszyscy ja serdecznie powitamy...

Grzegorz Guzinski, Nowy Jork, nadesłane 4 lutego 2004

Obserwuj wątek
    • Gość: Filip Re: Save Martha Stewart IP: 69.156.224.* 08.02.04, 19:27
      Jakis rok temu znalazlem w najbardziej poczytnej gazecie w Kanadzie "Toronto
      Star" raking najbogatszych kobiet USA. Martha Steward wedlug tego rakingu
      wyplynela na czolowa pozycje najbogatszych kobiet USA. Rzucilem wzrokiem na
      dolaczona do artykulu fotografie. Nie wiem co w tedy pomyslalem. Zwykle w
      takich sytuacjach pod adresem bogatych ludzi rzucam skromnie - bo tylko w
      myslach zlosliwe pytanie; "...no i po co ci tyle forsy ?..., przeciez tego nie
      przejjesz, samolotami nie wylatasz, kunsztownych rzeczy nienakupisz..?
      Ale jak to z gazetowymi tresciami bywa szybko o nich zapominamy.

      Od tego czasu uplynelo okolo roku i nagle na pierwszych stronach najbardziej
      poczytnych kanadyjskich dziennikow znowu pojawia sie nazwisko Marth'y Steward.
      Tym razem zamieszczane jej fotografie robione przez zawodowych fotografikow juz
      sa pokaznych rozmiarow na pol stony wymiarow dziennikow. Ponownie zerkam na nie
      i mysle sobie; ta kobieta ma wyraznie slowianskie rysy twarzy. Jest w wieku 50 -
      60 lat. Dlugie siegajace do ramion blad wlosy delikatny sympatyczny usmiech,
      szczere choc stanowcze spojrzenie.
      Kiedys moja praca polegala na przegladaniu aplikacji z fotografia twarzy
      mlodziezy szkol licealnych. Powiedzny z 250 lezacych na moim biurku po
      rozlozeniu ich w przeciagu lilku sekund , nie patrzac na nazwiska moglem w 95%
      wybrac osoby pochodzenia polskiego. Mozliwosc pomylki byla minimalna. Polska
      mlodziezy charaktryzuje delikatmosc rysow twarzy lagodny dobrze mi znany
      figlarny usmiech, wysokie czolo. Lagodnosc spojrzenia w pieknej oprawie. Te
      twarze byly poprostu dla mnie o niezwyklym uroku. Patrzac na nie cos sie we
      mnie wtedy budzilo jak bliska sercu zapomniana melodia.

      Po przeczytaniu kolejno ukazujacych sie artykulow na temat "..jakiejs tam pani
      Steward sadzonej w USA za defraldacje.." wrzucalem je z doza nieklamanego
      niesmaku do kosza na smieci. Ale jej oczy nadal nawet z tamtad spogladalu na
      mnie cieplo, sypatycznie, a moze nawet z jakims niepokojem.
      I pewnie bym nigdy nie doszedl do tego co laczyc moze mnie z pania Marta
      Steward gdyby nie ow artykol ktory ukazal sie na stronach "polonia.pap.pl" a
      zamieszczony przezemnie powyzej.

      Good luck Marta !

      www.kielce.pl/guestbook
      • Gość: Filip Re: Save Martha Stewart IP: 69.156.224.* 09.02.04, 17:03
        Czas na dalsze refleksje Filipa na temat pani Marthy Stewart
        Przepraszam za "byki" w pisowni jej nazwiaka przez "d" zamiast poprawnie
        przez "t". Poprostu jestem dzwiekowcem to znaczy pisze tak jak slysze a tym
        razem slyszalem "d"...Jak ktos napisal na temat s.p. Cz. Niemena ze "..byl
        melodykiem..", a ktos inny jeszcze napisal ze ta doskonala wokalistka A.M.Jopek
        uprawia "soul" - jak by w jezyku polskim nie bylo rodzimych okreslen na ten
        rodzaj, czy gatunek spiewu...

        Dlaczego ponownie wrocilem do tego tematu. Zaniepokoila mnie w nim wasza cisza.
        Czyzby ten temat byl wam calkowicie obojetny i nie stac was bylo na
        jakiekolwiek z nim zwiazane refleksje ?
        No dobrze takowych nie macie. Nie chcecie miec. Podobnie jak ja wrzucajac
        przeczytana gazete do szarego plastikowego pojemnika z napisem "Metro Recycles"
        mruczac pod nosem; "co mnie obchodzi czyjes zycie, a tym bardziej ludzi
        bogatych. Czy oni w jakis szczegolny sposob moga wplynac na moja zyciowa
        sytuacje ? .."

        - marudzisz Filipie idz spac. Przejdzie ci zapomniesz !

        Nie ! Nie przejdzie. Ta cisza zbyt mocno krzyczy sila sej mocy.

        Ja wiem o tym i ty wiesz o tym.

        Przebijmy tem mur milczenia w tematach - wiem ze trudnych.

        www.kielce.pl/guestbook



        • Gość: Filip Re: Save Martha Stewart IP: 69.156.224.* 11.02.04, 20:23
          Czyn moze interesuje was dlaczego zamiescilem temat pani Marth'y Stewart i
          dlaczego usiluje go aktualizowac ?

          Jak sie slusznie domyslacie musi byc w moim postepowaniu jakas mysl.
          Zgadza sie, niewatpliwie jest.

          Ten temat lamie standardu na ktorych usiluje sie was wychowywac.

          1. Standard; ...ze Polak niczego niepotrafi zrobic.
          A jedyna sila intelektualna Narodu jest potecjal towarzyszy niegdys z PZPR a
          dzis z parti wyroslych na jej
          ideowej spusciznie i tepocie glowno im dowodzacym prominentom. Stad ta wlasnie
          wspomniana cisza i najprawdopodobniej przemilczenie tematu pani Marthy
          w kraiowej prasie. Swiadczy o tym dzienna czestotliwosc wejsc na strony www:
          kieleckiego info pod adresem www.kielce.pl/guestbook gdzie zamiescilem
          fotografie naszej pieknej i bogatej Polki. ...dziennie ponad 1000 odwiedzin.

          2.Standard;

          Zwiazany z pojeciem komunistycznej inwestycji i ciagnionymi z nich zyskow.
          Nadal w Kraju panuje przekonanie ze aby miec pieniadze nalezy budowac Huty
          Katowice. Wielkie z rozmachem kopane doly w ktore bedzie mozna zsypac spoleczne
          pieniadze. Po czym je spokojnie zasypac.

          Dzienne zyski Huty a dzienny dochod pani Marthy w proporcjach jak - 1 : 100


          I jeszcze na koniec. Pamietajmy ze Pani Martha urasta nam dzisiaj do
          symbolicznego Syzyfa.
          Pani Martha zwa codzienna zmudna trwajaca dlugie lata praca byla w stanie
          zbudowac swe imperium, otwarty uniwersytet rodzinnych domowych porad. Estetyki
          wnetrz, gospodarowania, urzadzania sie w zyciu, ale nie droga oszust i
          szachrajst tak nam dzis z kraiobrazu Polski dobrze znanych.
          No coz jej sprawa sadowa to sprawa "interpretacji" i narzuconych na nia sieci.








    • Gość: katechera Re: Save Martha Stewart IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 20:30
      To wyjątkowo ważna i interesyjąca większość częstochowian informacja. Dziękuje
      bo bez tej wiedzy trudno związać konieć z końcem. Bardzo serdecznie dziękuje.
      • Gość: Filip Re: Save Martha Stewart IP: 69.156.224.* 12.02.04, 16:15
        Ktos tu usilowal podsumowac moj wysilek w tym temacie i napisal;

        "To wyjątkowo ważna i interesyjąca większość informacja. Dziękuje
        bo bez tej wiedzy trudno związać konieć z końcem. Bardzo serdecznie dziękuje."

        Rzeczywiscie temat jest trudny nie tyko dla was wychowanych na dwoch
        podstawodych standardach myslenia sluzacych do oceny swiata i ludzi
        obowiazujacych w Polsce ale takze dla mnie jako jego "moderatora" i wymaga
        troszeczke pracy.

        Standard pierwszy - komunistyczny mowiacy o sprawiedliwym podziale czy dostepie
        do dobr spolecznych i rownosci wszystkich obywateli panstwa;.
        a).....KAZDEMU WEDLUG POTRZEBY,
        b).....WSZYSCY OBYWATELE PANSTWA SA NA ROWNYM POZIOMIE ( intelektualnym a skoro
        nie mozna tego poziomu podniesc bo czesc jego ma opory w laczeniu swojej
        personalnej przyszlosci z PZPR wobec czego ten poziom nalezy zanizyc, stworzyc
        niski poziom swiadomosci mas, a PZPR oderwac i ksztaltowac jako elitarna
        formacje nadludzi.

        Standart drugi- oparty na katolickiej nauce kosciola a raczej dyletanctwie czy
        nieznajomosci jej rowniez odnoszacy sie do ROWNOSCI I SPRAWIEDLIWOSCI
        SPOLECZNEJ.

        a) "PREDZEJ WIELBLOND PRZEJDZIE PRZEZ UCHO IGIELNE NIZ BOGATY ZROZUMIE BIEDNEGO"

        ROWNI JESTESMY TYLKO PRZED BOGIEM, a kazdy z nas stajac przed nim zostanie
        oceniony, rozliczony ze swojego ziemskiego zycia.

        b) hierarchiczny system wartosci nie majacy zbyt wiele wspolnego z demokracja.


        I jeszcze moze uzupelnienie jesli juz chcemy oceniac kogos w powyzszych
        kategoriach.
        Katolicka nauka spoleczna nie mowi nam ze najlepszym katolikiem jest ten ktory
        rozdal swoje bogactwa i poszedl "na ulice". Mowi nam ze chwalebna jest niesiona
        przez bogatych pomoc biednym, czyli jalmuzna.
        Ale rowniez nie mowi nam ze chwalebnym moze byc nasze stoczenie sie na ulice.
        To postawa nie godna katolika. Katolik ma obowiazki tak wzgledem siebie jak i
        spoleczenstwa.(hierarchiczny uklad wartosci)

        A pamietacie ta przypowiesc; Chrystus mowi; "Coz uczyniles z tymi dwoma
        dukatami ktore ci dalem ?....pomnozyles ich wartosc czy zatraciles ich sile
        nabywcza ( rozpatrujac w kategoriach ekonomi)

        Lub jeszcz jedna przypowiesc warta przypomnienia;
        Przychodza do Chrystusa celnicy i pytaja; "...Panie powiedz ile mamy zadac
        zaplaty..." a On na to; Bierzcie tylko tyle ile wam wyznaczono, nie wiecej."

        ...no coz nastepna czesc wontku powinna dotyczyc wyjasnienia tresci zawartych w
        sformuowaniu; "...ILE WAM WYZNACZONO.."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka