MMRII - szczepić?

28.11.06, 12:04
Dostaliśmy wezwanie na szczepienie, od którego się migamy jak tylko możemy -
MMRII (czy ta II-jka na końcu oznacza drugą dawkę czy to jest oznaczenie
szczepionki po prostu?). Tyle się nasłuchałam o tej szczepionce, że się
zwyczjnie boję. Mała do tej pory miała wszystkie szczepionki acelularne, a
teraz nagle dostałaby "żywą". Neurologa zapomniałam zapytać, następna wizyta
u niego w styczniu. Czy któraś z wcześniakowych mam, szczepiąca wcześniej
acelularnymi miała podobne dylematy i mimo to zaszczepiła dziecko tym czymś?
Jak dziecko zareagowało na tą szczepionkę?
    • czarna.perla Re: MMRII - szczepić? 28.11.06, 13:00
      ja pierwszą dawkę dałam bo nie byłam taka mądra jak teraz ale drugiej za nic w
      świecie podać nie dam, zresztą pewnie juz żadnego szczepienia nie dam zrobic
      dziecku, jeśli będzie trzeba to nawet za granicę ucieknę...
      zagadkowe jest to, że są panstwa (lepiej rozwinięte niż polska np. niemcy), w
      których rodzice maja wybór czy chcą swoje dzieci szczepić czy nie, a u nas
      nieszczepienie jest uważane za narażanie zycia dziecka.

      II to nazwa a nie oznaczenie drugiej dawki.
      • u_brzoska Re: MMRII - szczepić? 28.11.06, 16:44
        Czarna perla, napisz cos wiecej, czemu nie chcesz szczepic? My mamy na styczen
        zaplanowane, tyle ze pediatra sugerowal nam inna szczepionke, bo ta ma podobno
        zle skutki uboczne, nawet by o tym dokument w teewizji ostatnio, podobno (nie
        ogadalam) wzmaga/powoduje autyzm?
        Pozdrawiam,
        • angelika.ka Re: MMRII - szczepić? 28.11.06, 17:30
          No właśnie, też słyszałam o tym autyzmie, jasny gwint, nie wiem, co robić... a
          wezwanie na szczepienie czeka...
      • axamit1 Re: MMRII - szczepić? 29.11.06, 21:30
        > zagadkowe jest to, że są panstwa (lepiej rozwinięte niż polska np. niemcy)

        To chyba zalezy od landu. W Nadrenii podstawowy pakiet szczepień (i tak
        rozszerzony w stosunku do polskiego) jest obowiązkowy, natomiast można podjąć
        decyzję odnośnie dodatkowych (płatnych) szczepionek np. przeciwko wirusowi ospy
        wietrznej.

        Na naszym forum była juz kiedyś bardzo gorąca dyskusja na temat "szczepić czy
        nie". Osobiście jestem zwolenniczką szczepień. Nie taki diabeł straszny jak go
        malują, a korzyści są ogromne.
      • kasia.tk4 Re: MMRII - szczepić? 07.12.06, 11:40
        Witaj.
        Ja własnie mam dylemat i jestem pełna obaw. Moje maleństwo ma już 4.5 m i
        jeszcze nie był szczepiony ,wydawało mi się że to jest jakieś zagrożenie.
        Ostatnio neurolog zlecił nam szczepienie na wzw, ale jestem zdziwiona że w
        Niemczech istnieje taki wybór , to rodzice nie szczepią swoich dzieci, moze nie
        jest to aż tak konieczne? Pozdrawiam,
        • angelika.ka Kasiu! 07.12.06, 11:50
          Jesteście pod opieką neurologa? jeśli tak, zapytaj go co ze szczepieniami,
          często wcześniaki dostają szczepionki bezpieczne - acelularne czyli
          bezkomórkowe, dostają je bezpłatnie, jeśli przepisze je neurolog. Jeśli nie
          chodzicie do neurologa, zapytaj pediatrę o szczepienia i ewentualną potrzebę
          wizyty u neurologa. Niestety nie każdy pediatra informuje mamę wcześniaka,
          gdzie powinna się udać z maluszkiem... Więć najlepiej sama o to zapytaj i
          wybierz się do pediatry jak najszybciej, żeby niczego nie zaniedbać. A
          szczpionka MMRII o której pisałam, podawana jest dopiero po 12 mż, więc na nią
          twój maluszek ma jeszcze czas. Póki co pytaj lekarzy o te pierwsze szczepionki.
    • czarna.perla Re: ja już nigdy nie będę szczepić!!!!!!!!!!!!!!!! 28.11.06, 17:39
      nie chodzi tylko o autyzm, nie miałam wcześniej pojęcia jakie świństwa są w
      tych szczepionkach, któryni szpikowane są te małe ciałka, np. rtęć, kadm i
      jakie skutki mogą (oczywiście nie muszą) powodować szczególnie wtedy kiedy
      dziecko już ma obniżoną doporność. w linkach, które podaję poniżej wszystko
      jest dokładnie wyjaśnione. przeczytajcie i same podejmijcie decyzje.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=52687123&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=52687231&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=52693033&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=31545677&v=2&s=0
      • doda2004 Re: ja już nigdy nie będę szczepić!!!!!!!!!!!!!!! 28.11.06, 17:59
        dziewczyny ja oglądałam ten film i nieżle sie wystraszyłam bo mój mały
        zareagował na tą szczepionkę różyczką, lekarka stwierdziła ze jest to właśnie
        reakcja poszczepienna organizmu o obnizonej odpornosci i wtedy sie nawet tym
        nie przejełam bo różyczka mineła ale po obejżeniu tego dokumentu naprawdę się
        boję, gdybym teraz miała szczepić nie dała bym, podobno można dziecka nie
        szczepic tyle ze trzeba napisać stosowne pismo, nie szczepienie podlega karze
        ale te kary o ile mi wiadomo nie są egzekwowane.
      • mamaigora1 Re: ja już nigdy nie będę szczepić!!!!!!!!!!!!!!! 30.11.06, 09:53
        Decyzja o nieszczepieniu dziecka w żadnym wypadku nie powinna byc podejmowana
        po przeczytaniu paru linków na forum. Nie znasz osób piszących, net jest
        otwarty i nawet linki do stron wcale nie musza okazywac sie wiarygodnymi, każdy
        może stworzyc strone w necie.

        Jasna sprawa, że decyzja nalezy do Ciebie, ale powinnaś szukac naukowych
        dowodów lub zaprzeczeń dla korzyści lub niekorzyści wynikających ze szczepień.

        A dodatkowo, ten lekarz, który wysnuł teorie, że MMR powoduje autyzm juz jakies
        kilka lat temu to 'odszczekał' publicznie - także te dane sa całkiem
        zdezaktualizowane i nieprawdziwe.
        • bammbi Re: ja już nigdy nie będę szczepić!!!!!!!!!!!!!!! 03.12.06, 12:38
          "odszczekał" bo postawili go przed sądem, zniszczyli go oraz caly jego zespół,
          ciekawe jednak że inni naukowcy w innych krajach (SZWECJI< JAPONII < USA)
          doszli do identycznych wniosków na podst. swoich niezależych badań....
          polecam
          www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wirus_odry.htm
          • mamaigora1 Re: ja już nigdy nie będę szczepić!!!!!!!!!!!!!!! 07.12.06, 10:58
            cóż Kopernik tez był zaszczuty a jednak nie odwołał swojej teorii smile
    • magda011 Re: MMRII - szczepić? 30.11.06, 11:44
      Witam.
      Ja tą szczepionkę odłożyłam na tzw.później. Poza tym jeśli chodzi o powiązanie
      tej szczepionki z autyzmem to nie jestem przekonana ,że nie ma ona wpływu na
      dziecko ,które ma pewne predyspozycje do tej choroby lub słabszy
      organizm.Pomijając informacje zawarte w sieci,w tym przypadki opisywane przez
      matki, ostatnio pediatra z przychodni, gdy poinformowałam go ,że chcę odroczyć
      to szczepienie, ponieważ różne rzeczy się o nim słyszy powiedział ,że w
      przychodni jest 2 dzieci chorych na autyzm.Objawy autyzmu wystąpiły ok.2 tyg/po
      szczepionce...Był to 1 lekarz ,który nie skrzywił się dowiadując się o moich
      planach i coś takiego mi powiedział.
      Pozdrawiam
      Magda
    • aga10000 Re: MMRII - szczepić? 30.11.06, 13:22
      No cóż, osobiście uważam, że trochę za dużo tych szczepionek. Ja przechorowałam
      i świnkę i odrę, tylko różyczka mnie ominęła i nie było to wcale takie straszne.
      Ale wychodzę z założenia, że medycyna wie co robi i komuś trzeba po prostu
      uwierzyć. Więc zaszczepiłam swojego maleńtasa terminowo na MMR.ŻADNYCH powikłań
      nie było. Oczywiście naczytałam się samych straszliwości i przez 2 tygodnie
      ciągle małego oglądałam na okoliczność wysypek lub powiększonych węzłów
      chłonnych. Pozdrawim- AGA
      • iwo.11 Re: MMRII - szczepić? 01.12.06, 09:22
        Aga, ja też uważam, że tego szczepienia to trochę za dłużo jak na noworodki i
        niemowlaki. W wielu państwach poprostu szczepi się od 2 roku życia a jak ktos
        chce bardzo wcześniej-to żaden problem. Chodzi o to aby nie zaburzyń
        powstajacego układu odpornościowego. Mam 36 lat i przechorowałam świnkę odrę i
        óżyczkę. Dawniej trzeba bylo przejść te choroby (są one niebezpieczne w wieku
        dorosłym)i nikt mnie nie katował taką ilością szczepień. A teraz nawet nam nie
        mówią jakie mogą być komplikacje poszczepienne. Każą dać Panadolek przed i po
        szczepieniu , nie podawać surowych rzeczy i na tym koniec.
        Mam dwoje dzieci. Syn 5 lat ma autyzm. Córka zdrowa - 3,5 roku. Szczepiłam
        dzieci w wierze, że robię dobrze. życie pokazało inaczej. Obecnie syn jest
        wyżej funkcjonujący, tzn. radzi sobie w życiu. Ale nie miał ukladu
        odpornościowego, chorą trzustkę, źle funkcjonujący uklad trawienny, zapalenie
        jelit, candidę, i zatrucie metalami ciężkimi. Z powietrza się to nie wzięło!
        Szczepienia się do tego DODATKOWO - bo nie całkowicie przyczyniły, również o
        lekarze sporo złego zrobili złym prowadzeniem i lekceważeniem zachowania
        dziecka itp. itd.
        Odroczyłam szczepienia, aby nie zepsuć tego, ciężko wypracowaliśmy -
        polepszonego zdrowia dziecka. Również moja córka ma odroczone szczepienia ze
        względu na chorobę brata (nasz zwyczajny lęk i strach). Czytałam, że są
        szczepionki bez rtęci itp. tylko trzeba je somemu zakupić. ównież można dogadać
        się z lekarzem i nie szcepić potróną szczepionką tylko jej pojedynczymi
        skladnikami.
        Mój syn oprócz specjalnego leczenia jest prowadzony homeopatią i widzimy
        znaczną różnicę w jego chorowaniu, ostatnio cała nasza rodzina zaczęła stosować
        homeopatię.
        Wiem, że ciężko iść ze światem lekarskim w taki uklad, ale można spróbować.
        mnie się troszkę udało.

        Złotym środkiem to chyba jest spokojnie podchodzić do tematu szczepień i
        rozsądnie wybierać. Chodzi o nasze dzieci.
    • ewaq Re: MMRII - szczepić? 01.12.06, 11:03
      kurcze, my, a raczej Anula, mamy dziś zaliczyć to szczepienie, a ja tak
      cholernie się boję po tych wszystkich internetowych dyskusjach wywołanych
      niedawno wyemitowanym filmem...
      Czy rzeczywiście w Polsce są dostępne osobne szczepionki na odrę, świnkę i różyczkę?
      A ta bezrtęciowa to jak się zwie?
      • mamaigora1 Re: MMRII - szczepić? 01.12.06, 11:04
        my bylismy szczepieni PRIORIXEM - nie zauwazyłam w jej składzie żadnej rtęci
        ani tym podbnych składników
    • iwo.11 Re: MMRII - szczepić? 01.12.06, 11:29
      podaję link dotyczący bezpiecznych szczepionek
      www.autyzmpomoc.org.pl/bezpieczne%20szczepionki.htm
      • ewaq Re: MMRII - szczepić? 01.12.06, 11:32
        dzięki! smile czyli jednak MMR-II, a nie Priorix...
        • ewaq Re: Udało się, udało! 01.12.06, 20:54
          Mamy odroczenie do "bliżej 2 r.ż." smile))
          • angelika.ka Jak ci się to udało? 01.12.06, 21:02
            Jakich argumentów użyłaś?
            • ewaq Re: Jak ci się to udało? 01.12.06, 21:45
              nawet nie musiałam jakichś specjalnych. Po prostu na wejściu i pielęgniarce,
              która najpierw mierzy, waży itp.,a potem lekarce powiedziałam, że boję się tego
              szczepienia, że Ania do tej pory nie dostawała żywych szczepionek i że z jej
              słabą odpornością nie wiem jak zareaguje. Obie stwierdziły, że parę dni temu
              dyskutowały nt. tego sławetnego ostatnio filmu i że spodziewały się wątpliwości
              mam, ale na szczęście wśród "ich" dzieci nie było żadnego przypadku negatywnych
              skutków szczepienia, ale nie ma problemu, w przypadku Ani szczepienie może być
              spokojnie odroczone, a jak nawet przechoruje to nic się nie stanie. Pediatra
              mówiła,że wg niej lepiej jak dziecko przechoruje to w dzieciństwie i tak
              naprawdę uważa, że jeśli już to powinno być jak jeszcze parę lat temu,
              obowiązkowe szczepienie tylko przeciwko odrze,no ale ona nie może nić innego w
              tym temacie zdziałać jak tylko odroczyć. Zaskoczona tylko byłam, że aż na tyle
              czasu, no ale nie protestowałam smile Sama stwierdziła, że najpierw w kwietniu
              Ania dostanie czwartą dawkę błonicy/tężca/krztuśca (no ale te ma acelularne), a
              z MMR się poczeka. Caaaaaała szczęsliwa stamtąd wyszłam big_grinDD
              A jeszcze co ciekawe, pielęgniaka stwiedziła, że decyzja o tym szczepieniu
              należy do matki i one nic nie mogą narzucić. Ciekawe,prawda? Co kraj to obyczaj
              chciałoby się rzec...
              • ewaq Re: Jak ci się to udało? 01.12.06, 21:48
                Aha, dla lekarki wystarczającym argumentem było - mimo bardzo pozytywnych
                ostatnio opinii neurologiczno-psychologicznych - wcześniactwo, nadal mała masa
                ciała i kiepska odporność.
                • iwo.11 Re:do ewaq 02.12.06, 17:43
                  • iwo.11 Re:do ewaq 02.12.06, 17:46
                    ... jeszcze raz.
                    Gratuluję. Czyli można sptkac wyrozumiałych lekarzy. Cudnie.
                    Życzę zdrowia i pozdrawiam.
                    • ewaq Re:do ewaq 02.12.06, 19:38
                      Dziękujemy razem z Anulką smile))
                      • klaufil Re:do ewaq 02.12.06, 21:23
                        Witam, nasza lekarka też sugerowała tę szczepionkę jak najpóźniej, bo przecież
                        dziecko nie ma tak naprawdę gdzie zarazić tymi chorobami, przede wszystkim nie
                        chodzi do przedszkola. Filip(30tc,1200) był szczepiony w 22 m-cu, po
                        konsultacji z neurologiem. Nie było zadnych komplikacji, choć szczerze mówiąc
                        nic nie wiedziałam na ten temat. Dopiero ten wątek otworzył mi oczy!
        • bammbi Re: MMRII - szczepić? 03.12.06, 12:35
          ale priorix też nie zawiera związku rtęci (są już od lat wycofane) a jednak
          obie szczepionki mogą uaktywnić autyzm ponieważ SZCEPY ODRY są w nich
          niebezpieczne a nie rtęć której już od dawna nie "dodają" do szczepionek.
          Szczepionki z tej tabel "rzekomo bezpieczne" zawierają np. związki ALUMINIUM
          (GLINU) które są równie niebezpieczne jak wycofana już rtęć więc to jeden
          wielki syf ! nawet szczepionki pseudo bezpieczne INFANRIX HEXA za które
          płaciłam przeszło 200 zł za jedną ( x 4) tez są konserowane GLINEM, nie ma więc
          bezpiecznych szczpień (jest to silna neurotoksyna)
    • aga10000 Re: MMRII - szczepić? 03.12.06, 13:11
      Kobiety kochane. Czy przypadkiem nie wpadamy w paranoję? Trzeba chyba
      wypośrodkować pomiędzy wszystkimi za i przeciw i nie wpadać w skrajności.
      Oczywiście, naszym dzieciom potrzeba więcej ostrożności i dobrze podzielić się
      obawami z lekarzem prowadzącym, ale powtarzam, my nie jesteśmy fachowcami w
      dziedzinie medycyny (chociaż czasem po tylu miesiącach spędzonych w szpitalu tak
      nam się wydaje) i zawierzmy tym, którzy się na tym znają. Przecież gdybyśmy
      wiedzieli o wszystkich dodatkach w jedzeniu, piciu, kosmetykach powietrzu to
      chyba trzeba byłoby przestać....No właśnie. Pozdrawiam AGA
    • angelika.ka ZASZCZEPIŁAM!!! 07.12.06, 10:31
      Mam nadzieję, że dobrze zrobiłam. Pytałam neurologa, pediatrę - oboje są
      zgodni, że szczepionka jest bezpieczna, bardziej niebezpieczne byłoby dla
      dziecka jej unikanie.
      Pediatra powiedziała, że wiele mam ją o to pytało, więc zorganizowała spotkanie
      z przedstawicielem producenta czy dystrybutora tej szczepionki i przekazuje
      mamom informacje, że:
      całą burzę rozpętał wiele lat temu jakiś pseudo - lekarz, z pobudek czysto
      ekonomicznych, z premedytacją itp itd. Nigdy nie zostało udowodnione, że
      szczepionka ma jakikolwiek związek z autyzmem. Ogólnie - burza w szklance wody.
      Przekazuję Wam tą informację, za jakiś czas napiszę, jak się czuła moja córka
      po szczepieniu. Na razie rozrabia jak zwykle ;o)
      A wy, kochane wcześniakowe mamy, zrobicie jak Wam serce podpowie :o)
      • marrapog Re: ZASZCZEPIŁAM!!! 21.12.06, 03:54
        angelika.ka napisała:

        > Pediatra powiedziała, że wiele mam ją o to pytało, więc zorganizowała spotkanie
        >
        > z przedstawicielem producenta czy dystrybutora tej szczepionki i przekazuje
        > mamom informacje, że:
        > całą burzę rozpętał wiele lat temu jakiś pseudo - lekarz, z pobudek czysto
        > ekonomicznych, z premedytacją itp itd. Nigdy nie zostało udowodnione, że
        > szczepionka ma jakikolwiek związek z autyzmem. Ogólnie - burza w szklance wody.

        Ocean dezinformacji.
        W sumie tez bede duzo upraszczal bo temat jest trudny i piekielnie
        kontrowersyjny. Ale z cale pewnoscia JEST. Google (np. autism mmr) wyrzuca z
        siebie 449 000 stron. Jest co czytac.

        1. Burzy nie rozpetal pseudo-lekarz. Burze rozpetali rodzice.

        2. To nie pseudo-lekarz tylko lekarz. Tego nikt nie kwestionuje.
        Strona autorstwa tego lekarza jest tu:
        www.visceral.org.uk/science.php
        Faktem jest ze strona oficjalna wziela go na widelec:
        news.bbc.co.uk/1/hi/health/5070670.stm
        3. Autyzm i adhd to nie burza w szklance wody ani urban story tylko epidemia.
        Pojawienie sie autyzmu zbiega sie w czasie z wprowadzeniem rteci do szczepionek.
        Dramatyczny wzrost przypadkow autyzmu zbiega sie w czasie z wprowadzeniem
        szczepionki mmr.

        4. Nie ma rzetelnych badan bo nie ma pieniedzy na badania. Np na tej stronie
        jest informacja ze brakuje glupich 20 mln dolarow na badania:

        puterakembara.org/rm/Montreal.htm
        Strona rodzicow dysponuje ograniczonymi pieniedzmi ze zbiorki /tak oplacono dr.
        Wakefielda i stad zarzut o motywy finansowe/.
        Strona oficjalna dysponuje miliardami na kontrbadania.

        6. Faktem jest, ze oficjalnie robiono badania metodami statystycznymi ktore
        wykluczyly zwiazek ale z kolei niezalezni badacze do metodologii mieli mnostwo
        zastrzezen.

        7. Jest mnostwo relacji rodzicow ktorzy relacjonuja zdebilenie dzieciaka
        bezposrednio po szczepionce.

        8. Stawka w grze jest gigantyczna. Po pierwsze przyszlosc dziecka i rodziny.
        Po drugie, jesliby mialo sie okazac ze szczepionki sa winne /tocza sie procesy
        ktore jak na razie rodzice przegrywaja - w zasadzie z powodu braku funduszy/ to
        odszkodowania liczylyby sie sumarycznie w setkach miliardow dolarow. Dosc zeby
        zdmuchnac wszystkie koncerny farmaceutyczne z powierzchni ziemi. Wiec koncerny
        maja o co walczyc.

        9. Warto poszukac w sieci zanim sie zbedzie b. wazny temat powiedzeniem "burza w
        szklance wody" - temat jest kontrowersyjny ale sa tony informacji za i przeciw.

        Podaje jeden z linkow przeciw:
        www.jabs.org.uk/
        Bez trudu mozna znalezc inne linki przeciw i za.

        pozdrawiam
        • angelika.ka Re: ZASZCZEPIŁAM!!! 21.12.06, 08:38
          No cóż, przytoczyłam wypowiedź pediatry, bo sama nie wiem wiele na ten temat.
          Zaufałam, zaszczepiłam, dziś mijają chyba 2 tygodnie od szczepienia, dziecko
          nie miało najmniejszych problemów - ani gorączki, ani NIC innego. Nie cofnęła
          się w rozwoju, nie stanęłąw miejscu, wręcz zrobiła kolejne postepy. Nie wiem,
          może efekty uboczne pojawiają się później (oby nie). W każdym razie spieszę
          donieść, że nic złego się u nas nie dzieje. Nie odradzam, nie doradzam, to tak
          wrazliwy temat, że każdy musi SAM zdecydować.
      • gosiap15 Re: ZASZCZEPIŁAM!!! 21.12.06, 07:41
        Wiadomosci od producenta czy dystrybutora to raczej mało budujące. On to
        sprzedaje wiec co ma mowic. Ja mam jeszcze poł roku i całe szczeście znajduje
        wsrod znajomych pozytywne zakończenie tej szczepionki ale dalej sie boje i
        zastanawiam co zrobic. Za durzo tych zbiegów okoliczności i złych przykładów by
        nie pomyslec ze ma to związek, dziwne. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja