Dodaj do ulubionych

PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę

18.03.10, 22:31
moral taki, ze nie warto studiowac. a juz na pewno nie w krakowie.
Obserwuj wątek
    • witkac_radeszin_sebienia PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 18.03.10, 22:43
      No najlepiej zamknąć się w domu i nie wychylać nosa.

      PKP zawsze wychodziło z założenia, że ludzie nie mają wyjścia i tak czy tak,
      kupią bilet. Niestety często mają rację.
      • Gość: mieszczuch [...] IP: *.chello.pl 21.03.10, 19:26
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • oszrany Podpiac wrak wagonu z Herb ;) 18.03.10, 22:49
      Lepiej podpiac stary i zdezelowany wagon i jechac w luzie a nie robic z ludzi
      sledzie, ale wtedy gazeta lamentuje jakiej to niskiej klasy podstawia PKP. I
      tak zle i tak nie dobrze.
      • Gość: ciekawski Re: Podpiac wrak wagonu z Herb ;) IP: 82.113.121.* 19.03.10, 10:39
        W jaki sposob chcesz podpiac do EZT wagon? Sprzegi nie pasuja do
        siebie, nie wiem czy wiesz... tak na marginesie, to nie pociag PKP,
        tylko Przewozow Regionalnych.
        • Gość: expert nie dziaduj, zwiaz drutem IP: 79.97.106.* 20.03.10, 00:12
          mozna zdrutowac drutem ;)
        • Gość: miro Re: Podpiac wrak wagonu z Herb ;) IP: *.chello.pl 22.03.10, 13:43
          TLK też zawiódł, nie doczytałeś
      • Gość: Pasażer Re:A pały!!! IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 10:59
        Narodzie!!!!! A weźmy pały na te całe sfajtane PKP i zróbmy z nimi [prządek. W
        tym zasranym kraju już nikt nad czym nie panuje a PKP to istny debilizm. Jeszcze
        cholerom podwyżek dać. A wała!
    • k.adorator PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 18.03.10, 22:50
      Piątek Warszawa Wschodnia - Wrocław Główny przez Częstochowę i Opole. 4
      wagony. Do Żyrardowa napchane tak, że 4 dziewczyny stoją w toalecie. Od
      Koluszek można stanąć na korytarzu rozluźnionym. Ludzie zostali na peronie na
      Centralnym i na Zachodniej.
    • ciekawski121 PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 18.03.10, 23:14
      A może autobus? bo znając życie to się nie polepszy....
      • Gość: studentka uj Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.10, 00:53
        A spróbuj znaleźć połączenie Częstochowa- Kraków PKS, jeszcze gorsze
        niż pociągi.
    • kriis.borowski Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 18.03.10, 23:45
      normalka, codziennie w takich warunkach dojeżdżam z podwarszawskich Ząbek i z powrotem (tyle że tam operatorem są Koleje Mazowieckie). Teraz czekać na uwolnienie monopolu PKP i spółek które z niej powstały, bo przy takim obłożeniu nie wierzę że transport nie jest dochodowy.
    • muczacza7 PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 18.03.10, 23:47
      Nie rozumiem. Caly czas jest tak samo - ciasno, zimno/cieplo, wolno. Do
      znudzenia. Takie artykuly w niczym nie pomoga. Wiec po co sie rozpisywac??
      • Gość: XRAX Myślałem, że nędzniej niż za komuny już nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 07:43
        To rodzaj medialnego nacisku na decydentów i kolejarzy, którzy zapomnieli, że
        powinni służyć ludziom a nie wyłącznie dbać o zyski zdzierane ze zdychającego
        stwora jakim są polskie koleje. Myślałem, że głupiej i nędzniej niż za komuny
        już nie będzie a jednak MYLIŁEM SIĘ!
        • Gość: Minarchista Re: Myślałem, że nędzniej niż za komuny już nie b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 10:05
          Właśnie gdyby "spółki" PKP były prywatne i dbały o zyski to nie mogłyby sobie
          pozwolić na przewożenie ludzi w takich warunkach bo konkurencja by ich wygryzła.

          Ale ponieważ są monopolistą, a większość ludzi uważa właśnie że powinny "służyć"
          ludziom, to ta służba jest usprawiedliwieniem do dopłacania do kolei z budżetu.
          W takim wypadku kolejarze już się zyskami nie muszą przejmować bo dotację tak
          czy inaczej dostaną, a pasażerowie tak czy inaczej bilet kupią (bo konkurencja
          jest oczywiście "dla dobra polskich miejsc pracy" zablokowana).

          Innymi słowy - wszyscy podatnicy - i jeżdżący pociągami i samochodami i
          autobusami i piesi turyści - zrzucają się na to, żeby dla wygody kolejarzy
          utrzymać standard wagonów bydlęcych.
          • Gość: pacal bzdury opowiadasz IP: 95.108.12.* 19.03.10, 10:36
            Abstrahując od chorych struktur związkowych i otępiałości polskich decydentów, w
            chyba każdym kraju na świecie nawet najlepiej zarządzane koleje osobowe
            przynoszą straty i są dotowane z budżetu, nawet tam gdzie są sprywatyzowane (lub
            próbowano to zrobić).

            Bo oprócz zyskownych linii pomiędzy dużymi miastami, trzeba "niestety" z racji
            "misji transportowej" utrzymać mnóstwo nierentownych połączeń do których trzeba
            dopłacać kosmiczne pieniądze.

            Owszem PKP mogłoby zamknąć 90% linii i zacząć przynosić zyski, tylko co wtedy z
            ludźmi dojeżdżającymi codziennie do pracy (nie obrażając małych mieścin i
            wiosek) z Koziej Wólki czy Piskorzewa Małego?
            • Gość: do pascal Re: bzdury opowiadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 14:05
              Mylisz pojecia, tak moglo byc kiedys ale ni eteraz, i zapewniam cie ze w zadnym
              cywilizowanym kraju na zachodzie europy nikt z dobrze zarzadzanej i przynoszonej
              zlote jajka kury nie wesprze innego transportu!, tam transport towarowy tez
              przynosi krocie, dlatego zdeklaroj sie o czym gaworzysz bo to co piszesz to
              komunizm tak bylo kiedys teraz to przeszlosc. Porzaka w naszym kraju kolei jest
              to ze robi samozaglade zlotym jajka a promuje zbuki, dlatego zbuki. Z
              utesknieniem czekam na Niemieckie doskonale, czyste, schludne, pachnace i
              zapowiadajace stacje oraz z przyjaznia nastawione do klienta koleje DB.
              • Gość: vienhu Re: bzdury opowiadasz IP: *.icpnet.pl 21.03.10, 09:07
                he he he... to powodzenia życzę! w niebo wychwalane koleje
                niemieckie wcale nie są takie wspaniałem jak by się wydawało... może
                i są czystsze i nowocześnejsze, ale jeszcze im dużo brakuje do
                ideału!
                przykładem może być to że nie raz się zdarzyło że pociągi BWE jadące
                na trasie Berlin - Warszawa były po kilka godzin opóźnione tylko
                dlatego że czekały za opóźnionymi supernowoczesnymi składami ICE...
            • Gość: Bartosz Klimek Re: bzdury opowiadasz IP: 193.111.41.* 22.03.10, 10:19
              > Owszem PKP mogłoby zamknąć 90% linii i zacząć przynosić zyski, tylko co wtedy z
              > ludźmi dojeżdżającymi codziennie do pracy (nie obrażając małych mieścin i
              > wiosek) z Koziej Wólki czy Piskorzewa Małego?

              Jak to co? W moim miasteczku nie ma kolei i raczej nigdy nie będzie, i tragedii
              nie ma! Prywaciarzom opłaca się wozić ludzi busami, linii jest wiele. Wiadomo,
              żaden komfort, ale jak ktoś musi, to jedzie. Mówią, że busy to trzeci świat, ale
              jak patrzę na nędzny Kraków Główny i te kible na kołach, które jeżdżą do
              niektórych miejscowości, to wydaje mi się, że nawet w trzecim świecie nie jest
              gorzej. Tymczasem niektóre busy to przyzwoite, klimatyzowane mercedesy, a
              pojawiają się też powoli przyjemne mini-autobusy, z demobilu, ale wyglądają ok.
      • Gość: anno2010 Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: 188.33.213.* 19.03.10, 09:57
        to urabianie opinii publicznej, być może niedługo usłyszymy o jakiejś
        prywatyzacji / sprzedaży prywatnym inwestorom w okolicach spółek które powstały
        z byłego PKP, wbrew pozorom tam są spore pieniądze

        albo to taki czarny PR, może ma się niedługo pojawić jakiś nowy przewoźnik na
        torach, kto to wie?
        od jakiegoś już czasu pojawiają się artykuły pisane na jedno kopyto, takie jak ten
        a tłok na kolei, zimno czy brud zdarzały się już wcześniej ...
        • Gość: ojapierdziu Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 07:58
          a tłok na kolei, zimno czy brud zdarzały się już wcześniej ...
          Uważasz, ze to normalne, że po 20 latach jest dokładnie tak samo
          (albo gorzej bo pociagi jeżdżą jeszcze wolniej) i nie ma o czym
          pisać? Kolejarskim decydentom zwisa najwyraźniej jak wożą pasażerów
          i byśmy mieli to samo przez nastepne 20 lat. trzeba im kopać tyłki
          chociaż tak.

          Spółek pwostało już od groma, sama PKP je sobie robi. Nie są to
          jakieś zakulisowe machinacje - po prostu mnożenie etatów. Jedyne co
          się wydzieliło to Przewozy Regionalne.

          albo to taki czarny PR, może ma się niedługo pojawić jakiś nowy
          przewoźnik na torach, kto to wie?
          To że Deutsche Bahn wchodzi do Polski wiadomo od miesięcy bo sami to
          ogłosili. Wszyscy się cieszą, bo zauważalny skok jakościowy (cenowy)
          nastąpił nawet przy konkurencji PKP Intercity vs Przewozy Regionalne.
          • zaffaran Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 22.03.10, 14:04
            >albo to taki czarny PR, może ma się niedługo pojawić jakiś nowy
            przewoźnik na torach, kto to wie?<
            Jaki czarny pijar?!Od dwoch lat jezdze pociagami IC na trasie
            Gdynia-Krakow-Gdynia.Jezdze,bo musze i to dwa,trzy razy w miesiacu.Place tej
            instytucji 5 albo 7,5 stow miesiecznie.Pociagi sie notorycznie spozniaja-bo cos
            tam,wc-zwykle co drugi jest zepsuty-bo cos tam,wagony sa zamieniane z
            przedzialowych na bezprzedzialowe-bo cos tam. I tak dalej i tak dalej. Nikt mnie
            nie bedzie musial namawiac na skorzystanie z innego przewoznika.
    • gara89 Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 18.03.10, 23:55
      Niestety ja też nie niosę pocieszenia, PKP ma jeszcze ograniczyć
      ilość pociągów...zapowiada sie ciązkie podróżowanie.
      Coś mi sie wydaje ze PKS przejmie część podróżujących PKP.
      • Gość: warlock Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: 195.205.202.* 19.03.10, 00:13
        ciązkie podróżowanie i do tego jeszcze strajk "kolejarskiej braci" w szczerym
        polu, bo juz sie pracownicy upominaja o pieniadze :-))
        • gara89 Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 21.03.10, 01:48
          a gdzie strajków nie ma...;] każdy walczy o swoje pieniądze i dobrze, ale niestety nie jest możliwe zadowolenie wszystkich;] Dobrze że nasze strajki nie wyglądają tak jak bodajże w Francji gdy płonęły samochody i znikały kolejne szyby w sklepach, pub-ach...uff:P
    • Gość: x dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.unitymediagroup.de 19.03.10, 01:22
      pociągi są zatłoczone?
      • Gość: ? Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: 77.236.16.* 19.03.10, 05:37
        nie ma to jak

        stać

        w jedynej jak na razie konkurencji - czyli w "busie" :-)

        przy okazji - Przewozy Regionalne i Koleje Mazowieckie to - nie - PKP
        • Gość: p Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.chello.pl 19.03.10, 06:36
          tak jest co tydzień, ale przecież nie trzeba co tydzień wracać do domu.
          a raz na 2 miesiące można jakieś wykład opuścić przecież, żeby pojechać
          np. w piątek rano i wrócić w poniedziałek wieczorem.
          • Gość: Anka Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 07:06
            A myślicie, że dawniej było inaczej?
            Otóż nie, a ludzi podróżowało jeszcze więcej, stało się na korytarzach, siedząc
            na walizkach, dzieci, dorośli...żeby przejść trzeba było sie nieźle natrudzić,
            ubikacje tez nie były rewelacyjne, okna sie nie domykały, ewentualnie nie
            otwierały w ogóle. Później wyścig do postoju taxi, których dzisiaj jest pod
            dostatkiem.
            Ale jakoś ludzie nie narzekali, nikt nie biadolił że nie ma gdzie usiąść, a juz
            w szczególności młodzi ludzie.
            Dzisiaj wszyscy musicie siedzieć, biedni staruszkowie i nie ważne czy to jest
            autobus, tramwaj czy pociąg wszędzie musicie siedzieć!
            Wystarczy rozejrzeć sie w autobusie, jak wsiądzie ktos starszy to nos w szybe,
            albo ksiazeczke czytacie, ewentualnie spicie...i nie zamierzacie ustapic bo
            jestescie tak zmeczeni i slabi ze nie ustoicie te pare przystankow, a co dopiero
            w pociagu 2,5 godziny na walizce. To jest nie lada wyczyn...
            Czasy sie zmieniły pod wieloma względami na lepsze, ale pod wzgledem dyscypliny,
            wychowania na gorsze!
            Gratuluje autorowi artykułu, ktory skupił sie na tym ze biedna młoda osoba
            musiała siedziec na walizce i pewnie jeszcze paniusi śmierdziało.
            Ale tu chodziło oczywiscie zeby pokazac jaki to przewoźnik jest be...
            • Gość: an Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.debacom.pl 19.03.10, 07:24
              jechalas wogole pociagiem kiedys?
              • Gość: miszcz Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.ar.krakow.pl 19.03.10, 07:34
                Z tym że kiedyś do Krakowa jechało się nie 3 (jak już będzie niedługo zgodnie z
                informacjami gazety), a 1.5 godziny. Narzekanie jest jak najbardziej zasadne,
                zwłaszcza gdy tak jak w ostatnią niedzielę popołudniowy pospieszny (znaczy
                Drogie nam Linie Kolejowe) jechał z dwoma wagonami 2 klasy, 1 pierwszej (w
                którym podobno też było sporo ludzi), a na doczepkę wiózł powietrze w
                pozamykanym na cztery spusty wagonie opatrzonym napisem 'Tylko dla VIPów'...
                wróć 'Intercity'. Ponadto chcąc do niego wsiąść trzeba być już na dworcu o 15.30
                i czekać 40 minut na rozłączenie go z częścią katowicką (co wcześniej trwało 20
                minut). W Krakowie jest się na godzinę niemal 19 co daje prawie 3.5 godziny
                (ściśle 3 godz. 20 minut) na przejechanie 132 kilometrów.
              • Gość: baska Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 07:41
                Anka ty glupia babo,nie wiesz o czym piszesz,wybierz sie do krakowa w niedziele
                18.29 a potem dyskutuj
              • Gość: anka Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 08:24
                Wiesz, nie jechałam...
                Człowieku czy ty z głupim na rozum sie zamieniłes(as)?
                Odezwał(a) się znawca od jazdy pociagiem.
                Na logike, jesli o czyms pisze to chyba mam jakis poglad, ale ty najwyrazniej
                nie zrozumiales(as) mojej wypowiedzi, nie ma co sie dziwic jak dzisiaj nawet
                studenci nie potrafia czytac ze zrozumieniem.
                • rosefinder Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli 19.03.10, 10:10
                  To że kiedyś jeździliśmy w koszmarnych warunkach i nie narzekaliśmy jest nieistotne. Nie narzekaliśmy - nie dlatego że tacy twardzi byliśmy, a dlatego że nie mieliśmy pojęcia jak powinny wyglądać warunki podróży. Chociaż właściwie wystarczało pojechać do głupiego NRD, żeby przekonać się że pociąg jakoś mniej trzęsie, można jechać wygodnie siedząc, no i kolej nie musi śmierdzieć.
                  Ludzie nie chcą być traktowani jak bydło - i co w tym złego?
            • Gość: kroeg Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 15:45
              Błagam cię, nie generalizuj. Zapomniał wół, jak cięlęciem był.
              Myślisz, że każdy młody człowiek jest chamem i nie chce ustępować
              miejsca? Oj, zdziwiłbyś się. Ja nawet dzisiaj ustąpiłem miejsca w
              autobusie - i co więcej, nie dlatego, że nie było wolnych miejsc, bo
              były, ale dlatego, że staruszka poruszała się wolno i jej przejście
              od przednich drzwi, gdzieś na środek autobusu, zwłaszcza, gdy
              autobus rusza, byłoby katorgą, a ja siedziałem właśnie z przodu. Ale
              nawet, gdyby nie było wolnych miejsc, to też bym ustąpił.

              Ja wiem, że nieustępowanie to tylko świadczy o naszej kulturze
              osobistej, no ale w końcu nie można popadać w skrajność. Byłem
              ostatnio na zakupach, poszedłem na przystanek, był to wieczór,
              przeszedłem w sumie kilka kilometrów, z dwoma reklamówkami, nie
              czuję nóg. Siadam w autobusie a nade mną staje starsza pani (gdzieś
              na oko, mająca w granicach 60 lat) i mi sapie nad uchem. Ona nie ma
              żadnych reklamówek, jedynie torebkę i wcześniej pewnie jedynym jej
              wysiłkiem było malowanie się przed lustrem przez dwie godziny. Nie
              ustąpiłem. Czy jestem chamem? Nie sądzę. To, że w tym przypadku nie
              ustąpiłem, wcale nie oznacza, że nie posiadam swojej kultury
              osobistej. Istnieje przekonanie, że człowiek młody jest
              nieśmiertelny i zawsze zdrowy a tak wcale nie jest. Zastanówcie się
              trochę, oskarżając niesłusznie CAŁĄ młodzież za brak kultury.

              P.
              • Gość: kroeg Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 15:49
                Przepraszam, z tego wszystkiego pisałem w męskiej formie, więc
                proszę nie zrażać się.
            • Gość: zula Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.tvkdiana.pl 19.03.10, 18:39
              Głupia jesteś Anka, jeżeli nie zrozumiałaś, że czasy komuny minęły i
              jeśli człowiek płaci za bilet, to musi mieć miejsce siedzące, chyba,
              że za stojące zapłaci połowę ceny (ale to musi być decyzja pasażera,
              a nie kolei).Jeszce chwila i będą nas wozić Niemcy, to wtedy się
              przekonasz, że jazda w normalnych warunkach, na siedząco, to
              standard, a nie coś nadzwyczajnego.
            • Gość: Babeczko Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.10, 09:52
              Hola, hola paninenko, powoli. Inaczej jest jeżeli ma sie do
              przejechania 40 km koleją lub 2 przystanki tramwajem, a inaczej jak
              przed Tobą całonocna podróż pociągem lub 40 min. komunikacją
              miejską. I wierz mi, że znacznie łatwiej postać staruszce ten jeden
              przystanek niż mi całą autobusowa trasę. Przykład z życia- dwie na
              oko 60-letnie staruszki komentowały zachowanie siedzącego młodzieńca
              przed nimi (w tyle tramwaju były wolne miejsca), kiedy on uprzejmie
              wyjaśnił, że jest po całonocnej pracy w piekarni i żeby zostawiły go
              w spokoju. Zresztą panie niedługo potem wysiadły, młodzieniec
              podróżował dalej. Tak więc nie wsadzałabym wszystkich młodych ludzi
              i starszych też do jednego worka.
            • Gość: do Anka Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 14:42
              Co ty piepszysz kobieto!, ja tez pamietam tamte czsy,, dojezdzlalam wtedy z
              Czestochowy do Lublina i jedyny pociag jaki mialam to byl pociag o godz 2 w nocy
              relacji Jelenia gora-Lublin zawsze zapelniony i tloczny. Wiesz Anka w naszych
              czasch byly tylko dwie alternatywy albo zostajesz w tym kraju i godzisz sie na
              syf, albo emigrujesz do cywilizacji i normalnych warunkow , ja wybralam to
              drugie i nie zaluje, a ty zostalas w tej pierwszej alternatywie i widze ze twoj
              mozg przestal logicznie myslec!!, jesli takich jak ty jest wielu to dlatego ten
              kraj tak wyglada jak wyglada wiec nie masz co podskakiwac, a co do roszczen
              mlodziezy no coz co wychowaliscie to macie i owoce juz tego zbieracie::)
            • Gość: ojapierdziu Re: dlaczego nie lata samolotem, jeżeli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 08:03
              Ach ta dyscyplina stania całą noc koło kibla w wieku 7-lat. Ależ sie
              zahartowałam, teraz moge jeździć w bagonach jak bydło i dziekowac
              panu bogu, ze na szczęście nie na dachu. W indiach podrózują na
              dachach pociagów i tez nikt nie narzeka. A my tacy wygodniccy kurka
              wodna, stanie w sraczu nam nie odpowiada. Francuskie pieski.
    • Gość: piotr Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 07:48
      Ja napiszę krótko !
      Będąc w wojsku (w latach 80-siątych ub. w.) jeździłem na poligony w
      o wiele lepszych warunkach (mimo, że wagony były towarowe - (?) tzw.
      KaeLki) niż obecnie jeździ się do Krakowa ! :((
      *******
      Podróżny pamiętaj!
      Podróż pociągiem skraca czas przejazdu koleją. (S. Bareja) ;))))
    • najaremo PKP lub PKS - twój wybór 19.03.10, 07:48
      dużo różnic nie ma, ale skoro to samo powtarza się co niedziele w
      PKP to moze w koncu ktoś sie zastanowi czy nie warto pojechac
      autobusem! Ludzie myślcie!
      • Gość: PKS z lat 70-tych Re: PKP lub PKS - twój wybór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 10:19
        Dwa tygodnie jechałam PKS-em z Myszkowa do Krakowa. Planowy odjazd o godz. 6.00
        - w realu 20 min. później, z przyczyn technicznych, kierowca nie mógł odpalić.
        Aura: ostatni (mam nadzieję) atak zimy, -15 stopni Celsjusza. JEDZIEMY! Tuż
        przed Zawierciem uprzejmie zwracam uwagę również marznącemu kierowcy, że dobrym
        pomysłem było by włączenie ogrzewania... i tu (nie)spodzianka - ogrzewania nie
        ma, nie działa. Wszyscy siedzą w czapkach, z kapturami na głowach, rękawiczkami
        na rękach i żałując, że nie wzięliśmy najcieplejszych butów. Przed Ogrodzieńcem
        wśród nas objawia się nagle "wesołek", młody mężczyzna wybucha nieco
        histerycznym śmiechem: "Jak za komuny, ludzie a tu podobno mamy XXI wiek". Słowa
        zamarzają mu w powietrzu wraz z wydychanym powietrzem. Wysiada w Olkuszu,
        szczęściarz. Po dojechaniu do Krakowa z trudem wysiadam, dygocząc i skulona jak
        babuszka-matrioszka. Pocieszam się, że przynajmniej kierowca nie palił
        papierosów, jak co 2-gi wozak z myszkowskiego PKS-u. Przez cały dzień próbuję
        się rozgrzać, do jakiej-takiej formy wracam po południu. Niestety, następnego
        dnia łapie mnie solidne przeziębienie, cały następny tydzień zmarnowany,
        bezproduktywny czas spędzony w łóżku z książką-pocieszycielką o podróży w
        tropiki ;-)
        • Gość: miszcz Re: PKP lub PKS - twój wybór IP: *.ar.krakow.pl 19.03.10, 11:58
          Poza tym na tą ilość podróżnych trzeba by uruchomić dodatkowe co najmniej dwa
          kursy jadące TYLKO od Częstochowy, gdyż wszelkie przelotowe są z reguły prawie
          zapełnione. Co do podpinania wagonów, to zależy jakim taborem dysponuje kolej,
          jeśli jest tego pod dostatkiem to można w takich stacjach jak Częstochowa gdzie
          wysiada pół pociągu odczepiać jeden wagon który czekałby na ten pociąg jadący w
          drogę powrotną. PR w tej chwili mają wszystko popsute i wszędzie jest kaszana,
          tylko ciężko jest zrozumieć sytuację gdy dysponuje się pełnym taborem i w dzień
          powszedni puszcza się 5 wagonów a w niedziele 3 (dawny Stoczniowiec... kurczę
          chyba napiszę doktorat z jazdy Stoczniowcem...)
          • Gość: xx Re: PKP lub PKS - twój wybór IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 22:02
            Ale co narzekać! Weźcie w leasing kilka autobusów i jeździjcie na tych trasach.
            Skoro jest tak tragicznie to złoty interes.

            Niestety wydaje mi się, że okazałoby się, że ludzie wolą się gnieść za grosze
            niż dać 20PLN więcej za godne warunki.
    • Gość: skąd? Byle uprzykrzyć obywatelowi życie IP: *.apus-net.pl 19.03.10, 07:56
      Byle uprzykrzyć obywatelowi życie. niech się męczy, wyzywa, niech
      stoi. przecież wystarczyłoby podpiąc jeden wagon więcej. ale nie.
      dlaczego Polacy robią sobie nawzajem na złość? w urzędzie też
      wydadzą taką decyzję, niby zgodną z prawem, żeby tylko utrudnić
      życie. już nie wspominam o decyzjach urzędników, które doprowadziły
      do upadku finansowego firmy. rozdawał chleb, teraz musi płacić
      rujnujące go kary.
      skąd tyle nienawiści i niechęci Polaka względem innego rodaka?
      • fresh_active Re: Byle uprzykrzyć obywatelowi życie 19.03.10, 08:23
        Też się nad tym zastanawiam. Dlaczego w kraju katolickim, gdzie religia mówi, że
        "traktuj bliźniego swego jak siebie samego" jest tyle nienawiści i chamstwa do
        tegoż bliźniego. Czy nasza wiara jest na pokaz tylko??
        Większość obcokrajowców też ma nas za ludzi 3 kategorii dlatego, że widzi jak
        sami nawzajem się traktujemy.
        Zresztą PKP to nie jedyny przykład nienawiści i niechęci do rodaka. Wystarczy
        sobie przypomnieć, że prezydentem tego kraju został człowiek, który do bliźniego
        publicznie powiedział "spieprzaj dziadu".A naród go poparł.
    • rmiechowicz PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 19.03.10, 08:18
      Syn, student, dojeżdża 50 km co dzień. Połączenie autobusowe byle jakie, cały
      dzień tracił na uczelni.
      Kupiłem mu malucha za 500 zł. Teraz sobie jeździ i jeszcze kolegę podwozi.
      Nie podoba Wam się PKP? Mnie się nie podobał PKS, więc go olałem.
      "Myślałem, że głupiej i nędzniej niż za komuny
      już nie będzie a jednak MYLIŁEM SIĘ!"

      Myliłeś się. Nadal mamy komunę: w PKP, w urzędach, w państwowych firmach...
      • Gość: Anka Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 08:28
        Nie jestem dla ciebie głupia babą.
        Nie masz komu ubliżac to idz wyzyj sie do PKP, albo do TV, ewentualnie do
        rodzicow,ze slabo walczyli, ewentualnie nie kupili ci autka.
        I wlasnie ty ze swoja kultura pokazujesz jaka jest mlodziez, choc nie wiem ile
        masz lat.
        A baby to sa w nosie!
        • Gość: baska Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 16:03
          głupia babo sączysz jad aż się oplułaś sama:)
          • Gość: Anka Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 17:10
            Widzę, ze nie masz za wiele do powiedzenia.
            Żal mi ciebie kobieto...zachowujesz sie jak prostaczka.
            • Gość: Babeczko Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.10, 10:06
              "Widzisz drzazgę w oku brata swego...". Poza tym ja jeździłam
              pociagami w czasie komuny, jeździłam ostatnio i chyba wolę komunę.
              Przynajmniej z ludzmi dało się pogadać. A tak na poważnie,bo
              doświadczeniach z koleją brytyjską, boję się wsiadać do polskich
              pociągów. Już sam wygląd i stan wagonów mnie odstrasza. A jak
              jeszcze 250 kilometrów mam przejechać w prawie 5 godzin, to szukam
              innych alternatyw.
              No i kurczę mole wolę posiedzieć w trakcie takiej podrózy niż stać
              na korytarzu lub w wc, chyba wygodna jakaś jestem albo delikatna. A
              może normalnie płacę za podróż w bezpiecznych i odpowiednich
              warunkach?
            • rysiopysio @anka - nie trolluj proszę 20.03.10, 10:57
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > Widzę, ze nie masz za wiele do powiedzenia.
              > Żal mi ciebie kobieto...zachowujesz sie jak prostaczka.
    • mustangmac Wpuscic DB 19.03.10, 08:28
      Niech w koncu DB zacznie u nas obslugiwac przewozy kolejowe. Beda dlugie
      pociagi, czysto, na czas i jeszcze na tym zarobia w przeciwienstwie do pkp.
      • Gość: hmm Re: Wpuscic DB IP: 92.64.67.* 19.03.10, 09:01
        PKP ma obowiązek zapewnić klientowi (pasażerowi) normalny przejazd. Za co my
        płacimy? Gadki, że nie ma pieniędzy są już po prostu żałosne.
        W Polsce ciągle słyszę "Nie ma na nic pieniędzy". To gdzie one są, podatki
        największe w UE (chyba), płace niemal jak w byłym ZSRR, brak przemysłu, brak
        perspektyw a oszołomy ciągle pierniczą, że idzie w dobrym kierunku.

        Jak PKP nie mam pomysłu, niech znowu sprzedają "obcemu", on na pewno będzie
        rentownie prowadził.

        Przykład: 120 km czas przejazdu 50 min, trasa w czystym, ciepłym, pachnącym,
        cichutkim wagonie, siedząc na wygodnym fotelu. Cena : 10 euro.

        W Polsce: Trasa Kraków-Gliwice 106 km czas 2:11, InterRegio cena 21 zł, TLK 30 zł.

        • bella96 Re: Wpuscic DB 19.03.10, 13:59

          > W Polsce: Trasa Kraków-Gliwice 106 km czas 2:11, InterRegio cena 21 zł, TLK 30
          > zł.

          Heh - też mnie to bawi - samochodem przy dobrym układzie wychodzi 50min., pociąg
          jedzie >2h i sporadycznie tylko zdąży o czasie.
          10euro=~40zł - wolałbym dopłacić dychę i jechać w komfortowych warunkach i 2x
          szybciej.

          P.
      • Gość: g Re: Wpuscic DB IP: *.legnica.vectranet.pl 19.03.10, 11:32
        Do szkoły douczyć się trochę a nie wagarować.

        Poczytaj sobie dziecko niedouczone ile dostają dofinansowania Twoje rentowne DB.

        Przeznacz taką kasę na pociągi w naszym kraju, to też będzie się fajniej
        podróżowało.
      • Gość: Deutscher Spargel Pociagi DB? IP: *.web.vodafone.de 19.03.10, 11:35
        Czyste? Rentowne i punktualne? Kochany, Tys chyba nigdy w reichu nie byl!
        Tudziez masz wyobrazenia vide 1995...
      • Gość: pm a jakie ceny bedą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 17:20
        a ceny biletów będą wysokie iście po europejsku oczywiście...
        • Gość: kk Re: a jakie ceny bedą? IP: *.sileman.net.pl 20.03.10, 22:28
          Hehe, biedaku, myślisz że w Polsce masz taniej niż na Zachodzie? Że dlatego jest
          taniej bo zarabiasz 4x-5x mniej? Ceny są takie same, a nawet wyższe! Dotyczy to
          także pociągów, średnie ceny są te same, i o wiele niższe, gdy podróżujesz z
          rodziną lub grupą przyjaciół - są bilety weekendowe i regionalne.
    • r0b0l podróżny piłes nie jedź nie piłes wypij 19.03.10, 09:39
      DB w identycznych warunkach wiozło mojego dziadka na roboty do Niemiec, teraz ma za to płacić ciężka kasę w ramach odszkodowania.


      Może czas oskarżyć PKP i pokrewne przed jakimś trybunałem międzynarodowym?
      • r0b0l żądam wolnej sprzedazy wódki w każdym osobowym!!! 19.03.10, 09:46
        na trzeźwo sie jechać nie daje a własną nie zawsze zdążę kupić przed podróżą.

        Najlepiej smakuje Bols z gwinta spozywany w przejściu między wagonami. Klimat niezapomniany i nigdy nie ma tłoku ;)))))Tyle że po 6 godzinach słuch nawala
      • r0b0l kolejarze wprowadźcie wagony 5 klasy 19.03.10, 09:50
        podpięcie paru platform do składu nic nie kosztuje a chętni o mocnych nerwach się znajdą i jeszcze zapłacą.
        I tak podróże klejami w PL to sport ekstremalny
    • r0b0l to młode pokolenie jakies słabowite.... 19.03.10, 10:06
      zaraz by umierali
    • Gość: PKS nie lepszy Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 10:34
      Dwa tygodnie jechałam PKS-em z Myszkowa do Krakowa. Planowy odjazd o godz. 6.00
      - w realu 20 min. później, z przyczyn technicznych, kierowca nie mógł odpalić.
      Aura: ostatni (mam nadzieję) atak zimy, -15 stopni Celsjusza. JEDZIEMY! Tuż
      przed Zawierciem uprzejmie zwracam uwagę również marznącemu kierowcy, że dobrym
      pomysłem było by włączenie ogrzewania... i tu (nie)spodzianka - ogrzewania nie
      ma, nie działa. Wszyscy siedzą w czapkach, z kapturami na głowach, rękawiczkami
      na rękach i żałując, że nie wzięliśmy najcieplejszych butów. Przed Ogrodzieńcem
      wśród nas objawia się nagle "wesołek", młody mężczyzna wybucha nieco
      histerycznym śmiechem: "Jak za komuny, ludzie a tu podobno mamy XXI wiek". Słowa
      zamarzają mu w powietrzu wraz z wydychanym powietrzem. Wysiada w Olkuszu,
      szczęściarz. Po dojechaniu do Krakowa z trudem wysiadam, dygocząc i skulona jak
      babuszka-matrioszka. Pocieszam się, że przynajmniej kierowca nie palił
      papierosów, jak co 2-gi wozak z myszkowskiego PKS-u. Przez cały dzień próbuję
      się rozgrzać, do jakiej-takiej formy wracam po południu. Niestety, następnego
      dnia łapie mnie solidne przeziębienie, cały następny tydzień zmarnowany,
      bezproduktywny czas spędzony w łóżku z książką-pocieszycielką o podróży w
      tropiki ;-)
    • 52.ewa PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 19.03.10, 10:40
      Czytajac nie wieżyłam,pomyślałam, że opisana jest moja historia z
      roku 1976, jechałam tym samym pociągiem; Częstochowa-Kraków, byłam w
      zaawansowanej ciąży i myślałam, że urodzę. Pociąg był tak
      zatłoczony,że w końcu usiadłam w śmierdzącej toalecie. W Krakowie
      nie było mowy o taksówce aby nas zabrała do Nowej Huty,to były czasy!
      Czy wiele się w tym kierunku zmieniło? Chyba tylko tyle, że taksówek
      w Krakowie jest pod dostatkiem.
    • figgin1 Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 19.03.10, 11:14
      Wszędzie tak jest. Ostatnio wracałam z Warszawy do Wrocławia. Przez pierwszą
      godzinę na stojąco, na jednej nodze, z płaszczu i z ciężką torbą na ramieniu, bo
      nie było jak się tego pozbyć. Na myśl, że miłabym w tej pozycji kwitnąć przez 7
      godzin było mi słabo, na szczęście tłok się rozładował.
    • Gość: g Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.legnica.vectranet.pl 19.03.10, 11:24
      PKP wyczytało że z ich usług nikt nie korzysta, to daje skrócone składy -
      przecież i tak będzie pusto:)
    • Gość: g Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.legnica.vectranet.pl 19.03.10, 11:26
      Autor tekstu popełnia nadużycie, PKP nie ma z tym przypadkiem nic wspólnego
    • Gość: g Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.legnica.vectranet.pl 19.03.10, 11:27
      Z pretensjami do marszałka, to on jest współwłaścicielem PR
      • Gość: Gosc Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 11:39
        Tramwaje tez powinny miec wiecej wagonow, bo jak jade do miasta to chciałbym
        usiąść, a nie ma miejsca i jeszcze wszyscy sie pchaja.
        Jestem załamany, MASAKRA!
        • Gość: ojapierdziu Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 08:08
          Jeździsz tramwajami po 2,5h? Czy może 7h w nocy?
    • Gość: HA Przecież taki kraj stworzyli sobie Polacy!!! IP: *.apus-net.pl 19.03.10, 11:55
      Przecież taki kraj stworzyli sobie Polacy! niekompetencja, chaos,
      bałagan, niechęć człowieka do człowieka. byle dokopać, opluć,
      widłami wepchnąć do gnoju, ŻYCIE UTRUDNIĆ. a w niedzielę do
      kościółka, oczęta spuścić i "świętego" udawać. a od poniedziałku od
      nowa i tak dookoła wojtek.
      poziom agresji i niechęcie między Polakami zaczyna sięgać
      niebezpiecznych pozycji na skali.
      • Gość: Józek Re: Przecież taki kraj stworzyli sobie Polacy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 12:17
        A jak w kościele stoja 45 min, albo dluzej np. w swieta to nozki nie bola.
    • ichi51e PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 19.03.10, 12:35
      A mi sie podoba ze ojciec (starszy!) taki twardy. Nie traci poczucia
      humoru a jemu tez na pewno nie lekko. Dziewczyna za to jakis mieczak.
      Nie dosc ze siedzi (na walizce) to jeszcze miauczy. To sa wlasnie
      dziewczyny dzisiaj - w kolejcie by taka nie ustala...
      Moze dzwonek co 15 minut wprowadzic i siedzacy wstaja i ustepuja
      miejsca?
    • andrioosha PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę 19.03.10, 13:10
      Czy to aby nie PKP? -
      www.eioba.pl/files/user10829/10000000000002800000012ed52001b2.jpg -
      obrazek z Indii, ale jakby znajomy...
      • Gość: gosc Re: PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę IP: *.chello.pl 19.03.10, 17:27
        dobre :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka