superbea
23.02.11, 10:33
Rodzice protestują, bo są podburzani przez nauczycieli. To nauczyciele stracą na tych proponowanych zmianach, ale w żadnym przypadku nie dzieci. Rzecz w tym, że w szkołach prowadzonych przez fundację nie obowiązuje zazwyczaj Karta Nauczyciela, a pedagodzy są zatrudniani jak wszyscy ludzie w tym kraju na podstawie kodeksu pracy. Co to oznacza? ano nie 20 godzin w tygodniu , a praca 40 godzin. Tego właśnie, czyli normalnej pracy boją się nauczyciele. Przy 40 godzinach w tygodniu nauczyciele chcą czy nie chcą muszą się wziąć do roboty i to z zyskiem dla ucznia. Świetlica normalnie czynna, zajęcia dodatkowe dla uczniów, szkołą czynna od rana do późnego południa, a nie parę godzin dziennie. Rodzice, obudźcie się, to bedzie zyska dla waszych dzieci, a nie strata, nie dajcie się sterować nauczycielkom, którym zwyczajnie się robić nie chce. Dodam jeszcze , że w większości szkół prowadzonych przez fundacje, owszem, pedagodzy pracują więcej, ale i więcej zarabiają. No ale naszym rozpuszczonym nauczycielom to w większości nie pasuje...