dyziek_o
04.08.11, 10:42
Samym "czynem" zaskoczony nie jestem.
Mieszkańcy wsi od prawieków mają taki stosunek do zwierząt.
Natomiast oburza mnie niski wymiar kary jaki "obowiązuje" za podobny czyn.
Tym bardziej, że od pewnego czasu, zarówno telewizja jak i prasa codzienna donosi o nagminnym tego typu postępowaniu przez niektórych osobników naszego gatunku.
I pomimo coraz częstszych ujawnień takich zachowań oraz coraz większej ilości zgłoszeń do
wymiaru sprawiedliwości, nic w zasadzie w tej kwestii się nie zmienia.
Pomimo wniosków obywatelskich do prawodawcy, pomimo opinii społecznej - potępiającej ten typ zachowań, sprawcy tych czynów pozostają bezkarni.
A nawet, jesli jakiś sędzia okaże się trochę bardziej "ludzki" i takiemu sadyście da do odsiadki, to w zawiasach. Czyli nadal bandyta jest bezkarny.
Wniosek:
Dopóty, dopóki ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie, nic w tej sprawie się nie zmieni.
Dyzio.