1234zegarek
11.08.11, 00:18
Witam.
Właśnie jestem na etapie kupna jakiegoś samochodu dla syna z segmentu grupy "A" tak do 20 tys.zł. Kilka dni temu przejeżdżałem z żoną przez m. Kłobuck i odwiedziłem tam 2 znajdujące się komisy przy drodze krajowej nr 43. Zacznę od tego "bliżej ronda". Samochodów troszkę jest, wypucowane, czyste ale większość bez dokumentacji, malowana a w rozmowie z właścicielem (chyba) na pytanie co w interesującym mnie było robione, wymieniane to odpowiedział, że większość samochodów to wstawiona przez klientów i nie zna ich historii co uznaję za bzdury. Reasumując, dałem sobie spokój z tym komisem odwiedziłem kolejny.
Teraz dojeżdżam do komisu bliżej torów kolejowych. Na placu z drogi widać parę egzemplarzy. Po wejściu na placu kręci się jakiś starszy gość i na pytanie dot. ofert to krótko pisząc natknąłem się niepotrzebnie chyba na jakiegoś "chama lub gbura".
Brak kultury, zero profesjonalizmu aby coś zaproponować, doradzić, mamrał coś pod nosem i powtarzał, że silnik w wozie się liczy a nie buda. To że malowane, bite czy cholera wie co to nieważne, motor ma ciągnąć w/g niego.
Podsumowując, przy rondzie jeszcze ok. ujdzie, ale ten drugi totalna porażka, tzw. kicha i ja osobiście, po moim kontakcie z tym gościem z kim tylko będę rozmawiał to omijać proszę z daleka.
Może ktoś ma jakieś doświadczenia, wrażenie proszę się podzielić aby inni po przeczytaniu rzetelnie sami ocenili wiadomości w tym temacie.