prawdziwykicha.1 23.08.11, 15:48 Obok mnie mieszka wredny moher jest znacznie gorszy niż poznane dotąd wszystkie bestie.Ma sztuczne kły i język jak u żmiji.A ślinę pełną jadu.Został wyhodowany przez księdza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jak Re: Dziki zwierz na salonach IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.11, 10:36 Dowcipne co napisałeś, ale temat jest o wiele poważniejszy.Bezmyślność i głupota ludzi nie zna granic,a niektórym z dobrobytu w tyłkach się poprzekręcalo .Nie wiedzą co jeszcze zrobić,jak ucieszyć bachory i swój pusty łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: Dziki zwierz na salonach 25.08.11, 08:18 No w mordę! A ja cały czas myślałem, że informacja o pumie to dziennikarska kaczka! Co za idiota decyduje się na trzymanie takiego zwierzęcia w warunkach domowych?! Odbiegając jednak od stanu umysłu "właściciela": Jak służby miejskie chcą rozwiązać sprawę ewentualnej ucieczki takiego "zwierzaczka"?! Bo takiej sytuacji wykluczyć nie można! Pytam, ponieważ już raz próbowano łapać w Polsce tygrysa który uciekł z cyrku! Efektem była śmierć lekarza biorącego udział w obławie - zabitego zresztą przez idiotę policjanta, oraz śmierć tygrysa którego treser mógł bez problemów sprowadzić zu ruck do klatki ale dzielni policjanci chcieli sobie postrzelać. W tej sytuacji proszę o ustosunkowanie się do mojego pytania - dot. odpowiednich osób w UM . Najlepiej, by odpowiedział ktoś z biura do spraw sytuacji kryzysowych. Jedno proste pytanie: - czy na wyposażeniu znajduje się karabin do strzelania środkami obezwładniającymi/usypiającymi?! Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdg Re: Dziki zwierz na salonach IP: *.static.masterinter.net 24.08.11, 18:12 spodziewalem sie kolejnego artykulu o marku. Ale cale szczescie gazeta mnie zaskoczyla. Odpowiedz Link Zgłoś