Dodaj do ulubionych

W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjenta ...

09.03.12, 11:52
To jest dramat, co się tam dzieje!!!

NFZ można sobie darować, nie ma po co się im żalić, bo oni będą kryli swoich. No, chyba że chcemy mieć dowód, że złożyliśmy zażalenie, tylko dla zasady.

Rzecznik Praw Pacjenta jak najbardziej i przede wszystkim to nagłaśniać! Takiego dziadostwa nie można kryć! Tu chodzi przecież o ludzkie zdrowie, a niekiedy i życie!

Lokalna prasa i telewizja, a jak nie pomoże, to programy typu Uwaga.
Mam cichą nadzieję, że oddział personelu szpitala z tamtego dyżury poniesie (jakiekolwiek!) konsekwencje za takie lekceważące naruszanie praw pacjenta.
Obserwuj wątek
    • Gość: axi Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 12:08
      to wszystko w ramach oszczędności.
      • Gość: taki tam sobie... Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: 188.95.29.* 09.03.12, 13:14
        ...standardem szpitali - nie tylko częstochowskich - jest
        przynoszenie własnych leków do szpitala.
        A jak nie,to recepta w garść i biegiem do apteki...
        A to Polska właśnie!
        • Gość: szczwaniak Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.Netcominternet.pl 09.03.12, 13:54
          przecież to norma od wielu lat w częstochowskich szpitalach - mojemu synowi też dwa lata temu musiałem kupować paracetamol (szpital na Tysiącleciu) bo podobno nie mieli na oddziale !???
        • Gość: Romek Burdel aż huczy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 14:41
          To jest burdel do kwadratu. Mój syn leży w pewnym szpitalu w naszym woj. i co trochę muszę kupować wenflony. Burdel a nie służba zdrowia. Tylko o kasiorę dla siebie walczą i pieprzą że to dla dobra pacjenta. Bez wstydu ambicji i honoru.
          • Gość: e Re: Burdel aż huczy! IP: *.static.sprocketnetworks.com 09.03.12, 15:23
            podwyzki dla lekarzy to myslisz ze z czego byly?
            Jak to mozliwe ze placa im za jeden dyzur tyle co innym przez miesiac?!?
      • Gość: Ola Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.isd-hcz.com.pl 09.03.12, 13:44
        A czy ten geniusz ostatniego dwudziestolecia wie o tym może trzeba premierowi
        naświetlić problem napewno zaradzi.
    • Gość: ge Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 09.03.12, 12:30
      dlatego ja jeśli będzie trzeba dla własnego dziecka uduszę lekarza jeśli mi będzie wywijał takie numery... nie zależy mi czy pójdę za to do pierdla... ;) taka dusza terrorysty ;)
      • Gość: ida Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 17:35
        Jesteś idiotą !
    • axiana Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miejscach 09.03.12, 14:22
      Przede wszystkim Pani Redaktor nie była uprzejma wspomnieć o jaki oddział Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego na Tysiącleciu idzie. Wiek pacjenta sugerowałby Oddział Dziecięcy, co nie jest zgodne z prawdą, a opinię tego oddziału szarga.
      Poza tym w artykule wyraźnie sugeruje się, że to personel telefonicznie zawiadomił ojca o braku leku i nakazał dowiezienie, co również nie jest zgodne z prawdą.
      Okłady ochładzające, które zostały w powyższym artykule przedstawione niemal jak dopust Boży są powszechnie stosowaną metodą fizykalnego obniżania temperatury.
      Reasumując:
      To, że oddziały szpitalne bywają niedoposażone nawet w podstawowe leki nie jest tajemnicą. Praktyki przynoszenia leków z domu są stosowane w wielu szpitalach i na wielu oddziałach. Tak być nie powinno, ale takie są smutne realia ilustrujące kondycję publicznych placówek służby zdrowia. Niemniej - trudno mi uwierzyć, by NAKAZANO ojcu przywiezienie leku p/gorączkowego , bo w szpitalu takiego leku NIE MA. Możliwe, że zasugerowano jedynie iż lek p/gprączkowy, którym dysponuje oddział bywa mniej skuteczny w przypadku biegunki rotawirusowej od innego - takiego, którego oddział nie posiada na chwilę obecną. A już z całą pewnością wieść o tym, że leku brakuje i że trzeba go "załatwić" przekazał ojcu telefonicznie nie personel, lecz opiekująca się wnukiem babcia.
      • Gość: odp Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.net.stream.pl 09.03.12, 14:45
        Z Pani/Pana wypowiedzi sądzą, że pracuje Pani/Pan właśnie na tym oddziale, więc może dowiemy się jaki to oddział szpitala na tysiącleciu jest taki niedoposażony , że nawet ibuprofenu nie posiada.
        I trudno uwierzyć, że osoba tak zorientowana w zaistniałej sytuacji napisze takie coś: "Niemniej - trudno mi uwierzyć, by NAKAZANO ojcu przywiezienie leku p/gorączkowego , bo w szpitalu takiego leku NIE MA. Możliwe, że zasugerowano jedynie..."
        • axiana Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej 09.03.12, 15:08
          Zaspokajając ciekawość Pani/Pana - owszem, jestem pracownikiem szpitala, choć niekoniecznie oddziału, na którym miało miejsce opisywane zajście. I może właśnie dlatego, że jestem osobą - jak to Pani/Pan ujął - " tak zorientowana w zaistniałej sytuacji" dałam wyraz braku wiary w NAKAZYWANIE rodzicom kupna leku p/gorączkowego
          • Gość: ;-( Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 15:21
            a co to za oddział na ktorym nie ma leku przeciw goraczkowego , zawsze mi sie wydawało ze przy takiej tem. dziecko powinno dostac odrazu lek a nie czekac az ktos dowiezie , a jakby jechal autobusem i trwało by to 1,5 godziny ......
            paranoja leki do szpitala wozić , do czego to dochodzi !



            • trzeci666 Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej 09.03.12, 17:36
              Rotawirus, z tego co wyczytałem w internecie jest to wysoce zakaźna choroba, co może sugerować iż pacjent trafił na oddział zakaźny, lecz jeżeli nastąpił brak w leku, rodzina mogła zostać poproszona, by W MIARĘ MOŻLIWOŚCI (czyli zapytanie "Czy mogą Państwo...") weźmy to na logikę, dziecko wymiotuje, i ma biegunkę, podalibyście mu tabletkę, albo czopek przeciwgorączkowy??? A transport syropu dla tak małego dziecka z siedziby szpitala w dzielnicy Parkitka mógł rzeczywiście trwać dłużej, niż transport przez rodzinę... Sam gdy byłem pacjentem spotkałem się z czymś takim że w takiej sytuacji, gdy transport przez rodzinę był stanowczo szybszy niż dowóz z Magazynu personel grzecznie i uprzejmie prosił "Jeżeli Państwo mogą we własnym zakresie załatwić to szybciej, pomoże nam to szybciej , a co za tym idzie skuteczniej zadziałać" i nikt nie robił z tego afery...
            • Gość: GSX Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.12, 22:08
              ile zarabia Pan Pankiewicz dyrektor szpitali zespolonych ......... około 20 000zł
              ile kosztuje nurofen ..... około 20zł

              ??????????????????????????????????????????????
          • Gość: Jacek Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 20:37
            Jestem ojcem dziecka z artykulu i taka sytuacja miala miejsce.A chodzi i oddzial zakazny w szpitalu na tysiacleciu!!!
            • Gość: axiana Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: 91.210.242.* 10.03.12, 08:48
              Współczuję Panu, naprawdę. Mieć jednocześnie dwoje chorych dzieci, które gorączkują, wymiotują i się odwadniają jest niezwykle traumatycznym przeżyciem - nawet dla kogoś, kto jest obeznany z leczeniem tego typu chorób. A Pan - jak mi się wydaje (choć mogę się mylić) - był laikiem w tym względzie? Tym bardziej współczuję i rozumiem Pana wzburzenie dotyczące niedoboru leków w szpitalu. To, że takie niedobory występują (często ku rozpaczy personelu, który wobec tych braków bywa bezsilny)- jest niezaprzeczalnym faktem i spierać się z tym nie mam zamiaru. Nadal będę jednak obstawała przy swoim - sugestię odczytano jako nakaz. A powyższy artykuł dla osoby nie zorientowanej w całym tym zajściu zabrzmiał mniej więcej tak:
              Ojciec przywiózł gorączkujące dziecko do szpitala (na oddział dziecięcy - bo przecież to trzylatek!). Podłączono wprawdzie dziecku kroplówkę, ale na tym koniec. Wieczorem lekarz(pielęgniarka?) zadzwonił do ojca nakazując dowieźć lek p/gorączkowy, który to lek ojciec przywiózł żądając pokwitowania i za to został wyrzucony z oddziału (razem z lekiem), a babcia opiekująca się dzieckiem w oddziale sama zbijała mu gorączkę lekami pożyczonymi od innych pacjentów.
              Niech Pan wyciszy emocje, przeczyta artykuł raz jeszcze i zastanowi się czy sytuacja w nim przedstawiona została rzetelnie" Czy jest do końca prawdziwa? Czy naprawdę nikogo nie krzywdzi?
              • Gość: o co chodzi. Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 10.03.12, 10:22
                Przeciez to nie jest władza ludowa, ludzie tu nic nie maja do powiedzenia, tu kazdy dba tylko o swoje podwórko. Papież zabrał drabine do nieba, i mam was gdzies.
              • Gość: Jacek Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.12, 23:38
                Rzeczywiscie jestem laikiem i ze szpitalami nie mam nic wspolnego.Jednak odprowadzam skladki i wymagam.nie chodzi mi o te 20zl ktore kosztuje NUROFEN.Chodzi mi o sam fakt-jak szpital moze nie posiadac najprostszych lekow.Po to wypisalem dziecko ze szpitala zaraz na drugi dzien bo lepsza opieka zapewnilem mu w domu-przynajmniej nie jezdzilem w ta i sprowrotem z olsztyna do czestochowy tylko mialem czas zeby zajac sie synem, a apteke z lekami mam na miejscu.Obiecalem ze nie puszcze tego bez echa i tak zrobilem.Po wypowiedziach na forum widze ze nie tylko ja spotkalem sie z tym problem.Co do krzywdzenia-kogo skrzywdzilem??Pielegniarke ktora opieprz...m w nerwach,szpital bo powiedzialem glosno prawde??
                • Gość: ktos się pomylil w Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.03.12, 00:11
                  Jeżeli inni tez cieżko pracują i mało zarabiaja to cos nie tak, pieniadze sa wspolnie wypracowane, i powinny być równo podzielone, jezeli jest taka wielka rożnica, to czyli ktos nie zna się na rachunkach . www.youtube.com/watch?v=yl7fL_o5CGk
                • Gość: axiana Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: 91.210.242.* 11.03.12, 13:25
                  Ma Pan rację - bez echa Pana poczynania nie przeszły. Odbiły się szerokim echem po obu szpitalach i nie tylko. Z tym, że uderzyły głównie w Bogu Ducha winny personel oddziału, który Pana syna na oczy nie widział. Opiep...rzona przez Pana pielęgniarka zapewne ponosi ogromną winę za fakt iż na oddziale nie ma stosownych leków, bo przecież z tych 2 tys/ na miesiąc za pracę w piątki, świątki i niedziele powinna ów lek zabezpieczyć...:-/ Powie Pan, że poniosły Pana emocje i dlatego doszło do przepychanek słownych - bo jako ojciec chorego dziecka miał się Pan prawo zdenerwować? I tu też będzie miał Pan rację - pielęgniarce i lekarzowi na dyżurze nie można się denerwować nawet wówczas gdy mówi się im "Jest Pani/Pan tutaj jak d..pa od sr..nia by pomóc mojemu dziecku i g.. mnie obchodzi, że nie macie leku! Z moich podatków macie pensję! Płacę i żądam!"
                  Każdy medal ma dwie strony. Sytuacja, w której się Pan znalazł również jest bardziej złożona niż Panu się wydaje. Nie zamierzałam Pana przekonywać do swoich racji - prosiłam jedynie by spróbował Pan rzecz całą ocenić obiektywnie. Jeśli nadal jest Pan przekonany o tym iż zdarzenie zostało rzetelnie naświetlone - nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować Panu osiągnięcia celu, który sobie Pan założył i zadowolenia z siebie, jakie niewątpliwie Pan odczuwa. Pozdrawiam.
          • Gość: marika Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.12, 08:28
            to fakt prawdziwy ,że nie tylko na tym oddziale ludzie musza kupować leki , jest tam tez inny oddział, na którym brakuje leków , a które powinny tam być, więc proszę tak strasznie nie bronić swojej kliki bo nie ma Pan/Pani racji ani ociupinę i wiem co piszę
            • Gość: axiana do komentatora "marika" IP: 91.210.242.* 22.03.12, 08:49
              Szanowna Pani! Ja nie bronię żadnej kliki. W żadnym ze swoich komentarzy nie twierdziłam, że w opisywanym szpitalu nie występują braki leków. Wręcz przeciwnie - wskazywałam iż taka sytuacja ma miejsce:
              "To, że oddziały szpitalne bywają niedoposażone nawet w podstawowe leki nie jest tajemnicą. Praktyki przynoszenia leków z domu są stosowane w wielu szpitalach i na wielu oddziałach. Tak być nie powinno, ale takie są smutne realia ilustrujące kondycję publicznych placówek służby zdrowia."(mój komentarz z 09/03/2012)
              "Tym bardziej współczuję i rozumiem Pana wzburzenie dotyczące niedoboru leków w szpitalu. To, że takie niedobory występują (często ku rozpaczy personelu, który wobec tych braków bywa bezsilny)- jest niezaprzeczalnym faktem i spierać się z tym nie mam zamiaru."(mój komentarz z 10/03/2012)
              Mogłaby więc Pani zaspokoić moją ciekawość wskazując w którym miejscu "nie mam racji ani ociupinę"?
      • Gość: rere Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: 31.42.0.* 11.03.12, 14:00
        Co Ty piszesz za bzdury!!!!!! Leżałam na oddziale dziecięcym z synem na Tysiącleciu 3 razy w 2007, 2008, i 2012 i zawsze było tak samo . Miałam podaną karteczkę z lekami jakie mam mieć i basta!!!!!!!!!! Nikt mnie nie pytał czy mam na to czy nie ,więc nie mówcie że to przypadek to stała praktyka w szpitalach . W grudniu 2011 mój teść leżał na Parkitce i było to samo , teściowa dostała spis leków jakie ma mieć ,plasterki, opatrunki maści na odleżyny itp. tak samo było na ojomie i neurochirurgii .MASAKRA A NIE SZPITALE WIĘC NIE PISZCIE ŻE TO ODOSOBNIONE PRZYPADKI. Pracuję w jednej z aptek w okolicach szpitale więc mam na co dzień podobne " przypadki" .
        • Gość: :-) Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.03.12, 14:18
          A dlaczego nikt nie pisze o jedzeniu, 20 lat temu było tak samo, a jeść dawali tyle co dla wróbla, w ciągu 5-ciu dni mozna zchudnąć 5 kilo, hi hi hi, a pokazcie gmachy wybudowane dla nfz, ot demokracja.
          • Gość: [ Re: Treść artykułu mija się z prawdą w kilku miej IP: *.static.sprocketnetworks.com 11.03.12, 14:44
            gmachy to sobie lekarze buduja z pensyjek po kilkanascie tysiecy na miesiac. Fundusze ktore byly przeznaczone na leki poszly na podwyzki
        • Gość: axiana do komentatora "rere" IP: 91.210.242.* 22.03.12, 09:36
          Co do bzdur... Jedną z nich może być to :"Miałam podaną karteczkę z lekami jakie mam mieć i basta!!!!!!!!!!". Drugą, że ponoć wydarzyło się to trzykrotnie. Trzecią, że matce farmaceutce trzeba na kartce wypisywać nazwy leków jakie "ma mieć i basta!!!!!!!!". Czwartą - zadziwiające, że matka postanawia po raz trzeci przywieźć dziecko akurat na ten oddział (choć w samej Częstochowie jest ich jeszcze dwa) pomimo iż tu leki "ma mieć i basta!!!!!!" .
          A tak na marginesie - kiedy na tym oddziale brakuje jakiegoś leku, którego podanie byłoby korzystne dla małego pacjenta mówi się o tym jego rodzicom (na przykład wszelkiego rodzaju probiotyki) i na ich prośbę pisze się nazwy tych leków na karteczce. Zwracam uwagę - ROZMAWIA SIĘ Z RODZICAMI na ten temat i oni podejmują decyzję w tej sprawie. I jeszcze jedno - cały czas mowa o lekach wspomagających leczenie (niejako "dodatkowych").
    • Gość: normalność Za to są stadiony, orliki i premie po 1 mln zł IP: *.ice-net.pl 09.03.12, 14:23
      Za to są stadiony, orliki, premie po 1 mnl zł no i będzie darmowy telebim! Wraca normalność. A wy tylko się czepiacie i czepiacie. A kto powiedział, że szpital ma leczyć?
      • Gość: setunia Re: Za to są stadiony, orliki i premie po 1 mln z IP: *.centertel.pl 09.03.12, 14:45
        ludze ręce opadają miałem podobny przypadek na zakażnym dziecko było odwodnione żadnej pomocy tylko woda lub kisiel i też wypisałem córkę ponieważ miałem lepsze metody domowe i być może to uratowało dziecko przed innymi konsekwencjami i też myślałem że szpital to instytucja której można zaufać i powierzyć życie
      • Gość: Jędrychowski diagnoza IP: *.apus-net.pl 09.03.12, 15:02
        Każdy wariat do końca będzie twierdził, że jest zdrowy
        Ty nawet podpisujesz się "normalność".
        • Gość: do Jedrychowski Re: diagnoza IP: *.ice-net.pl 09.03.12, 15:20
          Jedrychowski,
          na przespustce jesteś, czy zwolnili do domu na weekend z oszczędnosci? widzę, ze na wariatch znasz się jak mało kto. więc chyba wiedza wyniesiona "od kuchni".
          kupiłeś sobie czapeczkę i trąbeczkę, żeby kibicować naszym?
    • Gość: ttt Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.prenet.pl 09.03.12, 14:53
      Co miesiąc odprowadzamy składki...
      a jak potrzebuje iść do lekarza to muszę iść prywatnie, no chyba ze mam czas czekać na wizytę do specjalisty rok..
      a w szpitalu nie ma podstawowych leków
      gdzie my żyjemy?
      • Gość: zawsze-inna Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 15:11
        ja 7 lat temu musialam na parkitce zjechać do apteki i kupić sobie apap bo powiedzieli ze nie mają.paranoja.
        • Gość: ola domagajcie sie przestrzegania prawa IP: *.play-internet.pl 09.03.12, 15:25
          ludzie to zacznijcie wreszcie działać a nie pokornie przyjmować wszystko i akceptowac zaistaniałą sytuacje. pracuje w aptece i szlag mnie trafia jak lekarze lekceważą sobie pacjentów. juz teraz co 3 pacjent wykupuje leki bez znizki bo dr nie przykłada sie do własciwego wypiasnia recepty. wystarczy tupnac noga i domagac sie swojego a bedzie lepiej.
          • Gość: xx Re: domagajcie sie przestrzegania prawa IP: 188.95.28.* 09.03.12, 15:32
            Takie sytuacje są od lat w naszych szpitalach.Komu my biedni podatnicy mamy się poskarżyć? Kto nas wysłucha?Podskoczysz lekarzowi? nie bo obawiasz się o konsekwencje dla dziecka.Taka rzeczywistość..
            • Gość: ola Re: domagajcie sie przestrzegania prawa IP: *.play-internet.pl 09.03.12, 15:36
              np. naczelnej radzie lekarskiej
          • Gość: jest oky Re: domagajcie sie przestrzegania prawa IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 09.03.12, 15:39
            A kasy fiskalne som ? A pałace nfz som? a pomników bez liku som? a inne budowle som? som. to oco chodzi, cieszmy sie i podziwiajmy, szkoda sobie zawracac głowy jakimis urojonymi chorobami.
          • Gość: Janek Re: domagajcie sie przestrzegania prawa IP: *.cdma.centertel.pl 09.03.12, 19:50
            To może powinnaś przestać pracować jak nie znasz przepisów.Leki na 100% o ile są stosowane niezgodnie z CHPL ale zgodnie ze wskazaniami medycznymi.
      • Gość: setunia Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.centertel.pl 09.03.12, 15:27
        żyjemy w normalnym kraju zobacz ile kościółek bierze kaski co rok od państwa czy to jest normalne w tym kraju a w szpitalach ręce rozkładają że niemają nawet medykamentu na zbicie gorączki dla dziecka!!!!!! mieszkam na północy a proboszcz tamtejszej parafii wie jak rozdysponować kaskę od parafian wiem bo sam go widziałem!!!
        • Gość: ola Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.play-internet.pl 09.03.12, 15:38
          to nie dawac kasy tym darmozjadom ani na tace ani na kolede itp..
          • Gość: setunia Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.centertel.pl 09.03.12, 15:44
            i masz rację już od dawna im nie daję i do domu nie wpuszczam darmozjadów
        • Gość: teral Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.96.238.198.tvksmp.pl 10.03.12, 16:24
          Czy mówisz o tym który prawie co dzień rano przed 6 zasuwa z Pużaka do kościoła na Czecha?
        • Gość: TYM do setunia IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 08:10
          skoro wiesz ze inaczej wydaje ta kase kościelna niz bylo zakladane..opisz to i cala sytuacje tego proboszcza postawilas znak taki ? co to ma znaczyc domysl propaganda ...czy tez no wiecie co oni robia no wiemy wiemy ale Ty badz jak tu ujelas obywatelska zrob fotki jak i gdzie wydaje ..oraz opisz cala sytuacje i bedzie pozamiatany facet w domysle mam twoj znak?
    • Gość: Jacek Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 16:27
      Na pewno rację macie.Proszę mi tylko powiedzieć czy to wina personelu jest że leków brakuje.co maja kupować sami i wyposażać oddziały?
      • Gość: Gość Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.play-internet.pl 09.03.12, 16:40
        Leki pewnie były tylko "doktorek" do prywatnego gabinetu wyniósł. Dla mnie lekarz,ksiądz i polityk to najwięksi złodzieje.
        • Gość: Udupkiewicz Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.websitehome.co.uk 10.03.12, 11:08
          Gość portalu: Gość napisał(a):
          > Leki pewnie były tylko "doktorek" do prywatnego gabinetu wyniósł. Dla mnie lekarz,
          > ksiądz i polityk to najwięksi złodzieje.

          A co powiesz na 2 w 1: lekarz i polityk
          lekarz i polityk

          Czyż nie jest to doskonałe krypto-qurrrestwo zakamuflowane?
    • be0wulf Teraz już wiecie dlaczego Donek rzucił Kopacz 09.03.12, 18:22
      na laskę marszałkowską. Bo jescze rok jej rządów i człowiek musiałby do szpitala udawać się z własnym śpiworem, karimatą, menażką, kociołkami do gotowania posiłków, patyczkami i mchem do rozpalania ognia, no i nudelkulą (wałkiem) do znieczulania ogólnego; a co zasobniejsi z własną pielęgniarka i łapiduchem. Tylko po co wtedy składki zdrowotne płacić. Odłożyć w SKO i pier...dziachnąć dzieciskom przydomowy szpitalik przy garażu lub chlewiku. Warunki sanitarne takie same, a nawet lepsze, i nie trzeba do miasta jeżdzić z zaopatrzeniem. A jaby się siostra albo pan doktór lenili to można ich widłami lub kłonicą zmobilizować zamiast kolorowymi papierkami z portfela. Jak sie podpiszecie to zgłosimy kolejny projekt reformy służby zdrowia.
      • Gość: gośś\ Re: Teraz już wiecie dlaczego Donek rzucił Kopacz IP: 188.95.29.* 09.03.12, 20:52
        moja bancia trafiła dotego szpjtalq jakieś 5at temu wypisali ja w sobote nawet zaden lekarz nie pofatygoał sie co dalej siedziała na poczekalni i finito.przywiozłam do domu trupa bo babcia zaczęła tracic oddech ale kiedy mówiłam otym pielegniarka to tylko wzruszały ramionami.w niedziele zabrali bancie z powrotem awe wtorek po prostu sie udsila .Miała swoje lata ale dlamnie była najważniejszą osobą na świecie .zachowanie tamtejszych lekarzy jest skandaliczne a ;doktor; wnuk to szczyt wszystkiego ten szpital to umieralnia
        • Gość: czy prawda Re: Teraz już wiecie dlaczego Donek rzucił Kopacz IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 09.03.12, 21:17
          1) Obliczcie ile wynosi wasza roczna skladka i ile z tego korzystacie. 2) ktos pisał że na studiach medycznych uczą lekarzy i pielegniarki uodpornienia sie na wszelki ból, bo jak np lekarz ma zrobić zastrzyk lub operacje gdy mu drżą ręce ze współczucia do chorego. ?
        • Gość: złośliwe bydlę Re: Teraz już wiecie dlaczego Donek rzucił Kopacz IP: *.lodz.msk.pl 09.03.12, 22:47
          Człowieku, albo pij/ćpaj, albo pisz!
      • Gość: alf Re: Teraz już wiecie dlaczego Donek rzucił Kopacz IP: 212.87.240.* 09.03.12, 21:23
        zona za to,ze opiekowala sie dzieckiem (10 miesiecznym)na parkitce placila 13 zl na dobe za lozko,glupi bylem ze zaplacilem bo po 3 dniach znowu lezy z dzieckiem,tym razem blachownia,tu nie wymagaja oplaty za lozko tylko zobaczymy jacy sa lekarze????parkitka to dno!!!
    • Gość: zibi Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.prenet.pl 09.03.12, 20:33
      Cholera, ja pracuje tez w szpitalu ale innym i musze wam powiedziec ze z lekami jest duzy problem. I nie jest to wina lekarzy ani pielegniarek ale dyrekcji i dlugow. Mozemy pisac po sto drukow zapotrzebowan na najwazniejsze leki a potem dostajemy po 1-2 opakowania. I co my mamy zrobic. Rzucic ta robote, zostawic pacjentow, no co??? Dlatego łatamy jak mozemy, kombinujemy, pozyczamy z innych oddzialow ktore akurat maja wiecej, prosimy rodziny itd.
      I wierzcie mi naprawde nie przez nasze pensje brakuje kasy na leki. NFZ udaje ze placi, a poslowie maja nowe tablety....
      • Gość: dalia Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 22:11
        A mnie to psińco obchodzi.płacę na was niemałą składkę więc wymagam.Sprzęt leki mają być i basta!!!
        • Gość: anna Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 10.03.12, 01:38
          Składkę płacisz nie na nas, tylko na NFZ. Zgłoś problem w NFZ.
          • Gość: rere Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: 31.42.0.* 11.03.12, 14:13
            A TWOJA PENSYJKA TO NIBY OD KOGO JAK NIE ZE SKŁADEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PRACUJESZ W CZYNIE SPOŁECZNYM ??????????????? WĄTPIĘ.
    • Gość: Cuthbert Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: 91.210.242.* 09.03.12, 22:47
      Ostatnio moje dziecko też leżało na tym oddziale, też z rotawirusem. Ja dostałem telefon od żony: kup nurofen dla dziecka bo w szpitalu nie mają. Nawet specjalnie się nie zdziwiłem, przecież to nie oddział dziecięcy tylko ogólny. Po prostu wywaliłem te 20 parę złotych myśląc, iż większość i tak przywiozę do domu a tak to nie wiadomo co dziecku podadzą. Po przeczytaniu dzisiejszego artykułu jednak naszła mnie refleksja, iż jestem tchórzem i w sumie podziwiam tego człowieka, który odważył się postawić lekarzom a chyba przede wszystkim szpitalowi. LUDZIE!!! przecież po to płacimy haracz z naszych pensji aby w sytuacjach takich jak ta mieć prawo korzystać z "bezpłatnej" opieli zdrowotnej. Więcej takich głosów w mediach a może kiedyś poczujemy się jak w normalnym kraju.
      • Gość: TYM do Cuthbert IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 08:20
        sory ale to nei haracz tylko nasza skladka w ktorej jak i ja i Ty spolecznei jestesmy ubezpieczeni i co wiecej podjelismy taka forme oplaty za uslugi medyczne i leczenie w szpitalach wiec? równierz ci co pobieraja z naszych skladek kassiore musza sie wywiazywac z tego neima innej drogi ale skoro tak jak opisales.nie wywiazuja sie znaczy ze co do kitu jestesmy jako spoleczeńtwo.Przed toba jest nik anna zobacz jak ona to opisala ze to nei my placimy im za te uslugi podejzewam ze to pielegniarka tylko NFZ no sam widzisz jaki to jest odbior i jakei myslenie ..anny naprzyklad
    • nuk-ka Na oddziale brak leku? Niech rodzina pacjenta z... 09.03.12, 22:47
      Rzeczniczka szpitala kłamie.Tak samo było w listopadzie i grudniu kiedy leżał mój wnuk.Na oddziale zakaźnym nie było żadnych lekarstw przeciwgorączkowych dla dzieci.Z wielką łaską przyniesiono tabletkę pyralginy.O innych niezbyt miłych sytuacjach (np.kompletny brak informowania o zastosowanym leczeniu , stanie zdrowia dziecka itd) nie piszę.Babcia
    • nomanswoman Na oddziale brak leku? Niech rodzina pacjenta z... 09.03.12, 23:44
      normalne! mój szwagier po ciężkim w skutkach wypadku leży w szpitalu, przy czym gdyby nie jego żona, to mógłby się tam spokojnie wykończyć, pielęgniarki praktycznie nic nie robią, ograniczają się do "podstaw podstaw", leki kupuje mu rodzina, bo oczywiście w zasobach szpitala ich nie ma. Tak samo jest z opieką lekarzy i tak przecież jest od lat- zwykłego prześwietlenia nie zrobi pan doktor, dopóki nie dostanie zielonych papierków... po cholere takie szpitale nazywane są publicznymi? to już chyba lepiej leczyć się prywatnie. Polska kraj absurdu!
    • chocoladette Na oddziale brak leku? Niech rodzina pacjenta z... 10.03.12, 00:51
      Na chirurgii ogólnej na Tysiącleciu mężowi po operacji musiałam przynosić plastry!!! do opatrunków, bo na oddziale nie było.
      • Gość: r plac dalej ubezpieczenie na pensje 15000zl IP: 109.163.231.* 10.03.12, 07:14
        niech paniska sobie zyja
    • mika68 Rodzicu! To jerdolony Tusku i jego ekipa POwinni 10.03.12, 01:40
      zostać POciągnięci do odPOwiedzialności! Rodzicu sprawdź jakich leków juz nie POdasz swoim dzieciom!
      To ekipa pani Kopacz_ki zlikwidowała jedyny kontaktowo działający antybiotyk w przypadku infekcji bakteryjnych górnych dróg oddechowych- Bioparox!!!!
      To ekipa tej ministerialnej indolentki sprawiła,ze dziecku nie uda sie już obniżyć skutecznie goraczki 40-stopniowej Pyralginą w czopku!!!! Spytajcie lekarzy pediatrów, jak często ipurofen czy paracetamol skutecznie obniży b.wysoką goraczke????? Śfrednio u 2 na 10 pacjentów!!!!
    • Gość: makabra Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.12, 06:36
      Leków nie ma także w aptekach i hurtowniach! Moja żona kupuje na receptę lek niezbędny po operacji piersi, dostępny jedynie na receptę. Ale ten lek obecnie kosztuje 2 zł i żadnej hurtowni ani aptece się nie opłąca go sprowadzać ani nim handlować. Jako lek refundowany wydawany jest pacjentowi bezpłatnie; na opakowaniu apteka ma 7% (a więc tylko 14 groszy). I co mają zrobić rekonwalescenci? Nowy rząd się tym nie przejmuje, podobnie jak się nie martwi fałszowaną solą, podrabianym suszem jajek czy emerytami. Po co nam ZUS, skoro daje nam głodówki emerytalne, a pracować musimy w nieskończoność. Zlikwidujmy ZUS, wzrośnie nam pensja prawie o tysiąc złotych odprowadzanych doń składek. Niech żyje życie!
    • Gość: @ Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.12, 07:49
      Problem bierze się z przerostu zatrudnienia.Nadmiar zatrudnionych , to nie ma kasy na leki.
      • Gość: i Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.static.sprocketnetworks.com 10.03.12, 16:21
        mnie się wydaje ze problem to jest tutaj czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,8956257,Radni_pokazuja_co_maja_i_ile_pozyczyli.html
    • Gość: Gość Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 20:12
      I wszyscy dorobili się tych majątków "własnymi rękami" pracując w pocie czoła 24 godziny na dobę.
    • Gość: ej Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.03.12, 10:06
      bedzie jeszcze gorzej !!!!!
      Na koscioły i dla ich funkcjonariuszy kasa jest a dla dzieci nie ma ! Zreszta , to nie mozliwe by w szpitalu nie było lekarstw. Prokurator powinien sie tym zajac . Na co idą moje składki zdrowotne ?????????????????????????????
      • Gość: ela Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.12, 17:46
        Na "in vitro" to samo miast daje 110 000 złotych!!!!!!!!!
    • nfk Re: W szpitalu nie ma leku? Niech rodzina pacjent 11.03.12, 23:07
      Dziś ta sprawa jest na głównej stronie gazety.pl nagłówek brzmi tak:
      "W szpitalu nie było leku przeciwgorączkowego. Ojciec przejechał 400 km, by dowieźć nurofen"
      Ciekawe który Olsztyn miał na myśli redaktor ale chyba na pewno nie ten oddalony o 15 km od Częstochowy więc może ten drugi? Bo 400 km to troche jest :-P
    • boozar 400 km 11.03.12, 23:11
      "W szpitalu nie było leku przeciwgorączkowego. Ojciec przejechał 400 km, by dowieźć nurofen" - tytuł artykułu na stronie ogólnokrajowej - ciekawe, że z Olsztyna (pod Częstochową) jest 400 km? lol

      Co za idiota napisał ten nagłówek na głównej stronie?
      • Gość: maly Re: 400 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.12, 23:30
        Oj tam, oj tam. Nie wiecie, że gazeta zatrudnia gimnazjalistów? Wpisał taki w google maps trasę Olsztyn - Częstochowa, wyszło mu 400 km to wpisał dramatyczny tytuł, a że to bzdura? Kogo to obchodzi, liczy się SENSACJA. Często się też zdarza, że zagraniczne artykuły tłumaczą w google translate, też się można uśmiać.
        • Gość: eli Re: dziwne dzwieki ziemi IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.03.12, 23:58
          Nie da się ukryc jezeli tyle państw je zarejestrowalo, www.maxior.pl/film/159703/Dziwne_dzwieki_ziemii_z_calego_swiata_2012
    • Gość: Razlepiejrazgorzej bulwersujące przypadki IP: *.tvn.pl 15.03.12, 13:01
      O tej sprawie i innych bulwersujących przypadkach z częstochowskiej służby zdrowia będziemy rozmawiać dziś o 21.05 w programie "Raz lepiej, raz gorzej" w telewizji TTV. Zapraszamy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka