Gość: aa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.06.04, 08:57
jestem mieszkanką Częstochowy od orodzenie, to długo, jestem wierząca ,
chodzę regularnie do kościoła, modlę się, mieszkam w III Alei i niemogę po
prostu nie mogę znieść kretyńskich wrzasków z JG tak jak teraz , kiedy
produkuje się jakiś nawiedzony śoiewający ksiąz. To po prostu nie do
wytrzmania. Szanuję wszystkie uroczystości i rozumiem ze wtedy jest głośno,
ale zjazd jakiejś grupy nie jest na pewno zadnym świetem i nie widzę powodu
żebym musiała być narażona na słuchanie od rana do wieczora idiotycznych
występów, Ja w tym czasie potrzebuję załątwić setki zyciowych spraw, i
pomyslec spokojnie no swoich porblemach. Jezeli coś obraza moje uczucia
religijne to włąśnie to wpychanie się do kuchni prania i łazienki od tego nie
mogę się uwolnić , bo jeżeli ktoś obraża Pana Boga przy mnie mogę sieodwrócić
i nie słuchać a tu nie można nie słyszeć to mnie obraża jako zwykłego
człowieka, to lekceważęnie i ordynarne natręctwo