wdmuchowski
05.11.12, 13:22
Sąd niby polski i "niezależny" ale niesprawiedliwy zadecydował, iż p. Wałęsa jest niewinny - owszem "przyczynił się, ale w nieznacznym stopniu do wypadku" - :) śmiesznie, jakby nie było tragicznie. W "nieznacznym stopniu" można być pijanym i spowodować wypadek i nie odpowiadać, jak się jest Żydem czy ma się pieniądze Tatusia i światowe żydowsktwo za swoimi plecami!!
JAK MOŻNA BYĆ W NIEZNACZNYM STOPNIU WINNYM, JAK SIĘ BRNIE MOTOCYKLEM 160 KM NA GODZINĘ?? No, chyba, że tylko w żydowskiej Polsce!
Toyota spokojnie włączała się do ruchu i kierowca został skazany, że jakiś bęcwał na szybkości 160 ? Ludzie - to koszmar a nie sądownictwo! Wystarczy tylko wiedzieć, że ozwoloną na tym odcinku prędkość była równa 90 km na godzinę, więc p. Wałęsa naruszył wszelkie przepisy i dobrowolnie wpieprzył się w Toyotę sam.
Pytam: za co odpowiada kierowca Toyoty i zostaję ukarany na 2 lata wiezienia?
Jakiej sprawiedliwości i jakiego prawa my tutaj w Polsce się domagamy!? Przecież to Państwo kpiny z prawa.