Gość: Dawny DJ FON
IP: *.metrocafe.pl
16.07.04, 18:26
Od kilku tygodni obserwuję na łamach waszego forum ataki na Marka
Kułakowskiego, byłego dziennikarza radia FON, nawiasem mówiąc mojego kolegi
kiedyś razem pracowaliśmy w tej rozgłośni. Zastanawiam się kto pisze takie
brednie, że "kiepski dziennikarz", że "pytanie przed mikrofonem potrafi zadać
byle dupek z ulicy" że "amatorszczyzna, że "dziennikarz który chce kogoś
zmuszać powinien pracowac w SB", że Kułakowski nie rozronia rozmowy od
przesluchania", że "odkąd nie ma juz w FONie napastliwej prymitywnej
propagandy politycznej tego Mułakowskiego, da sie nawet radia posłuchac"
że Kułakowski to "niezbyt lotny chłopiec z Blachowni". Dziwne są opinie ludzi
chyba, którzy chyba nie słuchali i nie słuchają radia fon.
No to wam powiem prawdę o fonie.
Złe czasy dla tego radia zaczęły się gdy miejsce Marka Kułakowskiego zajęła
Iwona Wziątek - dostała się dzięki protekcji. Zaczęły się kłótnie i tarcia
między pracownikami. Podpierd.... Zwolniono wtedy większą częśc radiowców,
gdyż śmieli założyć w radio niezależny związek. Przyszła nowa ekipa z radia
CITY. Mimo to wtedy nie było njgorzej. Były festyny, konkursy z cennymi
nagrodami, audycje polityczno-gospodarcze, muzyczne i autorskie.
Potem w fon zjawił się Mariusz Knysak dziś naczelny i zaczęła się tragedia.
Oszczędności doprowadziły do zaniżenia jakości słuchalności. Powolna agonia
trwa do dziś.
Jeśli ktoś pisze, że rozmawiać z politykami może byle dupek z ulicy to
zapraszam do radia fon i zaproponujcie swoje usługi. Zdaje się, że są wakaty.
Jeśli ktoś twierdzi, że rozmowy Marka z politykami to było dno to idźcie do
radia i poproście o wyciąg badań biura sondażowego na przykład z zeszłego
roku, jak się przedstawiała słuchalność radia w poszczególnych godzinach. Być
może komuś się nie spodoba, ale od 9 do 10 była największa słuchalność radia.
Niedowiarkom przypomnę , że audycja zderzenia była o godz. 9.15. Wiem od
wielu znajomych, że radio fon włączali właśnie na audycję Kułakowskiego. Być
może rozmowa nie była przyjemna i w ich oczach widziałem strach
Jednak zapraszani goście przychodzili ponownie do radia bo wiedzieli, że
ludzie słuchają tych audycji. Czy były to przesłuchania SB - jak ktoś kiedyś
napisał na Forum -chyba nie. Rozmowę marka nazwałbym dociskanie polityka do
ściany. a chyba oto chodzi. Czy były prymitywne, moim zdaniem nie. Podobno
nie ma głupich pytań sa tylko głupie odpowiedzi.
Słuchalność w radiu fon była też wysoka gdy były relacje sportowe.
Z tego co się dowiedziałem Marka zmuszono do wyjścia z radia dając mu nędzną
propozycję finansową. Dziś od czasu do czasu słucham radia i jest żal że
radio idzie na dno - zaniżono poziom audycji. Nowe dziewczyny prowadzą
audycję ale to słychać, że mają przed sobą kartkę z pytaniami i nie słuchają
nawet o czym mówi gość. Dziennikarka w fon to 90 % rozmów na telefon. Ale być
może tak ma być.
Jestem ciekawy jak dziś przedstawia się słuchalność tej rozgłośni Ja wiem, że
dziś ludzie słuchają radia fon jedynie dla sportu. Gdy jestem gdzieś w trasie
włączam fon by posłuchac relacji ze spotkania siatkarzy czy żużlowców.
Niestety strona muzyczna też uległa degradacji jedynie kolega Jacek Jarawka
zagra coś ciekawego, a reszta to muzyka dla Murzynów i hip-hopowców czyli
red. naczelnego fon Mariusza Knysaka
Jeśli ktoś coś pisze niech się dobrze zastanowi co pisze.
Czasami mam wrazenie, że teksty te piszą właśnie radiowcy z fonki, by
powetować swoją porażkę i dołożyć markowi za to, że nie chciał więcej
pracować.