rdbckm 09.04.13, 23:55 i tak robię lepszą "chińszczyznę" ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: XXX JA MAM TO Re: Gimnazjaliści w "Ekonomiku": nauczycielka chi IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.13, 12:23 Chyba loda lepszego robisz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Re: Gimnazjaliści w "Ekonomiku": nauczycielka chi 10.04.13, 15:01 Była rusyfikacja, germanizacja, a teraz będzie sinologizacja. Proponuję we wszystkich szkołach wprowadzić obowiązkowy język chiński już od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Moja babcia mówiła przed wieloma laty , że Chińczycy nas czapkami przykryją. Mnie jako małemu wówczas dziecku w głowie się nie mieściło, jak to może być. Babcia miała rację, mądrą kobietą była. Teraz już wiemy jak to z tymi czapkami. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Zanim chiński 10.04.13, 16:09 stanie się językiem światowej komunikacji to dzisiejsi gimnazjaliści się zestarzeją . No ale niech się uczą , byle solidnie . Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Re: Zanim chiński 10.04.13, 17:14 Angrusz, czy pamiętasz, że rosyjski miał być światowym językiem konwersacyjnym? No cóż, nie udało się. Zastanawia mnie fakt dlaczego tak nagle ten język wycofano ze szkół. Przecież mógł być nauczany chociaż szczątkowo, tak jak za moich czasów angielski, bo na przednim miejscu był rosyjski. Angielskiego dopiero zaczęliśmy się uczyć w szkole średniej. Rosyjski był od piątej klasy szkoły podstawowej. Zresztą wcale tego nie żałuję. Przydał się niejednokrotnie i przydaje się w dalszym ciągu w wielu krajach europejskich. U nas w Polsce to tak z jednej skrajności w drugą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Zanim chiński 11.04.13, 08:29 Speleus napisał : "Angrusz, czy pamiętasz, że rosyjski miał być światowym językiem konwersacyjnym?" No i stał się , ale w świecie dawnych KDL .Jako pilot wycieczek zagranicznych w Almaturze mogłem jeździć do dawnych KDL-ów oprócz NRD i umieć tylko rosyjski . Musiałem go ćwiczyć , mimo iż na studiach dawno zakończyłem jego naukę . I dalej speleus pisze : " No cóż, nie udało się. Zastanawia mnie fakt dlaczego tak nagle ten język wycofano ze szkół. " Nagle ?Tak nagle to nie . Ale bo i nagle komuna upadła . I dalej : " Przecież mógł być nauczany chociaż szczątkowo, tak jak za moich czasów angielski, bo na przednim miejscu był rosyjski." Szczątkowo to jest jeszcze w szkołach . A i tak nagle nie dało się go wycofać , bo jak ktoś zaczął naukę rosyjskiego to musiał go dokończyć . I i ważne było to, że nie było odpowiedniej liczby nauczycieli angielskiego . I dalej : " Angielskiego dopiero zaczęliśmy się uczyć w szkole średniej." Nie , nie każdy uczył się angielskiego w szkole średniej . Ja uczyłem się niemieckiego . I dalej : " Rosyjski był od piątej klasy szkoły podstawowej. Zresztą wcale tego nie żałuję. Przydał się niejednokrotnie i przydaje się w dalszym ciągu w wielu krajach europejskich. U nas w Polsce to tak z jednej skrajności w drugą. Pozdrawiam." Mi rosyjski nie przydaje się . Nie jeżdżę w te okolice . Lepiej uczyć się angielskiego ale solidnie . Niestety uczniowie nie są solidnie - tak jako całość . Większość chce zaliczyć , jakkolwiek zaliczyć , chociaż znajomość angielskiego wielokrotnie udowodniła swoją przydatność : sami ci , którzy wyjechali pracować za granicę . Ale jednak nie uczą się . Poziom nauczania nawet w dobrych szkołach średnich , jest niedostateczny , jest zbyt niski . A wymagania na maturze śmiesznie niskie . Za taki stan rzeczy odpowiadają ci , którzy rządzą oświatą . Stanisław Michalkiewicz - taki felietonista - nazwał ich postępakami , to ci od " postępowej " , " nowoczesnej " oświaty . Pora odsunąć postępaków od władzy . Odpowiedz Link Zgłoś
bartg666 szkoła, dno, breja 10.04.13, 16:42 Gimnazjalisto wybieraj w życiu dobrze! Atrakcje rodem z Eurowizji w '78. Może ZSE zajęłoby się najpierw nauczaniem, na odpowiednim poziomie- a co z tym idzie kreatywnym i skutecznym sposobie podstawowych przedmiotów. Poziom zdawalności próbnych matur nie najlepiej chyba świadczy o szkole? I hola hola! „Czego Jaś się nie nauczy tego Jaś nie będzie umiał”. Wstyd wypominać uczniom ich nieuctwo jak się nie potrafi tej wiedzy im wpoić. Nieskromna opinia większości absolwentów. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: szkoła, dno, breja 11.04.13, 09:02 Bartg66 napisał : "Wstyd wypominać uczniom ich nieuctwo jak się nie potrafi tej wiedzy im wpoić. Nieskromna opinia większości absolwentów . " Wstyd ? No może , bo jak się nie umie . Ale trudno wierzyć w to, że w ZSE wszyscy nauczyciele nie umieją uczyć - tę tezę można rozszerzyć i na inne szkoły . Dlatego wstydzić to mają się uczniowie , bo jeśli nauczyciel niedomaga , to jest tyle źródeł wiedzy , że solidny i zdolny uczeń z powodzeniem nadrobi te niedostatki . Niestety obecne pokolenie jest w swojej większości leniwe i gnuśne . Tak to w historii się dzieje , kiedy w kraju dobrobyt . Przypominam taką literacką postać : Judym z powieści " Ludzie bezdomni " . Ten człowiek uczył się i rył , chociaż mieszkał kątem u ciotki i został lekarzem . Bo chciał , bo chciało mu się . Obecnemu pokoleniu nie chce się . Dobrych , zdolnych i pracowitych uczniów , jest ok 20 % - kolejne 20 to średniacy i kolejne 60 % to lenie i przygłupy lub dwa w jednym - taką mam opinię po wielu latach nauczania w różnych szkołach . Odpowiedz Link Zgłoś
bartg666 Re: szkoła, dno, breja 11.04.13, 12:55 Wnioskując po liczbie źródeł informacji śmiało można zapytać: po co szkoła? Szkoła ma kilku dobrych nauczycieli. Moim zdaniem marnujących się tam. Nie wiem jak skończyła się ubiegłoroczna sytuacja związana z cięciem etatów. Kryzys kryzysem, ale dlaczego w pierwszej kolejności mieli odejść młodzi nauczyciele? Którzy i opinii uczniów cieszyli się największym uznaniem? Kadra powinna szkolić się- psychologia i nauka rozwija się szybko. Większość z nich tkwi jednak w tym czego nauczyli się na studiach, powtarzając nieumiejętny, niemotywujący sposób. Nauczycielka geografii czekająca tylko na emeryturę a to ona powinna zaszczepić jakiś bodziec do podróży itd. Dyrektor Trzmiel w doskonały sposób skupił się na PiaRze, jednak nie jest on dobry dla tego typu placówki. Niemal każda większa akademia wiąże się z przemówieniami tanich lokalnych politykierów. Od 4 lat toczy się nieudana walka z paleniem papierosów. Uczniowie mogą zwolnić się dwa razy na semestr, ucieczka ze szkoły możliwa jest po skakaniu z okna. Pani Pedagog przez 4 lata nie zainteresowała się moją osobą, a nie należałem do najłatwiejszej grupy. Jeżeli byłem zdany tylko na siebie oraz przyjaciół, dostosowanie się do wymagających nauczycieli(napisania notatki i powtórzeniem tego bezbłędnie na klasówce). Im się za to płaci, podstawą powinno być odkrycie w uczniu pasji, dalsza nauka. Podejście do ucznia! Kiepski system szkolnictwa to jedno, ale marni nauczyciele to drugie. Niech wymagają, ale z głową. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: szkoła, dno, breja 11.04.13, 13:07 Bartg666 napisał : "Wnioskując po liczbie źródeł informacji śmiało można zapytać: po co szkoła?" Taak, trzeba przedefiniować zadania szkoły , bo już przekazywanie wiedzy jest nadal najważniejszym zadaniem ale już nie tak bardzo ważnym . Coraz ważniejszym zadaniem jest rzetelne egzekwowanie i stąd idące zadanie : potwierdzanie tej wiedzy państwowym świadectwem . Niestety tu są bardzo duże zaniedbania i bardzo dużo patologii . Pisałem o tym tu na forum wielokrotnie . Odpowiedz Link Zgłoś
bartg666 Re: szkoła, dno, breja 11.04.13, 13:51 Zgadzam się z Panem. Ekonomik sam w sobie powinien próbować coś zmienić, bo negatywna opinia jest faktem. Nie zmienią tego negowaniem, bo to nie te czasy. Nie zmieni tego zabawowy PiaR, kilku sławnych gości i zadana praca domowa. Nie chcę odwoływać się tutaj do nazwisk. Nauczyciel autorytarny mówiący „co Ty do diabła robisz” „daj mi to” „zrób to tak” „nie dyskutuj ze mną” „jesteście najgorsi” „znowu uciekliście” „wy macie się tego nauczyć”- to jest problem. Uczniowie chcę, uważają się za równych wobec nauczycieli. Ci którzy to akceptują szukają sposobu, dialogu, pomysłu na zaradzenie tego. Jeden nauczyciel założył nawet facebook’a, stworzył grupę, gdzie wrzucał dodatkowe zadania, można było z nim popisać, dowiedzieć się czegoś- mega szacunek za takie coś. Nauczyciel uważający się za lepszego od ucznia to kiepskie wyjście na dłuższą metę. Tym bardziej w ekonomii. Skończyłem szkołę w ubiegłym roku i nie miałem żadnych zajęć poświęconych problemowi obecnego kryzysu, przyczyn, skutków. Aby było lepiej wystarczyło skończyć szkołę i pójść na studia. Na wejściu rektor, wykładowcy są nastawieni, mówią otwarcie „to jest ważne” „to możecie sobie doczytać jak chcecie” „ale to jest niezbędne” „a tu macie mojego meila” „macie brać od wykładowców to czego potrzebujecie, wykorzystać ich na maksa”. Żałuję, że nie byłem na tyle świadomy otwarty kilka lat wcześniej. Bardziej szukałem motywacji i sensu tworząc jak najwięcej uników. Uczeń ma do tego prawo, taki zły nawyk. Druga strona, ta niby lepsza powinna wyjść naprzeciw i odkryć to. Urodziło mi się porównanie. Rodzic mający dziecko może mu podsuwać gitarę, pędzel, śrubokręt i pomagać w odkryciu pasji, rozwoju. Może też zmusić aby tańczył w balecie albo da mu kilka podstawowych rzeczy a dalej niech radzi sobie sam. W skrócie taka powinna być rola nauczyciela a tego brakuje. Szkoda tylko, że taki dialog jest tutaj, na innych forach, przy rosole a w szkole zostaje zadufanie. A ewentualnych skarg i wojowania z nauczycielami lepiej nie próbować. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: szkoła, dno, breja 14.04.13, 09:00 Bartg666 napisał : " Nauczyciel autorytarny mówiący „co Ty do diabła robisz” „daj mi to” „zrób to tak” „nie dyskutuj ze mną” „jesteście najgorsi” „znowu uciekliście” „wy macie się tego nauczyć”- to jest problem. " I to z przyganą . Podczas , gdy jest oczywistą oczywistością , że uczeń ma się uczyć i nauczyć . A potem sam sobie przeczy : Żałuję , że nie byłem na tyle świadomy otwarty kilka lat wcześniej." No i jak to uczeń ma być równy nauczycielowi , kiedy tenże uczeń nie ma choćby tego doświadczenia życiowego , tej świadomości . Na moich studiach jeden z wykładowców mówił , że najpierw trzeba zakuć , wryć a potem można starać się zrozumieć . Ponieważ wielu nie potrafiło , nie chciało im się kuć , więc ciągle narzekali, że to wykładowca nie potrafi tak wyłożyć , żeby student zrozumiał . Polska jest coraz bogatsza, naród też i taka jest chyba prawidłowość, że i uczniowie stają się bardziej leniwi i roszczeniowi . Ale w świecie , nie wszystkie narody są na tym etapie i są ludzie , biedniejsi ale bardziej zmotywowani i to oni będą zdobywać świat to tam będzie się przenosił przemysł i miejsca pracy to tam będzie się tworzyło centrum polityczne a Polska będzie stawać się prowincją dla nich . Lenistwo i gnuśność młodego pokolenia to jest największy problem dla Polski . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kil Re: Gimnazjaliści w "Ekonomiku": nauczycielka chi IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 08:10 Uczy się chińskiego, bo trzeba było gdzieś wsadzić nadwornego tłumacza na chińskie podróże. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Oto fragment 13.04.13, 20:41 z reklamy pewnego czasopisma na temat oświaty : " Szanowna Czytelniczko, Szanowny Czytelniku, Z listów, które otrzymujemy od Czytelników wynika, że nauczyciele codziennie mają kontakt z negatywnym zachowaniem uczniów - zakłócaniem toku lekcji, jawnym lekceważeniem, arogancją, agresją, wagarami itp. Bardzo często czują się bezradni wobec problemów wychowawczych. Podejmowane działania często bywają niewystarczające lub przynoszą doraźne, krótkotrwałe korzyści. Prowadzi to do frustracji wychowawców, przekonanych, że wyczerpali już wszystkie dostępne im środki i nic więcej nie da się zrobić. W najnowszym numerze poradnika "Bezpieczniej w szkole" publikujemy wskazówki jak skutecznie radzić sobie z konkretnymi problemami wychowawczymi tj. agresją ucznia, uzależnieniem od internetu, wulgaryzmami, wagarami, używkami. Życzę przyjemnej pracy! Katarzyna Giruć Redaktor poradnika "Bezpieczniej w szkole" i miesięcznika "Nadzór nad działalnością szkoły"" A jak jest w Ekonomiku ? Chyba podobnie jak w innych przeciętnych szkołach . Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Oto fragment 19.04.13, 10:22 z informacji na BBC : "In the most successful East Asian education systems, "school days are longer, school holidays are shorter", Mr Gove told an education conference. " www.bbc.co.uk/news/education-22202694 A w Polsce ? Odpowiedz Link Zgłoś