artutitu2 26.06.13, 21:53 Dobrze, że problem wreszcie został zauważony. Widać też dobra praktykę bo nowo budowany odcinek "Korytarza Północnego" ma wyasfaltowaną drogę rowerową. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Fan roweru latem Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.13, 22:12 Przeznaczanie osobnego pasa jezdni czy wykładanie dodatkowych ścieżek rowerowych jest najzwyklejszym marnowaniem przestrzeni. Drogi rowerowe są wielkim przywilejem dla rowerzystów, którzy w porównaniu z samochodami nie poruszają się tak gęsto. Podobnie zresztą sytuacja wygląda z linią tramwajową. Mamy zakorkowane al. Wolności czy Kościuszki, a tuż obok szyny niewykorzystywane przez 7 minut. Warto policzyć w danym miejscu ilu ludzi przejeżdża samochodami, ilu rowerami i ilu tramwajami. Niestety rower zajmuje w tym zestawieniu ostatnie miejsce. Poza tym rowerzyści są dopuszczeni do regularnego ruchu drogowego, więc nie ma powodu tworzenia dla nich uprzywilejowanych ścieżek. Nieformalny zwyczaj pozwala nawet poruszania się rowerem wszędzie. Mam wrażenie, że Śląska Inicjatywa Rowerowa jest grupą kapryśnych osób, które w ogóle nie są reprezentatywne w gronie ludzi poruszającym się rowerami. Normalny rowerzysta nie ma żadnych problemów z jazdą po mieście. To tak jak feministki reprezentujące wszystkie kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kawo-drzanin Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.42.12.152.alfanet24.pl 27.06.13, 07:39 zgadza się! problem dróg rowerowych jest irytujący!!! i komiczny przy dziurawych i nieutwardzonych drogach, albo drogach o dużym natężeniu ruchu bez chodników dla pieszych!!!! ...... rowerzysci i tak maja wszystko "gdzieś" jeżdżą jak po polu, nie zwracając najmniejszej uwagi na przepisy, czy to przejście dla pieszych czy chodnik! czy pod prąd ..... eeech szkoda gadać! Odpowiedz Link Zgłoś
rowerzysta12 Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 28.06.13, 09:28 Wolałby Pan, żeby te wszystkie osoby, które jeżdżą dzisiaj rowerami przesiadły się do samochodów, powiększając korki i chaos komunikacyjny? Może warto pomyśleć, że każdy rowerzysta to jedno więcej wolne miejsce parkingowe dla kierowcy i korek krótszy o jeden samochód. Ulice nie są z gumy i nawet jeśli 100% mieszkańców chciałoby jeździć samochodami to nie ma na to miejsca w mieście. No chyba żeby zacząć wyburzać budynki ale wtedy to już nie będzie dłużej miasto. A co do przestrzegania przepisów. Hmmm... codziennie jeżdżę do pracy i z pracy i obserwuję co najmniej kilkudziesięciu kierowców, którzy przepisów nie znają albo je mają gdzieś, chociaż jak zakładam przeszli szkolenie i zdali egzamin na prawo jazdy. Dla przykładu: 1. Nie wiedzą, że na obszarze zabudowanym i w strefie zamieszkania obowiązują ograniczenia prędkości. 2. Nie wiedzą, że w strefie zamieszkania pieszy może poruszać się całą szerokością drogi i ma pierwszeństwo przed samochodami. 3. Nie wiedzą, że jest zakaz omijania, wyprzedzania samochodu, który zatrzymał/zwolnił przed przejściem dla pieszych lub przejazdem dla rowerzystów. 4. Nie wiedzą, że wyprzedzając rowerzystę należy zachować bezpieczny odstęp co najmniej 1 m. 5. Nie wiedzą, że jest zakaz wyprzedzania z lewej strony rowerzysty, który sygnalizuje zamiar skrętu w lewo. 6. Nie wiedzą, że jest zakaz jazdy wzdłuż po chodniku i drodze dla rowerów samochodem, nawet jeśli kierowcy się spieszy do pracy i koniecznie musi ominąć kolejkę samochodów oczekujących przed przejazdem kolejowym. 7. Nie wiedzą, że wyjazd z miejsca postojowego jest włączaniem się do ruchu i w związku z tym należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom, które poruszają się po jezdni. 8. Nie wiedzą, że po ulicy jednokierunkowej nie wolno jeździć pod prąd. Nawet jeśli robi się to powoli i ostrożnie bo chce się tylko dojechać kawałek do swojego miejsca pracy albo do banku. 9. Nie wiedzą, że przy skręcie w lewo należy ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu prosto z przeciwnego kierunku. 10. Nie wiedzą, że nie wolno zatrzymywać się w poprzek przejścia dla pieszych lub przejazdu dla rowerzystów. 11. Nie wiedzą, że pomarańczowy sygnał na sygnalizatorze oznacza nakaz zatrzymania się, a nie dodania gazu, żeby jeszcze zdążyć na "wczesnym czerwonym". I tak mógłbym jeszcze długo kontynuować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.13, 18:30 > Przeznaczanie osobnego pasa jezdni czy wykładanie dodatkowych ścieżek rowerowyc > h jest najzwyklejszym marnowaniem przestrzeni. Drogi rowerowe są wielkim przywi > lejem dla rowerzystów, którzy w porównaniu z samochodami nie poruszają się tak > gęsto. Niekoniecznie.. raz.. odnoszę wrażenie, że tych rowerzystów wcale nie jest tak mało.. a dwa.. wolałbyś jadąc samochodem móc jechać płynnie i szybko, czy być zajętym ciagłym zwalnianiem i wyprzedzaniem jadących po ulicy w tą samą stronę co Ty rowerzystów!? > Podobnie zresztą sytuacja wygląda z linią tramwajową. Mamy zakorkowane al. Woln > ości czy Kościuszki, a tuż obok szyny niewykorzystywane przez 7 minut. Hmmm.. a tramwaj na przejechanie trasy z Północy na Raków będzie dzięki takiemu zabiegowi - przez korki - jechał 2 razy dłużej!? 3 razy dłużej!? Jak sobie wyobrażasz organizację ruchu? > Warto policzyć w danym miejscu ilu ludzi przejeżdża samochodami, ilu rowerami i > ilu tramwajami. Niestety rower zajmuje w tym zestawieniu ostatnie miejsce. Poz > a tym rowerzyści są dopuszczeni do regularnego ruchu drogowego, więc nie ma pow > odu tworzenia dla nich uprzywilejowanych ścieżek. Tu się zgadzam.. w wielu miejscach nie ma potrzeby budowania wydzielonych ścieżek.. na niektóych ulicach moze ich nie być wcale, a na wielu innych wystarczy wydzielony pas jezdni (np. ul. Kościuszki, która jest za szeroka na jedno auto, a za wąska na dwa - duża puszka farby i ścieżka zrobiona ;)). > Mam wrażenie, że Śląska Inicjatywa Rowerowa jest grupą kapryśnych osób, które w > ogóle nie są reprezentatywne w gronie ludzi poruszającym się rowerami. Nie mam nic wspólnego ze ŚIR jak również nie wiem, czym się dokładnie zajmują.. jestem natomiast "praktykującym" rowerzystą :) IMGO dobrze, że starają się o wprowadzenie dobrych praktyk przy budowie dróg.. chociażby opisana w artykule sprawa organizacji ścieżki rowerowej tak, by bez problemu można się było od razu włączyć do ruchu ulicznego.. > Normalny rowerzysta nie ma żadnych problemów z jazdą po mieście. Co to znaczy "normalny" rowerzysta!? Czym on się różni od "nienormalnego"!? ;) IMHO jest sporo racji w opinii dot. organizacji ścieżek jako "porozrzucanego" makaronu.. to bardzo utrudnia PŁYNNĄ jazdę.. dodatkowo częste przerywanie niektórych ścieżek rowerowych przejściami dla pieszych temu też nie pomaga.. rowerzyści się na coś takiego wkurzają i przejeżdzają bez przeprowadzania roweru.. Cóż. chciałbym się doczekać w Czę-wie zorganizowania ścieżek w formie, która umożliwiałaby PŁYNNĄ komunikację chociażby na samej linii N-S (Pólnoc-Raków) oraz W-E (np. Zawodzie-Jasna Góra; Parkitka-Tysiąclecie) + jakieś porządne stojaki rowerowe przy miejskich urzędach i w centrum miasta. Realizacja takiego planu przy budżecie Czę-wy w wysokości 1 MILIARDA rocznie kosztowałaby grosze.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan roweru latem Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.13, 21:11 Zdecydowanie wolałbym mieć przeznaczony dla samochodów dodatkowy pas jezdni lub szerszą jezdnię, niż zabraną przestrzeń dla wygody rowerzystów. Co do tramwajów, to jestem ich przeciwnikiem, więc nie mam pomysłów zastępczych na organizację ruchu z nimi. Jestem PRZECIW temu pięknemu zabytkowi techniki. A miejsca po szynach nie przeznaczyłbym nawet pod bus pasy. Za określenie "normalny rowerzysta" przepraszam. Pierwsza myśl, nie najlepsza. Miałem natomiast na myśli osobę, która wsiadając na rower nie zagłębia się w kwestie urządzania infrastruktury pod swoje wygody, lecz ma w głowie cel podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 09:02 > Zdecydowanie wolałbym mieć przeznaczony dla samochodów dodatkowy > pas jezdni lub szerszą jezdnię, niż zabraną przestrzeń dla wygody rowerzystów. Hmmm.. w całej sprawie IMHO chodzi chyba jednak przede wszystkim: "bezpieczeństwo". Później: "płynność jazdy", a dopiero później "wygoda".. dodam, że zarówno dla rowerzystów, jak i <w mniejszym stopniu> dla samochodów.. i oczywiście pod warunkiem budowania ścieżek faktycznie tam, gdzie by były przydatne, a nie na zasadzie takiej jak teraz tj. "jest remont drogi - jest ścieżka".. > Co do tramwajów, to jestem ich przeciwnikiem, więc nie mam > pomysłów zastępczych na organizację ruchu z nimi. > Jestem PRZECIW temu pięknemu zabytkowi techniki. > A miejsca po szynach nie przeznaczyłbym nawet pod bus pasy. No właśnie.. jak by wyglądała organizacja ruchu w takim przypadku?? bo i tak obawiałbym się o powstające korki.. <gdzieś będzie się tworzyć "wąskie gardło"> > Miałem natomiast na myśli osobę, która wsiadając na rower nie zagłębia się > w kwestie urządzania infrastruktury pod swoje wygody, lecz ma > w głowie cel podróży. No właśnie!! Jadąc rowerem NIE CHCĘ się zagłębiać w kwestie infrastruktury i do tego bardzo pomocna byłaby właściwa organizacja ścieżek rowerowych tj. ktoś w mądry sposób poprowadził ścieżki rowerowe na "głównych osiach" miasta tak, bym nie musiał szukać tej infrastruktury rowerowej!! Przykład: jadąc rowerem z Północy na "kwadraty" i będąc w okolicach ul. Kościuszki i Jasnogórskiej wiele razy się zastanawiałem jak ja niby mam jechać dalej!? ;) Ja nie proszę o dużo.. ;) nie chcę "obudować" całego miasta kilometrami ścieżek.. IMHO wystarczy jedynie mądra organizacja ścieżek umożliwiającą PŁYNNĄ komunikację pomiędzy głównymi, skrajnymi dzielnicami miasta.. to tak na początek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zika Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: 89.174.100.* 28.06.13, 15:11 Idąc Twoim tokiem myślenia, zabierzmy pieszym chodniki, będzie więcej miejsca dla samochodów i ich wygodnickich "normalnych kierowców". Trochę więcej altruizmu i kultury zarówno ze strony kierowców jak i rowerzystów a będzie nam się żyło przyjemniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dell51 Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 12.10.14, 16:41 100 % racji !!!! POPIERAM !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czefan Temat jest bardzo mi bliski, ale co robi Śląska 26.06.13, 22:40 Inicjatywa Rowerowa w naszym odwiecznie małopolskim mieście? To nie mamy własnej zachodniomałopolskiej inicjatywy rowerowej, że musimy ściągać Ślązaków. Nic do nich nie mam, ale tutaj w Częstochowie jest Zachodnia Małopolska, a nie jakiś tam Śląsk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan roweru latem Re: Temat jest bardzo mi bliski, ale co robi Śląs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.13, 22:50 Wedle podziału administracyjnego wszyscy Częstochowianie są mieszkańcami Śląska. Odpowiedz Link Zgłoś
czefan Re: Temat jest bardzo mi bliski, ale co robi Śląs 26.06.13, 23:06 Według aktualnego (siłą rzeczy tymczasowego - jak każdy - podziału administracyjnego RP) mieszkamy w województwie śląskim, a nie na Śląsku. Nie należy mylić struktur państwa RP z regionami historyczno-geograficznymi Polski. Na Śląsku to mieszkają zielonogórzanie na przykład. My mieszkamy w województwie śląskim RP i jednocześnie od wieków w Małopolsce. Przypominam, że Częstochowa należy do Stowarzyszenia Gmin i Miast Małopolski. Skróty myślowe preferowane przez media zatruwają młode umysły. Powtarzam na koniec tzw. woj. śląskie i Śląsk to dwa różne pojęcia terytorialne o kulturowych różnicach nie wspomnę. Pozdrawiam. Ps. Oczywiście w tym temacie rowery są najważniejsze i zwłaszcza niedokończone ścieżki, ale musiałem odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: answer Re: Temat jest bardzo mi bliski, ale co robi Śląs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.13, 12:00 Oczywiście w pełni zgadzam się z tą opinią, a raczej faktem. Mój komentarz miał być zwróceniem uwagi na błędy jakie popełniono. Przy układaniu nowego podziału administracyjnego nie zwracano uwagi na regiony historyczne, co bardzo negatywnie wpłynęło na wiele lokalnych społeczności. W granicach dzisiejszej Polski istnieje 7-8 krain historycznych i to według nich powinien być ustanowiony podział administracyjny. Warto zwrócić uwagę, że byłaby to redukcja administracji terytorialnej o połowę. Podobnie zresztą wygląda kwestia państw i krajów. Na przykład Szkocja jest krajem w państwie UK, Katalonia krajem w państwie Republika Hiszpanii, Bawaria krajem w państwie RFN czy Morawy krajem w państwie Republika Czeska. Co do przywilejów rowerzystów wyraziłem wszystko, co miałem do powiedzenia w tym temacie. Nie blokujmy rozwoju infrastruktury i płynności transportu. Odpowiedz Link Zgłoś
cokolwiek_poirytowana OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radni ... 26.06.13, 23:17 Oj, żeby tak z gadania coś pozytywnego nastało. Czekam z niecierpliwością :) Tylko, że u nas część dróg rowerowych to i tak fikcja. Promenada jest doskonałym przykładem. Na moje oko 65% użytkowników to piesi, 10% to ich psy, a reszta rowerzyści ("cokolwiek_poirytowani" ;)). Może jest kiepsko oznakowana? Może jakieś "uwaga, rowery" na każdej przecince, koniecznie z rysunkiem włochatego pupila ze śladem opony na pyszczku? Tylko nie mopsa, bo nie będzie efektu. Nie ogarniam też drogi rowerowej na Kiedrzyńskiej - jest - nie ma - znowu jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kawo-drzanin Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.42.12.152.alfanet24.pl 27.06.13, 07:44 a przez przejście dla pieszych przejeżdżasz?! .... czy przeprowadzasz rower?! (nie musisz odpowiadać! ;-/) Odpowiedz Link Zgłoś
rj42200 Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 27.06.13, 08:24 ja w 80% przypadków "przeprowadzam" - tzn. zawsze zatrzymuję się i przechodzę/przejeżdżam odpychając się jedną nogą, drugą stojąc na pedale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kawo-drzanin Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.42.12.207.alfanet24.pl 27.06.13, 11:58 a ja parkuje na drodze rowerowej. tylko dwoma kołami!;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
rj42200 Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 27.06.13, 14:05 Czyli robisz to w 50% źle, a za to aż w 50% dobrze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cokolwiek_poirytowana Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 27.06.13, 16:58 Wiem, że nie muszę odpowiadać, miło, że zauważyłeś :) Przez przejścia pieszo-rowerowe: jadę. Tam gdzie przejście tylko dla pieszych - w większości przeprowadzam rower. "Na piechura" łatwiej się porozglądać i czuję się bezpieczniej. Zdarza mi się przejechać przez przejście na pustawej ulicy. Ogólnie przejścia dla pieszych - powinny być dla pieszych. Na chodnikach czuję się jak intruz i teoretycznie powinnam się poruszać po jezdni, jak nie ma ścieżki. Jazdę po jezdni tylko w zeszłym miesiącu dwa razy przypłaciłabym kalectwem. Na ulicach też jestem intruzem, kto by się przejmował rowerzystką, przecież można jej tuż przed nosem otworzyć drzwi (gość parkował na chodniku, żeby było sympatyczniej wsiadał - a nie wysiadał; widział, że jadę a i tak mi otworzył drzwi tuż przed rowerem, w lewo uciec nie mogłam, nie wiedziałam czy nie jedzie coś za mną, po hamulcach i jakoś dało radę, pewności nie miałam, czy nad tymi drzwiami nie przelecę zgarniając do towarzystwa tego idiotę). Drugi raz kobitka mnie wyprzedziła tuż przed skrzyżowaniem i skręciła w prawo. Hamulce w moim rowerku, maj presiesssss... Bez sensownych ścieżek rowerowych z dostosowanymi przejściami - wszędzie się narażamy: na chodnikach na słuszne (!) grymasy pieszych, na ulicach na utratę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
mateusz_czwa Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 27.06.13, 17:57 A ja wprost przeciwnie, kalectwem przypłaciłbym ale jazdę po chodnikach czy tych pseudo drogach rowerowych. O wiele bezpieczniej czuje się na jezdni, kiedy kierowcy samochodów mnie widzą i muszą traktować jak normalnego uczestnika ruchu. Dla porównania weźmy jazdę po ul. Nowowiejskiego, kiedy jadę ulicą i np skręcam w ul. Kopernika kierowcy widząc mnie ustępują pierwszeństwa, kiedy natomiast poruszam się tym czymś, zwanym potocznie drogą rowerową biegnącą wzdłuż tejże ulicy i przez skwer Solidarności, za każdym razem na przejeździe rowerowym albo jakieś auto zajeżdża mi drogę albo ostro hamuje. Po prostu nikt na te przejazdy i rowerzystów nie zwraca uwagi. Co innego kiedy rowerem jedziemy po jezdni. I nie ma co się dziwić kierowcom samochodów, że traktują rowerzystów jak intruzów na jezdni skoro sami rowerzyści z tych jezdni uciekają na chodniki, chociaż mają pełne prawo i nawet obowiązek po jezdni się poruszać. Im więcej rowerów w normalnym ruchu ulicznym tym szybciej samochodziarze do rowerzystów się przyzwyczają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bj2d Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.42.1.239.alfanet24.pl 27.06.13, 19:03 jak cię rąbnie któryś to ci prawo nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
mateusz_czwa Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 27.06.13, 20:04 Jak do tej pory więcej niebezpiecznych sytuacji miałem na tzw. drogach i przejazdach rowerowych niż jezdni. Równie dobrze można nie wychodzić z domu bo przecież zdarza się, że kierowca jest pijany lub z innej przyczyny zjeżdża na chodnik i zabija pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werw Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.13, 17:59 Pełna zgoda! Przeprowadzam, staję na światłach. Dziś stałem przed przejściem na rowerku, czekałem na zmianę z czerwonego na zielone, a koleś na rowerku jadący z naprzeciwka, przeciął na czerwonym. Niestety są wśród nas i tacy, którzy mają gdzieś przepisy - uderzmy się w piersi rowerzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ainafets Re: Rowerzyści na chodnikach IP: 109.95.25.* 27.06.13, 20:10 Moim zdaniem głównym powodem dla którego piesi nie lubią rowerzystów na chodnikach jest to, że bardzo wielu rowerzystów bo chodnikach jeździ za szybko, cicho i slalomem. Tak jeżdżą głównie ludzie młodzi. Ludzie starsi jeżdżą ostrożniej, często ich rowery słychac i pieszy jak słyszy rower, to wie, że ma za plecami rowerzystę. Ja bardzo nie lubię jak idę chodnikiem, i nagle zza moich pleców wyskakuje mi pędzący rowerzysta, którego wcześniej nie słyszałam (widziec nie mogę bo nie mam oczu z tyłu głowy), wystarczyłoby gdybym ja w momencie mijania sięgnęła do kieszeni lub do torby po coś, to by mnie potrącił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EdytKa Re: Rowerzyści na chodnikach IP: *.kymp.net 27.06.13, 20:29 zdarza mi się jeździć po chodniku gdy jadę do pracy, wtedy zachowuję dystans do pieszych którzy mogą nagle wejść mi pod koła mimo że mam bardzo dobry refleks, najlepiej jednak lubię jeździć w terenie tam czuję się w pełni sobą, a wiatr rozwiewa mi loczki:) pozdrawiam EdytKa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian marianowski Re: Rowerzyści na chodnikach IP: *.net.stream.pl 27.06.13, 20:33 Dlatego właśnie jazda po chodnikach i tzw. ciągach pieszo-rowerowych, które są po prostu inaczej oznakowanymi chodnikami jest po prostu niebezpieczna i bardziej ryzykowna bo tego co zrobi pieszy, matka z wózkiem czy inny rowerzysta nie sposób przewidzieć, w przeciwieństwie do jezdni gdzie reguły poruszania się są jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Ścieżka rowerowa 13.03.14, 10:27 wzdłuż Fieldorfa prawie zarosła . Ale władze tego nie widzą . Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Ścieżka rowerowa 16.03.14, 14:08 angrusz1 napisał: > wzdłuż Fieldorfa prawie zarosła . Ale władze tego nie widzą . Tom razom angruszowi moge przyklasnąć w wesprzeć . Nie tylko ta ścieżka ale i cały ciag na promenadzie wymaga remontu. A Lasek Aniołowski sprzątania. A ponadto zwrócić uwagę, ze wszystkie uwagi z zeszłego roku są dalej aktualne. Także te odnośnie bezpieczeństwa na jezdniach i chodnikach. trudno pojąć czemu z Rakowa nie można jednolitym ciągiem rowerowym dojechac na Północ nawet via Pułaskiego i Szajnowicza skoro w kilku miejscach już istnieja pourywane z niewiadomych powodów drogi dla rowerów. A chodnik od dworca Stradom do Kopernika jest w niewielkim stopniu zaludniony. Warto przy okazji przyszłych wyborów samorządowych przypomniec kandydatom na wladców, że rowerzyści to też głosujący. A przy innej okazji, to warto przyszłego prezydenta miasta namówić na zroweryzowanie patrol policyjnych i tych miejskich cieci udających strażników. Niech ruszą zady tam gdzie na piechotę im się nie chce, a samochodem nie dotrą. Odpowiedz Link Zgłoś
harry1983 Re: OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radn 29.06.13, 13:23 artutitu2 napisał: > Dobrze, że problem wreszcie został zauważony. Widać też dobra praktykę bo nowo > budowany odcinek "Korytarza Północnego" ma wyasfaltowaną drogę rowerową. Zauważony ale też nie do końca - ścieżka idzie po jednej stronie i przechodzi potem tunelem na drugą - i jest znacznie za wąska - powinna być przynajmniej dwa razy szersza. Gdyby były dwie po obu stronach drogi to w zasadzie też nie rozwiązałoby problemu przy tej szerokości - za to chodnik jest po obu. Tyle, ze docelowo powinni jeszcze postawić barierki, bo co mi po osobnej ścieżce, jak chodnik jest obok i może mi nagle pod koła wbiec jakieś dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katecheta Mogą być drogi donikąd , ale drogi a nie..... IP: *.trustnet.pl 02.07.13, 20:12 wertepy, dziury, uskoki , zapadłości i bagienko itp. Nie jest to życzenie cyklistów ale pieszych pielgrzymów a o motocykistach i kierowcach aut wszelkiej maści nie wspomnę. Gratuluję Rajcom logiki: nie naprawiamy dróg ( to bardzo drogi i wielopowtarzalny zabieg ) - kupujemy nowe autobusy komunikacji miejskiej ( łatwo się poichwalić i błysnąć w trasie ) - stare jakoś się szybko psują bo widocznie z PRLu ! BRAWKA ! Odpowiedz Link Zgłoś
takistal OPINIA: Nie chcemy już dróg donikąd. Czy radni ... 06.07.13, 19:36 i dobrze bo rowerzyści w większości i tak traktują ścieżki rowerowe jak nieistniejące. weźmy np. promenade niemena - wszyscy i tak jeżdżą środkiem mimo wyznaczonej ścieżki rowerowej, a gdy jakiś spacerowicz się oburzy to go zwyzywają a straży miejskiej próżno szukać. także polecam spacery po promenadzie głównie rowerzystom ale bez rowerów Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator1-2013 Re: OPINIA: A może tak... 10.10.14, 20:25 Sto lat temu miasta potrafiły wykupić kawał terenu, żeby uchronić go przed zabudową i zorganizować na nim zieleń publiczną dla mieszkańców. Mało tego, taki teren potrafili nieraz oddać miastu prywatni przedsiębiorcy. A byli i tacy, którzy sami na swojej ziemi sadzili drzewa, stawiali ławki, robili sadzawki i otwierali swoje włości dla ludu. Czy wyobrażamy sobie dzisiaj, że na taki krok zdobywa się ktoś z listy najbogatszych Polaków? ... a ścieżki rowerowe były już w latach 30. tych Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: OPINIA: A może tak... 11.10.14, 16:11 Na Kopernika po zmianie nawierzchni zrobili na jezdni pas ruchu. teraz kolej na Wolności i Kościuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
expertum-credere-potes Re: OPINIA: A może tak... 14.10.14, 09:43 Za wszystkie uwagi odnośnie dróg rowerowych dziękujemy. Ja popieram Artura Warzochę i zapraszam do zapoznania się z arturwarzocha.pl/ Cyklisto! oddaj swój głos na kandydata prawicy! Odpowiedz Link Zgłoś
qq.44 Re: OPINIA: A może tak... 14.10.14, 09:48 Pedałujący zawsze z Arturem i na odwrót !! Lubmy jak Artur Warzocha pedałuje !! Pedałując Warzocha to przyszłość tego miasta i wszystkich pedałujących !! Odpowiedz Link Zgłoś