mastori
01.10.13, 23:26
Wiersz 1977 Częstochowa Raków
Podejdę do niego po lekcjach.
Nie będzie w tym nic dziwnego.
Chodzimy przecież
do tej samej klasy. Jest moim licealnym kolegą.
Chciałabym cię zaprosić na moje urodziny.
A kiedy?
Trzydziestego marca.
To ja zapraszam cię na moje...
Ty też z marca?!
Mało tego.
Ten sam rocznik.
Ten sam miesiąc.
Trzydziestego.
___________________________________________________
Córka za mąż wyszła.
A oni?
Dalej razem. Tacy sami.
Młodzi. Wiecznie. Zakochani
forum.gazeta.pl/forum/w,55,15714646,61573243,Re_NaStarymRakowie_Pierwsza_milosc_Jak_ja_prze.html
storima
26 lat później
Całować cię w deszczu
Listopadowym Makijażu uśpionego lata
Kwiatem jesteś
Rozwijając rumieńce
Jesieni
Szeleszczącej opadanym liściem wielobarwnego
Twym uśmiechem lasu.