09.05.17, 14:00

Ulica Świerczewskiego lat 50.-60. ubiegłego wieku. "Takiej Częstochowy już nie ma"
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
I jak tu nie dostać kur....cy serca!

Tylko ostatnie matolstwo które do miasta Częstochowa przywiał wiater ze wschodu na ulicę od przedwojny nazwaną PIŁSUDSKIEGO używa komunistycznego wrzutu i to jeszcze dając ilustrację stanu jaki trwał od lat międzywojennych.

redachtory wyborczej w Cz-wie ..... zatrudnijcie może kogoś z Częstochowy do korekt tego typu. Po co jakies podrzutki mają wkur....zać częstochowian ????

Może jeszcze wrzucicie foty z podpisem al. Lenina, czy pl Marchlewskiego????
Obserwuj wątek
    • taniarada Re: ulica... 09.05.17, 15:12
      Koniec świata pluto.A nie tak dawno walczyło się o sierpa i młota na cmentarzu Kule.forum.gazeta.pl/forum/w,55,156617939,156617939,dekomunizacja_cm_Kule.html
    • storima Re: ulica... 09.05.17, 23:14
      Szanowny Pluto,
      chodzi Ci o wspomnienia pana Stanisława Maciej Kołodziejczyka?

      czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/7,150461,21764357,ulica-swierczewskiego-lat-50-60-ubieglego-wieku-takiej-czestochowy.html#BoxLokCzeLinkImg
      Lata które tam opisuje odnoszą się do wczesnego PRlu.
      A wówczas jak i przez cały PRL była to ulica Świerczewskiego.

      Czy wyobrażasz sobie Pluto film dokumentalny bądź fabularny o tych latach o tej ulicy?
      To co, mają ją nazwać Piłsudskiego;)
      Serdecznie,
      s.
    • taniarada Re: ulica... 10.05.17, 08:24
      Rodowitym częstochowianinem może być tylko pluto 37.Resztę to nawiał wiatr ze wschodu i zachodu. Czyli chadziaje ze kresów wschodnich i gorole z Górnego Śląska. Zamiast zwalczać PIS i wypisywać durne posty. To może pluto37 opublikował by wspomnienia o starej Częstochowie . siema.
    • mateusz572 Re: ulica... 10.05.17, 08:29
      Słusznie Storima prawi. Przecież w komunie ta ulica nazywała się Świerczewskiego. Pewnie przypominasz sobie drogi Pluto, że w szkole nas uczyli, że był to gośc, który kulom się nie kłaniał. Koło Baligrodu też się nie pokłonił i pożegnał się z tym ziemskim padołem.
      We Wrocławiu, jedna z głównych ulic, w komunie, zwała się także Świerczewskiego, a w nowych czasach przemianowali ją na Piłsudskiego.
      To taka moda w tym kraju nad Wisłą i Wartą.
      • taniarada Re: ulica... 10.05.17, 08:45
        Mógł się kłaniać jak dostał serię w plecy. Jest tego na tony w necie.Ale to być może fakty i mity.
      • storima Re: ulica... 10.05.17, 21:49
        Szanowny Mateuszu,
        "O człowieku który kulom się nie kłaniał" Janiny Broniewskiej to propagandowa biografia Karola Świerczewskiego z roku 1948, socrealistyczna powieść dla młodzieży.
    • pluto37 Re: ulica... 10.05.17, 15:55
      Mateuszu!
      Nie wiem jak z Tobą czy storimą bywało, ale w moim że tak powiem - środowisku - funkcjonowały również za komuny takie nazwy jak ul PIŁSUDSKIEGO, pl DASZYŃSKIEGO, ul FOCHA, uL WILSONA i podobne.

      powiem więcej...jakoś od lat wczesnej młodości wiedziałem/ lismy kto i czemu się nie kłaniał:):)
      Nie było też nam tajemnicą czym się różnił 1 maja od 3-go i od 11 listopada.
    • pluto37 Re: ulica... 10.05.17, 15:59
      Czy wyobrażasz sobie Pluto film dokumentalny bądź fabularny o tych latach o tej ulicy?
      To co, mają ją nazwać Piłsudskiego;)
      Serdecznie,
      s.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Storimo!
      Mam dość spory zasób wyobraźni, żeby sobie wyobrazić sytuację kiedy autor owego dzieła w komentarzu podaje, że nazwa z czasów komuny była jedynie incydentem w tzw międzyczasie:)
    • pluto37 Re: ulica... 10.05.17, 16:07
      pssst
      We Wrocławiu, jedna z głównych ulic, w komunie, zwała się także Świerczewskiego, a w nowych czasach przemianowali ją na Piłsudskiego.
      To taka moda w tym kraju nad Wisłą i Wartą.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Mateuszu!
      Jest jednak drobna różnica. We Wrocławiu komuniści miejskie nazewnictwo ćwiczyli od zera.
      I własnych bogów czcili jak potrafili.
      Dla nas Stary Rynek to był Stary Rynek ....:) I Śląska tez była Śląską.
    • taniarada Re: ulica... 10.05.17, 18:55
      Pluto37 napisał :Dla nas Stary Rynek to był Stary Rynek ....:) I Śląska tez była Śląską.
      Ale na Zawodzie latałeś przez Nowy Rynek czyli plac Nowotki który był od 1956 roku . I to ci nie przeszkadzało bo byłeś wtedy smarkiem.Po ulicy Armii Ludowej też się włóczyłeś bo była niedaleko.
    • storima Re: ulica... 10.05.17, 21:17
      Pluto drogi,
      autor wspomnień dzieciństwa Częstochowy PRLu,
      napisał to o co prosisz:
      Mam dość spory zasób wyobraźni, żeby sobie wyobrazić sytuację kiedy autor owego dzieła w komentarzu podaje, że nazwa z czasów komuny była jedynie incydentem w tzw międzyczasie:)

      I oto wspomnienie:
      Takiej Częstochowy, takiej ulicy i takiego podwórka mojego dzieciństwa i mojej młodości już nie ma. Wychowałem się pod numerem 17 na ulicy Świerczewskiego. Właśnie Świerczewskiego – bo taką nazwę nosiła za PRL-u – a nie Piłsudskiego, jak nazywa się dzisiaj. Zresztą nosiła różne nazwy: od ulicy Dojazd, poprzez Dworcową, Piłsudskiego, Banhofstrasse, Świerczewskiego i znów Piłsudskiego.

      Też nie wyobrażam sobie aby ktoś za PRLu pracował w hucie Częstochowa;)
      Bo takowej nie było.
      Istniała huta Bolesława Bieruta.

      Karol Świerczewski, sowiecki aparatczyk i kat.
      W wojnie polsko-rosyjskiej 1919-1920 walczył przeciwko swemu narodowi w szeregach Armii Czerwonej.
      W wojnie domowej w Hiszpanii (1936-1938) walczył nie tyle przeciw dyktaturze Franco co wykańczał wrogich Stalinowi międzynarodowych komunistów.
      W czasie II wojny światowej dwukrotnie jako dowódca wojskowy doprowadził do niewyobrażalnych strat. W 1941 nad Wiaźmą podległej mu 10 tysięcznej armii żywych zostało
      kilkadziesiąt żołnierzy. Podobnie w maju i czerwcu 1945 roku w operacji forsowania Nysy Łużyckiej.
      Znany również z okrucieństw wobec kobiet i jeńców. Swą profesję kata kontynuował w wyzwolonej spod okupacji hitlerowskiej przez Sowietów Polsce. Dopuszczał się szczególnych okrucieństw wobec więzionych żołnierzy Armii Krajowej potwierdzając wydane na nich wyroki śmierci.
      Cierpiący na zaawansowaną chorobę alkoholową.
    • taniarada Re: ulica... 10.05.17, 21:51
      Mało kto wie o Hufcu Walterowskim .Organizacja miała na celu stworzenie w Polsce drużyn młodzieżowych na wzór radzieckiej Organizacji Pionierskiej imienia W. I. Lenina. Podstawa ideologiczna funkcjonowania Walterowców została opracowana z uwzględnieniem wskazań radzieckiego pedagoga Antona Makarenki. Dzieci i młodzież w hufcu walterowskim zostały odcięte od tradycji przedwojennego harcerstwa i skautingu. Organizacja została stworzona od zera, ponieważ poprzednie próby reorganizacji OH ZMP nie dały oczekiwanych rezultatów.Założycielem hufca i jego ideologiem był Jacek Kuroń, pomimo jego wysiłku, osiągnięcia hufca były mizerne. W praktyce wyszkolił 2 komsomolców Adama Michnika i Seweryna Blumsztajna. i kilku pomniejszych, którzy później po 1989 roku otrzymali dzięki temu lukratywne posady. Ostatecznie Hufiec został zlikwidowany przez władze PRL-u w 1961 r. Do tych pomniejszych należeli Jan Lityński, Józef Chajn, Andrzej Seweryn.
    • storima Re: ulica... 10.05.17, 22:27
      "Walterowców" rozwiązano bo władza uznała iż harcerska niezależność wymyka się spod kontroli państwa.
      Za PRLu to i obecnego prezydenta Dudę należało by szykanować bo w latach 1984-1990 należał do prlowskiego harcerstwa.
      Z tym że w niczym Duda się nie wyróżnił jak Michnik, Kuroń, Blumsztajn i wielu innych, Duda jako harcerz nie sprawiał trudności komunistycznej władzy.
      "Walterowcy" czyli Michnik, Kuroń, Blumsztajn i wielu innych, zagrażali według PRLu komunistycznej władzy.
      Dlatego ich rozwiązano.
    • taniarada Re: ulica... 10.05.17, 22:40
      W 1956 roku Kamiński z grupą przedwojennych instruktorów reaktywuje ZHP,
      a "Walterowcy" stają się jednostką w ramach struktur Związku. Kuroń
      trafia, jako w końcu wciąż człowiek "władz", do komendy ZHP, tu jest
      oczywiście w opozycji do Kamińskiego - różnią ich podstawy i koncepcje,
      jak harcerstwo ma wyglądać. Jaką dokładnie tu Kuroń grał rolę, nie wiem,
      ale z punktu widzenia przedwojennych instruktorów na pewno był
      przeszkodą, bo w negocjacjach w sprawie reaktywacji ZHP reprezentował
      stronę komunistyczną. Choć był ponoć świetnym wychowawcą, nie rozumiał
      zasad działania przedwojennego harcerstwa, hierarchie i mundurki, cały
      nasz "militaryzm" uważał za zbędny i szkodliwy balast, umacniający
      nierówności społeczne. Podobnie walterowcy silnej "narodowości"
      harcerstwa przeciwstawiali internacjonalizm.Walterowcy byli początkowo drużyną, potem hufcem w ramach OH ZMP i ZHP,
      prowadzeni przez Jacka Kuronia. Powstali w 1954 roku: tak więc Kuroń nie
      brał udziału w "rozwalaniu" harcerstwa w latach 1947-49. Byli swego
      rodzaju problemem dla władz, bo Kuroń był kimś, kto wierzy w utopijny
      komunizm i stara się w tym duchu młodzież wychować - na aktywnych i
      twórczych działaczy. A to oczywiście nie pozwalało nie dostrzegać, jak
      daleki jest kraj w czasach stalinowskich od tego lansowanego ideału. W
      każdym razie "Walterowcy" szli swoją drogą, ze znalezionych gdzieś na
      sieci przeze mnie wspomnień byłych walterowców wynika, że pracowali w
      sposób, który nazwalibyśmy "harcerskim" - wychowanie przez działanie,
      praca organiczna, odpowiedzialność. Choć oczywiście trudno nazwać
      harcerstwem coś, co rezygnuje z tradycji przedwojennej, z tego, co dla
      nas jest harcerstwa nieodłączną częścią.
    • taniarada PS 10.05.17, 22:50
      Szanuję wszystkich co przyczynili się do obniżenia znaczenia Rzeczypospolitej Polski na arenie międzynarodowej.W tym Jacka Kuronia i Adama Michnika.
    • storima Re: ulica... 10.05.17, 23:11
      Nie ma to jak prymitywna manipulacja.
      Poprzez ukrywanie żródła
      i obcinanie cytowanego materiału aby sfałszować jego wymowę:

      W roku 1961 Kuroń, nielubiany we władzach ZHP ze względów oczywistych,
      wyczerpuje też cierpliwość władz państwowych, którym coraz częściej
      wytyka, że ich wspaniały ustrój nie jest wcale społeczny i socjalny, jak
      komunizm być powinien. I tak, przypadkiem, ręka w rękę ZHP i władze
      usunęły Kuronia ze Związku (z zakazem działalności), a drużyny
      Walterowców rozwiązały.

      Sporo szczegółów:
      www.fortunecity.de/lindenpark/storm/330/dyskusje/walterowcy.htm
      Ogólnie - moim zdaniem z tego wszystkiego wynika jedno: Kuroń zawsze był
      człowiekiem konsekwentnie trzymającym się swych poglądów - choć
      oczywiście ulegały one ewolucji. I zawsze starał się je realizować -
      idee i hasła nie były dla niego pustym słowem. I jak każdy - nie
      ustrzegł się w tym błędów. Ale dla takiej postawy - mój pełen szacunek.

      Antek Goldstein


      pl.rec.harcerstwo.narkive.com/apckE0Xf/druhowie-kto-pami-ta-jacka-kuronia-z-dawnych-lat
      Przywołany cytat potwierdza zgodność mego poprzedniego wpisu z faktami.
    • taniarada Re: ulica... 11.05.17, 07:43
      Jacek Kuroń z bezpieką miał kontakt bezpośredni od wczesnej młodości. Najpierw jako młody i gorliwy stalinowiec, kiedy brał udział w akcjach organizowanych przez UB, później jako zwalczany trockistowski ideolog, aby w charakterze tegoż opozycjonisty prowadzić z bezpieką negocjacje polityczne. Gdy skończył się PRL, nie minął Kuroniowi sentyment do esbeków. Jako minister bronił ich PRZYWILEJÓW EMERYTALNYCH.
      Jak ujawniono ostatnio, rozmowy z esbekami Kuroń prowadził od 1985 roku. Potwierdza to Lech Wałęsa mówiąc: “Prawda, prowadził negocjacje, bo ja go osobiście do tego upoważniłem”.Urodzony we Lwowie nigdy nie czuł się POLAKIEM, lecz UKRAIŃCEM. Twierdził, iż to Polska właśnie zdradziła Ukrainę dwukrotnie. Ten drugi raz w roku 1918, gdy w następstwie wojny z Polską padła Zachodnio – Ukraińska Republika Ludowa. Według Jacka Kuronia LWÓW BYŁ I JEST SERCEM UKRAINY, a Polacy mieli się ZRZEC LWOWA I MAŁOPOLSKI WSCHODNIEJ, aby mogło powstać PAŃSTWO UKRAIŃSKIE/! Terytorium Małopolski Wschodniej to tereny od Krakowa po Berdyczów – noszące nazwę “Klein Polen” czyli Małopolski. Podobne do kuroniowych wysuwa żądania terytorialne faszystowsko-nacjonalistyczna OUN, o której powyżej. Kwartalnik “Cracovia Lepolis” ukazujący się w Krakowie w numerze 1 /2005 str.60 podaje, iż Wiktor Juszczenko określił Kuronia jako wielkiego Polaka i Wielkiego Ukraińca /!/, oraz przywiózł na jego grób garść ukraińskiej ziemi, która Jacka urodziła/!/ Kuronia pochowano z honorami jako “Kawalera Orła Białego” – najwyższego cywilnego odznaczenia R.P.Zdaniem red. Andrzeja Pawłowskiego, autora listu do Jacka Kuronia przesłanego w maju 2002 do redakcji “Gazety Wyborczej” “Kawalera Orła Białego” obowiązuje lojalność wobec Polski i polskich bohaterów. Tymczasem tendencyjne wypowiedzi i opisy Kuronia dotyczące stosunków polsko – ukraińskich są takie, jak gdyby nosił on na piersi najwyższe odznaczenie Ukrainy – Order Jarosława Mądrego I Klasy – kończy długi list red. Andrzej Pawłowski. Owego listu “Gazeta Wyborcza” nie wydrukowała.
      Michnik wyznaje: „należałem do komunistów w sześćdziesiątych latach. Uważałem, że komunistyczna Polska to moja Polska. Środowiskiem z którego pochodzę jest liberalna żydokomuna.Jest to żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk żydowskich i byli przed wojna komunistami. Być komunistą znaczyło wtedy coś więcej niż przynależność do partii, to oznaczało przynależność do pewnego języka, do pewnej kultury, fobii, namiętności/„Powściągliwość i Praca” nr 6 z 1988 roku – pismo katolickie/.
      „Żydokomuna” – antysemicki termin propagandy, a przede wszystkim agitacji politycznej, przypisujący Żydom winę za komunizm.Rodzice Adama Michnika wywodzili się z nurtu działaczy komunistycznych Komunistycznej Partii Polski z programem: przyłączenia Polski do ZSRR, oderwania od Polski ziem wschodnich, oraz zrzeczenia się na rzecz „bratnich socjalistycznych Niemiec” Górnego Śląska i Pomorza.Matka Adama Michnika, Helena, zaangażowana komunistka sprzed wojny, po wojnie „wsławiła się” głównie dogmatycznymi podręcznikami do nauki historii, zalecającymi m.in. jak najskuteczniejszą walkę z Kościołem i religią katolicką. Wpływ wychowawczy rodziców Adama Michnika nie ominął jego brata Stefana Michnika .Stefan Michnik należy do grupy stalinowskich katów, jako członek jednej z grup sędziów odpowiedzialnych za mordercze wyroki. M. in. wyrokował w t. zw. „sprawach tatarowskich”Stefan Michnik Szechter znajduje się w tym samym poczcie z wieloma innymi stalinowskimi katami jak m.in: – Helena Wolińska – Brus, właściwie Fajga Miadlak Danielak polska prokurator oskarżająca w procesach politycznych okresu stalinizmu w Polsce Ludowej. Jej mężem był Kazimierz Brus polski ekonomista żydowskiego pochodzenia. Jego głównym dziełem jest książka „Od Marksa do rynku”. Drugim mężem Heleny Wolińskiej – Brus był Franciszek Jóźwiak – członek Biura Politycznego KC PPR / PZPR w latach 1948 – 1956, komendant główny Milicji Obywatelskiej i wiceminister Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

      Źródło: niepoprawni.pl/blog/2218/dzialalnosc-kgb-w-polsce-cz-iv


    • storima Re: ulica... 11.05.17, 07:51
      Mam wrażenie że za mało tu jest wklejone.
      Brzmi jak komunistyczna propaganda, która powielała ubeckie teksty.
    • mateusz572 Re: ulica... 13.05.17, 09:35
      storima napisał:

      > Szanowny Mateuszu,
      > "O człowieku który kulom się nie kłaniał" Janiny Broniewskiej to propagandowa b
      > iografia Karola Świerczewskiego z roku 1948, socrealistyczna powieść dla młodzi
      > eży.

      No oczywiście. Z tym, że ja piszę z sarkazmem o tym haśle: "człowiek, który kulom się nie kłaniał". No chyba sobie nie wyobrażasz ludzi, którzy nie boją się zamętu bitewnego.

      > Mateuszu!
      > Nie wiem jak z Tobą czy storimą bywało, ale w moim że tak powiem - środowisku -
      > funkcjonowały również za komuny takie nazwy jak ul PIŁSUDSKIEGO, pl DASZYŃSKIE
      > GO, ul FOCHA, uL WILSONA i podobne.
      >
      > powiem więcej...jakoś od lat wczesnej młodości wiedziałem/ lismy kto i czemu si
      > ę nie kłaniał:):)
      > Nie było też nam tajemnicą czym się różnił 1 maja od 3-go i od 11 listopada.

      Jednak w szkole podstawowej, w której nauczyciele nas nauczali historii, nie uświadamiali nas o tym , czy to z obawy, że jesteśmy na tyle malo dojrzali, a oni po prostu stracą pracę. Nie mów więc, że już w szkole podstawowej wiedziałeś dokładnie co te wszystkie daty dokładnie znaczą. A rodzice w domu też uważali nas wtedy jeszcze za młodych i niedojrzałych i aby nie miec nieprzyjemności także nam o tym nie mówlii. Otwarcie oczu nastąpiło przynajmniej w moim przypadku dopiero w Liceum. Wtedy, także poznałem sprawę Katynia itp.
      • taniarada Re: ulica... 13.05.17, 09:55
        Trzeba było chodzić na msze do parafii NMP Zwycięskiej ulica Słowackiego .Św.pamięci proboszcz Musiel przy każdej mszy to mówił . Jak został biskupem pomocniczym też. To byś się wcześniej dowiedział.Zapraszam do tego kościoła jest tam stworzony przez Musiela ołtarz z wszystkim zaznaczonymi mękami miejsc polskich obywateli.
    • pluto37 Re: ulica... 13.05.17, 10:37
      Jednak w szkole podstawowej, w której nauczyciele nas nauczali historii, nie uświadamiali nas o tym , czy to z obawy, że jesteśmy na tyle malo dojrzali, a oni po prostu stracą pracę.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      dlatego szanowny Mateuszu napisałem o ..środowisku. Choć szkoła miała imię Narutowicza, a uczyli nas nauczyciele z roczników przedwojennych. No i weź jeszcze pod uwagę ten drobiazg, że starsi używali takich nazw jakie znali od przedwojnia.

      Nie mów więc, że już w szkole podstawowej wiedziałeś dokładnie co te wszystkie daty dokładnie znaczą. A rodzice w domu też uważali nas wtedy jeszcze za młodych i niedojrzałych i aby nie miec nieprzyjemności także nam o tym nie mówlii.

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Mateuszu! jeśli słyszysz w stanie nieletnim jak Twoja ciotka opowiada o tym jak w 1 maja na Al. Wolności napierniczają się dwa robotnicze pochody w tym jeden jest komunistów, a drugi PPSu a potem widzisz jak milicjant szwenda się po ulicy i każe ściągać ci flagę, bo 3 maja jest wredny to na co Ci nauki szkolne?
      Otwarcie oczu nastąpiło przynajmniej w moim przypadku dopiero w Liceum. Wtedy, także poznałem sprawę Katynia itp.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      W 56-ym wrócił z GB zaprzyjaźniony z wujostwem płk WP z takich na podstawie którego życiorysu powinno się kręcić sensacyjno-wojenne filmy. To jak sądzisz o czym mówiono przy "stole" kiedy siedzieli przy nim legionista, Ak-owiec itp. ?
      Oczywiście nie w ruchu ciągłym, ale ..... trudno było nie słyszeć i nie obejrzeć pocztówki z obeliskiem katyńskim w Londynie z komentarzem.
      A w LO? jeden z kolegów przyniósł broszure wydaną za Niemca z dokumentacją foto katyńskiej odkrywki. Poszliśmy w kilku z tym do naszej wychowawczyni i ta mądra kobieta potwierdziła że tak było i rzeczywiście poradziła nam, żeby się z tym nie afiszować.
    • mateusz572 Re: ulica... 13.05.17, 11:26
      Zapomniałem jeszcze dodac, że do 1983 roku mieszkałem we Wrocławiu, więc jako uczeń i student nie miałem problemu ze starymi nazwami ulic w Częstochowie. A jak słusznie zauważyłeś we Wrocławiu nazwa ulicy Świerczewskiego została nadana dwa lata po wojnie. Wcześniej to była ulica: częśc Ogrodowa, a częśc Pastwiskowa, przed wojną oczywiście nazwy niemieckie.
      I to na tyle, a może nie ? ;-)
    • storima Re: ulica... 14.05.17, 21:37
      Jak wyglądało życie w miejscach zamieszkania przed II wojną światową dzieci dowiadywały się z opowieści dziadków, rodziców. Czy też zaprzyjaźnionych seniorów.
      Wymazane przez PRL niewygodne dla systemu fakty historyczne o których odkrywaniu pisał Mateusz i Pluto, krąrzyły w tak zwanym drugim obiegu wiedzy jak i wydawniczym.
      To dzięki Komitetowi Obrony Robotników
      (Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, , Bogdan Borusewicz, Ludwik Cohn, Mirosław Chojecki, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Adam Michnik, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ks. Jan Zieja i Wojciech Ziembiński)
      I ROPCiO--Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela
      • storima Re: ulica... 14.05.17, 21:38
        krążyły
    • pluto37 Re: ulica... 15.05.17, 12:49
      storimo!
      Albo mi się zdaje, albo dość daleko odbiegłeś od tematu, czyli nazewnictwa ulic w Cz-wie za reżymu i czkawki jaka się w związku objawiła.

      jeśli można Cię prosić to dysputę z hołotem któremu komuna żywot uratowała przesiedlając z wiejskiego zadupia na wschodzie do miasta przełóż na osobny wątek.
      Tak dla ....jasności w temacie.
      Amen.
      pssst
      moim skromnym zaś zdaniem dysputa z byle ścierwem na temat KOR-u itp. jest zajęcięm zbędnym i cywilizacyjnie szkodliwym.
    • taniarada Nie daleko pada jabłko od jabłoni 15.05.17, 14:50
      Wojna o prawicowy pub w Częstochowie. „Nie dla komunistów, multikulti, sympatyków europejskiego sojuza, sędziów i esbeków”. To nie spodobało się radnej z PO.A w środku druga tablica głosi: „Nie obsługujemy bandytów z domiaru niesprawiedliwości (sędziów, prokuratorów, kuratorów etc.) Wszelkich komunistów (multikulti, multisex, zielonych genderowców etc.) Współpracowników i sympatyków legalnych grup przestępczych (sb, pzpr, europejskiego sojuza, trzyliterowych służb, itp.)”.Jacek Pawlikowski, właściciel pubu nie boi się represji

      Twierdzi, że przed zawieszeniem tablic był u trzech prawników, którzy jednoznacznie powiedzieli, że prawa nie łamie.

      Pawlikowski (32 lata) przedstawia się jako eurosceptyk. Tłumaczy, że lokal przy ul. Armii Krajowej 68 faktycznie powstał bez dotacji unijnej. Urzędnicy unijni wymagają postawienia tablic przy okazji inwestycji finansowanych ze środków unijnych. Gdyby każdy polski przedsiębiorca – argumentuje – informował, że inwestycja powstała trudem własnych rąk, to wyszłaby prawda o wsparciu unijnym. W umieszczeniu tablicy pomogli mu młodzi zwolennicy Korwin-Mikkego.Ja bym dodał też niedrogiego pluta.Lol.
    • storima Re: ulica... 15.05.17, 20:49
      Drogi Pluto,
      piszecie tu z Mateuszem o Waszych źródłach prawdy katyńskiej za PRL.
      Dołączyłem więc do tematu istotny drugi obieg wydawniczy. To dzięki niemu doszło w Polsce do popularyzacji zakazanych komunistyczną cenzurą faktów opresji sowieckiego systemu. Drugi obieg wydawniczy spełnił też istotna rolę w powstaniu Solidarności.
      Jeśli chodzi o mnie, to sprawę Katynia znałem można by rzec od dziecka. W domu były gadzinówki, czyli hitlerowskie magazyny ilustrowane poświęcone zbrodni katyńskiej.
      A do szkoły podstawowej to chodziłem imienia Hanny Sawickiej. Nie powiem przecież że do podstawówkiJerzego Dudy Gracza;)
    • taniarada Re: ulica... 15.05.17, 22:04
      Radio Wolna Europa .W Częstochowie mimo zagłuszania odbierało się znakomicie.Robiło się specjalną przystawkę z drutu miedzianego i słuchało się o strajku w Gdańsku i prawdy o Katyniu.O sowieckiej swołoczy.Ale skąd taki pluto ma wiedzieć i czym dla ludzi mojego pokroju jest znienawidzony sierp i młot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka