Gość: Corka
IP: *.prenet.pl
08.10.04, 11:05
Sprawa zamiany lekow drogich na tańsze to nie dzisisejsza sprawa.
W mojej aptece Nowowiejskiego tuż przed Waszyngtona tak robia juz od dawna.
Lekarze co rusz maja odwiedziny przedstawicieli firm, ktorzy z tekami wchodza
do gabinetow bez kolejki i oferuja produkowane leki przez ta firme.
Za "drobne upominki"...../nie wiem jakie?/ lekarze zobowiazuja sie do
wypisywania pacjentom lekow tej firmy, ktore sa niejednokrotnie droższe od
innych.
Zamiana leku na tańszy, zamiast odstapienia całkiem od kupna jest chyba
lepsza?
Starsi , a co tu dużo mowic i młodzi ludzie nie majacy pieniedzy na
wykupienie lekow nawet dla dzieci wola wykupić tye tańsze i zazyć niz nie
wykupić wcale.
A poza tym to LEKARZ MA OBOWIAZEK na prosbe pacjenta wypisać mu tańszy lek.
Lekarz, ktory mowi, ze to ON DECYDUJE o wykupieniu leku drogiego, a jak sie
pacjentowi nie podoba moze zmienić lekarza, sam powinien zrezygnować z
praktyki. Od razu widac , ze ma układy z producentem leku.
Sama bym od takiego uciekła.
Gdy zostanie sam za biurkiem, z pieczatką lekarz medycyny, ktorej nie bedzie
miał gdzie przystawic napweno zmieni zdanie.
To lekarz jest dla pacjentow a nie odwrotnie.