Dodaj do ulubionych

MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU

IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 13.10.04, 11:53
Częstochowskiemu Urzędowi Miasta przyznano międzynarodowy certyfikat ISO
9001:2001. W dniach 28 - 29 września 2004 r. odbył się w Urzędzie Miasta
Częstochowy audit certyfikujący przeprowadzony przez niezależnych auditorów
powołanych przez Polskie Centrum Badań i Certyfikacji. W wyniku auditu
uznano, że Urząd spełnia warunki i rekomendowano przyznanie normy ISO 9001.
Uroczystość wręczenia Certyfikatu odbędzie się w Sali Sesyjnej Urzędu Miasta,
22 października o godzinie 13.00.

Czym jest ISO

ISO (International Organization for Standarization) - Międzynarodowa
Organizacja Normalizacyjna. Organizacje tę powołano do życia w 1949 r. na
skutek porozumienia najważniejszych na świecie organizacji standaryzacyjnych.
Siedziba ISO znajduje się w Genewie. Jest to organizacja pozarządowa. Obecnie
do ISO należą 144 kraje. Normy ISO publikowane są przez Międzynarodową
Organizację Normalizacyjną, a następnie adaptowane i wprowadzane przez
krajowe organy normalizacyjne (w przypadku Polski jest to Polski Komitet
Normalizacyjny).

Normy ISO serii 9000, tworzone są w najwęższym ujęciu przez trzy normy:

1. normę ISO 9000- opisującą podstawowe zagadnienia i podającą
podstawową terminologię,
2. normę ISO 9001- opisującą wymagania systemu zarządzania jakością
(SZJ),
3. normę ISO 9004- wskazującą możliwości doskonalenia zarządzania.

Jedynie norma ISO 9001 zawiera wymagania, które organizacja powinna spełniać,
aby móc deklarować, że wdrożyła system zarządzania jakością zgodny z
wymaganiami tejże normy. Norma określa wymagania w zakresie m. in.:
· dokumentacji systemu oraz nadzoru na dokumentacją,
· odpowiedzialności kierownictwa,
· zarządzania zasobami ludzkimi,
· realizacji usług,
· pomiarów, analizy i doskonalenia.

Jaką normę zdobył częstochowski Urząd – co wdrożono w Częstochowie

Dążąc do lepszej jakości usług oferowanych mieszkańcom i sprawnego
zarządzania Urzędem Miasta Prezydent Miasta Częstochowy, Tadeusz Wrona podjął
decyzję o wdrożeniu systemu zarządzania jakością wg normy ISO 9001.
W związku z wymaganiami normy opracowano i wdrożono m. in.:

1) katalog usług świadczonych przez Urząd Miasta (wyodrębniono ponad 290
kart informacyjnych dla usług, karty zawierają syntetyczną informację na
temat usługi wg jednolitej i przejrzystej struktury,
2) rejestr aktów prawnych dotyczących świadczonych usług (zawiera ponad
200 tytułów aktów prawnych oraz miejsce ich publikacji),
3) rejestr druków (formularzy funkcjonujących w Urzędzie (wyodrębniono
ponad 260 formularzy),
4) instrukcje wewnętrzne regulujące organizację pracy,
5) system szkoleń pracowniczych,
6) wymagania dla wszystkich pracowników (określone w tzw. kartach
wymagań stanowiskowych)
7) ocenę pracowników,
8) „Politykę Jakości”,
9) „Księgę Jakości”,
10) Procedury,
11) System auditów wewnętrznych (powołano auditorów wewnętrznych)

Historia zdobywania certyfikatu

Lipiec 2003 roku – wyłoniono na drodze przetargu firmę mającą przeprowadzić
szkolenie pracowników Urzędu.
W dniach 28- 29 września 2004 r. odbył się w Urzędzie Miasta Częstochowy
audit certyfikujący przeprowadzony przez niezależnych auditorów powołanych
przez Polskie Centrum Badań i Certyfikacji.
Auditorzy porównywali nasz system zarządzania jakością z wymaganiami normy
ISO 9001. Audit zakończył się pomyślnie dla naszej organizacji i otrzymaliśmy
certyfikat PCBC oraz certyfikat IQNet, tj. Międzynarodowej Sieci
Certyfikacji.

Polskie Centrum Badań i Certyfikacji jest członkiem Międzynarodowej
Organizacji IQNet. Członkostwo to oznacza, że na całym świecie, a zwłaszcza w
krajach Unii Europejskiej, certyfikaty wydane przez PCBC S.A uzyskują
akceptację i promocję partnerskich jednostek certyfikujących.

Jakie miasta w Polsce mają certyfikat ISO

Dołączyliśmy do grona urzędów miast i gmin, które taki certyfikat posiadają.
Oto niektóre z nich: Łódź, Bydgoszcz, Gdańsk, Malbork, Oświęcim, Sosnowiec,
Toruń, Sopot, Płock, Tychy, Rybnik, Będzin, Konin, Gliwice, Wrocław, Radom.

Przykładowe korzyści z otrzymania tego certyfikatu:

- doskonalenie organizacji Urzędu dla dobra mieszkańców,
- dowód nad prowadzeniem właściwego nadzoru nad organizacją,
- zwiększenie konkurencyjności w zakresie pozyskiwania np. inwestorów
(Urząd, który ma certyfikat wzbudza większe zaufanie)
- wzmocnienie wiarygodności organizacji w opinii interesantów,
- podniesienie wartości organizacji,
- ułatwienie zdobycia uznania zagranicznych jednostek certyfikujących


BENCHMARKING - JACY JESTEŚMY

Efektem projektu Urzędu Miejskiego w Gliwicach zatytułowanego “Benchmarking w
zakresie efektywności zarządzania organizacją” jest dokument porównujący
działalność Urzędów różnych miast w Polsce w tym Częstochowy. Do projektu
przystąpiło 6 miast: Gliwice, Bielsko – Biała, Częstochowa, Kraków, Opole,
Tychy. Systematyczne badania mają zidentyfikować słabe strony zarządzania
Urzędem i wprowadzić działania korygujące; mają zidentyfikować dobre
praktyki, doprowadzić do wymiany informacji w tym zakresie z innymi Urzędami.
Wyniki oceny Częstochowskiego Urzędu są lepsze niż średnia porównawcza
wszystkich miast biorących udział w projekcie.

Nie publikujemy danych innych miast gdyż obowiązuje nas umowa o publikacji
danych tylko z grupą porównawczą.

Wyniki Częstochowy w odniesieniu do grupy porównawczej

Liczba pracowników na 10 tys. mieszkańców – Częstochowa 26,24; GP – 28,43.
Liczba mieszkańców na 1 pracownika urzędu – Częstochowa 381,10; GP – 355,64.
Wybrane koszty administracyjne w przeliczeniu na 1 mieszkańca – Częstochowa
0,18 zł; GP - 0,27 zł..
Koszt materiałów biurowych (ogółem) – Częstochowa - 125,38; GP – 171,84.
Koszt rozmów telefonicznych (ogółem, miesięcznie w przeliczeniu na 1
pracownika) – Częstochowa - 48,59; GP - 64,88.
Liczba szkoleń zewnętrznych w przeliczeniu na 1 pracownika – Częstochowa
0,25; GP – 0,29.
Środki przeznaczone na szkolenia na 1 pracownika – 115,85; GP - 128, 39.
Odsetek pracowników którym udzielono pomocy w studiach – 5,18%; GP - 2,70%.
Skargi dotyczące działalności Urzędu w I półroczu 2004:
liczba skarg na 1 mieszkańca – 2,28; GP - 3,15.
wskaźnik skarg zasadnych – 10,5%; GP -16,95%.
średni czas załatwiania skarg – 19 dni; GP - 22,20 dni.
średnie przedłużenie z art. 237 kpa – 13 dni; GP - 18,60.
przekroczenia – 0; GP – 1,60.
średni czas załatwiania spraw przez Radę Miasta – 21; GP - 39,20.
wydłużenia – 54; GP - 37,60.

Ireneusz Leśnikowski
rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy
Obserwuj wątek
    • Gość: Tewika Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 12:53
      Miło by było,żeby ten "Urząd " z certyfikatem szanował zwykłych petentów. Moja
      córka (IV rok eropeistyki) zwracała się do wielu urzędów w Polsce o
      umożliwienie jej robienia stażu (w oresie wakacji), otrzymała odpowiedzi z
      każdegoo miasta oprócz swojego rodzinnego- Częstochowy. Czy zatem jesteśmy
      tylko na międzynarodowy pokaz ?!
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI O STAŻACH IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 13.10.04, 16:00
        W ciągu roku w Urzędzie odbywa staż kilkadziesiąt osób. Nie wszystkim możemy go
        zapewnić, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że w naszym mieście studiuje
        prawie 40 tysięcy osób...
        To że jest tylu chętnych na staż w Urzędzie dobrze o nim świadczy - w złej
        firmie stażu nie chcemy odbywać.
        Ale to chyba dyskusja o certyfikacie...

        Ireneusz Leśnikowski
        • Gość: konik Re: O STAŻACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:19
          Macie starze tylko dla swoich pociotkow
          • Gość: pzpr Re: O STAŻACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 00:00
            staże pisze sie przez "ż" -0 takiehgo buractwa które nie zna ortografii nie
            przyjąłbym nawet do zamiatania ulic
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 13.10.04, 16:07
        Czy Pańska córka wysyłała pismo czy e-maila? Proszę mi podać nazwisko Pańskiej
        córki - sprawdzimy. W Urzędzie działa elektroniczny system DocMan. Sprawdzenie
        drogi każdego pisma trwa minutę. Łatwo można prześledzić jego losy. Oczywiście
        o ile włynęło do Urzędu, a nie np. na poczcie, czy koszu wyrzucone przez
        listonosza.

        IL
        • Gość: listonosz Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:25
          Panie!!!!! co Pan gadasz "w koszu wyrzucone przez listonosza" chyba się panu
          mózg przegrzewa jak pan wogóle śmiesz tak mówić żądam przeprosin w imieniu
          listonoszy!!!! Panie Pan chyba powinien się udać do lekarza!!!!!
        • Gość: Tewika Re:Odnośnie stażu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 08:48
          Oczywiście zdaję sobie sprawę,że podanie mojej córki nie mogło być jedyną
          prośbą o o umożliwienie stażu (dlatego próbowała w wielu miastach), chodziło mi
          tylko o jakiś przyzwoity standard europejskich zachowań i po prostu córka
          oczekiwała na odpowiedz, a nie na ignorancję. Miło mi ,że wyraził pan chęć
          sprawdzenia tego faktu, zatem skontaktuję się z córką(studiuje w Poznaniu) w
          celu skonkretyzowania kiedy wysłała e-maila i podam Panu odpowiedz na adres
          Urzędu Miasta.
    • Gość: Marcyś Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.trustnet.pl 13.10.04, 13:13
      Bardzo fajnie tylko dlaczego certyfikacji nie otrzynaliście z TUV lub BVQI. To
      sa renomowane biura certyfikujące a PCBC no cóż w branży mówi się że wystawia
      certyfikacje listownie. Koszty certyfikacji są we wszystkich przypadkach
      podobne. Różnice są natomiast w kosztach wdrożenia, bo certyfikanci inni niż
      PCBC nie przymykają na oczu na pewne niedociągnięcia. A przykład Pana którego
      córka nie dostała odpowiedzi pokazuje jaki jest właśnie przepływ dokumentów w
      naszym Urzędzie. Ale gratulacje za samozachwyt i mały kroczek w dobrą stronę!
    • Gość: prego Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 13:25
      Urząd ,który zatrudnia około 600 pracowników
      moze zamknąć drzwi dla petenta i tak dalej bedzie pracował.
      Ma tyle papierków i ich obiegu po urzędzie ,
      że nie zauważy braku nas -częstochowian.
      To nie jest moja teoria tylko naukowa.
      A jeżeli ten sprawdzony /certyfikatem/,papierkowy obieg
      jest w porzo -to tym bardziej do w/w teori bliżej.

      Mnie ta informacja nie skraca czasu tam starconego .
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 13.10.04, 16:16
        Za każdym razem, gdy odwiedza Pan jakikolwiek Urząd nie traci pan czasu a
        zyskuje załatwioną sprawę. To nie Urzędy stwarzają przepisy i ustawy - one je
        jedynie wykonują. Urząd Miasta Częstochowy dostosowuje się do EUROPEJSKICH
        STANDARDÓW. A do których mielibyśmy się dostosowywać? Azjatyckich?

        Z takimi poglądami trudno w ogóle polemizować.
        Rozumiem, iż Pański wstręt do jakichkolwiek Urzędów wynika z tego, że w ogóle
        istnieją i że najlepiej Pańskim zdaniem byłoby gdy w ogóle ich nie było. Taki
        pogląd prezentują anarchiści.
        Mnie też się wydaje, że najlepiej byłoby gdyby wszystko było za darmo, ale cóż -
        tak świat urządzono. Jesli źle, to nalezy go poprawiać.

        IL
        • Gość: Maria Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 17:23
          Panie Leśnikowski. Brakuje jeszcze jednej podstawowej informacji. Ile
          kosztowało, nas podatników, nadanie tego certyfikatu i ile będzie kosztowało
          jego utrzymanie (nadanie ok. 35tys. zł. i co roku wpłata ok. 17 tys. - czy to
          mniej więcej tak?). Wg mojej oceny ISO ma sens tylko w produkcji i przemyśle
          (tak jest na całym świecie). Czy ten papier jest komuś potrzebny to nawet nie
          pytam, bo odpowiedź jest powszechnie znana. Nie jest potrzebny nikomu i do
          niczego, poza tymi co wystawiają fakturę za nadanie ISO.
          W Urzędzie Miasta potrzebne są: wysokie umiejętności, bezwzględne
          przestrzeganie prawa (wobec wszystkich jednakowo), rozsądna ilość
          zatrudnionych, zajmowanie się skuteczne sprawami do których urzędników
          powołano, uczciwość, zdrowy rozsądek, rztelność i brak zależności od wszelakich
          komun np. czerwonych lub czarnych. To jest urzędnicze ISO. Nadanie ISO w
          Urzędzie Miasta jest najbardziej prymitywnym marnowaniem naszych pieniędzy. Czy
          jest Pan w stanie wyprowadzić mnie i podobnie myślących z błędu?
          • Gość: raba Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: 212.87.240.* 13.10.04, 19:11
            Postawiła Pani gościa w bardzo kłopotliwej sytuacji, zestresowany, może Pani a
            jednocześnie nam, nie odpowiedzieć. Bo to przecież kolejny doskonały pomysł
            panującego.


            • Gość: inny Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.. / *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 20:13
              Mario w całości swoich wywodów nie masz racji. Bardzo dobrze, że Urząd Miasta
              uzystał certyfikat ISO. Myślę, że samo wdrożenie go pozwoliło dokonać analizy
              funkcjonowania urzędu i poprawienia tego co nie funkcjonowało dobrze. W
              rzeczywistości srodki wydane na certyfikat zwrócą się szybko w postaci chćby
              nawet zaoszczędzonego papieru. Poglądy, iż ISO jest przydatne tylko w przemyśle
              już dawno odeszły do lamusa.
              • Gość: Maria Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:11
                Inny ---
            • Gość: hihihi Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 01:25
              głąbie: to nie pomysł - to konieczność spełniana przez wszystkie samorządy w
              Polsce.
          • Gość: Krzychu Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.bis.czestochowa.pl 13.10.04, 22:19
            Gość portalu: Maria napisał(a):

            >Brakuje jeszcze jednej podstawowej informacji. Ile
            > kosztowało, nas podatników, nadanie tego certyfikatu i ile będzie kosztowało
            > jego utrzymanie (nadanie ok. 35tys. zł. i co roku wpłata ok. 17 tys. - czy to
            > mniej więcej tak?).

            Jeśli tak jest, to o jakim nadaniu tu mowa? To jest najzwyklejsze na świecie
            zakupienie certyfikatu na pokaz.
          • Gość: piatka z Oriona Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 00:04
            chłopcze - takiej informacji nie ma w tym tekście na początku. skąd wziąłeś te
            dane z ulicy?:))))))))))
        • sarna_z_lasu Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU 14.10.04, 10:38
          dziekuje za odpowiedź ,
          przykro mi ,że Pan został /chyba/ zirytowany moim wpisem
          nie taki był mój zamiar w tym poście.
          Pana pracę doceniam jak i osób ,które zechciałyby cos zmieniać i ulepszać. )))))
        • Gość: interesant UM Cz-w Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:42
          Za każdym razem, gdy odwiedza Pan jakikolwiek Urząd nie traci pan czasu a
          zyskuje załatwioną sprawę. To nie Urzędy stwarzają przepisy i ustawy - one je
          jedynie wykonują. Urząd Miasta Częstochowy dostosowuje się do EUROPEJSKICH
          STANDARDÓW. A do których mielibyśmy się dostosowywać? Azjatyckich?

          Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze do Pańskiej wypowiedzi. Ma Pan rację, że
          Urzędy wykonują przepisy a nie stwarzają je. Jak Pan jednak wytłumaczy, że te
          same przepisy są inaczej wykonywane (interpretowane)w zależności od Urzędu.
          Wymagania stawiane interesantom w UM w Częstochowie rożnią się od tych
          stawianych przez UM w innych miastach. Żeby wszystko było jasne- zróżnicowane
          interpretacje nie dotyczyły lokalnych przepisów lecz przepisów wynikających
          wprost z Prawa Budowlanego, nie mających żadnego związku z miastem lub
          regionem, planem zagospodarowania przestrzennego itp. co pozwalałoby na ich
          dowolną interpretację. Spotkalem sie z takim przypadkiem osobiście starając się
          ostatnio o pozwolenie na budowę. Biegając przez kilka miesięcy po różnych
          wydziałach UM Częstochowy spotkałem bardzo uprzejmych urzędników przy czym
          każdy kolejny z nich był bardziej niekompetentny od poprzedniego. Ukoronowaniem
          niekompetencji pracowników UM Częstochowy było doręczenie mi dwóch pism
          wzywających do usunięcia braków któregoś kolejnego wniosku przy czym pisma te
          rożniły się się od siebie (ilością uchybień wskazanych do usunięcia) pomimo, że
          sporządzono je z tą samą datą i w odpowiedzi na to samo moje pismo - to przytyk
          do obiegu dokumentów w UM będącego przedmiotem certyfikatu ISO.
          Pani przyjmująca wnioski na parterze w punkcie obsługi (bardzo nowoczesnym) na
          wstępie tak wytłumaczyła sposób wypelnienia wniosku, że w pierwszej kolejności
          dostałem wezwanie do sprostowania danych w nim zawartych co faktycznie było
          poprawieniem tego co podpowiedziała urzędniczka. Pozostał mi niesmak i ogólne
          niezadowolenie z obsługi oprawionej w elektronicznie drukowane numery, szkło i
          aluminium oraz certyfikat ISO - obsługi przypominającej właśnie przytoczone
          przez Pana standardy azjatyckie. Mam nadzieję, że nowe standardy (europejskie)
          wyeliminują takie sytuacje i zbędne będą szkolenia dla pracowników jak
          zachowywać się wobec zdenerwowanego petetnta a ktore to szkolenie przeprowadził
          ostatnio UM. Pozdrawiam Pana.
        • mmaly Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU 16.10.04, 10:48
          Gratuluję certyfikatu, ale tak na marginesie, Panie Ireneuszu, proszę nie wypowiadać się z pogardą o Azji.
          W niektórych miastach azjatyckich jest już XXII wiek. Niektórzy Częstochowianie robią interesy na Dalekim Wschodzie, dla niektórych jest to drugi dom.
          Nie wypada urzędnikowi poważnej instytucji pogardliwie odnosić się do Azji. Oczywiście wiem, co Pan miał na myśli, ale to była niestosowna generalizacja.
          Pozdrawiam,
    • Gość: Max Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:24
      "13.10.2004 11:53" a wiec Pan rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy
      udziela sie aktywnia na forum GW ciekawe jakie inne strony przeglada w czasie
      pracy.
      • Gość: xx Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.icis.pcz.pl 13.10.04, 21:25
        Bardzo dobrze ze to robi - to czesc jego pracy i swiadectwo, ze docenia role
        Intenetu jako NAJWAZNIEJSZEGO medium.
        • Gość: Maria Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:39
          Ja też uważam, że jeśli rzecznik udziela się w internecie to bardzo dobrze. To
          też jest jego praca i niech to robi. Ale jest jeden warunek, że będzie
          odpowiadał uczciwie na wszystkie pytania i wątpliwości kierowane do niego od
          podatników i mieszkańców, a nie tylko na te "słusznie uznane" (znamy takie
          prawa "towarzyszy" z nieodległej przeszłości). Zauważyłam, że na "niewygodne"
          pytania odpowiedzi nie ma. Jak to się nazywa? To jest panująca w naszym
          urzędzie i mieście arogancja w najbardziej czystej i klasycznej formie!!! Za to
          Panu płacą?
    • Gość: mieszkaniec Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:33
      Wszystko można przedstawić jako sukces. Zależy to tylko od umiejętności
      manipulowania opinią publiczną.
      Bo czy można rzeczywiście uznać za sukces choćby to, że :

      1. Liczba szkoleń zewnętrznych w przeliczeniu na 1 pracownika – Częstochowa
      0,25; GP – 0,29 – czyli pracownicy naszego UM mają mniej szkoleń.

      2. Środki przeznaczone na szkolenia na 1 pracownika – 115,85; GP - 128, 39 –
      czyli j. w.

      3, Odsetek pracowników którym udzielono pomocy w studiach – 5,18%; GP - 2,70% –
      czyli dwa razy więcej wydano publicznych pieniędzy na studia pracowników
      niekoniecznie związane przecież z ich pracą, zamiast przeznaczyć je na
      wymienione już wcześniej szkolenia związane z wykonywanymi obowiązkami
      urzędników.

      4. Wskaźnik skarg zasadnych – 10,5%; GP -16,95% – to znaczy, że więcej naszych
      skarg uznaje się za niezasadne, choć rzadziej się skarżymy niż inni. Czy
      powinniśmy się aby z tego cieszyć ?

      5. Wydłużenia – 54; GP - 37,60. Co to są wydłużenia i czy to dobrze czy źle, że
      są prawie dwa razy dłuższe niż średnio w innych miastach ?

      Podaje Pan też, że
      „W związku z wymaganiami normy opracowano i wdrożono m. in.:
      …..
      3) rejestr druków (formularzy funkcjonujących w Urzędzie (wyodrębniono
      ponad 260 formularzy) „

      Czy gdyby było 500 rodzajów formularzy to byłoby lepiej ?
      Nie przeraża Pana ogrom biurokracji, jaki się za tym kryje ?

      Generalnie odebrałem Pańską informację jako jaskrawy przykład propagandy
      sukcesu i zadowolenia z rozrastania się działań biurokratycznych i nic więcej.
      Certyfikat ISO nie spowoduje „wzmocnienia wiarygodności organizacji” w mojej
      opinii jako interesanta, choć podobno taka ma być z niego korzyść. ;)

      • Gość: wujo Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 00:10
        ciekawostka przyrodnicza czyli logika chłopców z młodzieżówki:

        - zdobyć certyfikat ISO - to źle, to marnowanie pieniedzy
        - mniej wydac na szkolenia poza Czestochową - to źle
        to marnowanie pieniedzy:):)

        podsumowanie - dobrze jest byc tylko tepakiem z młodziezowki ewentualnie w
        bardzo oszczednej partii w Polsce czyli SLD
        • Gość: mieszkaniec Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 01:09
          „Szkolenie zewnętrzne” nie oznacza szkolenia poza Częstochową, a jedynie
          szkolenia poza instytucją (Urzędem Miasta).
          Lepiej jest wydać pieniądze na szkolenia urzędników, tak aby byli bardziej
          kompetentni w załatwianiu spraw mieszkańców, niż wydawać je na pomoc w studiach
          nie mających związku z wykonywaną pracą.
          Bo to, że jakaś urzędniczka np. pedagogikę zaocznie ukończy, nie spowoduje, że
          mnie lepiej obsłuży w Urzędzie. Dobrze jest studiować zaocznie, ale lepiej
          robić to za swoje pieniążki, a nie za pieniądze podatników.

          Mieszkaniec (nie czerwony i nie czarny - po prostu normalny)
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI IDEAŁU NIE MA - ALE TRZEBA DO NIEGO DĄŻYĆ IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 14.10.04, 10:01
        Szanowny Panie!

        Wszystko można, jak się chce, przedstawić także z negatywnej strony. Nawet
        otrzymanie międzynarodowego certyfikatu. W innych miastach tym się szczycą - bo
        jest to oczywiste potwierdzenie jakości załatwianych spraw w ich mieście. To
        jak z pieczątką "mgr" (to powszechne) czy raczej "dr" przy nazwisku - co do
        tego, że lepiej mieć studia niż tylko maturę nikt chyba nie ma wątpliwości.

        Wierzę, że Pańskie zarzuty (!) po publikacji benchmarków - którym poddaliśmy
        się po to, by poprawić błędy w działaniu, a nie żeby się chwalić (bo
        publikujemy wyniki niezależnie od tego czy sę dobre czy złe) - wynikają z
        niewiedzy niż.... no właśnie, z czego jeszce mogą wynikać?

        Muszę jednak zauważyć, że w swych wywodach przeczy Pan sam sobie. Odpowiadam:

        1. Szkolenia zewnętrzne oznaczają przede wszystkim, iż nie ma w Urzędzie
        pracowników, mogących przeszkolić innych. Są one kosztowne, bo odbywają się w
        innych miastach. Jeśli jest ich mały odsetek - to dobrze. Bo taniej. Szkolenia
        powinny odbywać się w Urzędzie, najlepiej własnymi siłami. Tak się składa, iż
        na wielu stanowiskach mamy osoby z tytułem naukowym, niektóre są cenione w swej
        specjalności w kraju i częściej szkolą "na zewnątrz" niż w Częstochowie. Poza
        w Urzędzieprzyjmowane są osoby z wyższymi studiami. Po co przyjmować ludzi po
        maturze a następnie wysyłać ich na studnia i szkolić, skoro można przyjąć kogoś
        kto z danej dziedziny pisał pracę magisterską?

        2 i 3 - Zarzut, że wydajemy za mało pieniędzy na szkolenia czyli w
        rubryce "administracja" nie pływamy w kosztach wyjazdów do hoteli i ośrodków
        wypoczynkowych w górach (tam zwykle odbywają się szkolenia) jest zarzutem tak
        absurdalnym, że nie wymaga polemiki. Zawsze należy szukać takich szkoleń, które
        nie zmuszają nas do powtórek, nie generują dodatkowych kosztów. Osoby, które
        wyjeżdżają na takie szkolenia powinny umieć przekazać swoją wiedzę dalej
        ("podaj dalej"). Im jest ich mniej i lepszej jakości, tym lepiej a nie gorzej.
        Prawda?

        3. Pisze Pan, że odsetek studiujących na koszt UM jest za duży. To w końcu
        lepiej, że podnoszą swoje kwalifikacje czy nie?
        Problem w tym, że wcześniej z bliżej nieznanych (:-)) powodów przyjmowano do
        pracy (niekiedy wyrzucając wcześniej długoletnich inspektorów) ludzi z maturą,
        bez studiów. Następnie kierowano ich na studia, często nie związane z pracą w
        Urzędzie, na specjalności nie przydatne w Urzędzie. Tutaj dziękuję za Pańskie
        uwagi - dzięki temu moge przypomnieć, iż Prezydent Wrona skończył z tą
        praktyką. W UM przyjmowane są osoby tylko z wyższym wykształceniem.

        4. Tutaj w "nie manipulowaniu" przeszedł Pan samego siebie: mniejszy odsetek
        skarg zasadnych oznacza, że pracownicy popełnili mniej potwierdzonych, a
        opisanych przez mieszkańców Częstochowy błędów i że w innych miastach jest tych
        błędów więcej. I pisze Pan, że z tego nie powinniśmy się cieszyć. Mamy się
        martwić, iż jest mało skarg i że w dużej części nie znajdują uzasadnienia?

        5. Należy się martwić, iż są "wydłużenia". To wskaźnik mówiący o tym, że wiele
        spraw zgłaszanych w Urzędzie jest tak skomplikowanych, że zmuszeni jesteśmy
        wysłać najpierw informację, iż odpowiedź będzie wysłana w innym terminie niż
        przewiduje to KPA. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, iż częstochowianie skarżą
        sie rzadziej niż wynosi średnia - i wśród tych skarg odsetek uzasadnionych
        jest mniejszy - można sądzić, że częstochowianie skarżą się w ostateczności.
        Gdy sprawa jest zawiła i urzędnicy z ktorymi wcześniej się zetknęli zastosowali
        z bezsilności tzw. "spychologię" lub dla włąsnego bezpieczeństwa zaopiniowali
        negatywnie. Nie mówię, że jesteśmy idealni, ale nie można nie zauważyć że prawo
        mamy zagmatwane i niekiedy sprzeczne.

        Sprawa formularzy to po prostu zidentyfikowanie konkretnych usług i stworzenie
        podręcznej biblioteczki dostępnej dla każdego w formie elektronicznej na
        określony temat. Tu nie chodzi o ilość ale o praktyczne zastosowanie tych
        pozbieranych i uporządkowanych informacji. Dzięki temu może Pan wejść na stronę
        Urzędu Miasta do "Poradnika Interesanta", łatwo wybrać interesujący nas
        problem, przeczytać przepisy, o formalnościach jakie trzeba spełnić, wydrukować
        potrzebny formularz. W przyszłości nie będzie Pan musiał przychodzić do Urzędu
        (czyli spełni się sen MIESZKAŃCA a nie urzędnika) - wypełni Pan wszystko w
        internecie i przyśle pocztą elektroniczną.

        Wtedy zapewne pojawią się zarzuty, że w UM pracują jacyś ludzie skoro wszystko
        można załatwić przez internet...

        Ireneusz Leśnikowski
        rzezcznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy


        • Gość: Boozar Re: IDEAŁU NIE MA - ALE TRZEBA DO NIEGO DĄŻYĆ IP: *.zim.pcz.czest.pl 14.10.04, 11:45
          > Problem w tym, że wcześniej z bliżej nieznanych (:-)) powodów przyjmowano do
          > pracy (niekiedy wyrzucając wcześniej długoletnich inspektorów) ludzi z
          maturą,
          > bez studiów. Następnie kierowano ich na studia, często nie związane z pracą w
          > Urzędzie, na specjalności nie przydatne w Urzędzie. Tutaj dziękuję za Pańskie
          > uwagi - dzięki temu moge przypomnieć, iż Prezydent Wrona skończył z tą
          > praktyką. W UM przyjmowane są osoby tylko z wyższym wykształceniem.


          WSZYSTKIE miały wyższe wykształcenie ?? Ani jedna niżej?? (nie wydaje mi się ;
          ( - kłamczuszek)
          Dobrze że Pan udziela sie na forum i niech nie piszą bzdur ci co twioerdzą
          inaczej .
          Pozdro
    • Gość: Wlodek Re: MIĘDZYNARODOWY CERTYFIKAT DLA NASZEGO URZĘDU IP: *.vf.shawcable.net 14.10.04, 04:42
      A moze zamiast poniewierac rzecznikiem za podanie informacji kazdy z
      dyskutantow osobiscie sprawdzilby, czy ten urzad dziala lepiej czy gorzej niz
      poprzednio.
      Czepianie sie rzecznika, ze udziela sie na forum, to tez lekka paranoja. W
      koncu wiekszosc forumowiczow, to mieszkancy Cz-wy i jest to ich szansa na to,
      zeby ich opinia w kazdej wlasciwie sprawie dotarla do urzedu.
      Takie dzialanie powinno sie zapisac na plus urzedowi i prezydentowi, ktory
      zapewne autoryzowal udzial rzacznika w forum.
      A sam certyfikat? Moim zdaniem lepiej, ze jest. Zawsze mozna w razie
      urzedniczej wpadki przylozyc nim po oczach samego prezydenta.
      W koncu istnieja pewne standardy pracy urzedu i taki certyfikat je w jakis
      sposob potwierdza.
      A ze nie wszyscy wychodza z urzedu szczesliwi?
      No coz, urzednik nie jest wszechmocny, szczegolnie w dzisiejszych czasach.
      Szczegolnie ten z nizszej polki...
      Choc jak prasa donosi i tym z topu coraz czesciej dobieraja sie do tylow...
      • storima Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta 15.10.04, 01:48
        prawdopodobnie dlatego, ze lacza mnie z Wlodkiem wspolne doswiadczenia z
        kontynentu Ameryki Polnocnej, musze absolutnie przyznac, ze "PR" (Public
        Relation) miasta Czestochowy, nie tylko jets fenomenalnie prowadzone w skali
        forow krajowych, ale rowniez swiatowych.
        Moge miec moje wlasne "gusty-gusta" jesli chodzi o styl Pana Rzecznika bo
        uprawia swoj zawod jak to napisal Xx "z zebem", faktem jest , ze czasami na fali
        anonimowych zarzutow, bywa sie Panu Rzecznikowi, niechcacy obrazic "Bogu winna
        forumowa dusze". Mam tylko nadzieje , iz "niewinna dusza" nie obrazi sie, bo w
        koncu ten przypis kierowany jest do , jednak forumowej anonimowosci---wiec
        raczej meritum sprawy, niz "personalnego ponizenia".
        Zawod to trudny, lecz z pewnoscia nie uprawiany przez naszego Pana Rzecznika na
        styl Urbana.
        Warto o tym pamietac.
        • Gość: Marcyś Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta IP: *.trustnet.pl 15.10.04, 09:12
          Ciężko powiedzieć o amerykańskim stylu pracy naszego rzecznika. PR przez niego
          prowadzone skupia się do dużej dawki asertywności i przekonania w nieomylności
          własnych wypowiedzi i poczynań.Jego wypowiedzi czasami bywają gorzkie i za
          często maja charakter ignoranckich ripost nie mających żadnego uzasadnienia. Są
          podobne do retoryki członków Samoobrony. Licząc że elektorat tej partii raczej
          nie korzysta z internetu (a bliższy jest im owies) z przyczyn obiektywnych -
          braku takich umiejętności wymagam od postów Pana Rzecznika choćby małego
          zaangażowania intelektualnego. Amerykański styl PR jest obcy naszej kulturze i
          zsocjalizowanym wzorom zachowań mieszkańców tej części Europy. A jeżeli chcemy
          czerpać w tym wzgledzie jakieś doświadczenia to owszem możemy ze Stanów
          Zjednoczonych ale Europy.
          • storima Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta 15.10.04, 10:17
            ja przeciez nigdzie nie pisalem, ze Rzecznik uprawia "PR" w< amerykanskim stylu,
            a tym bardziej nie pisze nic takiego w powyzszym poscie. Prosze Marcysia, aby Marcys
            uwazniej czytal, i jesli Marcys powoluje sie na wpis internauty to prosze o nie
            dorabianie faktow, ktore w tym wpisie nie istnieja.
            Pozdrawiam
            • storima pisalem o wyjatkowosci Rzecznika 15.10.04, 10:27
              -
            • Gość: Marcyś Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta IP: *.trustnet.pl 15.10.04, 11:14
              Przepraszam ale doszedłem do wniosku (teraz wiem że mylnego) że pracę rzecznika
              rozpatrujecie przez pryzmat amerykańskich doświadczeń. że one stały się waszym
              punktem odniesienia w stosunku do opinii wygłaszaych na forum. Pozdrawiam
              • Gość: Wlodek Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta IP: *.vf.shawcable.net 17.10.04, 14:15
                Gość portalu: Marcyś napisał(a):

                > Przepraszam ale doszedłem do wniosku (teraz wiem że mylnego) że pracę
                rzecznika rozpatrujecie przez pryzmat amerykańskich doświadczeń. że one stały
                się waszym punktem odniesienia w stosunku do opinii wygłaszaych na forum.
                Pozdrawiam

                - Nie bardzo wiem co sa sa niby amerykanskie doswiadczenia w temacie
                poruszonym powyzej, ale wyglada na ze jak sie chce zrobic unik to sie takie
                cieple zdania serwuje.
                Bylo o czepianiu sie rzecznika dla samej sztuki i o waleniu dragiem ponizej
                pasa.
                To jemu sie naleza przeprosiny chocby za wplatanie Hitlera tam gdzie nie
                potrzeba.

          • Gość: Wlodek Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta IP: *.vf.shawcable.net 15.10.04, 14:19
            Gość portalu: Marcyś napisał(a):

            > Ciężko powiedzieć o amerykańskim stylu pracy naszego rzecznika. PR przez
            niego prowadzone skupia się do dużej dawki asertywności i przekonania w
            nieomylności własnych wypowiedzi i poczynań.

            Nie chcialbym dorabiac za adwokata rzecznika, ale w koncu czy to zle, ze jest
            przekonany o wlasnej nieomylnosci w konkretnych tematach?
            Byloby dziwne, gdyby piszac o sprawach urzedu takiego przekonania nie mial.

            Jego wypowiedzi czasami bywają gorzkie i za często maja charakter ignoranckich
            ripost nie mających żadnego uzasadnienia.

            - Rzecz gustu w ocenie. Czasem odpowiada w stylu jaki narzuca rozmowca.
            Ja akurat jestem zdania, ze odpowiadac trzeba w jezyku zrozumialym dla odbiorcy.

            Są podobne do retoryki członków Samoobrony.
            - Jw. Zeby samoobronca cuz" zrozumial, to trzeba mu wlasnie w zrozumialy dla
            niego sposob rzecz wyjasnic.
            I to dotyczy nie tylko rzecznika.
            Gdyby wielbicielom Leppera, Gertycha i podobnym wlasciwie tlumaczono, to moze
            idiotow w sejmie byloby troche mniej.

            Najlepszego
            Wlodek
            • Gość: Marcyś Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta IP: *.trustnet.pl 15.10.04, 22:15
              Ad.1 Hitler też był nieomylny we własnych sądach że trzeba jak
              najszybciej "rozwiązać problem Żydowski". i wypowiadał się jako kanclerz
              niemiec.
              ""Nie chcialbym dorabiac za adwokata rzecznika, ale w koncu czy to zle, ze jest
              przekonany o wlasnej nieomylnosci w konkretnych tematach?""
              Chodziło mi tylko o pokorę której rzecznik powinien mieć trochę więcej. W końcu
              nie jest zwykłym gazetowym pismakiem który wdaje się w pyskówki z rozmówcami
              tylko reprezentuje samorząd na forum publicznym!

              Ad.2 Owszem ale jezeli ktoś siedzi w błocie to chyba lepiej powiedzieć mu
              kulturalnie że może z niego wyjść i porozmawiać a nie wchodzić do niego. Można
              przy tym pobrudzić "urzędowy garnitur"

              Ad.3 A co do sposobu retoryki Samoobrony to nie polecam. Pan Tymochowicz (ten
              od kreacji wizerunku min. Samoobrony) stworzył może i twór wielki ale
              nietrwały. Koncepcja doboru metod marketingu politycznego dla Samoobrony
              stworzyła kolosa na glinianych nogach. I problem nie tkwi w tym że istnieje
              grupa osób głosująca na partie majace w swym programie czystą demagogię.
              głupich niestety nie sieją, rodzą się sami.Problem tkwi w zmobilizowaniu reszty
              elektoratu (tego światlejszego) do uczestnictwa w wyborach lub jeszcze lepiej
              zmiany ordynacji wyborczej np. na wiekszościową. Chodzi o wykreowanie wzorca
              świadomej postawy obywatelskiej. Choć z drugiej strony mnie też czasem
              puszczają nerwy. Jestem tak jak rzecznik tylko człowiekiem.

              Pozdrawiam (także Rzecznika)
              P.S. Co z odpowiedzią na pytanie o badania socjologiczne?
              • Gość: Wlodek Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta IP: *.vf.shawcable.net 16.10.04, 05:11
                Gość portalu: Marcyś napisał(a):

                > Ad.1 Hitler też był nieomylny we własnych sądach że trzeba jak
                > najszybciej "rozwiązać problem Żydowski". i wypowiadał się jako kanclerz
                > niemiec.

                - Tani chwyt i cios a'la Andrju" Golota, albo Lepper. Zupelnie nie przystoi
                powaznym dyskutantom nawolujacym innych do pokory.

                Chodziło mi tylko o pokorę której rzecznik powinien mieć trochę więcej. W końcu
                nie jest zwykłym gazetowym pismakiem który wdaje się w pyskówki z rozmówcami
                > tylko reprezentuje samorząd na forum publicznym!

                - A gazetowego pismaka to juz dobre obyczaje maja w/g ciebie maja nie
                obowiazywac? Zdaje sie, ze sporo socjologow dorabia za gazetowych pismakow...
                Tak sobie mysle, ze samemu uderzajac ponizej pasa w jakas grupe zawodowa bez
                specjalnego powodu, nie powinno sie udzielac rad w temacie przyzwoite
                zachowanie innym. Bo to jakos glupio wychodzi.

                Ad.2 Owszem ale jezeli ktoś siedzi w błocie to chyba lepiej powiedzieć mu
                > kulturalnie że może z niego wyjść i porozmawiać a nie wchodzić do niego.
                Można przy tym pobrudzić "urzędowy garnitur"
                >
                Moze i lepiej, ale istnieje jeden drobny problem....
                Czy ten z blota zrozumie.
                W kazdym razie proponuje isc w okolice np Malej, albo innej Warszawskiej i
                probowac. Osobiscie i kulturalnie. Dobrym poligonem sa wiejskie karczmy i bary.
                Powodzenia.:))) I zdrowia zycze.
                I ciekaw jestem, czy z rzecznikiem masz jakies prywatne porachunki, bo od kiedy
                rzecznik pojawil sie na forum, to jakos nie zauwazylem jakichs specjalnych
                pyskowek w jego wykonaniu. Bywa ciety, ale chyba rzeczowy i potrafi bronic
                swoich racji. Nie pamietam, zeby ktos go zlapal na czyms brzydkim.
                >>>
                Problem tkwi w zmobilizowaniu reszty elektoratu (tego światlejszego) do
                uczestnictwa w wyborach
                - A po co mobilizwac??? Juz mnie kiedys mobilizowano. Z marnym skutkiem z
                reszta. Mialem nadzieje, ze to sie nie wroci, a tu jak widac sa kolejni chetni
                do mobilizowania.

                >> lub jeszcze lepiej zmiany ordynacji wyborczej np. na wiekszościową.
                - A to z jakiego powodu? Sama ordynacja sprawi cuda i bedzie slicznie?
                Mamy wiekszosciowa przy wyborach wojtow, prezydentow i podobnych i co? Jest
                lepiej?

                Chodzi o wykreowanie wzorca świadomej postawy obywatelskiej.

                - tez skads mi to znajome. Cholera! Tylko skad? Moze mi ktos podpowie, bo
                wyglada, ze mnie skleroza opadla.
                Cos mi sie zdaje, ze socjologia niedlugo zastapi afrykanskich i indianskich
                czarownikow. Coraz wiecej w tym towarzystwie zbawicieli. Niestety bez zadnej
                odpowiedzialnosci.

                P.S. Co z odpowiedzią na pytanie o badania socjologiczne?
                - Ja jestem za, ale najpierw do lekarza zapraszam.
                • Gość: Marcyś Re: Odnosnie funkcji Rzecznika Miasta IP: *.trustnet.pl 18.10.04, 10:29
                  Ad.1 Może nie przystoi ale skoro takie przerysowanie do Ciebie nie trafia to
                  przepraszam. Skutki działań Hitlera (tych nieomylnych) miały nakłonić Cię do
                  pokory ale żeby to zrozumieć wypada włączyć czasem logikę.
                  Ad.2 Jest jednak różnica między gazetowym pismakiem a dziennikarzem. Jeżeli
                  jakiś socjolog dorabia w prasie to przede wszystkim jako dziennikarz. I chwała
                  mu za to. Pismak ma dla mnie znaczenie jak najbardziej pejoratywne. Chyba
                  kolega czuje tę różnicę. A czy głupio udzielać rad? To zależy chyba jakich?
                  Ad.3 Wiesz akurat mieszkam w tej okolicy i jakoś nie mam obaw o własne życie. A
                  twoja dyskryminacja mieszkańców tych ulić świadczy tylko i wyłącznie o Twojej
                  ignorancji i zadufaniu w poczuciu wyższości. A tak naprawdę zastanawiałeś się
                  dlaczego. wiem natomiast że ten "człowiek z błota" ma dużo więcej pokory i
                  przez brak samouwielbienia i samozachwytu jest bardzo dobrym interlokutorem.
                  Ad.4 Tylko gdybam na temat ordynacji wyborczej ale obecny sposób przeliczania
                  głosów powoduje że do parlamentu dostają się ludzie pokroju posłani Beger.A co
                  do postawy obywatelskiej; myślę że kojarzy Ci się z poprzednim ustrojem.
                  Niesłusznie, ale o tym mozna by długo i szkoda tutaj.
                  Ad.5 Co do Twojej mobilizacji obywatelskiej, to kwestia tylko Twojego sumienia
                  i konsekwencja postawy obywatelskiej. Demokracja jest systemem w którym rządzi
                  większość ale ta większość która staje przed urną w dniu wyborów. Reszta
                  potrafi tylko narzekać. Jednym z gestów odpowiedzialnośći (także mojej) jest
                  mój głos w wyborach.
                  Ad.6 Socjologia nie zastąpi afrykanskich i indianskich czarownikow. Nie ma
                  takich aspiracji ani metod naukowych. Ale muszę przyznać że brzmiało to nieźle.
                  Ale jakie miało znaczenie, no cóż nie wiem...
                  Ad.7 Kwestię wizyty u lekarza uzależniam od ewentualnych chorób a i Tobie życzę
                  jak najrzadszego kontaktu z służbą zdrowia.

                  Pozdrawiam
          • Gość: I.LEŚNIKOWSKI ODNOŚNIE NIEOMYLNOŚCI IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 19.10.04, 09:15
            Pan albo nie czyta tego co piszę albo z bliżej nieznanych powodów postanowił
            wypisywać takie treści.
            A które to wpisy świadczą o moim przekonaniu, że jestem nieomylny?
            Rozumiem, iż niekiedy chciałoby się żebym napisał formułę: "nic nie wiem na ten
            temat ale napiszę", ale gdy czegoś nie wiem lub do czegoś nie jestem przekonany
            to nie zabieram głosu. Bo jaki sens ma wtedy udział w dyskusji? I co to za
            rzecznik, który nie ma swojego zdania, albo nie chce przekonać do swojej firmy
            czytelników?
            Równie dobrze można powiedzeć odwrotnie: ktoś kto tak pisze uważa się za
            nieomuylnego bo potrafi publikować niezasłużone ataki bez przyjmowania
            argumentów drugiej strony.


            Pozdrawiam.
            To i tak dyskusja na o wiele wyższym poziomie niż ta, którą prowadzono do tej
            pory na forum.
            Wcześniej dyskusja tutaj wyglądała tak:
            "Wrona na drzewo"
            "kra, kra kra" itp., itd...


            • storima Re: ODNOŚNIE NIEOMYLNOŚCI 19.10.04, 10:53
              Gość portalu: I.LEŚNIKOWSKI napisał:

              > Wcześniej dyskusja tutaj wyglądała tak:
              > "Wrona na drzewo"
              > "kra, kra kra" itp., itd...
              jest na tym Forum odpowiedni watek na takie wpisy: "odliczanki-wyliczanki".
              Nie, nie, to nie to to, bo ten watek zajmuje sie dziecieca subkultura radosnej
              tworczosci. Powyzssze cytowane wpisy pasuja raczej do placu zabaw gdzie dorosli
              skacza po "chlopie", rzucaja "kopa", zrcznie zwiewiaja przed "CiuciuBabka" badz
              strzelaja z procy i gdzies tam z tego radosnego zgielku rozlegaja sie cytowane
              powyzej "szturmowe" haselka.
              Pozdrowienia dla Kazdego,
              storima
    • Gość: Marcyś Pytanie do Rzecznika!!! IP: *.trustnet.pl 15.10.04, 09:29
      Na stronach internetowych UM znalazłem link do badań socjologicznych i jako
      socjologa z wykształcenia (m.in.) bardzo zaciekawił mnie sposób ich
      prowadzenia. Po pierwsze zbiór pytań zamieszczonych w owym arkuszu na pewno nie
      powinien nazywać się ankietą. Jeżeli stosujemy terminologię socjologiczną
      (badania socjologiczne)to stosujmy ją poprawnie. Więc Ankieta jest techniką
      badawcza a to co Państwo publikują nazywa się kwestionariuszem ankiety i jest
      to tylko narzędzie badawcze w w.w. technice. Wiele do życzenia pozostawiają
      także pytania a w szczególności dopasowanie do nich kafeterii. (Pytania
      zamknięte powinny zawierać alternatywy rozłączne odpowiedzi). I jeszcze jedna
      moja wątpliwość o zasadność przeprowadzania takiego typu badań. Szczerze mówiąc
      można to było zrobić inaczej i lepiej. A teraz moje pytanie ile osób wypełniło
      poprawnie (w całości) kwestionariusz i złożyło go w UM? Jeżeli potrzebuje Pan
      pomocy w tym zakresie to jestem do dyspozycji.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Wlodek Re: Pytanie do Rzecznika!!! IP: *.vf.shawcable.net 16.10.04, 05:19
        Jeżeli potrzebuje Pan
        > pomocy w tym zakresie to jestem do dyspozycji.
        > Pozdrawiam!

        Albo mi sie zdaje, albo ktos chce sie podpiac po kase urzedu.
        Moim skromnym zdaniem, to nalezaloby najpierw zlozyc w UM jakies
        Cv, albo przynajmniej pojsc osobiscie i sie przedstwic lacznie z wyjasnieniem
        kto i co ma chec badac.
        I moze byc niewyraznie jak sie okaze, ze rzecznik tez socjolog:))) M.In.
        • Gość: Zmartwiony Re: Rzecznik nie odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 10:33
          Nie zadawajcie pytań do rzecznika, bo to on sam ustala na co i komu może
          odpowiedzieć (chyba, że ktoś nim steruje). Jego ciężkia praca jast na miarę
          obowiązków znanej wszystkim fioletowo-niebieskiej muchy. Przepraszam
          wszystkich, za to porównanie ale tak jest. A szkoda, że tak się dzieje, bo
          miasto nasze jest jest zbyt wielkie i zbyt poważne na takie pajacowanie.
        • Gość: Marcyś Re: Pytanie do Rzecznika!!! IP: *.trustnet.pl 18.10.04, 10:36
          Gdyby rzecznik był socjologie to nawet lepiej. A co i kto chce badać wystarczy
          sprawdzić na stronach ineternetowych UM. Jeżeli tego nie zauważyłeś to
          trochę "niewyraźnie głupio" bo zabierasz głos dla samego faktu zabrania go. A
          co się tyczy mojej. Na pieniądzach z Urzędu Miasta mi nie zależy. Ciekaw jestem
          skąd przekonanie że każdy chce wyciągnąc z UM jakąś kasę. Istnieje jeszcze coś
          takiego jak chęć niematerialnej pomocy. Przynajmniej ja w nią głęboko wierzę.
          • Gość: Wlodek Re: Pytanie do Rzecznika!!! IP: *.vf.shawcable.net 19.10.04, 04:03
            Gość portalu: Marcyś napisał(a):

            > Gdyby rzecznik był socjologie to nawet lepiej.

            - To kolege po fachu walilbys ponizej pasa? To teraz takie u socjologow
            zwyczaje nastaly?

            Jeżeli tego nie zauważyłeś to
            > trochę "niewyraźnie głupio" bo zabierasz głos dla samego faktu zabrania go.

            - zauwazylem jedno. Elegancje z jaka rzuciles sie na rzecznika i dlatego
            zabralem glos. Ujal mnie twoj styl wypowiedzi.

            Na pieniądzach z Urzędu Miasta mi nie zależy. Ciekaw jestem skąd przekonanie że
            każdy chce wyciągnąc z UM jakąś kasę.

            - Tak to wlasnie wygladalo z oddali. A dokladniej jak wiejskie zaloty przy
            pomocy klonicy.

            >Istnieje jeszcze coś takiego jak chęć niematerialnej pomocy. Przynajmniej ja
            w nią głęboko wierzę.

            Tak wiem ...w calkiem niedawnych czasach najwiecej donosow pisali
            bezinteresowni cisi wielbiciele.
            Ale to podobno minelo,
            Natomiast nie wiedzialem, ze teraz sie to inaczej nazywa.
            Ale tez ladnie.
            • Gość: Marcyś Re: Pytanie do Rzecznika!!! IP: *.trustnet.pl 19.10.04, 15:45
              1.Nie, ale gdyby był socjologiem może zrozumiałby błędy popełnione w badaniach.
              Nie jest to bowiem atak na rzecznika tylko uwaga w sprawie głupio wydawanych
              pieniędzy Urzędu Miasta. A ze zwyczajami socjologów wszystko jest ok.
              2.Jeżeli zauważyłeś to przedstawiłem konkretne zarzuty i czekam na odpowiedź
              bardziej konkretną niż Twoje dywagacje na temat tego co Ci się wydaje. Nie
              bardzo też interesuje mnie Twoja argumentacja oparta na opiniach a nie faktach!
              3. Jeżeli ujął Cię mój styl to ok. łechtasz moją próżność.
              4. Nie wiem czy były to wiejskie zaloty. Uważam tylko że chęć szczerej pomocy
              ale jeżeli traktujesz to tak to już Twój problem w ocenie rzeczywistośći.
              5. Może i pisali ale w dawnych czasach. Cisi donosiciele nie zabierają głosu na
              forum a jeżeli chcesz to możemy się spotkać osobiście. Nie boję się tego co
              pisze. A że wierzę w altruizm? To mnie tylko cieszy a Twoje uszczypliwości i
              odnośniki do poprzedniego systemu politycznego utwierdzają mnie w moich
              przekonaniach. Wszak poprzedni system się rozpadł i powoli zaczyna wkradać się
              w nas nowa mentalność, choć Twoja postawa internalizuje te wzorce dość powoli!

              I proszę skończmy już ten temat!

              Pozdrawiam!
    • storima Do Zmartwionego (nej) 16.10.04, 15:06
      martwic to kazdy potrafi sie za siebie, watpie
      czy Twoje zmartwienie komukolwiek pomoze.
      Politrukow tez nam tutaj nie potrzeba...
      • Gość: Ruda Re: Szanowny P. Ireneuszu.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 10:30
        Widać pomogły zloty forumowe.:o)
        A że milej i kulturalniej to chyba dobrze???????????//
        Mala rzecz a nas wszystkich cieszy ..........
        Liczymy sie teraz ze slowem pisanym , (choć ja zawsze cenzuralna byłam),
        i świadczy to że ogolnie doroślejemy i nie liczymy na anonimowość.....
        Chwala za to naszym zlotom i nie tylko .................
        Milego dnia , WSZYSTKIM.........Ruda z Bandą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka