Dodaj do ulubionych

Czestochowa i Warszawa

IP: *.icis.pcz.pl 13.10.04, 12:17
Witam,

To tylko jeden z aspektow zwiazkow Czestochowy i Warszawy po upadku powstania:

Z przyjemnością i satysfakcją odnajdujemy dziś Częstochowę na stronach
wspomnień warszawiaków. W takich książkach jak kultowa “Cafe pod Minogą”
Stefana Wiecheckiego – Wiecha, gdzie ostatni rozdział perypetii Walerego
Wątróbki rozgrywa się pod Jasną Górą. Z Częstochową los związał Zofię Kossak –
Szczucką, Lesława Bartelskiego, Tadeusza Różewicza, Marka Hłaskę, Teresę
Weyssenhoff.

Reszte informacji mozna znalezc na stronie UM:

www.czestochowa.um.gov.pl

Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • slater.c Ursynów 13.10.04, 15:48
      ja również pozdrawiam
    • mmaly Re: Czestochowa i Warszawa 13.10.04, 20:11
      Moja babcia od strony mamy po powstaniu przyszła z Warszawy do Czestochowy na piechotę. Z trójką małych dzieci dzieci.
      • Gość: xx Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.icis.pcz.pl 13.10.04, 20:49
        Najswiezszy przyklad:

        on z Czestochowy - rezyser - zrobil film o Warszawie, ktory zostal uznany za
        najlepszy polski film w roku ubieglym.

        Grala w nim glowna role jego przyszla zona - Warszawianka Agnieszka Grochowska,
        obecnie jedna z najlepszych polskich aktorek - patrz "Pregi".

        Tak to bywa.
    • Gość: Wlodek Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.vf.shawcable.net 14.10.04, 04:27
      Ja dodam, ze w Cz-wie zostal na stale po Powstaniu Warszawski takze dowodca
      Narodowych Sil Zbrojnych zamordowany wraz ze swoim adiutantem szefem sztabu
      okregu NSZ w Cz-wie przez Brygadzistow Swietokrzyskich, na ktorych "wyjscie" do
      Niemiec sie nie zgodzil.
      To jedna z dotad do konca nie wyjasnionych zagadek wojennych zwiazanych z
      Czestochowa.
      Rowno 60 lat temu 15 X 44.
      Obaj leza na cmentarzu Kule.
      • Gość: J.Kapsa Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 14.10.04, 08:46
        Do zbrodni zabójstwa Stanisława Nakoniecznikoffa-Klugowskiego, Komendanta
        Głównego NSZ, doszło 18 października 1944 r. w budynku na ul. Bocianiej (
        Zawodzie), w mieszkaniu rodziny Żabów. Razem z nim zabity został Władysław
        Żaba, szef sztabu okręgu częstochoskiego NSZ. Sprawcą mordu był Herbert
        Jura "Tom" i jego ludzie. Organizacja TOM-a była grupą kolaborującą z niemiecką
        policją. Cała historia owego morderstwa jest bardzo interesującym przyczynkiem
        skomplikowanych losów w dobie okupacji. Pozdrawiam. Jarosław Kapsa
        • Gość: Wlodek Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.vf.shawcable.net 15.10.04, 05:04

          Gość portalu: J.Kapsa napisał(a):

          > Do zbrodni zabójstwa Stanisława Nakoniecznikoffa-Klugowskiego, Komendanta
          > Głównego NSZ, doszło 18 października 1944 r. w budynku na ul. Bocianiej (
          > Zawodzie), w mieszkaniu rodziny Żabów.

          Zgadza sie. Bociania nr 1/5.

          Razem z nim zabity został Władysław Żaba, szef sztabu okręgu częstochoskiego
          NSZ.

          - Wlodzimierz ....dokladniej. Pelniacy wowczas role adiutanta plk. Kmicica.

          Sprawcą mordu był Herbert Jura "Tom" i jego ludzie. Organizacja TOM-a była
          grupą kolaborującą z niemiecką policja.
          >
          A to juz calkiem niedokladnie, bo w tej zbrodni bralo udzial dwoch zabojcow.
          Jeden to Ottmar Wawrzkowicz [Wawrzkiewicz] z krakowskiego NSZ tez wspopracownik
          niemieckich sluzb specjalnych i drugi nieznany z nazwiska [Pacholczyk???].
          Wawrzkowicz popelnil samobojstwo w Montrealu w latach 60 -tych.

          Cała historia owego morderstwa jest bardzo interesującym przyczynkiem
          > skomplikowanych losów w dobie okupacji.

          - Szczegolnie interesujace jest to, ze owa zbrodnia nastapila prawie
          bezposrednio po naradzie calej koronki NSZ -tu wlasnie w domu Zabow.
          Zochowski -kmdt Brygady Swietokrzyskiej bardzo nieciekawie wyrazal sie o
          zamordowanych w swoich memuarach.
          Wielu bylych zolnierzy NSZ przez wiele lat poszukiwalo plk Kmicica i nie
          chcialo uwierzyc ze zginal z rak "swoich".
          Swoistego smaczku dodaje i ten fakt, ze po dokonaniu zbrodni brygadzisci i rada
          polityczna zwalili wine na .... komunistow, ktorzy pewnie gdyby wiedzieli o
          owej naradzie chetnie wyrzneliby wszystkich jej uczestnikow, ale wtedy BS nie
          poszlaby przez Niemcy na Zachod.
          Ciekawe jest tez i to, ze dotad nie odnaleziono zadnych dokumentow z owej
          narady. Nie ukazala sie na ten temat zadna publikacja i zadna relacja
          uczestnika i zaden przeciek.
          Opisalem cala ta historie w kanadyjskiej prasie i tez cisza. Oczywiscie znam i
          Twoja publikacje w GCz. I o ile pamietam wysylalem tam jakies uzupelnienia czy
          sprostowania. Z panem Janem Pietrzykowskim, ktorego mialem zaszczyt i
          przyjemnosc znac osobiscie [przyjaciel brata W Zaby i jego d-ca w AK]
          rozmawialem tez na ten temat.
          Leszkowi Zebrowskiemu, ktory zabieral glos na ten temat tez musialem w swoim
          czasie pare spraw prostowac.

          Pozdrawiam. Jarosław Kapsa
          Tez najlepszego
          Wlodek Jedrzejczyk

          ps Jak juz jestesmy przy wojennych sprawach, to czy przy nadawaniu patronow
          czestochowskim ulicom nie warto byloby jednej poswiecic wlasnie panu Janowi
          Pietrzykowskiemu. Waro moim zdaniem, bo to jeden z prawie nieznanych
          czestochowianom zolnierzy podziemnego panstwa, a potem tropiciel zbrodniarzy
          wojennych i wiezien ub.


          • Gość: xx Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 13:45
            Absolutnie popieram - mam jego kilka ksiazek (dzieki Wlodkowi), ktore kupilem w
            antykwariacie..

            Czyta sie bardzo dobrze i lepiej sie rozumie nasze miasto dzieki nim.

            Byl zakochany w naszym miescie i tyle o nim wiedzial.
            • Gość: Wlodek Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.vf.shawcable.net 15.10.04, 14:03
              A swoja droga to zostalo po nim potezne archiwum.
              Ciekawe czy ktos sie tym zajal, czy wyladowalo jak wiele innych niepotrzebnych
              nikomu papierzyskow w koszu na smieci.
    • Gość: ya Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:41
      to ja dopisze rowniez kilka slow zwiazanych z Cz-wa po upadku powastania
      warszawskiego. W ksiazce Powstanie '44 Normana Daviesa mozecie przeczytac m.in.
      o tym, ze rzad brytyjski przez wiele miesiecy wzbranial sie przed wyslaniem
      Misji Wojskowej przy AK. Zdecydowal sie na nia tuz pod koniec 44 roku. Misja
      uzyskala kryptonim "Freston" i ladowanie spadochroniarzy mialo miejsce 26
      grudnia w okolicy miejscowosci Kacze Bloto [gdzie to jest?]. Oczywiscie bylo
      juz za pozno na jakiekolwiek powazne dzialania, niemniej spotkali sie z
      Okulickim i oddzialami AK. 15 stycznia brytyjczycy napotkali wojska sowieckie i
      jako sojusznicy ....
      zostali osadzeni w Czestochowskim wiezieniu gdzie spedzili ok. 3 tygodni.
      Oczywiscie po powrocie do Wielkiej Brytani cala sprawa zostala utajniona i
      czlonkom misji zabroniono wspominac co przezyli.

      Jesli ktos ma jakies bardziej szczegolowe informacji na ten temat i szczegoly
      dzialan brytyjczykow przez te kilka dni pobytu to chetnie przeczytam.
    • Gość: J.Kapsa Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 14.10.04, 17:03
      Misja "Freston" kierowana przez płk Hudsona wylądowała w nocy z 26 na 27
      grudnia 1944 r. pod Janowem. Lądowisko zabezpieczał oddział ppor Stanisława
      Bączyńskiego "Bas"(w późniejszym okresie pracownika naukowego Politechniki,
      zmarłego w 1990 r.). W składzie osłaniajacych był niedawno zmarły druh Zygmunt
      Łęski. Tłumaczem misji Freston był występujący pod kryptonimem kpt Currie
      Antoni Pospieszalski, stryj popularnych muzyków.3 stycznia w Jackowie misja
      spotkała się z gen Okulickim "Niedźwiadkiem". Po wejsciu Armii Sowieckiej misja
      w okolicach Gidel ujawniła się wobec pierwszej wkraczającej jednoistki.
      Członkowie misji zostali aresztowani, po pobycuie w kilku więzieniach, w tym
      częstochowskim, odesłano ich do Londynu. Arestowany też został 16 I 1945 r.
      wspomniany "Bas" Bączyński, przebywał w areszcie UB na ul Śląskiej.
      Pozdrawiam. Jarosław Kapsa
    • Gość: Wlodek Re: Czestochowa i Warszawa IP: *.vf.shawcable.net 16.10.04, 19:19
      Z Częstochową los związał Zofię Kossak &#
      > 8211;
      > Szczucką, Lesława Bartelskiego, Tadeusza Różewicza, Marka Hłaskę, Teresę
      > Weyssenhoff.

      Doloz jeszcze i Kisiela. Tez chowal jednego na cmentarzu Rocha w powiesci za
      ktora ganialo go UB ...Chyba za Cienie w pieczarze, ale nie jestem pewny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka