Dodaj do ulubionych

Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni?

13.10.04, 14:05
Autor: kobyla
Data: 19.11.2001 19:33
watek zarchiwizowany

Zastanawiałem się z czego częstochowianie mogą być dumni. Jasna Góra - to
wiadomo. Ale z czego jeszcze. Myślę, że dla człowieka podróżnego, który
spaceruje po Częstochowie między jednym i drugim pociągiem prawdziwym odkryciem
może być księgarnia „U chłopaków”. Cudowne miejsce. Niepowtarzalne. Można się
spóźnić na wszystkie pociągi.
Czy są w Częstochowie inne tak niepowtarzalne, urocze miejsca?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=556861&a=556861__________________
mozna sie tam dowiedziec faktow, ktore nie sa powszechnie znane...
archiwalnie pozdrawia,
storima
Obserwuj wątek
    • babeczkaa Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 13.10.04, 14:10
      czyżby z nowego logo teatru? pozdrawiam
      B.

      PS. A tak na powaznie to może będą dumni jak zrealizuje się plan inwestycji w III Alei?
      • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 13.10.04, 14:52
        Mozemy byc dumni po prostu z naszej Czestochowy.

        To naprawde ladne miasto - odkrywam dla siebie coraz to nowe zakatki i caly
        czas sie o tym przekonuje.

        Pozdrawiam,

        P.S. Znalzlem np. wzorowo utzrymane i zagospodarowane miejsce publiczne -
        skwerek z zielenia za Hala Polonia - milo tam sie znalezc i po prostu
        spacerowac.

        W ogole w Czestochowie jest duzo zieleni, wbrew wyglaszanym tutaj pzrez
        niektorych opiniom.

        Pozdrawiam,
        • Gość: alf1921 Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 16:23
          Jedyne z czego mozemy byc dumni w Czestochowie jest oczywiscie Rakow
          Rakow - Na Przekor Wszystkim Nigdy Nie Przestaniemy Istniec
    • storima Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 13.10.04, 15:00
      z tego archiwalnego watku dopiero od Piasi dowiedzialem sie ze:

      Gość: piasia 21.11.2001 08:54 zarchiwizowany

      Mało kto wie, że Częstochowianin Zbyszek Pinderak jest solistą Opery
      Wiedeńskiej. Może trafi i do mediolańskiej La Scali? Nie jestem jednak pewna,
      czy nadal uważa się za częsochowianina ;-)
      ------------
      Pozdrawiam
      PS. Kobyla pyta nas rowniez:
      "Z kogo czestochowianie moga byc dumni?"
      Czy mozecie dodac nowe nazwiska do tej archiwalnej listy?
      • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 13.10.04, 15:09
        Na pewno dumni mozemy byc z roli, ktora odegralo nasze miasto w historii ruchu
        oporu w Polsce po upadku Powstania Warszawskiego i pomocy jaka zostala okazana
        przez mieszkancow Czestochowy uchodzcom z Warszawy.

        To naprawde piekna karta, ktora dopiero teraz wychodzi na swiatlo dzienne.

        Pozdrawiam,
    • storima Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 13.10.04, 15:51
      Dzieki Xx-eksie, za odkrywanie na Forum tej okrytej kurzem Karty z historii
      Miasta... jest to piekny historyczny powod do dumy, i dobrze o takich i innych
      historycznych odniesieniach jest wiedziec. Latwiej mozna sie bowiem odnalezc we
      wspolczesnym zyciu, jak i rowniez smielej i rozsadniej kreowac przyszlosc.

      a teraz:

      Przedstawiam Panstwu:
      Mikołaja z Wilkowiecka autora misterjum
      "Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim", (pisana w naszym grodzie)
      ktory od 1566 roku przebywal w Czestochowie.

      wiecej o autorze nalezacego do klaski literatury polskiej dziela i jego
      czestochowskich powiazaniach:
      monika.univ.gda.pl/~literat/autors/mikolaj.htm
      (chyba jeszcze go wspominaja w podreczniku licealnym literatury polskiej?)
      • Gość: Filip Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: 69.156.224.* 13.10.04, 17:07
        ...jak to z czego ?...z Filipa !
        ...a "U chlopakow" kupowalem duzo ciekawych ksiazek gdy byli jeszcze w Alejach.
        Szczegolnie autorow piszacych do Kultury Paryskiej. Zdazylo mi sie nawet
        kupic "HISTORJE POLSKI" - Pobog Malinowskiego.

        Dobre lektury mnie niezwykle podniecaja. Wogole zmieniaja moje zycie.
        Gratuluje CHLOPAKOM i do zobaczenia miedzy polkami ludzkich mysli.
        • Gość: inny Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.. / *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 20:23
          ja jestem dumny z częstochowian i z tego wątku forum. wreszcie coś pozytywnego,
          wreszcie coś budującego o nas i naszym mieście. Tak trzymać.

          Ps. Fajny jest klub Paradoks, a latem w mieście lubię najbardziej tę atmosferę,
          którą sprawiają pielgrzymi. Częstochowa jest taka radosna.
          • Gość: Filip Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: 69.156.224.* 13.10.04, 20:32
            Ano wlasnie !

            Tylu pielgrzymow w okresie lata nie ma chyba zadne inne polskie miasto ?
        • Gość: ya Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:44
          a czy przypadkiem ksiegarnia "U chlopakow" nie przestala istniec i obecnie
          dziala tylko jako akademicka na AK? Z pewnoscia chodzi wam o obecnego Matrasa
          prowadzonego przez ta sama ekipe.
          • Gość: Filip Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: 69.156.224.* 14.10.04, 19:56
            Tak dokladnie ostatnio jadac tramwajen - co widze; "U chlopakow" na Armii
            Krajowej..fajnie pomyslalem te boze pacholeta z politechniki beda mialy blizej.
            Ale czy oni cos z tych ksiazek zrozumia..?

            ....przeciez oni maja tylko abstrakcje wzorow matematycznych przed oczami.
            Duzo czasu uplynie nim pojma ze sa wytworem "katmanow nauki polskiej"
            ...jajowych ekspresionistow, abstrakcionostow, futurystow.
            Tej calej fantasmagorii czekajacej pokoleniami na uwolnienie, ale czy im moze
            jeszcze zdazyc sie kiedys druga "ENIGMA"
            ....bo zycie to nie jest bajka, a pokolenia zbyt drogie, by czekac na swiatowy
            sukces jednego z nich.
      • Gość: Ala Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.prenet.pl 15.10.04, 02:38
        Fragmenty "Historyi o chwalebnym zmartwychwstaniu Pańskim" Mikołaja z
        Wilkowiecka, kaznodziei jasnogórskiego, przeora, a następnie prowincjała
        zakonu, są przedrukowane np. w podręczniku do języka polskiego dla klasy
        pierwszej autorstwa W. Bobińskiego, A. Janus-Sitarz, B. Kołcza "Barwy epok.
        Kultura i literatura", WSiP, Warszawa 2002, s. 163 i 164.
    • Gość: P!0TRek Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.olsztyn.mm.pl 13.10.04, 20:36
      Według mnie możemy być dumni z tych co propadują kulturę w Częstochowie. Z tych
      co bronią choćby nawet tych miejsc, które od dawna nie mają dobrej opinii.
      Chciałbym także dodać, że dumny jestem z tego, że jestem Częstochowianinem.
      Szkoda tylko, że w naszym mieście jest tak wiele osób, które ciągle krytykują,
      a to Akademię im. Długosza, a to że nasze miasto jest słabo rozwinięte
      kulturalnie etc..
    • lookas.prv.pl Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 13.10.04, 20:50
      Myślę, że z Włókniarza możemy być dumni - klub z bogatą historią i dużymi
      sukcesami.


      ------------------------------------------
      www.lookas.prv.pl
    • Gość: Iris Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 09:25
      Nie może tu zabraknąć Haliny Poświatowskiej.Wspaniała poetka urodzona i
      pochowana w Czestochowie.Z takiej Czestochowienki powinniśmy byś dumni.
      Oczywiście zgadzam się ze wszytkim co napisali przedmówxcy:o)Pozdrawiam:o)
      • Gość: ya Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:46
        oczywiscie mozemy byc dumi rowniez z dr. Bieganskiego oraz z Sylwestra
        Checinskiego :D
        • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 14.10.04, 13:52
          Nie tylko oczywiscie - Munka, Pospieszalskich, Hubermana i wielu innych.

          Ale dlaczego Checinskiego ?

          Pozdrawiam,
          • storima Gdy wymieniacie nazwiska osob z ktorych 14.10.04, 14:07
            czestochowinin moze czuc sie dumny, czy mozecie napisac czym dana osoba
            wyroznila sie jako czestochowianin?

            np.: choc mamy plac i Bibliteke im. Bieganskiego, malo kto wie dlaczego?

            podobnie z Checinskim, Munkiem, Hubermanem... nie kazdy musial koniecznie o nich
            slyszec.

            Dziekuje.
            • Gość: xx Re: Gdy wymieniacie nazwiska osob z ktorych IP: *.icis.pcz.pl 14.10.04, 14:59
              Ja bede jednak drazyl dalej.

              Dlaczego Munk ? Jakie byly jego zwiazki z Czestochowa ?

              Pozdrawiam,
              • Gość: Iris Re: Gdy wymieniacie nazwiska osob z ktorych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 15:24
                To chyba o Muńka Staszczyka chodzi raczej ,Muniek to właśnie rdzenny
                Częstochowianin:o)Ale może storima zna związki i Munka z naszym miastem:o)Kto
                wie??:o)Pozdrawiam:o)
          • Gość: ya Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 14:24
            poniewaz mieszkal w Cz-wie, nawet do Sienkiewicza uczeszczal. A z czego jest
            znany? Z tego co u nas na forum ciagle praktykujemy "Sad, sadem, ale
            sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie" :D Kim byl dr Bieganski nie trzeba
            chyba wyjasniac.

            Do rzeczy, z ktorych mozemy byc dumni zaliczylbym rowniez rezerwat
            archeologiczny na Rakowie, ktorego wystawy moze niedlugo zostana skompletowane.
            • storima Re: kto/co i dlaczego? 14.10.04, 14:36
              nie bedziemy chyba prowadzic sporu o umieszczenie wyjasnienia, kim byla badz
              jest dana osoba i dlaczego, zapisala sie w historii miasta, badz dlaczego dany
              obiekt miejsce zasluguje na wyroznienie?
              Jesli chodzi o dr Bieganskiego, to jestem przekonany, ze gdyby wyjsc na ulice
              miasta i przeprowadzic szybka ankiete z tym pytaniem, to wiekszosc
              cczestochowian nie umialaby na to pytanie odpowiedziec.
      • storima Re: Poswiatowska 14.10.04, 14:12
        kobyla 15.01.2002 15:36 zarchiwizowany

        Czy w
        Częstochowie jest jakaś cykliczna impreza artystyczno-naukowa poswiecoba jej
        tworczości?

        _______________________

        Kobyla zadal to pytanie grubo ponad dwa lata temu. Jak do tej pory odpowiedzi
        nie bylo.
        Czy ktos moze na nie odpowiedziec?
        • Gość: xx Re: Poswiatowska IP: *.icis.pcz.pl 14.10.04, 15:02
          Oczywiscie ze jest - coroczna impreza poetycka.

          Jest tez zalazek muzeum, ale jakos malo popularny.

          Moze ktos w nim byl ?

          Ja prawie codziennie przechodze obok miejsca gdzie mieszkala - uroczy zakatek
          przy Jasnogorskiej 23.
          • mmaly Re: Poswiatowska 14.10.04, 17:47
            Na grobie Haliny Poświatowskiej na Cmentarzu Rocha często można poczytać wiersze zostawiane przez odwiedzających ten grób wielbicieli.
            Na tymże cmentarzu leży również autor hymnu harcerskiego, Ignacy Kozielewski.
            Cmentarz ten jest najstarszym czynnym cmentarzem grzebalnym w Polsce.
            Wiadukt pomiędzy I i II Aleją to podobno drugi wiadukt na świecie (pierwszy powstał w Brazylii).
            Nasza katedra to największy kościół, jaki zbudowano w Polsce przed II wojną światową.
            Nasze Aleje to rewolucyjny pomysł XIX wiecznych architektów, wzorowany na paryskich Polach Elizejskich, wybudowany w polach pomiędzy dwoma miastami. Wybudowany w polach, przez pierwsze sto lat istnienia przerodził się w centrum miasta.
            • Gość: Wlodek Re: Poswiatowska IP: *.vf.shawcable.net 15.10.04, 03:58
              Ja wiem, ze -smy sa dumni z Poswiatowskiej, ale cos mi sie zdaje,ze Ona
              niespecjalnie byla dumna z Cz-wy.
              Pamietam, ze inny czestochowianin Duda - Gracz tez dawnymi czasy nie palal
              wielka miloscia do naszego "city".
              Fotografik krakowski Staszek Markowski [Zawodzie] robi piekne i slawne albumy
              dla centusiow.

              A co do cmentarza na Rocha to moze warto przypomniec, ze w tamtejszym kosciele
              znajdowala sie jedyna w miescie tablica poswiecona Marszalkowi Pilsudskiemu.
              I jeszcze dodam, ze stara czesc tego cmentarza i cmentarza Kule powinny zostac
              wpisane do rejestru zabytkow.[ o ile jeszcze nie sa]
              Co zas tyczy sie polaczenia Czestochowy z Czestochowka, to polecam monografie
              autorstwa panstwa Antoniewiczow, gdzie z detalami opisano i czasy i
              projektodawcow i "uzytkownikow" tej najwazniejszej miejskiej arterii.
              W jakiejs bibliotece powinno sie to znalezc. Na WSP napewno.
              • Gość: xx Re: Poswiatowska IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 16:10
                Wiesz Wlodku, to nie ma tak naprawde zadnego znaczenia - szczegolnie w
                przypadku Poswiatowskiej, ktora juz nie zyje.

                To zreszta troche tak jak bylo w przypadku Milosza - kochal Polske i dlatego
                niekiedy bardzo ja krytykowal.

                Pozdrawiam,

                Ja wiem, ze -smy sa dumni z Poswiatowskiej, ale cos mi sie zdaje,ze Ona
                > niespecjalnie byla dumna z Cz-wy.
                > Pamietam, ze inny czestochowianin Duda - Gracz tez dawnymi czasy nie palal
                > wielka miloscia do naszego "city".
                • Gość: Wlodek Re: Poswiatowska IP: *.vf.shawcable.net 15.10.04, 18:56
                  Odpowiadasz na :
                  Gość portalu: xx napisał(a):

                  > Wiesz Wlodku, to nie ma tak naprawde zadnego znaczenia - szczegolnie w
                  > przypadku Poswiatowskiej, ktora juz nie zyje.
                  >
                  Wlasciwie to masz racje. W koncu co innego miasto, jego atmosfera [szczegolnie
                  owczesna] a co innego wielbiciele talentu.

                  > To zreszta troche tak jak bylo w przypadku Milosza - kochal Polske i dlatego
                  > niekiedy bardzo ja krytykowal.
                  >
                  To akurat zupelnie inna para kaloszy.
                  I calkiem odmienne doswiadczenia zyciowe, ktorych raczej porownac sie nie da.

                  > Pozdrawiam,
                  >
                  Tez Najlepszego zycze.
                  Wlodek

          • Gość: Ala Re: Poswiatowska IP: *.prenet.pl 15.10.04, 01:59
            W muzeum Haliny Poświatowskiej byłam kilka razy. Muzeum zostało otwarte w 1996
            roku w Szkole Podstawowej nr 8 w dzielnicy Ostatni Grosz z okazji nadania tej
            placówce imienia Poetki. Ekspozycję współtworzyły dwie polonistki tej szkoły.
            Obie Panie są także autorkami scenariuszy zajęć edukacyjnych, które mogą i
            powinny odbywać się w zaaranżowanej scenerii, wśród przedmiotów należących
            ongiś do Poświatowskiej. Są to: sukienka, szal, torebka, obrazy, fotel,
            zdjęcia, książki, świadectwa chrztu, ślubu z Adolfem i wiele innych. Owo muzeum
            jest jedynym muzeum literackim autorki "Jeszcze jednego wspomnienia".
            Storimo, w podzięce za życzenia dla mnie posyłam Ci wiersz Haliny
            Poświatowskiej:
            ***
            "czasem
            stęskniona okrutnie
            pojawiam się ludziom
            w mojej dawnej twarzy
            idę na moich dawnych stopach
            i dotykam ich uśmiechu
            dawnymi rękoma

            i nagle porażeni wiedzą
            rozsuwają się wylęknieni
            ofiarując mi wielką białą przestrzeń
            bez horyzontu

            ale zdradza mnie
            przejrzystość skóry
            przypominającej strukturę papieru
            i nieruchomość źrenic
            i po przejściu moim
            brak najlżejszego śladu na śniegu"
            • storima Re: Poswiatowska 15.10.04, 02:05
              Alu,
              sen dobry
              jeszcze nie czasem wiecznym
              obudze sie wiec, aby
              jak zwykle rankiem
              zajrzec do mojej
              codzienniej ksiazki
              codziennych
              obowiazkow.
              • storima ziemskich obowiazkow. 15.10.04, 02:07
    • storima Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow 15.10.04, 00:38
      nie znalem. I chyba na tym polega urok naszej odkrywczej zabawy zainicjowanej
      przez forumowicza "Kobyla", trzy lata temu, a nie tak jak napisalem powyzej dwa
      lata temu z hakiem. Ucze sie czegos nowego z kazdego wpisu, niewatpliwie. Lecz
      ucze sie i wiecej
      i ciekawiej kazdy Forumowicz sobie wpisy czyta, gdy poza czysta nazwa, badz
      samym nazwiskiem,
      odnajdzie sie rys indywidualnosci autora wpisu (kim ten czlowiek byl, jest z
      zawodu, kiedy jak raz pierwszy poznalem go, badz to miejsce...?)
      W koncu prezentujemy miejsca, zdarzenia, osoby z ktorymi laczy nas cos
      szczegolnego, i tym szczegolnym naszym odczuciem chcemy sie podzielic z jak
      najwieksza i jak najszersza publicznoscia (nie zawsze fakty, ktore dla nas
      wydaja sie byc oczywiste dla kazdego, w rzeczywistosci, akurat przez zlosliwosc
      rdzenna faktow--tak oczywistymi nie sa---taka ich natura).
      Do czego szczerze zachecam, za autorem "Kobyla",
      storima

      P.S. pozwolcie, ze na dzis noc, napisze, ze dumny jestem rowniez z naszego
      czestochowskiego Regionu.
      Nie wyobrazam sobie pelni mojego dziecinstwa w Czsetochowie bez wypraw i
      podbojow olsztynskiego Zamku.

      Xx-owi i Mmalemu dziekuje za doglebne wyjasnienie tradycji Haliny Poswiatowskiej.
      Mmalemu, Xx-owi rowniez za cos wiecej.

      Do Iris, niestety zadnych polaczen takowych nie mam, chodzilo mnie tylko o to o
      czym napisalem powyzej (co by tak na sucho tu niekoniecznie bywalo.)
      • Gość: Iris Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 08:34
        storima napisał:
        Do Iris, niestety zadnych polaczen takowych nie mam, chodzilo mnie tylko o to o
        czym napisalem powyzej (co by tak na sucho tu niekoniecznie bywalo.)
        Nie bardzo wiem o co chocdzi:o)ale cóż jestem tylko blondynką a na dodatek
        niewyspaną:o)Chciałam tylko jeszcze dodać ,że z Częstochowy pochodzi także
        znana i lubiana aktorka Anna Ciepielewska.Pozdrawiam:o)
        • storima Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow 15.10.04, 10:32
          Iris, przepraszam Ciebie za moja nieprecyzyjn
          "Ale może storima zna związki i Munka z naszym miastem"
          • storima Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow 15.10.04, 10:40

            Przepraszam Ciebie Iris, ale ucialem powyzszy wpis:
            nieprecyzyjna odpowiedz. Niestety nie znam zwiazkow Munka z Czestochowa ( nie
            jestem muzykiem, ani specem w tej dziedzinie).
            Jaki styl muzyczny uprawia grupa o ktorej piszesz i ta literowa nazwa grupy
            (tak sie domyslam) co ona oznacza, i na jaki okres przypada ich dzialalnosc?
            Pozdrawiam,
            Storima
            • Gość: Iris Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:28
              Olek Klepacz jest solistą rockowego zespołu Formacja Nieżywych
              Schabóff.Początek działalności to jakieś lata 89-90 , kariera trwa nadal:o) A
              co do Munka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=16656109&a=16693329
              sądzę,że to była zwykła literówka.Chciałeś zapewne napisać Muńka a z powodu
              niemania polskich liter wyszło Munka:o)Pozdrawiam :o)Iris
            • Gość: Ala Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow IP: *.prenet.pl 15.10.04, 11:33
              Iris chodzi o Formację Nieżywych Schabuff, grupę muzyczną powstałą w 1989 r.
              Więcej informacji znajdziesz na stronie:
              www.fns.art.pl/index.php?stl=z_archiwum_x_lecia
              Pozdrawiam - Ala
              • Gość: Iris Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:47
                Alu ja to wiem :o)Ale dzieki:o)
                • Gość: Ala Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow IP: *.prenet.pl 15.10.04, 15:18
                  Iris, rozwiązanie skrótu było przeznaczone dla Storimy, to On o to pytał.
                  Pozdrawiam Cię, Iris, jak również Storimę - Ala.
                  • Gość: Iris Re: Rzeczywiscie, wiele Postaci, faktow, obiektow IP: *.21.pl / 213.199.204.* 15.10.04, 19:57
                    Sorki Alu:o)Źle odczytałam Twój post.Jeszcez raz przepraszam i pozdrawiam
                    serdecznie:o)
    • Gość: Iris Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 08:42
      Z Częstochowy pochodzą też Irek Bieleninik i Olek Klepacz z FNS.Udało im się w
      życiu osiągnąć pewien sukces więc mimo wszytko czy nam się podobają czy nie
      wypada im pogratulować i cieszyć się,że są ziomalami:o)
      • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 11:22
        Olek jest bardzo fajny i czesto mozna go spotkac na ulicach i w kawiarniach
        Czestochowy. Lubie bardzo lody :)))
    • Gość: xx Kalina Jedrusik IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 11:26
      Z Czestochowy pochodzi niezapomniana gwiazda Kabaretu Starszych Panow i nie
      tylko, piosenkarka i aktorka Kalina Jedrusik.

      Uwazam za wielkie przeoczenie ze nie ma ona do tej pory ulicy w Czestochowie.



      • Gość: Iris Re: Kalina Jedrusik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:33
        Wstyd się przyznać, nie wiedziałam.Tym bardziej dziękuję i pozdrawiam.Pomysł z
        ulicą imienia tej niesamowitej artystki jest świetny!
        • Gość: xx Re: Kalina Jedrusik IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 13:42
          Jedrusik to w ogole popularne nazwisko w Czestochowie.

          A Kalina to obok Poswiatowskiej najwieksza chyba "gwiazda" w dziedzinie
          kultury, wywodzaca sie z Czestochowy.
        • Gość: ninka Re: Kalina Jedrusik IP: *.d2.club-internet.fr 15.10.04, 13:43
          Cos mi sie tak kojarzy, ze ojciec Kaliny (a tym samym i Kalina) mieszkal w
          mieszkaniu ZNP, ktore zostalo pozniej przydzielone p. Rosiekom, rodzicom Barbary
          Rosiek. To na pewno ten sam dom, czy miezkania mi sie nie pomylily, nie jestem
          pewna. Co do Kaliny, moze zanim podejmie sie decyzje o nadawaniu nazw ulic,
          dobrze byloby przeczytac pamietniki Magdy Dygatowny. Wyszly jakies dwa lata temu...
          Serdecznie
          Ninka
          • Gość: xx Re: Kalina Jedrusik IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 16:07
            Mysle z Kalina nikogo nie zamordowala, ani nie okradla.

            Byla wspaniala aktorka i piosenkarka - dla mnie legendarna wrecz.

            To jest wlasnie to co po niej pozostalo.

            Ale u nas (generalnie w Polsce) zanim sie podejmie taka decyzje, to najpierw
            sie pewnie sprawdza z kim spala dana osoba :))
            • Gość: ninka Re: Kalina Jedrusik IP: *.d2.club-internet.fr 15.10.04, 16:38
              Mniejsza ze spaniem. Przeczytaj wspomnienia Magdy, zrozumiesz, o czym mowa. Sa
              zreszta swietnie napisane (jak na corke ojca Dygata przystalo). A ze rodzinnie
              bylam tego jakims tam swiadkiem (posrednio), na sercu leza mi i Dygat, i Magda,
              i Kalina.
              • Gość: xx Re: Kalina Jedrusik IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 19:30
                Tak to wlasnie bywa ze wspomnieniami krewnych - jak w przypadku Agnieszki
                Osieckiej. Corka przedstawila ja nieomal jako potwora :))

                A im dalej od smierci Osieckiej, tym jasniej blyszczy jej tworczosc - dzisiaj
                wieczorem mozna jej zreszta posluchac w Paradoksie.

                Tak wlasnie jest z wybitnymi ludzmi - jak ktos ma spokojne, poukladane zycie to
                raczej nie bedzie wybitnym tworca.

                Pozdrawiam,

          • Gość: Wlodek Re: Kalina Jedrusik IP: *.vf.shawcable.net 15.10.04, 19:11
            Co do Kaliny, moze zanim podejmie sie decyzje o nadawaniu nazw ulic,
            > dobrze byloby przeczytac pamietniki Magdy Dygatowny. Wyszly jakies dwa lata
            tem
            > u...
            > Serdecznie
            > Ninka

            Witaj Ninko!
            Masz racje przypominajac pamietniki Dygatownej, ale .... jak to z pamietnikami
            bywa... Szczegolnie bliskich. Wiele w nich ocen subiektywnych i czasem
            niekoniecznie sprawiedliwych. Pamietam wieloglosowa dyskusje po ukazaniu sie
            owej ksiazki i sporo opinii pokazywalo Kaline J. w o wiele bardziej stonowanym
            swietle. I Dygata tez..
            A i trzeba tez pamietac o tym, ze oni wszyscy obracali sie w zupelnie innym
            swiatku [pol???] i czasami na zupelnie wariackich papierach.
            Niekoniecznie te papiery da sie mierzyc przy pomocy konwencjonalnych miar
            uzywanych w codziennym zyciu.
            To cos jak z duchami przeszlosci w okolicy jednej paryskiej bazyliki.
            Snuja sie pieknie do dzis, ale jakby sie do nich dobierac ze szkielkiem, to...
            ino "ruja i porobstwo" obmalowane przez tarzajacego sie w rozpuscie hrabiego
            Henryka T-L :)))

            Najlepszego
            Wlodek

            • Gość: Iris Re: Kalina Jedrusik IP: *.21.pl / 213.199.204.* 15.10.04, 19:55
              Kto wie co o nas napiszą kiedyś??Nie zawsze tak jak to napisał Włodek wszytkie
              opinie i wspomnienia są sprawiedliwe.Nadal popieram xx'a.Ulica im.Kaliny
              Jędrusik powinna być w naszym mieście.Pozdrawiam wszytkich:o)
              • Gość: Filip Re: Kalina Jedrusik IP: 69.156.224.* 15.10.04, 20:24
                W koncu nie tak dawno bo zaledwie 8 tygodni temu bedac w Poznaniu, ogladalem
                ciekawy program w TV o Kabarecie Starszych panow i o Kalinie Jedrusik, a
                szerzej o domu panstwa Dygatow. W tym programie nie wspomniano ani slowem o tym
                ze Kalina pochodzila z Czestochowy. Tak to prawda jesli naprawde Czestochowa
                byla jej miejscem urodzenia to nalezy jej sie nazwa ulicy jej imieniem.
                • Gość: xx Re: Kalina Jedrusik IP: *.icis.pcz.pl 15.10.04, 21:20
                  O to wlasnie chodzi - skoro wlasne miasto nie przyznaje sie za bardzo do niej,
                  to czego mozna zadac od innych.

                  Kalina powinna miec ulice w swojej Czestochowie.
      • Gość: xxx Re: Kalina Jedrusik IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 01:24
        Kalina nie pochodzi z Czestochowy ale z Klomnic
        • Gość: Wlodek Kalina Jedrusik i inni IP: *.vf.shawcable.net 16.10.04, 03:29

          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Kalina nie pochodzi z Czestochowy ale z Klomnic

          Z ust mi to wyjales.
          Czy to byly Klomnice nie pomne, ale warto byloby sprawdzic.
          Ale mielismy tez innego aktora i to o wiele slawniejszego od Kaliny J.
          Nazywal sie Antoni Fertner.
          W Sienkiewiczu pobieral nauku STefan Korbonski rodem z Praszki bodajze.
          Szef Sluzby Cywilnej w czasie wojny i czlowiek utzrymujacy lacznosc radiowa z
          Londynem.
          Polecam jego ksiazki W imieniu Rzeczypospolitej i w Imieniu Kremla...
          O ile sa dostepne w Polsce.
          • Gość: ninka Re: Kalina Jedrusik i inni IP: *.d2.club-internet.fr 16.10.04, 09:22
            Witaj Wlodku
            Wszystkie trzy ksiazki Korbonskiego (W imieniu Polski Walczacej, W imieniu
            Rzeczpospolitej i W imieniu Kremla) zostaly pieknie wydane bodaj przez Rytm i sa
            dostepne bez ograniczen (chyba ze naklad wyczerpany).

            A jezeli juz o okolicach mowa:
            Przed wojna wlascicielem Klobukowic byl Edward Reszke, brat Jana Reszke. Obydwaj
            trzesli europejska i amerykanska scena operowa, w Metropolitan Opera w galerii
            gwiazd wisi portret Jana.

            A ze Mstowa pochodzila matka Kiepury, Maria

            Po Powstaniu w Czestochowie osiedlila sie Maria Modrakowska, jedna z
            najwiekszych slaw przedwojennej sceny operowej.
            Z Czestochowy pochodzil Edwin Kowalik, niewidomy pianista, laureat Konkursu
            Chopinowskiego w 1955 roku.

            A ze starszych czasow: w epoce, w ktorej o stolecznym miescie Czestochowie
            jeszcze nikomu sie nie snilo, w Krzepicach mieszkala Izabella Jagiellonka, wdowa
            po wegierskim krolu Janie Zapolyi. Odwiedzala ja kilkakrotnie jej matka... Bona
            Sforza.
            A drugim proboszczem Krzepic byl... Jan Dlugosz.
            • mmaly Re: Kalina Jedrusik i inni 16.10.04, 09:31
              Nie był Częstochowianinem, ale zahaczył o Częstochowę w swojej tułaczce i tutaj podjął się pierwszych swoich prob literackich Marek Hłasko.
        • Gość: xx Re: Kalina Jedrusik IP: *.icis.pcz.pl 16.10.04, 12:42
          W dostepnych mi materialach wszedzie pisze sie ze Kalina Jedrusik urodzila sie
          w Czestochowie.

          A skala jej talentu byla ogromna - drugiej takiej w PRL nie bylo.
          • Gość: Wlodek Re: Kalina Jedrusik IP: *.vf.shawcable.net 16.10.04, 14:13
            Odpowiadasz na :
            Gość portalu: xx napisał(a):

            > W dostepnych mi materialach wszedzie pisze sie ze Kalina Jedrusik urodzila
            sie w Czestochowie.

            - Moze i tak bylo. obracala sie w nieprzyjemnym dla orl-u towarzystwie, wiec
            juz samo to spowodwac musialo, ze zniknela z wizji

            A skala jej talentu byla ogromna - drugiej takiej w PRL nie bylo.

            - Jak sie zbierze wszystko do [az sie boje napisac do czego] to trzeba Ci
            przyznac racje. Blizniaczka jej sie nie trafila. Najwyzej nasladowczynie.
            • Gość: Iris Re: Kalina Jedrusik IP: *.21.pl / 213.199.204.* 16.10.04, 23:24
              Własnie się dowiedziałam, że dom rodzinny Kaliny znajdował się na Kawodrzy a
              jej ojciec był nauczycielem w tamtejszej szkole.Jesli to prawda to jednak była
              i jest nadal Częstochowianką.Z Kokawy więc całkiem niedaleko Częstochowy
              pochodzi znany aktor Artur Barciś, z którego też możemy być dumni:o)
              Pozdrawiam :o)
              • Gość: Wlodek Re: Kalina Jedrusik IP: *.vf.shawcable.net 17.10.04, 01:34
                Z Kokawy?
                Jak chlopaki w parku na lawkach kombinowali przy pokerku, to mowi:
                No co ty? Gdzie filujesz. Z Kokawy jestes?
              • mmaly Re: Kalina Jedrusik 17.10.04, 09:02
                No gwoli ścisłości, to Kawodrza nie była wówczas w Częstochowie. Granica miasta przebiegała miejscami tuż za ulicą Jadwigi.
                Ale prawdę mówiąc uważam, że to nieistotne: czy Kawodrza, czy Kłomnice, czy inne przemieścia. Nasze miasto ma duży wpływ na miejscowości w promieniu nawet kilkudziesięciu kilometrów. Jestem więc z czystym sumieniem dumny z Kaliny.
    • pappi Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 15.10.04, 19:02
      to ja kilka slow od siebie bo wydaje mi sie ze jednak mamy sie kim/czym
      pochwalic
      najpierw osoby:
      malarze:
      Duda - Gracz - wiadomo uznany artysta, slynny w calej polsce, a u nas go nie
      lubia chyba bowiem nie znalazl sie w antologii pt. malarze czestochowy
      Setowski Tomek - uznany nie tylko w polsce artysta nurtu "realizm magiczny",
      wszedzie podkresla skad pochodzi i promuje nasze miasto. ma tutaj swoja galerie
      autorska
      Palucha Jacek - kiedys zalozyciel Formacji NS, dzis dosyc popularny malarz
      Michalik - pierwszy ktory pokazal ze na sztuce mozna zarabiac, odszedl niestety
      przedwczesnie
      i jeszcz pare nazwisk: Pala, Glowacki, Pogorzelski (niezyjacy), i kilku innych
      ktorych prace mozna spotkac w galeriach w calej polsce
      Fotografia
      o Markowskim juz bylo, ale jest jeszcze Jacenty Dedek (autor zreszta dwoch
      swietncyh publikacji o naszym miescie - Czestochowa dla kazdego i Kalendarium
      Czestochowskie), kiedys fotoreporter m.in Dziennika Zachodniego, dzis pracuje
      dla National Geographic (kilka okladek, robil material o Brukseli do numeru
      specjalnego na wejscie Polski do UE), Voyage, Podrozy. Nietuzinkowa postac.
      Sa jeszcze: Dlubak, Gebus, Prazmowski
      Muzyka:
      no tu mamy pole do popisu - Pospieszalcy - Mateusz (m.in. VooVoo) Marcin
      (kompozytor, producent muzyczny - dostal chyba dwa fryderyki). Ziutek Gralak
      (gra m.in. ze Steczkowska), Arek Skolik (swietny perkusista), mamy tez skrzypka
      w Kanadzie albo USA (juz nie pomne) no i caly projekt Tie Break, ktory znany
      jest w calym kraju (choc nie istnieje), a zapomnialem o Yaninie (obecnie
      Maanam) o Munku Staszczyku juz bylo.
      Miejsca:
      to juz bylo chyba poruszane, wiadomo JasnaGora to jest miejsce ktorym sie mozna
      pochwalic (osobiscie uwazam ze to szczescie ze mamy bo inaczej to bysmy byli
      Stalowa Wola :), poza centrum religijnym na Jasnej Gorze znajduja sie
      niesamowite zbiory z przeroznych dziedzin, Muzeum Zapalek, Rezerwat na Rakowie,
      Znane w kraju galerie sztuki: Lonty-Petry (zarazem galeria autorska dudy-
      gracza); Muzeum Wyobrazni; Nibygaleria Kedziory (moze ciut mniej znana niz dwie
      pierwsze)

      wiecej juz nie pomne, ale pewnikiem mozna jeszcze wymieniac. mamy wiec sie czym
      pochwalic szczegolnie w sferze kulturalnej. Kiedys Tomek Setowski nazwal
      Czestochowe polska Florencja i cos w tym jest
      pozdrawiam
      • pappi Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 15.10.04, 19:12
        no tak zapomnialem jeszcze o dwoch dziedzinach
        film : Darek Gajewski (zlote lwy w Gdyni rok temu); Lukasz Wylezalek; innych
        nie pamietam choc kolacze mi sie jeszcze jakis operator, no i aktorzy (proc
        Barcisia nie pomne wiecej)
        sport: no tu moze nie mamy za wiele stricte miejscowych jednak na pewno
        siatkarze, ktorzy choc nie byli z Czestochowy to osiadli w naszym miescie na
        stale - niezaleznie od ich gry np. za granica (Gruszka, Murek, Stelmachowie
        obaj, Golas, Nowak, Bosek, Gosciniak, Czaja)
        zuzlowcy - no tez mozna by wymieniac wielu reprezentantow kraju
        ostanio zaslynela tez Ewa Dederko (triatlon), dzieki swojej pracy jest dzis
        dosc wysoko na swiecie mimo, iz warunki ma takie sobie (nie fizyczne, raczej
        finansowo-organizayjne), jest jeszcze Kulej, MS w lataniu precyzyjnym (Skalik i
        Darocha) no to chyba tyle co pamietam,
        z kultury jeszcze przypomnial mi sie Rafal Kmita, z dziennikarstwa Tomek Skory
        (RMF), mamy chyba tez absolwenta traugutta w kapitule przyznajacej nagrode
        nobla (chyba w dziedzinie medycyny) no wystarczy :)
    • Gość: polonistka Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.pl / 80.48.252.* 16.10.04, 11:41
      Pominęliśmy dotad kilka ważnych dla kultury polskiej nazwisk. Cęstochowianką
      jest przecież (choć mieszka w Warszawie) znakomita pisarka, pani LUDMIŁA
      MARJAŃSKA. Do niedawna Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
      Jest też ANDRZEJ KALININ,lauerat kilku prestiżowych nagród literackich w tym
      Czesława Miłosza i Karola Miarki. Kalinin jest jedynym w dziejach czestochowy
      członkiem prestiżowego PEN Clubu.A jedna z jego książek znajduje się w kanonie
      obowiążkowych lektur szkolnych. Trzeba też powiedzieć o KATARZYNIE SUSKIEJ,
      wielkiej,polskiej śpiewaczce. Jest solistką Opery Narodowej w Warszawie. Śpiewa
      równie w mediolńskiej 'La Skali"
      Absolwenytem Politechniki Częstochowskiej jest PIOTR LEMPA, solista Opery
      Bałtyckiej w Gdańsku, obecnie śpiewa w Operze w Bernie.
      Nie wolno też zapomnieć o JANUSZU SIADLAKU który stwozył i prowadzi znany już
      na całym świecie chór " Collegium Cantorum"
      Nie tylko więc panowie Muniek i Janina sławią Częstochowę.
      • Gość: ninka Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.d2.club-internet.fr 16.10.04, 12:03
        No to jezeli juz zeszlismy na muzykow, to troche o tych, ktorzy za granice
        wyjechali i rzadko do Czestochowy zagladaja:

        Czestochowianin Maciej Jaskiewicz jest dyrygentem, tworca warszawskiego choru
        Ars Antiqua. Obecnie w Kanadzie, prowadzi zespol The Toronto Sinfonietta, ktora
        koncertuje w swiecie calym.

        Ewa Pakula Mekwinski (z Radomska, ale czestochowskie szkoly konczyla) mieszka na
        Florydzie i ma znakomita szkole muzyczna. Opracowala rozchwytywana metode
        poczatkowego nauczania muzyki.

        Joanna Szczepianiak-Lamy, pianistka - w Paryzu

        Teresa Czekaj, pianistka - w Paryzu (nota bene rowniez redaktor naczelny "Gazet
        Wojennych", jezeli ktos pamieta)

        Michal Sutt - mlody kompozytor muzyki elektronicznej mieszka w Niemczech i
        zbiera nagrody radiowe jedna za druga (co prawda urodzil sie w Lodzi, ale Jego
        mama mieszkala w Czestochowie, moze nawet sie tu urodzila)

        Ewa Talma-Davous - wieloletni dyrektor dzialu muzycznego paryskiej Biblioteki
        Narodowej

        A z zamierzchlych czasow: o.Benedykt Mstowski byl przelozonym studium
        filozoficznego w klasztorze paulinow na Skalce w Krakowie (XVII w.)

        Z okolic Czestochowy (ktorej praktycznie jeszcze nie bylo) pochodzil tez ktorys
        z rektorow Uniwersytetu Jagiellonskiego (XV-XVI w). Nazwiska nie pamietam. Moze
        ktos wie?
        • Gość: Wlodek Re: Z kogo czestochowianie mogą być dumni? IP: *.vf.shawcable.net 16.10.04, 14:29
          Z nas! Chocby z tego powodu, ze pyszczymy na tym forum o sprawach miasta, jego
          historii i codziennych przypadkach.
          W koncu to takze dzieki NAM jakis Anglik, Francuz czy inny Kanadoamerykanin
          lamie sobie jezor nad nazwa naszego miasta, a jak ma okazje, to je odwiedza.
          Sam znam kilka takich przypadkow.
          W koncu, to my przyjezdzajac do naszego miasta oprocz urokow widzimy ostrzej
          miejskie niedostatki.
          A co moze i nie mniej wazne, to to, ze zaczelismy na tym forum kilka calkiem
          interesujacych watkow dzieki ktorym kilka osob czegos sie o miescie dowiedzialo
          nowego. Czegos czego w gazetach znalezc nie mozna.

          Najlepszego
          Wlodek
        • Gość: Wlodek Re: Z kogo czestochowianie mogą być dumni? IP: *.vf.shawcable.net 18.10.04, 00:47
          > Teresa Czekaj, pianistka - w Paryzu (nota bene rowniez redaktor
          naczelny "Gazet
          > Wojennych", jezeli ktos pamieta)
          >

          Popieram kandydarure do dumy ....
          Wlasnie sluchamy nagrania i tylko skrzypiace* nad domem przelatujace dzikie
          gesie co nieco nam w sluchaniu tego koncertu przeszkadzaja .
          Ale to przez chwile :)

          Najlepszego
          Wlodek
          * lecace gesi w duzej ilosci wydaja dzwieki podobne do skrzypienia drzwi
          starej, niedomykajacej sie szafy.
    • Gość: Kaz prezydenta Wrony IP: *.man.czest.pl 17.10.04, 09:32
      Widziałem go w telewizji. Jak się modlił pod obrazem. Jestem dumny. Trzeba się
      nim szczycić. Takim prezydentem.
      • Gość: xx Re: prezydenta Wrony IP: *.icis.pcz.pl 17.10.04, 11:40
        Nie jest to miejsce na tego typu dyskusje - w kazdym razie wystapien Wrony na
        forum publicznym nie musimy sie wstydzic - facet ma jednak wyksztalcenie i
        indywidualnosc, a w towarzystwie innych znanych osob wypada spoko. Tak naprawde
        to ostatnio jedyny polityk z Czestochowy, ktorego mozemy zobaczyc w mediach
        publicznych.
        Niestety :(

        A gdzie sa np. nasi poslowie ? Z takiego Opola jest np. Jarmuziewicz, ktory z
        ramienia PO bedzie pewnie ministrem.

        To spory problem naszego miasta - brak politycznych indywidualnosci - jeden
        Wrona - obojetnie czy znienawidzony czy lubiany - plus Pani Rozpondek, ostatnio
        mniej widoczna - to za malo.

        Pozdrawiam,
        • Gość: jogi Re: prezydenta Wrony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:41
          Jeśli nie dumni to przynajmniej nie ma się co wstydzić.Wiedza, kompetencje,
          upór, wizja - szkoda tylko że taki nietolerancyjny narcyz i dyktator .
        • Gość: Wlodek Re: prezydenta Wrony IP: *.vf.shawcable.net 18.10.04, 01:06
          Gość portalu: xx napisał(a):

          > Nie jest to miejsce na tego typu dyskusje -
          - Czemu??? W tym watku tylko chwalimy?

          w kazdym razie wystapien Wrony na forum publicznym nie musimy sie wstydzic -

          - Uczestniczylem w jednym w LIc. Mickiewicza i mam calkiem odmienne zdanie.
          Moze go abp speszyl, albo dal sie poniesc emocjom. Wygadywal glupstwa, zeby nie
          rzec glupoty. I dotad nie potrafie zrozumiec w jakim celu.

          facet ma jednak wyksztalcenie i indywidualnosc, a w towarzystwie innych znanych
          osob wypada spoko.
          - Czy to sa wszystkie jego zalety jako wodza miasta? Wolabym wyliczanke
          wiekopomnych dziel jego zycia w miescie.
          Piszesz, ze taki prez Wrona sliczny, Moze.
          A zauwaz, ze imie szefa miasta, ktory zatwierdzil budowe kompleksu im. G.
          Narutowicza pozostaje publiczna tajemnica. Podobnie inicjatorow Wystawy
          Krajowej sprzed stu lat. Ilu zna nazwisko projektanta polaczenia Czestochowy z
          Czestochowka itp i itd....

          Tak naprawde to ostatnio jedyny polityk z Czestochowy, ktorego mozemy zobaczyc
          w mediach publicznych.

          Moze go media lubia, albo dzieweczyny z mediow.
          >
          Niestety :(
          I tu Ci przyznaje racje.

          Wlodek

    • Gość: buba Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.prenet.pl 17.10.04, 21:14
      Możemy być dumni z OKF. Takiego kina ze świecą szukać.
      • storima tradycja OKF 18.10.04, 00:04
        czy OKF (ten przy "Cepelii"?) jest prowadzony przez ta sama pania juz od lat
        90-siatych?

        dawno , dawno temu, w koncu lat 70-siatych, na Rakowie w kinie "Relaks",
        zaistnial swoisty OKF, ktory jakos polaczyl idee grania dobrych (wyrafinowanego
        kina) filmow, ktore byly (nie o dziwo), ale jednak grane w kinie "Hutnik"
        (wchodzilo sie na teren huty, przez wiadukt dla pracownikow), oraz w kinie Domu
        Kultury na Rakowie.
        Otoz, stanowisko dyrektora kina "Relaks", przejal Czestochowianin, niemal swiezy
        absolwent kulturoznawstwa Uniwersytetu Slaskiego. Za jego kadencji (nie
        pamietam, przykro mi, imienia i nazwiska) kino "Relaks" stalo sie rowniez kinem
        studyjnym. Trwalo to tak do poczatkow lat 80-siatych, a dalej co bylo, to juz
        nie wiem.
        To taka impresja w temacie, rowniez DKF.
        • Gość: Wlodek Re: tradycja OKF IP: *.vf.shawcable.net 18.10.04, 00:38
          To taka impresja w temacie, rowniez DKF.
    • zaginiony_mnich Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 18.10.04, 01:19
      Gen. dyw. Janusz Głuchowski (1888-1964)

      Janusz Głuchowski, h. Prus II, jedyny spośród Siódemki Beliny, który dosłużył
      się stopnia generała dywizji, był ostatnim dowódcą I. Pułku Ułanów Legionów
      Polskich(...) urodził się 6 Vll1 1888 we wsi Bukowa nieopodal Bełchatowa, gmina
      Łękawa w pow. piotrkowskim. Ojciec należał do drobnej szlachty, (...)W 1902 r.
      Głuchowscy przenieśli się z Bukowej do miejscowości Raków k/Częstochowy, gdzie
      Marian Głuchowski [przyp.ojciec] otrzymał wcześniej posadę w Hucie Hantkiego, a
      z czasem został wicedyrektorem administracyjnym. (...)Janusz uczęszczał do
      gimnazjum filologicznego w Częstochowie, jego kolegami szkolnymi byli m. in.
      późniejsi legioniści: Marian Januszajtis, Stanisław Burhardt-Bukacki oraz bracia
      Dreszerowie; Gustaw Orlicz-Dreszer, późniejszy generał kawalerii i Beliniak oraz
      Rudolf Dreszer. Będąc uczniem gimnazjum rosyjskiego w Częstochowie, brał udział
      w strajkach szkolnych 1904 r., za udział w których usunięto go ze szkoły, dalej
      kształcił się w Piotrkowie i znów w Częstochowie w polskim gimnazjum
      Kuropatwińskiego (...) Jako gimnazjalista działał w tajnej organizacji
      niepodległościowej - w „Promienistych” , za przynależność do niej był
      aresztowany, ale udało mu się zbiec z więzienia. Wstąpił później do Organizacji
      Bojowej PPS Piłsudskiego i w czasie jednej z akcji - ataku na urząd gminy pod
      Częstochową - został ranny w kolano. (...)

      Awanse oficerskie Janusz Głuchowski otrzymywał wg następujących dat:
      - 291X 1914 ppor.
      - 9 X 1914 por.
      - 20 XI 1916 rtm.
      - 17 XI[ 1918 mjr
      - 1 VI 1919 ppłk
      - 1 IV 1920 płk
      - 1 I 1927 gen. bryg.
      - 1 VI 1945 gen. dyw.
      (...)
      Działał z gen. Dreszerem w Lidze Morskiej i Kolonialnej, gdzie zajmował
      stanowisko kierownika Wydziału Kolonialnego.

      Po wojnie pozostał w Anglii, zamieszkał w Londynie, gdzie zaangażował się w
      życie Polonii, został założycielem i współorganizatorem wielu polskich
      instytucji. (...) Zmarł w Londynie, na atak serca, 11 czerwca 1964 r.

      szerzej w art.Wojciecha Grochowalskiego
      www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_6514.shtml
      pozdrawiam
      • zaginiony_mnich Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? 18.10.04, 01:26
        Z historii szlaku bojowego żołnierzy 7 Dywizji Piechoty przez której koszary
        przewinęli się oficerowie i generałowie tej miary co gen. gen. Gąsiorowski,
        Stachiewicz (szefowie Sztabu Generalnego), Młot-Fijałkowski et Co.

        pozdr.
        zaginiony

        PS. co prawda nie z Cz-wy,ale w ramach dowodzenia batalionem 74 górnośląskiego
        pp z Lublińca wchodzącego w skład 7 dywizji piechoty - - z mjra Wrzoska
        (jednego z najlepszych strzelców Wojska Polskiego II Najjaśniejszej ;)))
        • storima Re: major Wrzosek 18.10.04, 01:38
          a to On juz w Regionie Czestochowa:
          legendarna obrona, co hitlerowcy mysleli, ze tam armia wielka stoi, a On
          to tylko sam jeden major Wrzosek, uruchamial karabiny maszynowe porozmieszczane
          w roznych punktach lasu (Zloty Potok?) pociagnieciem sznurka?

          tyle legenda, a jaka jest prawda?
          • zaginiony_mnich Re: major Wrzosek 18.10.04, 01:44
            legenda, to szczypta prawdy oblana wierzeniami w bohaterów ;))) coś na wzór
            perły z łęz ulanej ;))
            A prawda? ............... niestety zapomniane to dzieje w szczególności mjr
            -pułkownika czasu wojny A.Pelca - nawet w skryptach mówi się o rostrzelanym
            batalionie pod Zwoleniem , zapominając że bój pod Ciepielowem ostatni wydali.

            pozdrawiam
            ale jak już pisałem więcej szczegółów na stronie
      • storima Re: Zaginiony Mnich 18.10.04, 01:30
        ciesze sie , ze sie odnajdujesz!

        popatrz, popatrz to Rakow byl miejscowoscia sam w sobie jako: Rakow?
        zanim stal sie dzielnica Czestochowy?

        Serdecznosci dla Was Wszystkich Zaginionych i Odnalezionych.
        • zaginiony_mnich Re: Zaginiony Mnich 18.10.04, 01:37
          storima napisał:

          > ciesze sie , ze sie odnajdujesz!

          Raczej nie drogi konfratrze, Wyborcza rozczarowała mnie aż nadto; natomiast
          uważam , poniekąd za Twoim przykładem, iż dzielić się to jedna z nielicznych
          cech godnych naśladownictwa ;))

          A na tapecie właśnie szkic kompendium poświeconego częstochowskim żołnierzom II
          Rzeczypospolitej - storimo znamy kogoś w Londynie???? z zacięciem historycznym?

          pozdrawiam

          • storima Re: Zaginiony Mnich 18.10.04, 02:00
            zgadzam sie z Toba w pelni wiec chwale to co chwalic sie powinno (stare forumowe
            prosby do GAZETY, aby zalozyc 'osla lawke'(pamietasz?). Bo to zobowiazuje co do
            regulaminowej Forum rzetelnosci w usuwaniu wpisow, a nie zupelnie na zasadach
            'widzimisie---usune to--
            • zaginiony_mnich Z kogo częstochowianie dumni być powinni? ;)) 18.10.04, 02:07
              Wiesz, kurek słomiany ze mnie ;))) Za czas jakiś mój syn na tym forum
              wystuka...... z Ninki powinni być dumni,z talentu i skromności podlanej
              dzielnością polonezki vel polonuski ;))))
              PS. szperajac nt temat szkicu o którym wyżej ciekawych rzeczy się człowiek
              dowiaduje, oj ciekawych.......... jakaś ta Częstochowa była........ swojska,
              pozytywnie prowincjonalna ;)))

              pozdrawiam
              chyba swój limit wystąpień wyczerpałem ;)))
          • Gość: Wlodek Re: Zaginiony Mnich IP: *.vf.shawcable.net 18.10.04, 03:40
            A na tapecie właśnie szkic kompendium poświeconego częstochowskim żołnierzom II
            > Rzeczypospolitej - storimo znamy kogoś w Londynie???? z zacięciem
            historycznym?
            >
            > pozdrawiam
            >
            - Sie wtrace do ciekawej wymiany mysli o wojownikach czasow minionych.
            Da sie znalezc w Londynie takich ludzi.
            Poznalem w Vancouverze pania Maresz, ktora pracuje w komisji polsko-angielsko-
            polonijnej zajmujacej sie m.in. II WW. A w szczegolnosci polskim wywiadem i
            jego wspolpraca z Brytyjczykami.
            Mysle, ze daloby sie jakos nawiazac kontakt.
            A poza tym to mam pewne koneksje z wojownikami z PSZ n.Z.

            Pozdrawiam
            Wlodek
            • zaginiony_mnich Samotna Dywizja 18.10.04, 04:39
              Włodku - tę wrześniową Historię wałkowano w szkołach wielokrotnie. Wpisana jest
              w kanon naszych martylologicznych korzeni. Daty, bitwy, ludzie i masa krańcowo
              różnych ocen. Z lewa , z prawa - a pomiędzy nimi szarzy ludzie z elementarnym
              patriotyzmem. Sporo literatury poświęconej tej tematyce przeczytałem - nigdzie
              jednaj nie znalazłem odpowiedzi na nasuwające się wręcz pytanie.
              Błąd w sztuce operacyjnej Naczelnego Wodza czy celowa ........... nazwijmy to
              personalnie umotywowana decyzja. Równolegle z krajowymi zasobami przetrząsanymi
              na miarę skąpego czasu, chciałbym by mi ktoś dopomógł na obczyźnie, gdzie wielu
              wyemigrowało. Być może natknie się KTOŚ z forumowiczów na opracowania,
              pamiętniki, relacje żołnierzy 7 DP. Jak na razie dotarłem do wspomnień
              współjeńca gen Gąsiorowskiego z oflagu Murnau. Ciekawie opisał życie garnizonu
              częstochowskiego Krzysztof Spruch (jeśli mnie tej chwili pamięć do nazwiska nie
              myli) z Naszej WSP. Intrygująca jest też odgrzebana przez syna mjr-ppłk Pelca
              tragedia ciepielowskiego lasu. Szkoda by wiedza o tych ludziach zanikła, szkoda
              zawężenia do lakonicznych wzmianej o 20-letniej obecności w mieście własnej
              dywizji. jednostki którą Porwitt określił w swych Komentarzach jako "samotną
              dywizję".
              W moim poczuciu Historia to nie tylko generałowie, to również cała masa
              zazwyczaj bezimiennych, bez których nie bylibyśmy tu i teraz. Wierzę, że
              człowiek żyje tak długo jak pamięć o nim; chciałbym więc przy okazji swych
              poszukiwań odświeżyć tę pamięć. W skrytości liczę na to że uda mi się wyrwać
              szarej statystyce nazwiska choć kilkudziesięciu żołnierzy. Zasłużyli na to.

              Pozdrawiam
              • Gość: Wlodek Re: Samotna Dywizja IP: *.vf.shawcable.net 19.10.04, 04:24
                Zainteresowales mnie.
                Rozesle wiesci moze cos sie ciekawego znajdzie w tej materii.
                W takich przypadkach mam poczucie czasu jaki przplywa nam bezpowrotnie miedzy
                palcami. Ludzie ktorzy mogli w pewnych zdarzeniach uczestniczyc odeszli, albo
                odchodza w przyspieszonym tempie do rezerwy.
                My jestesmy z rocznikow poborowych - mowia.

    • Gość: Reminder Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.ak66.wewn. / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 01:20
      No i oczywiście z Aleksandra Żyznego (programy motoryzacyjne polskiego radia) -
      uczęszczał bodajże do LO im. Kopernika, no i oczywiście Andrzej S. - znany
      psycholog (nazwiska nie podaję dla dobra śledztwa).
    • Gość: Iris Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 08:29
      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35269,1506663.html
      Jednak znanych osób ,pochodzących z naszego miasta jest sporo:o)Pozdrawiam:o)
      • Gość: Wlodek Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.vf.shawcable.net 19.10.04, 04:17
        Kulej mial rodzine na Zawodziu. Jego ojciec z moim dziadkiem sie dosyc blisko
        znali [jeden z kuzynow Kuleja zginal zamordowany przez Niemcow aresztowany za
        dzialalnosc AK-owska], a postrach Mickiewicza polonistka Jonczykowa ostrzegala
        szkolnych wojownikow slowami:
        No co ty sobie myslisz. Ja sobie rade dawalam z Kulejem, to myslisz, ze sobie z
        toba nie poradze?
    • Gość: Iris Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 13:30
      W innym wątku xx przypomniał mi,że przecież jest jeszcze nasza piękna Jura.Może
      nie całkiem jest nasza ale jednak:o)Bądźmy z niej dumni bo każdy jej zakątek
      jest prześliczny, pod warunkiem oczywiście,że nie pojawią się pseuo-turyści ze
      swoimi stertami śmieci.
      • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 19.10.04, 13:47
        Jasne - Jura jest Krakowsko-Czestochowska i jest wspaniala.
    • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 19.10.04, 19:23
      Z piekarni Musiorskiego - takich stylowych wnetrzy sklepow piekarniczych jak u
      Musiorskiego na Kordeckiego i Ogrodowej nie widzialem nigdzie w Polsce.

      Nawet ta slynna piekarnia Sarzynskiego w Kazimierzu nad Wisla nie dorownuje
      naszym.
    • Gość: Iris Piwnice Margaux Galeria Sztuki i Wina :o) IP: *.21.pl / 213.199.204.* 19.10.04, 21:50
      A nasza winiarnia przy Starym Rynku:o)??Przecież takiej ślicznej winiarni też
      pewnie nigdzie nie ma.A na dadatek taki przemiły i wyrozumiały właściciel:o)
      Pozdrawiam:o)
    • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 24.10.04, 16:20
      Z najlepszego polskiego pilkarza - Jacka Krzynowka.

      Byl w swojej karierze zawodnikiem Radomska, Rakowa (dosyc krotko chyba, ale
      zawsze) i Belchatowa.

      Pozdrawiam,
      • storima Jacek Krzynowek 24.10.04, 23:56
        rzeczywiscie, rowniez i ja zostalem ujety jego inteligencja pilkarska, sledzac
        ostatnie wystepy naszej reprezentacji na zywo w internecie.
    • Gość: xx Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.icis.pcz.pl 24.10.04, 19:25
      Pomalutku mozemy zaczynac byc dumni z naszego Teatru.

      To na pewno nie jest juz wegetacja, jak to bylo za popzredniej Dyrekcji.
    • Gość: Iris Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.21.pl / 213.199.204.* 30.10.04, 23:03
      Zadałeś storimo pytanie z kogo?Jako ostatniej chyba udało mi się otworzyć linki
      dotyczące Ciebie, które umieściłeś w swoim pożegnalnym poście.Szkoda,że ich nie
      zapisałam:o(Pewnie też jako ostatnia tam się wpisałam przed usunięciem.Storimo
      z Ciebie też jesteśmy dumni!Może nie wszyscy(skoro Twój post usunięto)ale
      napewno duża grupa jest z Ciebie dumna!Nie każdy osiągnął tak wiele a niektórym
      nigdy się to nie uda!Pozdrawiam. Iris
      • Gość: Ala Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.prenet.pl 30.10.04, 23:26
        Iris, możesz skorzystać z wątków: "To już nie refleksje, lecz walka"
        i "Wklejam". Tam znajdziesz interesujące Cię strony, dotyczące Storimy.
        Pozdrawiam - Ala
    • Gość: nizejPodpisany Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.d2.club-internet.fr 30.10.04, 23:41
      to i rowniez z Pani Barbary Rosiek

      Ksiazki Pani Rosiek
      mozna uzyzkac w ksiegarniach:
      wszystkich ksiegarni miast Czestochowa.
      • Gość: Iris Re: Z kogo/czego czestochowianie mogą być dumni? IP: *.21.pl / 213.199.204.* 31.10.04, 00:03
        Nie omieszkam skorzystać:o)Miło zobaczyć to IP :o)Pozdrawiam serdecznie i
        niżejPodpisanego i Alę.Alu wielkie dzięki:o)
    • Gość: storima Oczywiscie Nasz Profesor Xx! IP: *.d2.club-internet.fr 17.12.04, 01:15
      Profesor z Politechniki nadzoruje krajową cybersieć

      ds 16-12-2004, ostatnia aktualizacja 16-12-2004 20:06

      Nazwy Częstochowa i Politechnika Częstochowska były wielokrotnie wymieniane w
      Pałacu Prezydenckim w Warszawie. W obecności Aleksandra Kwaśniewskiego
      uruchamiano w środę pierwszy polski grid, czyli sieć połączonych ze sobą
      światłowodami superszybkich komputerów-klastrów. Budowę sieci koordynowali
      naukowcy z naszego miasta pod wodzą prof. Romana Wyrzykowskiego, szefa Instytutu
      Informatyki Teoretycznej i Stosowanej PCz.

      Zaczęło się od klastra, który powstał na Politechnice cztery lata temu.
      Udoskonalanie go znudziło profesora i jego współpracowników, więc pomyśleli o
      całej sieci. Powstał projekt, który zaakceptowało Ministerstwo Nauki i
      Informatyzacji. - Po rocznej pracy pierwsza wersja Clusteriksa jest gotowa -
      mówi prof. Wyrzykowski. - 12 klastrów w 12 ośrodkach badawczych i uczelniach,
      połączonych w sieć i potrzebne oprogramowanie. Nasz grid ma moc 4,2 TFlopów: w
      ciągu sekundy może przeprowadzić 4 biliony 200 miliardów obliczeń. Normalny
      komputer - najwyżej 300 milionów.

      Teraz Clusterix trzeba rozwijać, by jak najlepiej służył w badaniu kodów
      genetycznych, tworzeniu leków, projektowaniu silników odrzutowych. - A my w
      Częstochowie nadal będziemy koordynować te prace - nie bez dumy mówi Roman
      Wyrzykowski.

      Ma 48 lat. Pochodzi z Opola, studiował w Kijowie. Przed 22 laty przyjął pracę na
      naszej politechnice. - Bardzo polubiłem Częstochowę - wyznaje. - Poza zawodowymi
      zainteresowaniami moją pasją jest poznawanie miasta i jego historii.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2450885.html
      (kopiuje ten artykul w calosci, bo warto zachowac go w bezplatnie dostepnych
      archiwach FCz,
      i odczuwam, ze Redakcja sie na mnie za to nie obrazi)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka