Dodaj do ulubionych

Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Włók...

IP: *.pl 10.04.05, 22:39
powinno sie eliminowac ze sportu takich ludzi jak krzyzaniak. W pilce sa
kartki gdzie czerwona eliminuje z meczu i niesie za soba nastepne kary.
Powinno sie o tym pomyslec takze w zuzlu by skutecznie wyeliminowac
zabijakow!!!!! gosc powinien poniesc adekwatna kare finansowa i zostac
wykluczony by na drugi raz jego mozg jezeli go ma zaczal myslec.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtekh meczyk ładny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 22:44
      Byłem na meczu (mieszkam w Bydgoszczy). Pech to pech chłopaki. Ale cóż, może
      tego nie było widać ale Jonson też miał dwa defekty - zatarły się dwa motory.
      Tak więc akurat to sie zbilansowało na zero. A Ułamek? No szkoda faceta, bo
      lubię jego jazdę. Oglądałem wiele razy nagranie z Polsatu. Troszkę tez jego
      winy (oczywiście według przepisów miał pełne prawo tak jechać) Rozglądał się
      i chciał przyblokować Krzyżaka. No niestety Jacek nie zdążył zahamować i
      walnął w jego koło. Wyglądało to tak, że Jacek juz leżał, a Seba dopiero
      robił świecę. Ech ten żużel. Qna szkoda że takie wypadki się zdarzają.
      Ciekawe kto mówi prawdę. Menadżer Seby w Polsacie mówił, że nic się nie stało
      i tylko wiązadłą naciągnięte a tu czytam że złamanie też. Wolałbym żeby
      Manago miał rację. Pozdro dla KIBICÓW Z CZEWY. Dzięki za flagę szwedzką. To
      piękny gest.
      • Gość: lunch Re: meczyk ładny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.05, 13:22
        Jak to zahamować?
      • Gość: lunch Re: meczyk ładny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.05, 13:23
        Pecha to ja miałem, bo chciałem zobaczyć, jak Sławek wygrywa, ale jak włączyłem
        telewizor, to przywiózł dwa zera. I trzeba przyznać, że w tych biegach nie miał
        najmniejszej szansy przywieźć ani punktu. Ale na tym właśnie polega żużel...
    • Gość: Www Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 22:45
      Nie masz racji, ale rozumiem rozgoryczenie. To nie szachy proszę pana.
      • Gość: Morning Calm Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.net / 83.16.120.* 10.04.05, 22:58
        Bylem na meczu, niedawno wrocilem. Siedzialem jakies 10metrow od miejsca gdzie
        lezal Sebastian. Prawda jest taka, ze Krzyzaniaka pociagnelo na kawalku
        przyczepnej nawierzchni, a nie ukrywajmy - to juz dziadek - nie utrzymal maszyny
        i wjechal Sebie w tyl. Andreasowi sie motocykle nie zatarly wcale, a o
        Sebastianie nic nie powiem poki nie ukaze sie oficjalny komunikat. Starajcie
        sie, drodzy kibice nie wierzyc we wszystkie plotki.
        Szkoda Grzeska, ten defekt na prowadzeniu to po prostu zerwany lancuch. Pech to
        pech :(

        pzdr.
    • Gość: PAWEL Ty nie krzycz ale spojrz realnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:06
      Krzyzaniak staral sie wyhamowac po tym jak Ulamek nieznacznie zmienil tor jazdy. Nic mi za tym ani po tym ale Sebastian tez nieco przyczynil sie do upadku. Sedzia podjal sluszna decyzje jednak ja bym tak bardzo nie obwinial Krzyzaniaka. Motory zuzlowe nie maja hamulcy, a nawet jakby mialy to i tak Jacek Krzyzaniak nic juz nie mogl zrobic po zmianie toru jazdy Ulamka (mial na to pelne prawo, jechal pierwszy). Zycze powodzenia jednej i drugiej druzynie.
    • Gość: ? Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: 83.238.70.* 11.04.05, 02:20
      a pamiętacie co było w zeszłym roku jak to Polonia przystępywała do meczu z
      Włókniarzem z kontuzjowanym Robackim, Klechą, Fijałkowskim i bodajże Kowalikiem,
      bo cała czwórka 2 dni wcześniej roztrzaskała się na treningu! a w czasie meczu
      jeszcze was Czerwiński z premedytacją sfaulował Czechowskiego wioząc go w bandę
      i wtedy wszystko niby było ok? nie piszę tego żeby Wam ubliżać i nie odbierajcie
      tego jako obelgę, tylko jako fakt!
      • Gość: ? Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: 83.238.70.* 11.04.05, 02:29
        i jeszcze jedno... spytajcie Krzysztofa Kasprzaka kto go rok temu w Kryterium
        perfidnie wpakował w płot???
    • Gość: areg Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.man.bydgoszcz.pl 11.04.05, 10:06
      jeśli kolega faja sam posiada mózg (w co wątpię), to niech go wysili i przypomni sobie, jak rok temu wasz Czerwiński rozwalił Mirka Kowalika. To była jazda z premedytacją. A poza tym Włókniarz przegra jeszcze nie raz. I co też będziecie ublizać zawodnikom drużyny, która okaże się lepsza?
    • Gość: majsterkowicz997 Re: Zuzel. Pechowy poczatek ligi dla Zlomreksu Wl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:25
      Ch*opcze, glupoty opowiadasz. Kieruja toba emocje i szowinizm. Krzyzaniak zostal wykluczony slusznie, bo byl sprawca upadku, ale nie wynikalo to ani z braku umiejetnosci ani z nieuczciwej jazdy.
      • Gość: lunch Re: Zuzel. Pechowy poczatek ligi dla Zlomreksu Wl IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.05, 13:25
        Nie chcę nikomu ubliżać, ale na finale IMP w 1997 ryży też się nie zachował i
        jeszcze się dziwił, że go wygwizdują. Ten tytuł mu się nie należał.
    • Gość: Kibic z B. Byłem pewny, że zwalicie winę na pecha! Ale co to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:32
      za klasa drużyny, którą załamie wykluczenie z gry jednego zawodnika i jeden
      defekt? Jakoś strata Ułamka nie przeszkodziła "lewkom" osiągnąć 10-pkt.
      przewagi? Bądźmy szczerzy, gdyby zawodnik Sullivan nie przegrał z Sawiną i
      Robackim też byłoby inaczej. Pechowa porażka to 1 punkt różnicy, 10 to już nie
      przypadek. Pozdrawiam i życzę mistrza, bo i tak bardziej na niego zasługujecie
      niż "kupiony" mistrz z Tarnowa!
      • Gość: lunch Re: Byłem pewny, że zwalicie winę na pecha! Ale c IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.05, 13:28
        No skład jest taki, że chyba znów zacznę na żużel chodzić, bo wreszcie nie będę
        się musiał zastanawiać w trakcie wyścigu, którzy nasi. Pamiętam, jak na
        eliminacjach krajowych IMŚ w Warszawie zadziwił mnie kolega jęczący z radości,
        gdy prowadził Zielonogórzanin. Potem sobie przypomniałem, że Walasek...
    • Gość: carlos Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:09
      jesli Ułamek blokował Krzyżaniaka i Jacek nie mial innego wyjścia tylko wjechać
      w niego,to dlaczego Walasek nie wjechał Protasowi który go blokował (super
      jazda) na plecy w biegu z Jonssonem?Według mnie głowa dziala bo czasem trzeba
      przymknąć manetkę i pomyśleć o sobie i o innych a nie rwac do przodu.Gratulacje
      dla Bydgoszczy choc uważam że wygrana szczesliwa-defekt Jonnssona na koncu
      stawki,Walaska na prowadzeniu to chyba rożnica?Ułamek na pewno zrobilby punkty-
      bo Ciura mniej nie mógł przywieżć!
      • Gość: Www Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:27
        a znasz się chłopie na żużlu? Myślisz że gdyby maszyna Jonsona jechała jak
        należy to jechałby na końcu? Dwa silniki zatrł . Miał dwa defekty po prostu.
    • Gość: Szeryf Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:21
      Chce mi się śmiać! Jestem dość obiektywnym kibicem i życze wam Bydgoszczanom
      jak najlepiej! Ale proszę was nie piszcie takich głupot! Nie ma co się
      oszukiwać, gdyby nie kontuzja Ułamka i defekty Walaska to mecz roztrzynął by
      się już po 10ciu biegach! Dostalibyście do -35iu, bo wszystko gdyby nie te
      przypadki byłoby pod kontrolą!!! Doceniam klase wszych zawodników, ale tak jak
      mówie mieliście fuksa i nawet nie potraficie się z tym pogodzić! A co do
      Krzyżaka to przyznaje, że nie zrobił tego celowo, ale jak juz wracamy do
      historii to przypominam jak wpakował w płot Drabika w finale IMP-u w 1997r. też
      mogę przytaczać rózne historię, także dajcie se spokój z takimi argumentami!!!
      Pozdrawiam i życze abyśmy się spotkali w finale!!! #m ta się wszyscy!!!
      • Gość: Wojtekh Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:30
        jeszcze raz piszę o dwóch zatartych motorach Joinsona. Tego zwykły oglądacz nie
        widział. W defektach jest 2:2 a co do Ułamka to trudno. Ale jak tu ktoś już
        napisał jakoś brak jego nie miał wpływu na 10 punktową przewage w połowie
        meczu. Pojechali po prostu słabiej chłopaki w końcówce i tyle. A 10 punktów
        przewagi (czytaj 20 hihi) to chyba juz nie jest fuks albo szczęście co?
        • Gość: Szeryf Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:46
          Ale jak można porównywać defekt na ostatniej pozycji do defektu na pierwszej!!!
          ŚMIESZNE!!! A odnośnie wyniku, to słusznie zauważyłeś, że nawet bez Ułamka
          byliśmy w stanie osiągnąć 10pkt przewagi!!! Ale nie rozumiesz jednej rzeczy!
          Gdyby on był to po pierwsze już wtedy ta przewaga byłaby wyższa (nie 10, a
          przynajmniej 14), a po drugie końcowy wynik co za tym idzie tez byłby z goła
          odmienny!!! Wnisek ogólny więc prosty: FUKS!!! I dajcie spokój, bo nie
          zamierzam dalej polemizować! Przyjąłem do wiadomości jak prawdziwy kibic
          porażkę, a wy zrozumcie, że mieliście szczęście i dziękujcie za to Bogu, a
          będzie ok! Tak jak pisałem, nie podważam umiejętności waszych zawodników, ale
          na pewne rzeczy trzeba patrzec obiektywnie!!! Alatego niektóre z waszych
          argumentów są nie na miejscu! Jeszcze raz pozdrawiam! 3majcie się mocno i
          dobrze! Oraz powodzenia w następnych meczach!!!
          • Gość: Wojtekh Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 11:53
            ok nie polemizujmy :). Napiszę tylko że to nie defekt na ostatniej pozycji i na
            3 tez nie. To właśnie wynikiem defektu była 3 i 4 pozycja. Nie rozumiesz tego?
            Gdy silnik się zaciera to właśnie tak jest że nie ciągnie aż w końcu staje. To
            nie zerwanie łańcuszka gdzie widać to od razu. i nie gdybajmy. Nigdy w żużlu
            odrobienie 10 punktów i wygranie 10 jednocześnie nie było fuksem i tylko
            ignorant może to tak nazwać
            • Gość: m Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: 82.160.21.* 11.04.05, 12:06
              tylko ignorant nie zauwaza roznicy miedzy Ulamkiem a Ciura, poczatek mieliscie slabszy bo tor byl mokry, pozniej sie troche osuszyl do czego sie nie spasowali juz Czestochowianie. Ja ze swej strony pogratuluje Bydgoszczy wygranej, u siebie pewnie wiekszosci odbiora punkty, a Krzyzaniakowi gratuluje przyczynienia sie do zwycieztwa w najwiekszej mierze, gdyby nei on punkty bylyby w Czewie.
              • Gość: Www Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:17
                już takie głupoty piszesz że hej. Myślisz że w pełni sprawny Jacek ścigłby sie
                o 3 miejsce z jakimś Szczepamniakiem czy jak mu tam. Tak samo był zastępowany.
                Może z Ułamkiem nie byłoby 10 na górkę ale podejrzewam że Ułam tez by się
                przełożył tak jak pozostali ze Złomrexu. Panowie spójrzcie prawdzie w oczy. po
                8 biegu 29 do 19. Czy normalna drużyna przegrywa takie coś? Hihih kiedyś już
                tak było w Czewie z Gollobami ale to juz dawno tam tez ostatnie dwa biegi na
                5:1 dla Polonii i zamiecione. Teraz będzie ciężej :)
                • Gość: heheh Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:24
                  No i jeszcze stara prawda. Gdyby babcia miała wąsy... hihihi
                • Gość: m Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: 82.160.21.* 11.04.05, 13:46
                  zastepowany byl ale przez Jonssona w 5tym biegu - no masz racje to prawie tak
                  sami jak zamiana Ulamka na Ciure - ROTLF
                  • Gość: Wojtekh Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: 195.117.253.* 12.04.05, 14:19
                    To była rezerwa taktyczna a to różnica prawda?
      • Gość: Rex Re: Żużel. Pechowy początek ligi dla Złomreksu Wł IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 11.04.05, 13:38
        Masz rację ,gdyby nie wasz pech Częstochowa by wygrała.Ale sport polega również
        na tym ,że "gdyby " decyduje w bardzo wielu przypadkach o końcowym wyniku.Gdyby
        w Korei sędziowie nie drukowali to gospodarze nie wyszliby z grupy ,a doszli do
        1/2,a gdyby sedziowie zawsze gwizdali prawidłowe karne i spalone ,to tysiące
        meczów kończyłby zupełnie inaczej niż to miało miejsce.A Gdyby Gollob i Protas
        nie walneli w bandę na złotym kasku we Wrocławiu ,to Polonia miała by
        mistrza ,a Gollob pewnie byłby mistrzem świata .
        • Gość: bydgoszczanin bylem na meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 17:39
          czesc wszystkim
          bylem na tym meczu...
          zgadzam sie w 100% ze gdyby nie kontuzja ulamka i defekty walaska wygralibyscie
          ten mecz.
          wspolczuje wam ze ulamek bedzie pauzowal az miesiac bo nigdy nie lubilem
          kontuzji itp
          ale uwierzcie krzyzaniak nie zrobil tego celowo.sam ma pekniete zebro.
          ale wypowiedzi waszego trenera zwalaja z nog...
          tor byl rowny jak stol i wogole nie wymagal polewnia woda...
          ale krzystyniak zawsze mial pretensje do wszystkich dookola jak mu nie szlo
          tak bylo tez jak trenowal unie leszno...
          a to o wywozeniu juniorow to juz wogole nie wymaga komentarza...
          pozdrawiam czestochowian
          • Gość: medalik Re: bylem na meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 20:49
            Co do Krzystyniaka przyznaję rację - większego beksy wśród trenerów nie ma.
            Zawsze szuka wszędzia usprawiedliwienia tylko nie widzi własnych błędow. Czemu
            nie podpowiedział zawodnikom żeby zmienić przełożenia. Takiej przewagi nawet
            pomimo straty Ułamka nie można było zmarnować ! Dla mnie jest tylko jeden
            prawdziwy trener w żużlu. To Marek Cieślak. Panie Marku zrób to co Sławek - wróć
            do rodzinnego miasta do Włókniarza. Krzystyniak więcej samokrytycyzmu !!!
            • Gość: Bydgoszczanin Re: bylem na meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 00:01
              to prawda z Sebastianem byscie ten mecz rozsrzygneli na wlasna korzysc do
              momentu az nasi sie wreszcie spasowali. Macie bardzo mocna druzyne, jak Seba
              wroci, wygracie wiekszosc meczow - my mielismy wiecej szczescia wczoraj.
              Powodzenia i do zobaczenia byc moze tez w finalach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka