Dodaj do ulubionych

Policjanci w pasach

IP: 195.116.81.* 16.04.05, 08:23
wpisujcie numery radiowozów w których panowie policjanci
jadą w zaapiętych pasach bezpieczeństwa, Jest akcja policji o jazdę w
pasach .Policjantom podobno ktoś nakazał respektowanie tych samych
przepisów / dopiero teraz?/. J wczoraj widziałem trzy różne radiowozy i ani
kierowca ani pasażer nie mieli zapiętych pasów. A podobno prawo jesttakie
samo dla wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kubiś Re: Policjanci w pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 09:45
      Nie ma takiego samego prawa dla wszystkich .
      Radiowozu policyjne śmigają sobie po mieście bez sygnałów 80 km/h tam gdzie
      wolno jechać tylko 50 km/h . Jest jeszcze wiele innych przykładów .....Kubiś
      • Gość: bingo Re: Policjanci w pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 10:36
        Parkowanie na zakazie nie bedac w akcji to pełna normalnosc.
        • Gość: naiwny Re: Policjanci w pasach IP: 195.116.81.* 16.04.05, 11:11
          Jak sądzę z wpisów nikt nie widział radiowozu
          z policjantami z zapiętymi pasami bezpieczeństwa.
          Czy mam rację?
      • Gość: Ech Re: Policjanci w pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 14:51
        Oj Kubiś, Kubiś. Zgodzisz się ze mną, że gdybyś miał taką siłę i nakazał (wbrew ich woli i przyzwyczajeniu) jeździc kierowcom zgodnie z przepisami to byłaby dla nich (kierowców) kara jak cholera. Mentalność Polaków we własnym kraju jest taka, że większość jeździ jak chce, ile chce, etc. Dlatego też jeszcze dużo wody upłynie zanim bedziemy jezdzic jak np: niemcy w swoich miastach. Odnośnie policjantów - to tez ludzie wychowani na tej naszej mentalnosci, z tym, że oni mogą nas za to karać a my pisać skargi.
        • Gość: Kubiś Re: Policjanci w pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 15:28
          Ech :-) Niestety masz rację . Pozdrawiam .....Kubiś
    • Gość: Pako Re: Silni, zwarci i gotowi. IP: 82.160.8.* 16.04.05, 18:39
      Czasami pracuję z nimi i mam okazję pojeździć radiowozami. Pytałem, dlaczego
      jeżdżą bez pasów. Wszyscy, nie tylko w Częstochowie, wyjaśniali że policjanci
      na służbie nie zapinają pasów bo muszą być zawsze gotowi do wyskoczenia z wozu
      i interwencji lub pościgu pieszego a czas stracony na wypinanie się z pasów
      może czasem zadecydowaćo tymże ścigany zniknie w labiryncie blokowiska,
      opłotków, itp. Może i mają rację.
      • Gość: Wlodek Re: Silni, zwarci i gotowi. IP: *.vf.shawcable.net 16.04.05, 20:12
        Pako!
        Identyczne tlumaczenia miali zawsze kierowcy pogotowia...
        Gotowi? Chyba do biegu do monopolowego.....
        A w zapietych pasach to troche trudno

        Najlepszego
        • Gość: toffi Re: Silni, zwarci i gotowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 00:54
          no , a do czego latają taksówkarze bez pasów?
          • Gość: expertum credere p bez pasów IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 01:16
            taksówkarze sprawa jasna - w razie szamotaniny i tak mają małe szanse więc brak
            pasów może paradoksalnie im uratować życie i majątek w razie napadu. W razie
            stłuczki oczywiscie niezapieta pasy ich nie uchronia.
            Poza tym jeśli chodzi o mnie pasy uratowały mi życie minimum 3 razy i dlatego
            wymagam ich od siebie i pasażerów.
            -----------------------------------------------------------
            Dla ciekawych: "KTO PYTA, NIE BŁĄDZI

            Ostatnio jadąc taksówką wdałem się w spór z kierowcą na temat zapinania pasów
            bezpieczeństwa. Ja upierałem się, że obowiązek ten nie dotyczy pasażera
            taksówki, zaś kierowca powiedział, że jeśli nie zapnę pasów, nie ruszy z
            miejsca. Kto miał rację – pyta p. Wiktor, który przy dworcu PKP w Lublinie
            chciał skorzystać z taksówki.

            Przypomnijmy więc, kto powinien, a kto nie musi zapinać pasów bezpieczeństwa.
            Jak zwykle odpowiedzi na nasze pytania udziela mł. insp. Henryk Portka, szef
            wojewódzkiej drogówki w Lublinie.
            W Polsce obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa został wprowadzony po raz
            pierwszy w kodeksie drogowym w 1983 r. Dotyczył tylko siedzeń przednich
            samochodu, wyposażonych w pasy. Od 1991 r. obowiązek ten został rozszerzony na
            siedzenia tylne auta. Kolejnym etapem było wprowadzenie w 1997 r. obowiązku
            przewożenia dzieci w wieku do 12 lat i wzroście nie przekraczającym 150 cm na
            foteliku ochronnym lub innym urządzeniu odpowiadającym kodeksowym warunkom
            technicznym. Przepis ten zaczął obowiązywać od 1 stycznia 1999 roku.
            Generalnie w myśl art. 39 kodeksu drogowego kierujący pojazdem samochodowym oraz
            osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani
            korzystać z tych pasów podczas jazdy. Są wszakże wyjątki od tego nakazu. I tak,
            obowiązek ten nie dotyczy: osoby posiadającej zaświadczenie lekarskie o
            przeciwwskazaniu do używania pasów, kobiet o widocznej ciąży, kierowcy taksówki
            w czasie przewożenia pasażera, instruktora lub egzaminatora w czasie szkolenia
            lub egzaminowania. Ponadto z obowiązku używania pasów zwolnieni są
            funkcjonariusze ABW, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, inspektorzy kontroli
            skarbowej, funkcjonariusze celni i służby więziennej, żołnierze podczas
            przewożenia osób zatrzymanych, funkcjonariusze UOP w czasie wykonywania
            czynności służbowych, konwojenci przewożący wartości pieniężne, zespół medyczny
            w czasie udzielania pomocy, osoby niepełnosprawne lub chore przewożone na
            noszach lub w wózku inwalidzkim. Również dzieci w wieku do 12 lat, o czym była
            już mowa, zamiast w zapiętych pasach powinny być przewożone w specjalnym
            foteliku ochronnym lub innym specjalnym urządzeniu. Dzieci te nie muszą z nich
            korzystać, jeśli są przewożone taksówką osobową lub karetką pogotowia
            ratunkowego lub policji.
            Wiem, że Polacy, w odróżnieniu od obywateli krajów zachodnich nie mają jeszcze
            nawyku zapinania pasów – mówi H. Portka. – A szkoda, bo to element podnoszący
            bezpieczeństwo jazdy zarówno na siedzeniu przednim, jak i tylnym. Gdyby wszyscy
            używali pasów, każdego roku 100 osób mogłoby uniknąć śmierci. Niezapięcie pasów
            kosztuje 100 zł, ale bardziej brzemienne są skutki kolizji drogowej."

            Bogdan Lembrych ( cyt za:
            www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=11456)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka