Gość: jedrek
IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net
25.06.05, 07:35
Urodzilem sie i wychowalem na tej ulicy .
Wyjechalem z Polski w 1981 r.W 1995 odwiedzilem stare katy.Gdy wszedlem na
podworko , zaczalem plakac.Jeszcze gorsza ruina niz jak ja opuscilem.
Kilka miesiecy temu znajoma przeslala mi e-mail ze zdjeciami posesji w ktorej
mieszkalem .Obraz nedzy i rozpaczy.Kocham mimo to ta nedze .Kto chce moze
ja zobaczyc. Z zewnetrz i wewnatrz .Jest to posesja przy sw. Barbary 4.!!!!!
To juz 24 lata !!!!! I nikt nie naprawil nic .!!! Czesc brudu frontowego
budynku pokrywaja watpliwego pochodzenia i autorstwa , szyldy
reklamowe ,rowniez brudne .Zniszczone chodniki , krawezniki i cala otaczajaca
reszta.Przylegly budynek a wlasciwie polruiny sw.Barbary 2 ,w dalszym ciagu
ogrodzone chylacym sie plotem .Czy tego nikt nie widzi???? Jak miastu nie
wstyd?! Ja tak daleko i dalej jest mi wstyd za Was i samego siebie..
Ten dom byl , jak pamietam , wybudowany w 1903 roku .Przekroczyl 100 lat.
Ja prawie 60 i razem mamy wszystkiego po dziurki w nosie .......