Dodaj do ulubionych

Anulowanie mandatu ze straży miejskiej

26.07.05, 23:29
Witam!

Czy ktoś wie gdzie trzeba się zgłosić, aby spróbować anulować mandat nałożony
przez naszą straż miejską? Iść na komisariat? Porozmawiać? Ale z kim?

Nigdy nie byłem karany, nawet nikt mnie nigdy nie wylegitymował, więc z tego
względu prosiłem o pouczenie jednak facet miał chyba zły dzień i odrazu
przystąpił do wypisywania. Przyjąłem go ponieważ bałem się, że będę musiał
płacić za rozprawę sądową.

proszę o szybką odpowiedź :-)


---------------------------------
www.lookas.prv.pl
Obserwuj wątek
    • mariusz-79 Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 26.07.05, 23:39
      Aaaa bo wiesz ...
      Najpierw na forum wyprowadzasz z równowagi strażników , a później sie dziwisz,
      że mają "zły dzień" :P
      Żartowałem !!!!
      Też chciałbym wiedzieć czy sa jakieś możliwości anulacji (choć obawiam się, ze nie).

      Pozdrawiam

      Mariusz
      • Gość: m Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.prenet.pl 26.07.05, 23:42
        są mozliwości, np nie płacić ;P
        • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 00:12
          Nie o taki sposób mi chodzi :-/

          Sprawa nie jest na żarty raczej.


          ---------------------------------
          www.lookas.prv.pl
      • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 00:14
        Nie spotkałem tutaj jeszcze żadnego strażnika :-)

        Zapewne wielu z nich nie umie korzystać z int.... a w sumie odpuszczę sobie
        obrażanie innych. Tutaj trzeba litości.


        ---------------------------------
        www.lookas.prv.pl
        • Gość: dn Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.prenet.pl 27.07.05, 00:48
          tutaj masz strażnika

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=26727506
          • Gość: bingo Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 06:35
            ja mam brzydkie doswiadczenia z nasza SM., niestety musialem zainwestowac w nia
            placac mandat, nie zgadzalem sie z teoria straznika az w sadzie grockim
            rozpatrzono kwestie na moja nie korzysc.
            Zycze powodzenia.
            • Gość: pokrzywdzony JA NIE PRZYJĄŁEM MANDATU I MIAŁEM RACJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 11:41
              A SĄD GRODZKI WYDAŁ WYROK NA MOJĄ NIEKORZYŚĆ .
              CZY W TYM KRAJU JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ .
              STRAŻ MIEJSKĄ TRZEBA ZLIKWIDOWAĆ TE PAJACE ZE SM MAJĄ WYKSZTAŁCENIE PODSTAWOWE
              CHYBA . JA SIĘ JESZCZE NA NICH ZEMSZCZE...
          • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 11:08
            Hmm.. nigdy wcześniej nic do tego pana nie miałem na forum :-)


            ---------------------------------
            www.lookas.prv.pl
    • Gość: outsider Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.czest.enion.pl 27.07.05, 07:33
      Prawo jest prawem i twardzi, wysportowani i nie bojący się nikogo i niczego,
      pełni zapału strażnicy miejscy stoją na jego straży. Żaden rowerzysta
      przejeżdżający na pasach, żadna babcia sprzedająca pietruszkę i żaden samochód
      bez karty parkingowej nie unikną kary. Tylko gdy stoi grupa dresów to my
      boczkiem boczkiem, żeby ich nie denerwować, tych prawych obywateli naszego miasta.
    • Gość: strażnik Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: 82.160.8.* 27.07.05, 08:19
      Aby uchylić mandat nałożony w postępowaniu mandatowym, musiałby on być nałożony
      za czyn nie będący wykroczeniem. Z takim wnioskiem musiałbyś zwrócić się do
      tutejszego Sądu Rejonowego jeśli na jego terenie grzywnę nałożono - w terminie 7
      dni od daty uprawomocnienia się mandatu.(Uprawomocnienie mandatu nałożonego w
      postępowaniu mandatowym następuje z chwilą jego przyjęcia)
      Procedurę uchylenia mandatu reguluje art 101 kodeksu postępowania w sprawach o
      wykroczenia.

      Zaznaczam -Za czyn nie bedący wykroczeniem. Jeśli natomiast popełniłeś zarzucane
      ci wykroczenie, co musiałeś przyznać przyjmując mandat trudno mówić o zasadności
      wniosku o anulowanie.
      Tak przy okazji, nie musisz przyjmować mandatu jesli nie zgadzasz się z tym że
      popełniłes czyn zabroniony, określany przez ustawodawcę jako wykroczenie.
      Strażnik, policjant, czy inny uprawniony organ obowiązany jest wówczas
      sporządzić wniosek o ukaranie do Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego.
      Nie ma w tym jakiejś zemsty- tak stanowi prawo a to czy Sąd wymierzy ci grzywnę,
      obciąży kosztami postępowania, czy też zwyczajnie przyznając ci rację orzeknie
      od braku winy - zależeć będzie od konfrontacji dowodów na sali rozpraw,
      rzeczowości argumentacji itd. Strażnik, policjant nie zawsze musi mieć rację. I
      nie wynika to ze złej woli a np z faktu iż w chwili interwencji wszystkie
      przesłanki wskazują ciebie jako sprawcę. Są jednak sytuacje, gdy jesteś w stanie
      , ale ze zwłoką przedstawić dowody na swoją niewinność lub takie dowody pojawią
      się np w postaci zeznania nieznanego ci świadka. Zasada jest taka, że nie
      przyjmujesz mandatu skoro nie jesteś przekonany o własnej racji. W wielu
      wykroczeniach policjanci, strażnicy są ograniczani przez tzw taryfikator
      zawierający konkretną wysokośc grzywien za określone wykroczenie, podczas gdy
      kodeks wykroczeń zawiera tzw widełki (od do). Ponieważ taryfikator nie wiąże
      Sądu w zakresie orzekania czasem warto powalczyć licząc na uniewinnienie lub o
      niższą karę. Na wszelki wypadek jednak dodaję, że bezcelowe jest upieranie się w
      sprawach oczywistych dla wszystkich, przedstawianie "lewych świadków" i tym
      podobne przeciąganie sprawy. Takie zachowania zwyczajnie nie popłacają a Sąd to
      nie strażnik i ma znacznie szerszy katalog argumentów dyscyplinujących. Poza tym
      w razie obalenie argumentu że ja nie popełniłem wykroczenia bo np nie było mnie
      w tym miejscu co potwierdzi Kazio - zazwyczaj źle się kończy dla składającego
      fałszywe zeznania.

      Nakładający mandat ma obowiązek poinformować sprawcę jakie skutki pociąga za
      sobą odmowa przyjęcia mandatu - nie jest to więc grożenie.

      Sama idea uchylania mandatu ma ulec nowelizacji.W skrócie, do tej pory Sąd
      orzekał na posiedzeniu bez udziału oskarżonego, według nowelizacji oskarżony
      miałby prawo uczestniczyć w posiedzeniu oraz jeśli prawo tak stanowi ujawniony
      pokrzywdzony. Z pozoru jest to tylko zmiana kosmetyczna, pozwala bowiem
      rozszerzyć prawo oskarżonego do obrony.

      Mandaty nakładane przez Straż Miejską wpłaca się na rachunek gminy. Egzekucję
      takiej należności regulują przepisy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
      Tu jednak sugeruję kontakt z Urzędem Miasta, dlatego że w paru przypadkach
      osoby ukarane mandatem "chwaliły się" że miały należność rozłożoną na raty.
      Czy tak jest w istocie, tego nie wiem i chyba nie powinno mnie to interesować.

      • Gość: strażnik Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: 82.160.8.* 27.07.05, 08:40
        Napisałem "Zasada jest taka, że nie przyjmujesz mandatu skoro nie jesteś
        przekonany o własnej racji"

        o jedno "nie" za dużo ;)
        powinno być:
        "nie przyjmujesz mandatu skoro jesteś przekonany o własnej racji"
        • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 11:18
          Witam i dziękuję za opinię.

          Przytoczone przez Ciebie prawa itd przestudiowałem już wczoraj na google :-)
          Mam prośbę - możesz mi napisać, gdzie mam iść konkretnie do urzędu miasta? Jaki
          wydział itd? O to mi chodzi.

          Wiesz, jeśli chodzi o to czy popełniłem to wykroczenie czy nie, to Ci już teraz
          odpowiem, że tak - przejechałem przez przejście dla pieszych rowerem. Czekałem
          na zielone światło, gdy to się zaświeciło spokojnie przedostałem się na drugą
          stronę. Gdy przejeżdżałem przez pasy nie było na nich ani jednego pieszego.. był
          na nich za to... INNY ROWERZYSTA, który również przez te pasy przejeżdżał. Nie
          wiem dlaczego pojechali akurat za mną. No tak jak wspomniałem, może mieli zły
          dzień - tzn. tylko jeden strażnik, bo ten drugi rozmawiał miłym tonem i
          wykazywał zrozumienie, za to ten który mnie spisywał - aż kipiało od niego
          nienawiścią i podłością, ale to już inny temat.

          Rozchodzi się o to, czy strażnik nie mógł zastosować złagodzenia kary i tylko
          mnie pouczyć, biorąc pod uwagę to, że nigdy wcześniej nie byłem za nic karany,
          ani nawet nikt mnie wcześniej nie wylegitymował itd? Przecież mógł to nawet
          sprawdzić przez CBRadio. Spisujący nawet nie zaczekał na moje wyjaśnienia i
          prośby - odrazu zaczął pisać mandat. Nawet nie przeszkodziło mu w tym to, że
          dostali zgłoszenie z centrali, że kogoś biją w 3 Aleji.. strażnik odpowiedział,
          że "ja jeszcze nie skończyłem" :-/ Więc koniecznie chciał mi ten mandat wlepić.


          ---------------------------------
          www.lookas.prv.pl
          • Gość: strażnik Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: 82.160.8.* 27.07.05, 15:01
            Lookasie - napisałem w swoim poście, że spotkałem osoby które cyt. ""chwaliły
            się" że miały należność rozłożoną na raty.Czy tak jest w istocie, tego nie wiem
            i chyba nie powinno mnie to interesować."

            I nadal tak uważam. To że niektórzy ukarani "chwalą się" nie zawsze musi
            oznaczać że tak w rzeczywistości jest. Być może tak jest, dlatego pytaj u źródła
            tzn. w Wydziale Finansowo-Księgowy Urzędu Miasta
            Telefon (034) 370-74-34
            E-mail fk@czestochowa.um.gov.pl

            W zakresie zadań referatu dochodów niepodatkowych pokój 209 jest prowadzenie
            spraw związanych z grzywnami. Tyle o tym wspomina Biuletyn Informacji Publicznej
            Urzędu Miasta.
            czestochowa.bip-gov.pl/bip/uklad/informacje/finanse?idPodmiotu=474&czyStrukturaOrganizacyjna=T
            Jako typowy strażnik ledwo, ledwo potrafiący skorzystać z internetu - niewiele
            więcej jestem w stanie ci pomóc. ;)

            > to Ci już teraz odpowiem, że tak - przejechałem przez przejście dla pieszych
            > rowerem. Czekałem na zielone światło, gdy to się zaświeciło spokojnie
            > przedostałem się na drugą stronę. Gdy przejeżdżałem przez pasy nie było na
            > nich ani jednego pieszego.. był na nich za to... INNY ROWERZYSTA, który
            > również przez te pasy przejeżdżał. Nie wiem dlaczego pojechali akurat za mną.

            Ja też nie wiem dlaczego pojechali akurat za tobą ;)Może zauważyli, że wcześniej
            coś "nagrabiłeś" jadąc rowerkiem, a sam przejazd przez przejście dla rowerzystów
            był tylko logicznym dopełnieniem jakiejś wczesniej zauważonej sytuacji? A może
            uznali, że ...... tych może , może być kilka , niekoniecznie z negatywną konotacją;)

            >No tak jak wspomniałem, może mieli zły dzień - tzn. tylko jeden strażnik, bo
            ten drugi rozmawiał miłym tonem i wykazywał zrozumienie, za to ten który mnie
            spisywał - aż kipiało od niego nienawiścią i podłością, ale to już inny temat.

            Nie przesadzaj ;)) to ten drugi był wredny, tak pewnie zapewniać będzie ktoś
            inny ukarany przez tego właśnie strażnika. ;))


            > Rozchodzi się o to, czy strażnik nie mógł zastosować złagodzenia kary i tylko
            > mnie pouczyć, biorąc pod uwagę to, że nigdy wcześniej nie byłem za nic karany,

            Może mógł poprzestać na pouczeniu. O to trzeba by zapytać tego strażnika, jakie
            przesłanki uwzględnił za i przeciw zastowaniu postępowania mandatowego. Co znów
            sprowadza nas do elementarnej dyskusji "karać czy nie karać". Gdzie zaczyna się
            granica pomiędzy takim zachowaniem sprawcy, gdzie można jeszcze poprzestac na
            pouczeniu , a gdzie nałożony mandat byłby właściwszy dla wdrożenia sprawcy dla
            poszanowania prawa.? Od kiedy pamiętam zawsze takie dylematy się pojawiają.
            Czy karać obu sprawców za takie samo wykroczenie popełnione w tym samym miejscu
            i czasie z jednakowym skutkiem w tej wysokości? Czy może jednego pouczyć z uwagi
            na okoliczności łagodzące a drugiego ukarać? A wszystko to przy spełnieniu
            kodeksowych przesłanek przemawiających za i przeciw sprawcy?
            Co tu się oszukiwać, prawo wyznacza tylko granice działania, a sam proces
            dochodzenia do prawdy to również predyspozycje do obiektywnego rozpoznania
            sprawy ze strony strażnika, etyka postępowania, zdolność oparcia się pokusie
            potraktowania kogoś surowiej tylko dlatego, że taka jest presja opinii publicznej.

            > Nawet nie przeszkodziło mu w tym to, że dostali zgłoszenie z centrali, że
            > kogoś biją w 3 Aleji.. strażnik odpowiedział, że "ja jeszcze nie skończyłem"

            No, niedobry strażnik, niedobry.;)I jaki nieczuły - ta mityczna centrala pewnie
            pytała o położenie poszczególnych patroli, chociażby po to by na miejsce
            zgłoszenia skierować najbliższy patrol. Ale to też alternatywne wyjaśnienie.
            Wierz lub nie, czasem się jednak tak zdarza, że na polecenie centrali patrol
            przerywa interwencję lub poprzestaje na "pogrożeniu palcem" jadąc na miejsce
            innego zdarzenia. Po prostu ktoś wyżej też ocenia sytuację i rodzaj zagrożenia.
            Wiesz jaka jest reakcja świadków takiej sytuacji. Zwyczajnie skarżą się że nic
            ci strażnicy nie zrobili. "Panie byli tu tylko chwile - pogadali z łebkami i
            zaraz gdzieś poszli." lub "Śmierdzące tchórze - jak zobaczyli pijaków pod
            blokiem to zaraz się zmyli" ;))))

            To co chcę przez to powiedzieć , to to, że wyrażając swoje oceny wyrażamy je w
            sposób subiektywny, nie zawsze mając możliwość "spojrzenia z boku".
            Czasem "nawali" strażnik ale w większości przypadków nawala system wartości i
            norm w którym wszyscy żyjemy. Społeczne przyzwolenie na pomniejsze wykroczenia,
            minimalizowanie znaczenia niektórych zjawisk, przykład idący "z góry" pojmowany
            jako wzorzec do naśladowania.
            Jak by nie patrzeć strażnik to tylko jedno z ogniw. Mniej lub bardziej
            samodzielny w granicach prawa. Mniej lub bardziej skuteczny, odporny na stres.
            Lub jak kto woli mniej lub bardziej podły - bo i tak można powiedzieć ;))

            To co chciałem osiągnąć, odpowiadając na niektóre posty jako "strażnik",
            osiągnąłem. Chciał nie chciał niektórzy "pyskacze" musieli czytając moje
            wypowiedzi zapoznać się z tym, jak sytuację widzi większość strażników.
            Na co należy zwracać uwagę, jakimi kryteriami powinni i kierują się ci którzy
            biorą pieniądze od samorządu za pilnowanie porządki. Nie chodziło mi o to by
            kogoś na siłę przekonywać a jedynie by ukazać alternatywny obraz .

            pozdrawiam
            • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 22:00
              Gość portalu: strażnik napisał(a):

              > Lookasie - napisałem w swoim poście, że spotkałem osoby które cyt. ""chwaliły
              > się" że miały należność rozłożoną na raty.Czy tak jest w istocie, tego nie wiem
              > i chyba nie powinno mnie to interesować."
              >
              > I nadal tak uważam. To że niektórzy ukarani "chwalą się" nie zawsze musi
              > oznaczać że tak w rzeczywistości jest. Być może tak jest, dlatego pytaj u źródł
              > a
              > tzn. w Wydziale Finansowo-Księgowy Urzędu Miasta
              > Telefon (034) 370-74-34
              > E-mail fk@czestochowa.um.gov.pl


              OK. Dzięki wielkie za to info. Wpadne tam :-) Przy okazji zapytam się o
              stypendium unijne... ;->


              > W zakresie zadań referatu dochodów niepodatkowych pokój 209 jest prowadzenie
              > spraw związanych z grzywnami. Tyle o tym wspomina Biuletyn Informacji Publiczne
              > j
              > Urzędu Miasta.
              > <a
              href="<a href="czestochowa.bip-gov.pl/bip/uklad/informacje/finanse?idPodmiotu=474&czyStrukturaOrganizacyjna=T"" target="_blank">czestochowa.bip-gov.pl/bip/uklad/informacje/finanse?idPodmiotu=474&czyStrukturaOrganizacyjna=T"</a>
              target="_blank">czestochowa.bip-gov.pl/bip/uklad/informacje/finanse?idPodmiotu=474&czyStrukturaOrganizacyjna=T</a>
              > Jako typowy strażnik ledwo, ledwo potrafiący skorzystać z internetu - niewiele
              > więcej jestem w stanie ci pomóc. ;)


              Dziękuję.

              PS. Umiesz wklejać linki ;-))) RESPECT ;-)))))



              > Ja też nie wiem dlaczego pojechali akurat za tobą ;)Może zauważyli, że
              wcześniej coś "nagrabiłeś" jadąc rowerkiem, a sam przejazd przez przejście dla
              rowerzystów
              > był tylko logicznym dopełnieniem jakiejś wczesniej zauważonej sytuacji? A może
              > uznali, że ...... tych może , może być kilka , niekoniecznie z negatywną konota
              > cją;)

              Hmm.. nie wydaje mi się, żebym cokolwiek przeskrobał wcześniej. Dziury w
              chodniku nie pozwalały na szybką jazdę - uprzedzę Cię - na drodze był zakaz
              jazdy rowerem :-) Jedyne co zrobiłem to zatrzymałem się przed pasami, żeby
              przepuścić rozpędzonego tira Scanię :-) Nie wiem.. może byli wkurzeni, że pod
              niego nie wpadłem i mnie zatrzymali za to :-)))) A tak na serio to ten drugi
              rowerzysta był trochę starszy, miał na oko ok. 50 lat, więc lepiej jest chyba
              ud**pić, tzn. przytemperować, młodego niż starszego pana :-)


              > Nie przesadzaj ;)) to ten drugi był wredny, tak pewnie zapewniać będzie ktoś
              > inny ukarany przez tego właśnie strażnika. ;))

              Osobą ukaraną przez tego drugiego strażnika był mój kolega - i potwierdza to co
              napisałem wcześniej. Piszesz, aby spojrzeć na sprawę "z drugiej strony", więc
              teraz ja Cię o to proszę :-)



              > Może mógł poprzestać na pouczeniu. O to trzeba by zapytać tego strażnika, jakie
              > przesłanki uwzględnił za i przeciw zastowaniu postępowania mandatowego. Co znów
              > sprowadza nas do elementarnej dyskusji "karać czy nie karać". Gdzie zaczyna się
              > granica pomiędzy takim zachowaniem sprawcy, gdzie można jeszcze poprzestac na
              > pouczeniu , a gdzie nałożony mandat byłby właściwszy dla wdrożenia sprawcy dla
              > poszanowania prawa.? Od kiedy pamiętam zawsze takie dylematy się pojawiają.
              > Czy karać obu sprawców za takie samo wykroczenie popełnione w tym samym miejscu
              > i czasie z jednakowym skutkiem w tej wysokości? Czy może jednego pouczyć z uwag
              > i
              > na okoliczności łagodzące a drugiego ukarać? A wszystko to przy spełnieniu
              > kodeksowych przesłanek przemawiających za i przeciw sprawcy?
              > Co tu się oszukiwać, prawo wyznacza tylko granice działania, a sam proces
              > dochodzenia do prawdy to również predyspozycje do obiektywnego rozpoznania
              > sprawy ze strony strażnika, etyka postępowania, zdolność oparcia się pokusie
              > potraktowania kogoś surowiej tylko dlatego, że taka jest presja opinii publicznej.

              No czyli temat rzeka i ta decyzja zależy od samego strażnika i jego samopoczucia
              w danym momencie :-/ Szkoda, no ale cóż zrobić.



              > No, niedobry strażnik, niedobry.;)I jaki nieczuły - ta mityczna centrala pewnie
              > pytała o położenie poszczególnych patroli, chociażby po to by na miejsce
              > zgłoszenia skierować najbliższy patrol. Ale to też alternatywne wyjaśnienie.
              > Wierz lub nie, czasem się jednak tak zdarza, że na polecenie centrali patrol
              > przerywa interwencję lub poprzestaje na "pogrożeniu palcem" jadąc na miejsce
              > innego zdarzenia. Po prostu ktoś wyżej też ocenia sytuację i rodzaj zagrożenia.
              > Wiesz jaka jest reakcja świadków takiej sytuacji. Zwyczajnie skarżą się że nic
              > ci strażnicy nie zrobili. "Panie byli tu tylko chwile - pogadali z łebkami i
              > zaraz gdzieś poszli." lub "Śmierdzące tchórze - jak zobaczyli pijaków pod
              > blokiem to zaraz się zmyli" ;))))


              Miejsce spisywania było bardzo blisko 3 Aleji i centrała wiedziała gdzie są
              zanim ich powiadomiła o tym zajściu w Alejach :-) Jak ktoś Cię spisuje (w teorii
              oczywiście, bo w Twoim przypadku jest na odwrót ;-)) człowiek nie ma zazwyczaj
              co robić to stoi i czeka i wtedy słychać wszystko co tam się mówi przez cb radio
              ;-) Nie wiem jak w Waszym kodeksie (karnym czy moralnym), ale w moim bójka ma
              wyższy priorytet niż przejechanie rowerem przez pasy, na których nie było
              żadnego pieszego :-) Ale wiem, że Wy macie kontakt z różnymi elementami i Wasze
              kodeksy moralne mogą się nieco różnić od moralności zwykłego obywatela.

              >
              > To co chcę przez to powiedzieć , to to, że wyrażając swoje oceny wyrażamy je w
              > sposób subiektywny, nie zawsze mając możliwość "spojrzenia z boku".
              > Czasem "nawali" strażnik ale w większości przypadków nawala system wartości i
              > norm w którym wszyscy żyjemy. Społeczne przyzwolenie na pomniejsze wykroczenia,
              > minimalizowanie znaczenia niektórych zjawisk, przykład idący "z góry" pojmowany
              > jako wzorzec do naśladowania.
              > Jak by nie patrzeć strażnik to tylko jedno z ogniw. Mniej lub bardziej
              > samodzielny w granicach prawa. Mniej lub bardziej skuteczny, odporny na stres.
              > Lub jak kto woli mniej lub bardziej podły - bo i tak można powiedzieć ;))
              >
              > To co chciałem osiągnąć, odpowiadając na niektóre posty jako "strażnik",
              > osiągnąłem. Chciał nie chciał niektórzy "pyskacze" musieli czytając moje
              > wypowiedzi zapoznać się z tym, jak sytuację widzi większość strażników.
              > Na co należy zwracać uwagę, jakimi kryteriami powinni i kierują się ci którzy
              > biorą pieniądze od samorządu za pilnowanie porządki. Nie chodziło mi o to by
              > kogoś na siłę przekonywać a jedynie by ukazać alternatywny obraz .


              OK. Rozumiem Twoją służbę. Wiem z jakimi sytuacjami macie do czynienia
              codziennie. Czasami się zapuszczacie na niemiłe miejsca, chociaż wolałbym aby
              było Was tam więcej, i kogo tam spotykacie. Ale ludzie nie mogą się pogodzić z
              tym, że są karani za np. picie piwa na ławce, jazdę rowerem przez pasy,
              sprzedawanie pietruszką itd., gdy widzą, że dwie ulice dalej kogoś okradli z
              komórki, komuś wybili szybę na parkingu, bo nie zgodził się na "popilnowanie"
              samochodu, że ktoś dostał w gębę za to, że przeszedł koło jakieś typa itd.
              Ludzie się denerwują, że ponoszę karę za coś, co w sumie w nikogo nie godzi, ani
              nie zrobiło nikomu krzywdy - a muszą się godzić, bo został naruszony przepis,
              który jest tylko na głupiej kartce papieru, którą napisano w jakiś urzędach,
              przy biurkach w klimatyzowanych pomieszczaniach i te zapisy nie zawsze są zgodne
              z warunkami jakie spotykamy w życiu. Bo przecież nikomu nie zrobiłem krzywdy
              przejeżdżając przez te pasy, złamałem tylko jakiś zapis na kartce papieru.
              Spójrz teraz na to od strony rowerzystów - ogromna większość, jak nie wszyscy Ci
              powiedzą, że jest to poroniony zapis. Jakby każdy go przestrzegał to co 20
              metrów trzeba było schodzić z rowe
              • Gość: strażnik Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: 82.160.8.* 27.07.05, 22:16
                lookas.prv.pl napisał:
                > ;-) Nie wiem jak w Waszym kodeksie (karnym czy moralnym), ale w moim bójka ma
                > wyższy priorytet niż przejechanie rowerem przez pasy, na których nie było
                > żadnego pieszego :-) Ale wiem, że Wy macie kontakt z różnymi elementami i
                > Wasze kodeksy moralne mogą się nieco różnić od moralności zwykłego obywatela.

                Masz rację. Z różnymi elementami się człowiek styka, czasem taki podejrzanie
                wyglądający zakapior ma więcej charakteru niż chłystek z pozorami ogłady i
                dobrego wychowania.
                Ten tekst "Od tej pory będę za likwidacją tego ubeckiego g**wna." to twój?
                Imponujące, wiesz jak wzbudzić sympatię do siebie, gratuluję wiedzy i klasy.


                • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 23:03
                  Gratuluję zmysłu detektywistycznego :-) Mogłeś mi odpisać w tamtym wątku.
                  Pisałem to wczoraj, pod wpływem emocji. Dzisiaj przemyślałem sprawę i gdybym
                  pisał ten tekst dzisiaj nie nazwałbym już was tak ostro, ale mimo wszystko
                  utrzymuję, że będę za likwidacją :-)

                  Na szczęście tutaj na forum mogę pisać co chcę dopóki to jest zgodne z prawem -
                  wyrażać swoje zdanie. Przykro mi, że przeszkadza Ci sposób w jaki z Tobą
                  rozmawiam w tym wątku - mimo złości na straż miejską starałem się być miły i
                  kulturalny wobec Ciebie jako człowieka wykonującego pracę i zarabiającego tym
                  samym na chleb - tamten tekst (teraz przyznaję, że nieco zaostry) dotyczy całego
                  systemu - organu w którym pracujesz.

                  > Imponujące, wiesz jak wzbudzić sympatię do siebie, gratuluję wiedzy i klasy.
                  >

                  Nie zależy mi na wzbudzaniu sympatii do mnie u nieznanych mi osób - nie znam
                  Ciebie i naprawdę nie zależy mi na Twojej sympatii do mnie. Starałem się tylko
                  porozmawiać z Tobą w miłym tonie pomimo tego co się wczoraj wydarzyło. Jeśli
                  upatrujesz w tym jakieś podteksty lub nieszczerość - to przykro mi.

                  Jeśli chcesz to w tym momencie możemy zakończyć dyskusję i równie dobrze możemy
                  kontynuować - naprawdę wszystko mi jedno, nie zależy mi na dobrych kontaktach z
                  Tobą jako strażnikiem :-) Mimo wszystko jestem Ci wdzięczny za pomoc.


                  ---------------------------------
                  www.lookas.prv.pl
      • indiaaa Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 23.08.05, 20:34
        Jestem Straznikiem w Krakowie, nie powiem ze to nie chora instytucja, bo taka
        jest ale jest chora od wewnatrz, przynajmniej w Krakowie. Ale nikt nie zarzuci
        mi ze sie czegokolwiek boje. POdejmuje interwencje do wszystkich bez wyjatku,
        byc moze w malych miastach SM nie sa potrzebne, zreszta w ogole nie sa
        potrzebne, ale prosze Was bardzo nie zarzucajcie Straznikom tchorzostwa bo to
        wielce kole! Sam ujalem osobe usilujaca wlamac sie do auta w nocy, kolega
        poszedl na pol roku zwolnienia bo jakis "kark" go poturbowal i wybil mu bark,
        inny jeszcze dopadl sprawce rozboju! To wszystko nie mialo mijsca 5 6 lat temu
        ale tydzien dwa! i to sie zdarza! W malych miastach SM stworzona jest "pro
        forma" zeby troche odciazycv Policje. W wiekszych miastach...robimy za Policje
        rzeczy, ktore naprawde ich nie obchodza. Kto przyjmie zawiadomienie ze ktos
        wylewa gnojowke na ulice???!! Przy okazji mamy interwencje o pobiciach
        rozbojach kradziezach! Wiec nie broniac tej instytucji..bo sam mam jej dosyc
        ale nie zarzucajcie nam kur...a mac tchorzostwa! Pisze z nicka zony bo akurat
        przegladalem
    • Gość: Martha Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 08:40
      lapy lapy cztery lapy....;)
      z nimi sie nie wygra...w koncu to tez urzednicy heh:>
      powodzenia!
      • Gość: bingo Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 09:08
        Tez nie przyjalem mandatu, na sprawie w sadzie zeznawali straznicy zupelnie co
        innego jak w rzeczywistosci bylo ,az sie sedzina dziwila z nie spojnosci zeznan.
        ale w koncu:
        Sila zlego na jednego!!
        i placic musialem
        • Gość: strażnik Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: 82.160.8.* 27.07.05, 09:31
          Gość portalu: bingo napisał(a):
          > Tez nie przyjalem mandatu, na sprawie w sadzie zeznawali straznicy zupelnie co
          > innego jak w rzeczywistosci bylo ,az sie sedzina dziwila z nie spojnosci zeznan
          > ale w koncu:
          > Sila zlego na jednego!!
          > i placic musialem

          Tak, to też jest jakieś wytłumaczenie.
          Lookas pytał o możliwość anulowania mandatu. Otrzymał odpowiedź chociaż pewnie
          przyjmie ją ze wstrętem ;))
          A ja powtarzam - jesteś przekonany o własnej racji, możesz to udowodnić - nie
          przyjmuj mandatu. Masz miałkie argumenty - więc kalkuluj czy skórka wyprawki warta.
          Można powiedzieć że kłamali, można powiedzieć że zeznawali zgodnie z tym co
          widzieli. Wiele można byle intencja mówiącego była czysta.
          Mnie zastanowiło by na przykład gdyby zeznania były toczka w toczkę identyczne.
          To też by miało swoją wymowę, prawda?

          Ja na przykład znam argument, używany przez sporą ilośc ludzi że "po co iść do
          Kolegium jak to wszystko po jednych pieniądzach". Kolegiów już nie ma ale
          pozostał sposób myślenia.
          Przecież po to jest Sąd Grodzki, aby dac "stojącemu po drugiej stronie bloczka
          mandatowego" prawo do obrony. Temu tez ma służyć planowana nowelizacja KPOW.
          O wiarygodności dowodu z zeznań świadka spisano spore woluminy - więc zbywanie
          tego uproszczeniem że sędzina się dziwiła ale i tak przyznała im rację - w
          domyśle kłamali ale sędzina też nie lepsza - jest nie w porządku.
    • Gość: ToMNR Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.bis / 212.244.80.* 27.07.05, 10:15
      Jesli mozna wiedziec Lookas - co zrobiles? :D

      pzdr
      ToMNR
      • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 11:19
        Cytuję:
        "Art. 97 kw. Jazda rowerem wzdłuż przejścia dla pieszych ul. Monte Cassino".


        ---------------------------------
        www.lookas.prv.pl
        • Gość: zzz Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 11:34
          rozwiazać straż miejską w Częstochowie szczególnie napiętnując Hołubiczke i
          jego zastepców reszta na sybir(dla ochłody pojemników-tych gdzie mózg winien
          być). Zabrać mają ze sobą potomków koniecznie!
          • Gość: poszkodowany CZY POWINIENEM DOSTAĆ MANDAT ZA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 11:46
            PICIE PIWA KTÓREGO JESCZE NAWET NIE OTWORZYŁEM ???
            a tak się własnie stało :(
            • Gość: poszkodowany Re: CZY POWINIENEM DOSTAĆ MANDAT ZA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 11:47
              ale nie przyjąłem i sąd mi wyznaczył karę wraz z kosztami mnie obciążającymi :(
    • Gość: mgielkapsotnab Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 16:33
      nie wiem,czy zareaguja w sposob jakiego oczekujesz,nie wiem rowniez jakie bylo
      przewinienie,ale mozesz zlozyc skarge na sposob podejscia do sprawy przez
      straznika..wiem cos o tym bo moja oparla sie o sad grodzki...napisz w mailu o
      co chodzi mgielkapsotnab@gazeta.pl
      pozdrawiam
    • Gość: dn Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej IP: *.prenet.pl 27.07.05, 23:18
      strażnik napisał:
      "Mandaty nakładane przez Straż Miejską wpłaca się na rachunek gminy. Egzekucję
      takiej należności regulują przepisy o postępowaniu egzekucyjnym w
      administracji.
      Tu jednak sugeruję kontakt z Urzędem Miasta.."

      Łukasz, napisz podanie do U.M. żeby ci potrącili ze stypendium, jak już będzie
      :):):):)
      • lookas.prv.pl Re: Anulowanie mandatu ze straży miejskiej 27.07.05, 23:30
        :-))))


        ---------------------------------
        www.lookas.prv.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka