Dodaj do ulubionych

CZY BOICIE SIE SMIERCI

IP: *.du.simnet.is 13.08.05, 20:22
ja panicznie boje sie smierci nie wyobrazam sobie tej chwili, jak sadzicie cy
warto bac sie tej chwili, a moze ktos z was przezyl tzw smierc kliniczna
Obserwuj wątek
    • Gość: Obywatel Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.dyndns.info / *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 20:36
      Owszem ja także boję sie smierci. Według mnie idealna śmierć to smierć bez
      bólu , czyli np. smierć w jakimś wypadku.
      • kubiss Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI 13.08.05, 20:47
        Ktoś musiał umrzeć żebyśmy mogli się narodzić .
        No i my umrzemy dla nowego pokolenia .
        Jednak pamiętajmy że to tylko ciało .
        Umysł czyli dusza chyba gdzieś zostanie .
        Mam taką nadzieję :-) .....
      • Gość: marcin_r Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.21.pl / *.21.pl 13.08.05, 21:22
        Zależy od rodzaju wypadku. Bez bólu umarł też mój dziadek - we śnie.
      • Gość: Madzia Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 13:44
        Śmierć w wypadku ??? Bardzo bliskie mi osoby zmarły po tygodniowej śpiaczce !!!
        Nie wiem czy coś czuli czy nie, ale patrzenie na nich i zastanawianie sie jak
        to było w chwili wypadku czy ból trwał ułamek sekundy czy kilka sekund czy
        minuty było straszne ... bo na 100% w chwili zderzenia jednak cos musieli czuć.
        Nie życze nikomu tego by musiał czekac każdego dnia na wiadomość od lekarza czy
        coś chociaż o odrobinke sie polepszyło.
        Najlepszą śmiercią jest śmierć w czsie snu ...
      • Gość: MiK Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 21:30
        Nie ma się co bać ...... super wrażenie ...... miałem coś w rodzaju
        klinicznej ..... po prostu niesamowita sprawa .... sama przyjemność .....
        naprawdę nie ma się co bać
        • Gość: MiK Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 21:37
          Dodam tylko że był tam ktoś kto gdzieś nas prowadzi ..... kwintesencja
          dobra .... istota której nie widziałem ale wiem czym była ..... to było
          połączenie wszystkich dobrych cech najbliższych osób z którymi się w życiu
          zetknąłem (matki, ojca, dziadków itd.) ..... niesamowita sprawa mówię wam ......
          • Gość: Olga Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 21:43
            .. takiej śmierci nie trzeba się bać, mogę się bać tylko grzechów popełnionych
            i że będą zbyt ciężkie by je odpuścić. Chiciałabym umieraż majac w ręce rękę
            tego kochanego mi człowieka, i żebym mu zdązyła powiedzieć że kocham...
    • Gość: Jerry Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 21:02
      Tak bardzo, że rzadko o niej myślę. Skąd u ciebie takie myśli?
    • Gość: Iris Nie bój się....... IP: *.21.pl / *.21.pl 13.08.05, 21:45
      nie uciekaj przed snem,bo sen to nic złego nic wielkiego nic strasznego.........
      Lubię słowa tej piosenki zespołu Myslowitz i chociaż tekst niekoniecznie
      kojarzy się ze śmiercią to lepiej nie bać się tego co nieuniknione i pogodzić
      się z tą myślą.Życie to przecież, tak jak w tytule filmu,śmiertelna choroba
      przenoszona droga płciową.Najważniejsze to cieszyć się życiem i brać je pełnym
      garściami dopóki jeszcze trwa :o)
      • kubiss Re: Nie bój się....... 13.08.05, 21:53
        Dokładnie Iris :-)
        Pozdrawiam .....
      • Gość: Pako Re: Ja to chcialbym umrzeć we śnie, spokojnie, IP: 82.160.8.* 13.08.05, 23:04
        jak mój tatuś; a nie wrzeszcąc i robiąc w gacie ze strachu jak jego pasażerowie.
        • iwonnkaa Re: Ja mogę już ......................... 14.08.05, 11:47
          Otóż to ,życie gó.. warte.........................
          • Gość: Corka Iwonkaa jeszcze ma czas......babcia musi zostac IP: *.246.102.7.tisdip.tiscali.de 14.08.05, 12:29
            ja sie nie boje bo wiem jak to jest
            Byle nie cierpiec

            BYŁAM TAM

            Ach jaki piękny dzisiaj dzień.
            Słońce z wysoka grzeje mnie.
            Gdy na rowerze górskim gnam
            Kurtka na wietrze cicho gra.
            I nagle ciemno .Nie wiem nic.
            Ktoś mną potrząsa, woła „Zurik”
            Otwieram oczy. Leżę w karetce.
            Widzę uśmiechy ulgę na twarzach.
            Karetka na sygnale gna
            A mnie znów tutaj nie ma
            Czy szłam tunelem do światła?
            Nie .
            Czy była łąka pełna kwiatów ?
            Nie
            Czy czekał bliski ktoś Tam na mnie?
            Nie
            Nic nie widziałam i nic nie czułam.
            A więc...Tam byłam ?
            Uciekłam śmierci i powróciłam ?
            Chyba nie na mnie jeszcze czas.
            Więc nie strasz śmiercią mnie
            Bo wiem
            Że nagła śmierć
            Na pewno nie straszna

            04.11. 2003 r. Joanna
            • Gość: Corka WYSLUCHAJ........WYSLUCHAJ IP: *.246.102.7.tisdip.tiscali.de 14.08.05, 12:38
              Acha jeszcze jedno
              Zdarza sie , ze czlonkowie najblizsi sercu mowia

              "wiesz w razie gdybym umarl......la to...."

              przerywamy wtedy gwaltownie
              Co ty gadasz .....masz jeszcze czas,,,,,, nie bedziemy o tym rozmawiac.

              I TU JEST BLAD.

              Jesli ktos chce na ten teamt mowic.......

              usiadzmy spoikojnie i po prostu porozmawiajmy.

              Dobrze ......powiedz jakie masz zyczenia ......co do tego jak ma byc w razie
              gdzybys umarl.....la

              wysluchajmy drugiej osoby na spokojnie.......zakodujmy sobie jego zyczenia
              wypowiedziane w swiadomosci i checi poruszenia tego tematu.

              Na smierc czas jest niestety ZAWSZE!
              zabiera dzieci, mlodych, rodzicow dziwciom, starszych.......
              uczonych, biedakow, bogatych.

              To chyba jedyna rzecz z ktorej nie mozna sie wykupic.

              Wysluchajmy i zakonczmy temat.

              WSZYSTKO?????? TAKIE SA tWOJE ZYCZENIA????
              oK wysluchalam /lem/ i juz wiem. Prosze iecej nie poruszac tematu .Chyba ze
              bys miala /l/ jakies zmiany .


              W chwili smierci jest to naprawde potrzebne. mamy dodatkowa swiadomosc, ze
              wszystko spelnilismy zgodnie z wola najblizszej nam osoby.

              Ja tak praktykuje i w chwili bolesnego smutku mam satysfakcje, ze ten co
              odszedl jest zadowolony, bo wszystko odbylo sie z jego wola.

              Przykre, ale jednoczesnie satysfakcjonujace

              Pozdrawiam
              • Gość: henryczek Re: WYSLUCHAJ........WYSLUCHAJ IP: *.com / 213.199.204.* 14.08.05, 15:55
                myśle ze większość ludzi ,w tym ja,bardziej boi sie śmierci osób bliskich
    • mgielkapsotnab Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI 15.08.05, 19:21
      to bylo 6 lat temu..upalny poczatek lipca,standardowa wrecz operacja..spokoj na
      twarzach lekarzy,personelu pomocniczego....znieczulenie zewnatrzoponowe,dla
      mnie to nowosc,dla medykow juz rutyna.....w polowie jakies lekkie
      komplikacje,zaburzenia rytmu serca ,oddechu,ale sytuacja szybko zostaje
      opanowana....tylko w uszach dzwieczy mi glos lekarza prowadzacego :czy ma pani
      jakies szczegolne wzgledy religijne??"..zupelnie nie pojmuje sensu
      pytania,jakies ono nieskladne,czy to chodzi o przynaleznosc religijna czy tez o
      cos innego??wreszcie lekko zdenerwowany lekarz pyta"prosze pani,czy jest pani
      moze swiadkiem Jehowy??istnieje zagrozenie zycia-musimy to wiedziec"..nerwowo
      odpowiadam,ze nie...juz nie jestem taka wyciszona i spokojna ,ale znow sytuacja
      wraca do normy..po zakonczeniu wedruje szpitalnym wozkiem na sale
      pooperacyjna..nie jestem sama,wraz ze mna lezy mlodsza o kilkanascie lat
      dziewczyna,nawiazuje sie kontakt,rozmawiamy...na chwilke wpada maz z
      pracy,usmiecha sie,jest zadowolony ,ze wszystko poszlo w miare
      dobrze,wychodzi,zegnam go nieco sztucznym usmiechem...opowiadam kobiecie o
      dzieciach..nagle nie moge dobyc glosu,krzykac ,nie mogę poruszyc się,nie
      umiem sie przed tym niewiadomym zagrozeniem obronic!!juz nic nie moge!!to
      dziwne,ale czuje tylko jak zaczynam sie unosic ponad wlasnym cialem,jestem jak
      ptak,wiruje dokola,ale glos dalej nie dobywa sie z krtani..pode mna grupa
      lekarzy,pielegniarki..panuje rwetes,slysze kazde ich slowo...to nawet nie slowa
      tylko krzyki..pielegniarka co rusz wkluwa sie do pozostawionego wenflonu w
      rece!!sztuczne oddychanie-ja nic nie czuje,a widze przeciez z jakim wysilkiem
      lekarz to wykonuje..i jeszcze krzyk-k...a wracaj malenka natychmiast!!!ona
      schodzi!!a ja??ja dalej plywam w tym idiotycznym niebycie i tak bardzo chce
      krzyczec!!!chce wracac do dzieci!!chce zyc!!!krzycze bezsilnoscia mojego ciala
      i glosu!!!chce zyc ,mam dzieci!!!nie widze zadnych jasnosci,swietlanych
      drog,niczego..jest tylko obraz walki-ich o mnie ,o moje zycie!!wreszcie "mamy
      ja!!"i wtedy zapada ciemnosc..budze sie juz w stanie swiadomosci,widze pot
      plynacy po twarzy lekarza...jego czerwona twarz zdradza wysilek jaki musial
      dobyc ze swojego watlego ciala..lekko sie usmiecha"ales nam droga pani
      napedzila strachu"...
      czy boje sie smierci???odpowiem pokretnie-wiem,ze ona jest,ze istnieje,ze nie
      zdolam sie przed nia ustrzec...nie zdolam wybawic od niej swoich
      bliskich,przyjaciol...chyba sie jednak boje...
    • Gość: gosia Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 20:21
      Ewelina boi sie smierci bo powiedziala ze sie boi a ja sama nie wiem czy sie
      boje bo nie mysle ale w sumiejak by mial mnie ktos przes smiercia torturowac to
      byym sie chyba bala,blazej sie nie boi bo uwaza ze po smierci jest tak samo jak
      przed narodzinami wiec nie ma sie czego bac bo nie pamieta, justyna sie nie boi
      bo bo nie.
    • offsetka Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI 16.08.05, 02:47
      ja się śmierci jako samej w sobie nie boję - narodziliśmy się to i umrzemy, to
      proste.
      hm, może to dziwnie dla niektórych zabrzmi ale ja chciałabym umrzeć np. z
      miłości - oddając życie za ukochango, albo po prostu spełnić ostatni obowiązek
      obywatelski i umrzeć za kogoś nawet zupełnie mi obcego - ratując go np. z
      pożaru. Taka bohaterska śmierć...

      a tak swoją drogą... śni Wam się czasem czyjaś śmierć? czy miało to odbicie w
      realu? będę wdzięczna za odpowiedzi,
      pozdro
      • Gość: arni Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.du.simnet.is 21.08.05, 19:34
        tak, bardzo ciekawe te wasze wypowiedzi, mysle ze najgorsza jest smierc nagla,
        bez mozliwosci pozegnanie sie z bliskim i bez sakramentow swietych, bo jesli
        faktycznie istnieje zycie pozagrobowe to nalezaloby byc przygotowanym, dlatego
        chyba tak wazne sa gesty takie jak pocalunek przy wyjsciu do pracy - bo mozna
        nie wrocic, tak wazna jest zyczliwosc dla drugiego czlowieka, aby w razie
        smierci zostawic po sobie jak najlepsza pamiec, wczesniej czy pozniej smierc
        przyjdzie
    • Gość: M Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: 195.117.107.* 21.08.05, 20:52
      Tak, dlatego wazne jest by nie popełniać błędów,a jeśli już sie je zrobiło to starać sie je naprawić i już ich nie popełniać,...
      • Gość: maleńka Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 21:58
        Boję się śmierci-zwłaszcza osób, które kocham. I bez których nie wyobrażam
        sobie dalszego życia. Często w dzieciństwie zastanawiałam się, jak
        zachowywaliby się ludzi po mojej śmierci.Ale to chyba myśli pospolite. Boję się
        śmierci powolnej, pełnej bólu i takiej na którą się czeka, bo wydaje się,że
        jest wybawieniem.. Trudne tematy, nawet nie umiem wyrazić tego co czuję...
    • Gość: Kosmopoli Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 21:59
      Tak. Raczej boję się umierania, a nie samego faktu śmierci.
      Ale:
      - śmierci nikt jeszcze nie przeżył, więc to co po niej, jestjuż nicością;
      - pamietajmy, iż śmierć możemy wybrać sobie sami, uprzedzić śmierć biologiczną
      i samemu wybrać czas , miejsce i sposób zakończenia egzystencji. W tej chwili
      jest to już prawnie możliwe w niektórych krajach ( eutanazja 0).
      - wiele osób na świecie wybiera śmierć samobójczą. Dla wielu z nich jest
      dobrodziejstwem.
    • Gość: JAK JA JESTEM JEJ Re: CZY BOICIE SIE SMIERCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 22:16
      NIE MA JAK ONA JEST MNIE NIE MA - nie ma się czego bać !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka