Gość: jasiu...
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
17.08.05, 14:04
Na kilku przystankach w centrum możemy znaleźć plansze z planem zatytułowane
"Częstochowa to dobre miasto". Jednocześnie w Dobrym Mieście (powiat
olsztyński, woj. warmińsko-mazurskie) nikt nie sądzi, że Dobre Miasto, to
Częstochowa. Z tego wywodu wynika że:
1. Szyk przestawny jest obcy językowi polskiemu.
2. jeśli a=b, to b nie równa się a.
A tak na narginesie. Skąd się biorą ci "gieniusze", wymyślający takie hasła,
co to niby mają promować Częstochowę? Czy nie wystaczy zwykłe Częstochowa
wita? Czy konieczne jest "wciskanie kitu i propagandy" nawet na przystanki?
Na przystanku, pod hasłem siedział śmierdzący menel i czekał chyba na jakiś
autobus. (oni gdzieś jeżdżą jedenastką, albo osiemnastką w okolice ul.
Jadwigi, oczywiście bez biletów). Ciekawe jak na hasło reagują okradzeni pod
Jasną Górą, czy w autobusach przyjezdni. Czy wierzą, ze częstochowa, to dobre
miasto? I czy trzeba im te hasła tak na siłę uświadamiać?