Dodaj do ulubionych

Eskalacja konfliktu

16.08.05, 07:56
Może zainteresuje mieszkańców Tarnowskich Gór co się dzieje w Miasteczku.
Wczoraj, to jest 15 sierpnia, zwolennicy ks. Dewora nie wpuścili po raz
kolejny księży do kościoła. Z tego powodu Msza św. o godz. 19.00 nie mogła się
odbyć. Tym razem ludzie, reszta parafian, nie wytrzymała i przyszła pod
kościół żeby sprzeciwić się zachowaniu Deworian. Pojawił się nawet Stanisław
Wieczorek, burmistrz miasta, który wraz z innymi wiernymi próbował wpierw nie
wpuścić Deworian do zachrystii, a następnie utorować drogę księżom tak aby
mogli wejść do kościoła i odprwawić kolejną mszę o godz.21.00. Niestety nie
udało się. Deworianie znów zablokowali małe schody prowadzące do zachrystii.
Doszło do kilku przepychanek. Jednak póki co zarówno zwolennicy ks. Dewora jak
i przeciwnicy ograniczyli się do wzajemnego przekrzykiwania się. Nie pomogło
też przekonywanie Deworian przez księży do opuszczenia placu kościelnego.
Ostatecznie, ok. godz. 22.00 ks. Madajewski, obecny administrator w
Miasteczku, poprosił siostry zakonne, które cały czas były w zachrystii(!) o
jej opuszczenie i zamknięcie kościoła na klucz. Tak też się stało. Wokół placu
kościelnego krażyły także policyjne radiowozy. Policjanci nie zdecydowali się
jednak na jakąkolwiek interwencję. Ostatecznie grupa parafian(przeciwników ks.
Dewora) odśpiewało jedną z pieśni kościelnych i opuściła plac, zapowiedając że
pojawi się na drugi dzień aby otworzyć kościół i odprawić naborzeństwa. Wydaje
się jednak, że nic z tego nie będzie. Deworianie bowiem powiązali łańcuchami
furtki na plac kościelny. Jak się później okazało jeden ze zwolenników ks.
Dewora zasłabł podczas zamieszania. Nięzbednej pomocy udzieliło mu pogotowie.
Niestety na placu kościelnym nie pojawił się ks. Deowr, który jak się wydaje
mógł załagodzić sprawę. Cała sytuacja miała miejsce w uroczysty odpust, który
obchodzi nasza parafia zawsze w tym dniu.

Komentarz:
Może wiecie jak rozwiązać sytuację w Miasteczku? Ja niestety nie wiem. Wydaje
mi się, że Deworian powinien ścigać prokurator za to, że ograniczają
parafianom udział we Mszy św.(przypominam, że stało się to nie pierwszy raz!)
Nie boję się tego powiedzieć. Uważam, że Deworianie zachowują się jak bojówki
faszystowskie. Ich guru jest ks. Dewor, który pozwala na takie zachowanie.
Jakby tego było mało, to on sam rozpuszcza idiotyczne plotki wśród
mieszkańców, że za całą sprawą kryją się jakieś donosy, które pisało do
Biskupa kilka osób łącznie z burmistrzem. Deworian powinno się rozgonić też
chociażby z tego względu, że fanatycznie zaślepienie tych ludzi, może
doprowadzić do spalenia starego drewnianego kościółka. Mam nadzieję, że do
tego nie dojdzie.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka