Dodaj do ulubionych

naborzenstwa w Alejach

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 20:06
Co sadzicie o mszach i glosnych spiewach w Alejach i w calym miescie/
Przeciez ich slychac nawet na tysiacleciu. Za glosno!
Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: naborzenstwa w Alejach IP: *.imi.pcz.czest.pl 26.08.02, 20:42
      I przeszkazdają w poznawaniu reguł ortografii ? :)))))

      Wkrótce wszystkie problemy będzie można wytłumaczyć w ten sposób :))))))



      Gość portalu: Tomek napisał(a):

      > Co sadzicie o mszach i glosnych spiewach w Alejach i w calym miescie/
      > Przeciez ich slychac nawet na tysiacleciu. Za glosno!
      • kobyla Re: naborzenstwa w Alejach 26.08.02, 20:59
        Co ja sądze o głosnych śpiewach w alejach? Hmm. Jeśli są ładne to mogę
        posłuchać.
        • Gość: ninka Re: nabozenstwa w Alejach IP: *.n.club-internet.fr 26.08.02, 23:20
          Ale z reguly nie sa ladne, a wrecz przeciwnie, BARDZO
          brzydkie...
          Idzie sobie pielgrzymka Alejami. Na Jasna Gore, oczywiscie...
          Schodzi sobie pielgrzymka Alejami. Z Jasnej Gory,
          oczywiscie...

          Pielgrzymka wchodzaca zawodzi... Jak Cie blaga Lud
          Pielgrzymka schodzaca wyje... Sluchaj Jezu...


          Jak myslicie, co dzieje sie w okolicach Placu
          Bieganskiego, gdy pielgrzymki mijaja sie???


          PS Dla ulatwienia dodam, ze obie wyposazone sa w
          glosniki, ktorych dluuuugie kable jako ten rozaniec,
          itp..., itd...


          A co do PIEKNOSCI, no, coz, nie zdarzylo mi sie uslyszec
          z radiowezlow chocby najmarniejszego choralu
          gregorianskiego OO. Benedyktynow z opactwa w X (np Tynca
          albo Solemnes!)
          • Gość: mohel Re: nabozenstwa w Alejach IP: *.wp.shawcable.net 28.08.02, 03:16
            Ludzie...co wy pieprzycie...ja tylko raz w roku przylatuje do czestochowy.
            Takiego teatru i takiej bandy ciemniakow nie zobaczycie nigdzie wiecej....
            Calkowicie popieram pielgrzymki i spiewanie przez 24 godziny w Alejach...
            nie moge sie juz doczekac nastepnego lata w Czestochowie...przeciez wy tam nic
            wiecej nie macie...a te pielgrzymki to fenomen miedzynarodowy 21-szego wieku.
            • Gość: ninka Re: nabozenstwa w Alejach IP: *.n.club-internet.fr 28.08.02, 09:05
              Obywatelu Mohelu, ale przeciez i w Czestochowie rok ma
              365 (w porywach 366) dni, a to troche wiecej niz "raz w
              roku!"
              • Gość: mohel Re: nabozenstwa w Alejach IP: *.wp.shawcable.net 29.08.02, 04:14
                ninka - ja mam tylko 2 miesiace urlopu platnego i w tym czasie musze byc na
                dwoch innych kontynentach. Ja doskonale rozumie ze was te pielgrzymki denerwuja
                ale dla mnie to jest nieprawdopodobna frajda...im glosniej wyja..im bardziej
                falszuja...lubie te tlumy barankow z pasterzem na czele...
                diwo - nie probuje ksztaltowac twoich pogladow...to nie moja sprawa, ale wierz
                mi ze sezon pielgrzymkowy w Czestochowie to wielka atrakcja dla mnie i
                znajomych....choc ty mozesz miec zupelnie inna opinie na ten temat.
              • Gość: TOM Mohel do spowiedzi lub psychiatry. IP: *.mim.pcz.czest.pl 01.09.02, 18:50
                Mohel idź do psychoanalityka, bo spowiedzi jak sądzę
                twoja światowa osoba nie zniesie. Skąd w tobie tyle agresji
                do religii. Czy tam w świecie nie nauczyli Cię tolerancji,
                a ona wymaga wzajemnego szacunku. Na każdym wątku gdzie
                pojawi się temat religia Ty wyskakujesz powiedzmy delikatnie
                z ordynalnym komentarzem. Chcesz zaistnieć musisz sie trochę
                wysilić.


                TOM


            • Gość: diwo Re: nabozenstwa w Alejach IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 12:39
              Misiu, ja też lubię sobie pośpiewać. RAZ DO ROKU. "Tylko to mamy w Cz-wie?"
              Stary, przyjdziesz sobie raz na rok do nas i będziesz mi mówił co mam myśleć o
              pielgrzymkach? Ja na "Ciebie za rok" z utęsknieniem uwierz mi nie czekam . To
              dla mnie zupełnie inne problemy dotyczące życia codziennego a nie miłej
              przechadzki w radosnej atmosferze.

              Swoją drogą nie rozumiem dlaczego:

              1. wszyscy muszą używać głośników - nie mogą spiewać bez wzmocnienia?
              2. głośnik dostaje ten, który najbardziej fałszuje,
              3. nawet jak chodnik jest szerszy niż ulica pielgrzymka na niego nie zejdzie.

              A nabożeństwa w Alejach w największe uroczystości - OK, ale tylko III Aleja i
              trochę ciszej.
              Dobrze, że zaprzestali emisji reklam...
              • Gość: storima Re: nabozenstwa w Alejach IP: *.abo.wanadoo.fr 29.08.02, 21:23
                Musze przyznac,iz jetem z lekka rozczarowany.Z powyzszych
                wpisow wynika, ze jasnogorskie uroczystosci slychac
                wyraznie na Tysiacleciu, a nie slychac ich na Ostatnim
                Groszu.
                Bulwersuja Czestochowianina mieszkajacego w Kanadzie ,
                zmuszajac go do calosciowego ataku przy uzyciu slow z
                lekka niedodajacej sily jego argumentow, ale pasujacych
                formalnie do istoty watku, wiec ogluszajacymi slowami
                wznieca zanieczyszczenia prywatnej istoty spokoju ducha w
                swym wlasnym mieszkaniu. I gdzie tu mowic o
                sprawiedliwosci? O uszanowaniu wierzen,ze czlowiek
                czlowiekowi duchem, a nie malpiszonem? Chyba stac Jasna
                Gore na to aby zainstalowacglosniki na tramwajach,
                autobusach, podlaczyc sie pod syreny karetek pogotowia,
                policji i strazy pozarnej jak rowniez megafonow
                dworcowych wlaczajac stacje Rakow i stacje Stradom
                .Mielibysmy rono, kazdemu i w ruchuprzyblizajacych i
                oddalajacych sie dzwiekow uroczystosci pelna metafizyke o
                niespotykanie oryginalnej dynamice. I wowczas zamiast o
                skomplikowanych i szalenie prywatnych zagadnieniach
                religijnych dyskutowalibysmy o nirogarnietych granicach
                sztuki. I tu i by sie poklelo sztuka ma to do siebie, ze
                sie nieobraza, ale artyta badz widz jednak zawsze moze.
                Ale nie musi. Ale jednak moze.A jesli atakuje sie
                religijne odczuciato jednak pewnikiemktos sie obrazi.
                Wiec co to za sztuka obrazac kogos kiedy z gory wiemy ,
                ze sie obrazi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka