Dodaj do ulubionych

Rowerzysci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:08
Witam.

Sporo jezdze po miescie rowerem, a jeszcze wiecej autem ale to co wczoraj
widzialem na skrzyzowaniu Wielunskiej z JPII wola o pomste do nieba. Na
skrzyzowaniu stalo TT skrecajace w lewo w JPII i czekalo az zrobi sie miejsce.
W miedzyczasie rowerzysta (okolo 30'tki z ruda broda) wepchnal sie z prawej
strony TT co samo w sobie jest manewrem nielegalnym. Kierowca TT obserwujac
swoja lewa strone nie mial prawa idioty zobaczyc i gdy zrobilo sie luzno
wykonal manewr skretu tymczasem rowerzysta w tej chwili ruszyl i ... przywalil
w prawy blotnik TT, przelecial przez przednie kolo i wyladowal na ziemi.
Wszystko jedynie na wlasne zyczenie! Proponuje aby nasi wspaniali
organizatorzy masy krytycznej przy okazji wykorzystali impreze jako srodek
edukacyjny i promowali poprawne zachowania na drodze m.in. wytlumaczyli, ze
rowerzysci szkodza jedynie sobie wpychajac sie z prawej strony samochodow na
skrzyzowaniu i nie sa niesmiertelni. Szkodza sobie bo moga zginac lub zostac
kalekami z wlasnej i nie przymuszonej woli, a dodatkowo poniosa wszystkie
koszty naprawy uszkodzonych elementow auta. Dla tekiej TT lakierowanie w ASO
jednego elementu to bedzie cos kolo 500 zl, a nie daj Boze jeszcze niech urwa
lusterko skonczy to sie grubo ponad 1000 zl i co w tedy rodzice nastolatka
powiedza?
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: Rowerzysci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:16
      oczywiscie skrecajace w prawo. Przepraszam za pomylke.
    • Gość: mrr Re: Rowerzysci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 22:24
      Niestety, zarówno niektórzy rowerzyści jak również kierowcy nie znają przepisów
      ruchu drogowego, bądź też zarówno na dwóch jak i na czterech kółkach czują się
      władcami drogi :).
      Ja sam bardzo dużo jeżdżę samochodem, a dla relaksu również rowerem.
      Niestety, z własnego doświadczenia wiem, że kierowcy i rowerzyści często
      zachowują się w sposób mało kulturalny.
      Sytuacja zaobserwowana ostatni na skrzyżowaniu III Alei z Dąbrowskiego –
      zielone światło dla samochodów i pieszych z alei, czerwone dla Dąbrowskiego – L-
      ka przepuszcza wszystkich pieszych i ma zamiar skręcić w prawo w Aleje, rusza….
      Nagle na pasy wpada rowerzysta z dużą prędkością, L-ka hamuje gwałtownie, po
      czym wywiązuje się kłótnia. Rowerzysta krzyczy do instruktora, że miał zielone
      światło i powinien go przepuścić, po czym na zakończenie dodaje „naucz kretynie
      swoją paniusię dobrze jeździć”….. A to, że był nieprzepisowo na pasach to już
      go nie obchodzi.
      Kolejna sytuacja – z autopsji – skręcam w prawo z AK koło gastronomika – patrzę
      w lewo – tramwaj i piesi nie przechodzą, w prawo – również spokój, ruszam –
      nagle na pasy wjeżdża rowerzysta – również z dość dużą prędkością – jechał z
      górki to szczęśliwie dla niego nabrał prędkości – hamuję gwałtownie, klient
      puka się znacząco w głowę….. cóż, bez komentarza.
      Aby stać neutralnie pośród kierowców i rowerzystów, muszę powiedzieć, że
      kierowcy również są nieprzewidywalni w swoich zachowaniach wobec tych drugich.
      Nie przepuszczająca wyznaczonych przejazdach dla rowerów, parkują na ścieżkach
      rowerowych, etc, itd…
      Moim zdaniem, problem polega na tym, że zarówno kierowcy jak rowerzyści
      uważają, że mają większe prawa jako uczestnicy ruchu drogowego.
      Wydaje im się, że są ”lepsi” od innych użytkowników drogi.
      Oczywiście w grę wchodzi również kultura osobista, której niestety czasem
      brakuje.
      Życzę kultury… zarówno kierowcom jak i rowerzystom, a wtedy na pewno będzie nam
      łatwiej żyć ze sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka