Dodaj do ulubionych

Wszystko co nasze...

IP: *.crowley.pl 20.02.06, 19:40
cyt. że harcerze sami wykonywali wszystkie prace. Szykowali sobie posiłki, kroili chleb, gotowali kawę, obierali ziemniaki, smażyli zebrane w lesie grzyby i na tym właśnie polegała cała frajda harcerskiego biwakowania. Uczyli się w ten sposób życia i poszanowania pracy innych. koniec cyt. teraz pewnie zaliczał byś się do grona paramiltarnego i to jest właśnie ta rużnica. nauka rozpalania ogniska, robienia węzłów itp: teraz charcerstwo to nic innego jak turystyka, charceże nawet niewiedzą jak "wsadzic" ziemniaki do oniska aby się nie przypaliły.
Obserwuj wątek
    • Gość: tak, tak Re: Wszystko co nasze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:09
      Tak, tak... Dziś nawet nie wiedzą, jak pisać: 'harcerz' czy "charceż". czego
      dowiódł autor poprzedniego listu, stosując obie formy symetrycznie: na początku
      i na koncu swego listu. Skąd więc ma wiedzieć, że hymn "Wszystmo, co nasze"
      napisał urodzony w Starzenicach Ignacy Kozielewski, polonista z tytułem doktora,
      który po wojnie uczył młodzież we Mstowie, Kłobucku, Krzepicach, a spoczywa w
      grobie rodzinnym na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie?
    • Gość: Emeryt Re: Wszystko co nasze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 15:14
      Brawo za ten artykul. Brawo.Więcej takich wspomnien.Niech ta nasza dzisiejsza
      młodzież uczy się jak harcerstwo wyglądało.Jak w namiocie lub stodole się
      spało.Jak obiad w kotle się gotowało.Brawo że kto to jeszcze pamięta.To nie
      w czasy w Egipcie czy Grecji.Brawo niech młodzi o takich przeżytych chwilach
      czytają.Jeszcze raz bawo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka