Gość: expertum credere p
IP: *.localdomain / 83.141.95.*
11.04.06, 06:59
od dłuższego czasu, z owadzią natarczywością komara bzyczącego to tu to tam,
spokój zakłóca mi wiele rzeczy. Jeśli chodzi o spam anglojęzyczny, to chociaż
skończyły się listy od Nigeryjczyków i innych SierraLeończyków oferujących
udział w podejrzanych machinacjach rządów afrykańskich za 5% czyli bagatela
jakieś 2 mln dolców do przesłanaia na konto w Zurychu,wciąż nie da się
przewidzieć kiedy skończą napływać emaile z ofertami nowych wersji niebieskiej
pigułki, dłuższych lepszych i ogólnie twardszych uszczęśliwień, czy też
dotyczące obiecujących spółek giełdowych w USA co to nagle mnie pokochały i
chcą zeby świat zaczął w nie naiwinie inwestować po przeczytaniu stosów spamu.
Zdecydowanie inna tematyka dominuje w spamie swojskim, polskim. Otóż 75 % to
wszelkie możliwe filmy mające w zamierzeniu dowcipnie przedstawić Pana
Prezydenta Kaczyńskiego. Reszta to w większości bzdety typu "nie lubię
moherowych beretów", ktoś ma problem bo widzi na tylnej szybie w korku
plakietkę z Radiem Maryja itp.
I chciałoby się rzec nihil novi sub soli, narzekając za Koheletem, jak się
widzi mizerię różnych wątków na forum. Marudzi kobitka że kokotka jej spać
nie daje bo stepperem ćwiczy - wyrwij singielke na randke będziecie hałasować
razem, Idzie modlitwena procesja alejami - już jak spuszczone ze smyczy bojowe
szympansy na finalnych scenach "Planety małp" zjawiają się dyżurni ujadacze.
Nie w tym jednak rzecz, że ujadają, że robią hałas, że spamują, że niektórym
jak u wojaka Szwejka "w głowie tylko wódka i dziewki". Problem w tym że życie
polega na czyms innym, że nie może być tak że duperele stają się motorem
działania i sensem życia jaki krzykacze chcą nadać Polsce tu i teraz.
Niezauważone mijają tematy naprawdę wązkie,
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3227226.html?as=2&ias=2czy
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3271230.html
I wydaje się że jest światełko w tunelu, że ktoś pisze coś o kulturze,
tradycji, o zaangażowaniu uczniów czwartego liceum. To pozór, to złudzenie,
które swą siłę czerpie poprzez kontrast z prymitywizmem wypowiedzi różnych
bezbożników i innych ateuszy.
Bo tu nie idzie o sztukę, tu nie idzie o kulturę ani o tradycję. Tutaj idzie
o świętość Krzyża i ofiary jaka dokonała się raz na zawsze w pierwsza wiosenną
pełnię księzyca 2000 lat temu.
Wszystkim Wam życzę spokojnych i Radosnych świąt Zmartwychwstania Pańskiego
a.j.s.