Dodaj do ulubionych

miłość w necie?

IP: *.szeptel.net.pl 04.05.06, 18:30
Witajcie!!!!
chodzi mi po głowie takie pytanko, jak myslicie, czy miłość w necie jest
możliwa, czyludzim może wystarczyć ta nirealowa znajomość do bycia
szczęśliwymi?
przyznaję bez bicia, to pyt nie jest potrzebne tylko do zaspokojenia mej
ciekawości ale także do przygotowania prezentacji na zajęcia:)
więc będę wdzięczna za odpowiedzi
Pozdrawiam!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: carmen Re: miłość w necie? IP: *.inds.pl / 87.239.176.* 04.05.06, 18:39
      moim zdaniem ludzie szukajacy milosci w necie,nie widzac sie w ogole,moga ukrywac swoje wady,jest im tak dobrze poniewaz jak sa jakimis maszkarami nie musza sie pokazywac drugiej osobie,znam niejeden przypadek,gdzie po dluzszym pisaniu ze soba maili czy na gg,po pierwszym spotkaniu w realu znajomosc sie zakonczyla,nie bylo o czym gadac(a przez neta snuly sie godzinne dyskusje),bylo wielkie rozczarowanie
      • Gość: xXx Re: miłość w necie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 19:35
        zgadzam sie z Carmen
        wszystko fajnie dopóki kontakt jest przez neta
    • Gość: xxx Re: miłość w necie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 18:45
      jestem ta szczesciara, ze udało mi sie poznac milosc mojego zycia dzieki netowi
      i mimo ze dzieli nas 100 km nie stanowi to dla nas przeszkodzy i planujmy
      spedziec ze soba przyszlosc :-)
      Pozdrawiam
    • Gość: Jim Re: miłość w necie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 18:55
      Przez internet wszystko jest możliwe. Wielu ludzi przez większość swojego życia żyje marzeniami, a więc takie nawet wyobrażenie, że jest ktoś po "drugiej stronie" łącza, kto sprawia, że nie czujesz się samotna/samotny w pewien sposób uszczęśliwia człowieka. Niektórzy ludzie są całkowicie "zassani" przez internet i świata poza nim nie widzą, to jest ich całe życie. No i właśnie dzięki temu, że siadają do myszki i komputera sprawia, że już są szczęśliwi. Dużo już o tym mówiono, że internet to pewnego rodzaju ucieczka od tej rzeczywistości, która nas otacza, tam nie ma smutków i trosk życia codziennego ani zmartwień. Może to będą zbyt ostre słowa, ale internet to narkotyk. Nieralny świat, w którym możemy byc tym wszystkim czym nie możemy być w rzeczywistości.
      Pozdrawiam.
      • gulonn Re: miłość w necie? 04.05.06, 19:58
        mowcie co chcecie... ale przez net poprzytulac sie nie da i basta !!
        • vienna222 Re: miłość w necie? 04.05.06, 20:29
          Ja uważam, że miłość w necie zdarza się rzadko ale się zdarza. Oczywiście, ze
          warunki są zupełnie inne bo nie widzi się danej osoby na life, nie wie sie jaka
          ona jest i co sobą prezentuje, bo napisac można dużo. Ale moja koleżanka
          poznała przez przypadek na gg, chłopaka, i od roku są juz małżeństwem.
    • michal1984a Re: miłość w necie? 04.05.06, 20:39
      Tak i nie to zalezy czy to jedyny srodek zajomosci czy tez sposob na
      komunikacje dwojga ludzi ktorzy mieszkaja daleko od siebie , jezeli jest to
      jedyny sposob znajomosci to jest to sybstytut milosci a nie milosc , temat
      bardzo dlugi jak bys miala jakies konkretne pytania czy cos to napisz bo nie
      chce mi sie teraz pisac wielkich wywodow :) Pozdrawiam .
      • snoopyblue Re: miłość w necie? 04.05.06, 23:10
        kiedyś prowadziłem takie forum na zasadzie netmeeting ,
        coś w rodzaju obecnych epuls czy grono . dwie osóbki
        tak się poznały , a może nie tylko te dwie . w każdym
        razie wczoraj dostałem wiadomość , że są po zaręczynach .
        coś w tym widać jednak jest , ale sieć może być tylko
        wstępem do świata rzeczywistego . inaczej się nie da .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka