Dodaj do ulubionych

Kolejna odsłona starań o własne województwo

IP: 212.160.86.* 19.09.06, 19:44
Ludzie przestancie wierzyc w mrzonki !!! Wojewodztwa czestochowskiego nigdy
juz nie bedzie !!!
Obserwuj wątek
    • dock2 Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 19.09.06, 19:49
      Można to streścić w ten sposób... "teraz wam poobiecujemy a po wyborach
      zaczniemy działać..." hehe Pan radny liczy chyba na zbiorową amnezję po 12
      listopada.
      Pzdr.
    • Gość: xx Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.icis.pcz.pl 19.09.06, 20:04
      Nie mow ze nigdy - ciekawe czy reczylbys swoja glowa za to ze nie bedzie ? :))

      Sprawa o wiele bardziej realna jest oderwanie sie od Slaska - chociazby po to
      zeby byc razem np. z Kielcami w sytuacji gdy cos sie zmieni.
      • Gość: zzz Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: 212.160.86.* 19.09.06, 20:09
        Ja bym wolal zeby nasze wladze zajely sie realnymi problemami czestochowy i
        czestochowian a nie bawily sie w walke z wiatrakami. Sorry ale taka jest moja
        opinia.
        • Gość: xx Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.icis.pcz.pl 19.09.06, 20:52
          Wladze absolutnie nie zajmuja sie wlasnym wojewodztwem co zreszta wielu ma im
          za zle - nieslusznie czy slusznie.

          To zadanie dla ruchow i organizacji spolecznych czy takich politykow jak
          senatorzy. Ale jako spolecznosc musimy sami sie okreslic - kim jestesmy ?

          Miedzy innymi dlatego ze nie bylismy sie w stanie okreslic przegralismy w
          okresie reformy administarcyjnej. Bylismy jako spoleczenstwo obojetni i
          bezwolni, a potem sa narzekania.
    • Gość: agus Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: 80.48.49.* 19.09.06, 20:24
      Ludzie troche wiecej optymizmu. Nie sadze zeby to sie spelnilo w przeciagu
      nastepnych 10 lat, ale szanse zawsze sa.Czemu odbierac nadzieje ludziom?
      Przeciez to zalezy takze od nas, a jak kazdy jest nastawiony odrazu na czarny
      scenariusz to pozniej wychodzi jak wychodzi.Czyli kaszana!!! Nie widze
      wazniejszych dzialan dla Czestochowy niz dazenie w tym kierunku. Inaczej grozi
      nam wizja prowincjonalnego miasteczka... a to mi sie w glowie nie miesci!Z
      restza nie tylko mnie. Czestochowa jest 12 miastem pod wzgeldem liczby
      mieszkancow miastem w Polsce, a to chyba do czegos zobowiazuje! Sa mniejsze
      miasta wojewodzkie... chociaz duza czesc winy jest po stronie calych radnych ze
      nie walczyli o nasze wojewodztwo podczas nowego podzialu.. ale coz trzeba
      walczyc. Pozdrawiam wszystkich realno-optymistyczno myslacych.
    • Gość: andy Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 20:28
      hehe chyba specjalnie dodzwanial sie do tych starszych ludzi zeby po wyborach
      nie pamietali o co to chodzilo :D
      • dock2 Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 19.09.06, 20:48
        Agus- to nie jest tak że tu mieszkają sami pesymiści i dlatego krytykują ten
        projekt. Ja nazwał bym ich raczej realistami. Idealistycznie myśląc zawsze jest
        szansa na odrębne województwo... i może nawet bym na to przystał gdyby nie
        fakt, że za obietnicami i deklarowaną chęcią zmian nie idą realne czyny. Dla
        przykładu czemu takich działań nie podejmuje się w we współpracy większej
        ilości organizacji(stowarzyszeń) z naszego regionu, których jednym z celi
        statutowych jest zmiana podziału administracyjnego kraju? Czemu nie szuka się
        poparcia u naszych przedstawicieli w Parlamencie? czemu nie stara się działać
        wspólnie z chętnymi gminami i nie lobbuje się za tym by jak najwięcej powiatów
        wyraziło(na piśmie) chęć włączenia się do nowego województwa(ba... nawet często
        nie pyta się zainteresowanych o zdanie), czemu nie wybiera się w drodze
        konsultacji jednego projektu zmiany administracyjnego podziału naszego regionu
        tylko każdy promuje inne rozwiązanie(a to do Świętokszyskiego, a to do
        Małopolskiego, a to osobne Województwo Jurajskie) i w końcu czemu jeden radny
        działa w pojedynkę i to pod własnym nazwiskiem a nie jako członek organizacji
        co nadałoby jego działaniom większą wiarygodność i nie wskazywałoby tak
        dobitnie (w połączeniu z terminem tych działań= zbliżające się wybory
        samorządowe)na akcje wyborczą.
        A wszystko sprowadza się do jednej konkluzji: jeśli nie ma współpracy to nie ma
        co liczyć na zmianę status quo.
        Pozdrawiam
        • Gość: xx Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.icis.pcz.pl 19.09.06, 20:55
          W kazdym razie - badzmy realistami ale nie wysmiewajmy takich inicjatyw.

          Nic nie jest wieczne - uklad administracyjny tez - nie mozna wykluczyc ze np.
          rozpocznie sie zmniejszanie liczby wojewodztw i wtedy powstanie problem: z kim
          byc razem ?
          • dock2 Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 19.09.06, 20:58
            Ok- przyjmijmy taką hipotezę. I co wtedy poradzimy bez współpracy środowiska
            lokalnego i jego przedstawicieli. Odpowiedź brzmi -NIC i nadal będziemy zdani
            na autorytarne decyzje podejmowane na szczeblu rządowym. Dlatego póki nie
            skonsolidujemy się wokół jednego rozwiązania tej kwestii to nigdy nie będziemy
            mieli wystarczającej siły przebicia na arenie ogólnopolskiej.
            Pzdr.
            • Gość: Wlodek Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.vf.shawcable.net 19.09.06, 21:33
              xx-ie, dock-u mozemy znow wrocic do mitu, ale warto znow odpowiedziedziec sobie
              na pytanie czy jest sens tworzenia takiego bytu. Chyba tylko dla zaspokojenia
              czyichs ambicji. Co moglaby taka nowa jednostka administracyjna zyskac? Skad
              mialaby czerpac dochody, ile -wreszcie- kosztowalaby jej administracja.
              Jesli pamietacie czasy wojewodztwa, to sprobujcie sobie przypomniec jak
              rozbudowana byla wtedy administracja, ile ona kosztowala budzet i inne podlegle
              jej jednostki. A i tak bylismy na lasce i nielasce Katowic, o czym nikt juz nie
              pamieta.
              Jakby nie patrzec, to wokol tej duzej Cz-wy z liczacych sie miast jest tylko
              Myszkow i Klobuck. Wokol niezbyt bogate tereny wiejskie.
              Kto wreszcie mialby wspierac ten twor? Skoro nawet nie ma senatora z Cz-wy, bo
              go nikt nie chce wybrac.
              A co panowie powiedzielibyscie na taki pomysl, zeby sprawdzic, czy sa
              zaiteresowani do mniejszego projektu jakim bylo polaczenie misata z powiatem i
              wyborem jedej rady i starosty w miejsce prezydenta, a nastepnie stworzenie
              powiatu czestochowsko - klobuckiego. Bylaby to duza jednostka, chyba dosyc
              silna ekonomicznie, jednorodna kulturowo i Katowice tez musialby inaczej z taki
              duzym powiatem sie liczyc.
              To oczywiscie tylko jakas propozycja, ale chyba blizsza realizacji niz
              wojewodztwo. O Krakowie, czy Kielcach nie ma chyba wiekszego sensu marzyc, bo w
              obu przypadkach bylibysmy na peryferiach i to znacznie dalszych, niz dzis.
              Krakowowi tradycyjnie jest blizsza Galicja, niz Kongresowka.
              A ten przypadek radnego, to Zaglobowskie Niderlandy.KAzdy sposob jest dobry,
              zeby wzbudzic zainteresowanie.
              Nie zauwazylem zeby radny wlaczal sie do burzliwych dysput w tym temacie, jakie
              bywaly jeszcze niedawno na tym forum. Czyli typowe bicie piany przy pomocy dosc
              nosnego tematu..
              • rappi_radomsko Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 19.09.06, 21:40
                Wlodek jakies dziwne masz IP i chyba za przeproszeniem jesli zyjesz gdzieś w
                tych "Niderlandach " to g...o cie powinno obchodzic czego chcą okoliczne
                powiaty zreszta nic o tym nie wiesz tyle co na forum zobaczysz ,a to nie jest
                niestety reprezentatywne!
                • Gość: Wlodek Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.vf.shawcable.net 20.09.06, 04:34

                  rappi_radomsko napisał:

                  > Wlodek jakies dziwne masz IP i chyba za przeproszeniem jesli zyjesz gdzieś w
                  > tych "Niderlandach " to g...o cie powinno obchodzic czego chcą okoliczne
                  > powiaty zreszta nic o tym nie wiesz tyle co na forum zobaczysz ,a to nie jest
                  > niestety reprezentatywne!

                  Czy jak zmienie IP to bede juz mogl sie wypowiadac i bedzie mnie moglo
                  obchodzic wojewodztwo??? Sam sie reklamujesz jako rappi_radomsko, to g...o cie
                  powinno obchodzic co ja pisze na forum Czwy.
                  Zamiast byc niegrzecznym, to ..napisz czego chca powiaty i co jest dla nich
                  reprezentatywne. Chetnie sie dowiem. Takze od kogos z Radomska, czy z Cadykowa,
                  albo moze innych Wielgomlyn. Choc moze to co o bylym wojewodztwie czestochowskim
                  sadzono w Gidlach i pograniczu to wiem. Moze cos sie zmienilo.
                  I jeszcze cos w kwestii forum. Ono nie musi byc reprezentatywne. Ono sluzy
                  wymianie pogladow i to w duzej mierze indywidualnych, z ktorymi nie musisz sie
                  zgadzac.
            • Gość: xx Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.icis.pcz.pl 19.09.06, 21:38
              Ja mowie dokladnie to samo co Ty - wazne jest wypracowanie wspolnego stanowiska
              w tej kwestii.
        • Gość: agus Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: 80.48.49.* 19.09.06, 21:16
          wszytsko jest dla mnie zrozumiale... ale wychodze z zalozenia ze jak sie chce
          to mozna to osiagnac. Tylko wlasnie.. ta cala wspolpraca.Za to musza wziac sie
          ludzie ktorym naprawde na tym zalezy a nie chodzi tylko o kielbase wyborcza.
          Kipi ze mnie optymizm w tej kwesti. No ale coz... wielka patriotka ze mnie
          (slyszalam nawet okreslenie ze jestem lokalną patriotką-od chlopaka z Poznania,
          ale to tak na marginesie :P ), ale mimo wszystko chwile zwatpienia tez
          nadchodza. Jedyne co mi przychodzi teraz na mysl.. "bo to Polska..." czyli
          wszystko tutaj jest mozliwe... a ja wciaz licze na korzystne zmiany. Moze i
          młoda i naiwna jeszcze jestem :P ale wiecej takich jak ja i moze byloby
          lepiej... pozdrawiam
          • Gość: Maverick Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 21:33
            Nie chcę być pesymistą, ale własnego województwa to my mieć raczej nie
            bedziemy. Politycy nie mają tu nic do powiedzenia, a to dlatego, że tak
            ochoczo, WSZYSCY,oddali Katowicom , co mieliśmy, od krzeseł i czajników do
            nadziei i planów na przyszłość, a Katowice uczyniły z nas jeszcze większe
            zadu... niż byliśmy przedtem. Pamietam moich idoli jak latali do Katowic z
            daninami, myślicie, że komuś zależy na powrocie do własnych rządów? Tak jest
            wygodniej. Piastujemy posadki, ale za nic nie odpowiadamy!!! Ewentualne
            podknięcia można zwalić na województwo. Przyjaciele, my jesteśmy zaściankiem,
            razem z naszymi kiepskimi uczelniami, prowincjonalnym klasztorem i
            małomiasteczkowymi nawykami. Brakuje nam dojrzałości i wytrwałości. Zwyczajnie:
            BRAKUJE NAM KLASY!!! :-(((((((((
            • Gość: xx Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.icis.pcz.pl 19.09.06, 21:43
              Jestesmy zasciankiem o tyle o ile sami uznajemy sie za taki zascianek.

              Brakuje nam AMBICJI elementarnej. Sami siebie dolujemy - w tym jestesmy
              mistrzami na skale ogolnopolska. Ilez moglibysmy sie nauczyc w tym zakresie od
              chociazby takiego Lublinca - okruch w stosunku do Czestochowy a ile w nich dumy
              ze swojego miasta.



              • Gość: Krzyżtopór Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.prenet.pl 19.09.06, 22:00
                Województwo jest niezbędne aby nas te hanyskiecw..e nie okradali na pohybel
                okupacji Częstochowy przez ślunski establiszment!
            • kontrasto Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 19.09.06, 21:59
              Hm, musze przyznac ze z mojego hurraoptymizmu w lutym troche ostyglem.
              O ile dobrze pamietam to juz drugi raz w roku mowa jest o wojewodztwie
              czestochowskim, bo pamietam ze spotkanie w urzedzie miasta mialo miejsce okolo
              marca, wiec troche sie nie zgadza to co pisze pani redaktor.

              Dobrze ze cos sie ruszylo. Troche to wszystko malo i pewnie mielibysmy nadzieje
              ze sprawy pojda szybciej, ale lepszy rydz niz nic. Jest przynajmniej jakis
              punkt zaczepienia, jest konkretnie przeprowadzona analiza jakie sa konsekwencje
              reformy administracyjnej oraz badanie nastrojow w Czestochowie.
              Cos mi sie wydaje jednak ze pan radny sam nic nie zwojuje. To musi byc zespol,
              ktory bedzie w pelni zaangazowany w sprawe wojewodztwa. Tak samo i ludzie w
              Czestochowie musza zrozumiec ze tylko zmiana obecnego stanu administracyjnego
              da Czestochowie szanse na rozwoj. Chocby przez te pare setek miejsc pracy,
              sytuacja by sie lekko poprawila.
              Katowice kroja nas od lewa do prawa. Dlatego dziwie sie Wlodkowi ze jeszcze
              stawia takie pytania, po co wojewodztwo, po co zmiany.
              Ostatnim jaskrawym przykladem bylo veto Marszalka co do podzialu tylko 1/4! ze
              srodkow unijnych dla wojewodztwa. Zamiast renowacji rynkow w Lelowie,
              Krzepicach marszalek wskazuje na inwestycje, ktore sa wazne dla calego regionu:
              Stadion Slaski, Muzeum Slaskie. Ludzie przeciez to smiech jest...

              W pelni popieram wszelkie starania o zmiane podzialu administracyjnego.
              Wojewodztwo Czestochowskie byloby optymalne, jesli udaloby sie zebrac
              odpowiednie lobby dla otrzymania statusu wojewodztwa. Oczywiscie wiele innych
              rzeczy musialoby zostac dogranych. Oby, oby. Trzymam kciuki a i podpisy moge
              zbierac jak przyjdzie odpowiednia pora! (nie mowiac o protestach,
              manifestacjach, bo i te pewnie beda potrzebne). Nie przespijmy tym razem zmian,
              bo nasze wnuki nam tego nie wybacza...
              • Gość: Wlodek Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.vf.shawcable.net 20.09.06, 04:20

                kontrasto napisał:
                Dlatego dziwie sie Wlodkowi ze jeszcze
                > stawia takie pytania, po co wojewodztwo, po co zmiany.

                - Kontrasto! To troche nie tak. Ja juz przezylem wojewodztwo, ktore bylo
                wojewodztwem slabym i nic nie znaczacym. Zaleznym od Katowic i nie majacym nic
                do gadania ani na wlasnym terenie, ani na krajowym forum. Wojewodztwo, ktore
                bylo zlepkiem powiatow bez wspolnej wiezi kulturowej [wyjawszy rdzen Cz-wa-
                Klobuc-Myszkow] wiec mam duze watpliwosci jesli chodzi o wskrzeszenie podobnego
                tworu, co przy dzisiejszych planach PiSu dalszego centralizowania wszystkiego i
                ograniczania samorzadnosci przy obcinanych dotacjach na zadania zlecane..
                Tworu niesamodzielnego i wiszacego u klamki silniejszych i zebrzacego w
                Warszawie o ochlapy z gorszej pozycji, niz w Katowicach.

                > Ostatnim jaskrawym przykladem bylo veto Marszalka co do podzialu tylko 1/4!
                ze srodkow unijnych dla wojewodztwa. Zamiast renowacji rynkow w Lelowie,
                > Krzepicach marszalek wskazuje na inwestycje, ktore sa wazne dla calego
                regionu:

                Dobrze! Tylko ze te historie wyplywaja przy podziale pieniedzy dokonujacym sie
                w Katowicach, a ja znow pytam co robia tam wybrancy z Czestochowy.
                Dlaczego NIKT ich nie rozlicza z glosowan, nie ma dyskusji, protestow i zadania
                wyjasnien. Nie ma takiej silnej grupy spolecznej, ktora zdecydowanie zadalaby
                rozliczenia tych, ktorzy z ramienia Czestochowy, Klobucka, Krzepic, czy Lelowa
                zebralaby choc czesc niezadowolonych, zeby czynnie zaprotestowac przeciwko
                takim dzialaniom i dzialaczom. Skoro nie ma na nich nacisku, to .... nie robia
                nic, badz wchodza w uklady niewidoczne dla obywatela.
                Czemu nie ma takiej zorganizowanej grupy, ktora wymoglaby publikacje imiennych
                glosowan w sprawie przydzialu kwot. A masz jakies wspolne dzialania starostow,
                prezydentow, burmistrzow, czy wojtow? A w koncu taki kolejny wojewoda bylby
                rzadowym zrzutkiem idacym na pasku Warszawy, a urzad z marszalkiem mialby
                jeszcze mniej do gadania niz teraz vicek z cz-wy

                Przygladam sie temu z pewnej odleglosci i ..porownuje z tym co widze z bliska.
                Tu miasta zrzeszone w dystrykcie stanowia sile z ktora liczy sie i rzad
                prowincji i federalny, a poszczegolne jednostki administracyjne maja duze
                wlasne uprawnienia i ich samorzadowe wladze zadnej laski nie potrzebuja, bo
                jesli rzad nie wywiazuje sie ze statutowych dzialan wzgledem nich, to ...ida do
                sadow. A przy tym istnieje duza liczba organizacji spolecznych, z ktorych
                zdaniem musi liczyc sie kazda wladza..

                Ale wracajac do meritum. W tych wszystkich dotychczasowych dysputach o
                wojewodztwie nie zauwazylem, niczego co byloby korzyscia dla innych mieszkancow
                ewentualnego wojewodztwa. Lelow bylby takim samym petentem dla Cz-wy jak dzis
                jest dla Katowic. I tak musialoby byc, bo nawet w przypadku zaistnienia takiego
                tworu nie zmienilby sie caly funkcjonujacy dotychczas system.
                A poza tym kto mialby tworzyc to wojewodztwo? Widzisz jakies partie, elity
                regionalne, gospodarcze itp zainteresowane wojewodztwem? Na forum masz xx-a bez
                zadnego wsparcia ze srodowiska naukowych Czwy, teraz radnego szukajacego
                punktow wyborczych i dosc spory [liczac tamte watki] tlum publicznosci
                wotujacej za...i NIC poz atym, a to jest -wybacz- ale nedza i chciejstwo, a nie
                baza na ktorej moznaby cos budowac.
                Dlatego pisalem i budowaniu silnego powiatu i regionu w taki sposob, zeby mozna
                bylo byc partnerem, a nie poddanym Katowic. Dopiero na czyms takim moznaby
                budowac cos solidniejszego. Idea bez fundamentu jest jedynie mrzonka. Fundament
                moze byc baza dla powstawania innych idei. Ale jednak najpierw fundament... bo
                jak dotad mamy jedynie haslowa mrzonke.
                • Gość: NEPTUN Nie zgadzam sie ze to nasza wina... IP: 195.189.52.* 20.09.06, 11:38
                  Czestochowa nigdy nie bedzie partnerem Katowic w woj.slaskim, bo zawsze bedzie
                  KONKURENTEM. Czewa jest drugim co do wielkosci miastem wojewodztwa, jest po
                  drugiej stronie wojewodztwa - otoczona stworzonym przez lata regionem, a region
                  ten ma inne potrzeby i specyfike niz Slask. Golym okiem widac ze interesy
                  Katowic sa sprzeczne z interesami Czestochowy. Jedyne co je laczy to przyszla
                  autostrada, ale to juz dzialka rzadowa a nie samorzadowa...

                  Katowice postawily na os Sosnowiec - Katowice - Gliwice (horyzontalna), a nie na
                  Czestochowa - Katowice - Bielsko Biala (wertykana).

                  A poza tym jest Czewa konkurentem o wszystko - poczawszy od najwazniejszych
                  instytucji, poprzez pieniadze na inwestycje, az po nalkady na kulture, sport,
                  turystyke, oswiate...

                  A jesli chodzi o budowanie wspolnego frontu z innymi gminami, to podam przyklad
                  SZLAKU STAROPOLSKIEGO. Tam o trase szybkiego ruchu walczyly tak duze i silne
                  miasta jak Lublin, Kielce, Czestochowa i Opole. Nic nie ugraly. Polska niestety
                  to nie Europa Zachodnia i u nas na razie samorzad jest druga, albo i nawet
                  trzecia liga wladzy. Decydenci sie z nim nie licza.

                  A jesli chodzi o kolejke do kasy, to teraz jest taka sytuacja:
                  Warszawa - Katowice - Czestochowa
                  Trudno bedzie Ci mnie przekonac, ze w tym systemie dostajemy wiecej kasy niz
                  gdyby skrocic ten "lancuch pokarmowy" do:
                  Warszawa - Czestochowa

                  Pozdrawiam
          • dock2 Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 19.09.06, 22:57
            Agus- w nawiązaniu do tego co napisałaś o twoim lokalnym patriotyzmie- uwierz,
            że w Częstochowie jest wiele organizacji typu (NGO- organizacji pozarządowych),
            dla których ludzie tacy jak ty są bardzo cenni. Z oficjalnych statystyk,
            wynika, że w samym tylko mieście działa 265 organizacji tego typu( fundacji,
            stowarzyszeń) które zrzeszają ludzi dla których los Częstochowy i ludzi tu
            mieszkających nie jest obojętny. I właśnie na tych organizacjach powinni
            bazować inicjatorazy akcji związanych ze zmianą podziału administracyjnego
            naszego regionu a także rozwojem miasta (kulturalnym czy gospodarczym). Zresztą
            sam reprezentuje jedną z tych 265 organizacji i wiem najlepiej jak trudno w
            obecnych czasach jest znaleźć ludzi naprawde zaangażowanych w inicjatywy
            społeczne mające na celu jedynie dobro miasta a nie przynoszące ich
            organizatorom i uczestnikom finansowej gratyfikacji.
            Pozdrawiam
            Bartłomiej Osyra
            • Gość: agus Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: 80.48.49.* 20.09.06, 08:27
              No to ja kapituluje... Skoro wielu ludzi sie stara i nic z tego nie wychodzi.
              To co to oznacza..? ze nie mamy nic do powiedzenia w sprawach ogolnopolskich i
              ze sami nie mozemy o niczym zadecydowac? To sie troche w glowie nie miesci.
              Panie Bartłomieju, ostudza Pan moj optymizm :P z jednej strony moze to dobrze.
              Pozdrawiam poraz kolejny.
    • Gość: jack strong Pomysł województwa został właśnie spalony... :( IP: *.eranet.pl 19.09.06, 22:21
      Poruszenie tego tematu - i w tak ewidentnie nastawiony na efekt medialny
      sposób - w kampanii wyborczej powoduje, że pomysł nie będzie potraktowany
      poważnie i będzie miał mnóstwo przeciwników tylko dlatego, że nagłośnił go ktoś
      związany z polityką. Zaraz inne ugrupowania nazwą go bezsensownym,
      niepotrzebnym i tak dalej. A straci na tym Częstochowa.
      • klobuczanin Re: Pomysł województwa został właśnie spalony... 19.09.06, 22:26
        Musimy wywalczyć własne województwo albo wspólne z Kielcami to być albo nie być
        dla Ziemi Częstochowskiej! Nikt z Katowic nie zadba o nas bo oni są dla nas , a
        my dla nich zupełnie obcy inna kultura i mentalność !"Śląskie" to tylko fikcja
        bo nikt tutaj nie czuje się zwiazany jak w jednym regionie to poprostu farsa
        nie województwo!
    • Gość: Adam Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 23:32
      Jaki wstyd i obciach, pan Kondrad nawet do niesienia tabliczek wykorzystuje panie z BRM, bo sam nie moze. Niezla kultura.
    • Gość: NEPTUN www.czestochowska.republika.pl IP: 195.189.52.* 19.09.06, 23:41
      Ciesze sie ze sa w Czewie ludzie, ktorzy tak jak ja wciaz wierza, ze bedziemy
      miastam wojewodzkim i odzyskamy nalezna nam samodzielnosc.

      Glebocki nie jest sam. Dziala przy stowarzyszeniu na rzecz rozwoju regionu i
      utworzenia wojewodztwa czestochowskiego, w ktorym sa ludzie prawie ze wszystkich
      partii w Czewie, dzialacze niezalezni, a z ktorym wspolpracuja takze wladze
      miasta i osoby nie zwiazane z polityka.

      Polecam moja stronke
      www.czestochowska.republika.pl
    • Gość: jola Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.um.gov.pl 20.09.06, 08:22
      Podobnie uważam! Może kiedyś w bardzo dalekiej przyszłości ..... ech
      rozmarzyłam się :))) Panie Głębocki, a może by się zająć budowaniem prężnego,
      bogatego nie tylko w finanse, ale i znakomite pomysły na rozwiązywanie
      problemów życiowych mieszkańców naszego Miasta?
    • Gość: rs Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 08:32
      Województwo? A z kim? Czy jakieś okoliczne miasteczka i wioski pragną budować razem z
      Czewą ten nowy byt? Z Kielcami? Kielce coś będą z tego miały? Jak by ktoś nie zauważył
      istnieje już coś takiego jak województwo świętokrzyskie. A zatem wejdźmy do
      świętokrzyskiego, mamy świetne połączenia drogowe i kolejowe do Kielc :) Marzenia i nic
      więcej. Więcej realizmu a mniej słuchania bełkotu politykierów co to chcą zaistnieć w
      świadomości ludu przed wyborami. Może ogłośmy niepodległość?
      • Gość: fr33 Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.realestate.net.pl 20.09.06, 10:18
        co do pytania kto by chcial to bym sie zapytal Laseckiiego jak mu referendum wyszlo. slyszalem ze - wiekszosc gmin nie chce, myszkow 100% - NIE, lubliniec 100% - NIE.. to co nam zostało??

        NIE BADZCIE SMIESZNI PANOWIE CO SOBIE KAMPANIE ROBICIE...!!

        popytajcie sie wpierw kto by WOGOLE chciał z taka czestochowa robic wojewodztwo!!!!!!! od tego trzeba zaczac!!!!!
        • Gość: NEPTUN Dobrze ze wyszlo to opracowanie !!! IP: 195.189.52.* 20.09.06, 11:17
          Zaczac trzeba od tego, co wlasnie zrobiono. Takie gminy jak Myszkow, Klobuck czy
          Radomsko skad niby mialyby wiedziec czy im sie takie woj.czestochowskie oplaca?
          - Wlasnie z takiego naukowego opracowania.
          Tam mozna znalezc szereg obiektywnych argumentow za i przeciw
          woj.czestochowskiemu i dopiero teraz okoliczne gminy moga sie wypowieadac
          obiektywnie, a nie na podobnej zasadzie jak wilu ludzi nawet na tym fomu - ze
          NIE, bo NIE ...

          Teraz z fazy mitu o wymarzonej krainie wojewodzkiej mamy obraz konkretnych
          pieniedzy, ktore nas ominely i ktore beda nas omijac; konkretnych inwestycji,
          ktore nie dzoszyl do skutku i konkretnych miejsc pracy, ktore w Czewie i
          regionie nie powstaly lub ktore zlikwidowano - ze wzgledu na brak statusu
          wojewodztwa.

          Teraz jesli jakis wojt lub rada powiatu powiedza NIE naszemu wojewodztwu, beda
          musialy sie liczyc z tym, ze mowia NIE wiekszej kasie i znaczacym udogodnieniom
          dla swoich mieszkancow.

          Naprawde polecam poczytac te opracowania a nie tylko marudzic i narzekac.
          Pozdrawiam

    • Gość: kolega Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:52
      oj Dorotka trzymaj ty chłopa w domu bo z Konrada był niegłupi chłop a przez ta
      polityka to mu palma odszybiła i kaczą małpkę udaje wstyd. A na poważnie to
      demagogią i fotkami ze starym złomem pajacu województwa nie odzyskasz a zresztą
      przecież tobie chodzi tylko o głosy i pozostanie u korytka wstyd Konrad wstyd
    • Gość: MAXX Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 12:28
      Ludzie przestańcie polemizować a weźcie się do czynów. Przez włączenie
      Częstochowy dowoj. Śląskiego Cz-wa stała się zapiździałą dziurą. Jeśli chcecie
      coś zrobić to złóżcie swój podpis za... jęśli będą zbierać . I tyle w tym
      temacie.Pozdrawiam.
      • jedzoslaw Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 20.09.06, 16:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42721&w=48734776&v=2&s=0
    • Gość: Lublińczanin Lubliniec jest przeciw województwu częstochowskiem IP: *.sanetja.pl 20.09.06, 16:42
      Jesteśmy przeciwko, bo znowu będzie chciała nas wciągnąć do siebie
      czestochówka. A my jesteśmy Śląskiem. Od zawsze i nic tego nie zmieni. Kolejne
      plany wojewódzkie to ataki na Lubliniec, a potem mieszkańcy powiatu zawiązują
      się np. w akcje "Śląskie Gazety w Lublińcu". Przynosi to taki skutek, że rośnie
      tu tylko wrogość wobec częstochowskiej administracji, redakcji gazet itp.

      Ale: trzeba pochwalić redakcję częstochowską: na siłę Lublińca nie włączali do
      artykułu, a DZ włączył bezkarnie i zmanipulował sytuację.

      Więc tyle dobrze.

      Ale Lubliniec jest na nie, nawet bez nas. Takie województwo to kolejny
      bezsensowny twór, jedynym dobrym gospodarzem są Katowice.

      Pozdrawiam
      • Gość: NEPTUN Za wolnosc wasza i nasz ... IP: 195.189.52.* 20.09.06, 20:36
        No i dobra. Jestescie Slaskiem i macie do tgo prawo. Ale tak samo prawo do
        wlasnego wojewodztwa (do nie bycia Slaskiem) ma Czestochowa. Lubliniec powinien
        popierac Czestochowe i wszystkie gminy regionu w tym dazeniu...

        A jesli chodzi o Lubliniec a Slask - zgoda ze mentalnie i kulturowo blizej wam
        do Slaska. I choc gospodarczo bardziej przyponinacie nasz region i
        instytucjonalnie tez blizej wam do Czestochowy - macie prawo do samodecydowania.
        Pytanie tylko co wam sie bardziej oplaci. Traktuje sie was w slaskim jak nie
        Slask, a bardziej jak nas...

        Nalezy tez dodac, ze niektore gminy w powiecie lublinieckim kulturowo i
        gospodarczo sa blizsze Czestochowie. Tak wiec jesli zadacie poszanowania swojej
        woli powinniscie takze uszanowac wole innych i pozwolic gminom waszeo powiatu
        samodecydowac o swojej przynaleznosci.

        Pozdrawiam Lubliniec i caly powiat
        • scrooge16 Re: Za wolnosc wasza i nasz ... 21.09.06, 08:06
          Panie NEPTUN!

          W żadnej gminie powiatu lublinieckiego nie ma społecznego poparcia dla
          województwa czestochowskiego! Jest poparcie, tylko 2 wójtów, a nie
          społeczeństwa. To różnica. Na dodatek ci wójtowie boją się ujawnić, bo by
          pewnie przegrali od razu wybory, za popieranie takich herezji.

          Powiem tak: po epoce komuny wszystkie gminy w Polsce wyglądają tak samo, czy
          częstochowskie, czy wrocławskie, czy kieleckie. Więc pisanie, że region
          lubliniecki jest gospodarczo taki sam jak częstochowski to pańskie odosobnione
          zdanie. Nie jest w żadnym calu taki sam. Lubliniec i jego powiat to od zawsze
          Śląsk.

          A Lubliniec nie powinien popierać województwa częstochowskiego, bo
          częstochowscy politycy zrobią wszystko, żeby Ziemia Lubliniecka się w nim
          znalazła. Skoro lublińczanie tego nie chcą, to dziwi nas kolejny raz drążenie
          tego tematu.

          Niebawem rzeczywiście na słowo "Częstochowa" ludzie w Lublińcu będą dostawali
          wysypki, bo przy każdej kampanii wojewódzkiej sprawa wraca na nowo i na nowo
          wszycy poruszają temat Lublińca. A przecież myśmy kilka lat temu w referendum
          powiedzieli "nie", pan Lasecki od burmistrza, starosty i gmin też otrzymał
          odpowiedź, że "nie", więc sprawa powinna być zakończona. Lubliniec jest w
          śląskim z Katowicami i koniec basta.
          • Gość: NEPTUN Re: Za wolnosc wasza i nasz ... IP: 195.189.52.* 22.09.06, 00:30
            Ze jest caly za Katowicami to jest panskie zdanie...

            A swoja droga, w tym nowym wojewodztwie, w ktorym tak Katowice niby dbaja o
            slaski Lubliniec jakos miasto niezbyt sobie radzi. Od czasu reformy z 1999 r.
            populacja miasta zmniejszyla sie o ok. 10 proc. - najwiecej w wojewodztwie.
            Caly zreszta powiat tez stracil okolo 5 proc populacji. Jak tak dalej pojdzie
            Lubliniec bedzie przypominac bardziej gmine miejsko-wiejska, a nie silny osrodek
            miejski...
            • scrooge16 Re: Za wolnosc wasza i nasz ... 22.09.06, 14:32
              bzdura! O 10% spadek populacji wcale nie spadła liczba mieszkańców! Zajmuję się
              tą sprawą i wiem o tym trochę lepiej. Liczba mieszkańców spadła z 25 122 do 24
              744 i nie jest to wina Katowic i ich województwa, tylko ogólnonarodowa
              tendencja, któa także w Częstochowie wystąpiła. Z powodu migracji nie spadła
              liczba mieszkańców, ale z powodu niskiego przyrostu.

              A winą za to, że ludność Lublińca nie ma żadnych perspektyw i miasto
              przekształca się w wiochę obarczyć można tylko i wyłącznie burmistrza i
              starostę, którzy są niekreatywni. Zostały zmarnowane 4 lata rządów, a Lubliniec
              zyskał tylko Market Kaufland i nowy Mały Rynek. To wszystko.

              I nawet jakbyśmy byli w częstochowskim, to byłoby tak samo. Zupełnie tak samo!
              Bo województwo nie denetrminuje działań lokalnego samorządu.

              Poza tym, to od czasu reformy wybudowano w LC obwodnicę, będzie remont torów do
              Częstochowy, remont drogi nr 46 itp. Z czaśów województwa częstochowskiego nie
              ma żadnej inwestycji. Bo wszystkie pieniądze, niesolidarnie, wysysała
              Częstochowa.
              • Gość: NEPTUN Re: Za wolnosc wasza i nasz ... IP: 195.189.52.* 23.09.06, 03:52
                Ten remont torow do Czestochowy to "ma byc" juz od kilku ladnych lat. Ta trasa
                to policzek dla Lublinca i wstyd na cala Polske. Tedy jezdzili ludzie z
                Wroclawia na Warszawe i przez lata slyszalem niewybredne komentarze pasazerow z
                calej Polski. Czas stanal tu w miejscu, a raczej zaczal sie cofac...

                Ale ten odcinek torow nie podlega pod centrale czestochowska, ale pod centrale w
                Tarnowskich Gorach. Tak wlasnie Slask dba o Lubliniec.

                A jesli chodzi o zmiany demograficzne, to Lubliniec w latach 1999-2005 poniosl
                strate -10,41%. To dokladna liczba (źrodlo: dr. C. Stępniak "Wybrane zagadnienia
                demograficzne dotyczące miast pełniących funkcje wojewódzkie").
                Nie wzialem wiec tej liczby z ksiezyca tylko z najnowszych badan naukowych.
    • ulisses_czwa Kolejna odsłona starań o własne województwo 20.09.06, 17:23
      Dla mnie kiełbasa wyborcza i to niskiej jakości ... Porusza to kandydat do Rady Miasta, który zapowiedział już kolejny start... Tuż przed wyborami... Jego działania są szlachetne, ale to tylko opera mydla... NIC NIE ZROBI... Tu sa potrzebne działania wspierające na poziomie stowarzyszeń, mieszkańców, samorzadów zainteresowanych gmin/powiatów, lokalnych parlamentarzystów i przychylności władz centralnych... Brak jakiegokolwiek elementu powoduje niepowodzenie... Sprawę bardzo dobrze znam od dawna, wręcz od podszewki
      www.forumczestochowa.pl/viewforum.php?f=26&sid=4394c1b3eecf7dd153ee55e8246a25e1
      Sam jestem zwolennikiem oderwania od Śląska i stworzenia Staropolski z Kielcami... Jednak ze względu na wybory nie podejmuję tematu i nie chcę zbytnio zabierac głosu publicznie w tej sprawie... Nie chcę być posądzonym o zbijanie kapitału politycznego, ajak wiemy jest to chodliwy temat wsród mieszkańców... Jestem poważną osobą i nie będe z siebie robił [wstaw co uważasz] i z ludzi [wstaw co uważasz]... Sprawa jest do wygrania, ale może [jak dobrze pójdzie] za 10 lat...

      P.s. O samodzielnym województwie zapomnijmy...

      Pozdrawiam
      • kontrasto Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 20.09.06, 18:51
        Zgadza sie ze w pojedynke radny wojewodztwa nie wygra, zdecydowanie to musi byc
        grupa i dzialanie politykow ponad podzialami oraz zaangazowanie mieszkancow. To
        opracowanie ktore zostalo wydane powinno byc rozdawane nieodplatnie przy okazji
        imprez miejskich, tak by ludzi przekonac. Wazne ze cos sie w tej materii
        dzieje, byleby tylko ludzie zamiast mowic ze znowu sie ktorys wychylil,
        wlaczyli sie czynnie w starania o zmiane statusu miasta.
        Panie Jacku myli sie Pan mowiac ze za 10 lat moze sie uda. Za 10 lat to juz
        bedzie dawno posprzatane. Jesli teraz w przeciagu pieciu lat nie uda nam sie
        zyskac mieszkancow i zarazic ich idea wojewodzka to nie ma szans. Nie mowiac
        juz o tym ze najwazniejszy budzet unijny na lata 2006 - 2013 juz nam przechodzi
        kolo nosa.
        Zamiast bez sensu mowic ze sie nie uda poczytajcie troche opracowanie o
        stratach jakie wynikaja z przynaleznosci do wojewodztwa slaskiego nie tylko dla
        samej Czestochowy, ale takze dla okolicznych gmin i powiatow!
        • ulisses_czwa Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo 20.09.06, 19:30
          @ kontarsto

          Ja nie pisze, że mamy siedziec cicho :) Chodzi o to, aby nie podnosić tego tematu w okresie wyborczym, bo to tylko zmniejsza wiarygodność działań... Później pół Polski się śmieje włącznie ze Śląskiem, że temat jest modelowym przykładem kiełbasy wyborczej po częstochowsku...

          > Panie Jacku myli sie Pan mowiac ze za 10 lat moze sie uda.

          Mając na myśli termin ok. 10 lat opierałem się na obserwacji dotychczasowych reform administracyjnych w Polsce po 1945 roku... Najdłużej przetrwała przedostatnia [najdalej od wojny], bo od 1 czerwca 1975 roku do 1 stycznia 1999... Zatem mozna zauważyć pewną zmienność - w sumie 5 reform administracyjnych... Obecnie upłynęło od ostatniej 7 lat... Do średniej statystycznej potrzeba jeszcze 3,5 roku, ale obecny rząd już zapowiedział, że takiej reformy nie przewiduje... Może za dziesięć lat dojdzie do zmian na mapie administracyjnej, ale niestety nie wcześniej... Poza tym, jeśli jest szansa na inne województwo niż śląskie i większe pieniądze/mozliwości to tylko z Kielcami... dodam, że kiedyś byliśmy z nimi - o ile pamiętam - dwa razy... Sami nic nie zbudujemy, bo...... nie mamy ziemi pod województwo...
          Pozdrawiam
          • Gość: NEPTUN Troche ambicji Panowie ;) IP: 195.189.52.* 20.09.06, 20:18
            Z Kielcami - TAK. To jest w obecnej sytuacji najbardziej prawdopodobny
            scenariusz. Ale "obecna sytuacja" nie jest czyms wiecznym. Moze sie okazac, ze
            za rok, dwa, albo trzy pojawi sie pomysl rewizji obecnego podzialu
            administracyjnego. Moze to spowodowac np. przekroczenie przez niektore
            wojewodztwa 75 proc. sredniej Unijnej PKB na mieszkanca. Wtedy niektore
            wojewodztwa zostana znaczaco pozbawione srodkow pomocowych. A warto zauwazyc, ze
            mazowieckie i slaskie najpredzej osiagna ten pulap.

            Wtedy moze dojsc do sytuacji, ze wroci nawet propozycja 25 wojewodztw, a niskie
            PKB bedzie w cenie...

            Mysle ze trzeba mierzyc wysoko - od razu we wlasne wojewodztwo. Jak sie nam nie
            uda osiagnac samodzielnosci, to przynajmniej dostaniemy status miasta
            wojewodzkiego na rowni z Kielcami w woj.staropolskim/swietokrzyskim. W
            najgorszym przypadku przylacza nas do swietokrzyskiego jako zwykly powiat (a i
            to byloby lepsze niz to co mamy teraz).

            Musimy miec plan minimum, optimum i maximum. Dlaczego z gory rezygnowac i godzic
            sie na minimum... Powalczmy! - co mamy do stracenia ?!
            • Gość: Wlodek Re: Troche ambicji Panowie ;) IP: *.vf.shawcable.net 20.09.06, 21:38

              Gość portalu: NEPTUN napisał(a):

              > Z Kielcami - TAK. To jest w obecnej sytuacji najbardziej prawdopodobny
              > scenariusz.

              - Neptunie! Zgoda na Kielce, ale moze jeszcze warto byloby zapytac elity
              Szkieletczyzny, co one na to? W Kielce podczas ostatniej reformy ledwo
              uratowaly sie przed anszlusem do Krakowskiego. Zdaje sie, ze do dzis to
              wojewodztwo do najbogatszych nie nalezy.

              ...Moze to spowodowac np. przekroczenie przez niektore
              > wojewodztwa 75 proc. sredniej Unijnej PKB na mieszkanca. ...
              > Wtedy moze dojsc do sytuacji, ze wroci nawet propozycja 25 wojewodztw, a
              niskie PKB bedzie w cenie...
              >
              Albo wladze moga zastosowac inny numer. Tanszy i latwiejszy. Wrocic do pomyslow
              pierwotnych i ...polaczyc wojewodztwa istniejace.

              > Mysle ze trzeba mierzyc wysoko - od razu we wlasne wojewodztwo. Jak sie nam
              nie uda osiagnac samodzielnosci, to przynajmniej dostaniemy status miasta
              > wojewodzkiego na rowni z Kielcami w woj.staropolskim/swietokrzyskim. W
              > najgorszym przypadku przylacza nas do swietokrzyskiego jako zwykly powiat (a i
              > to byloby lepsze niz to co mamy teraz).
              >
              Czyli bedziemy jeszcze dalszymi peryferiami, niz teraz. Inaczej mowiac bedziemy
              takim Seceminem, albo innym Koniecpolem sprzed reformy.

              > Musimy miec plan minimum, optimum i maximum. Dlaczego z gory rezygnowac i
              godzic sie na minimum... Powalczmy! - co mamy do stracenia ?!

              pewnie! Tylko najpierw moze warto zastanowic sie z kim, o co i kiedy, bo
              wezwania do walki slychac co chwile.
              Wezwania maja to do siebie, ze nic nie kosztuja.
              Zorganizowanie jakiegos ciala przygotowujacego planistycznie bojowa akcje,
              lobby elit i politykow, to juz jest trudniejsze.
              Troche ambicji Panowie????
              Czemu tylko troche???
              I czemu bez Pan???
              :)))
              Najlepszego
              ps Przykro mi, ze troche zburzylem piekne marzenia, ale uwazam, ze troche
              barykad na drodze do szczescia uodparnia bojownikow i przygotowuje do
              niepodzianek.


              • Gość: NEPTUN Troche cierpliwosci IP: 195.189.52.* 20.09.06, 23:26
                Widac Wlodek ze nie jestes w temacie, ale trudno...

                Co do planu minimum - nie bedziemy jak secemin czy Wloszczowa, bo nawet jak nie
                bedziemy miastem wojewodzkim w woj.swietokrzyskim, a bedziemy tylko powiatem, to
                i tak bedziemy mieli wieksza wladze w sejmiku - kto wie, moze nawet wieksza niz
                Kielce, bo oni maja okolo 30 tys. mieszkancow mniej. Liczy sie populacja Wlodek.
                Tymsamym bedziemy mieli wieksza reprezentacje i wladze w sejmiku niz mamy obecnie.

                A pytac o to Kielce mozna, ale raczej wiadomo, ze oni nas beda chcieli tylko
                jesli bedzie im sie to oplacac. A oplacac im sie bedzie np.:

                1. gdy pojawi sie realna grozba likwidacji kilku malych i biednych wojewodztw
                tzn. miedzy innymi ich wlasnego. Sadze ze beda racjonalni i zgodza sie na
                obecnosc rownorzednego partnera w swoim wojewodztwie, niz podleganie metropolii
                np.Krakowowi czy Lodzi.

                2. gdy jako wojewodztwo dostaniemy proporcjonalnie wiecej pieniedzy do podzialu
                na inwestycje, za ktore bedzie mozna sfinansowac jakies strategiczne inwestycje,
                np. szlak staropolski. A pieniadze dostalibysmy z budzetu panstwa (tu decyduje
                parytet populacji, gdzie wiecej mieszkancow = wiecej kasy dla wojewodztwa) oraz
                z funduszy UE (populacja i niskie PKB zwiekszaja przydzielane srodki, a region
                czestochowski nie zawyzylby ich PKB)

                Wcale nie zburzyles marzenia, przynajmniej nie we mnie.
                Trzeba patrzec perspektywicznie, byc cierpliwym i pracowac, a osiagnie sie cel.
                Ty bys chcial na lapu capu - juz chcemy to juz dostajemy!
                • Gość: Wlodek Re: Troche cierpliwosci IP: *.vf.shawcable.net 22.09.06, 01:14
                  Gość portalu: NEPTUN napisał(a):

                  > Widac Wlodek ze nie jestes w temacie, ale trudno...
                  >
                  Nie bardzo rozumiem, co masz na mysli. Mam troche inne spojrzenie na sprawe.

                  > Co do planu minimum - nie bedziemy jak secemin czy Wloszczowa, bo nawet jak
                  nie bedziemy miastem wojewodzkim w woj.swietokrzyskim, a bedziemy tylko
                  powiatem, to i tak bedziemy mieli wieksza wladze w sejmiku - kto wie, moze
                  nawet wieksza niz Kielce, bo oni maja okolo 30 tys. mieszkancow mniej. Liczy
                  sie populacja Wlodek.

                  - Jak znam zycie, to poza wiekszymi awanturami niewiele sie zmieni:))
                  Problem w moim przekonaniu nie jest przynaleznosc do tego, czy innego
                  wojewodztwa, a uznaniowe i niejasne kryteria podzialu pieniedzy z EU,
                  kompetencje wladz i w sumie niewielka samodzielnosc samorzadow. Dekoracyjnosc
                  instytucji typu rada, sejmik, a silna pozycja prezydenta... Wojewoda namiestnik
                  rzadu nie musi sie liczyc z nikim i dlatego bez wzgledu gdzie Gzwa bedzie i tak
                  bedzie na peryferiach. Kielce zyskaly, bo mialy silnych lokalnych politykow i
                  czerwonych i potrafily sobie skaptowac np Gosiewskiego..
                  A my nie.. Nie ma takiej presji i jako mieszkancy nie widzimy takiej potrzeby
                  wybierajac ...jak wybieramy.

                  > Tymsamym bedziemy mieli wieksza reprezentacje i wladze w sejmiku niz mamy
                  obecnie.
                  >
                  O ilu i czy beda w stanie zrobic wiecej niz ci aktualni?

                  > A pytac o to Kielce mozna, ale raczej wiadomo, ze oni nas beda chcieli tylko
                  > jesli bedzie im sie to oplacac.

                  - Ja napisalem, ze trzeba...

                  A oplacac im sie bedzie np.:
                  >
                  > 1. gdy pojawi sie realna grozba likwidacji kilku malych i biednych wojewodztw
                  > tzn. miedzy innymi ich wlasnego. Sadze ze beda racjonalni i zgodza sie na
                  > obecnosc rownorzednego partnera w swoim wojewodztwie, niz podleganie
                  metropolii..

                  - Z rownorzednym partnerem trzeba sie liczyc i uzerac, a slabszego mozna ...
                  Piszesz, ze sadzisz... ale ja chcialbym jednak wiedziec co o takim czyms sadza
                  ci, ktorzy ew. mieliby decydowac, czyli wladze kieleckie, jakies solidniejsze
                  lobby pradce do zmian i wreszcie poslowie, bo to oni beda zatwierdzac wszelkie
                  pomysly.
                  >
                  > 2. gdy jako wojewodztwo dostaniemy proporcjonalnie wiecej pieniedzy do
                  podzialu na inwestycje, za ktore bedzie mozna sfinansowac jakies strategiczne
                  inwestycje, np. szlak staropolski. A pieniadze dostalibysmy z budzetu panstwa
                  (tu decyduje parytet populacji, gdzie wiecej mieszkancow = wiecej kasy dla
                  wojewodztwa) oraz z funduszy UE (populacja i niskie PKB zwiekszaja przydzielane
                  srodki, a region czestochowski nie zawyzylby ich PKB)
                  >

                  Szlak stpolski powstanie jesli bedzie taka wola W-wy, a reszta to jednak
                  marzenia, ze jak sie polacza dwa dziady do kupy, to nagle stana sie bogate.
                  Kto bedzie sie tlukl z Kielcami o pieniadze i ich podzial? Ktos policzyl koszty
                  i potrzebne dodatkowe naklady na taki mariaz? Kto i z czego za to zaplaci?
                  To tzn zwiekszone koszty admnistracyjne.. A Kielce nawet wykolegowaly
                  klasztorna Cz-we przy okazji jakichs Targow Dewocyjnych:))))
                  Po co im konkurencja? Jak beda mogly wybierac, to wezma Radom.

                  > Trzeba patrzec perspektywicznie, byc cierpliwym i pracowac, a osiagnie sie
                  cel.

                  - A ta perspektywa, to jaki zakres czasowy? Co jakis czas zrywa sie jakis
                  optymista" i krzyczy CHCEMY!!! I najglosniej odpowiada mu ...echo.

                  > Ty bys chcial na lapu capu - juz chcemy to juz dostajemy!
                  Blad. Zle to co pisalem odczytales. Ja bym chcial, zeby najpierw zbudowac
                  solidne podstawy na ktorych mozna byloby zaczac cos budowac.
                  Narazie, to nie potrafimy zbudowac porzadnego samorzadu, porzadnej ulicy
                  wyremontowac, porzadnego planu zagospodarowania miasta zrobic, porzadnej
                  komunikacji wewnatrz i wokol miasta, spreparowac i stworzyc silnej
                  proregionalnej grupy politykow, ktorzy z parurami beda bronic interesow Cz-wy w
                  Katowicach itp.
                  Wybieramy obce marionetki do wladz [senat], a jak juz swoich, to niedojdy
                  plackiem lezace przed biskupem i klasztorem, a takze przed warszawska
                  zwierzchnoscia. Takich blaznow, co zamykaja glowna arterie komunikacyjna
                  miasta, bo "Dzien bz samochodu" a robia DZIEN z SAMOCHODEM razy 15 tym ulicom,
                  ktore musza caly ruch przejac.. Wydaja pieniadze na remonty stadionow
                  jednorazowego uzytku i slicznie wygladaja w orszaku wladzy...
                  Gdyby tak wygladaly porzadki w krolestwie NEPTUNA to makrele trza by lowic
                  siatka na motyle, a do wiewiorek zbierac sie z wedka:))

                  Summa Summarum.
                  Powtorze com napisal juz kiedys przy takiej okazji.
                  gdyby cala energie jaka marnuje sie przy okazji "wojewodztwa" przerobic na
                  prad, to przez rok mieszkancy cz-wy mogliby korzystac z ...darmowej energii.
                  Zamiast tego lepiej, taniej i zdrowiej montowac lobby do zmuszenia Katowic do
                  [w kazdy mozliwy sposob] do respektowania praw naszego regionu. Tylko najpierw
                  trzeba wybrac takich reprezentantow, ktorzy sa wydolni intelektualnie to
                  zrobic.. Pomyslunkiem i ...sposobem.

    • Gość: jordan Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:21
      Ta w białym to moja żona, niezła sztuka
      • Gość: kolega Re: Kolejna odsłona starań o własne województwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:21
        oj to sie Dorotka wścieknie...
    • Gość: Medalik Wielkie Księstwo Częstochowskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 18:24
      Pisałem już raz czy dwa na ten temat: żadnego województwa częstochowskiego już
      nigdy nie będzie ! Zapomnijcie o tym !!
      Natomiast jest niepowtarzalna okazja, wzorem Księstwa Łeby , ustanowić Wielkie
      Księstwo Częstochowskie - od Kłobucka do Lelowa i od Kruszyny po Osiny.
      Po czem natychmiast nawiązać stosunki dyplomatyczno-gospodarcze z Księstwem Łeba
      i wspólnie zażądać od IV RP "eksterytorialnej" autostrady łączącej oba mocarstwa
      !!!!
      Jak poszaleć - to poszaleć - kochane Medaliki !!!
      • kontrasto Re: Wielkie Księstwo Częstochowskie 21.09.06, 20:00
        Medalik, pewnie bardzo bys chcial zeby nie bylo wojewodztwa a Czestochowa
        zostala na Slasku. Niedoczekanie!
        Jesli tylko znajdzie sie troche osob, ktorym zalezy na tym zeby to miasto nie
        wyludnialo sie w tempie 10% na 10 lat, to jeszcze cos zdzialamy. Z Toba, czy
        bez Ciebie, ale z takim podejsciem jak teraz, to najlepiej zebys sie
        przeprowadzil, a juz najlepiej do Katowic. Tam Cie docenia.
        • Gość: Medalik Re: Wielkie Księstwo Częstochowskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 22:26
          Drogi kontrasto !
          Częstochowa była już województwem i na dzień dzisiejszy "miłość" do Częstochowy
          kończy sie na granicach jak wyżej napisałem. Poczytaj sobie opinii mieszkańców
          Lublińca, Krzepic, Radomska i innych pobliskich miast. Miraże utworzenia
          województwa Staropolskiego wspólnie z Kielcami (akurat będą się dzielić władzą z
          Częstochową gdy już panami są u siebie !) lub z Sieradzem czy, jeszcze lepszy
          dowcip, z Kaliszem to tylko gra na ludzkiej naiwności.
          Prawda jest bardzo bolesna: stary podział administracyjny, jeszcze za
          tow.Gierka, na 49 województw nie był zły.Praktycznie każde miasto powyżej
          100.000 mieszkańców było już miastem wojewódzkim, niektóre były nawet mniejsze,
          np Suwałki! Ambicje miejscowych sitw były zaspokojone, lud miał stosunkowo
          blisko do władzy, jak się czego nie załatwiło w gminie to się jechało do
          "województwa" - nie było daleko !
          Po "demokratycznej reformie administracji" mamy nagle Polskę powiatową, gdzie
          powiatem może być zarówno miasteczko 10.000-czne jak i 1/4-milionowa Częstochowa !!!
          I o to właśnie jest cały ten płacz !!!
          Prawdą jest, że tworząc duże województwa regionalne powinno być ich mniej. I tak
          obecne województwa: opolskie, świętokrzyskie i lubuskie wogóle nie powinny
          istnieć !!!
          Popatrz kontrasto: prezydent Kwaśniewski przez 10 lat obiecywał Koszalinowi
          województwo - i co ? Głosowali na niego i tak województwa nie mają !!!
          Spokojnych snów życzy Medalik
          • Gość: NEPTUN Sny o potedze... raczej koszmary IP: 195.189.52.* 22.09.06, 00:40
            Odpowiem jak na innym forum:

            Mowi sie, ze takie wojewodztwo byloby male i slabe... - A co, na wojne sie
            wybiera, zolniezy do Libanu ma wyslac, czy moze ma zakupic rakiety balistyczne?!

            Wszystkim sie wydaje ze wojewodztwo ma byc jakims molochem z milionowa stolica,
            gigantycznym budzetem i kilku milionowa populacja. A to nie prawda! Cala reforma
            zostala od poczatku "rozegrana", zeby ludziom wmowic, ze wojewodztwa maja byc
            przede wszystkim duze i silne. Wszedzie siano propagande i wielu to kupilo.

            Tymczasem w reformie tej mialo chodzic o samorzadnosc, tzn. o decentralizacje
            wladzy, o skuteczne wypelnianie funkcji samorzadowych i zrownowazony rozwoj
            calego kraju. To miala osiagnac reforma. Wojewodztwa mialy byc tylko na tyle
            duze i tylko na tyle silne, zeby wlasnie to osiagnac. Nie miano robic jakis
            mega-prowincji, czy mnini panstw. Bo niby po co?!

            Tymczasem politycy (zwlaszcza Ci lokalni) zaczeli uprawiac lobbing, tworzyc
            imperialne plany i sny o potedze. Zapomniano o interesach ludzi, dla ktorych
            maja byc samorzady. A one sa blizej ludzi, sa dla ludzi, a nie dla samych
            siebie, dla wladzy i urzednikow.

            Zaczeto potem zamydlac sytuacje tworzyc z wojewodztw-gigantow swiete krowy i
            dopisujac do ich istoty nowe funkcje. Wymyslono na przyklad argument, ze
            ogranicza koszty administracji. Ze niby wieksze wojewodztwa maja zmniejszyc
            biurokracje i koszty administracjyjne. A kazdy kto sie choc troche zna na tym
            stwierdzi, ze to bzdura, ze to jest bardziej skomplikowane.

            Samorzady maja byc skuteczne i pomagac swoim mieszkancom. To jest ich podstawowa
            - istotowa funkcja.

            Kazdy moze powiedziec, ze lepiej jest wydawac wiecej, niz mniej. Ale ja mowie,
            ze lepiej jest wydawac madrzej niz glupiej. Jesli jest potrzeba i wola
            spoleczenstwa do tworzenia nowych samorzadow lokalnych - to nalezy to robic. Bo
            one sa dla ludzi, dla spolecznosci lokalnych...
            • Gość: Wlodek Re: Sny o potedze... raczej koszmary IP: *.vf.shawcable.net 22.09.06, 01:24
              NEPTUN:
              > Tymczasem w reformie tej mialo chodzic o samorzadnosc, tzn. o decentralizacje
              > wladzy, o skuteczne wypelnianie funkcji samorzadowych i zrownowazony rozwoj
              > calego kraju. To miala osiagnac reforma. Wojewodztwa mialy byc tylko na tyle
              > duze i tylko na tyle silne, zeby wlasnie to osiagnac. Nie miano robic jakis
              > mega-prowincji, czy mnini panstw. Bo niby po co?!

              Toz mnie to z geby wyjales!
              Takie byly zalozenia I reformy. Silna gmina i powiat, a wojewoda rozjemca...
              Wtedy to gdzie jest stolica wojewodztwa, to jest sprawa nieistotna dla
              obywatela.
              Tylko trzeba o ta samorzadnosc sie postarac.. cierpliwie i perspektywicznie.
              To jest wazne, a nie to gdzie Kielce, czy Katowice.
              • Gość: NEPTUN Warto snic IP: 195.189.52.* 22.09.06, 01:49
                Ale sie nie udalo z tym wojewodza - rozjemca. Takze w Sejmiku i Urzedzie
                Marszalkowskim mamy centralizm i to widac przede wszystkijm w podziale funduszy.

                Czy latwiej zmienic ustawe o samorzadzie czy o podziale administracyjnym
                kraju... Ja mysle ze predzej doloza dwa czy trzy nowe wojewodztwa niz przebuduja
                obecny system wladzy w samorzadach i system decydowania o przeplywach pieniedzy
                "w terenie".

                Zreszta ja jestem za tym, zeby robic i to i to jednoczesnie - starac sie o
                wlasne wojewodztwo i postulowac o zmiane systemu wladzy w smorzadzie. Jak sie
                jedno nie uda, to moze drugie wyjdzie...
                • Gość: NEPTUN rzekome "stolice" IP: 195.189.52.* 22.09.06, 01:56
                  I zgadzam sie ze status stolicy wojewodztwa bywa czest tylko koscia niezgody
                  miedzy miastami w wojewodztwach, a nie powinno tak byc. Ot, chocby stolica
                  Mazowsza jest raczej Plock, a nie Warszawa. A na stolice Gornego Slaska predzej
                  wskazal bym Opole niz Katowice. Takich glupot w kraju jest zreszta duzo wiecej.

                  Podoba mi sie tez istniejacy juz pomysl podzialu wladza, czy tez wspolrzadzenia
                  wojewodztwem kilku miast - np. w kujawsko-pomorskim.

                  • kontrasto Re: rzekome "stolice" 22.09.06, 07:58
                    Oczywiscie ze system duzych wojewodztw jest lepszy niz wielu slabszych.
                    Jednakze nie w Polsce! Podzial srodkow unijnych jest skandaliczny, a
                    pseudpolitycy zajmuja sie realizacja partykularnych interesow.
                    My moglibysmy byc w woj. pod jakims duzym miastem (ale prosze, z wyjatkiem
                    Katowic) za 20, 30 lat. Wtedy moze nie bedzie mialo znaczenia ze ktos nie jest
                    z Czestochowy, bo bedzie mu zalezalo na ROWNYM rozwoju wojewodztwa. Jak to jest
                    teraz kazdy widzi. Wiec w obecnych warunkach Czestochowa musi walczyc z calych
                    sil o wojewodztwo! Jako 12 pod wzgledem wielkosci miasto mamy do tego prawo!!!
                    • Gość: WR Re: rzekome "stolice" IP: 82.139.8.* 23.09.06, 00:16
                      Drodzy Częstochowianie piszę z Radomia. Nasze miasta są w podobnej sytuacji,
                      więc moje przemyślenia będą dotyczyć także Waszego Miasta. Otóż reforma
                      administracyja była jednym wielkim oszustwem AWS, UW i SLD. Mówiono, że status
                      wojewódzki nie będzie miał żadnego znaczenia bo np. Chicago...itd? Mówiono.
                      Obiecywano, że miasta tracące status wojewódzki otrzymają parasol ochronny?
                      Obiecywano. Premier Buzek twierdził, że takie miasta będą miały budżety o 40%
                      wyższe niż dotychczas? Twierdził. A jaka jest prawda? Wyszło szydło z worka po
                      fakcie: reforma była robiona pod kątem interesów wielkich miast. Załapało się
                      też na kasę kilka mniejszych miast przez przypadek i na zasadzie korupcji gdy
                      były prezydent spłacił prywatny dług za dobry wynik wyborczy, sprawą państwową
                      dużej wagi. Skutki reformy widzimy: w regionach trwa demokratyczne łupienie
                      funduszy z budżetu Państwa i UE dla stolic województw bo...ano właśnie bo
                      stolice województw są tak silne w sejmikach mając najwiecej radnych, że robią
                      co chcą. Nie przestrzegają nawet prawa, bo w ustawie samorządowej jest wyraźnie
                      napisane, że szczególne wsparcie mają uzyskiwać podregiony o dużym bezrobociu i
                      niskich wskaźnikach ekonomicznych. Wniosek: bycie stolicą województwa ma
                      ogromne, wręcz zywotne znaczenie dla miasta. Jakie są rozwiązania tej sytuacji?
                      Dwa: zmiana podziału administracyjnego oraz wprowadzenie w skali regionów
                      funduszu wyrównawczego tzw. janosikowego (istniejącego w skali kraju)jako
                      OBOWIĄZKOWEGO. W zakresie pierwszym coś się dzieje: na forum rzeszowskim i nie
                      tylko od dłuższego czasu trwa dyskusja na ten temat, ponieważ z informacji
                      uzyskanych od podkarpackich posłów PiS ich region ulegnie likwidacji i
                      podzielony między Lublin i Kraków. Regionów ma być 8. Utworzone mają być nowe
                      wojewodztwa jako, że w skali kraju województw ma być 26. Zmniejszona do ok. 200
                      ma być liczba powiatów. Jeżeli rząd się utrzyma, temat ma ruszyć od początku
                      2007r. Czy ruszy? Pożyjemy, zobaczymy. Drugie rozwiązanie (jeśli nie wejdzie
                      pierwsze) będzie bardzo trudne do wprowadzenia jako, że opór mafii wielkich
                      miast będzie nie do pokonania.
                      Uważam, że miasta takie jak Częstochowa, Radom, Bielsko Biała oraz pozostałe
                      byłe stolice woj. powinny zewrzeć szyki, zorganizować się, następnie zmusić
                      swoich parlamentarzystów do zmiany istniejącego stanu rzeczy. Bo tak dalej być
                      nie może!
                      Na koniec pytanie: czy woj. mazowieckie jest biedne czy bogate? Statystycznie
                      najbogatsze w kraju. W rzeczywistości bardzo biedne. Przecież to ogromne
                      oszustwo. Bardzo bogata Warszawa zawyża wskaźniki zmniejszając dotacje unijne
                      oraz powodując konieczność płacenia gigantycznego janosikowego (w 2006r. 640
                      mln. zł) przez biedny region mazowiecki na biedne a w rzeczywistości bogatsze
                      regiony. A z budżetu województwa korzystając ze swej absolutnej przewagi w
                      sejmiku bierze wszystko. Można o paranoicznej wręcz sytuacji, którą sprawił
                      fatalny podział administracyjny jeszcze bardzo długo. I dopóki stan ten nie
                      ulegnie zmianie Polska, nie będzie krajem wolnym, demokratycznym, prawym ani
                      sprawiedliwym. I dlatego to się musi zmienić.
                      I jeszcze raz "na koniec": czyż nie jest cichotem zła, że wielki orędownik
                      utraty przez Czestochowę statusu województwa został potem WYBRANY na prezydenta
                      Waszego miasta? A (tu wiele przymiotników, które sobie sami wstawcie) Buzek
                      wybrany został na eurodeputowanego ze Śląska i otrzymał największą liczbę
                      głosów w kraju. Co za czasy!
                      • Gość: Wlodek Re: rzekome "stolice" IP: *.vf.shawcable.net 23.09.06, 01:15
                        Panowie [bo jakos paniom sie nie chce wlaczac w te dysputy]
                        Mozna zwalac dzisiaj na KAZDEGO wszystkie obecne kleski, ale to juz dzis
                        niczego nie zmieni. I Radom i Cz-wa jeszcze przez dlugi czas zostana tu gdzie
                        sa. Taka jest brutalna prawda. i nawet to nie jest najwazniejsza sprawa.
                        Wazniejsze jest to co pisze radomianin. Miala byc PORZADNA ustawa samorzadowa,
                        a jest ...o. Przeblyski zmian widac w zapowiedziach PO.
                        Ale niewiele wiecej niz przeblyski, bo w dzisiejszej sytuacji az sie prosi
                        oglosic na szerokim forum publicznym porzadny projekt ustawy o samorzadzie.
                        Zblizony do tego co proponowal Kulesza i bodajze Trzeciakowski w pierwszej
                        wersji. Z mniejszymi radami z wiekszymi kompetencjami i majatkiem...Przykladowa
                        kpina jest, ze lotnisko zamiast byc wlasnoscia powiatu zostalo przekazane w
                        prywatne lapy...
                        Ale tak mozna dlugo..
                        Bez silnego parcia na partie krajowe nic ze zmian nie bedzie. Bez dyskusji
                        obywatelskiej i bez presji na wybrancow i to nie tylko wtedy, gdy wybory sie
                        zblizaja.
                        Przeciez to kpina z ludzi, zeby Wrona do dzis nie zrobil publicznego
                        rozliczenia wydatkow i korzysci zwiazanych z ruchem turystycznym i
                        pielgrzymkowym.
                        Dotad do kiedy nie bedzie sie wykorzystywac wszystkich mozliwosci, ktore juz
                        dzis istnieja, to nie ma co marzyc o innych historiach.
                        Nie zgadzam sie tak do konca z WR-em, ze reforma adm. byla oszustwem.
                        Reforme sfiksowali po swojemu urzednicy panstwowi przy biernej postawie reszty
                        zainteresowanych. Biurokraci zawsze wscisna sie tam, gdzie jest proznia.. Brak
                        reakcji na ich akcje skutkuje urzedniczym zamordyzmem.
                        Sledczy Zawisza szalal bezkarnie dotad, do kiedy nie uslyszal, ze lamie
                        konstytucje i litanie tego co mu robic nie wolno.
                        • Gość: NEPTUN W 90 proc. zgoda IP: 195.189.52.* 23.09.06, 03:29
                          Ustawa jest zla i to jest fakt. Faktem jest tez to, ze nikt nam nic za darmo z
                          wlasnej woli nie da. Ani PiS, ani PO ani nikt inny nie pochyli sie nad
                          potrzebami slabszych miast i regionow i im nie pomoze.
                          Plotek o tym ile bedzie za pare miesiecy wojewodztw slyszalem juz kilka.
                          Ostatnio mialo ich byc bodajze 6. Ale to tylko "podobno".

                          Zreszta w roznych regionach sie tym bardzo rozgrywa. Przed wyborami do Sejmu
                          straszono mieszkancow podkarpackiego, ze jak PO wygra wybory (a wtedy wiele na
                          to wskazywalo) to zlikwiduje im wojewodztwo. Kandydaci z PO z Rzeszowa bardzo
                          sie wysilali dementujac te plotki i zapewniajac o utrzymaniu stolicy
                          wojewodzkiej w Rzeszowie. Ale fama poszla do ludzi...

                          Ale zgadzam sie, ze rady tych miast oraz ich prezydenci powinni sie
                          zorganizowac. Powinno sie w to wlaczyc takze szereg organizacji pozarzadowych,
                          wyzszych uczelni i innych podmiotow z tych miast i wspolnie wymusic na poslach i
                          ich partiach konkretne zmiany. Takie stowarzyszenie miast i gmin byloby moim
                          zdaniem strzalem w dziesiatke...

                          • Gość: Wlodek Re: W 90 proc. zgoda IP: *.vf.shawcable.net 23.09.06, 04:07
                            > Ale zgadzam sie, ze rady tych miast oraz ich prezydenci powinni sie
                            > zorganizowac. Powinno sie w to wlaczyc takze szereg organizacji pozarzadowych,
                            > wyzszych uczelni i innych podmiotow z tych miast i wspolnie wymusic na
                            poslach i ich partiach konkretne zmiany. Takie stowarzyszenie miast i gmin
                            byloby moim zdaniem strzalem w dziesiatke...

                            NEPTUNIE!O czym my mowimy?
                            Zobacz ilu chetnych jest do powazniejszej dyskusji na te tematy.
                            Latwiej krzyknac niz pomyslec.
                            Ile jest uczelni w miescie? Ile przedstawicielstw partii?
                            Nawet kolka rozancowe moglyby sie do takiej dyskusji wlaczyc.
                            Zawsze powtarzam, ze na sto kretynskich pomyslow zawsze znajdzie sie kilka
                            niezlych, ze trzy dobre i jest szansa na jeden znakomity.
                            Tylko ktos musi zaczac je wymyslac i nie bac sie ich proponowac publicznie.
                            A jak Po z PiS sie nie pochyla, to warto je zmusic, albo poszukac takich, co
                            sie pochyla.
                            Jeden slaby region niewiele znaczy, ale takich kilka, to juz ....
                            Najlepszego.
                            W.
                            • Gość: NEPTUN Zgoda IP: 195.189.52.* 23.09.06, 13:11
                              Zgadzam sie ze nasze elity czestochowskie nie potrafia dzialac. Zwykle
                              poprzestaje sie na deklaracjach i wyczekiwaniu, ze ktos inny za nie wszystko
                              zrobi...

                              A jesli chodzi o to wspoldzialanie miast, to ciekawy jest przyklad
                              Stowarzyszenia gmin na rzecz budowy Szlaku Staropolskiego. To sa duze miasta, a
                              i tak rzad to stowarzyszenie skutecznie lekcewazyl przez bardzo dlugo. Teraz cos
                              tam zadeklarowano (ze zbuduje sie ten szlak miedzy 2007-2015), ale ja zanim go
                              nie zobacze - nie uwierze. Pomijajac skutecznosc tej inicjatywy mozna jednak
                              zauwazyc, ze jak magistratowi zalezy, to potrafi sie zorganizowac.

                              Teraz pora by zrobil to w sprawie wojewodztwa...
                      • kontrasto Re: rzekome "stolice" 23.09.06, 07:48
                        WR wielkie dzieki za bardzo rozsadny glos w dyskusji!
                        W zywotnym interesie Czestochowian lezy zeby zmienic obecny podzial
                        administracyjny. Oczywiscie podobnie jest w wymienionych przez WR miastach. To
                        bylo oszustwo, niestety prawicowego premiera Buzka. Dla nas Czestochowian
                        najbardziej zawinil wlasnie on, oraz tzw. "elity"(to slowo zupelnie nie pasuje)
                        polityczne z prezydentem na czele.
                        Dlatego jesli tylko istnieje jakakolwiek mozliwosc wspolpracy pomiedzy miastami
                        skrzywdzonymi w tak skandaliczny sposob w skali ogolnopolskiej nalezy ja podjac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka