Dodaj do ulubionych

Depresja:((pomocy

19.11.06, 11:53
hmmm jestem za granica..juz 9 m-cy jestem w Exeter w Anglii, jestem z
narzeczonym..wiec powinno byc super i z nim jest ale ja ...chyba mam
depresje..juz od 9 m-cy nie widzialam swojej rodziny..mam tylko kontakt
telefoniczny, internet do dyspozycji i czasami smsmki ale dla mnie to
malo...tesknie...na swieta do domku nie pojade...dopiero w lipcu przyszlego
roku..a to jeszcze kawal czasu...kiedys przeczytalam ze ci co wyjezdzaja to
nieudacznicy...gowno prawda gdybym znalazla prace to bym nigdzie a nigdzie
nie wyjechala a musialam i nie tylko ja bo moj narzeczony tez..jestesmy po
studiach...znamy jezyk i wiem ze musimy tu byc narazie ale ciezko mi..
zwlaszcza teraz...jestem zmeczona, moze ciut przepracowana...a do tego
tesknie...moze ktos wie jak mi pomoc...co robic jak ma sie depersje..jak
sobie poradzic...bo mi sie nic nie chce...tylko placzliwa jestem...nie chce
taka byc...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Depresja:((pomocy IP: 195.116.125.* 19.11.06, 12:17
      Prponuje zmienić forum- na forum "psychologia", "Despresja" albo najlepiej na
      jakieś forum Polakó pracujących za granica- może się podzielą swoimi sposobami
      na te problemy albo jak sobie radzili gdy czuli podobnie. Pzdr
    • Gość: iga Re: Depresja:((pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 20:41
      Na pewno porozmawiaj o tym ze swoim chłopakiem, popłacz sobie i niczego nie
      udawaj. Pomyśl też, że masz powody do radości, masz chłopaka i pracę,.U nas w
      Polsce nie ma pracy, też byłabyś tutaj smutna i nieszczęśliwa.Życzę uśmiechu,
      powodzenia.
      • kasiatko1983 Dzieki:) 20.11.06, 15:01
        hmm w sumie to jest fakt..szkoda ze tej pracy nie ma w dalszym ciagu...kurcze
        gdyby tylko byla to bym wrocila 1 samolotem a moj biedy chlopak to juz tyl
        moich lez widzial ze az mi go szkoda.. ale dzieki za pocieszenie:)duza buzka
        • Gość: Nowijka Re: Dzieki:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 15:15
          A kim Kasiu jesteś?? Co tam robisz?? a co chciałabyś robić tutaj?? Jakie studia
          skończyłeś. Bo zdanie orzekajace " w Polsce nie ma pracy" brzmi jak wyrok, a
          wcale tak nie jest
          • kasiatko1983 Re: Dzieki:) 20.11.06, 16:00
            Widzisz ja studiowalam administarcje i skonczylam w zeszlym roku i przez prawie
            rok szukalam pracy..nic nie moglam znalezc...a tutaj w anglii pracuje w hotelu
            ale malym 22 pokoje na roznych stanowiskach; glownie recepcje i kelnerowanie
            ale sparztanie pokoji tez sie zdarza...gdybym znalazla cos w polsce to bym
            wrocila..ale tu lepiej placa no i legalnie a w polsce oferowali mi tylko prace
            na czarno wiec rozumiesz moj bo....:(
            • Gość: zzz Re: Dzieki:) IP: *.gre.pl 20.11.06, 16:31
              a co za problem kupic bilet i przyleciec na kilka dni, tak robia moji znajomi.
              Nie mow ze nawet kilku dni wolnego nie mozesz miec, lub zrob tak zeby je miec.
              Nie zalamuj sie bedzie ok
              • kasiatko1983 Re: Dzieki:) 20.11.06, 19:17
                To nie wszystko takie proste..moze twoji znajomi sa w londynie?i im latwiej,
                ale to wszystko wiaze sie z kosztami doajzdu dla mnie z Exeter do Londynu a
                poptem na lotnisko i na samolot..jak podliczylam a jest na dwojka..to to sa
                duze pieniadze (do samego lodnynu - to jest ok 30 funtow pociagiem moze z 20
                funtow autobusem ale podroz trwa 5 godzin a pociagiem 2,5) a dolicz jeszcze
                samolot.....wolne sie znajdzie ale tylko dwa tygodnie w roku..i moze
                swieta..ale taki minus ze w swieta pracuje...nie wiem ...przyjechalam tu
                oszczedzac i sie oplaca...moze za 2 lata nawet wczesniej bede miala juz
                dom..jak obliczylismy..ale to sie walsnie wiaze z placzem itp...ach..chyba nie
                ma mocnych...musze zacisnac zeby...
                • Gość: Nowijka Re: Dzieki:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:04
                  No to Kasiatko odpowiedziało sobie samo na pytanie co jest w jej zyciu ważne.
                  KASA KASA KASA, nie ważne ze sie chce wyć ale na pociąg szkoda, na samolot
                  szkoda. Przeciez to tylko pieniądze czy nie ważniejsze jest dobre
                  samopoczucie?? Czy nie lzej ci sie bedzie pracowało to kolejne 9 miechów jak
                  stracisz te marne 500zł czy nawet 1000 i pobedziesz troche wsród tych do
                  których tęsknisz. To tylko pieniądze. raz są raz ich nie ma. Ładujesz sie w
                  depresje na własne zyczenie. Swiat jest teraz taki mały.
                  • kasiatko1983 Re: Dzieki:) 21.11.06, 10:40
                    Tak najlatwiej..osadzic...jezeli tak myslisz to sie grubo mylisz..siedze tu bo
                    mamy z narzeczonym konkretne plany...i jezeli tu siedze i chce oszczedzac to
                    jak najszybciej by wrocic do domu...a kazde wydanie pieniedzy oddala ode mnie
                    tez powrot..wiec mow co chcesz skoro nic nie wiesz...kocham swoja rodzine i
                    jestem z nia w kontakcie codziennie, staram sie uczestniczyc w jej zyciu..tak
                    czesto jak moge...a gdyby byla praca w polsce za male p[ieniadze ale pewna i z
                    mozliwoscia awansu to bym wrocila....ale szukalam nawet tu przez internet wiec
                    mi nie mow ze kasa jest najwazniejsza...a poza tym mlodzi ludzie teraz maja
                    malo..na mieszkanie ich nie stac i tym bardziej na dzieci...przynajmniej ja
                    znam takie gorno...ja chce poprostu zyc godnie...i dac swoim dzieciom co
                    anjlespze...
                    • Gość: gość Re: Dzieki:) IP: 80.50.253.* 21.11.06, 10:54
                      Ale osąd trafny według mnie, widać że jak wielu polaków za granicą cierpicie
                      razem z chłopakiem na funcicę. Pewnie szkoda Wam tam na wszystko. I nie
                      przesadzaj, bilet w obie strony można i za 30 funtów kupić. Ja byłem do
                      niedawna z dziewczyną w Anglii i w tym tygodniu tam wracam. Za pierwszym razem
                      nie pojechaliśmy do Polski na urlop tylko dlatego że go nie mieliśmy ze względu
                      na specyfikę zatrudnienia przez agencję. Gdyby była taka możliwość to na pewno
                      nie sępiłbym tych 50 funtów na wyjazd. Nie wiem, może się pocieszasz, ale jest
                      tak jak pisali ludzie wcześniej, szkoda Ci wydać równowartość 2 dni w pracy
                      żeby odwiedzić rodzinę a potem płaczesz że Ci źle, pomyśl trochę...
                    • Gość: Nowijka Re: Dzieki:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:03
                      No to w czym problem??
                      Siedz tam i zbieraj funt do funta i roztaczaj wzniosłe cele.
                      Motywacje jak widze masz dużą więc chyba ta depresja wymyslona.
                      Twoje gadanie ze jaknajszybciej chcesz odłożyć zeby wrócić na stałe do mnie
                      przemawia tylko wobec czego skąd te lamenty? Jeśli Ci rzeczywiście tak żle to
                      przyjezdzaj, odpracujesz to w tydzien, a chyba zdrowie psychiczne jest
                      ważniejsze?!
                      Nie podpisuje sie tylko pod stwierdzeniem ze w Polsce nie ma pracy, bo ostatnio
                      brakuje rak do pracy i jak sie orientujesz granice będziemy na wschód otwierać
                      ale to juz inny temat.
                • Gość: zzz Re: Dzieki:) IP: *.gre.pl 21.11.06, 10:01
                  Kasiu przestan liczyc sie z pieniedzmi, bo to one sa dla Ciebie a nie odwrotnie.
                  Jak mowisz ze to takie wielkie koszta to pracujesz tam za grosze co nie ma
                  najmniejszego sensu lub przesadzasz. Mowisz ze za rok zarobisz na wlasny domek,
                  wiec nie przesadzaj i nie oszczedzaj tych 2 tys zl na wyjazd do domu bo to jest
                  smieszne. Sama sie wpedzasz w depresje.
                  • kasiatko1983 Re: Dzieki:) 21.11.06, 10:56
                    Sluchaj nie pracuje tu za gorsze...mam 6funtow narazie na godzine..ale zycie tu
                    w Anglii tez nie nalezy do tanich...jezeli chce jak najszybciej wrocic do
                    domku..to nie moge sobie pozwolic na to choc bym bardzo chciala....ale jak
                    podliczylam....to bedzie wydatek okolo 300 funtow razem moze 400futnow..niby
                    ktos powie nie duzo...ale mnie odwleka juz od celu...widzisz ja mialam w domu
                    1000zl na 5 osob...i ktos moze myslec ze pieniadze sa dla mnie
                    najwazniesjze...nie tak nie jest....ja poprostu szanuje to co mam by moje dzici
                    nie mialy tak jak ja...i to ze tu jestem to jest wlasnie przez to...kurcze...a
                    na dodatek spotykam sie z bardzo niemilymi odpowiedziami ze jestem
                    materialistka, ze ci co wyjechali to nieudacznicy...kurcze...ja nie mam
                    bogatych rodzicow...kontaktow by ktos mi prace zalatwil..musze do wszystkiego
                    sama....gdybym byla w Polsce bym sie zacharowywala ..wiem bo pracowalam na
                    czarno za 3,5 zl na godzine po nockach...a to jest nic..tak naparwde tu w Anlii
                    jest wiekszy szacuenk do pracownika...za parce na czarno masz 7funtow i nie
                    dadza ci mniej bo nikt im sie nie zgodzi pracowac za mnnijesza kase bez
                    skladek...chce jechac do domku..i pojade rozejrze sie zabiletami..znajde tani
                    lot i polece na tydzien...bo nikt nie rozumie tego co czuje...gdyby ktos mial
                    tak malo ze parwie nic to by tak nie mowi...to sie nie tyczy nawet
                    ciebie....ale kolegi powyzej itp..przykre
                    • Gość: syla Re: Dzieki:) IP: *.cable.ubr01.mort.blueyonder.co.uk 21.11.06, 22:48
                      Witam bardzo mnie poruszylo to jak najezdzacie na Kasie!dziewczyna ma racje ze oszczedza ja ja rozumie bo sama z moim chlopakiem tez pracujemy w angli i tez mamy zamiar za pare lat wrocic do polski.Wcale nie jest latwo byc tutaj a myslami tam gdzie jest rodzina.Trzymam mocno kciuki za Ciebie Kasiu i zycze wytrwalosci,najwazniejsze ze masz ta druga polowke przy sobie porozmawiaj z nim zobaczysz ze dasz rade pozdrawiam goraco
                      • kasiatko1983 Re: Dzieki:) 21.11.06, 23:03
                        Kurcze nawet nie wiesz jak milo jest uslyszec hehe a raczej zobaczyc mile
                        slowo...bo juz msyalalm ze jakies zimne serduszko mam...ciesze sie ze mnie
                        rozumiesz...rowniez cie pozdrawiam....powodzenia w osiaganiu celu:)paap
    • Gość: motylek Re: Depresja:((pomocy IP: *.echostar.pl 20.11.06, 19:52
      Wiesz Kasiu, wiem co czujesz, chociaz nie jestem za granicą.Jestem za to w
      innym mieście oddalonym od Cz-wy o prawie 300 km.Powodem przeprowadzki była
      praca męża, a na dodatek wyjeżdżajac byłam w 2-gim miesiacu ciaży.Płakałam bez
      przerwy.Ty jeszcze pracujesz, a ja siedziałam w wynajmowanym mieszkanku i
      czekałam do 18 na męża.Czas ciązy wspominam okropnie.Fizycznie czułam sie ok,
      za to samopoczucie psychiczne miałam takie jak nigdy w zyciu.Dzis jestem tu już
      2 lata.Wszystko jakos sie poukładało, fakt, ze ja częściej odwiedzam rodzinę-
      średnio raz w miesiącu.Przyzwyczaiłam sie do takiego zycia.Spróbuj sobie to
      jakoś wytłumaczyc, pomyśl,ze tak musi byc i ze nie bedzie trwało to wiecznie-to
      pomaga.Ja natomiast nie wiem kiedy i czy wogóle wróce do CZ-wy.Jednak mysle, ze
      wrócę i wtedy jest mi lepiej.Nie jest to proste, ale postaraj sie.Z pewnościa
      za granica znajdziesz wielu ludzi w podobnej sytuacji.Pozdrawiam.
      • Gość: zd Re: Depresja:((pomocy IP: *.range86-135.btcentralplus.com 21.11.06, 11:02
        moze sprobuj tego zlotego deszczu?
        • kasiatko1983 Re: Depresja:((pomocy 21.11.06, 11:31
          jak ktos sie glupi urodzil to glupi umrze..nic dodac nic ujac
          • kasiatko1983 Re: Depresja:((pomocy 21.11.06, 17:36
            kurcze:(malo kto moze kogos zrozumiec...
            • Gość: zzz Re: Depresja:((pomocy IP: *.gre.pl 21.11.06, 18:03
              Ja Cie rozumiem, ale piszesz ze chcesz wrocic i wybudowac, kupic, wynajac
              obojetne teraz dom w Polsce, tylko po co ? Zadnej sensownej pracy tu nie
              znajdziesz, zwlaszcza bez doswiadczenia. Pieniadze ktore zarobisz wydasz na ten
              wymarzony wlasny kat i co dalej, wrocisz do Angli zeby zarobic na jego
              utrzymanie ? Znow dwa lata bedziesz pracowac zeby wrocic na jakis czas i tak w
              kolo ? Ja uwazam ze skoro pracuje w Angli to i tam zyje i tam sobie ukladam
              zycie, bo aby tu wrocic to trzeba miec duzo kasy i dobry pomysl na wlasny
              biznes, bo pracujac u kogos zarobisz grosze, tylko na przezycie a nie na
              inwestycje np. w dom.
              • kasiatko1983 Re: Depresja:((pomocy 22.11.06, 20:17
                I tak zle i tak niedobrze:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka