Dodaj do ulubionych

Policjant czy bandyta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 20:34
Pan z citroena również powinien leczyć się psychiatrycznie. A tych dwóch
sługsów powinni wypieprzyć z pracy w trybie natychmiastowym. Policja ma
działać na rzecz naszego bezpieczeństwa - w końcu za to im płacimy.
Tymczasem... :(
Obserwuj wątek
    • Gość: jj ReQuiz: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 20:52
      Bandyta!
      • kierowfca Re: ReQuiz: Policjant czy bandyta 05.01.07, 20:58
        Też jak ktoś mi zajedzie droge i jeszcze ma do mne pretensje to szybko go
        wyprzedzam i sprawdzam jego układ hamulcowy :) no chyba, że przeprosi to nie ma
        sprawy.
        • Gość: Harry_man Re: ReQuiz: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:05
          > Też jak ktoś mi zajedzie droge i jeszcze ma do mne pretensje to szybko go
          > wyprzedzam i sprawdzam jego układ hamulcowy :)

          Są pewne granice. Zabawa w stylu spychanie kogoś do rowu może doprowadzić do
          poważnego wypadku i w rezultacie czyjejś śmierci. Ciekawe jak wtedy będzie się
          czuła osoba która do tego doprowadziła. A takie zachowanie u policjanta jest
          conajmniej niedopuszczalne. Nie ważne, że był po cywilnemu - wykonywany zawód do
          czegoś zobowiązuje.
          Chociaż przyznaję, jak ktoś wymusza pierwszeństwo i jeszcze ma do ciebie
          pretensje, że wyhamowałeś zamiast go pierdyknąć, to nóż w kieszeni się otwiera >:|
          • kierowfca Re: ReQuiz: Policjant czy bandyta 05.01.07, 21:39
            Niektórzy policjanci święte krowy...
      • Gość: ja Re: ReQuiz: Policjant czy bandyta IP: 212.160.86.* 06.01.07, 20:20
        B A N D Y T A !!!!!!!!
        I to w dodatku P O N A D P R A W E M!!!!
        A to Polska własnie......
    • Gość: ss Policjant czy bandyta IP: 80.54.171.* 05.01.07, 21:38
      Z tego zrozumiałem, skarga została wysłna do Katowic, a tam nie dotarła.
    • Gość: gnom Policjant czy bandyta IP: 195.116.81.* 05.01.07, 21:55
      Ale kwas .
      • Gość: .... Re: Policjant czy bandyta IP: 212.160.86.* 05.01.07, 22:26
        oczywiscie w opisanej sytuacji racje ma ten kierowca cc mimo ze jak sam
        przyznaje zajechal droge , ale co robicie jak wam zajdzie TIRowiec ?? ja prawie
        zawsze jadac na dk1 w strone wawy i spowrotem mam pare takich sytuacji ?? ci
        psychopaci w swych monstrach nie maja w ogole litosci zajezdzajac droge
        osobowkom jadoacym lewym pasem , no bo przeciez nie bedzie hamowal ciezko
        rozpedzonej ciezarowki jesli inny TIR przed nim jedzie 5 km/h wolniej , latwiej
        jest skrecic prosto pod kola jadacemu 40 km/h szybciej osobowemu bo najwyzej
        lekko skrzywi zderzak TIRa . ostatnio mnie nielze po zielonym pociaglo w takiej
        sytuacji . Ja mam jedna metode , jak go juz wyprzedze , to elegancko mu zwolnie
        przed maska , ostatnio zbilem goscia do 30 km/h jak sie musial wkurzac jak mial
        znowu to cos rozpedziec do 110 wbijajac w tym czasie z 16 biegow . STOP debilom
        w TIRach .
        • Gość: Harry_man Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 23:18
          No to gratuluję bezmózgowia. Płakać się chce po takich wypowiedziach. Jeżdżę
          dużo i jakoś sporadycznie zdarzają mi się sytuacje kiedy kierowca ciężarówki w
          jakikolwiek sposób zawini. Pamiętaj może, że na drodze nie jesteś sam, a już
          napewno nie jesteś obiektem specjalnym któremu wszyscy będą ustępować. Jeżeli
          bez przerwy zdarza ci się, że "TIR" ładuje ci się przed maskę to albo jeździsz z
          takimi prędkościami, albo masz takiego pecha, albo co najbardziej prawdopodobne
          - urojenia. Pamiętaj też, że on cały dzień siedzi za kółkiem czegoś co wymusza
          na nim kilkakrotnie więcej skupienia od zwykłej osobówki. Po paru godzinach
          jazdy łatwo popełnić błąd. Trzeba myślać za siebie, za innych i jeździć z
          rozwagą. W razie popełnienia błędu umieć się do niego przyznać, a nie mieć
          jeszcze pretensje do tego któremu udało się uniknąć wypadku którego ty byłbyś
          sprawcą. Wydaje się proste? Nie w Polsce. Tutaj każdy traktuje drugi samochód
          jak wroga, a ewentualny błąd jak próbę zamachu na nas. Wszyscy widzimy błędy
          innych tylko nie swoje. A później powstają takie kwiatki:


          > Ja mam jedna metode , jak go juz wyprzedze , to elegancko mu zwolnie
          > przed maska , ostatnio zbilem goscia do 30 km/h

          Jak dostaniesz kiedyś wpie..w lesie od kilku kierowców to się nie zdziw. I
          nie myśl, że jak jedziesz osobówką to uciekniesz. Pół kilometra dalej już będzie
          zablokowana droga żebyś nie przejechał.


          > jak sie musial wkurzac jak mial
          > znowu to cos rozpedziec do 110 wbijajac w tym czasie z 16 biegow

          Ku ścisłości - conajmniej 90% ciężarówek w tym kraju nie jest w stanie
          przekroczyć 90km/h. Te starsze, bo są za słabe, a te nowe mają ograniczniki.
          • Gość: gość Re: Policjant czy bandyta IP: *.trustnet.pl 06.01.07, 00:30
            harry swoje morały powinieneś do dzienniczka wpisywać i opublikowac jako
            suplement do kolejnego wydania szalonych przygód misia puchatka, co człowiek z
            tak bogata i wszechstronna wiedzą robi w takim mieście? soki rozwozisz? mosty
            projektujesz? ty to masz człowieku zawsze dużo do powiedzenia jak byś ciurkiem
            cytował porady z bulwarówek "nie bądź zły jak chcesz być dobry" głębia jak w
            studni bez dna
            • Gość: Harry_man Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 10:44
              No i?

              > głębia jak w
              > studni bez dna

              Nie to co w twoim poście ;] Po co on wogóle był i co miał oznaczać? Bo nie wiem
              za bardzo jak się do niego odnieść. Jeżeli masz odmienne zdanie to trzeba było
              napisać o tym wprost. A swoje opinie nt. mojej osoby możesz zachować dla siebie
              - wątpię aby kogokolwiek one interesowały.
        • kierowfca Re: Policjant czy bandyta 05.01.07, 23:42
          Kierowca powinnien mieć coś takiego jak zmysł obserwacji i troche wyobraźni, ja
          jak widzę że ciężarówka mruga to zwalniam od razu i jeśli tylko nie pojawi się
          nagła przeszkoda to nikt mi sie przed maskę nie wbija, a najczęściej mijam
          ciężarówki przy różnicy prękości 50-100 km/h i się da bezpiecznie.
        • Gość: Marioo Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 01:30
          Powiedz mi czy wiesz co to jest TIR?? bo ja nie wiedzialem ze dokumenty celne mogą zjajechać drogę.....Jeśli juz sie wypowiadacie to piscie poprawnie. CIĘŻARÓWKI...i przeczytajcie sobie co to jest TIR!!!
          • Gość: .... Re: Policjant czy bandyta IP: 212.160.86.* 06.01.07, 12:27
            uderzw stól a TIRowcy sie odezwą . Milczec debile
      • Gość: michał a ja też bym tak zrobił!!!! IP: *.prenet.pl 08.01.07, 09:02
        1. sam też ścigałem kiedyś kierowcę TIR' a który nie zważając na trójkąt
        ostrzegawczy (ustawiony poprawnie) specjalnie w niego wjechał (a przy okazji i
        mnie - bo stałem tuż obok- by wciągnał podmuch wiatru pod jego przyczepę)

        2. byłem też swiadkiem takiego poscigu...ścigał instruktor Nauki Jazdy, któremy
        (a wlasciwie uczniowi) zajechałbardzo niebezpiecznie drogę inny pojazd i
        spowodaował gwałtowne hamowanie i wjechanie w krawęznik...po czym sprawca
        odjechał jak gdyby nigdy nic...

        L-ka dogoniła go na światłach...sprawcą okazałsię ksiądz!!!
    • Gość: tocika Policjant czy bandyta IP: *.eranet.pl 05.01.07, 22:40
      policjnci z drogówki to chamy i łapówkrze, ale to wina koślawego prawa, Ode
      mnie kiedyś chcieli 500zł a wystawili w końcu 200.Gdybym wiedział ile kosztuje
      wykroczenie,to zamiast uniżania, bez słow bym zapłacił. Chamy mają władze i to
      jest niebezpieczne.Prawo koślawe umieją wykorzystywać.Na drodze nigdy do capów
      się nie odzywam. Zasłużyłem pisz i nie gadaj,pouczaj rodzine w domu
      • Gość: xxx Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 09:53
        Może się kiedyś spotkamy.
    • Gość: kirowca zawodowy Kierofca napisał IP: *.21.pl 05.01.07, 22:55
      Też jak ktoś mi zajedzie droge i jeszcze ma do mne pretensje to szybko go
      wyprzedzam i sprawdzam jego układ hamulcowy :) no chyba, że przeprosi to nie ma
      sprawy.
      Jesteś DEBILEM po takim incydencie z twojej strony nie jeden by wysiadł z auta
      i ci wpierdul spuscił. Człowieku tak sie nie robi i jeszcze o tym piszesz jak
      bys z tego powodu był dumny lecz sie póki nie jest za pózno bo może ktoś nie
      wychamować i jeszcze sie zabijesz TYLE
      • kierowfca Re: Kierofca napisał 05.01.07, 23:46
        Nie napisałem nigdzie że pale gumy przy hamowaniu, tylko że się z nim bawie, a
        wpie..to se może spuścić swojej żonie.
        • Gość: kz Re: Kierofca napisał IP: *.21.pl 05.01.07, 23:58
          kierofca ale prymityw z ciebie jest i nie pisz ze ktoś ma zonie wpie..spusci
          jak sprawa sie ciebie dotyczy i skąd możesz wiedzieć kto ma żone tłuku
          • Gość: kf Re: Kierofca napisał IP: *.21.pl 06.01.07, 00:01
            a jak chcesz sie pobawić to jedz na tor kertingowy albo na kompie se pograj w
            cmr a nie na ulicach bedziesz sobie zabawy urządzał przez takie głupie zabawy
            ludzie traca bezcenne rzeczy takie jak zdrowie oraz życie ale do takich tłukow
            to i tak nigdy nie dotrze szkoda pisac i niszczyc klawiature na takich jak ty
            • kierowfca Re: Kierofca napisał 06.01.07, 00:17
              Przeczytaj ze zrozuemieniem, ale no tak to za trudne dla Ciebie...
          • kierowfca Re: Kierofca napisał 06.01.07, 00:17
            Tłuk jak widac to Ty, to taka katolicka mentalność, nie przeprosi a już tłuc
            kogoś, ludzie mający taką mentlaność też tłuką żony ciołku.
            • Gość: kz Re: Kierofca napisał IP: *.21.pl 06.01.07, 08:56
              --------------------------------------------------------------------------------
              Też jak ktoś mi zajedzie droge i jeszcze ma do mne pretensje to szybko go
              wyprzedzam i sprawdzam jego układ hamulcowy :) no chyba, że przeprosi to nie ma
              sprawy.
              no i co mi chcesz powiedziec przez tą wypowiedz powyższą napisana przez ciebie
              pózniej napisałeś jeszcze coś takiego
              --------------------------------------------------------------------------------
              Nie napisałem nigdzie że pale gumy przy hamowaniu, tylko że się z nim bawie, a
              wpie..to se może spuścić swojej żonie.
              Ja już kretynie ci cos napisałem ze zabawy to ty sobie na ulicach nie urządzaj
              jesteś niesamowitym idiotom skoro mislisz ze to twoje zachowanie na drodze o
              ktorym powyżj napisałeś jest normalną czynnoscia kierowcy powiem ci tyle TAKIE
              ZABAWY ZABIJAJĄ jesteś nieodpowiedzialnym ciulem
              • kierowfca Re: Kierofca napisał 06.01.07, 12:56
                Wali mnie Twoja opinia dziecko polsystemu :)
                • Gość: kz Re: Kierofca napisał IP: *.21.pl 06.01.07, 14:51
                  sam jesteś dzieckiem i nie tylko neostrady nikt takich głupich rzeczy na drodze
                  nie robi tylko siusiaki ktorzy myslą że sa tak wyrafinowanymi kierowcami jak
                  Sebastian Leob. Opszczy-płot z ciebie i nic po za tym innymi słowy kawał
                  głupiego ch..a reszta dziada bez wyobraźni. A tak wogóe to śmieszny jesteś
                  porzyjesz jeszcze kilka latek na tym świecie to może bedziesz inaczej
                  postrzegał pewne sprawy czego ci ogromnie życze i ewentualnym ofiarom twoich
                  zabaw samochodem na drodze
                  • kierowfca Re: Kierofca napisał 06.01.07, 16:17
                    Następny zjadacz rozumów, heh, powodzenia i normalnych dzieci.
                    • Gość: kz Re: Kierofca napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 18:14
                      I vice-versa.
    • majku686 Policjant czy bandyta 05.01.07, 23:39
      miałem podobną sytuacja z panem policjantem po cywilu. Jadąc na rowerze nie
      zatrzymałem się na pasach aby przepuścić matke z dzieckiem- tak mi powiedział,
      a raczej wykrzyczał przez okno. A jak się nie chciałem zatrzymać to wtedy mi
      pokazał blache ,zepchnął na krawężnik i musiałem się ratować przed upadkiem:(
    • Gość: Dan Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 00:09
      Nie no to się przeradza w taką bezkarność, że.. Odpowiedzcie mi na jedno pytanie
      policja nas broni a kto obroni nas przed nimi?
      • Gość: gtx Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 01:46
        Czasami zdarz mi się że jakaś ERA lub Iny ze Słonecznej KaLifornii zajedzie mi
        drogę jest to wkurzające, ale bez przesady. Białego citroena można namierzyć i
        rozpoznać bez problemu w naszej policji a tych dwóch miśków również jeżeli
        kierowca CC jechał sam to mogą być kłopoty. Natomiast jeżeli maił
        pełnoletniego pasażera ( nawet z rodziny) to tych łobuzów z policji będzie
        stosunkowo łatwo ukarać dyscyplinarnie. Bardzo proszę GAZETE żeby nie
        odpuściła tego tematu i czuwała nad rozwojem postępowania wyjaśniającego.
        Moje doświadczenie podpowiada mi, że komendant nie dopatrzy się uchybień, a
        święte krowy nie będą winne. Chyba, że zainteresowanie mediów nie da ukręcić
        sprawy. Harcerskie podchody czarnej vectry (wiśniowa) , chowanie się po
        krzakach, to nie jest sposób odreagowania na rozkazy donoszenia wieśmacków czy
        innych hamburgerów. Ale tak już niestety jest, im kto ma mniej do powiedzenia
        to bardziej się wyżywa jak mu się da kawałek władzy.
        • Gość: FUGA Re: Policjant czy bandyta IP: *.gre.pl 06.01.07, 09:37
          Chroń nas Boże przed zjawami w mundurach o niebieskim kolorze

          Oni są bezkarni, pani Lazar się zaciesza, że kierowca CC nie miał żadnych
          obiekcji co do mandatu, więc te dwa cymbały co stały koło Srocka już są
          wybieleni. Bandyta z Citroena też nie ma o co się bać. Skarga miała być wysłana
          do Katowic i albo tego nie uczyniono, albo w Katowicach palą głupa, że nic nie
          doszło. Nie wiecie jak to jest, rączka rączke myje, tym gnidom zawsze wszystko
          się upiecze. Taki kraj, że psiarstwo jest bezkarne
          • Gość: Policjant Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 09:57
          • Gość: Policjant Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 10:03
            Cymbałem to sam może jesteś,jeśli nie znasz całości zdarzenia to się nie wypowiadaj,kierowca CC został ukarany za popelnione wykroczenie,mandatu nie kwestinuje,problem jest w tym że ta druga osoba mogła tez popełniać wykroczenia,kierowcva CC tego nie zgłosił na miejscu.Nie znasz całości to sie nie wypowiadaj,a tłumaczenie że był zdenerwowany to jest dobre ale strej babci.Jak jestes nerwowy to trzeba duzo chodzić.Kierowanie pojazdem to jest przywilej a nie obowiazek.
            • Gość: ona Re: Policjant czy bandyta IP: 212.87.234.* 06.01.07, 11:51
              Nie znam całości zdarzenia ale się wypowiem bo o ile dobrze zrozumiałam art.
              kierowca CC został zatrzymany przez patrol drogówki w Srocku i został ukarany
              mandatem za stworzenie niebezpiecznej sytuacji na ulicy w Częstochowie. Mam
              rozumieć , że ten patrol widział to zdarzenie?? :)) Problem jest więc chyba
              bardziej złożony niż Ci się wydaje. Czy jak ja powiem patrolowi, że w K-ach
              citroen o nr rej. ..... stworzył niebezpieczną sytuacje na drodze to też
              kierowca zostanie ukarany?? A może są równi i równiejsi?? No właśnie a kto w tej
              sytuacji był najbardziej nerwowy?? .. żeby aż jechać do Srocka za facetem?? No
              tak zgodzę się jednak z Tobą , że niektórzy , skoro są tacy nerwowi powinni
              zostawić swoje "citroeny" i dużo chodzić bo kierowanie pojazdem to przywilej ...
            • kierowfca Re: Policjant czy bandyta 06.01.07, 13:02
              Myślenie to jest dopiero przywilej, znam kiku policjantów i wiem jak
              funkcjonuje "firma" więc nie chrzań i wracaj do flaszki.
              • Gość: Kant Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:21
                widocznie znasz nie wszystkich, paru imbecyli lub łapowników nie tworzy całej
                Policji, nie wszyscy myślą tylko o "flaszkach". Jeżeli wszyscy byli by tacy jak
                myślisz to byś nawet cymbale nie wyszedł na ulicę. Ciekawe skąd wiesz jak
                funkcjonuje "firma" co jesteś kapusiem na usługach Siary czy co?.
                PS. a wracając do biedaka w CC widąc jak niektórzy obsługują samochody to mam
                wrażenie że komisja egzaminacyjna na prawo jazdy jest bardziej skorumpowana niż
                cała policja, służba zdrowia i zawody prawnicze razem wzięte !!!
                • Gość: zzt Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:57
                  Gość portalu: Kant napisał(a):

                  > widocznie znasz nie wszystkich, paru imbecyli lub łapowników nie tworzy całej
                  > Policji, nie wszyscy myślą tylko o "flaszkach". Jeżeli wszyscy byli by tacy
                  jak
                  >
                  > myślisz to byś nawet cymbale nie wyszedł na ulicę. Ciekawe skąd wiesz jak
                  > funkcjonuje "firma" co jesteś kapusiem na usługach Siary czy co?.
                  > PS. a wracając do biedaka w CC widąc jak niektórzy obsługują samochody to mam
                  > wrażenie że komisja egzaminacyjna na prawo jazdy jest bardziej skorumpowana
                  niż
                  >
                  > cała policja, służba zdrowia i zawody prawnicze razem wzięte !!!

                  Wyszedłby na ulice, wyszedł by bo "policja nie może być wszędzie" - te słowa
                  powtarza przynajmniej trzy razy w miesiącu każdy komendant, a najgłośniej jak
                  się coś stanie. Ty chyba niezbyt wnikliwie słuchasz przełożonych.
                  zzt
                • kierowfca Re: Policjant czy bandyta 06.01.07, 16:22
                  Część imbecyli, część pijaków, część łapowników i normalni ludzie, którzy
                  pracują w firmie uciekają jeśli tylko mają gdzie.
                  Kapuś gdyby wiedział jak funkcjonuje ten bajzel to by nim nie był tak więc
                  troszke ci się adresy pomyliły,a skoro Ty stary pieswierny swej budzie nazywasz
                  informatora "kapusiem" to ciekawe jak firma ma działać normlanie, ba zapewne
                  uważasz, że jak ktoś zawiadomi policję anonimowo też jest kapusiem.
                  Co do znajomości policjantów to właśnie znam tych normalnych bo z imbecylami
                  twojego pokroju się nie zadaje.
    • Gość: kierowca Policjant czy bandyta IP: *.eranet.pl 06.01.07, 10:12
      narazie znamy relację jednej strony konfliktu,może warto by było aby
      wypowiedziała się druga strona,aby ocenić jak było naprawdę.zawsze pozostawała
      możliwość odmowy przyjęcia tego mandatu i poprosić o rozpatrzenie przez sąd.
      • Gość: FUGA Re: Policjant czy bandyta IP: *.gre.pl 06.01.07, 10:19
        Ja już widzę relację drugiej strony, oni są jak zawsze niewinni i tak kota
        odwrócą ogonem, że sprawa szybciutko ucichnie. Standart, zawsze tak kończą afery
        z udziałem stróżów prawa...
    • Gość: omnipotentny przyjął mandat więc jest po zawodach IP: *.cn.com.pl 06.01.07, 10:51
      Gdyby nie przyjął mandatu i sprawa trafiła do sądu, oczywiście by wygrał.
      Natomiast wątek złamania przez policjantów z drogówki prawa to oddzielna
      kwestia i można domagać się jej wyjaśnienia.
      • kierowfca Re: przyjął mandat więc jest po zawodach 06.01.07, 13:05
        Sądy w 99% przyznają racje policji oczywiście ze względów czysto
        ekonomicznych... więc ta wygrana nie taka pewna jest.
    • Gość: qwe Policjant czy bandyta IP: 217.153.246.* 06.01.07, 11:06
      Oni nadają sie do serwowania hamburgerów i robienia za TAXI.
      • Gość: Tomcio Re: Policjant czy bandyta IP: 212.87.244.* 06.01.07, 11:49
        Burki to sie tylko nadają do sprzatania kraweznikow i na otwieracze do
        ziemniakow mam w rodzinie jednego i to jest pomylka genetyczna az wstyd sie
        przyznac tepy lebi tyle bo normalni ludzie nie pracuja w takiej firmie....
        • Gość: . Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 12:03
          VGość portalu: tv napisał(a):

          > to jest taki haracz od sprzętu nałożony przez państwo <
          może nie aż tak
          ale faktem jest(wg art.), że zastraszono człowieka"zastrszono" pani rzecznik
          Policji, a wczesniejsze wyczyny "policjanta" w cywilu nie na służbie to
          zbrodniczy napad i w tym napadzie uczestniczyli pózniej funkcjonariusze
          wypisujący mandat.To jest ewidentny napad.To moje zdanie po przeczytaniu art.GW
          jak było rzeczywiście? trzeba wyjaśnić bardzo szybko i podać do wiadomości w
          formie jak ww art.
      • Gość: Brassil Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 11:55
        Prawda jest taka ze policja to swiete krowy ktore widza tylko pieniadze punkty i
        awanse. Zatrzymał mnie policjant w miejscowosci Secemin pod pretekstem
        przekroczenia predkosci, zaprosil do radiowozu i gadka nie szkoda panu
        samochodu tak szybko pan jezdzi,wiec pytam sie o ile przekroczylem predkosc a
        on nie moge powiedziec gdyz nie rozstawilem radaru ale za szybko. I w dodatku
        bez pasow,co bylo klamstwem gdzyz w pasach to ja jechalem zapinam je odruchowo
        juz taki nawyk zawodowy. Mowie mu przeciez jechalem w pasach a on na to nie
        prawda wiec co robimy? zadal pytanie. Przez mysl mi przeszlo jedno chce w lape
        ale ja nie unioslem sie honorem i nie przyznalem sie do wykroczenia. Spotkalismy
        sie w sadzie grodzkim zlorzyl zeznania ja swoje, sad oglosil ze nie mam podstaw
        nie wierzyc policjantowi i tyle. Moglem mu dac w lape 30zl i po sprawie a tak to
        150 zl plus koszty sadowe 100zl dojazd do Wloszczowy dzien wolny w pracy . Tyle
        mnie kosztowal honor no coz madry Polak po szkodzie.Jak tu nie miec awersji do
        policji , oni chca wspolrzyc z obywatelem Dzieki...
        • Gość: . Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 12:48
          Gość portalu: Brassil napisał(a)...... ,a może te sprawy łączą się ze sprawą
          policjantów wymuszających łapówki o czym ostatnio donosiły mędia,może to taki
          niedobry trend w naszym okregu? Miejmy nadzieję, iż odpowiednie służby państwowe
          rozwiązą te sprawy też biorąc pod uwagę(a napewno czytają posty) skarżących się
          na forum osób na działalność służb policji,straży gminnych,..P.
          • Gość: hmm Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 15:20
            Byc strozem prawa to jest pomysl durny , pier.dolmy wszyscy razem policyjne
            ku.rwy
    • Gość: Lekarz-psychiatra Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 16:13
      Jeżeli policjant zachowywał się tak jak opisano w artykule, to powinien się
      leczyć. Stan jego nerwów świadczy o nieprzydatności do zawodu policjanta!

      Jeżeli przełożony tego policjanta nie skieruje go na badania psychologiczne, to
      będzie to skandal. Czuję się zagrożony faktem, że tacy ludzie pracują w policji
    • Gość: gość Policjant czy bandyta IP: 89.174.23.* 06.01.07, 16:48
      Można się odwołać od mandatu do Sądu w terminie przewidzianym w postępowaniu o
      wykroczenia.bo jak sądzę z opisu to było wykroczenie. Skarga to słabość. Można a
      nawet trzeba było pisać do warszawki bo to tu to łeb ukręcą, powiedzą jaki to
      wspaniały stróż prawa itp. Nieraz lepiej mieć ten wnioch niż M.K.K. Ciekawe by
      było postawienie zarzutów przez lodziarzy w tym przypadku?
    • por1 Policjant czy bandyta 06.01.07, 18:23
      Kolesie policjanci, kolesie doktory, kolesie panółw K2 na prezesa NBP , kto tej
      bandzie sie przeciwstawi. Ziobro rusz du.... i zrob coś
    • Gość: Dora Re: Policjant czy bandyta IP: *.range86-137.btcentralplus.com 06.01.07, 18:59
      OK A SKAD WIECIE , ZE ze kierowca mowi prawde, moze to on blokowal citroena i
      nie pozwalal mu sie wyprzedzic , jak sadzicie??????? czy gdyby ktos robil mu
      takie kuku , jak rzekomo teraz opowiada , to przyjal by mandat???? jAK PRZYJAL
      TO WIDOCZNIE CZUL SIE WINNY , ale pojechal do domu , pogadal z rodzinka
      I TERAZ odkreca sprawe. Myslcie troszke Panowie ,
      • Gość: FUGA Re: Policjant czy bandyta IP: *.gre.pl 06.01.07, 19:40
        Dora, to jak Ty byś mnie blokowała, to mam prawo Cię ścigać, próbować zepchnąć
        itd ? Popełnił błąd na drodze, ale czy to usprawiedliwia do takiej vendetty? I
        jeszcze do tego ,,stróż prawa". Sama pomyśl i dopiero zabieraj głos...
        • Gość: Dora Re: Policjant czy bandyta IP: *.range86-137.btcentralplus.com 06.01.07, 21:00
          Fuga , moze nie do konca mnie zrozumialas ,pisze , ze nie wiemy jak to bylo,
          moze gosc po prostu chce sie wykrecic z manadatu i mowi o spychaniu , itp.
          Moj maz jest policjantem w drogowce , uwierz, ludzie takie rzeczy czasem mowia
          by wykrecic sie z przewinienia....... , A gazeta ???? Kocham wyborcza , ale
          dodatek CZESTOCHOWSKI to jej naslabsza czesc, brak w nim rzetelnej
          informacji , za to wiele sensacji. Pozdrawiam Dora
          • kierowfca Re: Policjant czy bandyta 07.01.07, 12:56
            A policjanci jakie rzeczy wymyślają żeby komuś dolożyć to nawet sobie sprawy
            nie zdajesz bo mąż ci o tym nie mówi, zresztą wśród policjantów jest
            solidarność zawodowa, zawsze zwykły człowiek będzie na straconej pozycji.
            Nawet na forum policjantów można przeczytać jak np. jeżdżą bez przednich tablic
            rejetracyjnych w razie złapania przez fotoradar...
          • Gość: Grzesiek Re: DLA DORY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:19
            Pomyśl trochę to nie boli. Jakby gliniarz nie miał złych zamiarów to po co
            jechał za nim do Srocka zamiast do domu swojego ? A co by zrobił jak by nie
            było patrolu ? Zbił Go,zastrzelił ?
    • Gość: gość Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:26
      Relacja wg. mnie bardzo jednostronna.Prawda przeważnie leży po środku. Nie chce
      mi się do końca wierzyc że całe zdarzenie miało dokładnie taki przebieg jak
      opisuje to "Wyborcza" bo:
      1. sam bohater przyznaje sie że zajechał drogę, ale kto z nas nie miał takiej
      sytuacji na ulicy, kończy się to co najwyżej na zatrabieniu lub mignieciu
      światłami na "gapowicza" i pojechaniu każdego samochodu w swoją stronę. Tutaj
      kierowca "citroena" jechał za "CC" kilka kilometrów, a więc jakis powód miał, bo
      w innym przypadku komu by sie chciało i po co, zwłaszcza w Wigilę?!
      2. kierowca "CC" twierdzi że drugi pojazd chciał go zepchnąc z drogi do rowu i
      oślepiał światłami. A powiedzcie mi kto normalny chciałby uszkodzic swój i inny
      samochód narażac się na skutki zarówno prawne jak i finansowe takiej sutuacji?
      Światłami mozna zarówno oślepiać jak równiez sygnalizować np. prośbę o
      zatrzymanie innego samochodu. Wszystko to zalezy od okolicznosci i kontekstu w
      jakim sie poda taką informację w prasie
      3. kierowca "CC" mówi że bał sie , że to bandyci, ale skoro zatrzymali go już w
      Srocku, a obok radiowozu zatrzymał sie też "citroen" to mógł powiedzieć co się
      działo, jak zachowywał sie ten drugi kierowca. On jednak przyjął mandat. Mogł
      odmówic prosząc skierowanie sprawy do Sądu.

      Tak więc ja też mam prosbę aby "Wybiórcza" śledziła dalej ten temat. Oby nie
      okazało się że z bardzo krzykliwego tytułu i chaotycznego "artykułu" pana
      redaktora Gamonia nie okazała sie lipa.Ale w tedy o tym juz najpewniej sie nie
      dowiemy.

      Pozdr.
      • Gość: FUGA Re: Policjant czy bandyta IP: *.gre.pl 06.01.07, 21:39
        Dora więc nie mamy o czym rozmawiać, skoro Twój mąż jest w drogówce, to Twój
        obiektywizm jest wystawiony na próbę ;)
      • Gość: Policjant Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:40
        Jak przeczytałem niektóre wypowiedzi"bystrych ,wykształconych"obywateli RP to człowiek ręcę załamuje jaką ten kraj czeka przyszłość!!!!!!!!Będzie to kraj debili i głupoli!A może nie!Gdy ktoś usłyszy że policjant to zrobił lub coś innego niezgodnego z prawem to jest afera,a w Policji pracują tacy ludzie jakie jest nasze społeczeństwo.Szkoda dalej pisać......................................A jesli chodzi o gazete to poziom coraz bardziej marny.
        • Gość: przyjaciel policji Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:54
          Policjancie (baranie) akurat opowieść gościa z CC jest jak najbardziej
          przystająca do waszych zachowań. Przy czym jestem przekonany ze piszesz z
          rzetelnym przekonanim, bo po prostu nie spotkało cie nic takiego od kolesia. Ja
          juz byłem w sadzie bo patrol popelnił 7 wykroczen w stosunku do rozkaczu nr 7 z
          1995r a ja jedno przekroczenie prętkości. Patrol 3 osobowy, w sądzie 1
          policjant. Zeznaniaoczywiście jego ważniejsze bo mnie nikt nie chciał
          powiadomić jako świadka że zeznaje pod odpowiedzialnością. Tamtem kłamał pod
          odpow.karną więc dano wiarę jemu. Zrobili mnie w szmaty, że nie wiedziałem czy
          sie śmiać czy płakać, więc policjant zawsze będzie znaczył jedno
          Szkada dalej pisac idź złap w świetle kamer nożownika z Gubałówki, nie ważne
          kto to , potem go wypuścisz po cichu...
          • Gość: Policjant Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 10:43
          • Gość: Policjant Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 10:48
            "Przyjacielu policji" - to co opisujesz to są wierutne bzdury,takie zachowania w Sądzie podczas rozprawy to może bywają ale na amerykańskich filmach,a co do twojego zatrzymania przez patrol to niepiernicz głupot,gdybyś jechał jak ksiażka pisze to by cie nikt nie zatrzymywał.Prawdopodobnie jedynym pojazdem jakim się poruszałeś do tej pory to był wózek dziecinny pchany przez szanowną rodziocielkę,której pewnie do tej pory za mleko nie zaplaciłes!!!!!!!
            • Gość: przyjaciel policji Re: Policjant czy bandyta IP: 81.210.25.* 08.01.07, 14:43
              No to udało ci się mnie sprowokować do podania szczegółów, tak więc poczytaj
              miśku wychowany na amerykańskich filmach. Jestem pod 50. tak więc miałem szanse
              jeździć innym pojazdem niż wózek powożony przez mamusie. A i stać mnie natop.
              Napisałem że popełniłem jedno przekroczenie prędkości, ale miśki mają kłopoty
              ze składaniem liter więc się nie dziwie, że tego nie dałeś rady odczytać.
              Dokładnie miałem 128/70 na ograniczeniu przy krzyżówce szczerym polu. Natomiast
              nie przyjąłem mandatu bo w miśkowozie do którego mnie zaproszono po pokazaniu
              Rapid 1, była pęknięta przednia szyba i zapytałem kierowcę czy nie boi się ze
              mu policja zabierze dowód rejestracyjny. Poza tym misiek się nie przedstawił,
              nie oznajmił powodu zatrzymania, pozostali siedzieli w środku jak pierwszy
              podchodził do mojego auta, a więc nie prowadzili i nie ubezpieczali go.
              Zrobiłem im fotkę za powiadomieniem, bo aparat zawsze mam w aucie ( i dyktafon
              tez). Obrabiający mnie w aucie i jeden z dwóch na zewnątrz palili cigarety.
              Zaproponował mandat 200 zł. w raporcie pisanym tego samego dnia i sądzie po
              dwóch miesiącach było 100 zł. Byłem to w stanie pokazać na nagraniu że łże,
              skład sędziowski nie był chętny na odsłuchanie jego kłamstwa, bo jego
              poinformował o odpowiedzialności, a mnie odmówił przekazania takiej informacji
              nawet po moim życzeniu. Odbierał mi głos w chwili zadawania pytania świadkowi
              policjantowi. Oskarżyciel posiłkowy w stopniu kapitana odmówił przyjęcia
              nagrania z którego wynikało, że patrolowiec ( chyba sierżant) kłamie. Za moje
              zachowania chcieli mi puknąć maxa ( wtedy 1500), ale skończyło się na 300 wiesz
              czemu? Bo czuli że jak mi dadzą 301 zł to nie odpuszczę i powsadzam miśków za
              fałszywe zeznania. Dałem spokój ... do dziś nie wiem czemu.
              Miśkowi który brnął w kłamstwo w sądzie nogi drżały ze strachu – widziałem to.
              Dla mnie to tylko była zabawa dla niego w pewnym momencie walka o pracę i całe
              życie. Myślę że już nigdy nie skłamie w sądzie.
              Czy wiesz co to jest rozkaz nr 7 z 1995 ? To są właśnie wykroczenia miśków.
              Jeżeli nie zwróciłeś uwagi na tą informację w moim pierwszym poście to albo
              nie jesteś miśkiem albo od dwóch lat i to co pisze potrafisz zakwalifikować
              jako scenariusz.

              • Gość: xx Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 20:17
        • kierowfca Re: Policjant czy bandyta 07.01.07, 13:06
          Widać nie zauważyłeś, że praca policjanta na całym świecie to służba wymagająca
          poświęceń a nie praca jak każda inna, tak więc policjant to przykład dla innych
          jak powinien zachowywać się obywatel wobec czego proponuje zmiane miejsca pracy
          bo zaraz napiszesz, że tak mało zarabiacie itp, ale nikt nikogo nie zmusza do
          służby...
    • maro_81 Re: Policjant czy bandyta 06.01.07, 23:39
      ech..ja też ,gdyby jakiś lolek próboałby mnie zatrzymać na drodze taką metodą
      to próbowałbym dać nogę.a pan policjant nie miał koguta?jeśli taki gorliwy po
      słuzbie to powinien mieć niebieską lampkę do zamocowania na dachu.
    • Gość: motr Kierowca cinka musi sie nauczyc jezdzic!!! IP: *.proxy.aol.com 07.01.07, 10:20
      Moze w Srocku tak mozna zajezdzac a nie w CZ-WIE!!Niech sie chamy naucza
      jezdzic po naszym miescie.Wara od polijanta!!!
    • Gość: kierowca 2 Policjant czy bandyta IP: *.man.czest.pl 07.01.07, 10:26
      policji najłatwiej jest się wyżywać na kierowcach gdzie są gdy rowerzyści
      jeżdżą bez świateł lub piesi przechodzą w miejscach niedozwolonych.Wystarczy
      stanąć chiwlę na skrzyżowaniu ulic armii krajowej i kiedrzyńskiej gdy podjeżdża
      tramwaj lub autobus (walą w tedy pielgrzymki do reala po zakupy matki z dziećmi
      w wózkach przepychają się między samochodami ipt,)na kierowó kupuje się
      fotoradary itp. a co z innymi urzytkownikami dróg "świete krowy"podobno
      jesteśmy równi wobec prawa
    • Gość: gość Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 19:34
      Wiecie co tak czytam co piszecie i śmiać mi się chce, znacie historię tylko z
      jednej strony, skąd możecie wiedzieć jak było naprawdę, który z kierowców
      faktycznie zawinił. Opieracie się na opowieści jednego z nich (który według mnie
      nie jest bez winy, i w związku z tym ten artykuł, jak dla mnie dziwny bardzo)i
      wielce komentujecie, jacy Ci policjanci to bandyci. Mam nadzieję ze sytuacja
      szybko się wyjaśni i zobaczymy, kto faktycznie jest tu bandytą ....
      • Gość: anula Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 20:16
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Wiecie co tak czytam co piszecie i śmiać mi się chce, znacie historię tylko z
        > jednej strony, skąd możecie wiedzieć jak było naprawdę, który z kierowców
        > faktycznie zawinił. Opieracie się na opowieści jednego z nich (który według
        mni
        > e
        > nie jest bez winy, i w związku z tym ten artykuł, jak dla mnie dziwny bardzo)i
        > wielce komentujecie, jacy Ci policjanci to bandyci. Mam nadzieję ze sytuacja
        > szybko się wyjaśni i zobaczymy, kto faktycznie jest tu bandytą ....

        No to pogadaj gościu z tym policjantem z citroena żeby napisał na forum jak
        było i bedziemy znać historię z dwóch stron. Jak narazie to powiedział jak było
        kierowca z CC a policjanci ani me ani be i kombinują pewnie jaką by tu ścieme
        wstawić. Za to niektórzy poprawni politycznie nadają że znacie historie z
        jednej strony. A może tak powiecie skąd mamy znać drugą strone?
        • Gość: gość Re: Policjant czy bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 20:32
          Wiesz co bo ja wychodzę z założenia, że winni się tłumaczą, zobaczymy jak
          sytuacja się wyklaruje....!!!????
          Jak dla mnie wiele nieścisłości po pierwsze po jaką cholerę kierowca z cc
          przyjmował mandat, jeżeli czuł się taki zagrożony, że niby bał się, że to
          bandyta, jestem w 100% pewny, że zasięgnął porad pewny "bardzo mądrych" osób jak
          się odegrać na policjancie, po drugie jeżeli kierowca z Citroena to policjant,
          to najwidoczniej miał powody, że powiadomił policje o całym zajściu, i nie mówmy
          tu o tym jacy to oni są źli i niedobrzy, łapówkarze itd itp, bo coś mi się robi
          jak czytam coś takiego, jak są to źle jak ich nie ma to jeszcze gorzej. Ludzie
          opamiętajcie się.
          Ja też w każdej chwili mogę iść do Pana redaktora i opowiedzieć mu historię z
          drzewa sandałowego............
          Nie wiemy kto ma racje a kto nie, ale sposób w jaki osądzacie jest żenujący !!!!
          • ja_corka Re: Policjant czy bandyta 08.01.07, 10:36
            A wiadomo czy kierowca Citroena nie byl na podwojnym gazie/
            Nikt tego nie sprawdzil, a moze byc ze BYL
            zachowanie na to wskazuje
      • Gość: bm Re: Policjant czy bandyta IP: *.um.gov.pl 08.01.07, 13:54
        No szkoda, że jeszcze do niego nie szczelał. Fakt ktoś popełnił błąd, przyznaje
        się do tego, przyjmuje mandat. Tylko na jakiej podstawie ten mandat był
        wypisany, czy Ci policjanci widzieli sytuację na drodze? Czy ktoś sprawdził
        alkomatem tego policjanta? Jednak chyba coś tu nie gra co???
        • Gość: Ja... Re: Policjant czy bandyta IP: 212.160.86.* 08.01.07, 15:02
          Przechodzilem ul Dekabrystow na wysokosci ul.Ksiezycowej panowie policjanci
          chcieli dac mi mandat w wysokosci 150 zl za przekroczenie podwojnej ciaglej jest
          tam chodnik sugerujacy przejscie i od 30 lat mieszkancy tamtedy chodza.
          Nadmieniam ze do przejscia oznakowanego jest pow.100m. Byli arogancy i butni
          oznajmili mi ze oni w tym kraju stanowia prawo.Ztego co sie dowiedzialem byki to
          mlodz z prewencji byl to piatek przed wigilja godz. 21.
    • Gość: Eryk XI Re: Policjant czy bandyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 13:10
      Tu coraz częściej zamiast słowa "czy" możemy śmiało mówić słowo "to".
      Czyli wynika z tego niejasność.
      Policjant czy bandyta - nie zna przepisów prawa i nie stosuje się do niego.
      ( niektóry )Policjant to bandyta - chroniony przestępca, chroni przestępców,
      członek mafii itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka