skugge
12.01.07, 11:27
Przeczytalem dziś artykuł w GW o zatrzymaniu przestępcy na parkingu w Auchan.
Oczywiście po nagłówku domyśliłem sie kto jest autorem artykułu. Oczywiście
mój ulubiony pisarz fantasta - redaktor Mamoń!
Juz z początku nie dowierzałem temu co było napisane ponieważ wczoraj
slyszalem o tym zdarzeniu i nic podobnego sie nie zdarzyło(z relacji osoby
która była na miejscu zdarzenia), polecam również króciutką lekture na
stronie Śląskiej Policji www.policja.katowice.pl/aktualnosci2.php?
zdarz=9944
Jak zwykle red. Mamoń zabłysnął inteligencją, pomysłowością i wyobraźnią
godną mistrzów prozy( i grozy)! Pan Mamoń zapomniał najwyraźniej o
rzetelności i faktycznym przedstawianiu faktów, co gorsza kosztem rodziny
zatrzymanego. Dziecko w ostrzelanym samochodzie, policjancji wrzucający
granat HUKOWY!!! do samachodu, trupy na parkingu, strzelanina(rozumiem ze
gangster strzelał z samochodu który prowadził i w którym było dziecko i żona
a magazynki wkładał lewą nogą, oczywiście do karabinu maszynowego),
zatrzymany w rowie(pytam a gdzie tam jest rów na parkingu).
Chora wyobraźnia redaktora Mamonia zmusza mnie do tego aby PO RAZ DRUGI
zwrócic mu uwage ze nie pracuje dla gazety FAKT tylko podobno dla rzetelnej
GW! Panie Mamoń ! Niech się Pan zastanowi jak można takie bzdury pisać!
Powinno sie Pana ocenzurować a rodzina zatrzymanego powinna również Pana
podać do sądu o zmienianie faktów i oczerniane na łamach prasy. Nie raz
czytałem artykuły Pana Mamonia i po raz kolejny jestem wielce zbulwersowany
jak można takie kłamstwa wypisywać. Chyba minął sie Pan z powołaniem bo
pracuje Pan w dzienniku a nie w Fantastyce.
ps.Panie redaktorze niech Pan sobie przypomi co Pan pisał rok temu o
domniemanym zatrzymaniu domniemanego(wg Pana) gangsterze na placu
biegańskiego! Podobna historia - tłumy ludzi, mnóstwo policji, antyterroryści
i zatrzymanie w faceta w centrum miasta.
Niestety, ale musze pana ostrzec że żadna riposta nie będzie dobra ponieważ
doskonale wiem, że cała historia została zmyślona(tej osoby nawet nie było na
pl. biegańskiego).
A najgorsze jest to, że potencjalny czytelnik GW w to uwierzy jak zauważyłem
chociażby w pierwszego wpisu w wątku na ten temat - "Juz nigdy nie pojade do
Auchan".
Z poważaniem i niedowieżaniem jak Pan jeszcze może pracować jako redaktor!