blaida
25.02.07, 18:35
Kiedy przeprowadziłam się do Lublińca, chcąc poznać miasto i okolicę,
sięgnęłam po starą książkę. Przeczytałam w niej: "Lubliniec - miasto położona
w niecce bagiennej; klimat malaryczny..." Więcej nie czytałam bo te pierwsze
słowa wystarczajaco mnie zniechęciły (do miasta, nie do książki). Potem
wielokrotnie stwierdzałam, że coś w tamtych słowach było na rzeczy i jakieś
niewidzialne bagienne wyziewy mają wpływ na mieszkanców Lublińca. Przez tych
kilka lat mieszkania w Lublińcu nieraz miałam wrażenie, że coś nieuchwytnego,
mokrego, lepkiego mnie otacza i pozbawia energii. Minęło wiele lat nim się
uodporniłam na "nieckę bagienną, klimat malaryczny". Uważam, że w Lublińcu
mieszka wielu ludzi odpornych na bagienne wyziewy i aby ich było jeszcze
więcej - czego sobie i wszystkim życzę.
Tak napisał jeden z forumowiczów na forum na stronce www.forum.lubliniec.pl
Myślicie ze to prawda?