Gość: Piotr
IP: 213.199.204.*
31.03.07, 22:06
Dzisiaj wybrałem się do Częstochowy i jestem pod głębokim wrażeniem.
Częstochowscy kierowcy sa najlepsi na świecie. Gdy widać na ulicy samochód z
SC to można miec pewnośc że jegomośc za kierownica to prawdziwy mistrz, lepszy
niż Małysz. Sprawnie włącza się do ruchu, nie hamuje gwałtownie, zawsze, ale
to zawsze włącza kierunkowskaz, a lewy to nawet dwa razy. Potrafi wypuścic z
ulicy podporządkowanej oczekującego kierowcę, nigdy nie trąbi na innego
uczestnika ruchu, który nie zauwazył zmiany świateł, tylko BARDZO cierpliwie
oczekuje aż auto ruszy. Można nawet powiedzieć że służy mu pomocą. Jest miły,
uśmiechnięty, zawsze zgodnie z zasadami kodeksu ruchu drogowego zmienia pas,
nie powodując utrudnień w ruchu. Szczególną miłością darzy pieszych
uczestników ruchu, z niepohamowaną przyjemnością zatrzymując się przed
przejściem dla pieszych, zwanym powszechnie "zebrą". Znane są nawet przypadki,
że kierowca z SC potrafi wysiąść z swojego zawsze czystego samochodu i
przeprowadzić staruszkę - emerytkę przez jezdnię po pasach. Nigdy w sklepach -
super i hipermarketach nie parkuje swoim wspaniałym niemieckim wozem na
miejscu dla inawalidów. Ponado super kierowca z SC jest wzorem do
naśladowania, kiedy na warunkowym skręcie w prawo bez najmniejszego wahania
zatrzymuje się przed sygnalizatorem. Pozdrawiam wszystkich kierowców z
wspaniałych, wywoskowanych aut z magicznym SC