Gość: Activ
IP: proxy / 192.168.100.*
17.05.03, 13:37
Renata Czeladko (dziennikarka, ktora rozpetala afere w Gazecie w
sprawie klucza) i Halina Rozpondek maja chyba slabych pomocnikow
i inormatorow w Urzedzie Miasta.
Sorki, ale siedze w niektorych kregach dosc gleboko i wiem ze
sprawa z kluczem, byla juz wyjasniona i klucz byl odnaleziony
juz conajmniej dwa dni przed korowodem - wiec wypowiedzi pani
Rozpondek, ktora niby do ostatniej chwili (do piatku) nie byla
pewna czy klucz sie odnajdzie sa troszeczke smieszne. Pani
wiceprezydent albo ma pani slabych informatorow, albo tak samo
jak pani Renata Czeladko robi pani specjalnie afery pod Gazete
Wyborcza.
W sprawie wlamania do Wydziału Urzedu Miasta i kradziezy
komputerow wypowiadala sie pani (Halincia Rozpondek) ze bedzie
trzeba zamontowac kraty na parterze tego budynku. Tymczasem w
ostatnim artykule na ten temat autorstwa "MAM" dowiadujemy sie
ze w budynku sa kraty!!! Pani Halinko czy pani wogole wie co sie
w miescie dzieje ???
Co do pani Renaty Czeladko to wiem, ze w ostatnich dniach przed
Juwenaliami dzwonila do wielu moich znojomych (zwiazanych z
juwenaliami) i zadawala bardzo dziwne pytania, starajac sie
zmusic ich do ekscentrycznych wypowiedzi - aby miec sensacyjny
artykul na pierwsza strone, niestety nie udalo sie, wiec
wykreowala piekna historie na temat klucza, ktory rzekomo
zgubili studenci. BRAWO !!!