"ROZDZIOBANI"

IP: *.bis.czestochowa.pl 04.06.03, 09:25
Były, bo wywalony z roboty (i słusznie), z-ca dyrektora d/s technicznych MPK
w Częstochowie - pan Ryszard Raczek swego czasu obnosił się z zamiarem
powołania do życia stowarzyszenia osób pokrzywdzonych przez Prezydenta
Miasta. Miałoby się ono nazywać: Stowarzyszenie "Rozdziobani". Czy ktoś wie
jakie są dalsze losy tej chorej inicjatywy?
    • Gość: Hersey in Disguise Stowarzyszenie ludzi pokrzywdzonych przez T.Wrone IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 14:09
      Pod taka nazwa istnieje, a sam p. Raczek jezdzi samochodem oblepionym plakatami
      z haslem "Wrona musi odejsc, im szybciej tym lepiej". Wiem, bo znajomy jest
      jego sasiadem.
    • Gość: Raczek Re: 'ROZDZIOBANI' IP: 217.96.1.* 04.06.03, 17:22
      Autor tej inicjatywy zachorował juz kompletnie na głowę i obecnie leczy sie w
      domu wariatów przy ul Nowowiejskiego, między obuwniczym a barem Jedyny, czyli w
      lokalu częstochowskiego SLD. Podobno rozdziobał sobie czaszkę i chciał dotrzeć
      do mózgu by pofałdowac sobie zwoje - podobno nic tam nie znalazł.
    • Gość: Tekila Re: 'ROZDZIOBANI' IP: *.bis.czestochowa.pl 05.06.03, 10:28
      Pytanie do Redakcji:
      Wypowiedź z dnia 04-06-2003 z godz. 17:22 została usunięta. Dlaczego tak się
      stało? Czyżby powróciła cenzura???
      • Gość: redakcja Re: 'ROZDZIOBANI' IP: *.czes.gazeta.pl 05.06.03, 11:01
        To nie kwestia cenzury, ale dobrych obyczajów. W tekście tej wypowiedzi pisano
        o znanej z nazwiska osobie jako o chorej psychicznie. To obraźliwe. Pozdrawiamy
        • Gość: Tekila Re: Do Redakcji: IP: *.bis.czestochowa.pl 05.06.03, 11:13
          Dziękuję, wyjaśnienie Redakcji przyjmuję do wiadomości.
        • Gość: Tekila Re: 'ROZDZIOBANI' IP: *.bis.czestochowa.pl 12.06.03, 10:51
          Gość portalu: redakcja napisał(a):

          > To nie kwestia cenzury, ale dobrych obyczajów. W tekście tej wypowiedzi
          pisano o znanej z nazwiska osobie jako o chorej psychicznie. To obraźliwe.
          Pozdrawiamy
          >
          We wczorajszym wydaniu katowickiej edycji Super Expresu ukazał się artykuł
          Piotra Wróbla:

          ROZDZIOBAŁ MNIE WRONA

          Były dyrektor MPK założył stowarzyszenie, które ma bronić urzędników
          zwolnionych przez prezydenta Częstochowy. Ryszard Raczek, długoletni dyrektor w
          częstochowskim Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym założył
          Stowarzyszenie "Rozdziobani". W ten sposób chce się bronić po dyscyplinarnym
          zwolnieniu z pracy przez prezydenta Tadeusza Wronę.

          Były dyrektor, elegancko ubrany: w krawat i marynarkę podejmuje nas w siedzibie
          Stowarzyszenia, czyli w domu, na kanapie. Nie chce zdradzić, kto jeszcze należy
          do tajemniczej organizacji. - Są inne osoby, ale nie chcą, żeby ich nazwiska
          pojawiały się w prasie - tłumaczy. - Pewnie trzeba będzie im zrobić
          przeszkolenie z odwagi.

          Nie ma już nic do stracenia. Został zwolniony dyscyplinarnie razem z dwójką
          innych członków Zarządu MPK. Władze miejskie zarzucają im rażące niedbalstwo.
          M.in. kupowanie części do autobusów bez organizowania przetargów i prowadzenie
          firmy w ten sposób, że "trzeci rok z rzędu spółka kończy stratą".

          Dyscyplinarne zwolnienie oznacza brak prawa do zasiłku. - Żyję z oszczędności i
          z tego, co zarobię jako rzeczoznawca samochodowy - wyjaśnia podziobany dyrektor.

          Jest kolejną osobą, która została odwołana z pełnionej funkcji przez nowego
          prezydenta miasta. Pracę stracili lub już niebawem stracą szefowie Miejskiego
          Ośrodka Pomocy Społecznej, Muzeum i dwóch wydziałów magistratu. Wśród
          zwalnianych jest też dyrektor Teatru Dramatycznego, Marek Perepeczko.

          Jak dotąd żadna z tych osób nie zdecydowała się przystąpić do "rozdziobanego"
          dyrektora. -ĘNie, polityka mnie nie interesuje - ucina rozmowę były prezes MPK,
          Roman Wydymus. - Jeszcze nie słyszałam o takim stowarzyszeniu - dziwi się
          zawieszona w funkcji dyrektora Muzeum, Iwona Młodkowska-Przepiórkowska.

          W Urzędzie Miasta osoba Ryszarda Raczka wzbudza spore emocje. Kiedy pojawia się
          w magistracie, towarzyszy mu obstawa strażników miejskich. - Niepotrzebnie, ja
          jestem kulturalnym człowiekiem i wiem, jak się należy zachować - przekonuje. I
          zaznacza: - Dlatego pierwszy prezydentowi się nie kłaniam, bo jestem od niego
          starszy.

          Były dyrektor nie rozstaje się z brązową walizeczką. Nosi w niej ważne papiery,
          z których ma wynikać, że został pokrzywdzony przez władze. - Po 40 latach pracy
          zostałem wyrzucony na bruk bez prawa do zasiłku. To nieludzkie, jak zostałem
          potraktowany - żali się.

          Przed Sądem Pracy wytoczył władzom miasta proces o niesłuszne zwolnienie.
          Wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa. Następna została wyznaczona na wrzesień.

          Ryszard Raczek uważa, że został skrzywdzony. Niemal codziennie przesiaduje pod
          gabinetami magistrackich urzędników. Zabiera głos na sesjach Rady Miasta. Chce
          przekonać innych, żeby wstąpili do jego Stowarzyszenia.

          - Prezydent Wrona nie wypowiada się na ten temat - usłyszeliśmy w biurze
          prasowym Urzędu Miasta. - Miejsce osób dziobniętych jest w klinice - zamyka
          temat Jarosław Kapsa z biura prasowego Urzędu Miasta.

          Piotr Wróbel

          Szanowna REDAKCJO! Co Ty na to?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja